magdmaz 29.06.06, 19:08 Macie w rodzinie ciekawe tradycje związane z imionami? Mój dziadek nazywał się Ambroży (to imię chyba nigdy nie było i nie będzie modne). Urodził się 5.12, następnego dnia polecieli z nim do Chrztu - miał być więc Mikołajem. Ale ksiądz proboszcz akurat pokłócił się z jakimś miejscowym Mikołajem i się uparł, że takiego imienia nie da! Wziął kalendarz i stwierdził, że następnego dnia patronem jest Ambroży... Babcia miała być Marią, zdaje mi się, ale stwierdzili (znów ksiądz?), że tego imienia nie należy nadawać dziewczynkom, moze być najwyżej Marianną. Czy nie to samo było w "Bożej Podszewce???" Drugi dziadek był Roman Jerzy, ale całe życie był Jurkiem i imieniny obchodził na Jerzego. Babcia była Jadwigą Marią, ale kazała się wołać Marylą. Dlatego mój Tata uparł się, ze będziemy mieć z bratem pojedyncze imiona! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gaudencja Re: Opowieści rodzinne 29.06.06, 19:17 Ambroży - świetne imię, mam nadzieję, ze kiedyś będzie jeszcze popularne. Zdrabnia się jako Brożek. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Opowieści rodzinne 29.06.06, 19:21 Przednia historia)). U nas byl inny cyrk: ksiadz byl strasznie srogi, wiec moi pradziadkowie mu powiedzieli, ze moj dziedek jest mlodszy o miesiac...Stad oficjalna data urodzenia dziadka podobno jest nieprawdziwa))). Mnie ksiadz z rozpedu ochrzcil jako Jacka (bylam juz duza i dorodna, mialam 8 m-cy), wiec poprawil na Anie...W sumie "przechrzta" jestem))). Odpowiedz Link Zgłoś
magdmaz Re: Opowieści rodzinne 29.06.06, 19:35 Gaudencjo kochana, Babcia wołała na swego męża "Amróz!", a jego Matka - "Mlydzio" czy jakoś tak! Ale to była bardzo biedna wieś podwieluńska z początków ubiegłego wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Opowieści rodzinne 26.11.06, 21:43 magdmaz napisała: > Babcia miała być Marią, zdaje mi się, ale stwierdzili (znów ksiądz?), że tego > imienia nie należy nadawać dziewczynkom, moze być najwyżej Marianną. Czy nie > to samo było w "Bożej Podszewce???" Tak kiedyś uważano, więc Maria to tak naprawdę średnio tradycyjne imię. Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: Opowieści rodzinne 27.11.06, 01:43 Moja mama jest 4 z koleji corka. Pierwszej nadala chyba imie babcia bo jest jak na ta rodzine nietypowe... a nastepne dziadek nazywal kolejno imionami swoich 3 siostr, wedlug starszenstwa, tyle ze moja mama urodzila sie w duze swieto Matki Boskiej wiec nazwali ja MARia IZAbella i tak powstal skrot pod ktorym jest znana do dzis... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Cynta 25.04.07, 11:11 wiec nazwali ja MARia IZAbella i tak powstal skrot pod ktorym jest znan > a > do dzis... Mariza?Ma coś wspólnego z firmą Mariza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiara Re: Opowieści rodzinne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.07, 16:24 Babcia miała mieć na imię Wanda. Jednak ksiądz stwierdził, że nie ochrzci, bo to pogańskie imię. Pradziadkowie nie mieli na poczekaniu pomysłu na inne, więc ksiądz powiedział:"ja jestem Kazimierz-niech będzie Kazia!" Dodam, że ani babcia ani jej rodzice nigdy nie używali imienia "po księdzu". Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Opowieści rodzinne 25.04.07, 17:08 Hi, hi. Dobrze, ze Alfons mu nie bylo))). Odpowiedz Link Zgłoś
donmari Re: Opowieści rodzinne 23.08.07, 21:54 Moja babcia dostała Hieronima, bo w zubożałej wiosce, gdzie mieszkała, było dużo Hieronimów, facetów. Ale i tak wszyscy wołają na nią Mirka,nawet ja, ktrtki i listy też dostaje na Mirosławę. Wujek ze Stanów ma Artur Jacek, ale dla wszystkich jest Jackiem.Z kolei moja koleżanka z gimnazjum (91 rocznik) miała być Dzierżysławą, ale na szczęście w porę napatoczyła się jakaś sąsiadka i tak jest Kasią (Dzierżysława na drugie) Odpowiedz Link Zgłoś