Gość: perli IP: *.rato.pl / 81.210.11.* 14.02.04, 11:11 poświst pokrzyw rozpłatał mi skroń lakijskie liście zjadają dłoń Walniętynie! taki śmaki wyrwę ja Ci wszystkie kłaki zamiast kwiatów jakieś krzaki! perli Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: polishAM Re: ****:)**** IP: *.nas52.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 14.02.04, 11:19 na co mi to głupiej było dziś rodzinka śle mi paczki wrażeń w życiu mi zabrakło ze smakoszem od ł.......ki anonimowy wielbiciel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: perli Puchacz i Kicia IP: *.rato.pl / 81.210.11.* 14.02.04, 11:37 Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia W zgrabnej łódce groszkowozielonej, Wzięli w drogę parówki, duży zapas gotówki i słój miodu z nalepką "The Honey". Puchacz najrozmaitsze piosenki brzdąkał na cytrze I tak śpiewał w kierunku Nord-West: "Kiciu, cudna osobo!Kiciu, życia ozdobo! Urodziwą mą Kicią tyś jest! Tyś jest! Tyś jest! Urodziwą mą Kicią tyś jest!" Kicia na to :" Puchaczu, czułych strun potrącaczu, Jakichż w pieśni twej żądz czuć gorączkę! Jeszcze dziś się pobierzmy i do siebie należmy!- No tak, dobrze, lecz skąd wziąć obrączkę?" Cały rok żeglowali, aż zamglili się w dali Drzewa Bongo, gdzie Ziemia Niczyja: A tam w poprzek na szosie Wieprzek stał czyli Prosię Z kółkiem złotym wiszącym u ryja, U ryja! U ryja! Z kółkiem złotym wiszącym u ryja. "Drogi Wieprzku czyś gotów za ten zwitek banknotów Sprzedać kółko?"- Odchrząknął im :"Bierzcie". Więc obrączkę już mieli i następnej niedzieli Indyk ślubem połączył ich wreszczie. A po uczcie z kapusty i plasterków langusty, Odłożywszy widelczyk do pikli, Puchacz z Kicią objęcie całą noc bez pamięcie Szli w dal w blasku księżyca, aż znikli, Aż znikli! Aż znikli! Szli w dal w blasku księżyca, aż znikli Edward Lear (poeta-humorysta angielski, pionier i klasyk poezji nonsensu) za Stachem Barańczakiem walentykuje się perli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polishAM Re: Puchacz i Kicia IP: *.nas52.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 14.02.04, 11:53 po uczcie z kapustą popadli w rozpustę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: perli Zima IP: *.rato.pl / 81.210.11.* 14.02.04, 12:16 Gdy sople wiszą pod okapem, Gdy Józek chuchać w garść zaczyna, Gdy Magda w ogień rzuca szczapę, A mleko w skopku w lód się ścina- Rozwartooka wtedy sowa Jęczy po nocy, wciąż od nowa: Hu-hu! Hu-hu! Hu-hu!Stul, sowo dzób, Niech kuchta miesza gary zup! Gdy wicher dmie z północnej strony, Gdy proboszcz kaszle na ambonie, Gdy kruk na śniegu siadł zgarbiony, A Zośce nos czerwienią płonie- Grzej ponczu wazę, bo już sowa Jęczy po nocy, wciąż od nowa: Hu-hu! Hu-hu!Hu-hu!Stul, sowo, dzób, Niech kuchta miesza gary zup! Wiluś Szekspir (Piosenka ((a raczej fragment)) ze "Straconych zachodów Miłości": czyli " Gdy fiołki kwitną i stokrocie ") perli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polishAM Re: Zima IP: *.nas39.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 14.02.04, 21:31 buch, buch, buch bucha płomień, coś tam trzaska Zocha obiad chce gotować ale Józek ją w pół bierze gorąc bucha i narasta Zocha grzeje, w to uwierzę, bo to jest gorące zwierzę. Odpowiedz Link Zgłoś