Dodaj do ulubionych

Podatki - dobro wspólne a nie haracz

IP: *.puzaka.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 20:03
www.lewica.pl/?dzial=teksty&id=408
Obserwuj wątek
    • oleg3 Brawo, bravisimo 19.01.04, 20:22
      Wreszcie jakiś merytoryczny tekst. Dyskusja, z moim skromnym udziałem, do końca
      karnawału gwarantowana.

      Nie rozgryzłem jeszcze obszernego tekstu, a już mam pytania:

      "Poza mitologię
      Pod pojęciem podatków na ogół rozumie się opłaty pobierane przez instytucje
      społeczne (głównie państwowe) od wszystkich obywateli i przeznaczane na wspólne
      cele, realizowane przez te instytucje. Ponieważ ta definicja jest bardzo ogólna
      i niewiele mówi nam o charakterze podatków, należałoby ją skonfrontować z
      historycznymi znaczeniami terminu "podatki"."

      Czy pod pojęciem instytucji społecznych -głównie czyli niekoniecznie
      państwowych- pobierających podatki rozumie się również Cosa Nostrę albo Miasto?
      A co będzie, gdy opłata nie jest pobrana od wszystkich obywateli? Dalej będzie
      podatkiem?
      • Gość: V.C. Re: Brawo, bravisimo IP: *.puzaka.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 21:38
        "Wszystkich" - faktycznie niemozlwe . Zawsze znajdzie się jakiś Chodorkowski
        albo Kluska czy JTT , którzy podatków nie chca płacić .

        • czubas Nie chca placic haraczu? 31.01.04, 22:38
      • Gość: V.C. Re: Brawo, bravisimo IP: *.puzaka.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 22:45
        1. Cosa Nostra ani Miasto nie sa instytucjami społecznymi , lecz organizacjami
        przestępczymi .
        2. Moim zdaniem podatki - oprócz państwa - mogą pobierać jedynie samorządy .
        3. Państwo/samorząd nie jest organizacją przestępczą .
        • oleg3 Re: Brawo, bravisimo 19.01.04, 22:51
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > 1. Cosa Nostra ani Miasto nie sa instytucjami społecznymi , lecz
          organizacjami
          > przestępczymi .
          > 2. Moim zdaniem podatki - oprócz państwa - mogą pobierać jedynie samorządy .
          > 3. Państwo/samorząd nie jest organizacją przestępczą .

          No to musisz napisać do autora. Niech konieczie sprecyzuje.

          A ode mnie, wyłącznie dla Ciebie. Czy organizacja przestępcza jest instytucją
          społeczną? Weźmy na początek PPS i KOR.
          • oleg3 Re: Brawo, bravisimo 19.01.04, 23:02
            Idę spać. Cały ten fragment wywodu Twojego autora ma celu zaciemnienie
            podstawowej prawdy. Podatek jest ściągany POD PAŃSTWOWYM PRZYMUSEM.

            Mamy jeszcze kawałek karnawału i (być może cały post).

            Dobrej Nocy
      • antykagan Panowie, na Boga....miejcie litosc 22.01.04, 03:53
        Jak wy mozecie w ogole merytorycznie polemizowac z takim belkotem lewactwa?
        Miliony pomordowanych przez komuno-lewacko-rewolucyjna swolocz wystarczajaco
        swiadcza o ich "idealach". Jestem ciekaw, kto finansuje ta "lewice",
        antypolska, antynarodowa w naszym kraju?

        V.C., zamiast zasmiecac forum zaloz na leb czapke Wlokniarza Czestochowa i idz
        na mecz zuzlowy, bo moze, chociaz watpie, tam z grubsza rozumiesz o co
        chodzi. Bo o NICZYM wiecej nie masz pojecia. A jakbys mial odrobine rozumu, to
        bys wiedzial, ze sie kompromitujesz i jestes posmiewiskiem forum...
        • oleg3 Re: Panowie, na Boga....miejcie litosc 22.01.04, 09:44
          Wśród zwolenników lewicy znajdują się także dusze poczciwe i łatwowierne, które
          na manowce zwiodła dziecinna wręcz dobroć oraz jednostajność lektur.
        • Gość: V.C. Re: Panowie, na Boga....miejcie litosc IP: *.puzaka.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 18:23
          Na boga zemsty i nienawiści ?

          W zimę nie jeździ się na żuzlu , palancie .
    • oleg3 Kiedy nastąpił ten cud 19.01.04, 20:59
      Czytam dalej ...

      "Dzięki koncepcji podstawowych praw człowieka, społeczeństwo i jego instytucje
      zostały podporządkowane woli obywateli"
      • Gość: V.C. Re: Kiedy nastąpił ten cud IP: *.puzaka.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 21:39
        Wraz z nastaniem demokracji .
        • sen.dzia.li Re: Kiedy nastąpił ten cud 19.01.04, 21:51
          Gość portalu: V.C. napisał:

          > Wraz z nastaniem demokracji .


          Kiedy (Twoim zdaniem) nastała demokracja?
          • Gość: V.C. Re: Kiedy nastąpił ten cud IP: *.puzaka.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 22:06
            Różnie w zależności od kraju . W Polsce 26.01.1919 , a następnie 4.06.1989 .
            • oleg3 Re: Kiedy nastąpił ten cud 19.01.04, 22:24
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > Różnie w zależności od kraju . W Polsce 26.01.1919 , a następnie 4.06.1989 .

              A w Atenach za Peryklesa. Niestety w Lichtenschteinie ciągle mają to prze sobą.
              Ale jak już żartujemy, to jak to jest na Kubie, w Chinach, Korei Płn., czy w
              szeroko rozumianej Arabii?
              • Gość: V.C. Re: Kiedy nastąpił ten cud IP: *.puzaka.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 22:38
                A dlaczego pytasz mnie o te kraje ?
                • oleg3 Re: Kiedy nastąpił ten cud 19.01.04, 22:44
                  Gość portalu: V.C. napisał(a):

                  > A dlaczego pytasz mnie o te kraje ?

                  Bo chciałbym zrozumieć ten polski, niepowtarzalny cud. I to 2-krotny. Taki
                  byłeś oszczędny w słowach i faktach.
                  • sen.dzia.li Re: Kiedy nastąpił ten cud 21.01.04, 02:33
                    oleg3 napisał:

                    > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                    >
                    > > A dlaczego pytasz mnie o te kraje ?
                    >
                    > Bo chciałbym zrozumieć ten polski, niepowtarzalny cud. I to 2-krotny. Taki
                    > byłeś oszczędny w słowach i faktach.
                    >
                    >


                    Do V.C.

                    Pytałem właściwie: kiedy po raz pierwszy. Zgodzimy sie pewnie, że Polska 1919,
                    to nie był pierwszy przypadek.


                    Do olega3

                    Jeśli decydujesz się sięgać do starożytnego państwa ateńskiego, to uważam, że
                    demokratyczne elementy stały się dominujące w jego systemie ustrojowym już
                    dzięki reformom Klejstenesa - przed Peryklesem.
                    • oleg3 Re: Kiedy nastąpił ten cud 21.01.04, 08:07
                      sen.dzia.li napisał:

                      > Jeśli decydujesz się sięgać do starożytnego państwa ateńskiego, to uważam, że
                      > demokratyczne elementy stały się dominujące w jego systemie ustrojowym już
                      > dzięki reformom Klejstenesa - przed Peryklesem.

                      Oczywiście masz rację. Moim zamiarem było ogólne przywołanie demokracji
                      ateńskiej. Nigdy obywatele nie mieli większego bezpośrdniego wpływu na państwo.
                      A wracając do wyjściowej tezy art. - co z prawami człowieka?
                      • sen.dzia.li Re: Kiedy nastąpił ten cud 21.01.04, 09:41
                        oleg3 napisał:

                        > Oczywiście masz rację. Moim zamiarem było ogólne przywołanie demokracji
                        > ateńskiej. Nigdy obywatele nie mieli większego bezpośrdniego wpływu na
                        państwo.
                        >
                        > A wracając do wyjściowej tezy art. - co z prawami człowieka?


                        "Dzięki koncepcji podstawowych praw człowieka, społeczeństwo i jego instytucje
                        zostały podporządkowane woli obywateli" - ten fragment, na który zwróciłeś
                        uwagę, nie jest ani odrobinę silniejszy, gdy tkwi w swoim pełnym kontekscie, bo
                        widać wtedy wyraźniej, że autor uzależnia swoja aprobatę dla rozwiązań
                        politycznych od pewnej ich pochodności w stosunku do nowożytnych, a ściślej
                        osiemnastowiecznych koncepcji. Jest tu kontrast z tym, co napisałeś o wpływie
                        ludzi na państwo (nieduże, ale było ich więcej i często bywały
                        sprzymierzone...) istniejące w epoce znacznie wcześniejszej. Ze swojej strony
                        jak najbardziej sympatyzuję z tego typu osiągnięciami dawnych Greków.

                        Właściwie to nie ma jakichś tam praw człowieka. Po prostu opowiadamy się za
                        pewnymi rozwiązaniami (na przykład: za zrównaniem praw wyborczych obu płci, za
                        możliwością zgłoszenia przez dziecko władzom, że pada ofiarą przestepstw ze
                        strony swoich opiekunów prawnych, za możliwością dokonania aborcji na życzenie
                        w dowolnym momencie ciąży, za możliwością zapisania całego swojego majątku
                        KKatolickiemu w spadku w niekatolickim kraju, za legalnością trzymania w domu i
                        noszenia na ulicy prywatnie posiadanej broni palnej, itd.) i automatycznie
                        przeciwko innym. A przynajmniej taki sposób stawiania sprawy bardziej mi
                        odpowiada i nie musi z tego wcale wynikać, że zawsze będę chciał się wypowiadać
                        w sposób określony następującym przykładem: nie ma tolerancji, są tylko
                        tolerancyjne zachowania.


                        pozdrówka



                        >>>Henry Lee<<<
                      • Gość: V.C. Re: Kiedy nastąpił ten cud IP: *.puzaka.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 18:26
                        Nigdy ? A w Szwajcarii ?
                        • oleg3 Re: Kiedy nastąpił ten cud 24.01.04, 18:32
                          Nie rozśmieszaj mnie V.C.

                          Czy obywatel Szwajcarii może udać się na zebranie obywateli zwoływane nawet co
                          tydzień i postawić wniosek o uznanie premiera za osobę zagrażającą demokracji.
                          Po 2 godzinach premier musi emigrować, jeżeli wniosek uzyska większość.
                          • Gość: V.C. Premier ? IP: *.puzaka.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 19:10
                            Tak się składa , że ani w antycznej Grecji , ani we współczesnej Szwajcarii
                            nie ma premiera .
                            • oleg3 Po co udajesz przygłupa? 24.01.04, 19:18
                              Obywatel Szwajcarii ma taki sam wpływ na sprawy państwowe jak obywatel Polski.
                              Czyli kartkę wyborczą (od referendach w Szwajcarii słyszałem - to tak na
                              wszelki wypadek).

                              W Atenach funkcjonował sąd skorupkowy. I o nim pisałem. Miałem nadzieję, że ta
                              instytucja była Ci znana.
                              • Gość: V.C. I po co ten przygłup ? IP: *.puzaka.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 19:20
                                Była mi znana . Ale nie dotyczyła ona urzędujących "premierów" , lecz osób ,
                                które w oczach Ateńczyków zamierzały w niedemokratyczny sposób przejąć
                                władzę . Na wygnanie skazano m.in. Arystydesa i Kimona .
                                • oleg3 Drogi V.C. 31.01.04, 22:45
                                  Zachowujesz się, jak człowiek, który nie zrozumiał dowcipu i teraz rozbiera
                                  kawał na czynniki pierwsze. Przeczytaj kontekst.

                                  Ja tylko udowodniłem, że, w Atenach za Peryklsa, obywatel mógł złożyć wniosek o
                                  pozbawienie każdgo urzędnika stanowiska. I wniosek był natychmiast głosowany.
                                  To wszystko.

                                  P.S.
                                  Napisałem, że udajesz ...
                                  • Gość: V.C. do Olega IP: *.puzaka.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 00:17
                                    OSTRACYZM
                                    (gr. ostrakon = skorupka gliniana) rodzaj sądu wprowadzonego w Atenach po
                                    reformie Klejstenesa (509 p.n.e.); miał służyć uniknięciu tyranii - w czasie
                                    zgromadzenia pytano lud Aten, czy jest ktoś, kogo podejrzewają o chęć
                                    zagarnięcia władzy; imię takiego człowieka należało napisać na glinianej
                                    skorupce, jeżeli na kogoś wskazało 6 tys. obywateli, musiał on udać się na 10-
                                    letnie wygnanie; z wyroku sądu "skorupkowego" Ateny opuścić musieli m.in.
                                    Arystydes i Kimon, współcześnie o. oznacza publicznie manifestowane gesty
                                    niechęci i wrogości jakiejś społeczności wobec jej członka, chęć wykluczenia
                                    go z niej.

                                    źródło : www.encyklopedia.interia.pl/

                                    Gdzie tu mowa o urzędnikach ?


                                    • oleg3 Re: do Olega 01.02.04, 09:39
                                      Gość portalu: V.C. napisał(a):

                                      > Gdzie tu mowa o urzędnikach ?

                                      Tutaj, V.C.; nikt, a więc i strateg i archont nie miał immunitetu.

                                      > w czasie
                                      > zgromadzenia pytano lud Aten, czy jest ktoś, kogo podejrzewają o chęć
                                      > zagarnięcia władzy; imię takiego człowieka należało napisać na glinianej
                                      > skorupce, jeżeli na kogoś wskazało 6 tys. obywateli, musiał on udać się na 10-
                                      > letnie wygnanie;
      • Gość: V.C. Prezydent Lula proponuje podatek dla głodnych IP: *.puzaka.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 21:40

        Prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva chce zaproponować
        opodatkowanie międzynarodowych transakcji finansowych. Pozyskane w ten
        sposób fundusze miałyby być przeznaczone na walkę z głodem - poda
        ł w sobotę
        rząd brazylijski.

        Lula zamierza przestawić swą propozycję na spotkaniu z sekretar
        zem
        generalnym ONZ Kofim Annanem, do jakiego dojdzie 29 stycznia w Genewie.

        Na razie nieznane są szczegóły, jak nowy podatek miałby dzia
        łać. Jego
        koncepcja jest jednak podobna do regulacji obowiązującej obecnie w Braz
        ylii.
        W tym kraju od każdej operacji finansowej, np. od zrealizowania czeku,
        pobierany jest podatek w wysokości 0,38 procent sumy, na jaką operacja
        opiewa. Przynosi on roczne wpływy w wysokości 7 miliardów dolarów.

        Prezydent Brazylii, który objął władzę na początku ubieg
        łego roku,
        obiecał, że sprawi, iż wszyscy obywatele jego kraju będą mieli co
        jeść.
        • oleg3 Re: Prezydent Lula proponuje podatek dla głodnych 19.01.04, 22:08
          Wracamy do wyściowego tekstu. Czy kapitulujesz?
          • Gość: V.C. do Olega IP: *.puzaka.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 22:25
            Skądże . Zadawaj pytania .
            • oleg3 Re: do Olega 19.01.04, 22:31
              Pytania czekaja smile))
              • obserwator_1971 Ciekawy cytat z artykułu 20.01.04, 03:21
                "(...) podatki są jednym z instrumentów, za pomocą których integruje się
                społeczeństwo poprzez redystrybucję dóbr rozdzielanych nierówno przez rynek. Ta
                wtórna redystrybucja pozwala na podniesienie poziomu życia najgorzej
                usytuowanych grup społecznych, zapobiega ich marginalizacji, włącza je z
                powrotem w życie społeczne i w końcu pozwala całemu społeczeństwu na
                skorzystanie z efektów rozwoju."

                Z tego wynika, że redystrybucja dokonywana przez państwowych urzędników jest
                równa i sprawiedliwa, w odróżnieniu od tej dokonywanej przez rynek. Przykładem
                tej sprawiedliwej redystrybucji są np. ustępstwa rządu i wypłacanie kolejnych
                pieniędzy pod naciskiem górników, kolejarzy i innych "krzykaczy". A gdy daje
                się jednym, to drugim trzeba zabrać - i gdzie tu miejsce na wzmiankowaną w
                zacytowanym fragmencie "integrację społeczeństwa"? Z resztą
                dotyczy to nie tylko Polski, ale i "ostoi kapitalizmu" - USA.

                Lewicowe założenie, że wszyscy powinni żyć godnie i dostatnio, wypływające z
                godnej pochwały troski o człowieka, niestety jest niemożliwe do zrealizowania
                dopóki każdy normalnie myślący człowiek będzie wolał mieć więcej i pracować
                mniej. Postulat powszechnej równości implikuje koniecznośc dobrowolnej
                rezygnacji z części owoców pracy, skoro zarówno ci ciężej pracujący, jak i ci
                lżej, mają mieć tyle samo. Prowadzi to bezpośrednio do sytuacji, w której w
                ogóle przestaje się opłacać pracować, bo po co się przemęczać, skoro będzie się
                mieć tyle samo, co cała reszta. Zatem początkowe
                założenie, jak najbardziej godne przyklaśniecia (bo ja też nie lubie sie
                przepracowywać a chciałbym mieć "dużo"), jest nie do zrealizowania ze względu
                na immanentne cechy natury człowieka.

                A żaden system niezgodny z naturą człowieka, nie ma szans na przetrwanie w
                dłuższej perspektywie czasowej.

                Pozdrawiam ciepło



    • nowytor No tyle razy mówiłem, żeś złodziej. 21.01.04, 04:29
      I takich lewaków za samo namawianie do złodziejstwa powinno się odstrzelić w
      ostateczności tylko odizolować dożywotnio od reszty społeczeństwa.
      Albowiem lewactwo, to choroba nieuleczalna i piekielnie zaraźliwa. A czym się
      kończy? Syfem
      Nowy
    • here.tyk głupota nie ma granic 21.01.04, 08:39
      to jedyna nieskończoność, której można doświadczyć za życia
    • Gość: mr_pope Re: Podatki - dobro wspólne a nie haracz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.01.04, 12:02
      1. Autor pisze, że podatki nie muszą być 'przymusowym haraczem'. Kłóci to się z
      definicją podatków, które są 'przymusowymi opłatami na rzecz instytucji
      państwowych lub samorządowych'.
      2. Autor pisze, że to lewica stała na straży równości a jednocześnie podkreśla
      iż to lewica wywalczyła progresywność oraz zaspokajanie przez państwo
      indywidualnych potrzeb. Jaka to równość jeśli ktoś płaci wyższe podatki niż
      inni? Jaka to równość jeśli ktoś sam musi zaspokajać swoje potrzeby a innym te
      potrzeby zaspokaja 'państwo'?
      3. Autor pisze, że krytyka liberalna podatków jest niesłuszna w czasie gdy
      pieniądze z podatków pokrywają konieczne potrzeby społeczeństwa. Czyli jeśli
      złodziej mnie okradnie aby nakarmić biedne dzieci (robi to aby zaspokoić część
      członków tego społeczeństwa) nie jest złodziejem?
      4. Autor pisze, że dla liberałów najważniejszy jest zysk. Zatem dlaczego tak
      lewicę denerwuje, że zwykły obywatel jest pozbawiony zysku? Przecież dla
      lewicowców nie zysk jest najważniejszy.
      5. Autor pisze o równej dystrybucji dóbr. Co to oznacza? Że jeśli na mojej
      działce wyrosną trzy arbuzy a u sąsiada jeden, to przyjdzie ktoś kto zabierze
      mi arbuza i da sąsiadowi?
      6. Autor pisze, że urynkowiona opieka medyczna oznacza iż leczy się ten kto ma
      pieniądze. Czemu nie wspomina o tym, że w socjalistycznej opiece medycznej
      leczy się dopóki są pieniądze?
      7. Autor nie ma pojęcia o rynku bądź jego pojęcie jest mocno przelewicowane.
      Pisze bowiem o dyktaturze przedsiębiorców. Czy to oznacza, że producenci
      samochodów na rynku zmuszają mnie do kupna określonego samochodu czy jednak
      mogę sobie wybrać chociażby kolor?
      8. Autor pisze o zniesieniu dóbr pierwszej potrzeby. Jakie to są? Praktyka (i
      nauka, także lewicowa) dowodzi, że dobra pierwszej potrzeby są zależne
      od 'bogactwa społeczeństwa' i mogą się zmienić. Kto decyduje które dobra są
      najbardziej potrzebne? Czy robi się jakieś badania? Czy ludzie w referendum
      wybierają na gdzie ma być zniesione opodatkowanie?
      9. Autor pisze o pladze biurokacji, która 'nie jest liberalnym wymysłem'. Od
      kiedy sama biurokracja i bez plagi jest 'liberalnym wymysłem'?
      10. Autor wspomina o historii, że wcześniej decydowali burżujowie i
      monarchowie. Czy rzeczywiście zamiana jednego króla na motłoch stanowiący
      większość jest lepsza? Co jeśli demokratyczna większość zdecyduje, że nie chce
      aby państwo finasowało najbiedniejszych. Czy wówczas lewica będzie obrońcami
      mechanizmów demokratycznych?
    • oleg3 Jaka szkoda 21.01.04, 23:38
      'Perspektywa i poglądy liberałów są mniej lub bardziej szeroko znane, ale
      prawdziwie lewicowa koncepcja podatków, nie zaciemniona liberalną propagandą,
      praktycznie nie istnieje."

      I nic dziwnego. Jak wszystko jest znacjonalizowane to już nie ma podatków. To
      jest właśnie lewicowy ideał.
    • oleg3 V.C. zaglądasz tutaj czasem 22.01.04, 09:54
      Czy można podatki pozbawić atrybutu przymusu? Rozumiem, że słowa haracz,
      grabież brzmią bardzo niemiło. Ale czy zgadzasz się z encyklopedyczną definicją
      podatku: świadczenie bezzwrotne, nieekwiwalentne, realizowane pod groźbą użycia
      aparatu państwowego?
      • Gość: V.C. Przymus IP: *.puzaka.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 19:04
        Skoro przestrzeganie przez obywateli np. przepisów prawa drogowego jest
        egzekowowane/wymuszane przez policję i sądy , to dlaczego prawo podatkowe
        miałoby być bagatelizowane ?
        • oleg3 Re: Przymus 24.01.04, 19:13
          Nie rozumiesz, czy nie chcesz zrozumieć istoty rzeczy. Twój autor chce pozbawić
          podatki elementu przymusu. Ot to taka sama opłata jak dla szewca czy niańki.

          Jeżeli miałem prawny obowiązek płacenia dziesięciny to był podatek. Teraz mam
          moralny obowiązek łożenia na potrzeby parafii i to już nie jest podatek tylko
          darowizna. Ot i tyle.
          • oleg3 Ładnie to tak zostawić wątek? n/t 31.01.04, 18:15
          • Gość: V.C. Re: Przymus IP: *.puzaka.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 18:58
            Przytocz fragment , w którym autor wyraża chęć pozbawienia podatków przymusu .
            Jakoś sobie tego nie przypominam .
            • oleg3 Czytać trzeba 31.01.04, 19:24
              Wystarczy tytuł art., ale jest i to. Czyżbyś nie czytał tego co nam serwujesz?
              Perspektywa ..., to jest to!

              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > Przytocz fragment , w którym autor wyraża chęć pozbawienia podatków
              przymusu .
              > Jakoś sobie tego nie przypominam .

              Lewicowa koncepcja podatków.
              Powyższy, krótki rys historyczny wyraźnie pokazuje, że podatki same w sobie
              są "neutralne" - nie muszą wcale wiązać się z jakąś konkretną wizją porządku
              społecznego; z ich natury nie wynika wcale, że musza być "przymusowym
              haraczem", ani "spełnieniem ideału samorządności społeczeństwa". Wszystko
              zależy od przyjętej perspektywy oraz budowy systemu podatkowego (czyli
              przyjęcia, że podatki znajdują, lub powinny znajdować się w konkretnych
              miejscach na powyższych skalach)
    • oleg3 Na górę 22.01.04, 18:46
      Taki wątek na peryferiach. Nigdy !!!
    • Gość: Zasymilowany Re: co ty za brednie wymyśliłes? IP: 80.53.175.* 24.01.04, 18:30
    • czubas Re: Podatki to jednak haracz. 31.01.04, 22:41
      Skoro podatek to odebrana mi czesc mojego wlasnego dochodu, to normalne, ze nie
      czuje sie zaszczyconym jego placeniem. Jest to wiec haracz, ktory panstwo
      naklada na mnie.
      W dodatku nie jest haracz dobrem wspolnym, bo nie daje mi zadnego wplywu na to,
      gdzie moje pieniadze ida i jak zostana wykorzystane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka