eres2
25.01.10, 00:13
W minionych dniach zamieszczono na nin. forum wątki, w których autor
(autorzy?) usiłuje internautów przekonać, że mieszkańcom
warszawskiego getta przewracało się z dobrobytu w głowach, o czym
świadczyć miało kwitnące jakoby w gettach życie kulturalne,
rozrywkowe, a draństwo i rozpusta jakoby zdominowały życie gett.
Szereg przytoczonych przez autora wątków cytatów z prac żydowskich
autorów miały tę wizję potwierdzić.
Autor zadał sobie przy tym wiele trudu, aby cytaty tak starannie
wyselekcjonować, by stworzony przez nie z jednej strony obraz
byczego życia mieszkańców gett, z drugiej panującej przestępczości i
rozpusty, nie zepsuć przytoczeniem opisów powszechnej, totalnej
nędzy, ale i pełnych grozy zdarzeń z codzienności gett.
A przecież żydowscy autorzy prac historiograficznych i
pamiętnikarskich, m. in. ci, których autor wątków cytował, pisali
przede wszystkim o skrajnej nędzy i grozie życia w hitlerowskich
gettach, a o marginalnym życiu kulturalnym (np. w getcie
warszawskim, czy w tzw. Familienlager Theresienstadt) tylko
napomykając, o czym autor wspomnianych wątków dobrze wie.
Już hitlerowscy specjaliści od propagandy (specjalne jednostki
wojskowe zwane Propagandakompanien) wkładali wiele
profesjonalnej roboty w to, aby przekonać swoich niemieckich
Volksgenossen, a możliwie i świat, że niemiecki Herrenvolk stworzył
Żydom w gettach warunki mogące przyprawić przeciętnych członków
Herrenvolku o gniew, gdy na ekranach kin czy w prasie, zobaczyli,
jak niewdzięczni Niemcom mieszkańcy gett wiedli życie dostatnie,
wręcz pasożytnicze, a nawet rozpustne. Pokazywali też, jacy ci Żydzi
byli wobec siebie okrutni i jak dobrze, że nad dobrem i
bezpieczeństwem zwykłego mieszkańca gett czuwali umundurowani
przedstawiciele Herrenvolku.
Można odnieść wrażenie, że autorowi wątków przyświecał cel podobny.