Szukałam podobnego wątku, ale znalazłam tylko
takiego starocia (hmm, byłam pewna, że jest coś nowszego
na ten temat, więc może mnie wyszukiwarka oszukała?)
Do założenia nowego wątku zainspirował mnie mail, który przed chwilą dotarł na
moją pracową pocztę. Mail, który przyszedł od człowieka, który zna mnie tylko
służbowo, nigdy mnie nie widział i nie słyszał, zaczyna się słowami "Pani
Olu". Innym razem trafiła się nawet "pani Oleńka". Podobnie zwracają się do
mnie rozmówcy telefoniczni, którzy mnie w życiu na oczy nie widzieli, a
przedstawiłam im się jako Aleksandra. O ile po głosie mogą poznać, że jestem
młoda, to jednak mailowa Aleksandra może mieć 56 lat i "panioleńkowanie" jej
jest IMO nie na miejscu.
Nie lubię też Olki, ale jako, że 5 rok życia już jakiś czas temu ukończyłam,
to muszę się do niej przyzwyczaić. Jednak Oleńki i Olci nienawidzę i słyszeć
nie chcę i gryźć za nie będę