Dodaj do ulubionych

Karmy wysokojakosciowe a glod psa

23.02.09, 10:23
Podczas wyboru karmy dla naszego psa, staralismy sie uzyskac jak
najwiecej opinii od hodowcow, weterynarzy, znajomych. Okazalo sie,
ze w naszym przypadku - prawie 7-letni chart zaadoptowany ze
schroniska - najlepszym rozwiazaniem jest wysokojakosciowa sucha
karma. Bo pies juz starszy, mniej aktywny, poza tym wykastrowany, w
skrocie: unikac tluszczy i zadbac o wysoki poziom bialek.

Wiec oto zywimy go karma Eukanuba Mature & Senior Large Breed,
Białko 26,0%, Tłuszcz 10,0%, witaminy i cala reszta w pakiecie.
Zauwazylismy, ze zalecana dzienna dawka tej karmy wynosi zaledwie
250g na 30kg psa, podczas gdy poprzedniej karmy, ktora podawalismy
mu na samym poczatku, zalecano niemal dwa razy tyle, 480g!

Efekt jest taki, ze pies jest wiecznie glodny, miske oproznia
ekspresowo, a ostatnio zaczal nawet oprozniac kosz na smieci oraz
sprzatac po nas ze stolu, co jak sadze spowodowane jest glodem.
Dajemu mu juz i tak jakies 115% zalecanej dawki, wiec nie wiem za
bardzo co zrobic...

Czy mieliscie podobne doswiadczenia? Czy Wasze psy w koncu
przyzwyczaily sie do mniejszych dawek? Jak oduczyc psa myszkowania
po kuchni?

Bardzo dziekuje za wszelkie porady.
Obserwuj wątek
    • moonshana Re: Karmy wysokojakosciowe a glod psa 23.02.09, 13:40
      ano trza zmienić żarło:)
      karma droga i dobra niekoniecznie musi służyć Waszemu psu. mój psiak
      na drogiej, wybranej starannie karmie wyglądał jak szkielet. gdy
      jadł gotowane - miał co dzień sraczkę:) a teraz od roku jest na
      karmie z pewnego marketu, nie powiem, aby reklamy nie robić. i
      wygląda jak młody bóg:)
      zmieńcie psu karmę i obserwujcie co się będzie działo. piszesz że to
      pies ze schroniska. co jadł przez swoje dotychczasowe życie? wiecie?
      musicie próbować. inne karmy, gotowanie zarełka, metoda prób i
      błędów. a, i jeśli psiak przez swoje dotychczasowe życie jadł
      gotowane - darujcie mu chrupki. wbrew temu co twierdzą zwolennicy
      karm gotowych 7-letniemu psu karmionemu żarciem naturalnym taka
      zmiana nie posłuży.
    • anneczka78 Re: Karmy wysokojakosciowe a glod psa 23.02.09, 14:34
      A ma problemy z utrzymaniem wagi? Bo jeśli nie, to dawałabym po prostu więcej
      jeść (więcej suchej karmy lub dodatkowy posiłek gotowany).
    • rezurekcja raczej instynkt pokarmowy 23.02.09, 21:27
      galgo napisała:

      > Zauwazylismy, ze zalecana dzienna dawka tej karmy wynosi zaledwie
      > 250g na 30kg psa, podczas gdy poprzedniej karmy, ktora podawalismy
      > mu na samym poczatku, zalecano niemal dwa razy tyle, 480g!

      Ale sa rozne dawkowania. Moze tej karmy tyle wystarczy?

      > Efekt jest taki, ze pies jest wiecznie glodny, miske oproznia
      > ekspresowo, a ostatnio zaczal nawet oprozniac kosz na smieci oraz
      > sprzatac po nas ze stolu, co jak sadze spowodowane jest glodem.

      Niekoniecznie.
      Moj tez tak robi.
      Jest w stanie zezrec kazda ilosc.

      > Czy mieliscie podobne doswiadczenia? Czy Wasze psy w koncu
      > przyzwyczaily sie do mniejszych dawek?

      > Jak oduczyc psa myszkowania po kuchni?

      Zamykac drzwi do kuchni. Ja tak robie. Mam dosc recyklingu kosza na
      smieci, obitych garnkow i zezartego obiadu. Do tego pare razy pies
      strącil szklane naczynie z zarciem. Raz zezarl porcje przeznaczona
      na 5 dni. I pokaleczyl sie, byla obawa, ze polknal szklo.


      Galgo, jak dlugo pies jest u Was? JAk dlugo byl w schronisku? Skad
      sie tam wzial?
      Ja bym raczej typowala, ze ta jego zarlocznosc to pozostalosc po
      pobycie w schronisku.
      Moj jakis czas byl psem niczyim, jadl, kiedy mogl, kiedy znalazl lub
      ukradl. Do dzis potrafi pysk do cudzej torby z zakupami wsadzic albo
      zamierzyc sie na reke z buleczka.
      POtem w schronisku tez do syta byc moze nie jadl. Wiec ma syndrom
      glodomora.

      Kiedy z przyczyn zdrowotnych musielismy przejsc na karme lecznicza,
      poczatkowo dostawal przez pomylke wieksza dawke niz przeznaczna dla
      jego grupy wagowej. Gruby sie zrobil, stracil wciecie w talii, ale
      i tak myszkowal po kuchni, kradl ze stolu, robil recykling kosza...

      Mozesz dawac psu wiecej, ale obserwuj, czy mu talia nie zarasta.
      Chart powinien miec swoje wciecia, nadwaga nikomu nie sluzy.
      Ewentualnie podziel porcje dzienna na kilka dawek.
      Moj dostaje 2 razy dziennie. Wieczorem, po ostatnim spacerze,
      dostaje jeszcze kromeczke chleba z jakims tluszczem roslinnym (to na
      piekna siersc).
      NIe sadze, zeby chodzil glodny, ale nie zostawiam kuchni pdo
      jego "opieka".

      Czy Twoj pies zjada z trawnikow?
      • galgo Re: raczej instynkt pokarmowy 24.02.09, 14:45
        Dziekuje bardzo za Wasze odpowiedzi.

        Hektor jest u nas od niedawna, w sumie od 1,5 miesiaca. W schronisku
        byl nie wiadomo jak dlugo, ale co najmniej 2 lata. Wiemy, ze tam
        dawali mu rowniez sucha karme, ale nie sadze, zeby byla wysokiej
        jakosci, bo kogo na to stac. A skad sie wzial w schronisku mozemy
        tylko przypuszczac, w wiekszosci przypadkow charty porzucane sa
        przez mysliwych, ktorzy juz ich nie potrzebuja, bo wraz z wiekiem sa
        juz wolniejsze i mniej czujne. Tak wiec najprawdopodobniejszy
        scenariusz, to ze zyl wczesniej z innymi chartami u jakiegos
        mysliwego, pewnie w stodole, bez szczegolnej uwagi czy opieki.

        Rezurekcjo, sadze, ze Twoje przypuszczenia dotyczace walki o
        jedzenie sa jak najbardziej prawdopodobne i dotycza pewnie calej
        jego przeszlosci, nie tylko tej ze schroniska. Pociesza mnie Twoja
        historia, moze to rzeczywiscie odruch bardziej psychologiczny niz
        fizjologiczny. Coz, sprobujemy dawac mu ciut wieksze dawki pokarmu i
        zobaczymy czy nie przybiera na wadze. Być moze rzeczywiscie ma inne
        zapotrzebowanie na energie? Tez dajemy mu jesc dwa razy dziennie,
        wydaje nam sie, ze to lzejsze dla systemu trawiennego.
        Ale w takiej sytuacji kuchnie bedziemy musieli bardziej zabezpieczac
        i uwazac, zeby zadne jedzenie nie bylo w jego zasiegu.

        Z trawnikow nie zjada, ale mieszkamy na wsi, tu raczej nie ma
        trawnikow jako takich, tylko las i polany, wiec pewnie nie zjada, bo
        nie ma czego...;-)
        • rezurekcja Re: raczej instynkt pokarmowy 24.02.09, 22:17
          galgo napisała:

          > Hektor jest u nas od niedawna, w sumie od 1,5 miesiaca.

          Moj po czterech latach u mnie nadal myszkuje po kątach...
          Kiedy szykuje mu jesc, nic nie jest w stanie oderwac go od
          asystowania.
          Zarcie jest nawet wazniejsze niz spacer. U innych naszych psow
          wazniejszy jest spacer. Ale one sa u nas od malego.

          > Coz, sprobujemy dawac mu ciut wieksze dawki pokarmu i
          > zobaczymy czy nie przybiera na wadze.

          Jezeli dotykajac psa jestes w stanie wyczuc jego zebra, to nie jest
          gruby. Jesli nie czujesz zeber - czas odchudzic.

          > Być moze rzeczywiscie ma inne zapotrzebowanie na energie?

          > Tez dajemy mu jesc dwa razy dziennie,
          > wydaje nam sie, ze to lzejsze dla systemu trawiennego.

          Tak, starsze psy powinny dostawac mniejsze porcje ale czesciej.

          > Ale w takiej sytuacji kuchnie bedziemy musieli bardziej
          zabezpieczac
          > i uwazac, zeby zadne jedzenie nie bylo w jego zasiegu.

          Ja wystawilam miske z woda do korytarza i kuchnia jest zamknieta,
          OProcz tego nauczyl mnie,zeby niczego nie trzymac na wierzchu, ale
          on i tak potrafi wyciagnac cos, na co ja bym nie wpadla.
          A to makaron z szafki wciągnął, a to butelke oleju, pogryzl i
          rozlany olej wypil. A to jablka strącil z szafki... dobrze, ze
          troche dla mnie zostawil, to moje ulubione jonatany z naszego
          ogrodka, gatunek wymierajacy.
          Dzis zezarl mi szminke bezbarwna do ust. Zdjal sobie z polki w
          pokoju. Bo kuchnie juz zamykam.
    • j_adore Re: Karmy wysokojakosciowe a glod psa 24.02.09, 22:35
      Charty kojarzą mi się z chudzielcami wygiętymi w pałąk, z daleka
      widocznymi zebrami.
      Ale co innego, gdy wiesz, że pies jest ciągle głodny.
      Do niedawna myślałam, że pies nie powinien jeść ziemniaków, tym
      bardziej, że każdy mój pies wydalał ziemniaki w całości w postaci w
      jakiej je zjadł (nikt nie był w stanie mnie oszukać i zawsze
      wiedziałam, że pies od kogoś wyżebrał kawałek ziemniaka). Niedawno
      dowiedziałam się(może na tym forym), że ziemniaki to jednak taki
      zapełniacz żołądka. Pies nie czuje głodu i nie tyje, bo je wydala.
      Najważniejsze, żeby je podawać psu potłuczone na miazgę.
      Nie jestem pewna tego co piszę, bo ja ciągle mam obawy co do
      ziemniaków, ale może jeszcze ktoś się wypowie?
      • rezurekcja Re: Karmy wysokojakosciowe a glod psa 24.02.09, 22:57
        j_adore napisała:

        > Charty kojarzą mi się z chudzielcami wygiętymi w pałąk, z daleka
        > widocznymi zebrami.

        To sa psy wyscigowe o okreslonej sylwetce. Faktycznie daje ona
        wrazenie psa zaglodzonego...

        > że każdy mój pies wydalał ziemniaki w całości w postaci w
        > jakiej je zjadł

        gotowane?
        Gotowane pies trawi. Przynajmenij moj.
        Surowe faktycznie przechodza przez psa nietkniete.

        > dowiedziałam się(może na tym forym), że ziemniaki to jednak taki
        > zapełniacz żołądka. Pies nie czuje głodu i nie tyje, bo je wydala.

        > Najważniejsze, żeby je podawać psu potłuczone na miazgę.

        NIekoniecznie na miazge. Ja kroilam jak do zupy. Mozna tez cale
        dodawac.

        > Nie jestem pewna tego co piszę, bo ja ciągle mam obawy co do
        > ziemniaków, ale może jeszcze ktoś się wypowie?

        ALez oczywiscie, jestm dyzurną obronczynia ziemniakow.
        Psy trawia ziemniaki gotowane. Ziemniak zawiera pewne ilosci soli
        mineralnych, wiec warto je dawac do gotowania jedzenia dla psow
        oprocz innych warzyw.
        Nie musza byc tluczone.
        • j_adore Re: Karmy wysokojakosciowe a glod psa 24.02.09, 23:07
          No właśnie gotowane. Parę minut po zjedzeniu każdy mój pies albo
          wymiotował kawałkiem ziemniaka albo taki kawałek był widoczny w
          kupce. Teraz czasami podaje ziemniaki ale własnie miazgę i nie ma
          problemu.
          To pewnie zależy od psa w takim razie:)
          • tenshii Re: Karmy wysokojakosciowe a glod psa 24.02.09, 23:14
            Widocznie zależy od psa.
            Ale nasz wet też zezwolił na podawanie ziemniaków :)
            Można
    • summa Re: Karmy wysokojakosciowe a glod psa 26.02.09, 12:49
      potwierdzam spostrzeżenia poprzedniczek - zwierzę, które wie, co to jest głód, ma zupełnie inny stosunek do jedzenia. Mam w domu sukę mieszańca wychowywaną od małego i przygarniętego jamnika, który błakał się prawdopodobnie przez 2-3 miesiące i był zdany sam na siebie. Dostają suchą karmę - suce wystarcza w zupełności przepisowa dawka (a nawet trochę mniej), natomiast jamnik potrafiłby chyba jeść non stop przez cały dzień, nigdy nie ma dość.

      A jeżeli chodzi o dobór karmy, polecam bardzo ten artykuł: www.wesolalapka.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=63&Itemid=42

      Ważna jest obserwacja psa, i wcale nie jest jednoznaczne, że co droższe to lepsze, na swoich psach też to przerabiałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka