17.11.05, 17:32
Mamy duzy problem z wybraniem imienia dla nowego synka. Mamy juz Maciusia smile
no i wlasnie.... Mieszkamy w Kanadzie, wiec musi byc to imie, ktore ma
odpowiednik polski i angielski. "Przeszlismy" przez Roberta, Konrada,
Patryka, ktore odpadaly (przewaznie dlatego, ze znamy kogos o tym imieniu i
zle nam sie kojarzy - albo oblesnie wink Ostanio obydwoje wpadlismy na Alexa.
Co myslicie?
Obserwuj wątek
    • gaja011 Re: Alex? 17.11.05, 17:39
      Może David, Roland, Filip. To są bardzo ładne, męskie imiona i takie można
      rzec "międzynarodowe". Jeśli chodzi o Alexa, to bardziej podoba mi sie Axel,
      pozdrawiam.
    • gaudencja Re: Alex? 17.11.05, 20:55
      Gusiu, jak na Kanade to imie ladne, ale w Polsce takie sobie, cokolwiek
      pretensjonalne rzeklabym. Wiec moze jednak cos innego niz Alex? Np. wybierajac
      z listy 100 najpopularniejszych w 2004 roku imion w Stanach (niestety linka
      kanadyjskiego nie znam), np. z identyczna jak po polsku pisownia masz imiona:
      Samuel, Gabriel, Adam, Zachary, Julian, Jordan, Daniel, Sebastian, a z
      niewielka roznica pisowni: Antoni, Natan, Dawid, Jonatan, Justyn, Eryk,
      Nataniel, Jeremiasz, Dominik. Jest z czego wybierac, dla kazdego cos milego
      (zeby bylo jasne, nie wypisywalam tu tylko imion, ktore sa w moim guscie i
      ktore proponuje z pelnym przekonaniem, bo to Wam maja sie podobac). Napisz nam,
      co wybierzecie!


      www.ssa.gov/cgi-bin/popularnames.cgi
    • kajtus6 Re: Alex? 18.11.05, 12:14
      Moze byc Aleksander? Mi sie lepiej podoba niz sam Alex. A Alex mozna mowic.
      Wogole bardzo mi sie podoba Aleksander. Tez ladnie Adrian, albo Jordan lub
      Dorian.
      Pozdrawiam,
      Kasia mama Klary
    • esteel Re: Alex? 18.11.05, 13:46
      Haja,
      noj synek ma na imie Alexander, mowimy na niego Alex. Moj maz jest
      cudzoziemcem, mieszkamy za granica. Imie jest piekne (oczywiscie bo pierwsze
      skojarzenie to moj syneczek), uniwersalne i pasuje do naszego potomka-smile)
      E.
    • dolmadakia Re: Alex? 18.11.05, 19:18
      a może Aleksy? Też można skracać do Alex...
      • gusia29 Re: Alex? 21.11.05, 20:15
        Decyzja jeszcze nie zapadla, dziekuje za odpowiedzi i napewno dam znac jak juz
        sie zdecydujemy na imie. Jak narazie Alexander lub Alex najbardziej nam sie
        podoba. (To na ten tydzien nie wiadomo jak bedzie pozniej smile
        • gaudencja Re: Alex? 24.11.05, 19:14
          Gusiu, proponuje mimo wszystko Aleksandra przez "ks". Zagranica to problemow z
          wymowa nie przysporzy, a wygladac bedzie duwo lepiej smile
    • linna-altair Re: Alex? 24.11.05, 19:05
      Mnie bardzo podoba sie Alex.Jeśli chodzi o pretencjonalność to nie rozumiem.W
      końcu mieszkacie w Kanadzie,więc dla mnie normalne(no prawie),ze wybieracie
      angielskojęzyczne imie.
      Pozdrawiam
      • gaudencja Re: Alex? 24.11.05, 19:14
        No wlasnie, tu powstaje pewne pytanie. Znam srodowiska emigracyjne, w ktorych
        nadaje sie wlasnie polskie imiona, a osoby, ktore nadaja imiona danego kraju (i
        nie sa w parze mieszanej) postrzegane sa jako chcace sie szybko wynarodowic. I
        chyba nie musze dodawac, ze nie jest to uwazane za cos dobrze swiadczacego o
        czlowieku.
        • esteel Re: Alex? 25.11.05, 18:44
          Mysle, ze troche przesadzasz ze swoja ocena. Wiele czynnikow wplywa na wybor
          imion. Ja rowiez znam wiele srodowisk imigracyjnych i nie spotkalam sie z taka
          jak twoja opinnia ( chec wynarodowienia). Nadawanie polskich imion mieszkajac
          za granica stwarza mase problemow przede wszystkim zwiazanych z wymowa takiego
          imienia, jego znaczeniem czy negatywna konotacja w danym jezyku ( mimo , ze w
          Polsce postrzegane jest jako neutralne). My mielismy mase problemow z wybraniem
          spelniajacego nas satysfakcjonujace polsko -amerykan. warunki imienia i
          Alexander ( pisane wlasnie przez x jest dla nas idealne).Nie uwazam , aby to ze
          imie mojego dziecka pisze sie przez x mialo swiadczyc o mojej chceci jego
          wynarodowienia. E.
          • gaudencja Re: Alex? 25.11.05, 18:52
            esteel napisała:

            Nadawanie polskich imion mieszkajac
            > za granica stwarza mase problemow przede wszystkim zwiazanych z wymowa
            takiego
            > imienia, jego znaczeniem czy negatywna konotacja w danym jezyku

            Oczywiscie, ale w takim przypadku zawsze mozna starac sie wybrac imie
            neutralne, tzn. z identyczna albo bardzo podobna pisownia.

            ( mimo , ze w
            > Polsce postrzegane jest jako neutralne). My mielismy mase problemow z
            wybraniem
            >
            > spelniajacego nas satysfakcjonujace polsko -amerykan. warunki imienia i
            > Alexander ( pisane wlasnie przez x jest dla nas idealne).Nie uwazam , aby to
            ze
            >
            > imie mojego dziecka pisze sie przez x mialo swiadczyc o mojej chceci jego
            > wynarodowienia.

            O ile Alexandra za granica uwazam za jeszcze do przelkniecia (choc lepszy jest
            pisany przez "ks" - swiat sie przyzwyczail do Alejandra przez "j", to moze i
            sie przyzwyczaic do "ks", o ile tylko my sami bedziemy mieli wiecej wiary w
            siebie i chcieli przy nim zostac), to Alexa jako pelne imie uwazam za bardzo
            podejrzanego z punktu widzenia wynaradawiania wlasnie. Nadawanie takich imion
            przez rodzicow od momentu, jak tylko wyjechali za granice, budzi moj niesmak. I
            nic na to nie poradze...
            • esteel Re: Alex? 25.11.05, 19:16
              gaudencja napisała:

              > esteel napisała:
              >
              > Nadawanie polskich imion mieszkajac
              > > za granica stwarza mase problemow przede wszystkim zwiazanych z wymowa
              > takiego
              > > imienia, jego znaczeniem czy negatywna konotacja w danym jezyku
              >
              > Oczywiscie, ale w takim przypadku zawsze mozna starac sie wybrac imie
              > neutralne, tzn. z identyczna albo bardzo podobna pisownia.
              >
              > ( mimo , ze w
              > > Polsce postrzegane jest jako neutralne). My mielismy mase problemow z
              > wybraniem
              > >
              > > spelniajacego nas satysfakcjonujace polsko -amerykan. warunki imienia i
              > > Alexander ( pisane wlasnie przez x jest dla nas idealne).Nie uwazam , aby
              > to
              > ze
              > >
              > > imie mojego dziecka pisze sie przez x mialo swiadczyc o mojej chceci jego
              >
              > > wynarodowienia.
              >
              > O ile Alexandra za granica uwazam za jeszcze do przelkniecia (choc lepszy
              jest
              > pisany przez "ks" - swiat sie przyzwyczail do Alejandra przez "j", to moze i
              > sie przyzwyczaic do "ks", o ile tylko my sami bedziemy mieli wiecej wiary w
              > siebie i chcieli przy nim zostac), to Alexa jako pelne imie uwazam za bardzo
              > podejrzanego z punktu widzenia wynaradawiania wlasnie. Nadawanie takich imion
              > przez rodzicow od momentu, jak tylko wyjechali za granice, budzi moj niesmak.
              I
              >
              > nic na to nie poradze...

              Jasne, moj niesmak budzi nadawanie imion typu Kevin i Nicola w Polsce i tez nic
              na to nie poradze, to bardzo patriotyczne.... Pomimo mojej silnej wiary w
              mojego synka nie wymagam od swiata aby sie do niego nagial stad pisownia
              przez "x". Moj maz jest Amerykaninem i to wlasnie moj upor zadecydowal o
              nadaniu tego imienia a nie np. Derek lubo tez Steven. Proces wynaradawiania ma
              bardzo malego wspolnego z imieniem. E.
              • gaudencja Re: Alex? 25.11.05, 20:21
                Esteel, alez Ty mialas zupelnie inna sytuacje! Przeciez wiadomo, ze jak sie
                pochodzi z malzonkiem z dwoch roznych kultur, to imiona sa zawsze kompromisem.
                Nie czuj sie urazona smile W tym, co pisalam, chodzilo mi o polskie malzenstwa
                zagranica! A zwlaszcza, jesli naleza do swiezej emigracji. I dalej podtrzymuje
                to, co napisalam - wynaradawianie sie a nadawanie obcego imienia to nie to
                samo, ale jedno czesto idzie w parze z drugim. Pozdrawiam smile
                • kira_koslin Re: Alex? 22.03.06, 23:24
                  zapomniałaś gaudencjo o jednym, piszesz głownie o swoich gustach o których jak
                  wiadomo powszechnie sie nie dyskutuje. Zarzuty o pretensjonalnosc i chęc
                  wynaradawiania sa nieeleganckie i pachną dyskryminacja niestety.....
                  Mój mąz jest amerykanienem, mieszakmy w Polsce syn ma na imie Alexander, czyli
                  Alex i co pretensjonalnie - przeprszam ale dla kogo? Dla ludzi o ograniczonej
                  tolerancji, bo co nie bede pretensjonalna jak wbrew sobie a na przeciw modzie
                  nazę dziecko Stas, Jaś czy Aleksander - to bzduta po prostu.... nie mozna
                  nikogo na siłe zmuszać do własnych upodobań.....aha nie sądze ze mojedziecko
                  bedzie przemykalo po korytarzach szkoly ze wstydem...wrod tysiaca dzieci o tych
                  samych, zgodnych z modą ( obecną) imionach......
                  • gaudencja Re: Alex? 23.03.06, 00:11
                    kira_koslin napisała:

                    > zapomniałaś gaudencjo o jednym, piszesz głownie o swoich gustach o których
                    jak
                    > wiadomo powszechnie sie nie dyskutuje. Zarzuty o pretensjonalnosc i chęc
                    > wynaradawiania sa nieeleganckie i pachną dyskryminacja niestety.....

                    Dlaczego? Chęć wynaradawiania bywa u niektórych faktem, pretensjonalnosć to już
                    rzeczywiście bardziej kwestia gustu. Nie ma to wszystko jednak nic wspólnego z
                    dyskryminacją.
                    dyskryminacja ż I, DCMs. ~cji; lm D. ~cji (~cyj)
                    «ograniczenie prawne stosowane przez jedno państwo względem drugiego;
                    upośledzenie albo prześladowanie ludzi ze względu na ich pochodzenie,
                    przynależność klasową, narodową, rasową, wyznaniową itp.»


                    Czy ja kogoś dyskryminuję?? Prześladuję?

                    > Mój mąz jest amerykanienem, mieszakmy w Polsce syn ma na imie Alexander,
                    czyli
                    > Alex

                    Gdybyś przeczytała uważnie, zauważyłabyś, że nie kwestionuję nadawania imienia
                    w pisowni obcej, jeśli mąż jest obcokrajowcem, i że nazywam pretensjonalnym
                    nadawanie imienia Alex, a nie zdrabnianie w ten sposób imienia Alexander. Może
                    zamiast się oburzać, przeczytaj jeszcze raz dyskusje w tym wątku? smile
                    • kira_koslin Re: Alex? 23.03.06, 17:21
                      rzeczywiście bardziej kwestia gustu. Nie ma to wszystko jednak nic wspólnego z
                      > dyskryminacją.
                      > dyskryminacja ż I, DCMs. ~cji; lm D. ~cji (~cyj)
                      > «ograniczenie prawne stosowane przez jedno państwo względem drugiego;
                      > upośledzenie albo prześladowanie ludzi ze względu na ich pochodzenie,
                      > przynależność klasową, narodową, rasową, wyznaniową itp.» - włąsnie itp, nie
                      próbuj upraszaszczać i podpierać sie definicją......owszem dyskryminacja to
                      również zachowania przesmiewcze w stosunku do imion, jezeli tylko ktos nie
                      czuje sie z tym komfortowo to ma pelne prawo czuc sie dyskryminowany......

                      Dokładnie przeczytałam wątek i zwróciłam uwage na Twoje wypowiedzi i jeszcze
                      raz napiszesz zarzucasz innym pretensjonalność i chęć wynaradawiania i nie
                      chodzi tutaj konkretnie o mój przypadek tylko w ogóle o Twój stosunek, udajesz
                      osobe o duzej klasie, podpierasz sie przykładami, innym zarzucasz
                      pretensjonalność - mnie razi Twój brak klasy, ponieważ wysmiewqanie czyjegos
                      imienia jest tak samo niskie, jak smianie sie z nadwagi, koloru skory itp .....
                      jednak pocieszę się swiat idzie mimo wszystko do przodu czy tego chcesz czy nie
                      i coraz bardziej widoczny jest brak tolerancji na zero tolerancji..........

                      • gaudencja Re: Alex? 23.03.06, 17:39
                        kira_koslin napisała:

                        udajesz
                        > osobe o duzej klasie,

                        Nic nie udaję; piszę, co myślę - zupełnie jak Ty.

                        wysmiewqanie czyjegos
                        > imienia jest tak samo niskie, jak smianie sie z nadwagi, koloru skory
                        itp .....

                        Nic nie wyśmiewam, jedynie zarzucam pretensjonalność od czasu do czasu.

                        > jednak pocieszę się swiat idzie mimo wszystko do przodu czy tego chcesz czy
                        nie

                        Świat być może idzie do przodu, ale rządzące nim prawidła są zaskakująco stałe.
                        Już kiedyś zarzucano mi na tym forum w kontekście imion cudzoziemskich, ze
                        jestem nietolerancyjna i na szczęście świat jest bardziej postępowy, po czym
                        odezwały się osoby z USA, Francji i Niemiec, które trochę lepiej znają kulturę
                        tych krajów, niż przeciętni świeży imigranci. I co się okazywało? Że i w
                        tamtych krajach są imiona, które mają konkretne konotacje. Np. we Francji
                        Kevin, Alan itp. są to imiona warstw niższych, Marguerite jest przestarzała,
                        Nicole to imię 50-latek, Micheline kojarzy się z lokomotywą, Michelle to imię
                        dla osób 50-70-letnich, Marcel - jeszcze starszych (podobno to tamtejszy
                        odpowiednik Czesława) itd.

                        Nazywanie dziecka Alexander przez rodziców polskich mieszkających w Polsce
                        budzi we mnie uśmiech politowania i wzruszenie ramion, nazywanie dziecka
                        Alexander przez rodziców polskich mieszkających za granicą - skoro już uważają,
                        ze muszą, to trudno; ale po co? Wygląda to bardziej na zachłyśnięcie się
                        Zachodem, bo ten "ks" naprawdę by imienia nie unieczytelnił. Za to Alex - jak w
                        pierwszym przypadku. Nazywanie dziecka Alexander przez pary mieszane - jak
                        najbardziej w porządku, choć doprawdy nie rozumiem, dlaczego w większości
                        przypadków w takich przypadkach kultura niepolska przeważa nad polską.
                        Pozdrawiam
                        • kira_koslin Re: Alex? 24.03.06, 11:56
                          hmmmm ja tylko nie rozumiem skąd u CDiebie ta segregacja....
                          Alan, Kevin imiona warstw nizszych bravo, bravo, i jeszcze raz bravo, czyli
                          nadajac dziecku imię broń boze nie mozemy sie posługiwac wlasnym gustem tylko
                          do jakiej obecnie klasy społecznej mozemy to imie zaliczyć.....i Ty masz
                          czelnosć zarzucac pretensjonalnosć skoro sama przyznajesz sie do tego ze
                          traktujesz ludzi z politowaniem tylko i wyłącznie ze względu na imię.....
                          Zastanawia mnie co uprawnia Cię do wydawania takich sądów, zachowujesz sie co
                          najmniej jakbyś to Ty ustalała normy społeczne......

                          "Nazywanie dziecka Alexander przez pary mieszane - jak
                          najbardziej w porządku, choć doprawdy nie rozumiem, dlaczego w większości
                          przypadków w takich przypadkach kultura niepolska przeważa nad polską"
                          Myslę ze zbytnio wyolbrzymiarz niestety, nie masz pojęcia w jaki sposób
                          wychowujemy dziecko, jak przekazujemy mu wartosci obydwu kultur. Za to glówne
                          co robisz to deklasujesz sie takimi stwierdzeniami i co Tym kierujesz się w
                          zyciu, z takimi osobami nie utrzymujesz kontaktu bo mają takie imię....jesteś
                          malostokowa i nietolerancyjna - to jasno wynika z Twoich wpisów.....
                          Bravo zycze powodzenia.........
                          • gaudencja Re: Alex? 24.03.06, 12:07
                            kira_koslin napisała:

                            > hmmmm ja tylko nie rozumiem skąd u CDiebie ta segregacja....
                            > Alan, Kevin imiona warstw nizszych bravo, bravo, i jeszcze raz bravo,

                            Moja droga. Wyraźnie napisałam, że to usłyszeliśmy od ludzi znających realia
                            francuskie. Istnieją również artykuły naukowe na temat imion nadawanych w
                            poszczególnych klasach społecznych. Klasa czy warstwa społeczna (wyższa,
                            srednia czy niższa, a wsród nich występuje jeszcze zróżnicowanie) to normalne
                            uzywane w nauce pojęcie socjologiczne.


                            czyli
                            > nadajac dziecku imię broń boze nie mozemy sie posługiwac wlasnym gustem tylko
                            > do jakiej obecnie klasy społecznej mozemy to imie zaliczyć.....

                            Każdy kieruje się tym, czym chce się kierować.

                            i Ty masz
                            > czelnosć zarzucac pretensjonalnosć skoro sama przyznajesz sie do tego ze
                            > traktujesz ludzi z politowaniem tylko i wyłącznie ze względu na imię.....

                            Umiesz czytać?
                            Napisałam, że "nazywanie dziecka Alexander przez rodziców polskich
                            mieszkających w Polsce budzi we mnie uśmiech politowania i wzruszenie ramion".
                            Nie, że traktuję tych ludzi z politowaniem. Nie życze sobie, żebyś przypisywała
                            mi coś, czego nie powiedzialam.

                            > "Nazywanie dziecka Alexander przez pary mieszane - jak
                            > najbardziej w porządku, choć doprawdy nie rozumiem, dlaczego w większości
                            > przypadków w takich przypadkach kultura niepolska przeważa nad polską"
                            > Myslę ze zbytnio wyolbrzymiarz niestety, nie masz pojęcia w jaki sposób
                            > wychowujemy dziecko, jak przekazujemy mu wartosci obydwu kultur.

                            Odnoszę się tu wyłącznie do imiennictwa, a nie do przekazywania wartości obydwu
                            kultur, ponieważ jest to forum o imionach.

                            Za to glówne
                            > co robisz to deklasujesz sie takimi stwierdzeniami

                            Ooo, ciekawe ;-DDDD

                            i co Tym kierujesz się w
                            > zyciu, z takimi osobami nie utrzymujesz kontaktu bo mają takie imię....

                            Przepraszam, ale bredzisz. Inaczej tego nie mogę nazwać. Wskaż mi miejsce,
                            gdzie napisałam, że nie utrzymuję z kimś kontaktu, bo ma takie a nie inne imię.
                            Proszę mi nie przypisywać zawartości swojej wyobraźni, tylko trzymac się
                            faktów.
                            • kira_koslin Re: Alex? 24.03.06, 13:11
                              wypowiadajac sie z wyzszoscią i stwierdzeniem ze pewne imiona budza u mnie
                              usmiech politowania sama sie okresliłaś... trzeba brac odpowiedzialnosć za
                              wypowiadane lub napisane przez siebie słowa.......

                              czym sie zdenerwowałaś? Prawdą na swój temat?

                              • gaudencja Re: Alex? 24.03.06, 13:29
                                Kiro, wybacz, ale pogadamy, kiedy już przestaniesz mi dopisywać swoje własne
                                myśli i wyobrażenia. Proponuję ćwiczenie umiejętności rozumienia tekstu
                                pisanego. Pozdrawiam.
                                • kira_koslin Re: Alex? 24.03.06, 14:42
                                  Szanowna gaudencjo, to ostatnio bardzo modne, jak juz nie mamy argumentów to
                                  proponujemy ćwiczenie umiejętności rozumienia tekstu pisanego.

                                  Ja moze tylko zaproponuje Ci wiecej tolerancji dla upodobań i gustów innych
                                  osób....i troszkę pokory - mimo wszystko.....

                                  Z poszanowaniem i kończę tę dyskusję
                                  • gaudencja Re: Alex? 24.03.06, 21:21

                                    kira_koslin napisała:

                                    > Szanowna gaudencjo, to ostatnio bardzo modne,

                                    Być może to "modne", ale nieumiejętność czytania tekstów ze zrozumieniem jest
                                    niestety nadmiernie rozpowszechnina - co jest widoczne w ninejszej dyskusji. A
                                    moja pokora nie ma z tym nic, ale to nic wspólnego, tak jak i nie mają nic
                                    wspólnego ze mną poglądy, które mi imputujesz z uporem godnym lepszej sprawy
                                    oczekując następnie, że za nie przeproszę.

                                    Pozdrawiam
                                    • kira_koslin Re: Alex? 25.03.06, 16:24
                                      ograniczone horyzonty przesłoniły Ci chyba treść moich wypowiedzi, nie
                                      przypisywałam Ci broń boze zadnych pogladów, bo takie je masz i takimi sie nimi
                                      podzieliłaś z nami....czyżby po przeczytaniu twoich treści pojawiło się uczucie
                                      wstydu??????......
                                      • gaudencja Re: Alex? 26.03.06, 21:14
                                        Kiro - nie używaj wyzwisk i trzymaj się tekstu pisanego.
                                        Jesli uważasz, że napisałam takie rzeczy, które mi zarzucasz, wskaż mi
                                        konkretne cytaty. Uważam, że powinnaś odszczekać, a przynajmniej nie ciągąć
                                        dalej tej żenującej dyskusji, skoro już kilka postów temu twierdzilaś, ze ją
                                        kończysz.
                                        • kira_koslin Re: Alex? 27.03.06, 15:52


                                          Brak mi słów, zwyczajnie..............rzeczywiscie nie mam juz argumentów na
                                          takie przekupstwo jak z jarmarku





                                          gaudencja napisała:

                                          > Kiro - nie używaj wyzwisk i trzymaj się tekstu pisanego.
                                          > Jesli uważasz, że napisałam takie rzeczy, które mi zarzucasz, wskaż mi
                                          > konkretne cytaty. Uważam, że powinnaś odszczekać, a przynajmniej nie ciągąć
                                          > dalej tej żenującej dyskusji, skoro już kilka postów temu twierdzilaś, ze ją
                                          > kończysz.
                                          >
                                          • gaudencja Re: Alex? 27.03.06, 16:04
                                            kira_koslin napisała:

                                            > Brak mi słów, zwyczajnie..............rzeczywiscie nie mam juz argumentów na
                                            > takie przekupstwo jak z jarmarku

                                            Brak ci słów, bo nie masz nic na poparcie swpich zarzutów.

                                            Nb. przekupstwo
                                            przekupstwo n III, Ms. ~wie; lm D. ~kupstw
                                            «przekupywanie kogoś, dawanie łapówki; łapownictwo»
                                            • kira_koslin Re: Alex? 27.03.06, 17:48
                                              nie mam nic na poparcie G Ł U P O T Y............



                                              ps. znajdz w słowniku to moze zrozumiesz i koniecznie tutaj wklej
                                              • gaudencja Re: Alex? 27.03.06, 20:35
                                                Kiro, poniewaz dyskusja jest załosna, żegnam. Następnym razem zanim oskarżysz
                                                kogoś o bycie wielbłądem, zgromadź dowody, żebyś nie musiała prowadzić tak
                                                skrajnie niemerytorycznej i emocjonalnej argumemtacji jak tutaj. Nie dowodzi
                                                ona Twojej wysokiej klasy jako dyskutanta. Cokolwiek byś napisała dalej w tym
                                                watku, ja już nic nie napiszę i w odróżnieniu od Ciebie dotrzymam słowa. Pa.
                                                • kira_koslin Re: Alex? 27.03.06, 21:14
                                                  Słowa oczywiscie nie dotrzymalam ponieważ nie moge być obojetna na bzdury które
                                                  piszesz. Bzdury które wymuszają napisanie jeszcze pare słów:
                                                  - dyskusja jest zalosna na Twoje zyczenie, ponieważ ja nie traktuje ludzi z
                                                  politowaniem tylko i wylącznie dlatego ze maja jakos tam na imię
                                                  - próba przypisania mi ze wyzywam, została podjeta całkowicie bez sensu
                                                  ponieważ tego nie robie - i kto tu ma problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego.

                                                  Posłuchaj ja rozumiem ze komuś może się jakieś imie nie podobać, ma do tego
                                                  pełne prawo ale nie ma prawa traktowac tę osobę inaczej, czyli osmieszajać
                                                  imię, domniemywać bzdurne intencje itp..... - to jest wysoka klasa? To swiadczy
                                                  o twojej wysokiej klasie że traktujesz czlowieka z politowaniem i uwazasz ze to
                                                  załosne....jezeli tak to bardzo wspólczuję tej klasy......
                                                  Jesteś despotką która nie ma zadnych rozsądnych argumentacji na poparcie swoich
                                                  bardzo bzdurnych tez.....

                          • abiela Re: Alex? 24.03.06, 19:43
                            kira_koslin napisała:

                            > hmmmm ja tylko nie rozumiem skąd u CDiebie ta segregacja....
                            > Alan, Kevin imiona warstw nizszych bravo, bravo, i jeszcze raz bravo,

                            A czemu braVo?
                            • kira_koslin Re: Alex? 24.03.06, 20:10
                              brawo, brawo, brawo.....pewnie dlatego ze tak mi sie napisało
        • adelle33 Re: Alex? 23.03.06, 05:45
          gaudencja napisala:

          > No wlasnie, tu powstaje pewne pytanie. Znam srodowiska emigracyjne, w ktorych
          > nadaje sie wlasnie polskie imiona, a osoby, ktore nadaja imiona danego kraju (i
          > nie sa w parze mieszanej) postrzegane sa jako chcace sie szybko wynarodowic. I
          > chyba nie musze dodawac, ze nie jest to uwazane za cos dobrze swiadczacego o
          > czlowieku.



          Jesli ktos chce sie wynarodowic, to jest to jego prywatna, a nie publiczna
          sprawa i na pewno nie zwraca uwagi na to, jak to jest "postrzegane".
          • gaudencja Re: Alex? 23.03.06, 10:09
            Jest to tak samo prywatna sprawa, jak obnoszenie się z bogactwem,
            manifestowanie upodobania do dojrzewających panienek tuż po 18-tce przez
            meżczyznę w sile wieku itd. itp., wielokrotne rozwodzenie się i wstępowanie w
            związki małżeńskie. Wszystko to niby zalicza się do strefy prywatności, ale czy
            tego chcemy, czy nie, jest obserwowane przez innych i podlega ocenie. Nie
            chciałabym, zebyśmy tu odkrywali Amerykę, dlatego sugeruję na początek lekturę
            nastepującego hasła:
            pl.wikipedia.org/wiki/Kontrola_spo%C5%82eczna
            • adelle33 Re: Alex? 23.03.06, 15:33
              gaudencja napisala:


              > Jest to tak samo prywatna sprawa, jak obnoszenie się z bogactwem,
              > manifestowanie upodobania do dojrzewających panienek tuż po 18-tce przez
              > meżczyznę w sile wieku itd. itp., wielokrotne rozwodzenie się i wstępowanie w
              > związki małżeńskie. Wszystko to niby zalicza się do strefy prywatności, ale
              > czy tego chcemy, czy nie, jest obserwowane przez innych i podlega ocenie.




              Jezeli ktos sie wynaradawia, wielokrotnie rozwodzi, ponownie wstepuje w zwiazki
              malzenskie, zyje bez slubu, na dodatek z partnerem o dziesiatki lat mlodszym -
              to nie tylko jest to jego/jej prywatna sprawa, ale rowniez jest to korzystanie z
              wolnosci osobistej wedlug swego upodobania.

              Stylu zycia takich ludzi nie zmieni zacofane srodowisko, ograniczenie i
              malostkowosc tych co "obserwuja", obludne poglady, glupota czy nadgorliwosc
              religijna.
              • gaudencja Re: Alex? 23.03.06, 16:45
                adelle33 napisała:

                > Jezeli ktos sie wynaradawia, wielokrotnie rozwodzi, ponownie wstepuje w
                zwiazki
                > malzenskie, zyje bez slubu, na dodatek z partnerem o dziesiatki lat mlodszym -
                > to nie tylko jest to jego/jej prywatna sprawa, ale rowniez jest to
                korzystanie
                > z
                > wolnosci osobistej wedlug swego upodobania.

                Ależ zupełnie temu nie zaprzeczam. Niemniej istnieje również coś takiego, jak
                kontrola społeczna - czy tego chcemy, czy nie chcemy, i bez niej nie istnieje
                społeczeństwo ani grupy społeczne. Kwestia równowagi między funkcjonowaniem w
                społeczeństwie a indywidualizmem jest bardzo delikatna i wydaje się, że model
                optymalny z punktu widzenia szczęścia jednostki oraz jej funkcjonowania w życiu
                nie może zakładać dbania wyłącznie o wartości indywidualne i ignorowania
                wspólnych.

                Osobną kwestią jest agresja, jaką nieodmiennie wyczytuję w Twoich postach
                skierowanych do mnie - być może jestem stronnicza albo przeczulona, ale
                nieodparcie odnoszę to samo wrazenie. Nie mam ochoty dyskutować w tym tonie.
                Pozdrawiam.
                • adelle33 Re: Alex? 23.03.06, 17:38
                  gaudencja napisala:

                  > Osobną kwestią jest agresja, jaką nieodmiennie wyczytuję w Twoich postach
                  > skierowanych do mnie - być może jestem stronnicza albo przeczulona, ale
                  > nieodparcie odnoszę to samo wrazenie. Nie mam ochoty dyskutować w tym tonie.
                  > Pozdrawiam.



                  Staram sie trzymac scisle jedynie poruszanego tematu. Przykro mi, ze tak
                  myslisz, ale nie kieruje moich wypowiedzi do nikogo osobiscie, tylko do
                  omawianego problemu.

                  Pozdrawiam.
        • nilgau Re: Alex? 23.03.06, 08:56
          jestem za ks-em.w kanadzie tym bardziej odróżni to tego chłopca od innych
          alexów.no chyba, że wpływy rodziny ojca lub samego ojca są silnijsze (z róznych
          powodów, np on zarabia, żona polka siedzi w domu i ma go słuchać, albo jego
          rodzina jest reprezentowana liczniej, albo on uważa polaków za ob. 2 kat.)
          chciałam wystąpić w obronie gaudi, bo zauważyłam na tym forum taką oto
          tendecję: otóż polska żona obcokrajowca szuka imienia, które będzie jej męża
          satysfakcjonowało, łatwo mu się wymawiało itd i...pasowało do JEGO korzeni
          kulturowych.to może tego imienia powinna szukać na forum matek kanadyjskich,
          niemieckich etc....
          Co jest, czy jesteście pod pantoflem swych zagranicznych mężów, czy już swe
          korzenie macie po prostu głęboko gdzieś? Jak to jest? Tylko się nie obrażać.
          Pisać szczerze.
    • pepperann Re: Alex? 24.11.05, 21:35
      Bardzo lubię imię ALeksander, zwłaszcza jak się zdrabnia Alek, a nie Olek. Na
      Waszym miejscu dałabym Aleksander, w długiej formie i przez "ks". ALe na
      anglojęzyczne warunki ALex też jest - dla mnie - OK.

      Z imion polskich nie sprawiających problemów zagranicą mnie osobiście podoba się
      też: Adam, Filip (tu problem jak napisać), Gabriel.
    • cataluna Re: Alex? 25.11.05, 10:17
      Aleksander, Aleks, Aleksy - ładne imiona. Oby nie zdrabniać do Olka, ale tego
      pewnie nie da sie uniknąć, tak samo jak zdrabniania Aleksandry do Oli.
      Z innych imion proponuję - Dawida, Daniela, Jonatana, Natana.
    • aurelia_b Re: Alex? 25.11.05, 10:44
      Podobnie jak poprzedniczki doradziłabym Aleksandra przez "ks" - z wymową
      problemów nie będzie, można zdrabniać Aleks, a w Polsce również nie będzie
      brzmieć pretensjonalnie.
      • bodomlake Re: Alex? 26.11.05, 12:29
        aurelia_b napisała:

        > Podobnie jak poprzedniczki doradziłabym Aleksandra przez "ks" - z wymową
        > problemów nie będzie, można zdrabniać Aleks, a w Polsce również nie będzie
        > brzmieć pretensjonalnie.

        Ja też. W ogóle to Alex mi się kojarzy z dziewczyną, a to dlatego, że na moją
        znajomą-Aleksandrę- wszyscy mówią Alex wink
    • niunii Re: Alex? 06.12.05, 23:17
      Alex to jedna z propozycji dla naszego synka smile Tylko ze w polsce to imie
      brzmialoby Aleks sad Kolejne propozycje to :Fabian,Allan no i nasz synek SAMUEL!!
      • gusia29 Re: Alex? 13.12.05, 19:12
        Nie bylam tu przez jakis okres i wiec nawet nie przyszlo mi do glowy, ze
        wynarodawiam swoje dziecko pytajac o opinie innych forumowiczow na temat tego
        imienia. Poniewaz mamy dosc dlugie nazwisko chcielismy w miare krotkie imie,
        napewno majace odpowiednik angielski i polski. No coz kazdy ma swoja opinie na
        ten temat.
        Tak czy inaczej zbytnio nam sie kojarzy z dziewczecym imieniem i Alex
        ostatecznie odpadl.
        Podoba mi sie Natan ale niestety tylko po angielsku bo to wedlug mnie troche
        smiesznie brzmi po polsku.
        Tak czy inaczej mamy jeszcze troche czasu wiec zobaczymy co nam wpadnie w ucho.
        • gosiawitek Re: Alex? 23.03.06, 08:16
          jak dla mnie to bardzo ładne imię
          • tours Re: Alex? 23.03.06, 13:41
            Tu gdzie mieszkam Alex to imie dziewczynki, dlatego Aleksander bylby dobrym
            kompromisem.
            Osobiscie uwazam ze Polacy na emigracji powinni szukac imion pasujacych do dwoch
            jezykow. Nasz pierwszy synek urodzony na obczyznie ma na imie Adrian i mimo ze
            pisownia troche sie rozni od powszechnie przyjetej to nie ma problemow z wymowa.
            teraz szukamy drugiego imienia. Dla dziewczynki jestesmy zgodni dla chlopca
            troche mniej. Pisze to dlatego ze moj maz jest za Aleksym i mimo ze to imie
            kojarzy mi sie z Aleksym dawidiwskim z Kamieni na szaniec a wiec pozytywnie to
            nie jestem do konca przekonana.
            • kalissta Re: Alex? 24.03.06, 14:02
              Ladne imie,popieram.
              • jersey.girl Re: Alex? 27.03.06, 01:31
                Ha, za to na moim uniwerku imie Alex jest najpopularniejszym imieniem meskim,
                chociaz jest tez sporo dziewczyn o tym imieniu, wiec jest raczej uznawane za
                neutralne (podobnie, jak np. Kelly - znam chlopaka o tym imieniu). Oczywiscie, w
                zdecydowanej wiekszosci przypadkow jest to zdrobnienie od Alexandra/Alexandry
                (albo, jak w moim przypadku, Aleksandry), znam tylko jednego Alexa, ktorego imie
                jest pelna forma, a nie zdrobnieniem. Notabene, Amerykanie maja tendencje to
                podpisywania sie zdrobnieniami, a u nas w Polsce chyba tylko jeden Radek
                Sikorski wink.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.