Dodaj do ulubionych

Nie lubię, gdy mówią na mnie...

28.06.10, 09:43
Szukałam podobnego wątku, ale znalazłam tylko takiego starocia (hmm, byłam pewna, że jest coś nowszego
na ten temat, więc może mnie wyszukiwarka oszukała?)
Do założenia nowego wątku zainspirował mnie mail, który przed chwilą dotarł na
moją pracową pocztę. Mail, który przyszedł od człowieka, który zna mnie tylko
służbowo, nigdy mnie nie widział i nie słyszał, zaczyna się słowami "Pani
Olu". Innym razem trafiła się nawet "pani Oleńka". Podobnie zwracają się do
mnie rozmówcy telefoniczni, którzy mnie w życiu na oczy nie widzieli, a
przedstawiłam im się jako Aleksandra. O ile po głosie mogą poznać, że jestem
młoda, to jednak mailowa Aleksandra może mieć 56 lat i "panioleńkowanie" jej
jest IMO nie na miejscu.
Nie lubię też Olki, ale jako, że 5 rok życia już jakiś czas temu ukończyłam,
to muszę się do niej przyzwyczaić. Jednak Oleńki i Olci nienawidzę i słyszeć
nie chcę i gryźć za nie będę uncertain
Obserwuj wątek
    • magducha78 Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 09:45
      nie lubię jak mówią do mnie Magdusia
    • Gość: Joanna Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... IP: *.chello.pl 28.06.10, 11:38
      Nie lubię ja mówią na mnie Joasia. Bardzo nie lubię tej formy zdrobnienia.
      Kojarzy mi się z dziewczęciem z dwoma warkoczami, w fartuszku smile
      Jestem Joanną lub Asią, w zależności od stopnia zażyłości.
      • Gość: Joasia Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... IP: 178.56.26.* 23.07.10, 22:50
        Ja również mam takie samo imię, ale zdrobnienie Joasia jest wyjatkowe
        ( bo tak do mnie mówi mój dyrektor i mój ginekolog)Ale za to nie
        lubię jak znajomi mówią Aśka
    • ilka114 Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 12:23
      Jestem Ilona (prawie każdemu się to imię nie podoba) a w szkole
      nauczycielka myli mnie z... Aldoną! No ja rozumiem że to jest jej
      przyjaciółka ale praktycznie tylko mnie tak myli. Nie lubię, kiedy
      koleżanki mówią do mnie Ilonka, bo to jest wkurzające (jak tak mówią
      koleżanki). I do tego one wiedzą że mnie to wkurza, robią mi na
      złość uncertain.
      • ikaes Ilona 29.06.10, 00:24

        Też jestem Ilona, bo tak sobie mama ubzdurała. Kiedyś nie lubiłam
        tego imienia, teraz się przyzwyczaiłam.
        Mąż i jego rodzina mówią do mnie Helenka (bo Ilona to węgierska
        Helena), w domu było Ilona, Ilonka, siostra mówiła Jeleń, Jelonek
        (wcześniej tak mówiła jedna z sióstr mojej babci), brat mówił
        Koczkoilodan, koleżanka w pracy mówi Mielonka.
        I te wszystkie nazwy lubię.
        Wkurzało mnie tylko jedno, kiedy w liceum mama budziła mnie rano do
        szkoły i mówiła: Ilonia, rozbudzaj się ,szkółka czeka. Nienawidziłam
        tego, a zwłaszcza tej Ilonii. Mama jednak mówiła tak z premedytacją
        bo wiedziała, że po tej pobudce już nie zasnę smile
        • ilka114 Re: Ilona 29.06.10, 00:35
          Jednak moja koleżanka w zerówce myślała że mam na imię... JELONKA!
    • nelcia714 Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 12:26
      Nie lubię gdy mówią na mnie Kornela, mimo że upominam ich że jestem Kornelia.
      • gondziakoja Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 13:12
        Ja mam na imię Ewelina, najbliższa rodzina od kiedy pamiętam nazywa mnie Ewą,
        mąż w ogóle nie mówi do mnie po imieniu, bo wie, że nie lubię swojego imienia.
        Ale najbardziej na świecie nienawidzę, kiedy moja już prawie 90 letnia babcia (i
        tylko z racji wieku jej wybaczam) zwraca się do mnie Ewela sad
    • truscaveczka Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 13:13
      "Kasiu" a jeszcze niedajbogini "Kasiuuu". Hyyyych, coś mi się na
      żołądku robi wtedy.
      Kaśka, Kasia, Katarzyna, Kacha, Kasik są ok ale to mdłe Kasiuuuu
      mnie zabija.
      A na moją córkę jej kolega 3,5letni mówi OLGO - ślicznie, nie?
      • misself Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 02.07.10, 10:32
        truscaveczka napisała:
        > A na moją córkę jej kolega 3,5letni mówi OLGO - ślicznie, nie?

        Do mnie jakiś czas temu dzwoniła pani z banku. Przez całą rozmowę mówiła do mnie
        "pani Olgu", myślałam, że mnie krew zaleje smile
        Uwielbiam, jak ludzie zwracają się do mnie w wołaczu i uwielbiam sama to robić smile
        • quasi.modo Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 24.07.10, 13:47
          misself napisała:

          > Przez całą rozmowę mówiła do mnie "pani Olgu".

          Padłam! Jako jendorazowy żart to może nawet byłoby sympatyczne (chociaż nie w
          ustach nieznajomej pani z banku). Ale w takiej rozmowie, to... po prostu skłania
          do zastanowienia, skąd się ta babka urwała?
        • chayah Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 27.07.19, 11:00
          misself napisała:

          > Do mnie jakiś czas temu dzwoniła pani z banku. Przez całą rozmowę mówiła do mnie "pani Olgu", myślałam, że mnie krew zaleje smile

          Stary wątek, ale wyciągam… przypomniało mi się, jak kiedyś dostałam e-mail w sprawie konkursu internetowego, rozpoczynający się słowami "pani Kajo…", wrrrr…
    • dalenia Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 13:54
      A ja właściwie wszystkie wersje lubię smile Kiedyś baaaardzo irytowała mnie "Madzia", ale przywykłam. (chociaż nadal moim ulubionym spieszczeniem nie jest i pewnie nigdy nie będzie)
    • aneladgam Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 14:04
      w paru miejscach pisałam, a ten wątek stworzony do tego - może być JAKAKOLWIEK
      forma Magdaleny, poza Magdzią. nie znoszę, nienawidzę i bardzo źle mnie nastawia
      do "nadawcy"
      • aneladgam Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 14:06
        a, no i spoufalanie się kogokolwiek, kto widzi moje imię, że zwracają się do
        mnie "Pani Madziu" osoby do tego, delikatnie mówiąc, nieupoważnione...
        • quasi.modo Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 16:04
          aneladgam napisała:

          > zwracają się do mnie "Pani Madziu" osoby do tego, delikatnie mówiąc,
          nieupoważnione...

          A ja tam lubię i cenię to polskie "pani Haniu", chociaż trzeba przyznać, że do
          tego to trzeba umieć wyczuć moment.
          • emily_valentine Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 16:13
            Nienawidzę, gdy ktoś do mnie mówi Izka. Od razu jest na mojej liście
            wrogów devil
            Nie lubię też bardzo, jak ktoś myli moje imię z inną osobą. Np. moja
            matka mówi do mnie Wanda (jej siostra), a mój brat mówi do mnie jak
            do swojej żony, teraz Agnieszka, kiedyś Magda. Niestety oboje robią
            to notorycznie sad
            • ashton Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 29.06.10, 10:06
              emily_valentine napisała:

              > Nie lubię też bardzo, jak ktoś myli moje imię z inną osobą.

              Oj tak tak.
              Moja mama ma dwie córki i wnuczkę i zwracając się do jednej z nas
              zwykle dopiero za trzecim razem w imię trafi wink a każda z nas ma
              imię zupełnie "z innej parafii", więc teoretycznie mylić się nie
              powinno, ale...
              • emily_valentine Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 29.06.10, 12:25
                Nie o mnie, ale o innych.

                Bratanica męża (4 lata) ma na imię Dominika. Od urodzenia wszyscy do niej
                mówią Nikusia. Na początku wydawało mi się to fajne i słodkie. Ale teraz
                drażni mnie to okropnie.

                Syn brata (10 miesięcy) ma na imię Michał, ale brat z bratową mówią na
                niego Misiek. Misiek to, Misiek tamto. Samo zdrobnienie jest b. ładne i
                miłe, ale to ciągłe mówinie Misiu też mnie wkurza. Czasami mam wrażenie,
                że rodzice zapomnieli jak ich dziecko ma na imię.
                • istota Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 30.07.11, 01:19
                  emily_valentine napisała:

                  > Syn brata (10 miesięcy) ma na imię Michał, ale brat z bratową mówią na
                  > niego Misiek. Misiek to, Misiek tamto. Samo zdrobnienie jest b. ładne i
                  > miłe, ale to ciągłe mówinie Misiu też mnie wkurza. Czasami mam wrażenie,
                  > że rodzice zapomnieli jak ich dziecko ma na imię.

                  Co mi przypomnialo, ze ja do mojego dzieciecia tez mowie Misiu i do jej taty tez czasem mowie Misiu. Kiedys mi sie dziecie oburzylo, ze to ona jest Misiu a nie tatus smile
        • Gość: kkkooolllaaa Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie...olka IP: *.47-79-r.retail.telecomitalia.it 19.07.10, 14:19
          lubie gdzy mowia do nie ola albo jak mama mowi olenka albo olusia ale
          nienawidze olki
      • magducha78 Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 29.06.10, 07:40
        aneladgam napisała:

        > w paru miejscach pisałam, a ten wątek stworzony do tego - może być JAKAKOLWIEK
        > forma Magdaleny, poza Magdzią. nie znoszę, nienawidzę i bardzo źle mnie nastawi
        > a
        > do "nadawcy"

        ojj tak,zapomniałam o Magdzi,brrr
        • dalenia Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 25.07.10, 15:09
          A ja tam Magdzię lubię smile Może mam sentyment, bo jedyną osobą, która się tak do
          mnie zwraca jest mój Pradziadek.
      • blaszany_dzwoneczek Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 01.07.10, 12:04
        W istocie - ja również wszystko zniosę poza Magdzią. Madzia ujdzie jakoś.
    • lafenda Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 14:14
      Nie cierpię Joasi... Nie lubiłam tego zdrobnienia w dzieciństwie i
      nie lubię teraz. I też zdażają mi się służbowe maile, w których ktoś
      zwraca się do mnie: Pani Joasiu...

      Pozdrawiam
      Joanna.
      • abiela Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 14:22
        Wszystkie zdrobnienia akceptuję. Ale mało kto używa jakichkolwiek. W
        Niemczech wszyscy zwracają się do mnie pełną wersją imienia.
    • quasi.modo Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 16:01
      Przez cały okres szkolny byłam dla kolegów Hanką i z trudem przyszło mi
      zaakceptować, że koledzy na studiach zaczęli nazywać mnie Hanią. To zdrobnienie
      wydawało mi się infantylne, ale w końcu się przyzwyczaiłam.

      Mieszkając w Niemczech z zaskoczeniem obserwuję, że niektórzy ludzie piszą moje
      imię Hannah, chociaż forma Hanna jest dużo bardziej rozpowszechniona.
      • abiela Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 16:21
        quasi.modo napisała:

        > Mieszkając w Niemczech z zaskoczeniem obserwuję, że niektórzy
        ludzie piszą moje
        > imię Hannah, chociaż forma Hanna jest dużo bardziej
        rozpowszechniona.
        >

        IMO zdecydowanie Hannah jest formą dużo częstszą.
    • kwiecienka1 Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 16:10
      nie lubie "Agniecha"

      na szczescie, nie slysze zbyt czesto

      nie przepadam tez za "Aga", a to, niestety, slysze az nazbyt czesto :
      (

      pozdrawiam
      Kwiecienka z Preferencjami
    • liliowewzgorze Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 16:13
      Nie lubię jak bliscy zwracają się do mnie pełna formą imienia Joanna, Joanno,
      brzmi to tak poważnie, ze zdrobnień zaś nie cierpię Aśki wrrrrrr
      • uwierz_mirando Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 16:31
        Nie przepadam za pełną formą mojego imienia (Adrianna), ale wprost
        nienawidzę, gdy ktoś uparcie robi ze mnie Adrianę przez jedno 'n'.
        Moja przyjaciółka ma w zwyczaju nazywać mnie Adzią, co z początku
        mnie irytowało, ale już się przyzwyczaiłam wink Właściwie wszyscy mówią
        Ada i tak jest ok. Mój tato uparcie używa pełnej formy, często też
        wersji z jednym 'n' i nie pomagają tu uwagi, że przecież nadał mi
        przez dwa tongue_out Mama czasem mówi Aduśka, ale to jest zarezerwowane dla
        niej smile
    • mossiam Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 16:21
      Zasadniczo lubię wszystkie wersje Małgorzaty,
      choć nie każdą w ustach każdego wink

      Gośka i Gonia są fatalne big_grin
      ale o ile ta pierwsza czasem występuje,
      o tyle ta druga pojawia się już tylko żartobliwie, podobnie jak Gocha.
      No i ta zagraniczna wymowa typu: Gosza i Gocia.. miód na moje uszy tongue_out
      • pluskotka Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 21:11
        Nie lubię być nazywana Pauliną, bo nie noszę takiego imienia. A jestem Paulą, trza dodać.
      • Gość: rybka Nemo Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... IP: *.135.66-86.rev.gaoland.net 24.07.10, 17:08
        Nie trawie zdrobnienia Gocha, Goska.
        Małgosia lub Malgorzata to jest to co lubie.
        Zagraniczni nie sila sie na przekrecanie, przerchrzcili wiec na Margot (tez pieknie)
    • ania_silenter Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 28.06.10, 21:10
      Andzia. Wszelkie Anny, Anie, Anki mogą być.
      Bardzo natomiast lubię zdrobnienia Aleksandry: Oleńka, Ola, Olusia i
      Adrianny: Ada, Adunia,Dusia,Dunia, Dusieńka.
    • Gość: atenaneta Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 21:28
      Nie cierpię jak z Anety faceci robią Anecię (Aneciu... to takie mimozowate), ale
      jedna z moich znajomych tak do mnie czasami mawia, i nie wiem czemu, ale z jej
      ust to tak nie razi.
      A za Andzię to mam ochotę gryźć.
      • majadka29 Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 29.06.10, 00:17
        ja tez jestem Adrianna i nie lubie pelnej wersji imienia... a to
        chyba dlatgo, ze tak zawraca sie do mnie tata ... gdy byl na mnie
        zwyczajnie wkurzonysmile
        Nie lubie tez Adzi... az mnie ciarki przechodza, no i nie przepadam,
        kiedy mowia do mnie "Ado"... tak jakos za powaznie...
        Lubie natomiast: Ade, Adusie, Aduchne, Dusie, Duske, Adke, Aduske...
        troche tego jestsmile

        Pozdrowienia
        Aduska
      • anettia28 Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 06.07.10, 12:18
        Gość portalu: atenaneta napisał(a):


        > A za Andzię to mam ochotę gryźć.

        Wprawdzie nikt się tak jeszcze do mnie nie odniósł, lecz zadowolona też pewnie bym nie była smile.
        • Gość: Karola Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.10, 13:48
          Ja mam na imię Karolina, znajomi nejczęściej nazywają mnie Karolą, Karolcią albo Karolką,te zdrobnienia akceptuję,ale nie mogę przetrawić tego,że babcia nazywa mnie Karusią !!! to jest okropne po porstu;/ brrrr...a forma Karolinka najlepiej brzmi w ustach facetów smile
        • aneladgam Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 25.07.10, 13:52
          a z "Necika"? smile
    • badziul Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 29.06.10, 06:36
      mnie niestety wiek nauczył większej tolerancji i akceptuję wszystkie zdrobnienia. Wyjątek: tak jak napisała Olianka spoufalanie służbowe, szczególnie przez osoby mi nieznane i "Olujące" przez telefon ehhhh samo życie.
      Od jakiegoś czasu pracuję z młodymi osobami mającymi ni to manierę aby nazywać wszystkich pełnymi wersjami imion (mimo bardzo bliskich wręcz koleżeńskich kontaktów) I tak od jakiegoś czasu jestem nazywana Alejandrą (czyt. Alehandrą) - tak z hiszpańskiego.
      i nie wiedzieć czemu bardzo mi się to podoba smile)
    • Gość: em. Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... IP: *.icpnet.pl 29.06.10, 09:07
      o tak, tak, tak - ja podobnie jak autorka wątku nie znoszę, kiedy w służbowych
      mailach czy w służbowych telefonicznych rozmowach zdrabnia się moje imię - tym
      bardziej, że jest to nieoczywiste, bo mam imię, które w pełnej formie brzmi
      krócej. Jak słyszę "Pani Martusiu" to szlak mnie trafia, bo Martusia jest owszem
      w użyciu, ale zarezerwowana dla kilku osób. W dzieciństwie nie lubiłam mojego
      imienia za brak dobrych zdrobnień, wydawało mi się twarde i poważne, teraz lubię
      je bardzo, bo jest krótkie i wygodne dla dorosłej kobiety.
      • gaudencja OT 30.06.10, 00:07
        Gość portalu: em. napisał(a):

        > krócej. Jak słyszę "Pani Martusiu" to szlak mnie trafia, bo Martusia

        A propos trafiania szlakiem, widziałam kiedyś taki wpis:
        lapsus-lazuli.blogspot.com/2010/01/26-latek-trafiony-
        szlakiem.html
    • mrowka75 Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 29.06.10, 15:27
      Marcia, zabiłabym za to zdrobnienie
      • Gość: em Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... IP: *.icpnet.pl 29.06.10, 20:02
        za to też. choć "przerobiłam" je trochę z byłym narzeczonym - on ironicznie
        używał znienawidzonej formy marcia, ja znienawidzonej przez niego formy imienia.
        O dziwo (trochę) pomogło, choć narzeczony się nie ostał.
      • Gość: PaniMarta:) Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... IP: 83.143.164.* 13.07.10, 15:08
        Marcia jak Marcia do mnie ktoś wystrzelił z Marciochą - myślałam, że zwymiotuję sad
    • hayet Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 29.06.10, 17:56
      ja nie lubie jak sie do mnie ktos zwraca w wolaczu..Karolino big_grin pani
      karolino...tragedia, reszta moz ebyc
    • chomiczkami Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 29.06.10, 19:54
      Ja nie lubię, jak się mówi do mnie Anka. Albo pretensjonalnie Andziu. Od razu mi
      przychodzi na myśl wierszyk "Nie rusz, Andziu, tego kwiatka"...
      • ilka114 Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 30.06.10, 14:00
        Racja, Andzia to okropne zdrobnienie.
    • koza_w_rajtuzach Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 30.06.10, 12:57
      nie lubię Anki.
      Uważam, że jak ktoś się do mnie tak zwróci, to mnie obraża tongue_out
      • olianka Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 30.06.10, 14:56
        koza_w_rajtuzach napisała:

        > nie lubię Anki.
        > Uważam, że jak ktoś się do mnie tak zwróci, to mnie obraża tongue_out

        Właśnie tak mam z Olką.
    • Gość: mama Marii Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.10, 14:48
      Jestem Anita. Lubię swoje imię i wszystkie jego zdrobnienia.
    • Gość: Olusia ;) Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... IP: *.chello.pl 30.06.10, 15:30
      wiesz.. też mam na imię Aleksandra. i nie cierpię Oli i Olki. to zbyt popularne
      i zwykłe. ale nauczyłam swoją rodzinkę i znajomych żeby tak do mnie nie mówili.
      i mówią Olcia, Olusia, Olunia, brat mówi Oleczka, tata Olkuchna, dziadek (jest
      półrosjaninem) mówi Saszka, mój facet (niemco-amerykanin) mówi po prostu Alex.
      część rodzinki mówi Lusia. mama kiedyś do mnie powiedziała Lusieniek.
      jeśli nie chcesz żeby jakoś na Ciebie mówili to musisz im zaproponować coś
      innego. z góry Ci mówię, że Aleksandra jakoś nie przechodzi uncertain
      • juliak82 Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 30.06.10, 17:25
        Ja mam na imię Julia.
        Nienawidzę wręcz jak mówią do mnie JULITA!! Przecież to całkiem inne
        imię. Mylono mnie też z Sylwią - nie rozumiem tego.
        • iwi41 Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 30.06.10, 17:29
          Nie lubię jak mówią do mnie Iwonka,bo mi się kojarz z przedszkolakiem.
          • Gość: Aleksandra;d Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.10, 16:10
            mam 18 lat i lubie moje imie , tylko że w ostatnich latach stało się ono bardzo
            popularne. pomimo tego lubie formę Aleksandra, Ola i Olka. per Olka zwracaja sie
            do mnie zwłaszcza moi znajomi. nie znosze natomisat Olci i Oleńki. ze zdrobnień
            ujdzie Olunia.
    • bonnie75 Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 01.07.10, 07:45
      Mam na imie Agnieszka (szczerze mowiac nie za bardzo lubie tak czy siak) i nie
      cierpie gdy mowi sie do mnie "Agniesia".
      Kiedys bardzo nie lubilam "Agi", ale ciut sie przekonalam. Tak jak do wszelkich
      innych oprocz rzeczonej "Agniesi".
    • Gość: Ala Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... IP: *.promax.media.pl 01.07.10, 11:59
      Też nie lubie zdrobnienia 'Ola', po prostu nie znoszę, gdy ktoś tak do mnie mówi
      ;/ Aleksandra wydaje mi się najbardziej odpowiedniewinkRodzice, znajomi mówią na
      mnie Olka, Oleńka. Ale to też się dziwnie słyszy... Mimo, że mam 20 lat, to
      jednak wkurza mnie to 'Ola'! 'Ola' to poszła do przedszkola z połamanym
      parasolem... ;/ Hehe, chociaż lepsze imię Aleksandra niż choćby Agnieszka czy
      Lidia. Kojarzy mi się, jakby ktoś je ciągnął za włosy i w ten sposób mówił... Z
      kolei Julia, Oliwia, Wiktoria to chwilowa moda. Ja już mam dosyć tych imion. Gdy
      wejdzie się do przedszkola, to nie ma innych imion jak tylko Julka, Oliwka i
      Wiktoria... big_grin
      • bonnie75 Re: Nie lubię, gdy mówią na mnie... 02.07.10, 08:44
        Gd
        > y
        > wejdzie się do przedszkola, to nie ma innych imion jak tylko Julka, Oliwka i
        > Wiktoria... big_grin



        ... i Ola!!! tongue_out
        • abiela Andzia 02.07.10, 09:19
          Piesecie, że nie trawicie Andzi. A spotykacie się w ogóle z uźywaniem
          tego zdrobnienia?? Ja, jak żyję, nie spotkałam się poza "Anią z
          Zielonego Wzgórza" oraz jedną starszą damą, która sama tytułowała się
          pani Andzia.
          • misself Re: Andzia 02.07.10, 10:40
            Mam koleżankę, do której mówię Aniu, a ona bardzo lubi być także nazywana
            Andzią. Powód jest prosty: jeden z jej nauczycieli w szkole tak ją nazywał,
            myśląc, że ją to wkurzy.

            Nie znoszę Andzi i nigdy tak do nikogo nie powiem. Piosenki "Angie" też nie znoszę.
          • olianka Re: Andzia 02.07.10, 10:49
            Znam jedną dorosłą Andzię - Annę. Inne Andzie, o których słyszę, to Andżeliki.
            Okropnie nie podoba mi się to zdrobnienie.
          • koza_w_rajtuzach Re: Andzia 08.07.10, 21:15
            > Piesecie, że nie trawicie Andzi. A spotykacie się w ogóle z uźywaniem
            > tego zdrobnienia??

            Nie.
            Za to wiele osób mówi do mnie Ańcia, co brzmi nieco podobniewink. Ale mi tam Ańcia
            akurat odpowiada i Andzia też mi by pasowała. Ogólnie lubię wszystkie
            zdrobnienia mojego imienia, Anna też brzmi fajnie, tylko tej Anki nie potrafię
            znieść.
          • adalwinka Re: Andzia 24.05.23, 22:55
            abiela napisała:
            > Piesecie, że nie trawicie Andzi. A spotykacie się w ogóle z uźywaniem
            > tego zdrobnienia??

            Tak, ale nie spotkałam żadnej Anny tak zdrabnianej, wszystkie to Angeliki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.