Dodaj do ulubionych

Ani pół ptaszka

07.01.06, 10:58
Przez parę dni moja stołówka była nieczynna, nie było mnie.
Od wczoraj podaję jedzonko i nie ma dosłownie ani jednego ptaszka. Ani
jednego.
Obserwuj wątek
    • cereusfoto Re: Ani pół ptaszka 07.01.06, 18:10
      Szkoda - dokarmiania nie przerywa się pod żadnym pozorem - może to przynieść
      nawet śmierć ptakom zwłaszcza podczas uciążliwej zimy. Lepiej nie dokarmiać
      wcale jeżeli wiemy, że nie będziemy robić tego regularnie. Poszukały pewnie
      innej stołówki - może zaczepiły się u sąsiada?
      • niemed Re: Ani pół ptaszka 07.01.06, 19:35
        Wiem, pisałaś już o tym w jakimś wątku, ale dopiero teraz przekonałem się
        naocznie jakie to ważne.
        Na szczęście mieszkam w okolicy gdzie ludzie dokarmiają ptaki.
        Wróciły gołębie.
        • wrexham Re: Ani pół ptaszka 07.01.06, 20:27
          wojtek... jakby ci tu powiedziec... pogadaj ty z kotem moze?
          • niemed Re: Ani pół ptaszka 07.01.06, 23:25
            Nie rozumiem Marto? Kotu też jest przykro.
            • wrexham Re: Ani pół ptaszka 08.01.06, 17:12
              rany, wybacz mi i przepros kota
              padam do nog w gescie samoupodlenia za te wredne insynuacje
              zawstydzona m.
              • niemed Re: Ani pół ptaszka 08.01.06, 18:59
                Może zamiast "padać" powiesz w końcu co właściwie "insynuujesz", bo naprawdę
                nie rozumiem?
                Czy chciałaś powtórzyć w innej formie to co napisała cereusfoto?
                Ptaszki już się powoli znowu u mnie zbierają, hurrasmile
                • wrexham Re: Ani pół ptaszka 08.01.06, 21:42
                  no.. nie wiem jak to powiedziec.. przyszlo mi do glowy, ze.. moze jak cie nie
                  bylo to.. kicia hmmmmm.. zrobila porzadek z ptaszkami?
                  ale juz tak nie mysle, to bylo okropne pomowienie kota
                  jednak padajaca i ciagle zawstydzona swoim pomyslem
                  m.
                  • niemed Re: Ani pół ptaszka 08.01.06, 22:38
                    smile)))))
                    Nie, ona siedziała grzecznie w domu. Mnie nie było raptem trzy dni i zostawiłem
                    zapas jedzenia w karmniku a ptaki i tak się wyniosły, ale już wracają.
                    A Twoje insynuacje były uprawnione jak najbardziej bo swoje to ona na sumieniu
                    ma. Za karę nosi teraz pokutny dzownek u szyi i jest grzecznasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka