Dodaj do ulubionych

upiorne cwierkanie

13.06.03, 19:16
dlaczego wrobel potrafi siedziec na jednej galezi caly dzien i cwierkac
monotonnie, donosnie i wnerwiajaco caly dzien? o czym on tak nawija, gody to
czy co? nie pogonie przeciez istotki bo to slodycz sama ale zeby tak caly
dzien jedno i to samo cwir cwir?
Obserwuj wątek
    • Gość: malina Re: upiorne cwierkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.03, 19:35
      Gdy nie możesz zmienić tego co Cię denerwuje ,zmień stosunek do tego.Wróbli nie
      wybijesz pokochaj je.
    • uwazna Re: upiorne cwierkanie 13.06.03, 19:53
      swebe napisała:


      > ale zeby tak caly dzien jedno i to samo cwir cwir?

      Ciesz się, że Ci jeszcze ćwierka. Wróble są w odwrocie. Jest ich coraz mniej.
    • kicia7 Re: upiorne cwierkanie 13.06.03, 21:48
      Przez cały dzień to frajer. U mnie pod oknem siada na krzaku całe stadko i
      zaczyna rozhowory o PIĄTEJ RANO!!! Jeszcze trochę i wytnę krzak, albo kupię
      broń palną!!!
      • Gość: Misia Re: upiorne cwierkanie IP: *.wcp.pl 13.06.03, 21:58
        Jak wam może przeszkadzać ćwierkanie ptaków?! I jak można nazwać
        ćwierkanie "upiornym"?!
        No chyba, że ktoś woli ryk silników, dzwonienie tramwajów po szynach i balangę
        u sąsiadów z muzyką na cały regulator.

        • swebe Re: upiorne cwierkanie 14.06.03, 12:49
          ja najbardziej lubie cisze, a ptaszki jak mowilam istotki slodkie, ktorych nie
          pogonie wiec prosze mi nic nie imputowac.
          pytanie bylo raczej ornitologiczne wiec jeszcze raz dlaczego wrobel tak cwierka
          caly dzien?
          • piasia Re: upiorne cwierkanie 16.06.03, 11:47
            Wiersz chyba Tuwima, śpiewany przez Niemena:

            Wróbel idiota, głupszy niż się zdaje
            strojny barwną krajką, z głową jak makówka
            nieprzyjaciel kota, ojciec pięciu jajek
            z których każde jajko pełne jest półgłówka

            przyparty do drzewa pierezm brudnosinem
            toczy głośne swary z innym znów kretynem
            po czym spiewa śpiewa głupstwa nie do wiary
            po czym śpiewa śpiewa głupstwa nie do wiary....


            (chyba nie lubił wróbli)
            • Gość: ptasik Re: upiorne cwierkanie IP: 213.25.141.* 16.06.03, 14:21
              Wprawdzie nie dodałeś czy rok cały, ale po mojemu to może być podrostek
              dokarmiany jeszcze przez rodziców, albo z pierwszego lęgu. Jego rodziciele
              zajęci następnymi jajkami albo i pisklakami z kolejnegolęgu nie zwracają już na
              niego uwagi, a on nie może się z tym pogodzić. Czy smutno ćwierka też nie
              napisałeś.

              Kicia7, Ty, broń palną na wróble?! No nie po Tobie bym się tego nie spodziewała

              Pozdrawiam
              Katula
              • kicia7 Re: upiorne cwierkanie 16.06.03, 19:33
                Gość portalu: ptasik napisał(a):

                > Kicia7, Ty, broń palną na wróble?! No nie po Tobie bym się tego nie
                spodziewała
                No przecie jej jeszcze nie kupiłam. Tak sobie tylko marzę obudzona i niewyspana
                o piątej rano.
            • de_mi Re: upiorne cwierkanie - do Piasi... 16.06.03, 18:11
              Piasiu, to co cytujesz, to wiersz Marii Jasnorzewskiej-Pawlikowskiej
              pt. "Ptaszek" .
              to tyle w kwestii formalnej ;)

              A teraz coś z Frosta...

              " W pobliżu domu śpiewał wciąż i spiewał:
              Pod wieczór, przyznam, zdrowo mnie rozgniewał.

              Wyszedłem na dwór:- Skończ już, mam cię dosyc!-
              Klasnąłem w dłonie, próbując go spłoszyc.

              Złośc nie na miejscu: czy śpiewak z gałązki
              Winien jest, ze ma repertuar wąski?

              A zresztą zawsze po złej stronie stanie,
              Kto chce uciszyc czyje bądź śpiewanie."

              Wpisałam się - ku pamięci... Swebe :)))

              De_mi

              • piasia do De-Mi 17.06.03, 09:54
                Podziwiam Twoją znajomość poezji!

                A kto pisał "kochajcie wróbelka, dziewczęta. Kochajcie, do jasnej cholery!" ?
                • de_mi Re: do De-Mi 17.06.03, 19:45
                  Piasiu, nie to, żebym się tak długo zastanawiała nad odpowiedzią, ale dopiero
                  co wróciłam z pracy :))
                  Oczywiście autorem jest Mistrz dwojga imion: Konstanty Ildefons .
                  Oj, aż mnie korci, żeby cytować ciąg dalszy, ale obawiam się, że swebe nie z tą
                  myślą załozyła ten wątek ;)

                  Mam płytę z muzyką relksacyjną przeplataną odgłosami natury. Są tam i
                  głosy ptaków, czasami dość zaskakujące np. kwakanie i chlupotanie się kaczek w
                  wodzie :)
                  A już odgłosy burzy i przeciągłe wycie wilka zrelaksowało mnie całkowicie :))

                  Cwierkanie wróbelka to przy tym sielanka.

                  Pozdrawiam.
                  De_mi
    • Gość: XXL Re: upiorne cwierkanie IP: *.echostar.pl 17.06.03, 20:26
      :-))
      A u mnie spiewy zaczynają się już o 2 - 3-ciej nad ranem !!
      Jak jedne skończą to inne tam zaczynają, te późniejsze.

      To niewiarygodne jaki hałas mogą robić te maludy.
      Ale od 5,6 to zaczynają się inne odgłosy.
      Samochody, rozklekotane ciężarówki, pohukiwania dwunożnych.

      Ech, jak mam być szczery już wolę to ćwierkanie.............
      • Gość: kluba1 Re: upiorne cwierkanie IP: *.we.client2.attbi.com 17.06.03, 20:36
        Wlasnie, u mnie cwierkaja juz od 4-tej nad ranem albo nawet wczesniej. W
        okolicy jest duzo kosow i jestem przekonana , ze jest jeden " przestawiony" na
        inna pore dnia bo ten jeden spiewa CALA NOC !! :-( Dobrze, ze wrony budza sie
        troche pozniej :-))
        • Gość: XXL Re: upiorne cwierkanie IP: *.echostar.pl 17.06.03, 21:21
          Gość portalu: kluba1 napisał(a):

          > Wlasnie, u mnie cwierkaja juz od 4-tej nad ranem albo nawet wczesniej. W
          > okolicy jest duzo kosow i jestem przekonana, ze jest jeden " przestawiony" na
          > inna pore dnia bo ten jeden spiewa CALA NOC !! :-( Dobrze, ze wrony budza sie
          > troche pozniej :-))

          Wracam nieraz późno do domu, to gdy teraz już koło 3 nad ranem świta,
          zaczyna się ostry koncert.
          Ale każde ma swoją porę, jak jedne kończą to inne zaczynają, lub
          jeszcze wspólnie trochę dają czadu.
          A w nocy jak jest cisza, to wydaje się to ćwierkanie jeszcze głośniejsze.
          Kiedyś będę musiał zarwać noc i poobserwować (i posłuchać) kto
          i dlaczego się tak wydziera....
          :-)
    • Gość: a_za Re: upiorne cwierkanie IP: *.res-polona.com.pl 18.06.03, 11:09
      swebe napisała:

      > dlaczego wrobel potrafi siedziec na jednej galezi caly dzien i cwierkac
      > monotonnie, donosnie i wnerwiajaco caly dzien? o czym on tak nawija, gody to
      > czy co? nie pogonie przeciez istotki bo to slodycz sama ale zeby tak caly
      > dzien jedno i to samo cwir cwir?

      Znam ten rodzaj ćwierkania. Bardzo ostry, przenikliwy i monotonny. Wydaje mi
      się, że tata wróbel daje w ten sposób znać - to mój teren, nie podchodź. Młode
      też potrafią dać się nieźle we znaki. A najbardziej krzyczą jak czują
      niebezpieczeństwo, ale wtedy krótko. Są niezwykle odważne i zadziorne. Moja
      kotka dostaje nerwicy, bo w pobliżu balkonu jest gniazdo i co wyjdzie, to
      wróble prawie jej na głowie siadają, a tak przy tym przeklinają, że po dwóch
      minutach zwiewa do mieszkania. Doskonale cię rozumiem. Uwielbiam podglądać
      przyrodę, ale w przyzwoitej dla ludzi porze dnia. Jak o piątej rano słyszę to
      upiorne ćwirrr! ćwirr! to nóż w kieszeni mi się otwiera. A do tego młode sroki
      zrobiły sobie z mojego eternitowego daszku nad oknem ślizgawkę. Siedzi sobie
      kilka na ogniomurku i po kolei spadają z hukiem na pochyły daszek i zjeżdżają.
      O 6 rano. Bombardowanie. Walę kijem od szczotki w daszek od spodu i mam pół
      godziny spokoju, bo są takie ciekawe co się dzieje, że przez ten czas wtykają
      łebki do pokoju i oglądają mnie, na szczęście wydziwiają po cichu. Mieszkam
      koło parku, więc atrakcji mam co niemiara. Mój znajomy leśniczy, przyjechał w
      odwiedziny z borów tucholskich (mieszka w samym środku lasu) i po nocy
      spędzonej u nas pytał jak my możemy spać.
      Życzę wytrwałości. W czasie lata będzie trochę spokojniej.
      • swebe Re: upiorne cwierkanie 18.06.03, 17:26
        och, dziekuje wszystkim ptaszaczom,(no nie wiem ptasznikom chyba nie
        powinnam;)) za obszerne wytlumaczenia okraszone poezja.
        wlasciwie juz sie przyzwyczailam i kocham wrobelka:)
        • ptasik Re: upiorne cwierkanie 18.06.03, 18:44
          Tak trzymaj....
          Katula
    • Gość: Indira Re: upiorne cwierkanie IP: *.karlino.sdi.tpnet.pl 18.06.03, 21:16
      A ja śpię w pokoju z papugami, które rano budzą mnie bardzo przenikliwym
      ćwierkaniem. Co Ty na to?
      • Gość: kluba1 Re: upiorne cwierkanie IP: *.we.client2.attbi.com 18.06.03, 21:37
        Gość portalu: Indira napisał(a):

        > A ja śpię w pokoju z papugami, które rano budzą mnie bardzo przenikliwym
        > ćwierkaniem. Co Ty na to?

        A ja mam koty ktore nie cwierkaja ale o 4:00 rano zaczynaja lizac mi stopy,
        nos ,uszy , biegac , mruczec - co ty na to??
        • Gość: ptasik Re: upiorne cwierkanie IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.06.03, 23:18
          U mnie za oknem- wróble, sroki i pies sąsiadów, a w domu mój własny - chodzi sapie, podlizuje, żeby go wypuścić...
          Da się żyć...

          Jedyne co mi przeszkadza to furkot przejeżdżających samochodów...
          Pozdrawiam
          Katula
          Przedstukacze (bo trudno mówić o przedmówcach :-))), a kto co na to? ja czy swebe? :-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka