Gość: profesor
IP: *.camk.edu.pl
03.03.04, 10:16
Potencjalni drodzy dyskutanci
Motywowany dyskusja o mobingu na UMCS mam kilka niekoniecznie retorycznych
pytan:
Czy istnieje cos takiego jak etos profesorski? Czy obecnie, lub w niedalekiej
przeszlosci, znane sa Panstwu przyklady profesorow-mistrzow? Co powinna
reprezentowac soba taka osoba? Czy naprawde licza sie jedynie pieniadze i
uklady? Czy w naszej Ojczyznie mozna byc pasjonatem i myslec: ze warto dla
dziedziny w ktorej pracuje, cos poswiecic? Czy jest sens walczy o normalnosc?
W jak glebokiej zapsci jest polska nauka? Czy bycie profesorem do czegos
zobowiazuje - a jesli tak to do czego (chocby przestrzegania 10-ga przykazan,
nauk Talmudy, wskazn Koranu)???
Moje pytania podyktowane sa checia zainicjowania dyskusji, bo sprawy o ktore
pytam wydaja mi sie wazne! Nie chodzi o to, ze nie znam odpowiedzi na
powyzsze pytania, ale o to jakie jest szerokie/ogolne przekonanie na ten
temat.
Choc wladze panstwowe wielokrotnie, werbalnie, deklarowaly, ze edukacja i
nauka sa bardzo wazne dla kraju, ze sa wizytowka Polski, to nie przejely sie
przykladem Finlandii. Nie robi sie nic, albo mowiac dokladniej, przedluza sie
agonie polskiej nauki. Czy warto inwestowac w nauke?
pozdrawiam serdecznie
profesor