Dodaj do ulubionych

Proletariusze wszystkch krajow, wynoscie sie

26.02.04, 16:31
Z poczuciem pewnego zadoscuczynienia, czytam doniesienia o utrudnieniach
jakie EU czyni chetnym do pracy obywatelom dawnego socjalistycznego raju.
Nie dlatego, zebym im tej pracy zalowal. Wrecz przeciwnie. Potrzebuja oni tej
pracy bardzo i zycze im szczescia w jej znalezieniu.
Zadoscuczynienie czerpie z obserwacji kregow, z jakich pochodza
najglosniejsze protesty przeciw pracownikom ze wschodu. W krajach rzadzonych
przez socjalistow blokade stawiaja rzady same z siebie jak np. prawie
komunistyczne juz Niemcy, a tam gdzie rzadza konserwatysci, zmuszaja ich do
tego zwiazki zawodowe.
Postawa sama przez sie zrozumiala i zdrowa. Ale ciekawe czy licznym ciagle
wyznawcom proletariackiego internacjonalizmu daje to cos do myslenia?
smile))
borsuk
Obserwuj wątek
    • institoris1 Re: Proletariusze wszystkch krajow, wynoscie sie 26.02.04, 16:39
      ze zwiazkowcami mozna sobie nawet niezle poradzic, co swego czasu
      zademonstrowala Pani Margaret Thatcher.
      Moze kiedys nastapi cud i w Europie dojda rownoczesnie do wladzy ludzie pokroju
      Pani Thatcher. Czego sobie i Wam wszystkim goraco zyczesmile

      i.
    • indris Co to daje do myślenia ? 26.02.04, 16:54
      Internacjonalizm nigdy nie dotarł do tzw mas. A w ostatnich kilkudziesięciu
      latach był dodatkowo skompromitowany jako przykrywka wpływów ZSRR. Częściowo
      też jest to wina samych internacjonalistów, którzy ignorowali uczucia narodowe.
      Jednak na wspólny front ludzi pracy jest zapotrzebowanie, więc jakaś nowa forma
      internacjonalizmu kiedyś się odrodzi.
      • dachs Re: Co to daje do myślenia ? 26.02.04, 19:00
        indris napisał:

        > Internacjonalizm nigdy nie dotarł do tzw mas. A w ostatnich kilkudziesięciu
        > latach był dodatkowo skompromitowany jako przykrywka wpływów ZSRR. Częściowo
        > też jest to wina samych internacjonalistów, którzy ignorowali uczucia
        > narodowe.
        Jest to wszystko prawda co piszesz i gloszenie jej stalo sie mozliwe dopiero po
        kompletnej kompromitacji tych internacjonalistow.
        Ale skompromitowali sie nie jako przykrywka wplywow ZSRR tylko, jako nieudolni
        zarzadcy kraju i oszusci, wymagajacy od robotnikow poswiecen na rzecz jakiejs
        blizej nieokreslonej miedzynarodowki.
        Przytomniejsi ludzie wiedzieli juz wtedy, ze to wszystko humbug i zawracenie
        glowy.

        > Jednak na wspólny front ludzi pracy jest zapotrzebowanie, więc jakaś nowa
        > forma internacjonalizmu kiedyś się odrodzi.
        Lenin tez twierdzil, ze jest zapotrzebowanie na wspolny front ludzi pracy.
        Wprawdzie ludzie pracy rzadko przyjmowali idee jego za swoje, ale za to
        cieszyly sie one zasze bardzo duzym powodzeniem w srodowiskach inteligenckich,
        a nawet burzuazyjnych, czyli wsrod ludzi, ktorych byt nie byl uzalezniony od
        tego czy wprowadzany w zycie eksperyment na ludziach uda sie czy nie.

        Niestety nowa forma internacjonalizmu juz sie odradza w postaci ruchow
        antyglobalistycznych. Sklad ich aktywistow wskazuje wprawdzie wyraznie na
        miedzynarodowke, ale za to bardzo slabo na "ludzi pracy".

        borsuk
        • indris Nowa forma 26.02.04, 19:12
          Ci tzw antyglobaliści nazywają się coraz częściej ALTERglobalistami. I ten ruch
          jest nadzieją świata. Narazie jest dopiero na początku drogi.
          • dachs Re: Nowa forma 26.02.04, 19:59
            indris napisał:

            > Ci tzw antyglobaliści nazywają się coraz częściej ALTERglobalistami. I ten
            ruch
            >
            > jest nadzieją świata. Narazie jest dopiero na początku drogi.

            Kiedys nadzieja swiata byl ruch bolszewikow.
            Zanim doszedl do konca drogi, zniszczyl pol swiata.
            Czy alterglobalistom uda sie zniszczyc caly swiat?
            borsuk
            • indris Ruch bolszewików... 26.02.04, 20:08
              Nie tylko "zniszczył pół świata" (co jest kontrowersyjne), ale pomógł tej
              drugiej połowie. Bo jest bezsporne, że istnienie ZSRR pomagało aspiracjom ludzi
              pracy na Zachodzie jako swoista konkurencja. Żeby spacyfikowac komunizm u
              siebie Zachód musiał go "przebić" w ofercie dla świata pracy. Stąd wziął się
              plan Marshalla. I może dlatego, gdy konkurencja znikła kapitalizm pokazuje kły.
              • dachs Re: Ruch bolszewików... 26.02.04, 20:43
                Aha, ZSRR - Chrystus narodow.
                Rosyjski narod pozwolil sie rozpiac na czerwonej gwiezdzie dla zbawienia
                robotnikow calego swiata.
                Wierze, ze rosyjscy nedzarze, gdy im to powiesz, beda mieli powod do dumy.
                Moze nawet nadprogramowego stakana na te okolicznosc wypija.

                Mysle w takim razie, ze najwyzszy czas aby tamta czesc swiata zrewanzowala sie
                naszej czesci swiata, chocby przez zaimportowanie naszych socjalistow,
                pozwolenie na zepsucie przez nich funkcjonujacej gospodarki, aby w naszej
                czesci swiata zapanowal wreszcie dobrobyt przez to, ze nasi kapitalisci,
                przerazeni tym, co nasi socjalisci wyrabiaja w tamtej czesci swiata,
                dobrowolnie oddadza robotnikom wartosc dodatkowa... nie tylko.
                Fakt, ze robotnicy w tamtej czesci swiata beda pozbawieni mozliwosci
                zaciagniecia pozyczek w naszej czesci swiata, potraktujemy jako sprawiedliwosc
                dziejowa, w koncu wystarczajaco dlugo nasza walka klasowa gwarantowala im
                wygodne, pasozytnicze (nie bojmy sie tego slowa) zycie.
              • snajper55 Re: Ruch bolszewików... 27.02.04, 02:27
                indris napisał:

                > Nie tylko "zniszczył pół świata" (co jest kontrowersyjne), ale pomógł tej
                > drugiej połowie.Bo jest bezsporne, że istnienie ZSRR pomagało aspiracjom ludzi
                > pracy na Zachodzie jako swoista konkurencja. Żeby spacyfikowac komunizm u
                > siebie Zachód musiał go "przebić" w ofercie dla świata pracy. Stąd wziął się
                > plan Marshalla. I może dlatego, gdy konkurencja znikła kapitalizm pokazuje kły

                Nieprawda. Bo jeśli by była to prawda, to odwracając rozumowanie, istnienie
                Zachodu powinno pomóc aspiracjom ludzi pracy Wschodniej Europy jako swoista
                konkurencja. Aby spacyfikować kapitalizm u siebie Wchód musiałby go przebić w
                ofercie dla świata pracy.

                Poza tym istnienie komunizmu w żaden sposób nie było przyczyną zaspakajania
                potrzeb ludzi na zachodzie. Yo zaspakajanie potrzeb wymusił rynek, no bo w
                końcu ktoś musiał być konsumentem tych produkowanych dóbr. I musiał być to
                konsument masowy.

                Poza tym sama potrzeba >przebicia< dobrobytu w jakim żyła klasa robotnicza na
                przykład w Rosji nie było trudne, a więc nie było żadnym mechanizmem napędowym.
                Gdyż demokracji bardzo łatwo >przebić< głód, cenzurę, GUŁAG, NKWD, strach,
                totalny bałagan, wieczny niedobór.

                Wniosek: Zachód byłby taki jakim jest niezależnie od tego czy blok Wschodni by
                istniał, czy nie.

                Snajper.
    • Gość: Informator Re: Proletariusze wszystkch krajow, wynoscie sie IP: *.239.39-62.rev.gaoland.net 26.02.04, 19:08
      Zwiazkowcy zachodni nie po to walczyli latami o rozne przywileje aby im nagle
      konkurencja jakichs biedakow ze Wschodu wszystko im popsula.Poza tym Polska nie
      ma szczescia wchodzac do UE razem z innymi biednymi postkomuchami oraz w
      sytuacji duzego bezrobocia na Zachodzie. Nie widze tez powodow aby Polacy nie
      mogli znalez pracy u siebie. Przeciez w Polsce tylu rzeczy jeszcze brakuje, a
      technologia produkcji jest niska. Daje to mozliwosc rozbudowy rynku pracy ale
      pod warunkiem dobrego funkcjonowania rzadu i prawodawstwa wspierajacego
      inicjatywe.
      • dachs Re: Proletariusze wszystkch krajow, wynoscie sie 26.02.04, 19:55
        Gość portalu: Informator napisał(a):

        > Zwiazkowcy zachodni nie po to walczyli latami o rozne przywileje aby im nagle
        > konkurencja jakichs biedakow ze Wschodu wszystko im popsula.

        Alez naturalnie.
        I to mi daje okazje do nasmiewania sie z klasowego internacjonalizmu. smile)

    • Gość: Unia Arms Re: Proletariusze wszystkch krajow, wynoscie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 05:25
      Dlatego marzę abyśmy trzymali się bliżej Wlk Brytaniii i USA. Nie chodzi mi
      oczywiście tu o prace dla rodaków ale słusznie przez Ciebie okreslone systemy
      gospodarczo - państwowe Niemiec i niektórych innych państw. Tak to nowoczesny ,
      ukryty komunizm. W zakresie systemu społeczno-politycznego np Chiny zmierzają w
      kierunku Niemiec, a Niemcy w kierunku Chin.
      Twoje hasło : Proletariusze wszystkch krajow, wynoscie sie niestety jest
      niemożliwe do realizacji nawet obserwując głosy nt planu Hausnera na tym Forum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka