clas_sic 11.01.08, 18:03 rozmawiałam wczoraj z zaprzyjaźnioną panią profesor, która opowiedziała mi o swoich dwóch wnuczkach Poli i Lenie. Ale zanim zaczęła o nich opowiadać to stwierdziła: "imiona każde z osobna ładne, ale razem to brzmią jak proszek POLLENA..." nie wiem czy zlepiłyby mi się w to jednio słowo, gdyby wcześniej sama tego nie powiedziała, a tak to przepadło, po głowie chodzi mi pollena Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zara11 Re: Pola i Lena 11.01.08, 18:14 moja corka to lena, corka mojej siostry to pola, jak jeszcze chodzilam w ciazy, to smialam sie, ze jak beda sie razem bawily, to bedziemy je wolac wlasnie "pollenaaaa!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 Re: Pola i Lena 12.01.08, 22:48 Podobny zlepek jak imiona córek Rusin i Lisa - Igalis i Polalis. Koszmarek słowny! Odpowiedz Link Zgłoś
clas_sic Re: Pola i Lena 13.01.08, 17:05 uchhhh, to faktycznie brzmi trochę jak Brzechwy "Lis Witalis". Może rodzice liczyli na to, że córki pożyją ze 20 lat z tym zestawem, a potem zmienią na ładniejsze mężowskie No i ciekawe, że Rusin została Kingą Rusin a nie Kingalis... Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 Re: Pola i Lena 13.01.08, 19:26 Nazwisko ma znane, więc nie chciała zmieniać. Ciekawe, że jednak druga żona jednak zmieniła. Ale Hanna Lis brzmi zupełnie inaczej niż Iga i Pola Lis. Odpowiedz Link Zgłoś