Witam.
czytam Wasze forum juz od dawna, nawet w pierwszej ciazy chyba juz
czytalam (wybralismy imie Matylda, ale Matyldzie urósł siusiak i
stała się Michałem - z braku laku a imię ładne..)
teraz mamy następująvy problem- nasza rodzinka jest cała na M.
nazwisko konczy się na -ło.
i pewnego dnia nasze starsze dziecię stwierdziło, że dzidzia w mamy
brzuszku to Alan. przerazilismy się okrutnie...
po 3 dniach Alan ewoluował do Kuby... i tak zostało, trwa to już 4
miesiące.
W czym rzecz- po pierwsze- nikt dziecka nie pytał o imie dla dzidzi,
nie zamierzalismy go wogole pytac o zdanie (3,9roku) tylko nadać
jakieś na M, Mateusza albo co...
po drugie- imię Kuba (Jakub) jest w tym momencie na szczycie
listy... nie chcę go nadawac. do tego straszliwie nam się nie
podoba, kojarzy się z cholernym kubusiem puchatkiem itp itd...
Jedyne- pasuje do nazwiska...
w tym momencie jesteśmy juz dosc mocno zdesperowani, nie mamy sami
pomyslu na imie dla malucha (mąż po cichu liczył na Matyldę...) bo
imiona na M nam się nie podobają (poza tymi ktore juz w rodzinie są-
Marcin michał (mąż), marta (ja) i michal mateusz)
wymyslilismy kombinację dla drugiego- mateusz michał (kazdy z synow
bedzie mial opcje zmiany imienia jakby co, po to starszy dostal imie-
jakbysmy zmienili zdanie po pol roku) ale syn nie chce slyszec o
tym ze dzidzia nie będzie kubą...
pomyslalam ze niech sobie mowi do dzidzi kuba, my bedziemy uzywac
innego imienia, tego na m... (tylko jakiego??) ale czy to nie
wprowadzi chaosu?
boje sie tez tego co bylo u mnie- rodzice dali mi do wyboru imiona
dla brata, wybralam marcin a nazwali maciej- i ja nienawidzilam bogu
ducha winnego niemowlaka

))
HELP me please, bo oszaleję ;-(((
aha, z racji tego ześmy ateisci-agnostycy to mamy w domu jednego
archanioła. pomyslalam zeby pojsc tym tropem dalej i dac imie innego
archaniola, beda miec razem imieniny (a jak dobrze pojdzie to
iurodziny)...? Rafał odpada w przedbiegach!