minerwamcg
14.10.08, 16:59
O ile Maciejów synów Macieja i Bartłomiejów Kąkulczyniańskich
juniorów trochę na świecie jest, o tyle nie mogę sobie przypomnieć
Agaty córki Agaty albo Marii córki Marii, że o Ewelinie
Krasnopiórskiej młodszej nie wspomnę. Czy tylko faceci są tak
próżni, że mało im nazwiska i chcą przekazać następnym pokoleniom
również imię? Czy znacie jakieś rodziny, gdzie córka miałaby imię po
matce?
Po długich wysiłkach umysłowych przypomniałam sobie moją prababcię
Marię i jej ósme dziecko (z dziesięciorga) - ciocię Manię. Ale chyba
ona też nie dostała imienia po matce, tylko dlatego, że urodziła się
8 września, w jedno ze świąt maryjnych.