corleinne 26.09.06, 12:58 Jeśli podoba mi się jakieś imię w pełnej wersji, a nie cierpię jego pospolitego zdrobnienia - nadać i tłumaczyć wszystkim, jak należy zwracać się do dziecka, czy zrezygnować z tego imienia całkowicie? ("To nasza córeczka Jadwiga, mówimy do niej Isia lub Jadwinia, nie Jadzia") Co sądzicie na temat "pożyczanych" zdrobnień - używanych dla imion innych niż powszechnie kojarzone? (Czy Renia może być Teresą lub Ireną, czy tylko Renatą?) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gaudencja Re: Zdrobnienia... 26.09.06, 13:02 corleinne napisała: > Jeśli podoba mi się jakieś imię w pełnej wersji, a nie cierpię jego pospolitego > zdrobnienia - nadać i tłumaczyć wszystkim, jak należy zwracać się do dziecka, > czy zrezygnować z tego imienia całkowicie? ("To nasza córeczka Jadwiga, mówimy > do niej Isia lub Jadwinia, nie Jadzia") Można zaryzykować nadanie i przedstawiać ją po prostu jako Isia lub Jadwinia. Na potwierdzenie: znam jedną Jadwinię, która jest właśnie tak przedstawiana i jako taka funkcjonuje (to młoda panienka). > Co sądzicie na temat "pożyczanych" zdrobnień - używanych dla imion innych niż p > owszechnie kojarzone? (Czy Renia może być Teresą lub Ireną, czy tylko Renatą?) Raczej wolę nie; to jednak mylące. Chyba że to samo zdrobnienie funkcjonuje od dwóch imion (Tymoteusz - Tymon; Marcjanna - Marcelina; Tomasz - Tomisław). Ale Ania od Anastazji niekoniecznie. Natomiast kwestią sporną jest używanie funkcjonujących zdrobnień "pożyczonych" dla imion mało znanych, których regularne zdrobnienie brzmiałoby tak samo, np. Kasia od Kasyldy; widziałabym tu i za, i przeciw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sobota Re: Zdrobnienia... IP: 193.24.196.* 26.09.06, 14:32 Jadwiga, żebym nie wiem jak się przedstawiała, i tak będzie Jadzią. Tak jest z moją znajpmą - uparcie przedstawia się: Jagoda, a i tak wszyscy mówią Jadzia. Trudno zresztą, żeby dorosła osoba / a kiedyś ta mała Jadwinia dorośnie /przedstawiała się jako Isia czy Jadwisia. Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: Zdrobnienia... 26.09.06, 14:42 Trudno zresztą, żeby dorosła osoba / a kiedyś ta mała Jadwinia > dorośnie /przedstawiała się jako Isia czy Jadwisia. O, przepraszam - świętej pamięci fotoreporterka z krakowskich gazet, Jadwiga Rubiś, do końca swoich dni była Iśką. Znam też całkiem dorosłą i na poważnym stanowisku Jadwigę - Igę. To zdrobnienie przyjęło się do tego stopnia, że kiedyś dostała kwiaty na imieniny... Igi, bo znajomi myśleli, że to jej pełne imię. > Tak jest z > moją znajpmą - uparcie przedstawia się: Jagoda, a i tak wszyscy mówią Jadzia. Może nie jest w tym dośc konsekwentna... Albo po prostu zdrobnienie Jagoda do niej nie pasowało. Znam Jadzię, co do której przyjęło się zdrobnienie Jadwiżka - niezwykłe, ale do niej właśnie pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sobota Re: Zdrobnienia... IP: 193.24.196.* 26.09.06, 14:47 Wyobraż sobie taką sytuację: pierwszy dzień w nowj pracy - kobieta przedstawia się: Jadwiga, ale proszę mówić do mnie Jadwiżka, nie Jadzia - śmiech na sali. Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: Zdrobnienia... 26.09.06, 14:53 Pierwszy dzień w pracy, kobieta mówi: Iga/Iśka/Jagoda/Jaga/Jagna Kowalska, miło mi państwa poznać. Jadwiżka to raczej na domowy i przyjacielski użytek )) Odpowiedz Link Zgłoś
olianka Re: Zdrobnienia... 26.09.06, 18:16 Przecież małe Helenki to teraz Lenki, a nie Hele, więc Jadwigi jak najbardziej mogą byc Wigami (moje ulubione zrobnienie), Igami, Jagodami, Isiami, Jadwiniami etc. Przyjmie się! Jadwinia u dorosłej kobiety nie jest wcale bardziej infantylne od Oli. Wiem co mówię, bo zawsze czuję się zażenowana przedstawiając się tą formą imienia, a innym jakoś ona nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
j_aga Re: Zdrobnienia... 13.05.08, 15:32 Chyba czasami małe Helenki to Lenki. Osbiscie znam dwie małe Helenki i żadna nie jest Lenką. Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: Zdrobnienia... 28.09.06, 12:20 Z tymi pomyłkami masz trochę racji. Z drugiej strony - czasem trudno ich uniknąć, i myślę, że nie ma sensu ograniczać się w używaniu zdrobnień, zwłaszcza jeśli są ładne, żeby się Boże broń z czymś nie pomyliły. Moja mama ma na imię Antonina. Nikt nigdy jednak nie nazywał jej Tosią ani Tonią - zawsze była Niną. Problem pojawił się raz, kiedy ktoś w jej imieniu brał rachunek - trzeba było poprawić, bo figurowała na nim "Nina Z..ska" Nawiasem mówiąc, ten sam ktoś regularnie składał jej życzenia 13 czerwca, a więc na Antoniego ))) Najdziwniejsze zdrobnienia z jakimi się spotkałam dotyczą Marii - znałam panią Lilę i panią Kicię, obie Marie )) Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: Zdrobnienia... 29.10.08, 02:09 Ale to juz raczej zyczliwe przydomki niz zdrobnienia - ja mam w rodzinie dwie ciocie Lale - jedna Zofia, druga Maria. Przydomki powstaly jeszcze w dziecinstwie i juz tak zostaly w rodzinie. Kilkadziesiat lat temu Magdalena Samozwaniec radzila w jednym ze swoich feliteonow "jak pozostac mloda przez lata" - m.in. znalezc sobie przydomek typu Buba, Dziuba, Lala ^_^. Odpowiedz Link Zgłoś
berenika-27 Re: Zdrobnienia... 26.09.06, 14:32 Jako dziewczynka to i owszem, panienka może się sama przedstawiać"jestem Jadwinia". Ale pomyśl co będzie za kilkanaście lat, np mając lat dwadzieścia kilka przedstawiając się już nie powie"jestem Jadwinia", może powiedzieć oficjalnie "Jjestem Jadwiga". A dzwoniąc do znajomych z którymi nie jest bardzo zżyta czy dawno nie widzianej cioci jakiej powinna użyć formy? Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: Zdrobnienia... 26.09.06, 14:47 W sytuacjach nieoficjalnych nie musi się przedstawiać pełnym imieniem, może podać jakieś "dorosłe" zdrobnienie, jak choćby cytowana Iśka czy Iga. Moja znajoma, pani po pięćdziesiątce, w takich razach przedstawia się "Zośka" i nikogo to nie razi. Jeszcze raz podkreślam, że są to sytuacje nieoficjalne. Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: Zdrobnienia... 29.10.08, 02:10 W sytuacji nieoficjalnej mozna powiedziec "na imie mam... znajomi mowia do mnie...". Cioci przedstawialabym sie imieniem z dziecinstwa, bo inaczej moze sie nie zorientowac, kto mowi ^_^ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana Re: Zdrobnienia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 22:36 mam podobny problem z imieniem Anastazja Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: Zdrobnienia... 28.09.06, 12:06 Może z rosyjska - Nastia? Czytałam też o pewnej Anastazji, która przedstawiała się "Anka", ale ona akurat nie przepadała za swoim imieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
corleinne Re: Zdrobnienia... 28.09.06, 13:02 Ad. Anastazji: Nastka nie podoba się Mi osobiście bardzo kojarzy się z "Chłopami". A poza tym zbitka STK jest dość trudna do wymówienia. W "Białych nocach" Dostojewskiego była Nastusia. Nie znam rosyjskiego, nie potrafię stwierdzić, czy to pomysł tłumacza, czy rzeczywiście używane zdrobnienie (ktoś wie?) Czytałam kiedyś taką programowo-propagandową książeczkę, w której jedna z bohaterek przedstawiała się jako Stazyja/Stazyjka. Pochodziła z gminu, XIX wiek. Czy Anastazja mogłaby funkcjonować jako Stasia? (tak a propos "pożyczonych" zdrobnień) Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Zdrobnienia... 28.09.06, 19:15 corleinne napisała: > W "Białych nocach" Dostojewskiego była Nastusia. Nie znam rosyjskiego, nie potr > afię stwierdzić, czy to pomysł tłumacza, czy rzeczywiście używane zdrobnienie ( > ktoś wie?) Nastusia to przecież regularne kolejne spiesczenie zdrobnienia Nastka lub Nastia. Tak jak Kasia - Kasiunia, a z innej beczki - Martusia. > Czytałam kiedyś taką programowo-propagandową książeczkę, w której jedna z bohat > erek przedstawiała się jako Stazyja/Stazyjka. Pochodziła z gminu, XIX wiek. W wątkach o Anastazji i jej zdrabnianiu była już mowa o tym zdrobnieniu, śląskim. > Czy Anastazja mogłaby funkcjonować jako Stasia? Pewnie tak, choć regularniej byłoby Stazia... Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: Zdrobnienia... 28.10.08, 15:41 Ja mam koleżankę Anastazję,która przedstawia się jako Tusia. Odpowiedz Link Zgłoś
quasimodo82 Tusia! 28.10.08, 18:07 Tusia jest boska! Bardzo lubie imie Anastazja, ale wlasnie zdrobnienie Nastka troche mnie odstrasza. Nie dosc, ze trudne do wymowienia, to jeszcze jakies malo urokliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mary z pakamery Re: Zdrobnienia... IP: *.net-serwis.pl 28.09.06, 13:52 W jakiejś książce czytałam o małej Stanisławie, Stasi, którą cała rodzina nazywała Asia. W innej książce pani Joanna przez rodzinę była nazywana Jasia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paula Re: Zdrobnienia... IP: 81.15.194.* 23.02.07, 18:23 Też nie lubie mylenia zdrobnień. Na moją kuzynkę Martynę, ciotka mówi Marta. To tak samo jak uważa się Paulę za Paulinę i na odwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: Zdrobnienia... 23.02.07, 21:21 Ja nie lubię tylko i wyłącznie zdrobnień na - czka, typu: Moniczka, Nineczka, Aneczka, Juleczka itd. Nie wiem czemu,drażnią mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: Zdrobnienia... IP: *.2-0.pl 24.02.07, 16:57 właśnie przez to że imie podobało mi sie tylko w pełnej wersji azdrobnienia nie zrezygnowałam z kilku fajnych imion np Antonina (niestety mimo prób w rodzinie na pewno byłaby Tosią). Córka ma więc imie które w pełnej wersji spokojnie funkcjonuje i jak w przedszkolu panie wołają Wika lub Wiki to nie reaguje tłumacząc że ona jest Wiktoria. jeśli chodzi o pozyczane zdrobnienia to znam jedną Renię która po jakims czasie okazała się Teresą, a nie Renata, znam również Rysię która jest Marią, jak również Mariolę która właściwie ma na imię Maria, a na drugie Jolanta. poza tym słyszałam o Sabinie zwanej w rodzinie Asią Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: Zdrobnienia... 24.02.07, 17:00 To, owszem. Znam jedną Annę nazywaną Anetą i Reginę zwaną Sabiną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: essi Re: Zdrobnienia... IP: *.devs.futuro.pl 24.02.07, 17:07 Słyszałam o Janinie zdrabnianej do Niny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: Zdrobnienia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 14:54 ja z powodu zdrobnień zrezygnowałam z ZOfii. mimo, że imie to szalenie mi sie podoba, ale nie w zdrobnieku, i nie kiedy do starej kopy mówi sie ZOsiu. podobają mi sie również Agnieszka Joanna i Alicja, ale wielce prawdopodobne, że zostaną Agą, Asią i ALą, a ta wersja jest dla mnie nie do przyjęcia. teraz oczekuje trzeciego potomka i mamy na tapecie Antoniego, który pewnie pozostanie Antkiem, wiec sie jeszcze wahamy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_4 Re: Zdrobnienia... 20.07.07, 22:57 Gość portalu: nika napisał(a): > teraz oczekuje trzeciego potomka i mamy na tapecie Antoniego, który pewnie > pozostanie Antkiem, wiec sie jeszcze wahamy. Szkoda, że Antek Ci się nie podoba... MSZ brzmi świetnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patrycja Re: Zdrobnienia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 23:48 może być trudno wytłumaczyć wszystkim, chyba naljepsze, co mozecie zrobić, to konsekwentnie używać "waszego" zdrobnienia. ja niecierpię zdrobnienia "Aga", ale imienia Agnieszka ogólnie nie lubię. mam też alergię na zdrobnienia kończące się na -i. niestety, zauważyłam, że teraz prawie każde imię mozna tak zeszpecić. znam nastoletnią Reginę, którą koleżanki nazywają "Regi". zdrobnienia "Pati" również nie lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
piastka Re: Zdrobnienia... 17.12.07, 13:00 Ja miałam okazję przekonać się, że nielubiane przeze mnie wcześniej zdrobnienie "Rózia" (od cioci mojej mamy) da się jednak zaakceptować jako tzw. wersję zabawną imienia mojej średniaczki Rozanny. Na ogół mówimy na nią inaczej (wersja pełna, -nka oraz Rozi), a część osób - głównie rówieśnicy i przemiłe kuzynki - używa tej właśnie wersji. "Rózia" nie razi mnie już w ogóle, nawet lubię to zdrobnienie. Może też tak będzie w przypadku Twojej małej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zośka Re: Zdrobnienia... IP: *.inowroclaw.mm.pl 12.05.08, 23:05 Nasza Anielka jest Nelką, Nielką, Anulką - każdy używa własnego zdrobnienia. Rozalki są Różyczkami, a Róże - Rozalkami. Mnie to jakoś szczególnie nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
cysia.b Re: Zdrobnienia... 14.05.08, 12:55 Moja córka Inga jest Isią i to domowe zdrobnienie przyjęło się również w przedszkolu. Z tego wniosek, że można niejako narzucić zdrobnienie otoczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Zdrobnienia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 13:53 A moja Isia to w pełni Weronika (od Weronisia) a Inka zwana też Lolką to w pełni Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Po prostu Karolina Re: Zdrobnienia... IP: *.xdsl.centertel.pl 02.06.08, 08:19 Ja mam na imię Karolina i od mojego imienia jest kilka nie zbyt trafionych zdrobnień: Lubię jak czasem mama mówi do mnie Karolinką, ale jak np. ktoś obcy, albo jak w szkole nauczyciele uwielbiali przy całej klasie: Karolciu, Karolka, Karolką, Karolinką. Jedna z moich koleżanek Karcia - nie znoszę tego zdrobnienia inna Karola, a jeszcze inna Karla, bywa tez Karolem. Niekiedy lubię zdrobnienia mojego imienia, ale czasami...mój tata upodobał sobie Alę, a brat Janinę... Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: Zdrobnienia... 29.10.08, 02:15 Mysle, ze niezaleznie od Twojej opinii dziecko (czy pozniej dorosla pannna czy matrona) sama wyrobi sobie opinie na temat tego, ktora forma imienia jej odpowiada ^_^. I to raczej do jej zdania beda przychylac sie znajomi/rodzina, kiedy podrosnie na tyle, by sie sama wypowiadac i przedstawiac. Jesli ma Cie to razic, to lepiej chyba zrezygnowac z imienia dopoki to Ty i tata macie glos decydujacy. Odpowiedz Link Zgłoś
badziul Re: Zdrobnienia... 29.10.08, 08:56 nasza 2-letnia córka Małgorzata jest nazywana przez nas Minia brat mówi na nią Magasia a ona sama o sobie mówi.... Asia Odpowiedz Link Zgłoś