trasimeno 10.02.09, 22:19 Simona, Oskar, Noemi - przyuważyłam w przychodni lekarskiej. Imiona były wypisane na karcie pod jednym nazwiskiem na literkę "W". Jakoś Simona nie bardzo przypadło mi do gustu. Oskar - dosyś mi się podoba, a Noemi-nie wiem, nie umiem się określić, tak sobie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olianka Re: Rodzenstwo w przychodni 10.02.09, 22:22 Podoba mi się tylko Noemi, ale w tym zestawie traci na atrakcyjności. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Rodzenstwo w przychodni 10.02.09, 22:25 Podpisuję się, zresztą Noemi IMO nie pasuje do nazwiska na "W". Odpowiedz Link Zgłoś
aneladgam Re: Rodzenstwo w przychodni 10.02.09, 22:27 Oskara nie lubię, Simona nie urzeka Noemi przepiękne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Rodzenstwo w przychodni IP: *.lublin.mm.pl 10.02.09, 23:00 ja spotkałam rodzeństwo Oliwiera, Alana i Elenę do nazwiska bardzo pospolitego (część ciała) Odpowiedz Link Zgłoś
donmari-2 Re: Rodzenstwo w przychodni 11.02.09, 12:07 Nie moje klimaty. A córkę Simonę ma piosenkarz Szymon Wydra (Simona to właśnie żeńska forma Szymona. Odpowiedz Link Zgłoś
quasi.modo Re: Rodzenstwo w przychodni 11.02.09, 19:31 Według mnie wszystkie są dosyć koszmarne. Nie potrafię zrozumieć obecnego na forum zachwytu nad imieniem Noemi. Abstrahując od jego pochodzenia i obecności w polskiej kulturze (których to aspektów nie znam zresztą), w moich uszach brzmi obco i pretensjonalnie. Brak charakterystycznej końcówki "a" wprowadza zamęt i wyklucza odmianę przez przypadki. Kewinizm i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
femka-a Re: Rodzenstwo w przychodni 12.02.09, 12:45 Piękne imiona Oskar sliczne Noemi również Simona jest cudowne !!!!! Imiona na topie mamy XXI wiek )))) Odpowiedz Link Zgłoś
mal_art Re: Rodzenstwo w przychodni 12.02.09, 13:36 No nieeee, Kewina w Biblii ani innym ważnym dla naszej kultury dziele nie znajdziesz To jednak znacząca różnica. Przynajmniej dla mnie. Kewinizm jest całkiem oderwany od dotychczasowych realiów językowych i kulturowych, a Noemi za sprawą biblijnej księgi jednak w świadomości Polaków była/jest obecna (ja wiem, że ze znajomością Biblii w naszym kraju nie jest najlepiej, ale też kiedyś było trochę inaczej. Nie było telenowel ani codziennie "Wiadomości" to ludzie czytali "Żywoty Świętych" i Biblię, czasem może z braku innej rozrywki a jak nie czytali bo nie umieli to mieli kazania proboszcza, święte obrazki, drzwi gnieźnieńskie i inne komiksy ) Ale wracając do tematu - mnie Noemi też jakoś na łopatki nie powala. Ani bardzo lubię, ani nie lubię. Obojętne tez nie jest, bo zawsze i to jakaś odmiana w morzu Julek, Wiktorii i Kacperków (BTW wczoraj rzuciłam okiem na listę 3-latków w naszym przedszkolu i ze zgrozą ujrzałam na niej 7 Kacprów! A Noemi jest tylko jedna w całym przedszkolu.) Odpowiedz Link Zgłoś
pluskotka Re: Rodzenstwo w przychodni 12.02.09, 14:00 A dlaczego Noemi nie pasuje do nazwiska na W? Nawet Noemi Wiśniewska nie brzmi źle. Odpowiedz Link Zgłoś
quasi.modo Re: Rodzenstwo w przychodni 12.02.09, 15:11 Ja sobie zdaję sprawę, że to imię pochodzi z Biblii. Mam jednak podejrzenie, że jego rosnąca popularność nie stąd się bierze. Już prędzej zasługa ta leży po stronie pewnej czarnoskórej modelki. Tak czy owak, wspomniana przeze mnie trudność w odmianie przekreśla je w moich oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Rodzenstwo w przychodni 12.02.09, 15:31 quasi.modo napisała: > Ja sobie zdaję sprawę, że to imię pochodzi z Biblii. Mam jednak podejrzenie, że > jego rosnąca popularność nie stąd się bierze. Już prędzej zasługa ta leży po > stronie pewnej czarnoskórej modelki Nawet gdyby, to oznacza, ze rodzice są wystarczająco zorientowani w kulturze, by wiedziec, ze jest to Noemi, nie Naomi. To imię się po prostu nie odmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
mal_art Re: Rodzenstwo w przychodni 12.02.09, 20:56 A, ja też się nie łudzę, że inspiracje większości rodziców są biblijne. Po prostu uważam że Noemi ma jakieś zaczepienie w naszej kulturze, którego Kewinom brak. Odpowiedz Link Zgłoś