Swojego wątku dekadę temu dorobiła się Zina, czyli zdrobnienie od Zenaidy, ale sama Zenaida - nigdy; po takim czasie warto zresztą odświeżyć temat.
Wpadła mi w oko na jakiejś liście na "z", kiedy szukałam imion do forumowej zabawy, ale kojarzę ją tylko z rosyjskiej (a wręcz radzieckiej) literatury. Brzmi bardzo ładnie, kojarzy mi się z piękną, tajemniczą kobietą, trochę ezoterycznie, zdrobnienie jest z kolei urocze, a imię dość wygodne na każdym etapie życia (swobodnie wyobrażam sobie kilkumiesięczną Zinkę i dr. Zenaidę). Jednocześnie nie wiem, czy nie jest za bardzo... no nie wiem, mam skojarzenia z elfami

Znalazłam gdzieś info, że w XX wieku było około 500 nadań - pewnie głównie na wschodzie kraju. Ładne? Brzydkie? Pretensjonalne? Co o nim sądzicie?