Witam,
Mam rocznego synka Tomasza Michała, którego wołamy Tomek, czasem Tomcio, ale
nigdy Tomuś. Teraz niesmiało zaczynamy rozmawiać o "poTomku" i zastanawiam sie
jakie imię pasowałoby dla drugiego dziecka.
Bardzo szybko udało nam sie dojsc do kompromisu z Tomkiem (ulubione imie
meskie mojego męża) natomiast nie mam pojecia jak nazwalabym ewentualnego
drugiego synka. Zawsze podobało mi sie imię Krzysztof, ale jakoś nie przepadam
za zdrobnieniami. Podoba mi sie tez Antoni - Antoś (coraz bardziej popularne
niestety).
Z córeczką bedzie jeszcze wiekszy problem, moje ulubione od wieków imię
Zuzanna, jest teraz tak popularne ze nie wchodzi w grę, zawsze lubiłam też
Antoninę, której popularność "dzięki" Grocholi tez stale rośnie. Męzowi podoba
sie Gabriela, ale Gabryś jest już coraz więcej. Mąż ostatnio wymyślił Tolę,
ale na Anatolę/lię pewnie sie nie zgodzi, moze więc Antonina zdrabniana do
Toli zamiast Tośki?. Po głowie chodzi mi jeszcze Nina, która własciwie tez
mogłabybyc zdrobnieniem od Antoniny

))
Jakie imiona pasują waszym zdaniem do Tomka? Chciałabym zeby pasowały bo
róznica wieku między dziecmi ma być od 2 do 3 lat. Zależy mi na niezbyt
popularnych, ale tez nie za bardzo wydumanych imionach, które ładnie się zdrabnia.
Bede wdzieczna za wszelkie pomysly