27.10.09, 07:54
Widuję często przed osiedlowym sklepem psy. Różne rasy, różny wiek,
różne faktury i barwy sierści. W lecie wystawiają różowe jęzory i
zieją otwartymi paszczami w poszukiwaniu ochłody, w zimie kulą się,
usiłują leżeć, nie dotykając zmrożonego betonu, przestępują ostrożnie
z łapy na łapę. W deszczu szukają schronienia pod skąpym, wąskim
daszkiem, przyciskają się do ściany. Potrącane przez wchodzących i
wychodzących klientów nie warczą, nie pokazują zębów, nie marszczą
ostrzegawczo nosów, usuwają się kornie na bok. Oczy wszystkich
wlepione w automatycznie rozsuwane drzwi sklepu, z których
może w każdej chwili wyłonić się właściciel. Żaden z psów nie próbuje
wejść do środka, mimo fal kuszących woni ze stoiska mięsnego, mimo
że wewnątrz jest cieplej lub chłodniej, że wewnątrz jest sucho –
zatrzymuje je próg sklepu, nieprzekraczalna granica, oddzielająca
znany im świat od świata, w którym nie ma dla nich miejsca.

Obserwuję te wolne, bez kagańców, nieprzywiązane smyczą do
czegokolwiek, co wystaje ze ściany sklepu. Mogłyby wejść do środka,
a jednak tego nie robią. Być może je także już kiedyś przywiązywano,
może nawet bito. Żeby się nauczyły dystansu, żeby wiedziały, że nie
można. Teraz nie trzeba ich już przywiązywać. Realizują się w akcie
posłuszeństwa. w oczekiwaniu nagrody – udzielanej mimochodem
pochwały: „dobry pies”, sekundowego pogłaskania, możliwości nasycenia
się zapachem niesionych w torbach zakupów.

Czekając przed sklepem, przestają być partnerami człowieka,
przeistaczają się w zwierzęcych niewolników; wolny pies wszedłby do
środka bez wahania, wolny pies broniłby własnej cielesnej
integralności przed obcymi, spoglądałby na nich złym wzrokiem,
szczerzyłby kły.
Obserwuj wątek
    • dachs Re: Psy 27.10.09, 08:07
      Wolność to nie asocjalność.
      Psy to rozumieją, większość ludzi nie. Dlatego potrzebna jest policja i więzienia.
      • rycho7 ludzie obsikali swoje terytorium 27.10.09, 08:20
        dachs napisał:

        > Psy to rozumieją

        W naturze i wsrod ludzi te, ktore nie chca rozumiec nie przezywaja.

        Hasz jest w sforze a nie rozumie. Musi czlowiek jest.
        • tomek404 Re: ludzie obsikali swoje terytorium 27.10.09, 08:39
          I believe in equality. Bald men should marry bald women.
          (Fiona Pitt-Kethley)
      • cepekolodziej Re: Psy 27.10.09, 08:31

        Wolność jako uświadomiona konieczność?

        Hegel: <<Ten jest wolny, kto uświadamia sobie konieczność dziejową i
        z własnego wyboru dąży do jej realizacji.
        >>

        • dachs Re: Psy 27.10.09, 08:52
          Jako też i: "Móc czynić to, czego się powinno chcieć, a nie być zmuszonym czynić
          tego, czego się nie powinno chcieć".
          Monteskiusz
          • cepekolodziej Re: Psy 27.10.09, 08:55

            Kto określa, co jest "powinno", a co "nie powinno"?
            • dachs Re: Psy 27.10.09, 15:31
              cepekolodziej napisał:

              > Kto określa, co jest "powinno", a co "nie powinno"?

              Tak, ja wtedy, gdy Monteskiusz to pisał, tak i dzisiaj określa to etyka, oparta
              na naukach kościoła. Dziś można wprawdzie odnieść wrażenie, że określa to banda
              politycznie poprawnych kretynów, ale i oni, choć niektóre przykazania bardzo ich
              uwierają, opierają się na dekalogu.
      • vicky17 Re: Psy 27.10.09, 16:11
        dachs napisał:

        > Wolność to nie asocjalność.
        > Psy to rozumieją, większość ludzi nie. Dlatego potrzebna jest policja i więzien
        > ia.

        pomiedzy swiatem zwierzat a swiatem ludzi istnieje mala roznica i dlatego ,ze
        ona istnieje ludzie nie szczekaja bezmyslnie na rogu po nic i nie musza miec
        wlascicieli, ani nie musza byc trenowani by istniec.
        co prawda widac ,ze ewolucja niejednakowo postawila homo sapiens na
        poszczegolnych szczeblach ich rozwoju,dlatego co madrzejsze homosie wymyslily
        prawo,a to by wlasciwie dzialac potrzebuje miedzy innymi policji i wiezien.
        wolnosc to dzialanie w obrebie pewnego prawa,a tego nie ustala zbior psow z
        odpowiedniej asocjacji, tylko zbior ludzi, i dzieki Bogu za to wlasnie.
        • dachs Re: Psy 27.10.09, 16:47
          vicky17 napisała:
          > ludzie nie szczekaja bezmyslnie na rogu...

          poczytaj, co piszesz smile
          • vicky17 Re: Psy 27.10.09, 16:53
            dachs napisał:

            > vicky17 napisała:
            > > ludzie nie szczekaja bezmyslnie na rogu...
            >
            > poczytaj, co piszesz smile
            >

            jak nie rozumiesz co czytasz to poszczekaj wlasnie,bo zdaje sie,ze do tego
            zmierzales. roznica miedzy psem a czlowiekiem lezy miedzy innymi w tym,ze ten
            ostni umie czytac i rozumie co czyta,a jesli mu cos nie lezy to nie szczeka
            tylko albo nie zwraca uwagi na tekst z uwagi roznicy pogladow,albo komentuje na
            tematsmile
    • tomek404 Re: Psy 27.10.09, 08:19
      Wlasnie tak przestepujac z nogi na noge czekam na pieska, ktory
      goscinnie zawital do mojego domu i czekam kiedy wyjdzie z bramy do
      ktorej turystycznemu pieskowy wolno wejsc, a mojemu nie, bo mu urwa
      glowe, albo jakis maly lincz zrobia. Wiec moj piesek czeka na
      swojego kolege poslusznie i potulnie, bo byc moze, kiedys
      nieopatrznie, przez pomylke wszedl w rejon zakazany i ledwo uszedl z
      zyciem. Sa rejony, do ktorych moj piesek nawet sie nie zbliza. Takie
      rejony sa w wielu miejscach na kuli ziemskiej, gdzie inne pieski
      opatulone w dziwne kapturki na glowie, atakuja takiego biednego
      czekajacego na przyjaciela.
      Mam nadzieje, ze twoj piesek nie zostanie nigdy pogryziony przez te
      dzikie bestie, ktore tylko czekaja, aby wyzwolic swoja agresje na
      takim niewinnym zablakanym na ich terytorium.
      Hipokryzja wlascicieli psow kanapowych polega na tym, ze siedzac w
      fotelu w cieplych kapciach z pieskiem na kolanach, karmiac sie
      jedynie telewizyjno-gazetowa propaganda, nie chca widziec, ze prawda
      nie zawsze jest prawdziwa, a czesto prawda jest klamstwem. Wszystko
      zalezy od umiejetnosci wylewania lez przed kamerami. A nie zwrociles
      uwagi, ze wielu wlascicieli psow maltretuje swoje pieski, na swoim
      wlasnym terytorium? Hipokryci nie widza agresji wewnatrz domu
      wlascicieli psow, o ktorych piszesz? Ja ja widze, bo ja jeszcze nie
      siedze w cieplych pantoflach w wygodnym fotelu i nie przegladam
      jedynie porannej prasy. Ja kocham zwierzeta i zal mi tych pieskow o
      ktorych piszesz i nie tylko dlatego, ze stoja zmarzniete przed
      sklepem, lub w upale wywalaja rozowe jezory, ale tez dlatego, ze sa
      bite przez swojego pana rowniez, bo pan lubi sobie od czasu do czasu
      rozladowac nagromadzona energie.
    • cepekolodziej O wolnych-zniewolonych i wolnych 27.10.09, 09:09

      Skulony w jakiejś ciemnej jamie smaczniem sobie spał
      I spały małe wilczki dwa - zupełnie ślepe jeszcze
      Wtem stary wilk przewodnik co życie dobrze znał
      Łeb podniósł warknął groźnie aż mną szarpnęły dreszcze
      Poczułem nagle wokół siebie nienawistną woń
      Woń która tłumi wszelki spokój zrywa wszystkie sny
      Z daleka ktoś gdzieś krzyknął nagle krótki rozkaz: goń -
      I z czterech stron wypadły na nas cztery gończe psy!

      Obława! Obława! Na młode wilki obława!
      Te dzikie zapalczywe
      W gęstym lesie wychowane!
      Krąg śniegu wydeptany! W tym kręgu plama krwawa!
      Ciała wilcze kłami gończych psów szarpane!

      Ten który rzucił na mnie się niewiele szczęścia miał
      Bo wypadł prosto mi na kły i krew trysnęła z rany
      Gdym teraz - ile w łapach sił - przed siebie prosto rwał
      Ujrzałem małe wilczki dwa na strzępy rozszarpane!
      Zginęły ślepe, ufne tak puszyste kłębki dwa
      Bezradne na tym świecie złym, nie wiedząc kto je zdławił
      I zginie także stary wilk choć życie dobrze zna
      Bo z trzema naraz walczy psami i z ran trzech naraz krwawi!

      Obława! Obława! Na młode wilki obława!
      Te dzikie zapalczywe
      W gęstym lesie wychowane!
      Krąg śniegu wydeptany! W tym kręgu plama krwawa!
      Ciała wilcze kłami gończych psów szarpane!

      Wypadłem na otwartą przestrzeń pianę z pyska tocząc
      Lecz tutaj też ze wszystkich stron - zła mnie otacza woń!
      A myśliwemu co mnie dojrzał już się śmieją oczy
      I ręka pewna, niezawodna podnosi w górę broń!
      Rzucam się w bok, na oślep gnam aż ziemia spod łap tryska
      I wtedy pada pierwszy strzał co kark mi rozszarpuje
      Pędzę, słyszę jak on klnie! Krew mi płynie z pyska
      On strzela po raz drugi! Lecz teraz już pudłuje!

      Obława! Obława! Na młode wilki obława!
      Te dzikie zapalczywe
      W gęstym lesie wychowane!
      Krąg śniegu wydeptany! W tym kręgu plama krwawa!
      Ciała wilcze kłami gończych psów szarpane!

      Wyrwałem się z obławy tej schowałem w obcy las
      Lecz ile szczęścia miałem w tym to każdy chyba przyzna
      Leżałem w śniegu jak nieżywy długi długi czas
      Po strzale zaś na zawsze mi została krwawa blizna!
      Lecz nie skończyła się obława i nie śpią gończe psy
      I giną ciągle wilki młode na całym wielkim świecie
      Nie dajcie z siebie zedrzeć skór! Brońcie się i wy!
      O, bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie!

      Obława! Obława! Na młode wilki obława!
      Te dzikie zapalczywe
      W gęstym lesie wychowane!
      Krąg śniegu wydeptany! W tym kręgu plama krwawa!
      Ciała wilcze kłami gończych psów szarpane!

      [Jacek Kaczmarski]
    • andrewleonard psy lubią psy, ludzie lubią ludzi 27.10.09, 10:11
      tak tak
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka