Dodaj do ulubionych

Celowość w fizyce, jest coś takiego, a jeżeli tak

23.10.09, 07:02

to jak to zaobserwować, zdefiniować i określić ten cel. Temat na
forum nauka, ale tam jestem zabanowany...

...holistyczny charakter funkcji falowej "psi" ,która decyduje o
formowaniu się takich a nie innych układów fizycznych na poziomie
kwantowym,dzieki którym forma i właściwości ciał makroskopowych są
takie ,że umożliwiają istnienie życia. Po szczegóły odsyłam do pracy
Erwina Schroedingera pt." Czym jest życie (ze stanowiska
fizyka),wyd.Pruszyński i Ska,Warszawa,1998
Obserwuj wątek
    • rycho7 Re: Celowość w fizyce, jest coś takiego, a jeżeli 23.10.09, 09:08
      qwardian napisał:

      > jest coś takiego

      To jest jedynie Twoje zalozenie. Oczywiscie mozesz czynic dowolne zalozenia i
      usilowac je dyskutowac.

      Ja nigdy nie zastanawialem sie nad CELOWOSCIA w fizyce. Nigdy nie odczuwalem
      potrzeby CELOWOSCI w fizyce.

      > Czym jest życie (ze stanowiska fizyka)

      To jest bardzo banalne. Niestety nie do przyjecia dla antropocentrystow i
      religiantow.

      Zaistnielismy dlatego bo bylo to mozliwe przy danym ukladzie stalych fizycznych.
      W swiatach rownoleglych przy innych ukladach stalych fizycznych nie
      zaistnielibysmy jako tacy. Co nie oznacza, ze nie zaistnialyby inne formy zycia.

      Zycie z punktu widzenia fizyka jest beznadziejna proba przeciwstawienia sie
      entropii. Istota religii jest wlasnie negowanie tej beznadziejnosci. Z
      pouczeniem pokory "W proch sie obrocisz". Robia nas w konia.
      • qwardian Re: Celowość w fizyce, jest coś takiego, a jeżeli 24.10.09, 17:55
        rycho7 napisał:


        > Ja nigdy nie zastanawialem sie nad CELOWOSCIA w fizyce. Nigdy nie
        > odczuwalem potrzeby CELOWOSCI w fizyce.


        Nie wiem, czy z porządku w prawach fizyki wynika ich celowość. Nadal
        w naszym życiu ustalanie praw wiąże się z jakimś celem. W naturze
        każdy proces następuje w wyniku pewnych praw fizycznych. Gdyby
        naukowcy powiedzmy uruchomili broń jądrową która sprzątnęłaby cały
        świat, w sposób niekontrolowany, zastanawiam się jak natura siebie
        kontroluje, żeby nie spowodować równie prawdopodobnej katastrofy.
        Reakcje termojądrowe występują w kosmosie systematycznie. Życie nie.
        Gdyby statystycznie prawdopodobieństwo katastrofy było wyższe niż
        powstanie i kontynuowanie życia, byłaby podstawa do przyjęcia, że
        wszechświatem kontroluje prawo, które chroni życie. Dałoby to nauce
        argumentację do analizy zjawisk zgodnie z którym wszechświat jest
        kontrolowany jako całość, zbiór i projekt.

        To takie moje rozważanie, przepraszam za zwłokę. Czas mnie ciągle
        goni....
        • rycho7 cwiczenia z probabilistyki 24.10.09, 18:14
          qwardian napisał:

          > Dałoby to nauce argumentację do analizy zjawisk zgodnie z którym
          > wszechświat jest kontrolowany jako całość, zbiór i projekt.

          Odnosze wrazenie, ze rozni nas moich kilka lat cwiczen ze statystyki, rachunku
          prawdopodobienstwa, ... , rownan operatorowych ...

          Nie podejmuje sie wyjasnic bez tych kilku lat cwiczen.

          > Gdyby statystycznie prawdopodobieństwo katastrofy było wyższe niż
          > powstanie i kontynuowanie życia

          Katastrofa jest bardziej prawdopodobna od zycia. To widac "golym okiem". I nic z
          tego nie wynika.

          Zycie jest lokalnym "zaburzeniem" katastrofy slonc i czarnych dziur.
          • marksistowski geneza kosmosu(kompilacja andrewleonard) 24.10.09, 18:37
            1)Nieskonczony potencjał nicosci
            2)Nicosc względna czyli ciemna energia/grawitacja w rownowadze
            3)Fluktucja nicosci względnej czyli ciemna energia/grawitacja w
            nierownowadze na korzysc ciemnej energii czyli osobliwosc Big Bang
            4)Big Bang czy powstanie ciemnej materii,przestrzeni i czasu
            5)powstanie materii atomowej
            6)powstanie gwiazd i galaktyk
            7)powstanie pierwiastkow
            8) powstanie planet
          • pro100 Re: cwiczenia z probabilistyki 24.10.09, 19:00
            rycho7 napisał:


            > Katastrofa jest bardziej prawdopodobna od zycia. To widac "golym okiem". I nic
            > z
            > tego nie wynika.

            trochę z tego wynika. katastrofa zdarzenie nagłe i zmieniajace diametralnie warunki egzystencji. wymaga równie szybkiej odpowiedzi genowej (zmiany, mutacji czy jak tam komu pasuje) by nosiciel genu był w stanie przetrwać. pytanie czy to "inteligencja genu" czy wpływ fenotypu na genotyp, czy - inne pomysły. bo teoryje o losowych mutacjach utrwalonych w trakcie doboru naturalnego mozna spokojnie w kamasze wsadzić.
            • qwardian Re: cwiczenia z probabilistyki 24.10.09, 19:23
              pro100 napisał:


              > trochę z tego wynika. katastrofa zdarzenie nagłe i zmieniajace
              >diametralnie warunki egzystencji. wymaga równie szybkiej odpowiedzi
              >genowej



              To w zasadzie łatwo sprawdzić. Nie jesteśmy odporni na taką
              katastrofę. W przeciwnym przypadku wakacje przy blasku promienia
              dochodzącego z jądra reaktora atomowego byłyby uważane za
              normalność. Choroby popromienne sa śmiertelne, zmiany w chromosonie
              powodują chorobę, kalectwo lub śmierć. Genetycy są w tym względzie
              jednoznaczni, jednak nadal promują teorię o pozytywnym wpływie
              mutacji. Mutantem jednak żaden z nich by nie chciał zostać...


              "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
              Zygmunt Bauman
              www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
              • pro100 Re: cwiczenia z probabilistyki 24.10.09, 19:33
                qwardian napisał:

                > pro100 napisał:
                >
                >
                > > trochę z tego wynika. katastrofa zdarzenie nagłe i zmieniajace
                > >diametralnie warunki egzystencji. wymaga równie szybkiej odpowiedzi
                > >genowej

                >
                >
                > To w zasadzie łatwo sprawdzić. Nie jesteśmy odporni na taką
                > katastrofę. W przeciwnym przypadku wakacje przy blasku promienia
                > dochodzącego z jądra reaktora atomowego byłyby uważane za
                > normalność. Choroby popromienne sa śmiertelne, zmiany w chromosonie
                > powodują chorobę, kalectwo lub śmierć. Genetycy są w tym względzie
                > jednoznaczni, jednak nadal promują teorię o pozytywnym wpływie
                > mutacji. Mutantem jednak żaden z nich by nie chciał zostać...

                coraz wiecej dowodów na to że katastrofy raczej codziennością a pomimo zycie trwa
                www.youtube.com/watch?v=oURVtGKW420
                nader wyważony wywiad z astrofizykiem
              • rycho7 Re: cwiczenia z probabilistyki 25.10.09, 07:39
                qwardian napisał:

                > pro100 napisał:
                >
                >
                > > trochę z tego wynika. katastrofa zdarzenie nagłe i zmieniajace
                > >diametralnie warunki egzystencji. wymaga równie szybkiej odpowiedzi
                > >genowej

                >
                > To w zasadzie łatwo sprawdzić. Nie jesteśmy odporni na taką
                > katastrofę.

                Ja w swoim poscie wymienilem te dwie katastrofy slonca i czarne dziury. Masowo
                rozpowszechnione. Obie poza zakresem odpornosci zycia. Nie ma mowy o zadnym
                przystosowaniu, doborze naturalnym. Obie statystycznie wykluczaja istnienie
                zycia wedlug religiantow. Co jest bez watpienia prawda za jakies 100 miliardow
                lat. Ludzkosc powstala jedyne 4 miliony lat temu, aby Bog stworzyl ja 6000 lat temu.

                W skali takiej rozpietosci czasu statystyczne "nieistnienie" zycia nie ma
                znaczenia. Czysta teologia.

                > powodują chorobę, kalectwo lub śmierć. Genetycy są w tym względzie
                > jednoznaczni, jednak nadal promują teorię o pozytywnym wpływie
                > mutacji. Mutantem jednak żaden z nich by nie chciał zostać...

                Kazdy z nas jest "mutantem", gdyz kazdy z nas rozni sie genotypem od reszty.
                Kazdy genetyk jest zachwycony, ze sie pieknie roznimy. Religianci tesknia do
                identycznosci chinskich mundurkow.

                Ty zapewne piszesz (celowo metnie) o roznicach genetycznych odrozniajacych
                gatunki. Czyli o tak duzych roznicach ktore uniemozliwialy rozmnazanie.
                Drapieznosc gatunku ludzkiego spowodowala wymordowanie wszelakich odmiencow.
                Cala ludzkosc mniej sie rozni genetycznie od siebie niz szympansy w jednym
                lesie. Bylo mozliwe krzyzowanie sie Homo Sapiens z Neandertalczykami lecz ich
                takze zjedlismy.

                Na "mutacje" czlowieka raczej bym nie liczyl. Jestesmy mordercami "idealnymi".
                Wspomnijcie katolicy katarow i czarownice.
                • pro100 Re: cwiczenia z probabilistyki 25.10.09, 10:48
                  rycho7 napisał:

                  >
                  > Ja w swoim poscie wymienilem te dwie katastrofy slonca i czarne dziury.

                  a pomiedzy kupa katastrof mniejszego kalibru. na odowiedzialność cytowanego astrofizyka są ślady czegoś (w rdzeniach lodowych i w legendach) co mozna by określić mianem cyklicznych impulsów magnetycznych (super fali) o amplitudzie dwadziescia pare tysiecy lat (a pomiedzy kilka mniejszych). otóż taki kop magnetyczny oprócz tego, że ramiona galaktyk porządkuje spiralnie to powoduje także przebiegunowania magnetyczne całych układów słonecznych. konsekwencje łatwo wyobrażalne.

                  > Kazdy z nas jest "mutantem", gdyz kazdy z nas rozni sie genotypem od reszty.
                  > Kazdy genetyk jest zachwycony, ze sie pieknie roznimy. Religianci tesknia do
                  > identycznosci chinskich mundurkow.
                  >
                  > Ty zapewne piszesz (celowo metnie) o roznicach genetycznych odrozniajacych
                  > gatunki. Czyli o tak duzych roznicach ktore uniemozliwialy rozmnazanie.
                  > Drapieznosc gatunku ludzkiego spowodowala wymordowanie wszelakich odmiencow.
                  > Cala ludzkosc mniej sie rozni genetycznie od siebie niz szympansy w jednym
                  > lesie.

                  wg ocen genetyków był okres, że homo sapiens liczył tylko dwa tysiące z hakiem egzemplarzy. stad wysoka jednolitość genetyczna. szympansy sobie z katastrofami radziły lepiej.
      • aaki Re: Celowość w fizyce, jest coś takiego, a jeżeli 25.10.09, 07:32
        Zycie z punktu widzenia fizyka jest beznadziejna proba
        przeciwstawienia sie entropii
        =======================================
        czyją próbą? materii? przeciez ona nie ma swiadomości. a jesli ma to
        swiadomoscią materii jest bóg

        • rycho7 Re: Celowość w fizyce, jest coś takiego, a jeżeli 25.10.09, 08:11
          aaki napisała:

          > czyją próbą? materii?

          Tak materii ozywionej.

          > przeciez ona nie ma swiadomości.

          Jak widac nie musi robic tego swiadomie. Wirusy itd. doskonale sobie radza bez
          swiadomosci. Maja nieswiadomie wbudowane mechanizmy. Przykladowo roznicowania
          sie genetycznego.

          > swiadomoscią materii jest bóg

          Ja bogu nie przeszkadzam "byc". Wiec niech on i jego wyznawcy nie przeszkadzaja
          mi. Ja dokladajac wegla do pieca nie pale boska swiadomoscia. Nie mam intencji
          wszechobecnego "urazania uczuc religijnych". Wystarczy mi cieplo w zimie. Nie
          mnozcie bytow ponad potrzebe. Popelnijcie sepuku brzytwa Ockhama.
          • aaki Re: Celowość w fizyce, jest coś takiego, a jeżeli 25.10.09, 08:22
            biorąc pod uwagę aspekty wyłacznie fizyczne nie ma czegos takiego jak
            materia ozywiona i nieozywiona. obie stanowia jednośc.
            • rycho7 Re: Celowość w fizyce, jest coś takiego, a jeżeli 25.10.09, 08:51
              aaki napisała:

              > biorąc pod uwagę aspekty wyłacznie fizyczne nie ma czegos takiego jak
              > materia ozywiona i nieozywiona. obie stanowia jednośc.

              Zgadzam sie, ze katolicy maja skale (petra) zamiast mozgu. Ateisci sa bardziej
              ozywieni.

              Proponuje Ci takze egzegeze teologiczna nieodroznialnosci slonc i czarnych dziur.

              Jaka widzisz celowosc w takim motaniu? Brzytwy Ockhama rozdaja bezplatnie.
              • aaki Re: Celowość w fizyce, jest coś takiego, a jeżeli 25.10.09, 09:02
                dzielenie materii na ozywiona i nieozywioną jest zaprzeczeniem zasady
                ockhamowskiej
                no i sam jestes bytem bez potrzeby ale proszę nie podcinaj sobie
                zył(zwyczajna brzytwą) z tego powodubig_grin

                • rycho7 egzegeza slowka "ponad" 25.10.09, 09:41
                  aaki napisała:

                  > dzielenie materii na ozywiona i nieozywioną jest zaprzeczeniem zasady
                  > ockhamowskiej

                  A jakiej to zasady? Jakies tajne protokoly jezuickie cytujesz?

                  Oczywiscie materia ozywiona calosciowo podlega prawom fizyki. Jedynie w okresie
                  zycia organizmy przeciwstawia sie entropii. Wyjatkiem jest myslenie katolikow.
                  Entropijne ponad potrzebe.

                  > no i sam jestes bytem bez potrzeby

                  Nie mam najmniejszych watpliwosci, ze dla katoli bez potrzeby. Dla mnie wprost
                  przeciwnie. Dlatego mam kly i pazury oraz inne intelektualnie przysposobione
                  substytuty przewag drapieznika.

                  Zyje dzieki swoje woli, wbrew woli Waszego boga.
                  • aaki Re: egzegeza slowka "ponad" 25.10.09, 10:02
                    skoro nie nalezy mnozyc bytów bez potrzeby to po co dzielic materie na
                    dwa rodzaje?
                    ---------------------------------------------------------------------
                    Zyje dzieki swoje woli, wbrew woli Waszego boga,Dlatego mam kly i
                    pazury oraz inne intelektualnie przysposobione
                    > substytuty przewag drapieznika.
                    ------------------------------------------------------------------
                    brzmi to tylez dumnie co błupio
                    • rycho7 Re: egzegeza slowka "ponad" 25.10.09, 10:07
                      aaki napisała:

                      > skoro nie nalezy mnozyc bytów bez potrzeby to po co dzielic materie na
                      > dwa rodzaje?

                      Bo znaczna czesc ludzkosci odczuwa potrzebe odrebnego rozpatrywania przymiotow
                      materii ozywionej. Z wyjatkiem paru dewiantow religianckich.

                      Proponuje zakonczyc na tym "poziomie". To jest watek Qwardiana a nie debili. Do
                      watkow odmozdzonych religiantow nie wchodze.

                      > brzmi to tylez dumnie co błupio

                      Ja do przezycia nie potrzebuje falszywych komplementow "madrosci".
                      • aaki Re: egzegeza slowka "ponad" 25.10.09, 10:18
                        na tym "poziomie"?

                        dewiantow religianckich debili. Do
                        > watkow odmozdzonych religiantow nie wchodze.
                        dostosuję sie więc do twego poziomu:wygladasz mi na schwantza
                        • andrewleonard Co rożni materie ożywioną od nieożywionej? 25.10.09, 10:32
                          No to spytajmy sę co to jest życie? NASA musiało zdefiniowac życie
                          w celu eksploracji kosmosu. ŻYCIE TO SZCZEGOLNY CIĄG REAKCJI CHEMICZNYCH.
                          Abiogeneza to przejscie od materii w formie pierwiastkow do
                          samopropagującego sie ciągu reakcji chemicznych zwanych życiem.
                          Nie ma ani jednego dowodu naukowego, że abiogeneza jest możliwa bez
                          transcedencji Boga.
                          • aaki Re: Co rożni materie ożywioną od nieożywionej? 25.10.09, 10:50
                            no cóz-niejaki rychu wie wszystko n/t universum.
                            ja nie wiem nic.
                • andrewleonard ateista to gorszy rodzaj teisty 25.10.09, 09:48
                  Ateista WIERZY fanatycznie w kolekcję bożkow takich jak:
                  "samo","mago" i "ewulo".
                  I tak kosmos i życie samo-powstały z mago-przestrzeni a pierwiastki
                  ewulo-wały w człowieka.
                  W ten sposob ateista to irracjonalna kreaturka w ciąglym konflkcie z nauką
                  i rozumem.
    • andrewleonard A może Platon i Plotinus? 23.10.09, 14:43
      Celem kosmosu jest sekwencja od najprostszej prostoty (Osobliwosc) do
      najbardziej złożonej złożonosci (Homo Sapiens)
      • pro100 Re: A może Platon i Plotinus? 24.10.09, 17:59
        andrewleonard napisał:

        > najbardziej złożonej złożonosci (Homo Sapiens)

        przeginasz z tą megalomanią
      • qwardian Re: A może Platon i Plotinus? 24.10.09, 18:09
        andrewleonard napisał:

        > Celem kosmosu jest sekwencja od najprostszej prostoty (Osobliwosc)
        > do najbardziej złożonej złożonosci (Homo Sapiens)

        Pytanie, czy taką prawidłowość można wykazać przy pomocy statystyki.
        Istnienie praw fizyki daje podstawę do reflekcji, że jest to jednak
        wszechświat uporządkowany. Kto nadał mu prawa i dlaczego. Wydaje mi
        sie, że badanie zjawisk i ich wpływ na ludzkość powinna być badana
        pod katem wykazania, że przypadkowość i chaos ustępują porządkowi,
        który ma wpływ na naszą egzystencję. To mogłoby służyć za
        autentyczny fizyczny dowód, na istnienie Stwórcy i jego projekt...
        • andrewleonard Czy człowiek jest celem kosmosu? 24.10.09, 21:03
          Zauważcie że wywod Plotinusa jest całkowicie zgodny ze wspołczesną
          kosmolgią. To człowiek jest celem kosmosu.
          Kora mozgowa człowieka zawiera tyle neuronow co nasza galaktyka gwiazd.
          Ilosc polaczen miedzy neuronami jest rowna liczbie gwiazd w całym kosmosie.
          Mózg człowieka jest najbardziej złozoną złożonoscią na jaką zezwalaja
          wlasciwosci materii.
          ćzym jest kosmos? To jest skonczony worek wodoru służacy jedynie do
          produkcji pierwiastkow.
          Kim jest czlowiek? Dzieckiem Boga
          • pro100 zasada antropiczna 24.10.09, 21:09
            andrewleonard napisał:

            > Zauważcie że wywod Plotinusa jest całkowicie zgodny ze wspołczesną
            > kosmolgią. To człowiek jest celem kosmosu.
            > Kora mozgowa człowieka zawiera tyle neuronow co nasza galaktyka gwiazd.
            > Ilosc polaczen miedzy neuronami jest rowna liczbie gwiazd w całym kosmosie.
            > Mózg człowieka jest najbardziej złozoną złożonoscią na jaką zezwalaja
            > wlasciwosci materii.
            > ćzym jest kosmos? To jest skonczony worek wodoru służacy jedynie do
            > produkcji pierwiastkow.
            > Kim jest czlowiek? Dzieckiem Boga

            do obalenia za pomocą kota.
            • andrewleonard entropia a życie 24.10.09, 21:43
              Po to aby człowiek mogł ewoluowac , kosmos jako całosc powoli umiera
              w wielkim procesie wzrostu entropii. Nawet najtrwalsze elementy materii
              czyli neutrony ulegają powolnemu rozkładowi. Kosmos jest skazany na smierć.
              Dlatego też życie jest zadziwiającym przeciwprądem w rzece entropii
              • pro100 Re: entropia a życie 24.10.09, 21:54
                andrewleonard napisał:

                > Po to aby człowiek mogł ewoluowac , kosmos jako całosc powoli umiera
                > w wielkim procesie wzrostu entropii. Nawet najtrwalsze elementy materii
                > czyli neutrony ulegają powolnemu rozkładowi. Kosmos jest skazany na smierć.

                bym nie tragizował, próżnia? cały czas rodzi nowe cząsteczki. big bang dzieje się cały czas, na naszych oczach.

                > Dlatego też życie jest zadziwiającym przeciwprądem w rzece entropii

                różnie mówią o prawie zachowania energi, że niby gdzieniegdzie lokalnie i owszem, ale generalnie to już wątpliwe.
                • andrewleonard Re: entropia a życie 24.10.09, 21:59
                  Czy big bang jest cały czas? Na pewno nie w nauce kosmologii.
                  Ale jak bylem młodszy to big bang odchodził praktycznie non stop
                  w rożnych pieknych czarnych dziurach
                  • pro100 Re: entropia a życie 24.10.09, 22:12
                    andrewleonard napisał:

                    > Czy big bang jest cały czas? Na pewno nie w nauce kosmologii.
                    > Ale jak bylem młodszy to big bang odchodził praktycznie non stop
                    > w rożnych pieknych czarnych dziurach

                    jezeli nadal masz kreację coś z niczego (a są dowody) to albo jestesmy nadal w big bangu albo czegoś takiego w ogóle nie było. już bardziej prawdopodobna teoria hinduistyczna że wszystko jest snem brahmy a to co widzimy to maya - ułuda, jak rozwiniesz wir materii to ucieknie ci jako fala. zatem nie ma niczego a jedyną opoką informacja, słowo, logos.
                    • andrewleonard Re: entropia a życie 24.10.09, 22:30
                      Myslenie racjonalne ma swe wymogi i nie można pogrązac sie w fantazjach.
                      Kosmos powstal 13.7 milardow lat temu i jego sekwencja jest poparta
                      oceanem naukowej empirii.
                      • pro100 Re: entropia a życie 24.10.09, 23:05
                        andrewleonard napisał:

                        > Myslenie racjonalne ma swe wymogi i nie można pogrązac sie w fantazjach.
                        > Kosmos powstal 13.7 milardow lat temu i jego sekwencja jest poparta
                        > oceanem naukowej empirii.
                        raczej ocean spekulacji - przy założeniu że ................i bla, bla. ja powiem inaczej a tez nieco spekulatywnie. przy założeniu że kreacja próżni manifestowała się podobnie w w przeszłości (a przynajmniej dowód mamy że dziś jest) to big bang jest zbedny do wyjasnienia ekspansji wzechswiata. podobnie promieniowanie reliktowe tłumaczy sie znacznie lepiej czym innym niz big bangiem. czym? ano warto wywiadu z p. laviolette posłuchać. prawie trzy godziny ale nader przystępnie pewne kwestie wyjaśnia. gwardiana widzę wciagnęło.
                        • qwardian Re: entropia a życie 24.10.09, 23:54

                          > gwardiana widzę wciagnęło.

                          Niestety mam problem z tego typu mediami, internet pobieram z
                          komórki na EDGE i jest zbyt wolny na dźwięk i ruchomą wizją.
                          Osobiście również uważam, że fakt Big Bangu i powstanie czaso-
                          przestrzeni z materią, energią i grawitacją. Z punktu geometrycznego
                          powstał cały wszechświat i galopuje....
                          • pro100 Re: entropia a życie 25.10.09, 05:29
                            qwardian napisał:


                            > Niestety mam problem z tego typu mediami, internet pobieram z
                            > komórki na EDGE i jest zbyt wolny na dźwięk i ruchomą wizją.

                            mozna pobrać mp3
                            216.18.197.204/audio/paul_laviolette.mp3

                            > Osobiście również uważam, że fakt Big Bangu i powstanie czaso-
                            > przestrzeni z materią, energią i grawitacją. Z punktu geometrycznego
                            > powstał cały wszechświat i galopuje....
                            >
                            problemy z tą koncepcją zaczęły się już jakiś czas temu. to co miało być koronnym dowodem - promieniowanie reliktowe przy blizszym oglądzie się okazało niezgodne z teorią i stąd łapanie lewą ręką za prawe ucho byle jakoś takoś bb ratować. a to łaciatość bb - w jednym kierunku słabiej w innym mocniej, a to wygibusy o zakretach czasoprzestrzeni gdy promieniowanie na danym kierunku okazało zmienność. normalnie epicykle ptolemeuszowskie się powtarzają.
    • aaki fizyka to jedynie 25.10.09, 07:21
      ludzka próba opisania celowego? przypadkowego? swiata.
      nie wiemy na ile udolna i udana
      • marouder.eu Re: fizyka to jedynie 25.10.09, 10:36
        Z mojego punktu widzenia takie parametry jak celowosc, przyczynowsc, skutek,
        przyporzadkowywane rzeczywistosci, sa jedynie "porzadkujacymi" kategoriami
        ludzkiego umyslu i nie posiadaja doslownego odwzorowania w rzeczywistosci fizycznej.
        • andrewleonard Re: fizyka to jedynie 25.10.09, 10:59
          Celem rozumu jest dążenie do prawdy obiektywnej.
          Obiektywna prawda o kosmosie istnieje w granicach praw fizycznych.
          Prawa fizyczne powstawaly w sekwencji po Big Bang a więc natura kosmosu
          jest przyczynowo-skutkowa.
          Prawa fizyczne nie mogły sie wyłonic z haosu ale ich poczatkiem bylo
          pra-prawo fluktuacji nicosci względnej czyli transcedencja Boga.
          • marouder.eu Re: fizyka to jedynie 25.10.09, 11:14
            Cele rozum ludzki wyznacza sobie sam, zobligowany do tego swoja natura, tj
            budowa mozgu, jego funkcjonowaniem na kazdym pozliwym, lacznie z kwantowym,
            poziomie oraz spoleczna natura gatunku. Zewnetrzny cel w stosunku do onego
            rozumu jest w takim ukladzie watpliwy. Ta kretynska zas fluktuacja prozni jest
            tylko innym zapisem kabalistycznej arche, ktora zydzi zwali bodaj cim-kum, czy
            jakos tak.
          • aaki mysle ze raczej z chaosu 25.10.09, 11:18
            big_grin
        • aaki Re: fizyka to jedynie 25.10.09, 11:04
          faktycznie to ubranie w nieco naukowe szaty pytania skąd,dlaczego, jak
          i po co?

          chciałbym wiedzieć czy jest na nie odpowiedż.
          • aaki Re: fizyka to jedynie 25.10.09, 11:05
            antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/image/0802/ngc2218_hst_big.jpg
          • marouder.eu Re: fizyka to jedynie 25.10.09, 11:18
            Ba, ja tez bym chcial. Caly czas chowam gdzies w sobie nadzieje, ze mozna sie
            przynajmniej o te odpowiedzi jakos otrzec..m.in dlatego nie umiem byc ateista i
            pozostaje w swoim agnostycyzmie, co drazni tak jednych (wierzacych) jak i strone
            przeciwna.
            • andrewleonard Nicosc to kosmologia nie metafizyka 25.10.09, 11:40
              Filozofia tworcy hasydyzmu, Zalllmana uzywa pojecia nicosci w sensie
              metafizycznym.
              W mysleniu racjonalnym stan rzeczywistosci poza Big Bang to nieistnienie
              energo-materii,przestrzeni i czasu czyli nicosc kosmologiczna.
              Nicosc to nie synonim pustki, ale oznacza tylko nieistnienie wszystkich
              elementow materialnego,skonczonego kosmosu
              • aaki Re: Nicosc to kosmologia nie metafizyka 25.10.09, 11:47
                a jesli założymy ze bóg nie istnieje a tylko oscylująca materia jest
                wieczna zas big bang to tylko jeden z jej nieskonczonych malutkich i
                regionalnych paroksyzmów?
                • andrewleonard Re: Nicosc to kosmologia nie metafizyka 25.10.09, 12:18
                  Chciejstwo ateistow stawia ich w konflikcie z nauką.
                  Niepodważalnym faktem nauki jest skonczonosc kosmosu w każdym jego aspekcie
                  i jego powstanie 13,7 miliardow lat temu.
                  Ten fakt znisczył filozofię marksistowską z jej kncepcją nieskonczonego
                  kosmosu oraz oscylującego kosmosu ( jojo-stalina).
                  • aaki Re: Nicosc to kosmologia nie metafizyka 25.10.09, 12:29
                    Niepodważalnym faktem nauki jest...
                    trąci mi to megalomania zwłaszcza w aspekcie poznawania wszechswiata.
                    zresztą nie masz pojecia czy nie istnieją wszechswiaty równoległe
                    odzielone od naszego niczym
                    • andrewleonard Re: Nicosc to kosmologia nie metafizyka 25.10.09, 12:45
                      Skonczonosc kosmosu jest niepodważalnym faktem nauki. Możemy policzyc
                      nawet ilosc atomow ktore w skład kosmosu wchodzą.
                      Czym się rożni fantazja od rozumowania racjonalnego?
                      Otoż rozumowanie racjonalne musi byc zakotwczone w empirii i może byc
                      kontynuowane jako filozoficzny ciąg myslowy (ktory z definicji nie musi
                      byc empirią poparty).
                      Dla kontrastu fantazja nie jest zakotwiczone w empirii i jest konyunuowana
                      jako irracjonalny ciąg myslowy. Multi kosmosy, pizza kosmosy,spaghetti
                      kosmosy to fantazja.
                      • aaki Re: Nicosc to kosmologia nie metafizyka 25.10.09, 14:38
                        Multi kosmosy ...
                        w gruncie rzeczy to nic na ten temat nie wiesz ludzka empiria tam nie
                        sięga. rownie dobrze moga istniec jak i nie istnieć
                        • andrewleonard Re: Nicosc to kosmologia nie metafizyka 25.10.09, 14:49
                          multokosmosy,multijaja, multimajtki etc. etc.
                          Dla fantazji nie ma granic.
                          Ale co to ma wspolnego z filozofią albo nauką?
              • andrewleonard Tylko tchorze pytają o cel materii 25.10.09, 11:52
                Ateistyczni tcnorze boja sie zadac podstawowego pytania:
                Jaki jest cel egzystencji człowieka? Ateistyczna odpowiedz musi byc
                beznadziejna, smutna i pesymistyczna. Dla ateisty egzystencja człowieka
                musi byc bezsensowna.
                Ale to tylko ateistyczna slepota. To kosmos, ktory jest tylko smierdzącym
                workiem wodoru jest bezsensowny. Sensem czlowieka jest bycie w Bogu.
                Tylko Homo Sapiens ma zdolnosc rozpoznania Boga.
            • aaki Re: fizyka to jedynie 25.10.09, 11:44
              usiłujemy poznac przyszłość za pomoca swojej dotychczasowej mikrej
              empirii.
              teoretycznie zas mamy przed soba jako cywilizacja jeszcze kilka
              milionów lat.więc kto wie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka