W radio produkują się jacyś rozkochani grafomani („jesteś moim słoneczkiem a ja
twoim chlorofilem”

na zmianę z monotematycznymi piosenkami („Woman in
love”, „Noce są tylko po to...”

, na Forum zaroiło się od wątków w gustownym
kolorze róż, jakieś pedały gruchając w kiblu samolotu linii Londyn – NY o mało
nie ściągnęły na siebie rakiety powietrze-powietrze... Jeśli jeszcze raz
usłyszę słowo miłość lub zobaczę cokolwiek w barwach światowego pedalstwa to
nie ręczę za siebie!!!! Wyjdę z tasakiem na ulicę i urządzę wrocławską masakrę
w dniu św. Walentego!!!
Galba