Dodaj do ulubionych

Króliczek

10.10.07, 22:35
Zostałam obdarowana królikiem miniatórką. Nie jest on "nowy" po prostu pewna
osoba chciała się go pozbyć i zwierzątko to jest bardzo zaniedbane. Ma okropne
posklejane pod brzuszkiem i pupą:) kołtuny-wiadomo czym... okropne... Wiem, że
królików nie wolno kapać, można tylko delikatnie przemyć przegotowaną wodą,
ale nie mam pojęcia jak sie tego pozbyć. Gdzieniegdzie dałoby się wyciąć razem
z sierścią, ale w pewnych miejscach nawet to jest niemożliwe. Króliczek ma
taką puchową sierść i to co się dzieje pod jego brzuszkiem jest istna
tragedią. Bardzo mi go szkoda, nie dla siebie, ale głownie dla niego muszę coś
z tym zrobić. Czytałam, że króliki bardzo dbają o higienę i rzadko się zdarza
żeby coś z tym było nie w porządku, a on musiał chyba nigdy nie mieć
zmienianego sianka. Mam go od dziś, dostałam w jego pierwotnej klatce i jak mu
tam sprzątałam to chyba więcej było odchodów niż tego co powinno być, aż cud,
że on żyje.
Proszę życzliwych o jakieś porady
Obserwuj wątek
    • hania261 Re: Króliczek 10.10.07, 22:48
      To co mozesz wyciac to wytnij a pozniej go umyj myjka w
      przegotowanej wodzie, osusz i jak sie da to wyczesz zeby sie nie
      porobily koltuny, jak trzeba to trzeba :( Co to za ludzie, ze
      doprowadzili krolika do takiego stanu, trzymam kciuki za kroliczka i
      ciesze sie, ze do Ciebie trafil. Pzdr. i pomiziaj go ode mnie.
    • lu221 Re: Króliczek 10.10.07, 22:53
      Biedaczek mały.
      Ale spokojnie, doprowadzisz go do stanu używalności :)
      Różne zabiegi na króliczkach nie są zbyt łatwe, ale koniecznie, jak pisałaś,
      przemyj go wodą. Jeśli Ci pozwoli, możesz powycinać kłaczki.
      Jeśli nie, udaj się to weterynarza - mój kiedyś pomógł mi w podobnej sprawie.
      Pamiętaj też, żeby przyciąć małemu pazurki (to też najlepiej wet, jeśli sama
      nigdy tego nie robiłaś).
      Co poza tym...
      Ja swojego królika trzymałam przede wszystkim na trocinach, do tego mnówstwo
      sianka - traktował je jako jedzenie i jako posłanie :)
      A takie wiórki jest łatwo usunąć po zabrudzeniu (nawet taką łopatką jak do
      kocich kuwet).
      Poza tym, pamiętaj żeby zawsze miał dostęp do wody - można kupić takie sprytne
      poidełka do przywieszenia na klatce, króliki to mądre bestie, więc i Twój szybko
      nauczy się z niego korzystać.
      W sklepach zoologicznych jest cała masa suchych pokarmów dla królików, więc
      zaopatrz się wedle uznania.
      Prócz tego wszelkie marcheweczki, suchy chlebek, mlecz z łąki lub koniczyna, na
      co będzie miał ochotę. Mój Trusiek jadał nawet mandarynki i banany (wzgardził
      pomarańczą).
      Proponowałabym Ci również zakupić jakiś poradnik na temat królików (koszty około
      10-15zł), bo jest tam całe mnóstwo informacji.

      I jeszcze jedna ważna sprawa - nigdy, ale to nigdy nie podnoś i nie pozwól
      podnosić swojego królika za skórkę na plecach bądź za uszy. Łatwo uszkodzić
      wtedy kręgosłup. Najlepiej podnosić królika jedną ręką przytrzymując go za
      klatkę piersiową, a drugą podtrzymując mu pupkę.

      Życzę Wam z króliczkiem samych dobrych chwil.
      pozdrowienia
      Luiza
    • 88mlodziutka Re: Króliczek 10.10.07, 22:57
      Bardzo wam dziękuje:)
      Muszę się z nim wybrać do weterynarza, bo jeszcze niepokoi mnie taka sprawa, ze
      jest u mnie tak krótko, a od początku bez problemu daje sie dotykać, bać na
      ręce, niczego się ni e boi, nawet się nie ruszy.
      może jest biedactwo chore...
      • lu221 Re: Króliczek 10.10.07, 23:01
        Możliwe, że jest troszkę wystraszony nową sytuacją dlatego się nie rusza i
        udaje, że "mnie tu nie ma", jeśli jest już dorosły, to nie ma się co dziwić.
        • 88mlodziutka Re: Króliczek 11.10.07, 00:28
          Chyba jest dorosły, bo na miniaturkę to już sporawy, ale nawet nie wiem ile
          ma... Wyczesałam go właśnie, wycięłam co się dało w sumie to prawie wszystko,
          ale boje się, że za bardzo go ciągnęłam i w jednym miejscu jak podniosę sierść
          to ma kawałeczek gołej skóry, martwię sie, że to moja sprawka.
          Jestem całkowitą nowicjuszką co to króliczków, miałam chomiki, świnki morskie,
          psy, koty, ale taki króliczek chyba potrzebuje całkiem innej opieki i tu proszę
          jeżeli ktoś będzie miał chwilę czasu o parę podpowiedzi jak np.-
          -jak duża powinna być klatka (teraz ma na pewno za małą jakieś 60cm. na 40, może
          nawet mniejsza:()?
          -co mu dawać do jedzenia?
          -w jakiej temperaturze powinnam go trzymać, żeby nie było za zimno ani za ciepło?
          I jeszcze może jakieś inne istne wskazówki

          Bardzo dziękuję za dotychczasową pomoc.
          • hania261 Re: Króliczek 11.10.07, 09:19
            klatka 100 na 50, im wieksza tym lepsza.
            Do jedzenia zielenina, trawa, mlecz, cykoria, koperek,pietruszka-
            natka, marchewka korzen i natka, salata rzymska, seler,
            bazylia,liscie kalarepy, owoce, papryka, galazki: leszczyny,
            wierzby, brzozy, topoli, mozesz tez kupic granulat dla krolikow i
            dawac mu dwa razy dziennie po lyzce stolowej i oczywiscie sianko
            musi miec caly czas i wode.
            zapraszam na forum krolicze
            www.krliki.fora.pl/
            • hania261 Re: Króliczek 11.10.07, 09:45
              Sierscia sie nie przejmuj odrosnie, temperatura pokojowa jest ok,
              aby tylko nie mieszkal przy kaloryferze i nie stal na sloncu caly
              dzien, kroliki swietnie sobie radza z regulowaniem temperatury takze
              nie musisz sie martwic.Powodzenia i napisz co z kroliczkiem i czy ma
              juz imie :)
    • rezurekcja Re: Króliczek 11.10.07, 19:21
      www.kazior5.com/ tu jest tez wykaz lekarzy specjalistow od
      krolikow

      www.uszata.com/
      moze zajrzy jeszce anuszka, to Ci cos podpowie.

      Forum
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40266
    • 88mlodziutka Re: Króliczek 11.10.07, 23:53
      Jeszcze raz bardzo wam wszystkim dziękuję:*
      Siedziałam nad nim łącznie 3 godziny, wszystko co brudne wycięłam, co sie dało
      wyczesałam, jeszcze ma łapki brudne, bo tam najbardziej mu przeszkadzało jak go
      ruszałam, ale postaram się to zrobić jeszcze stopniowo. Stracił sporo sierści i
      w jednym miejscu jest "goły", ale mam nadzieję, że odrośnie. Niedługo zostanie
      przeniesiony w takie ogromne terrarium, tylko muszę kogoś poprosić o zmianę
      szyby, bo jest pęknięta, ale tam to dopiero będzie hasał:) Do weterynarza też
      się wybiorę, bo ma ogromne pazurki, a sama nie mam pojęcia jak mu obciąć.
      A wabi się Nesquik :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka