Dodaj do ulubionych

Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD

02.08.07, 12:29
Kochane dziewczyny!

Pisalm wczoraj wieczor zbiorowego maila na priva ale mimo wysilkow nie udalo
mi sie go wyslac. W dodatku balam sie ze pominelam pewne osoby a chcialam Wam
wszystkim opowiedziec moje przezycia. Pomyslalam wiec ze napisze na forum,
wiem ze to nie na temat ale mam nadzieje ze mi wybaczycie wink

We wtorek rano bylismy w szpitalu juz o 9. Nie moglismy sie doczekac. W koncu
pozwolono nam wejsc do niewielkiej sali gdzie znajdowal sie juz psycholog i
wprowadzono dziewczynki. Myslalam ze moje serce peknie z radosci. Wyciagnelam
raczki do Dobrusi i zaczelam do niej cichutko mowic po polsku, na poczatku
sie bala, chowala za pania ale po kilkunastu minutach podeszla zaciekawiona
bo usiadlam pzy malym stoliczku i zaczelam rysowac. Dobrusia przygladala mi
sie dlugo, potem dotknela mojej twarzy i rysunku ( narysowalam mame tate i
dwie dziewczynki). Uplynelo sporo czasu zanim wreszcie moglam wziasc moj
skarb na rece. Niczym jak na filmach gdzie dwie istoty sie spotykaja,
pokazywalysmy na siebie paluszkami i mowilysmy: "mama- sia"... W koncu "sia"
przerodzilo sie w "Brusia".
Marcysia upodobla sobie mojgo meza, od razu wtulila sie w niego nawet go
troche podrapala dlugimi pazurkami i tak wtulona zasnela.
Dziewczynki sa sliczne: Dobrusia jest chudziutka wazy zaledwie 12 kilo na
ponad metr wzrostu, ma duze oczka i pelno czarnych wloskow, nie wydaje mi sie
zeby byla niesmiala, chyba jest ciekawa swiata. Bardzo spodobala jej sie moja
turkusowa sukienka.
Marcysia tez chudzina, w dodatku ma alergie na produkty mleczne. Dostalismy
specjany spis diety dla obu dziewczynek. Zostaly w szpitalu dwa dni (
sczepienia, badania itd) a dzisiaj rano na reszcie sa juz z nami.
Marcysia spi prawie caly czas, musze ja owijac bo ma gesia skorke. Dobrusia
jest troseczke zagubiona, nie bawi sie zabawkami tylko obserwuje i tuli do
siebie moja turkusowa sukienke. Przepraszam, pisze chaotycznie ale co chwile
sprawdzam jak sie maja dziewczynki. Jutro znowu wizyta u psychologa.

Powtorzylam bete, urosla na 3260µ, widoczny zarodek z bijacym serduszkiem 2
mm, jestem tak szczesliwa jak nigdy. Jestem na forum " w oczeiwaniu" w watku
marcowo-kwieniwych mam, gdybyscie byly zainteresowane jak rozwija sie ostatni
maluszek. Nie mam czasu myslec o sobie wiec nie czuje ani mdlosci ani
zmeczenia, co chwile tule do sienie tak upragnione coreczki. W sobote maz
postara sie zrobic bloga bede wam mogla wtedy podac link do zdjec
dziewczynek, ja zupelnie nie mam na to czasu...

diewczyny, jestem SZCZESLIWA!!!!
pozdrawiam Was bardzo goraco
Lotka
Obserwuj wątek
    • ania.silenter Jak miło czytać takie posty:)))) 02.08.07, 12:38
      Lotko! Wszystkiego Najlepszego dla Twojej powiększającej się Rodziny. Trzymam
      kciuki aby wszystko ułożyło sie jak najlepiejsmile))), a najbardziej za Twoje
      najmniejsze dzieciątkosmile.
      pozdrawiam
      P.S. Ile Dobrusia ma lat? Waży tyle ile moja Oleńka, która jest bardzo
      szczuplutka (3,5 roku i 12 kg).
      • lotka76 Re: Jak miło czytać takie posty:)))) 02.08.07, 12:42
        Aniu, Dobrusia ma prawie 3 i pol roku ( jak Twoja corenka) ma chudziutkie
        ramiona i nozki i wydety brzuszek, ale widac po morfologi ze bedzie
        szczuplutka. Marcysia jest bardziej pyzata na buzi smile
      • das.krokodil Re: Jak miło czytać takie posty:)))) 02.08.07, 12:44
        Ojej, wzruszyłam się niesamowicie, czytając Twojego posta smile Tak się cieszę, że
        Wam się układa, na pewno z każdym dniem będzie coraz lepiej. Dziewczynki nawet
        jeszcze nie wiedzą, jakie ogromne szczęście je spotkało smile No i w dodatku
        jesteś w ciąży - nic, tylko usiąść i płakac - z radości oczywiście smile) Życzę
        Wam wszystkiego dobrego, poznawajcie sie wzajemnie i pielęgnuj maluszka w
        sobie, a jak tylko będziesz miała chwilę, daj linka do jakiś zdjęć
        dziewczynek smile
    • olianka Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD 02.08.07, 13:05
      Lotko, tak bardzo się cieszę!

      Czytając Twojego posta popłakałam się ze wzruszenia!

      Czekam na bloga (będzie po polsku czy francusku?)
    • Gość: pluk Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD IP: *.range86-145.btcentralplus.com 02.08.07, 13:15
      ja tez sie poplakalam i to bardzo smile)
      tez ze wzruszenia i ze szczescia...
      a jestem w pracy...hlip hlippp
      cudna z was rodzina
      trzymam mocno za was kciuki i przesylam miliony pozytywnych mysli i calusow smile
      z niecierpliwoscia czekam na bloga
      Anna
    • Gość: Dee Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 13:17
      Jak cudnie!!! smile
      Tak bardzo sie ciesze Twoim szczesciem Lotko smile
      Buziaki ogromne, duzo zdrowka i radosci. Ucalowanka dla maluchów!!!big_grin
      • pluskotka Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD 02.08.07, 13:38
        Cieszę się, że wszystko dobrze się wam układa. Nic tylko pozazdrościć. smile
        Pozdrawiam i przesyłam całusy dla maluchów. smile
        • madziulka199 Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD 02.08.07, 21:08
          Bardzo sie ciesze i serdecznie Ci gratuluje Lotko.Życzę dużo szczęścia...Z
          niecierpliwością czekamy na bloga chciałabym zobaczyć Twoje Dziewczynki.Jeszcze
          raz dużo szczęścia i wielkie całuski dla Córeczek.Pozdrowionka Lotko,buziaczki.
    • solveiga1 Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD 02.08.07, 14:28
      Lotko, bardzo sie ciesze z tych wspanialych wiesci! Naprawde wzruszajaca
      historia. Mam nadzieje, ze jak wszystko sie uspokoi uda nam sie spotkac w
      realu smile Pozdrawiam serdecznie smile
      • bazylia_am Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD 02.08.07, 15:32
        Lotko, wszystkiego dobrego dla Ciebie, Twojego męża, córeczek i dzieciątka.
        Trzymam kciuki smile))
    • ibby2 Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD 02.08.07, 16:07
      Gratuluję serdecznie Lotkosmile!Trzymaj się, życzę samych szczęśliwych chwil!
    • abiela Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD 02.08.07, 19:15
      Wszystkiego dobrego dla was! Nie mogłam się doczekać Twojego postu, a teraz będę
      czekać niecierpliwie na bloga!
    • Gość: Truskawa Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 19:38
      Jak wspaniale czytać o takich dobrych wieściachsmile
      Wszystkiego najlpeszego Lotko dla Ciebie, Męża i dziewczynek oczywisciesmile
      Trzymaj sie ciepło!
    • agi40 Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD 02.08.07, 20:40
      Gratuluje serdecznie i takze z niecierpliwoscia czekam na dalsze wiesci i
      oczywiscie na zdjecia:o)
      A bientot:o))
    • biljana Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD 02.08.07, 21:44
      Lotko! Gratulacjesmile
      Cieszę sie, ze wszystko tak gladko poszlo. Masz cudowne podejscie do dzieci, ja
      bym pewnie nie umiala tak swietnie "oswoic" dzieciaczki.
      Przyznam sie, ze od dwoch dni wchodzilam na forum zeby specjalnie sprawdzac czy
      sa jakies wiesci od Ciebiesmile
      Trzymam kciuki za ciąże!
      • Gość: lulu Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD IP: 82.12.236.* 02.08.07, 21:50
        Gratuluje Lotko, bardzo Was podziwiam i musicie byc wspanialymi
        ludzmi,adoptowaliscie kogos naprawde potrzebujacego. Podziwiam , trzymam kciuki
        i czekam na dalsze wiesci o Waszej rodzinie. Nie moge doczekac sie blogu. Pozdrawiam
    • Gość: Malwina Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 22:19
      Bardzo miło się czyta takie posty. smile
      Mam nadzieję, że dziewczynki szybko zaklimatyzują się w nowym domu, pokochają
      Mamę i Tatę. I, że za kilka miesięcy dołączy do nich braciszek lub
      siostrzyczka!
      Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego! smile
    • nati_28 Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD 02.08.07, 22:19
      Bardzo się cieszę. Gratuluję i trzymam kciuki za Waszą powiększającą się
      rodzinkę. Tak wiele wydarzyło się w tak krótkim okresie, w dodatku same dobre
      rzeczy. Cudownie. Pozdrawiam Was, Iza
    • gaudencja Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD 02.08.07, 22:32
      Lotko, CUDOWNIE!!
    • pontecorvo Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD 02.08.07, 23:02
      Z ogromną radością czytam o Twym szczęściu, potrójnym szczęściu... Życzę z
      całego serca, Tobie , Mężowi i dzieciaczkom wszystkiego, co najlepsze. Wzruszył
      mnie dodatkowo Twój pomysł malowania rodziny, w pierwszym kontakcie z
      dziewczynkami, piękne...
      • pontecorvo Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD 02.08.07, 23:04
        Acha, i nie przejmuj się za bardzo uczuleniem na mleko i przetwory mleczne
        malutkiej. Też to przerabiałam ze swoją Alusią, bywało strasznie, ale jesteśmy
        już na prostej... Da się przeżyć!
        • sucielo Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD 03.08.07, 09:39
          Lotka, gratuluję!
          Cudownie!

          Czekamy na zdjęcia dziewczynek smile
          Już się nie mogę doczekać wink
        • Gość: malwinka Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 09:43
          Cieszę się razem z Wami ogromnie! Gratulacje!!! I bardzo cieszę się, że
          napisałaś na forum, bo jako "nowiutka" i w dodatku gość nie dowiedziałabym się
          tego wszystkiego, a baaaardzo byłam ciekawa.
          Pisz jeszcze, chociaż czasem, bo pewnie z czasem może być kiepsko wink, jak się
          miewają dziewczynki, jak przebiega ich aklimatyzacja no i kiedy wybieracie się
          do Polski - już widzę oczyma duszy ten witający Was tłum forumowiczek na Okęciu wink!
          Mój listopadowy brzuszek pozdrawia bardzo Twój wiosenny!
          Malwinka (i moja rodzinka)
    • lotka76 Pierwsza noc :-) 03.08.07, 12:28
      Dziewczyny!

      Jestem taka sczesliwa! Pierwsza noc byla dla mnie wielkim przezyciem. Budzilam
      sie co godzine zeby sprawdzic jak spi Marcysia. Spala calutka noc, nie plakala.
      (Wczoraj zaczela sie usmiechac. Upodobala sobie przecier z marchewki, jadla az
      jej sie uszy trzesly, rozgladala sie, ciekawa swiata.) Spi bez smoczka,
      natomiast uwielbia butelki a zwlaszcza te kolorowe.
      Dobrusia zaczela sie bawic. Oczywiscie moja sukienka. Wieczorem zaczelam jej
      rysowac dom, rodzine, dzieci. Byla bardzo zafascynowana. Mowie do niej
      wylacznie po polsku, nie rozumie ale lapie ton, wydaje mi sie. Ogladalysmy
      razem encyklopedie dla dzieci. Moje zycie zmienilo sie diametralnie!
      Dzisiaj rano zalozylam jej sandalki na rzepy. Bardzo jej sie spodobaly,
      zwlaszcza sciaganie i zakladanie bucikow. Zaraz idziemy na wizyte do
      psychologa, Dobrusie fascynuje wozek smile
      prepraszam, pisze chaotycznie ale jednym okiem patrze na coreczki, chcialam sie
      z wami podzielic moim szczesciem!

      pozdrawiam serdecznie
      Lotka
      • sucielo Re: Pierwsza noc :-) 03.08.07, 12:36
        Świetnie smile
        Teraz będzie już wspaniale.
        • mex1 Re: Pierwsza noc :-) 03.08.07, 16:16
          Gratulacje i wszystkiego najlepszego dlacałej rodzinki.
          • pluskotka Re: Pierwsza noc :-) 03.08.07, 16:29
            Szybko się aklimatyzują, oby tak dalej. smile
      • abiela Re: Pierwsza noc :-) 03.08.07, 20:04
        No to fajnie! Pisz co u was dalej, bardzo jestem ciekawa!
      • gaudencja Re: Pierwsza noc :-) 03.08.07, 21:47
        Pozdrawiam i trzymajcie się szczęścliwie smile
    • koza_w_rajtuzach Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD 03.08.07, 16:30
      O rany! Nie mogłam doczekać się kiedy w końcu dostaniesz swoje dziewczynki i
      nam to opiszesz smile. Małe mają szczęście, że trafiły akurat do Was.
      Dobrusia rzeczywiście chudzinka, ale na pewno troszkę u Was się "podciągnie".
      Czekam na bloga smile. Póki co jeśli znajdziesz trochę czasu to informuj nas o
      dziewczynkach. Mam nadzieję, że szybko się u Was zaaklimatyzują.
    • veranillo Re: Dobrusia i Marcjanna :-DDDDD 03.08.07, 17:13
      Cudownie czytać takie notki, przez ostatnie kilka tygodni jakos i ja przezywałam
      z Wami oczekiwanie na przyjazd dziewczynek, jakos sie z Wami zzyłam, choc tylko
      wirtualnie smile
      Ciesze sie, że wszystko jest w porzadku i czekam na dalsze wiesci smile
    • lunatica Lotko, 03.08.07, 23:30
      ogromne gratulacje i uściski dla Was wszystkich!
      Powodzenia smile
    • ninotshka zostalas Mamusia! gratuluje! 03.08.07, 23:47
      o ranyyyyyyyyy po prostu brak mi slow big_grin
      ciesze sie Twoim niesamowitym szczesciem !!
      dobrze ze pisze bo slowa mowione wiezna mi wielka gula w gardle teraz
      czekam z niecierpliwoscia na fotki
      niesamowite jak opisujesz szczegoly sytuacji. robisz to zupelnie jak MAMA !!

      jak Mama ktora pierwszy raz tuli dziecko, pierwszy raz karmi, i uklada do snu

      pieknie piszesz - pisz jeszcze prosze smile
    • lotka76 Pierwszy dzien... 04.08.07, 00:26
      Wzruszylam sie bardzo waszymi prosbami o opisywaniu zycia moich sloneczek. Tak,
      jakbysmy tworzyly wielka forumowa rodzine, to naprawde cudowne. Wiem ze moge na
      Was liczyc, zwierzyc sie, wyplakac...
      Najpierw samo szczescie: powizycie wybralysmy sie z dziewczynkami do parku.
      Dobrusia przypatrywala sie dlugo jak dzieci w jej wieku graly w pilke. I w
      pewnym momencie chwycila ja, jej brunatna twarzyczka poczerwieniala i odrzucila
      pileczke chowajac raczki dla siebie. Mamy dzieci ktore to zauwazyly wziely ja
      za rece i w szostke: trzy mamy - troje dzieci podawalysmy sobie ta pilke...
      Dobrusia zrobila sie duzo pewniejsza siebie. Na koncu zdjela sandalki na rzepe
      i biegala po trawie. Ja tulilam Marcysie ktore domagala sie butelki ( mleko
      sojowe rozcienczone z woda i troche cukru), wyciagala raczki do siostry. Potem
      spadl lekki deszcz, dziewczynki wtulilu sie we mnie, myslalam ze sie boja ale
      one po prostu sie smialy.
      Po poludniu poszlismy do tesciow: dosc oficjalna wizyta, dziewczynki byly
      zagubione, jakos nie chciely podejsc do dziadkow ( to bardzo surowi ludzie),
      ale w koncu tesc chwycilMarcysie i zakolysal, Dobrusia wyciagnele raczki
      pokaujac ze ona tez tak chce! Potem jakos sie tak zasmutnila, dopiero w windzie
      zrozumialam ze byc moze bala sie ze zostanie u tych ludzi. Chwycila mi sie
      spodni a druga raczka szukala mojej reki. Wracajac do domu wstapilam do butiku
      dla dzieci i kupilam Dobrusi niemal identyczna turkusowa sukienke ktora tak
      bardzo sie jej na mnie podobala. Wieczorem dziewczynki zjadly "po swojemu"
      czyli paluszkami, podobala im sie kapiel z gumowymi kaczuszkami... Syte, umyte,
      w nowych pizamkach zasnely prawie natychmiastowo ( Marcysia obudzila sie
      godzine temu, chcialo jej sie pic). Oba sloneczka nosza jeszcze pampersy, ale
      mysle ze juzw krotce naucze Dobrusie korzystania z nocnika.
      Ach, pisze i pisze a oczy mi sie zamykaja...
      Diekuje Wam za wszystko dziewczyny! Blog powinien byc zaczety jutro lub
      pojutrze. Po polsku oczywiscie ( pomysl mojego meza)
      dobranoc kochane,
      Lotka
      • sucielo Re: Pierwszy dzien... 04.08.07, 01:07
        Lotko muszę przyznać, że robisz mi ochotę na dzidzię smile
        Uwielbiam czytać twoje opowieści o dzieciach smile
        I z utęsknieniem czekam na bloga :]

        Uściski i buziaki dla Ciebie, Męża i Dziewczynek kiss
      • das.krokodil Re: Pierwszy dzien... 04.08.07, 01:56
        Wspaniale się czyta Twoje posty, kochana. Czekam na blog, bo to naprawdę
        niesamowite, jak dobrymi ludzmi jesteście, Ty i Twój mąż. Bedę z przyjemnością
        do Was zaglądać smile
      • koza_w_rajtuzach Re: Pierwszy dzien... 04.08.07, 17:19
        smile)

        Lotko, wiem, że planujecie powrót do Polski, ale czy nie uważasz, że Dobrusia
        może czuć się zagubiona słysząc na co dzień dwa różne języki; francuski i
        polski? Sytuacja w której się znalazła jest dla niej całkowicie nowa i myślę,
        że słuchanie na co dzień dwóch różnych języków może nie ułatwiać jej
        przystosowania się do tej sytuacji. O Marcysię się nie martwię, bo to bardzo
        mała dziewczynka.
        Czy nie boisz się troszkę tego, że dziewczynki w Polsce zetkną się z rasizmem?
        Polska chyba nie należy do najbardziej tolerancyjnych krajów, ale może się mylę.
        Wiem, że tak czy siak dacie sobie radę smile
      • ibby2 Re: Pierwszy dzien... 04.08.07, 18:10
        Też czekam z niecierpliwością na bloga. Radosne wieści od Ciebie naprawdę
        cieszą. Powodzeniasmilekiss
        • Gość: iu Re: Pierwszy dzien... IP: *.adsl.alicedsl.de 04.08.07, 20:46
          To niesamowite...
          Czekam na bloga.
          Ucaluj swoje piekne dziewczynki...
      • abiela Re: Pierwszy dzien... 04.08.07, 19:20
        Dziękujemy za wieści!!
      • Gość: cynta Re: Pierwszy dzien... IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 04.08.07, 19:26
        Cala ta wasza historia jest bardzo budujaca, az sie czlowiekowi chce byc kims
        lepszym. Jezeli masz jakis link to pomocy humanitarnej dla Darfuru (inny niz ten
        u gory) podeslij mi go prosze, moze byc po francusku. Czy tam dzieci czekaja na
        adopcje?
      • agi40 Re: Pierwszy dzien... 04.08.07, 21:21
        Super!
        Szczerze mówiąc, podziwiam, że tak gładko weszłaś w rolę mamy i to jeszcze
        dwojga dzieci na raz, w tym tak maleńkiego...
        Moje początki były straszne, miałam mnóstwo wątpliwości, nie wiedziałam, jak
        wykąpać, nakarmić itd. No, ale z czasem jakoś dziecko mnie tego nauczyło;o)I
        przeżyło, hehe.
        Czekam z niecierpliwością na newsy...
        • hovawartka Re: Pierwszy dzien... 04.08.07, 21:56
          Pozdrawiamy was serdecznie, czekamy na bloga i cały czas jestesmy z wami
          myślami!
          M. z rodzinką
      • biljana Re: Pierwszy dzien... 04.08.07, 23:46
        Lotko, dzięki za wieści! Z ustęsknieniem czekam na bloga i zdjęcia Małych smile
        Trzymam kciuki za jak najszybszą adaptację dziewczynek.
    • lotka76 dziewczyny.. 04.08.07, 22:57
      Dziekuje Wam bardzo dziewczyny!

      Marianno, nie wydajemi sie zebysmy byli jakimis wyjatkowymi rodzicami: to
      coreczki przynosza nam tak upragnione szczescie. Ja kocham dzieci, moj zawod to
      przede wszystkim moja pasja, poswiacam sie mu w calosci: stad byc moze mam
      latwe podejscie do maluszkow no i duze doswiadczenie edukacyjne. Pracowalam w
      wielu szkolach, w wielu klasach, mialam dzieci wielokulturowe czasami w ogole
      nie mowiace po francusku... nauczylam sie przystosowywac, sluchac dziecka,
      rozszyfrowywac wyraz twarzy. Przez rysunek i muzyke udalo mi sie nawiazac
      kontakt z najkrnabniejszymi, najbardziej zmaknietymi w sobie uczniami. Nie
      jestem zadna wyjatkowa osoba, po prostu staram sie wykonywac moj zawod z sercem
      jak kazda osoba ktora kocha i szanuje swoja prace. Jestem naprawde dumna z
      faktu ze jestem nauczycielem.
      Do przyjazdu dziewczynek przygotowalismy sie starannie: wiedzialam ze musze dac
      tyle czasu Dobrusi ile bedzie potrzebowala. Rysunek mial tylko pomoc,
      zainteresowac, mialam w zapasie inne opcje: klaskanie, spiewanie... ale rysunek
      chwycil i Dobrusia podeszla do mnie.
      Oczywiscie wsrod tych radosci zdarzyl sie dzisiaj maly "wypadek": Dobrusia bez
      zadnego powodu zacela bic glowka w sciane. Poglaskalam ja po glowie,
      delikatnie, nie odrywajac od razu... i przestala... smile
      Kozo, wiem ze moze sie wydawac dziwne ze mowie po polsku do dziewczynek. Ale z
      mezem wybralismy taka opcje: w domu rozmawiamy po polsku, wszyscy, bez wyjatku.
      Tak ze mna robila moja mama i zawsze zalowalam ze moj ojciec nie poszedl jej
      prykladem: mowilabym pewnie dzies plynnie po arabsku a tak okropnie kalecze ten
      jezyk.
      Staram sie rowniez dotrzec do dziewczynek bez slow, za pomoca usmiechu,
      dzwieku, koloru, smaku... Wiem juz ze Marcysia uwielbia marchewke, Dobrusia
      uwielbia turkusowy kolor, ze obie reaguja na glos mojego meza bardziej niz na
      moj i ze obie bardzo boja sie metra. To strasznie duzo moim zdaniem, kazda
      godzina, minuta przynosi nam nowe niespodzianki. Stajemy sie rodzina powolutku,
      jest duzo nierozwiazanych problemow: Dobrusia nie bawi sie zabawkami tak, jakby
      sie ich bala, jest tez dosc agresywna w stosunku do kotow, ciagnie je za ogon
      tak jakby chciala wyladowac wewnetrzna agresje. Nie wiem jak reagowac, staram
      sie sluchac instynktu ale wydaje mi sie ze pomoc psychologiczna bedzie
      niezbedna...
      Co do powrotu do Polski... myslimy o tym, oczywiscie, troszke mnie
      przestraszylas, Kozo, tym rasizmem w Polsce, czy w duzych miastach ( Krakow,
      Warszawa) to jeszcze problem aktualny?

      Chcialam Wam podziekowac za wszystkie mile slowa a zwalaszcza za komplementy
      w "opisywaniu", to naprawde wazne dla mnie bo staram sie jak moge pielegnowac
      moja polszczyzne a czasami mi sie wydaje ze pisze i argumentuje zupelnie
      chaotycznie wink

      Postanowialm pisac bloga tu, na "gazecie", jutro zaczne najprawdopodobniej i
      podam Wam link.
      Milej nocy, dziewczyny!!!!
      Lotka
      • gaudencja Re: dziewczyny.. 04.08.07, 23:33
        Lotko, jesteś niezwykłą osobą, to pewne smile
    • lotka76 do Cynty :-) 04.08.07, 23:05
      Cynto, kochana, informaje o sierotkach z Darfuru znajdzies na stronie
      www.archedezoe.fr, jest link w moim profilu. Strona jest rowniez w jezyku
      angielskim. Tysiace dzieci czeka na ewakuacje, na rodzine zastepcza, na azyl,
      na rodzine... Nie wiem czy darfurskie sierotki moglyby znalezc azyl w Polsce,
      byloby cudownie! We francji ewakuacja bedzie trwal etapami az do konca
      pazdziernika...
      • das.krokodil Re: do Cynty :-) 04.08.07, 23:26
        Lotko, pokaż swoje dziewczyny, umieram z ciekawości smile
        • pluskotka Re: do Cynty :-) 05.08.07, 14:04
          Też lubię turkusowy kolor. tongue_out Już polubiłam twoje dziewczynki, choć wcale ich
          nie znam. Ciekawam tego blogu, dodam do ulubionych. Pozdrawiam
          • Gość: Dee Re: do Cynty :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 08:42
            Lotko, wspaniale piszesz. Wprost niesamowicie. Uwielbiam czytac o Waszych
            pociechach. Czekam mocno na blog smile
            Pozdrawiam gorąco i duzo radosci Wam zycze!
            Dee
            • Gość: malwinka niezwykła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 10:27
              Jesteś z pewnością najbardziej niezwykłą Lotką, jaką znam (wirtualnie) smile)
              Też jestem nauczycielką i tak naprawdę to uważam że to zawód dla niezwykłych
              ludzi, aż się obawiam, czy sama za mało niezwykła jestem wink Ale masz rację,
              kontakty z różnymi dziećmi i zebrane w ten sposób doświadczenia na pewno
              pomagają, masz rozmaite "gotowe" metody na własne dzieciątka. I myślę jeszcze,
              że jeśli chcecie do dziewczynek mówić po polsku, to zacząć trzeba już teraz,
              żeby później wody z mózgu im nie robić... A czy potrafisz powiedzieć do nich coś
              w ich własnym języku (skoro są ciemnoskóre, to chyba arabski nie jest dla nich
              ojczysty)?
              Ja też niecierpliwie czekam na bloga, Wasza historia naprawdę jest niezwykła i
              bardzo ciekawa jestem jak tam dalej się Wam będzie układało.
              A jesli chodzi o rasizm, to niestety można się z nim spotkać zarówno w
              Warszawie, jak i na wsi - właściwie to niezależnie od miejsca. Bardziej od
              środowiska. Łudziłam się już że rasizm to przeszłość, ale poczytałam sobie
              komentarze po sprawie Simona Mola (dla niezorientowanych - Afrykanin, działacz
              na rzecz uchodźców, zaraził świadomie ? wirusem HIV kilka Polek), te okropne
              teksty o tych dziewczynach, że czekolady im się zachciało... Więc rasizm jest,
              tylko może niektórzy lepiej się z nim kryją, ale w bardziej drastycznych
              sytuacjach wychodzi na wierzch. Niestety. Mam nadzieję, że Twoje dzieci się z
              nim nie spotkają, w końcu to dzieci na miłość boską! Ale może być różnie...
              Pozdrawiam i życzę Wam dużo szczęścia! Malwinka
    • lotka76 Blog i pomoc :-) 06.08.07, 14:43
      Kochane dziewczyny!

      Wczoraj w nocy zaczelam tworzyc bloga. To znaczy jest na razie tylko "szata
      graficzna", sciagnelam "wyglad", podzielilam na rozdzialy... zczne pisac
      dzisiaj, wczoraj korzystalismy z pieknej pogody: poszlismy z dziewczynkami
      na "paris plage" i do weslego miasteczka kolo Concorde'u, troche bylo strachu,
      duzo smiechu ale wszystko opisze na blogu.
      Moj maz pracuje nie ma wiec czasu na kreacje bloga, zabieram sie do tego sama,
      nie jestem specjalista w informatyce wiec jak macie jakies pomysly: piszcie!
      Blog jest na gazecie, nazywa sie "blog Dobrusi i Marcjanny"
      pozdrawiam Was
      lotka
      • Gość: Dee Re: Blog i pomoc :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 15:22
        Na razie go chyba nie ma, bo znalezc nie moge sad
        • lotka76 Re: Blog i pomoc :-) 06.08.07, 18:04
          wpisuje adres: lotka76.blox.pl/html

          na razie jest tylko szablon, dzis wieczorem pisze, obiecuje!!!!
      • lunatica :-) 07.08.07, 22:12
        Będę stałą czytelniczką smile
        Pozdrowienia dla Waszej paczki smile
        L.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.