iwa_ja
30.11.08, 20:54
Mieszkam na osiedlu pod miastem (krakowskie Bielany), blisko las, daleko od
centrum. Jak się dowiedziałam, częste są przypadki, kiedy ludzie (?)
podjeżdżają samochodem i wywalają piesa, wiadomo, las blisko, daleko od
miasta, nie znajdzie drogi powrotnej. I teraz na osiedlu widzę od paru tygodni
dwa małe pieski, chudziutkie strasznie. Ktoś je chyba dokarmia, gdzieś jednak
śpią, chyba w jakiejś piwnicy. Ale idzie zima, te pieski się błąkają, łaszą
się. Nie mają żadnej obroży.
Nawet chciałam wziąć jednego, żeby się ogrzał, ale za parę dni muszę wyjechać
z Funią do Zakopanego, więc musiałabym go zostawić znowu na zewnątrz. Dobrzy
ludzie czyli niektórzy sąsiedzi już mają po kilka zwierząt. Mam wziąć te psy i
zawieźć do schroniska?