Gość: lilka
IP: 212.180.147.*
17.03.03, 13:01
Ja tez widzialam zeszlej zimej wspaniala sowe, w nocy, na polnej drodze w
okolicach Olsztyna. Nie przyszlo mi do glowy, ze jest to takim wydarzeniem.
Mamy tam gospodarstwo nad jeziorem - jak na razie niemalze w gluszy. Wczoraj
np obserwowalam cztery drapiezne ptaki. Nie potrafie niestety okreslic czy
to byly orly czy myszolowy . Krazyly nad moja glowa wydajac trudny do
opisania krzyk ktory to wlasnie przyciagnal moja uwage.Najwyrazniej byly
zdegustowane moja jaskrawa czapka...Troche pozniej przelatywal nad nami
klucz zurawi, a w sobote labedzie. Oprocz tego sa tam bobry, lisy, zielone
jaszczurki, zaby (w tym chba rowniez rzekotki), oczywiscie zajace, dziki,
sarny itp. Niestety, na ten wspanialy zakatek i jego mieszkancow podpisano
juz wyrok smierci. Wlascicielem ogomnych niezagospodarowanych
(popegeerowskich)terenow wokol jeziora jest AWRSP. Zamierza je podzielic na
male dzialki i sprzedac.W zwiazku z tym gmina przygotowuje nowy plan
zagospodarowania przestrzennego i zmiane przeznaczenia tych ziem na
rekreacyjne. Nie musze chyba dodawac co to oznacza: setki domkow i budek i
kompletna dewastacje okolicznych terenow. Sterty smieci i innych
zanieczyszczen. A gdzie w tym wszystkim ochrona srodowiska? Zanosi sie na
prawdziwa tragedie.