22.05.08, 00:59
U mojego rocznego psa znalazlam kleszcza. Byl juz napeczniety i wokol niego
powstala golka. glowka juz byla chyba w skorze i ciekzo bylo ja wyrwac.
Poradzono mi jednak zeby wyrwac nawet jak glowka zostanie. Mam problem bo
poszlabym juz do weterynarza ale kleszcza znalazlam okolo 21 , a dzisiaj
ciezko bedzie pojsc do weterynarza. Moze mi ktos powiedziec czy mojejmu psu
nic sie nie stanie jak pojde z nim w piatek? Bardzo szczerze to sie denerwuje
i czuje sie bezradnie.
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: kleszcz 22.05.08, 01:58
      Pierwsze koty za ploty.
      Nie pierwszy to kleszcz u psa i nie ostatni... ;).
      Weta w ogole sobie daruj. Odkazilas miejsce po kleszczu?
      Pomysl o jakims zabezpieczeniu na przyszlosc i nie denerwuj sie
      tak ;)).
      • a.nancy ale 22.05.08, 02:11
        mimo wszystko warto przez pare dni obserwowac psa.
        • albert.flasz1 Re: ale 22.05.08, 06:54
          Dwa dni to trochę długo. Im dłużej kleszcz "pompuje", tym większe
          ryzyko wprowadzenia do ranki, wraz ze śliną różnych świństw
          (babeszje, bakterie itd., ale tylko kilkanaście do kilkudziesięciu %
          kleszczy, w zależności od regionu jest nosicielami chorób). Lepiej
          usunąć go samemu delikatnie chwytając pincetą, małymi szczypczykami
          lub specjalnym przyrządem tuż przy główce i WYKRĘCAJĄC - nie
          yrywając. Bardzo skuteczne i wygodne są takie "wynalazki" -
          wypróbowałem:
          www.youtube.com/watch?v=PnD6x0svOJE
          • salimis Re: ale 22.05.08, 09:23
            Hej albert rozumiem że to można kupić w normalnym sklepie zoologicznym.Pytam bo
            pierwszy raz coś takiego widzę a jak dla mnie jest rewelacyjne.
            • albert.flasz1 Re: ale 22.05.08, 12:32
              Kiedyś przywiozłem to z Francji ale podobno takie haczyki można terż dostać w
              Polsce. W wyszukiwarce znalazłem to:
              www.animalglob.pl/product_info.php?products_id=466
              • tenshii Re: ale 22.05.08, 12:33
                Ja właśnie kupiłam na allegro. 14.99 komplet :)))))
              • salimis Re: ale 22.05.08, 13:20
                albert dzięki za konkrety : )
                • barba50 To tylko dodam, bo WAŻNE 22.05.08, 16:35
                  Nawet nie mając żadnego przyrządu należy złapać kleszcza w paznokcie tuż przy skórze i wykręcić /nie wyrwać!/ w LEWO. Wyjdzie cały, nie urwie mu się głowy. Budowa kleszcza jest taka, że wkręca się w skórę jakby miał gwint prawoskrętny, więc żeby wykręcić należy kręcić w lewo. /to jak nakrętka "twist" - zakręcamy w prawo, odkręcamy w lewo/. A przyrządzik wydaje się fajny, jak gdzieś znajdę to się zaopatrzę, bo z kleszczami mamy do czynienia prawie na co dzień.
                  Kotów jest czwórka, ale łapaczem kleszczy jest jeden - powsiłapa Pepek. Na całe szczęście kleszcze nie są tak groźne dla kotów jak dla psów. No i od dwóch sezonów kleszcze uodporniły się na wszelkie weterynaryjne preparaty typu frontline czy fiprex. To wyrzucanie pieniędzy.
                  • pita_nesso Re: To tylko dodam, bo WAŻNE 06.06.08, 15:48
                    Nalezy unikac chwytania kleszczy palcami. Odkleszczowe zapalenie
                    opon mozgowych przenika przez skore. Myc rece.
    • marzenia11 Re: kleszcz 22.05.08, 10:07
      Jeżeli zauwazysz zmianę zachowania psa, zmiane koloru moczu to pędź do weta. Zresztą na forum Weterynaria jest teraz kilka wątkow na ten temat wiec warto poczytać.
      • majenkir Re: kleszcz 22.05.08, 13:09
        Jeden z moich psow jest boreliozo-pozytywny od pieciu lat (diagnoza
        po rutynowym badaniu kontrolnym). Mial dwukrotna kuracje
        antybiotykowa - bez rezultatu. Wet stwierdzil wtedy, zeby nic juz
        nie robic, tylko obserwowac psa, ktory do tej pory jest zdrowy i nie
        ma zadnych objawow. Takze wynik pozytywny to jeszcze nie wyrok :). A
        poza tym, tylko jakis procent kleszczy jest nosicielami chorob.
        • igge Re: kleszcz 22.05.08, 20:10
          obserwuj uważnie czy pies nie zacznie być nawet lekko osowiały i
          jeśli odpukać zacznie to pędź do weta
          Brązowawy, ciemniejszy, czerwony, krwisty mocz to już syrena alarmowa
          Ale mój miał babeszję i przeżył ( trzy dni leczenia )
          • evula Re: kleszcz 30.05.08, 18:52
            Mój niestety nie przeżył babeszii..... 2 tygodnie po wyjęciu kleszcza odszedł.
            Leczenie antybiotykami nie pomogło. Obserwuj pieska, czy nie jest osowiały i
            brak mu apetytu. Jeśli tak, pędz do weta, z babeszją nie ma żartów.
            • tinka07 haczyki na kleszcze 16.06.08, 11:15
              Napiszcie proszę, czy te haczyki naprawde zdaja egzamin. Czy warto je kupic?
              Czy takie malutkie kleszcze równiez wyciagaja sie bez problemu? Znajomej
              sznaucerek własnie ma takiego kleszcza, dzis mi pokazywała, mimo ze nosi obrózke
              p/kleszczom to ten insekt i tak sie wczepił:(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka