yoric 27.05.06, 02:39 news.bbc.co.uk/2/hi/health/5012944.stm jak Wam się podobają wnioski naukowców? :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bonobo44 Re: Metodologia 27.05.06, 11:50 Study leader Dr Jennifer Fidler, a research psychologist at the Cancer Research UK health behaviour unit in London: "This is the first study that shows an early experience with one cigarette leads to smoking several years in the future" łatwo można z tego wywnioskować (hipoteza, którą może również warto sprawdzić podobnymi metodami statystycznymi), że także jednokrotne sięgnięcie po narkotyk czy alkohol może spowodować zaciśnięcie takiej pętli "desire" (zaznaczam, że - dla tych nieprzebadanych pod tym kątem używek - to dla mnie tylko dość wiarygodna hipoteza per analogiam): <<sleeper effect" - where desire remains years after the first cigarette.>> Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 USA: Naukowcy znaleźli czwarty wymiar 27.05.06, 12:21 A co myślicie o poniższej "metodologii"? Wg mnie wyjaśnia tu ona przynajmniej jedno, a mianowicie to, dlaczego artykuł ten trafił na Forum Świat, a nie Nauka 8) << IAR 27-05-2006, ostatnia aktualizacja 27-05-2006 10:07 serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34136,3375353.html Amerykańscy naukowcy informują o opracowaniu metody mającej potwierdzić istnienie czwartego wymiaru przestrzeni w naszym wszechświecie. Nowa teoria konkuruje z teorią względności Einsteina. Charles Keeton z Uniwersytetu Rugters w stanie New Jersey i Arlie Petters z Duke University w Karolinie Północnej opierają swoje przypuszczenia na modelu grawitacji o nazwie "II Randall-Sundrum" zakładającym, że nasz wszechświat ma postać falującej membrany, podobnej do płaskiego glonu falującego w wodzie. Jeśli ten model jest prawdziwy, siła grawitacji ma nieco inne właściwości niż dowodził Einstein i wskazuje na istnienie czwartego wymiaru przestrzeni - powiedział Polskiemu Radiu Charles Keeton - Czwarty wymiar jest nieskończenie duży. Istnieje jednak skala, w której ten wymiar się zakrzywia, może ona mieć wielkość rzędu dwóch dziesiątych milimetra - mówi Charles Keeton. Dwie dziesiąte milimetra to niedużo, ale tej wielkości skale w kosmosie wykrywają już dzisiejsze urządzenia, takie jak teleskop LAST (Gamma-ray Large Area Space Telescope). LAST ma być wysłany w przestrzeń kosmiczną w przyszłym roku; będzie szukał źródeł czwartego wymiaru, a dokładnie mikroskopijnych czarnych dziur, które być może istnieją nawet w naszym układzie słonecznym. Mini czarne dziury teoretycznie mają masę niewielkich asteroid, są niewidoczne, ale wywierają stosunkowo duże oddziaływanie grawitacyjne, które zakrzywia światło i inne postacie fal elektromagnetycznych. To właśnie tych zniekształceń będzie szukał LAST. Ich obecność ma być dowodem na istnienie powstałych podczas Wielkiego Wybuchu mini czarnych dziur, w które wątpił Einstein twierdząc, że do dziś wyparowałyby one. Amerykańscy naukowcy sądzą jednak, że mini czarne dziury istnieją; nawet przy konserwatywnych założeniach tylko w naszym układzie słonecznym może być ich kilka tysięcy. Jeśli LAST znajdzie zniekształcenia elektromagnetyczne, obecność mini czarnych dziur, a co za tym idzie istnienie czwartego wymiaru przestrzeni prawdopodobnie będzie można potwierdzić. "Zmieni to nasz pogląd wszechświat, choć dla mieszkańców Ziemii bezpośrednich, natychmiastowych skutków istnienia czwartego wymiaru nie przewidywałbym", mówi Keeton. "Po prostu będziemy wiedzieli, że żyjemy w czterech wymiarach przestrzeni, a nie trzech, jak sądziliśmy do tej pory".>> Odpowiedz Link Zgłoś
yoric Re: Metodologia 27.05.06, 14:00 Nie zmieniajmy tematu :) (poza tym, na 4-tych wymiarach się nie znam). Ja byłem przerażony, że wykształceni ludzie, naukowcy, mogą opowiadać takie rzeczy. Sleeper effect? Jeżeli ktoś - z racji wrodzonych predyspozycji lub, zwłaszcza, wychowania - jest tak skonstruowany, że sięgnie po papieroska w wieku 12 lat, to jest bardziej prawdopodobne, że będzie po nie sięgać w wieku lat 15. I vice versa. To chyba oczywiste. Albo inaczej. Dam sobie rękę uciąć, że podobna korelacja jest w seksie, tj. jeśli ktoś miał inicjację w wieku 15lat, to w wieku 20lat ma znacznie większą 'szansę' uprawiać regularny seks przedmałżeński. M.in. dlatego, że w tej drugiej grupie będą wszystkie osoby o ultrakatolickim wychowaniu, które w ogóle nie uprawiają seksu przedmałżeńskiego. Przyczynowo ważne są więc czynniki, które decydują o tym, że ktoś w ogóle zapali tego pierwszego papieroska, a nie sam fakt zapalenia! Nie mówię, że 'sleeper effect' nie występuje, bo przecież nie zbadam tego spekulacją z fotela :). Ale gdzie jest wymieniona przeze mnie hipoteza zerowa? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Metodologia 27.05.06, 16:10 Ja w takich sytuacjach idę dalej z wątpliwościami - stąd moje pytanie w poprzednim poście. Wydaje mi się, że rozwiązanie tej "zagadki" jest proste: tajemnicze (bez mała mistyczne) "zapalenie pierwszego papierosa" najlepiej tłumaczy się (nie zawsze jawnie) przez tajemnicze "dziedziczne skłonności", jak wszystko zresztą. Bo jak nie wiadomo skąd się "coś" wzięło, to najprościej to zmitologizować. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Metodologia 27.05.06, 16:55 Pozwolę sobie nie zgodzić się tu z wami. Wydaje mi się, ze 'hipoteza zerowa' o pamięci smaku pierwszego dymka, pierwszego wstawienia się, inicjacji seksualnej czy stanu euforii narkotycznej, która skutkuje na przyszłość "pożądaniem" takich samych doznań i co za tym idzie większej na nie podatności, nie jest bezzasadna. Pamiętajmy też o tym, że to dyskutowane opracowanie dotyczy dziedziny psychologii a w najlepszym razie psychofizjologii. Tu jednoznaczna weryfikacja hipotez jest znacznie mniej oczywista niż w chemii czy fizyce. Odpowiedz Link Zgłoś
yoric Re: Metodologia 27.05.06, 18:18 No tak, ale tu bez krępacji postuluje się związek przyczynowy na podstawie jedynie korelacji, bez wykluczenia innych czynników! To ja mogę ogłosić, że noszenie dużych rozmiarów obuwia jest przyczyną wysokiego wzrostu, ponieważ zrobiłem badania i wyszło mi czarno na białym, że jak ktoś nosi duże buty, to jest wysoki! Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Metodologia 27.05.06, 19:46 ten argument nie jest moim zdaniem sformułowany we właściwym porządku logicznym noszenie dużych butów jest oczywiście wynikiem, a nie przyczyną posiadania dużych stóp natomiast niewątpliwie istnieje wysoka korelacja pomiędzy takowymi i wysokim wzrostem (która nie wyklucza przypadków wielkich stóp u małych ludzi i vice v.) wskazująca naq pewną prawidłowość studium, które dyskutujemy wskazuje na inną wysoką korelację byłoby ono dziwne i słabe, gdyby autorzy nie zdobyli się na przeciągnięcie jako wniosku nici przyczynowej, na którą ona wskazuje rzecz jasna mogą istnieć podobnej wysokości korelacje między innymi przyczynami i takim stanem rzeczy jesli jakieś inne studium zdoła to wykazać, wzbogaci to naszą wiedzę o przedmiocie moim zdaniem trudno jednak oczekiwać, aby autorzy (w jednym studium) zdołali wyczerpać całe pole badawcze - nie jest to możliwe w odniesieniu do żadnego chyba poważnego obszaru badań oznacza to m.in., że gdybyśmy chcieli prezentować wyniki badań po skrupulatnym wyczerpaniu obszaru badań, nikt nic nigdy nie mógłby ogłosić zatem byłby to moim zdanie ślepy zaułek i słabość tak rozumianej metodologii i jeszcze drobiazg: w nauce toczy się spory podobnie jak na tym forum... to również element metodologii (oznacza, że podane wyniki badań są falsyfikowalne) - pozostaje ona przy tym w kręgu metodologii naukowej tak długo, dopóki badacze nie zaczynają się posiłkować argumentami pozamerytorycznymi Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Metodologia 27.05.06, 19:57 BTW - byłem zaskoczony, gdy w rodzimej prasie fachowej z dziedziny szeroko rozumianej energetyki, obok szeregu danych i ich wałkowania na różne sposoby, znalazłem jednoznaczne wnioski poparte... niewybrednymi uogólnionymi wycieczkami autorów pod adresem wszystkich inakomysliaszczich... przyznam, że zmroziło mnie to... jak myślicie drodzy Państwo? za czym optowali autorzy? Odpowiedz Link Zgłoś
yoric Re: Metodologia 27.05.06, 20:35 > ten argument nie jest moim zdaniem sformułowany we właściwym porządku logicznym oczywiście, że nie jest (tj. przykład). Ten przykład jest analogią do argumentu autorów badania, który również nie jest skonstruowany poprawnie. natomiast sama analogia jest poprawna i ma się dobrze: "zapalenie pierwszego papierosa w młodym wieku jest wynikiem, a nie przyczyną różnego rodzaju predyspozycji do palenia papierosów w późniejszym wieku." Jak dobrze wiesz, w metodologii jest potężne narzędzia, zwane brzytwą Ockhama, które każe nam wyciąć dodatkowe niepotrzbne hipotezy, jeśli to samo da się wyjaśnić prościej. Więc ja to samo wyjaśniam prościej, bez zakładania związku przyczynowego między zapaleniem pierwszego pojedynczego papierosa w dzieciństwie, a późniejszym nałogiem. Nie mówię, że związku nie ma, ale mówię, że badanie wcale takiego związku nie wykazuje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Metodologia 27.05.06, 21:01 "zapalenie pierwszego papierosa w młodym wieku jest wynikiem, a nie przyczyną różnego rodzaju predyspozycji do palenia papierosów [TAKŻE] w późniejszym wieku." to istotnie brzmi dla mnie poprawnie niemniej jednak autorzy zdają się wskazywać na pewien element wzmocnienia tej skłonności w późniejszym wieku właśnie przez nawet jednokrotne ulegnięcie jej w młodszym (i to w mylnym oczekiwaniu na brak jakichkolwiek reperkusji - podobne częstokroć ma się w związku z prochami) i to jest chyba clue ich badań co więcej - wskazują na to, że wielu ludzi, którzy normalnie nie ulegliby nałogowi (o czym może - i zgodzę się tu, że bynajmniej nie musi - świadczyć fakt, że przez szereg lat nie spróbowli ponownie) a przypadkowo - wbrew sobie ulegli presji rówieśników (dajmy na to, by pokazać, że są trendy), raz się "sztachnęli" i ... gotowe - po 10 latach nmurowani nałogowcy w mojej opinii samo zwrócenie uwagi na taką ewentualność jest już ogromnie wartościowe, nawet jeśli wymaga jeszcze dodatkowych badań potwierdzających lub negujących taki wniosek Odpowiedz Link Zgłoś
yoric Re: Metodologia 27.05.06, 21:43 No dobra. Więc inaczej. Zmiemy parametr 'papierosa' na inny luzno zwiázany parametr, np. wypicie 1-go piwa. Weźmy 2 grupy osób: te, które w młodym wieku wypiły np. 1 piwo oraz te, które nie wypiły i zobaczyć. Załóżmy - co jest nawet dość prawdopodobne - że ta pierwsza grupa po kilku latach ma znacznie więcej palaczy tytoniu. Czy z tego wynika związek przyczynowy między wypiciem piwka w młodości i nałogiem tytoniowym za lat kilka? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Metodologia 27.05.06, 22:11 Jeśli 1) takie "małe piwko" kończy się większym prawdopodobieństwem popadnięciem w grupę piwoszy 2) istotnie istnieje duża presja środowiskowa piwoszy w stronę palenia to uważam, że niewątpliwie tak. Jesli któryś z tych warunków nie jest spełniony, to - nie sądzę. Równiez pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Metodologia 28.05.06, 00:31 Ja Ci to powiem po swojemu. Mamy _jakieś_ przyczyny i _jakiś_ ciąg zdarzeń przez nie wywoływany (A, B, C). Ciąg zdarzeń oznacza, że poszczególne zdarzenia występują w określonym porządku (A - B - C) czasowym, nazwijmy to "następstwem zdarzeń". Czy zdarzenie A jest przyczyną zdarzenia B, a to z kolei przyczyną zdarzenia C? Dla ułatwienia: zdarzenia te występują po sobie bezwyjątkowo zawsze. Patrząc jednak z innej strony - weselszej - można powiedzieć, że autorom badania udało się uprawdopodobnić tezę, że nie nieco trudniej zostać palaczem, jeśli się nigdy nie zapaliło papierosa. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Metodologia 28.05.06, 00:45 twoje 3 zdarzenia to grupa, która ma wszelkie atrybuty niezmiennego niezależnie od okoliczności procesu połączonego przyczynowo historią danej (za każdym razem innej) osoby w takiej idealizacji: jeśli zapalenie papierosa to A przerwa to B a wpadnięcie w nałóg to C to w tym modelu A zawsze skutkuje C, czyli A jest nierozróżnialne od jakiejkolwiek innej koniecznej przyczyny składającej się na rezultat C gdyby bowiem nie zaszło, nie mogłoby dojść do C jako takie winno być uznane za jedno ze zdarzeń warunkujących C c.b.d.o. Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Metodologia 28.05.06, 01:08 Oczywiście masz rację - przyczyną palenia papierosów jest palenie papierosów, a dokładnie zapalenie pierwszego papierosa. A nie zuważyłeś, że zdarzenia A, B i C to jeden proces (jego części)? W przypadku danego badania można by też powiedzieć, że przyczyną palenia jest to, że ludzie uprzednio kupili (zakładam taki aksjomat - nie wiem czy słusznie) sobie te papierosy. Przyczyną tego zakupu było posiadanie przez nich pieniędzy, które (też moje założenie) dostali od kogoś za jakąś wykonaną pracę. Jeśli więc pozbawić ich pracy, to nie będą nałogowymi palaczami. A jeśli wszystkich wysłać "na zieloną trawkę" (np. parkową), to problem tego nałogu zniknie zupełnie. Jestem geniusiem! Odpowiedz Link Zgłoś