xiazeluka
02.03.04, 18:51
Tow. Pęk, z "prawicowej" LPR, plując i krzycząc wyskandował przed chwilą w
telewizorze, że SLD to "partia liberalna, liberalno-populistyczna", a PO
to "skrajnie liberalne" ugrupowanie. Innymi słowy poseł - przedstawiciel
ludu, osoba światła z definicji - jest jełopem.
Mnie ciekawi natomiast jak tow. Pęk określiłby UPR - "pozaskrajne" czy jak?