Dodaj do ulubionych

Wasz tegoroczny ptak nr 1

30.11.05, 16:59
Zbliża się koniec roku. Może zrobimy sobie małe podsumowanie? Widok jakiego
ptaka sprawił Wam w tym roku najwięcej satysfakcji? Nie chodzi mi o wyjątkową
rzadkość gatunku, ale o osobiste zadowolenie i radość, że właśnie tego
osobnika udało Wam się w mijającym sezonie zobaczyć.
Zacznę od siebie. Najwięcej frajdy sprawił mi w tym roku samiec dziwonii.
Przepięknie ubarwiony, ze szkarłatem zachodzącym głęboko aż na brzuch. Musiał
być dość stary, bo umaszczony był imponująco. Wyglądał jak ptak stricte
egzotyczny. Namierzyłam go w lipcu przy ptasim wodopoju nad Narewką w Puszczy
Białowieskiej i dał się obserwować z odległości ok. 3-4 m smile)).
Obserwuj wątek
    • blotniak32 Re: Wasz tegoroczny ptak nr 1 01.12.05, 17:58
      Cześć!
      A dla mnie dużym wydażeniem było zobaczenie Kraski oczywiście...Nawet zrobiłem
      co prawda nieudane zdięcia. Chociaż również bardzo się cieszę ze spotkania w
      tym roku Głuszca,Zimorodka i Dudka ,których nigdy wcześniej nie miałem
      przyjemnożci oglądać.W sumie ,jeżeli chodzi o "ptasie spotkania" był to dla
      mnie udany rok.
      Pozdrawiam. Tomek
    • kabaciki Re: Wasz tegoroczny ptak nr 1 02.12.05, 18:50
      A ja miałem parę fajnych spotkań. Czapla siwa w drodze do Ciechanowa z Warszawy
      na jakichś wyrobiskach pozwirowych. Równiez Myszołów na tej samej drodze...
      Sokół na drutach elektrycznych przy drodze szybkiego ruchu Warszawa - Płońsk.
      Marzę o spotkaniu dudka...ale w tym roku niestety klapa... pozdrawiam Przemek
    • groha Re: Wasz tegoroczny ptak nr 1 06.12.05, 13:59
      Ten rok był tak mało wyjazdowy, że ptaki musiały same do mnie przyleciećsmile
      Chyba najwięcej frajdy sprawił mi kowalik, który po raz pierwszy odwiedził
      ogródek moich rodziców i tak mu się spodobało, że został. Obowiązkowo zjawiał
      się przy stole, gdy siadaliśmy do kawy pod drzewkiem i wyjadał nam słonecznik
      niemal z ręki. A gdy kładłam się na hamaku, to biegał po drzewie i szczebiotał
      mi kołysanki. Tak, to był rok uroczego kowalika. Tęsknię za nimsmile
        • groha Re: Wasz tegoroczny ptak nr 1 06.12.05, 22:53
          Wiem, że kowaliki nie odlatują. Ale w zimie zbyt rzadko bywam w ogrodzie u
          mamy, dlatego tęsknięsmile Do lasu mają faktycznie blisko, tylko parę, w miarę
          spokojnych ulic, ale jakoś dotąd nie pojawiały się w ogródku. Ten był pierwszy.
          Natomiast dużo kowalików widziałam w Ciechocinku, tuż obok tężni oraz na
          Kaszubach, w okolicach Kościerzyny. Tam też jadły mi słonecznik z rękismile
          ciekawskie i nie okazują specjalnego lęku przed człowiekiem. Świetny widok, gdy
          zbiegają po drzewie, głową w dół i patrzą błyszczącym, żywym oczkiem. Jeśli już
          się pojawią, to chyba przyzwyczajają się do miejsca z jedzeniem, jak sikorki.
          Szkoda tylko, że jest ich tak mało. I są raczej indywidualistami, bo nigdy nie
          widziałam kilku na raz w jednym miejscu.
          Pozdrawiamsmile
        • mariuszlo Re: Wasz tegoroczny ptak nr 1 07.12.05, 10:06
          U mnie w Legnicy, w parku, jest pełno kowalików. Ale łatwo je obserwować tylko
          w zimie. W lecie są bardziej płochliwe i częściej można je usłyszeć niż
          zobaczyć.
          A tu mam dwa linki do zdjęć kowalików, które udało mi się zrobić właśnie w
          parku w Legnicy :
          image26.webshots.com/27/2/25/16/282422516EBwPhd_ph.jpg
          image42.webshots.com/42/0/4/44/304600444ohgsQU_ph.jpg
        • astabahn Re: Wasz tegoroczny ptak nr 1 14.12.05, 14:40
          blotniak32 napisał:

          > Cześć!
          > Mieszkasz gdzieś nieopodal starego lasu???Ja cholercia,jeszcze (wstyd się
          > przyznać)nie widziałem Kowalika...
          > Pozdrawiam. Tomek
          Kowalik - cleb powszedni. Ja mieszkam w centrum miasta. Ide do parku i aż się
          uśmiechają żeby je fotkowaćsmile
    • mangos U mnie to ...sójka 06.12.05, 19:09
      Mieszkam w sąsiedztwie lasu i często zaglądają do nas sójki. Ptactwem zaczęłam się interesować od niedawna, przez te sójki własnie. Tak mnie zaintrygował ten ptak,że poszukałam informacji i ...zaczęło mnie to wciągać.
          • cereusfoto Re: U mnie to ...sójka 15.12.05, 13:41
            U mnie też rozrabiają widać ten typ tak ma - jak wyjadły wszystkie żołędzie z
            dębu, to teraz zaglądają do karmnika w poszukiwaniu innego jedzonka. Dobrze, że
            zrobiłam trochę zapasów, to podrzucam co pewien czas po trochę żółędzi (
            cwaniary - wiedzą, które są puste i wyrzucają je z karmnika na ziemię, te dobre
            łykają po kilka i tak wypchane odlatują ). Teraz gustują w popcornie (
            oczywiście nie przetworzonym czyli kukurydzy ).
      • astabahn Re: U mnie to ...sójka 14.12.05, 14:42
        mangos napisała:

        > Mieszkam w sąsiedztwie lasu i często zaglądają do nas sójki. Ptactwem
        zaczęłam
        > się interesować od niedawna, przez te sójki własnie. Tak mnie zaintrygował
        ten
        > ptak,że poszukałam informacji i ...zaczęło mnie to wciągać.
        >
        mmm zeszłorocznym kąskiem okazał sie błotniak stawowy
    • magze Re: Wasz tegoroczny ptak nr 1 18.12.05, 16:04
      Bezwzględnie gil. Dzisiaj zaobserwowałam go pierwszy raz w życiu. Piękny -
      siedząc na wiśni, dumnie wypinał swoją czerwoną pierś i rozglądał się
      dookoła.Jakby z politowaniem spoglądał na uwijające sie poniżej w karmniku
      ptaki: sikorki( ich jest najwięcej), grubodzióba, rudzika, wróble i mazurki
      oraz dzwońce i czyżyki. Później odfrunął na pobliską daglezję.
      • lotoss Re: Wasz tegoroczny ptak nr 1 14.02.06, 15:48
        Powinnam wytypowac na numer jeden pare Kardynalow, ktora byla dla mnie wielka
        inspiracja minionego roku. Ostatnio dla nich kupilam specjalnie karmnik (ale to
        juz chyba inna parkasmile. Najwieksze jednak wrazenie zrobila na mnie banda Blue
        Jay'ow (chyba ich bylo siedem), ktora nawiedzila moje miejsce pewnego dnia. Byl
        to pierwszy i ostatni raz. Naprawde swietne doswiadczenie.
    • morgana_le_fay Re: Wasz tegoroczny ptak nr 1 15.02.06, 08:22
      Mój tegoroczny (właściwie już zeszłoroczny) przebój to rodzina płomykówek w naszym sadzie. Trochę mi było wstyd, bo muszą mieszkać w naszych starych wierzbach już dość dawno, a ja dopiero w tym roku zorientowałam się, że te dziwne wieczorne poszczekiwania i skrzeczenie to właśnie one.

      Nie boją się ludzi, w poszukiwaniu myszy przysiadają na najbliższych domu gałęziach, na rynnach, a nawet na tarasie. Pewnego wieczoru podejrzewałam nawet, że ten rudawy, puchaty zwierzak na trawniku przed domem to... kot perski szylkretowy... Tyle, że kot dostał raptem skrzydeł i odleciał.

      Nieprawdopodobną radość sprawiało nam wszystkim obserwowanie ich polowań, budzą respekt i szacunek nawet u naszego psa (nie próbuje przeganiać intruzów). Są też (podobnie jak "moje" kruki) bardzo skore do rozmowy i odpowiadają na nasze skrzeczenie. Bajka!



      m.
      • blotniak32 Re: Wasz tegoroczny ptak nr 1 15.02.06, 17:30
        A gdzie mieszkasz jeżeli to nie tajemnica? Nie widziałem jeszcze płomykówki...
        Jakby niedaleko mnie ,to może bym się przejechał.Nie ,żebym wpraszał się do
        domu.Wystarczy ,że stane przy płocie i przez chwilę popatrze...Pstryknę zdięcie
        jak się uda....Lubię tak.
        Pozdrawiam. Tomek
        • morgana_le_fay Re: Wasz tegoroczny ptak nr 1 16.02.06, 10:41
          Błotniaku, zimuję to ja w Warszawie, a płomykówki są na wsi, gdzie pomieszkuję przez ciepłą część roku, głównie w czasie wakacji. Jest to pogranicze Mazowsza i Podlasia w dorzeczu Bugu. Dam Ci znać, kiedy już "sezon będzie otwarty" i wtedy serdecznie zapraszam.
          Oprócz tych płomykówek mamy naprawdę wiele gatunków, a najfajniejsze jest to, że większość z nich wcale się nas - ludzi nie boi. Obserwuję często na wyciągnięcie ręki myszołowy, wilgi, takie wielkie gołębie - chyba grzywacze (czy cóś), nie mówiąc o krukach, które autentycznie cieszą się kiedy przyjeżdżamy. Robią wtedy kółka nad domem, latając bardzo nisko i "krrrucząc" na przywitaniesmile)
          Myślę, że to, co sprowadza je wszystkie w to miejsce, to oddalenie od cywilizacji i nadzwyczajna obfitość wszelkich myszowatych i robactwa w starym drzewostanie.
          Z pewnością nie bez znaczenia jest również niezwykła kultura obycia mieszkańców posiadłości...wink))

          pozdrawiam
          m,
    • moineau1 Re: Wasz tegoroczny ptak nr 1 22.02.06, 11:59
      Śnieguła, śnieguła,śliczna śnieguła!!
      Prawie na 100% to była śnieguła...Identyczna jak w atlasie...
      Widziałam ją pierwszy raz w życiu. Buszowała po osiedlu z wróblami i była
      bardzo płochliwa, zwiewała głęboko w krzaki jak próbowałąm podejść bliżej.
      Potem sprawdzałam jeszcze kilka razy co się z nią dzieje i zawsze odnajdywałam
      ją w tej samej okolicy. Ostatnio na mój widok odwróciła się i zrobiła...coś, to
      chyba była aluzja:"daj mi spokój", choć starałam się być dyskretna, więc już
      jej nie będę ścigać smile)))))))
      Widziałam ją w zeszłym roku i w tym.
    • monylek4 Re: Wasz tegoroczny ptak nr 1 28.02.06, 11:12
      I co ja mam napisać? W centrum miasta nie ma kraski... Ale kowalik mały Zorro
      jest i przylatuje do kulek łoju z ziarnem. I o chba wygrywa w rankingu. Jak się
      obserwuje ptaki w mieście to kolorowy jest nawet samiec kosa z tym swoim
      kontrastem: czarny z żółtym dziobem no i ta obwódka wkoło oka! Patrzę właściwie
      na te same ptaki ciągle, ale dzięki temu rozpoznaję już samca i samicę wróbla
      domowego i sikorki bogatki. No i jeszcze wrona siwa!!!!! Wypatrzłam ją w starm
      parku. No to o usłyszenia.
    • ireneusz_k Re: Wasz tegoroczny ptak nr 1 18.03.06, 16:33
      Dzięcioł zielonosiwy samica. Zobaczyłem cos takiego na drodze kolo tarnowa
      (Lisia Gora). Caly zielony ptak myslalem ze to papuga. Piekne stworzonko.
      Zerknalem do in ternetu i byl to dzieciol zielonosiwy samica. No i tyle mialem
      kontaktu z tym ptaszkiem. Pozdrawiam. Aha, widzialem tez w rzece wisloce zółwia
      błotnego. WYgladal jak kamien, na moj widok odplynal natychmiast. Nikt nie
      wierzy w ta historie, a jednak widzialem zolwia w rzece. Pozdraiwam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka