Kilka miesięcy temu zakładałam taki hipotetyczny wątek. Teraz wiemy, że w maju Cyryl będzie miał rodzeństwo. Z Cyrylem było tak, że to imię pojawiło się jak grom z jasnego nieba

na początku ciąży i wiedzieliśmy od razu, że to jest to! Teraz nie mamy żadnego imienia, do którego jesteśmy przekonani w taki sposób... Z chłopcem to już wogóle problem. Podobają nam się imiona niepopularne, nie lubimy spieszczeń. Do Cyryla mówimy pełną wersją imienia, ewentualnie Cyrylek.
Metody odpada
Kajetan, Tytus, Augustyn, Jasie, Franie, Jonasz - odpadają
Podoba nam się Gedeon, ale boję się, że zbyt wyszukane i mnóstwo osób nawet nie słyszało o tym imieniu. Nie wiem już sama - pomóżcie.
Z dziewczynką chyba sobie poradzimy - Cecylia albo Łucja. A może coś jeszcze innego nas natchnie