Nieścisłość? w stenogramie.

02.06.10, 10:43
Zapisy w stenogramie wskazują na pewną według mnie dziwną rzecz.
Otóż w o godz. 10:40:42 jest określona wysokość 100m. Po ok 6sek o
godz. 10:40:49 ponownie podana jest ta sama wysokość. Nie wydaje się
być możliwe, że samolot na kilka sekund zatrzymał opadanie. Czy ktoś
gdzieś napotkał wyjaśnienie tej sekwencji?
    • snajper55 Re: Nieścisłość? w stenogramie. 02.06.10, 10:48
      hymenos napisał:

      > Zapisy w stenogramie wskazują na pewną według mnie dziwną rzecz.
      > Otóż w o godz. 10:40:42 jest określona wysokość 100m. Po ok 6sek o
      > godz. 10:40:49 ponownie podana jest ta sama wysokość. Nie wydaje się
      > być możliwe, że samolot na kilka sekund zatrzymał opadanie. Czy ktoś
      > gdzieś napotkał wyjaśnienie tej sekwencji?

      Pewnie lecieli nad opadającym stokiem wąwozu. A potem lecieli nad wznoszącym się
      i stąd to szybkie "opadanie".

      S.
      • rycho7 rola trzeciego na wiezy 02.06.10, 11:00
        snajper55 napisał:

        > i stąd to szybkie "opadanie".

        Wyglada na to, ze general FSB, ktory organizowal "zamach" dobrze odrobil zadanie
        domowe. Wystarczylo przypilnowac, od ktorej strony zezwoli sie polaczkom ladowac
        (podejsc). Dali sie podejsc.
      • hymenos Re: Nieścisłość? w stenogramie. 02.06.10, 11:06
        snajper55 napisał:

        > Pewnie lecieli nad opadającym stokiem wąwozu. A potem lecieli nad
        wznoszącym si
        > ę
        > i stąd to szybkie "opadanie".

        Ten czas zgodnie z wcześniejszymi zapisami to ok 100m róznicy
        wysokości. To po pierwsze więcej niż głębokość jaru a po drugie skąd
        wiesz, że nachylenie stoku dokładnie odpowiada linii lotu?
        • snajper55 Re: Nieścisłość? w stenogramie. 02.06.10, 11:55
          hymenos napisał:

          > Ten czas zgodnie z wcześniejszymi zapisami to ok 100m róznicy
          > wysokości. To po pierwsze więcej niż głębokość jaru a po drugie skąd
          > wiesz, że nachylenie stoku dokładnie odpowiada linii lotu?

          A dlaczego ma dokładnie odpowiadać ? Wystarczy, że przelatywali nad wąwozem, a
          odległość od ziemi (w locie poziomym) najpierw wzrośnie, a potem zmaleje.

          S.
          • hymenos Re: Nieścisłość? w stenogramie. 02.06.10, 12:16
            snajper55 napisał:

            > hymenos napisał:
            >
            > > Ten czas zgodnie z wcześniejszymi zapisami to ok 100m róznicy
            > > wysokości. To po pierwsze więcej niż głębokość jaru a po drugie
            skąd
            > > wiesz, że nachylenie stoku dokładnie odpowiada linii lotu?
            >
            > A dlaczego ma dokładnie odpowiadać ? Wystarczy, że przelatywali
            nad wąwozem, a
            > odległość od ziemi (w locie poziomym) najpierw wzrośnie, a potem
            zmaleje.

            To oczywiste, że raz wzrośnie raz opadnie. Chodziło o równoległą
            linię opadania stoku jaru do linii lotu samolotu na początku jaru.
            Rysunek zamieszczony przez Piq wyjaśnia, że mogło być nieco inaczej.
            • piq trzeba na ten rysunek nałożyć poprawkę... 02.06.10, 12:28
              ...wynikającą z bezwładności samolotu (w sensie dużej masy) i czasu odczytu
              przez nawigatora, gdy opadanie było bardzo prędkie.
              • andrzejg a gdzie ten rysunek? nt 02.06.10, 12:54
                • hasz0 Re: a gdzie ten rysunek? nt______IQ=19? 02.06.10, 13:02
                  kuzmiuk.blog.onet.pl/Cyniczne-wykorzystanie-stenogr,2,ID407408086,RS1,n
      • melord Re: Nieścisłość? w stenogramie. 02.06.10, 13:49
        niescislosci moze sa,meritum pzostaje bez zmian...blad pilotazu
        .

        bedac jeszcze na wys ok 500m piloci wiedzieli,ze pogoda nad
        lotniskiem jest fatalna,tak od kontrolera na lotnisku jak i od
        kolegow z jak-40....wtedy juz powinni podjac decyzje o ladowaniu
        na zapasowym lotnisku

        skoro podjeli ryzyko(trudne do wytlumaczenia) proby ladowania
        minimalna wyskoscia powinno byc 100-120m...widocznosci nie ma-
        odlot

        obnizali sie dalej,to karygodny blad...tak postepuja kamikadze
        nie wyszkoleni odpowiednio piloci.

        reszta zapisu byc moze jest wazna by poznac balagan w polskim
        lotnictwie i wielkosc ego niektorych osob, lecz w mojej opini to
        sprawa drugorzedna.

        ps.nawet jak nie wiedzieli o jarze przed lotniskiem,co wydaje sie
        bardzo dziwne(bajka-horror) ,roznica 60m.przy minimalnej wys.nawet
        100m kiedy nalezalo uciekac od ziemi daje "realna' wys.40m....byly
        jeszcze duze szanse samolot wyprowadzic.....
    • rycho7 wlecial nad jar 02.06.10, 10:48
      hymenos napisał:

      > Nie wydaje się być możliwe, że samolot na kilka sekund zatrzymał opadanie.

      Samolot opada nad opadajacym terenem. Opadanie synchroniczne. Nowa dyscyplina
      olimpijska.
    • t_ete Re: Nieścisłość? w stenogramie. 02.06.10, 10:55
      wczoraj eksperci mowili o tym ze trzeba porownac zapis glosowy z zapisem parametrow lotu ; takze zwracali uwage ze jest to niezrozumiale

      tete
      • rycho7 zemsta WSI 02.06.10, 11:04
        t_ete napisała:

        > takze zwracali uwage ze jest to niezrozumiale

        Byli oficerowie WSI takze dobrze odrobili zadanie domowe. Podpowiedzieli
        "zmiany". Bardzo niedoswiadczony inzynier pokladowy i na dodatek nie
        rosyjskojezyczny. Podeszli malpe z brzytwa.
        • hymenos Re: zemsta WSI 02.06.10, 11:08
          rycho7 napisał:

          > (...)

          Coś się tak podniecił? wink
          • rycho7 Re: zemsta WSI 02.06.10, 11:35
            hymenos napisał:

            > rycho7 napisał:
            >
            > > (...)
            >
            > Coś się tak podniecił?

            Z mych doswiadczen w szambonecie klasyfikuje, ze udzieliles typowej odpowiedzi
            katola, ktorego zatkalo. Czuje sie obrazony, bo pominales moje wszy.
            • hymenos Re: zemsta WSI 02.06.10, 12:18
              rycho7 napisał:

              > Czuje sie obrazony, bo pominales moje wszy.

              Zwykle sam sobie dodajesz jedno i drugie, po co więc ja mam o tym
              wspominać wink
    • aquanetowiec ____________WCZ0ARAJ do razu tow idzia 02.06.10, 11:13
      ale Wy jakzwykle mnei odciągniecie KUR'WA MAC

      sprytnie to robicie Gini mnei wkk.,ju7t xc7b sdJHV.QCEW QD;
      IU2 EWH HSACD;lb puyergf 22b ljy4e1

      potrm cvf.NB W;I HUIQEW KJN E

      POTEM TY POTEM PIQ

      POTEM AG

      kjhb vlyquertbr3ofkl3jgy5 tuh gt13n75 98 ;kw;goiun hg
      q3o'iuhr PO76F `1EROUY 2FR OUY CGTM [3498YR 984YR
      niech was szlag trafi
      [2 Jun 2010 | Brak komentarzy | Czytane 320 razy]
      Zainspirowany tekstami na forum wlazłem na stronę TVN24 i znalazłem
      ten tekst. “Podpisałem inny dokument” GŁOSY W KABINIE ROZPOZNAŁ
      PILOT TU-154 “Podpisy...
      Czytaj całość

      smolensk-2010.pl/2010-06-02-pplk-bartosz-stroinski-podpisalem-
      inny-dokument.html
      • aquanetowiec ______________wAM kURy szcz... prowadzać! 02.06.10, 11:15
        ................durnir Wy

        wiedzieli o wąwozie i jarze wynika ze stenogramu

        INTRUKCJE EXPLOATACJI
        + INTRUKCJE......>.......
        o czym z wami gadać ?

        TO WYCIECZKA TURYSTYCZNBA BYŁA?
        • aquanetowiec iq se zmeirzcie cz >19,5________???!!! 02.06.10, 11:16
    • piq ponieważ radiowysokościomierz podaje... 02.06.10, 11:23
      ...realnie mierzoną odległość od gruntu, wpływ na wskazania ma ukształtowanie
      terenu. Jest w tym miejscu zbocze, potem teren się wznosi.

      Mnie się wydaje, że chcieli wejść pod chmurę i lądować na widzialności.
      Wcześniej pilot jaka mówił o podstawie chmury 50 m; jak lądowali, to już było
      nieaktualne, ale oni szukali podstawy chmury.

      Z radiowysokościomierza mogli korzystać zakładając, że przy inwersji termicznej
      w chmurze wysokościomierz baryczny trochę zakłamuje odczyt w dół, bo ciężkie
      zimne powietrze jest na spodzie. Mocne opadanie po wejściu w chmurę typu stratus
      ogranicza możliwość obladzania. Niestety zapomnieli o tym, że jest dziura w
      ziemi. Kiedy myśleli, że są na wysokości 60 m, byli już poniżej poziomu
      lotniska. W ogóle odczyt poniżej pierwszych 100 m jest zawyżony czasem nawet o 50 m.

      Korzystanie z radiowysokościomierza w połączeniu z ukształtowaniem terenu
      tłumaczy również absurdalne prędkości opadania wynikające ze stenogramu. 10 m/s
      to jest 36 km/godz. Dość prędko.

      Wykresik tu:
      i026.radikal.ru/1006/50/ac46869a27b6.jpg
      • piq przydatny link do studiów nad przypadkiem... 02.06.10, 11:31
        ...podaje snajper w swoim poście:

        forum.gazeta.pl/forum/w,13,112316218,112336913,Dzialajacy_link.html
        • aquanetowiec ________demaskujesz swoje IQ<19 02.06.10, 11:52
          POliczę prawdopodobieństwo:

          1
          Nie wiedzieli o JARZE. UZYWALI TYLKO RADARowego miernika h.
          2
          Zignorowali oni sygnały alarmowe
          3
          Zignorowali obowiązujące procedury
          4
          To ewidentni samobójcy wg Kuczyńskeigo Waldemara.
          5
          Mają tak nikły instyky samozachowawczy, ze najmniejszy kaczy dzźwiek
          niweczy jego resztki u 95 osób NA RAZ.
          6
          Tonem nie znoszącyym sprzeciwu eksperci paltfusi, wydają kolejne
          wyroki ostateczne - CHOC DANYCH Z REJESTRATORÓW NADA NASZ
          podklecznikowy rzadek ni mo!
          7
          nawet laicy wiedzą, że w skrupulatnych dociekaniach przyczyn
          tragicznych zdarzeń elementem nieodzownym są szczegółowe badania (w
          tym badania laboratoryjne) nawet najdrobniejszych części, na jakie
          rozpadł się samolot. W śledztwie smoleńskim badających nie
          interesuje stan szczątków Tupolewa Jest komletna amnezja i niechęć
          by zapytać o brak jakichkolwiek informacji na ten temat. Leżą
          odłogiem na płycie lotniska i nikt się nimi nie zajmuje!
          8
          Co to szkodzi, ze podpisujacy sie pod stenogramem krzyczy, zę on
          tego nie podpisał?
          9
          Co to szkodzi, ze # od początku od 10.04.2010 pisze o pomiarze
          barometr. wysok i radarowym? Ze wskazuje na nielogiczność
          w powiązaniu z komendami z wieży?

          Ze ze stenogaramów wynika jak skalowali wysokościomierz
          barommetryczny
          ______________ 7-4-5_________jak WÓŁ...ale piczkowi wystarcza
          "zapomneili"....jak mój kuzyn o legendzie, którą mi opowiadał

          przed laty..on nei mógł ZAPOMNIEĆ...choc jest stary i mineło szmat
          czasu...
          bzdet był zresztą...

          ALE PILOCI co tam NIEWAŻNY POMIAR dla nich NAJWYZEJ SIE
          ZABIJĄ...zapomneili qarva gdzie Ty piczku studioaałeś ina ęnzynięra?


      • hymenos Re: ponieważ radiowysokościomierz podaje... 02.06.10, 11:39
        W stenogramie jest jednak tekst, który wskazuje, że piloci wiedzą o
        jarze. Wydaje się, że rysunek, dostosowany jest do założenia, ze
        kierowali się wyłącznie radiowysokościomierzem. Wyryfikację mogą dać
        prędkości samolotu. W dalszym ciągu jest dla mnie niezrozumiałe jak
        doświadczony pilot nie potrafił odróznić dość prędkiego opadania od
        płaskiego lotu i zwiekszył prędkość opadania.
        • aquanetowiec _________o jarze też "zapomnieli' pytaj piqa IQ<19 02.06.10, 11:57
          Zignorowali sygnały alarmowe i wszystkie obowiązujące procedury.
          Słowem, to ewidentni samobójcy bo tak ich ocenił waldzio
          Kuczyński...podobnie jak pozywtywnie Mazowieckiego
          Kozłowskeigo i Balcerowicza...i..dwóch co ukradli w nocy przyszłosć
          Polski w pamiętnej nocnj zmianie......są efektu zapytajcie pilotów
          i 4000 mundurowaych.

          A reszte se zapomnieli!

          I wszystko juz jest jasne..

          kaczki dobić ...zmartwicie sie podobnie jak Tusk Komorowski

          a Bartoszewski to nawet się jasno wyraził na ten temat od razu po
          KATASTROFIE!
          • aquanetowiec ocenić Cię piq-u wyżej niż de...tarczojarkowatego? 02.06.10, 11:58
        • piq mogło się pojawić zjawisko... 02.06.10, 11:59
          ..."zbyt dużo zmiennych", czyli kiedy w skomplikowanej sytuacji zapomina się o
          jakimś elemencie. Kiedy stwierdzili, że oleją wysokościomierz ciśnieniowy, bo
          może źle wskazywać, i zdali się na radiowysokościomierz, zatwierdzili na siebie
          wyrok, który wydali wcześniej decydując się na lądowanie. Ciąg zdarzeń: stratus
          z przypuszczalną inwersją - wysokościomierz baryczny niedokładnie wskazuje -
          wysokość trzeba znać przy braku widzialności ziemi - tylko radiowysokościomierz
          pozostaje - polegamy na nim, bo na niczym innym nie możemy - i zapomina się o
          dziurze przed lotniskiem.

          Dla mnie największą zagadką jest, dlaczego dowódca, który kwadrans wcześniej
          stwierdził chyba ze dwa razy, że podchodzą do 100 m i jak nic się nie poprawi,
          to odlatują, proponuje półgodzinne odczekanie w powietrzu i generalnie nie jest
          chętny do lądowania w tych warunkach – szuka podstawy chmury, o której wie od
          pilota jaka, że jest na 50 m lub niżej, i próbuje lądować na widzialności
          optycznej. O co tam, qva, poszło? Lądowanie jest jak na myśliwcu z pustymi
          zbiornikami paliwa.
          • snajper55 Re: mogło się pojawić zjawisko... 02.06.10, 12:05
            piq napisał:

            > Dla mnie największą zagadką jest, dlaczego dowódca, który kwadrans wcześniej
            > stwierdził chyba ze dwa razy, że podchodzą do 100 m i jak nic się nie poprawi,
            > to odlatują, proponuje półgodzinne odczekanie w powietrzu i generalnie nie jest
            > chętny do lądowania w tych warunkach – szuka podstawy chmury, o której wie od
            > pilota jaka, że jest na 50 m lub niżej, i próbuje lądować na widzialności
            > optycznej. O co tam, qva, poszło? Lądowanie jest jak na myśliwcu z pustymi
            > zbiornikami paliwa.

            To jest decydująca decyzja. Rezygnacja z odejścia z pułapu 100 metrów. Dlaczego
            ? To jest chyba pytanie o bezpośrednią przyczynę katastrofy.

            S.
            • hymenos Re: mogło się pojawić zjawisko... 02.06.10, 12:47
              snajper55 napisał:


              > To jest decydująca decyzja. Rezygnacja z odejścia z pułapu 100
              metrów. Dlaczego
              > ? To jest chyba pytanie o bezpośrednią przyczynę katastrofy.

              Dokładnie. Stąd wzięło się również moje pytanie początkowe. Czy
              piloci przyjęli, że wchodzą w jar obniżając się na stałej wysokości
              nad ziemią, czy też przyjęli, że są na wyskości decyzyjnej? Pierwszy
              sygnał, że są na 100m był podany mniej więcej w tym miejscu, gdzie
              wysokość decyzyjna (100m nad poziom lotniska) była przypuszczalną
              wysokością samolotu. Radar musiał wskazywać wysokość dużo wyższą. I
              w tym momencie przeszli na radar, czyli pierwsze 100m według
              ciśnienia, drugie 100m według radaru. To jeszcze nie jest odpowiedź
              dlaczego.
          • gini Re: mogło się pojawić zjawisko... 02.06.10, 12:08
            pik, ja czytalam w dwoch artykulach, ze oni nie wiedzieli na jakiej sa
            wysokosci .Jak to sie moglo stac, pytam bo Ty widze masz duzo wiecej
            pojecia niz wielu naszych forumowych kolegow.
            • aquanetowiec ______A przed chwilą Cię idiotko pochwaliłem...... 02.06.10, 12:14
              aleś Ty durna.......

              gdybaj wedel tego KTO BRATA OFIARY WYZYWAŁ OD GNOJARKÓW
              PONAD 3 LATA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              piq to taka nabzdyczona menda jest...niec wiecej...mendzi bo ma taką
              obsesję...kompromituje sie na całego aby w takiej chwili nie widzieć
              ze te stenogramy to dym jest....

              dla celów polityzcnych______________WYBORY WSI.

              .............NIE MA DANYCH NIE MA SKRZYNEK OBU ZCARNYCH SKRZYNEK

              NIE TYLKO ICH ALE DANYCH JAKIE ZAWIERAJĄ...
              PIQ ma prikaz dopóki ich nei ma WYC JAK
              MU Kuczyński z wielowieyską każą...
              rzoumeisz Gini...? nie rozumiesz ..wiem!
              • aquanetowiec Odstąp Mendo od ataku Tupetu na pilotów! OdstąP! 02.06.10, 12:17
                móie Ci ostatni arz!
                DOSCTEGO gnido nikczemniku Ty...ja Cie dobrze rozpoznałem...

                do ostatniego genu! szmato! Wiesz gdzie leży prawda już dawno...
                LAE NIE PRZEPROSISZ ZA HANIEBNE OSZCZERSTWA I OBLESNE OBELGI TY
                SZMACIARZU!
                • aquanetowiec nie odpuszczę Ci mendo dopóty nie przeprosisz! 02.06.10, 12:18
                  • piq idź tadziusiu wyprowadź jakąś kurę... 02.06.10, 12:23
                    ...i sam też skorzystaj przy niej, bo ci mocz zalewa pustkę jamy śródczaszkowej.
                    Czytaj grzecznie i ucz się od mądrzejszych, to kiedyś może sam sobie
                    zasznurujesz buty.
            • piq rzecz w różnicy wskazań zwykłego,... 02.06.10, 12:20
              ...ciśnieniowego wysokościomierza skalowanego na ciśnienie na lotnisku, które im
              podała wieża (7-4-5), który mierzy ciśnienie atmosferyczne i na tej podstawie
              ocenia się wysokość względem założonego punktu - i radiowysokościomierza, który
              mierzy odległość od gruntu na podstawie obicia fali z nadajnika, i który
              pokazuje w czasie rzeczywistym odległość fizyczną; czyli np. gdy przelatuje się
              nad ciężarówką wysokości 3 metrów, to radiowysokościomierz pokazuje odległość od
              dachu ciężarówki.

              W wypadku rozbicia się w Smoleńsku różnica między wskazaniami wysokościomierza
              ciśnieniowego a radiowysokościomierza jest jakieś 50 m, bo pierwszy mierzy jako
              punkt 0 lotnisko, a drugi dno jaru. Dlatego można powiedzieć, że piloci w
              istocie nie wiedzieli, na jakiej wysokości się znajdują, bo ich odczyt
              radiowysokościomierza był 60 m, kiedy już byli poniżej krawędzi jaru i poziomu
              lotniska, czyli wg wysokościomierza ciśnieniowego na wysokości ujemnej, czyli
              pod ziemią.
              • gini Re: rzecz w różnicy wskazań zwykłego,... 02.06.10, 12:46
                dzieki serdeczne pik, tlumaczysz bardzo przystepnie .na razie panow
                pozegnem ,jak wroce to poczytam, .
              • marouder.eu Tyle, ze to nic nowego... 02.06.10, 12:53
                ..bodaj w pierwszym tygodiu po katastrofie Giwi podawala link do takiej samej
                hipotezy jednego z rosyjskich internautow.
                Ile sie od tego czasu przewalilo przez siec najzupelniej fantastycznych teorii,
                tylko haszysta wie.
              • hasz0 ______Nikczemna wredna mendo oszczercza! Dość! 02.06.10, 12:54

                [color]__________ĘNŻINIĘRQU!___________[/color]

                ....skąd to mendziuniu wziałeś 60 metruniów mamlasie jeden
                jeżeli nie z wydumanego wykresiku, na bazie tego co sfotografował
                Amielin i przeróż urojonych "teoRyjek" bez wiary w sens?


                ISTOTA BADANIA PRZYCZYN nie jest zbadanie GŁĘBOKOSCI jaru
                z mapki warstwicowej Ty patentowy DURNIU JEDEN, OŚLE I MULE
                zarazem prócz tego wredną obrzydliwą nie nie świnią
                oślizłym obmierzłym gadem bez jadu...zionie z gnojókowym smrodem na
                odległósć jeno
                ..teraz do treści
                - ani kory na brzozie...ale parametrów lotu z zapisów skrzynek
                na jego pokładzie pobranych z przyrządów.

                __________Piszesz Ośle jakbyś je znał!!!!!!!!!__________

                a nie masz prawa....bo rząd który wybrałeś GNOJĄC
                LATAMI BEZ POWODU LEPSZY...mało, żę oddał w ręce
                b. KGB śledztwo zadowolony i pewny, ze zrobi jak mu pasuje...


                TO JESZCZE WYKORZYSTUJE CYNICZNIE STENOGRAMY w najstarszej wersji...
                o czym nie raczysz szmato wspomnieć...Ty fanie oszustwa i
                pozoranstwa...wrogu PRAWDY nikczemniku i wulgarny oszczerco
                .zapzrezc, zę Tobą nei kierują te w/w powody! zaprzesz szmato
                wyzwiskowa, nikzcemniku...chcesz bym przestał Cie
                napominać...przeproś! Zawzieta..Ty..jedna...


                z opcji bliskiej PO ->
                {quote] Chodziło zapewne o przykrycie wydarzenia jakim
                niewątpliwie miało być rozpoczęcie właśnie we wtorek cyklu debat
                pomiędzy Premierem Jarosławem Kaczyńskim i ekspertami. W pierwszej z
                nich na temat polityki zagranicznej naszego kraju miała uczestniczyć
                prof. Jadwiga Staniszkis. Debata się wprawdzie odbyła ale
                wydarzeniem dnia były jednak stenogramy.


                2. Tusk i Komorowski zdecydowali się więc bez żadnych zahamowań
                wykorzystać tragedię smoleńską do kampanii prezydenckiej kandydata
                Platformy.Ale od początku nie poszło tak jak wyobrażali sobie
                reżyserzy tego widowiska.


                Na posiedzenie Rady nie przybył Jarosław Kaczyński,a na
                zorganizowanej przed godziną 12 konferencji prasowej poinformował,
                że prawo do zapoznania się ze stenogramami mają w pierwszej
                kolejności rodziny ofiar katastrofy.


                Po paru minutach z posiedzenia RBN wyszedł jedyny przedstawiciel
                opozycji Przewodniczący SLD Grzegorz Napieralski i on także
                powiedział dziennikarzom,że w pierwszej kolejności z zapisami
                stenogramów powinny się zapoznać rodziny, a także prokuratorzy
                prowadzący śledztwo. W tej sytuacji reżyserzy widowiska nie mieli
                innego wyjścia tylko opublikować stenogramy w takiej wersji jaką
                przekazali Rosjanie.


                3. Opublikowany dokument pochodzi z 2maja i jest to pierwsza wersja
                stenogramów, a więc z początkowego okresu prac nad odczytywaniem
                zawartości czarnych skrzynek, stąd najprawdopodobniej w tekście tak
                duża ilość fragmentów określanych jako zapisy niezrozumiałe.


                Ale opublikowane stenogramy w takiej formie bez skonfigurowania ich
                z technicznymi parametrami lotu zamiast cokolwiek wyjaśniać rodzą
                jeszcze większe niż do tej pory wątpliwości i powodują pojawienie
                się wręcz lawiny nowych pytań.


                Z odszyfrowanych rozmów w kopicie wynika,że piloci zdawali sobie
                sprawę z trudnych warunków pogodowych na lotnisku w Smoleńsku ale
                mieli jasny plan postępowania. W pierwszej próbie mieli zbadać
                możliwość wylądowania w tych warunkach, a jeżeli nie będzie takich
                możliwości „powiszenie” nad miejscem lądowania przez pół godziny i
                jeżeli pogoda się nie poprawi odlot na lotnisko zapasowe.

                Co się takiego stało,że od wysokości 100m na której powinni podjąć
                decyzję że odlatują w dalszym ciągu spadali (ponad 10m/s czyli 4
                razy szybciej niż powinni to robić), choć na 90 metrach II pilot
                mówi odchodzimy.


                Ale najdziwniejsze jest to,że od 150 metra, a więc na 30sekund przed
                katastrofą samolotu po raz ostatni zarejestrowano głos dowódcy
                samolotu (mówi o włączeniu świateł). Od tego momentu nie ma ani
                jednej jego wypowiedzi, choć to wręcz trudno sobie wyobrazić,żeby
                dowódca nie reagował słownie na to co się działo z samolotem przez
                ostatnie 30 sekund.


                Tak więc reżyserzy widowiska Tusk i Komorowski mimo przychylności
                większości mediów i niektórych ekspertów, którzy orzekli winę
                pilotów, wywołali taką falę spekulacji, że dotychczasowe wyglądają
                przy nich na zupełnie niewinne.

                Co więcej te mają nad tamtymi przewagę,ponieważ są oparte na
                stenogramach, a te zdaniem tych, którzy ten spektakl wywołali są
                twardymi dowodami w sprawie. Jak na podstawie takich materiałów
                można było wykluczyć awarię samolotu, wprowadzenie w błąd pilotów
                przez kontrolerów wieży,czy też orzec tylko i wyłącznie winę pilotów
                samolotu, trudno zgadnąć.

                Coraz natarczywiej będą stawiane pytania dlaczego nie próbowaliśmy
                przejąć tego śledztwa albo chociaż uczestniczenia w nim przez stronę
                polską na równych prawach razem z Rosjanami. Skoro upublicznienie
                stenogramów było możliwe na skutek wspólnej decyzji politycznej
                Premierów Putina i Tuska to dlaczego podobną decyzja nie można było
                osiągnąć przynajmniej równego współuczestnictwa w pracach komisji
                rosyjskiej?

                Zbigniew Kuźmiuk (07:30)
                [/quote]

              • hymenos Re: rzecz w różnicy wskazań zwykłego,... 02.06.10, 12:55
                Wydaje się , że wyjaśnienie jest nieco inne. Piloci wiedzieli
                dokładnie na jakiej wysokości się znajdują. Najpierw podawane były
                wysokości wg ciśnienia a później według radaru. Dokładniej napisałem
                o tym w powyżej w poście do Snajpera.
                • gini Re: rzecz w różnicy wskazań zwykłego,... 02.06.10, 14:20
                  hymenos napisał:

                  > Wydaje się , że wyjaśnienie jest nieco inne. Piloci wiedzieli
                  > dokładnie na jakiej wysokości się znajdują. Najpierw podawane były
                  > wysokości wg ciśnienia a później według radaru. Dokładniej
                  napisałem
                  > o tym w powyżej w poście do Snajpera.

                  Sobczak: podejście do lądowania na autopilocie nie było błędem
                  PAP informacja
                  Według redaktora naczelnego "Skrzydlatej Polski" Grzegorza Sobczaka,
                  podejście do lądowania na autopilocie załogi samolotu prezydenckiego
                  TU 154M na lotnisko w Smoleńsku "nie było błędem".
                  "Pytanie jest jedno - czy załoga miała świadomość na jakiej znajduje
                  się wysokości" - powiedział w czwartek PAP Sobczak.
                  Jego zdaniem, "jeśli przyjąć standardowy rozwój wydarzeń, gdzie nie
                  ma żadnych niebezpiecznych sytuacji, gdzie wszystko przebiega
                  normalnie, to podejście na autopilocie nie jest żadnym błędem".
                  Przypomniał, że pilot podchodzi do tzw. wysokości decyzji. "Potem
                  przejmuje stery ręcznie i kontynuuje proces lądowania" - zaznacza
                  Sobczak. W jego ocenie, załoga TU 154M nie wiedziała na jakiej
                  znajduje się wysokości. "Pozostaje pytanie dlaczego nie wiedziała" -
                  dodaje.
                  "Podejrzewam, że gdyby pilotaż odbywał się w trybie ręcznym, to oni
                  również zbliżaliby się do tej samej wysokości co z autopilotem.
                  Oczywiście przy założeniu, że wskazania, które mieli w kabinie
                  wprowadziły ich w błąd. Nic nie stało na przeszkodzie, żeby przerwać
                  pracę autopilota wcześniej" - podkreśla.
                  Zaznacza, że "mogli doprowadzić do takiej samej sytuacji zarówno
                  trybie ręcznym, jak i automatycznym". W pisemnej wersji wystąpienia
                  szefa komisji technicznej Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK)
                  Aleksja Morozowa, rozdanej dziennikarzom po zakończeniu środowej
                  konferencji, znalazła się informacja, że samolot schodził do
                  lądowania na automatycznym pilocie. Załoga wyłączała kolejne tryby
                  działania autopilota na 5 i 4 sekundy przed zderzeniem z przeszkodą –
                  drzewem - które spowodowało pierwsze uszkodzenia w konstrukcji
                  maszyny oraz w momencie samego uderzenia. 6 sekund później maszyna
                  uderzyła w ziemię.
                  Źródło: PAP

                  To jest jedno, drugie zaraz podrzuce
                  • gini Re: rzecz w różnicy wskazań zwykłego,... 02.06.10, 14:24
                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,111708874,111712323,Re_W_Smolensku_mozna_ladowac_na_autopilocie_.html

                    to jest starsze z 19.05
                    • hymenos Re: rzecz w różnicy wskazań zwykłego,... 02.06.10, 14:48
                      Napisz jeszcze, co z tego ma wynikać??
                      • gini Re: rzecz w różnicy wskazań zwykłego,... 02.06.10, 14:55
                        hymenos napisał:

                        > Napisz jeszcze, co z tego ma wynikać??

                        [b]ydaje się , że wyjaśnienie jest nieco inne. Piloci wiedzieli
                        dokładnie na jakiej wysokości się znajdują. Najpierw podawane były
                        wysokości wg ciśnienia a później według radaru. Dokładniej napisałem
                        o tym w powyżej w poście do Snajpera.[/odpowiadalam Ci na to ,sa
                        eksperci, ktorzy twierdza, ze nie wiedzieli.
                        Ty twierdzisz ,ze wiedzieli.Dlatego specjalnie pytalam pika .

                        Teraz naprawde juz musze wyjsc, do wieczora .
                        • hymenos Re: rzecz w różnicy wskazań zwykłego,... 02.06.10, 15:02
                          Autopilot miał włączone dwa elementy. Wynika z tego, że samolot
                          został naprowadzony na określony kurs, po czym włączny został
                          autopilot, który pilnował, by samolot trzymał parametry lotu. Pilot
                          w każdej chwili mógł korygować lot, miał cały czas dostęp do
                          wszystkich elementów sterowania samolotem.
                          • polskifr _________spadał? czy pilnował? 02.06.10, 17:14
                            pilot Janusz Więckowski, człowiek wielce doświadczony,
                            kompetentny i potrafiący dokładnie wczuć się w sytuację, jaka miała
                            miejsce na pokładzie samolotu, stwierdził w TVN24, że przyczyną
                            katastrofy była awaria jednego z silników

                            CytatZdaniem eksperta, silnik ten oderwał się od samolotu jeszcze
                            w powietrzu, na co wskazuje jego wygląd zewnętrzny po znalezieniu na
                            miejscu katastrofy.

                            Awaria silnika uniemożliwiła pilotom poderwanie samolotu i nabranie
                            wysokości. Samolot nie zniżał się ku ziemi, a po prostu spadał, z
                            czego piloci prawdopodobnie nie zdawali sobie sprawy.

                            - W tym Tupolewie spędziłem 2,5 tysiąca godzin. Ta załoga też nie
                            spędziła w tym samolocie mało. Oni byli doświadczeni – mówił w TVN24
                            kpt. Janusz Więckowski, emerytowany pilot LOT-u.

                            Więckowski przypomniał, że prowadząc właśnie ten samolot miał w 1988
                            roku wypadek.

                            - Leciałem z Paryża do Warszawy. Na podejściu była burza. Na skutek
                            tej burzy spalił się nam się ten drugi silnik, który jest w kadłubie
                            tego samolotu - wspominał pilot. I stwierdził, że pod Smoleńskiem
                            nie było co prawda burzy, "ale ten silnik też mógł się im rozpaść
                            uszkadzając instalację hydrauliczną".

                            - Wyraźnie to widać: oni potem nie mogą już nic robić. Jest włączony
                            autopilot, oni obserwują co się dzieje i są w wielkim szoku. My do
                            góry, a on nie idzie do góry. Nie ma mocy startowej. Samolot spada
                            na ziemię - mówił Więckowski.

                            źródło:
                            Stenogramy ze Smoleńska. Silnik tupolewa oderwał się w powietrzu!




                            https://www.wspolczesna.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?
Site=GW&Date=20100602&Category=KATASTROFA_SAMOLOTU_PREZYDENCK&ArtNo=8
10923182&Ref=AR&border=0&MaxW=500
                            https://smolensk-2010.pl/wp-content/uploads/2010/05/jest.jpg
                            • hymenos Re: _________spadał? czy pilnował? 02.06.10, 19:31
                              Bzdety.
              • snajper55 Re: rzecz w różnicy wskazań zwykłego,... 03.06.10, 01:04
                piq napisał:

                > Dlatego można powiedzieć, że piloci w istocie nie wiedzieli, na jakiej
                > wysokości się znajdują

                No, ja bym najpierw zdefiniował słowo "wysokość" w tym zdaniu.

                Wiedzieli na jakiej są wysokości nad ziemią. Nie mieli prawa być na takiej
                wysokości nad ziemią.

                Czy wiedzieli na jakiej są wysokości nad płytą lotniska ? Powinni wiedzieć, ale
                nie wiedzieli. Gdyby wiedzieli, to by musieli być szaleni.

                S.
    • marouder.eu Haszysta zasrywa, brzydko sie przy tym.. 02.06.10, 12:37
      ..podnieca, a administracja nic! Tffu!
      • hasz0 _______"Uspokoj sija" You Tubę uspokój!__ok? 02.06.10, 12:56


        __________ĘNŻINIĘRQU!___________

        ....skąd to mendziuniu wziałeś 60 metruniów mamlasie jeden
        jeżeli nie z wydumanego wykresiku, na bazie tego co sfotografował
        Amielin i przeróżnych urojonych "teoRyjek" bez wiary w sens?
        • marouder.eu Noszzzz,qrwa! Poludnie, a juz naebany jak stodola! 02.06.10, 12:59
          Won! Z powrotem do barlogu!
          • hasz0 dobra dobra...teraz już podniecony MOGIem ! 02.06.10, 13:02

            dziewoja czeka od 2 h
            • hymenos Hasz, zmuszony jestem prosić cię żebyś odleciał 02.06.10, 13:08
              Nic nie wnosisz do dyskusji, jedynie śmiecisz. Masz swoje wątki w
              których swobodnie możesz się wypróżniać.
              • hasz0 _______Nudzisz jak przedszkolak!Szefie samozwańcu! 02.06.10, 15:30





                Gdy w samochodzie żony Radosława Sikorskiego wybuchł gaz, od
                razu brano pod uwagę zamach. W przypadku katastrofy pod Smoleńskiem
                w ogóle nie rozpatrywano takiej możliwości


                W kilku słowach, opisałem pomiar
                wysokosci
                -------->
                - WZGLĘDNY wzgl.podanegoz wieży ciśnienia atm. „dawlienija”,
                ALBO QFE wzgl.pasa lotn.= +255 m_____ ALBO HNH

                wzgl.poz. morza
                - echem fali em radaru
                JUŻ __________10.04.2010

                ______________więc sie odtenteguj! Osle i myśl 10 * szybciej!!



                - jar poprzedzajacy pas w odległosci od wschodu gdzie przelatywał
                nad jarem TU154 miał w odl 1700 m od pasa głębokosc = 60 m poniż.
                pasa! nawet gdyby dolatywał na wysokosć decyzyjną 100 m byłby
                jeszcze na bezpiecznej wysokości

                ZAKŁADAJAC DOBRE SKALOWANIE WG PODANYCH Z WIEŻY WARTOŚCI
                na pewno by sie nie rozbił!


                Jeżeli Wy uparcie wierzycie Anodinie, Putinowi i Ruskim tonie
                bierzecie pod uwagę kłamstwa dotyczącego nieznajomości języka
                rosyjskiego przez kapitana polskiego samolotu

                A POTEM PO ZDEMSKOWANIU


                KOLEJNEGO WAŻNEGO DLA NICH KŁAMSTWA

                Że RZEKOMO NIE ZNALI TYLKO CYFR
                adin dwa tri czetyrje pjat szjest sjem wocjem djewiat nula

                TYLKO DUREŃ RUSKI moze nie wiedzieć ze to analogia do jez,
                polskiego! a Tylko durni Aquanetowcy mogę im uwierzyc
                i NIE PODEJRZEWAĆ...tej poszlaki jako 100% dowód.
                Bo dla akzdego rosważnego nasuwa podejrzenie, że powodem katastrofy
                mogło być złe poinformowanie pilota o warunkach atmosferycznych. To
                mogło doprowadzić do złej kalibracji urządzeń pokładowych i
                autopilota, który sterował zarówno wysokością, ciągiem, jak i kursem
                rządowej maszyny. Wyłączenie autopilota nastąpiło 5,4 sekundy przed
                uderzeniem w pierwszą przeszkodę...

                ____________________IQ=?_________________

                piloci wiedząc, ze mogą przejac reczne sterowanie od razu

                mimo wszystko SPOKOJNIE kolejno włączali kolejne funkcje autopilota
                z 4 na 5 itd.

                Przecież w samolocie są trzy niezależne i na różnych zasadach
                działające wysokościomierze, które alarmują od 200 m nad ziemią
                niezależnie od mgły o zbliżaniu się do ziemi. Autopilot jest
                urządzeniem do automatycznego sterowania samolotem, pobierającym do
                tego celu dane z GPS i innych wskazań przyrządów pokładowych.
                Dodajmy, że wyłącza się go jednym ruchem ręki, a więc w ciągu
                sekundy można – jeśli jest taka potrzeba – przejść na
                sterowanie „ręczne”.Ostatni etap przed lądowaniem na autopilocie to
                przelot przez kolejne, blisko obok siebie leżące tzw. waypoints: 10
                km przed pasem / wysokość 500 m, 8 km / 400 m, 6 km / 300 m, 4 km /
                200 m, 2 km / 100 m – ten ostatni punkt to tzw punkt decyzji i
                wysokość decyzyjna: jesli pilot nie widzi tutaj pasu startowego, to
                MUSI zrezygnować z lądowania i polecieć na inne lotnisko. Tymczasem
                załoga polskiego samolotu (w tak trudnych warunkach pogodowych)
                wyłączyła pilota dopiero 5 sekund przed katastrofą, mimo że – jak
                już zaznaczyliśmy – można to zrobić w sekundę.Dziennik “Fakt”,
                powołując się na rosyjskiego prokuratora, który słyszał rozmowy w
                kokpicie, napisał kilka dni temu, że parę sekund przed tragedią
                piloci – dotąd spokojni – zaczęli wołać: “Daj drugi… W drugą!”
                Musiał być to po prostu pierwszy moment, w którym załoga
                zorientowała się, że jest w złym miejscu i na złej wysokości –
                prawdopodobnie minęli wtedy znajdującą się tam antenę NDB.

                Dlaczego piloci schodzili spokojnie do lądowania na autopilocie i
                dopiero kilka metrów nad ziemią zorientowali się, że samolot jest
                tak nisko? Wytłumaczenie jest tylko jedno: autopilot opierał się na
                błędnych danych satelitarnych.To, że 10 kwietnia pod Smoleńskiem
                odbiór GPS w Tu-154 był zakłócony – co doprowadziło do błędu pozycji
                samolotu w pozycji horyzontalnej – jest oczywiste. Najprostszą
                metodą takiej agresji jest meaconing, polegający na nagraniu sygnału
                satelity i ponownym nadaniu go (z niewielkim przesunięciem w czasie
                i z większą mocą) na tej samej częstotliwości w celu zmylenia załogi
                samolotu. W przypadku Tu-154, podchodzącego właśnie do lądowania,
                wystarczyłoby niewielkie przekłamanie sygnału, by doprowadzić do
                tragedii. Meaconing można “ustawić” z precyzją do 0,3 metra, a do
                zaburzenia prawidłowego działania może dojść ze źródła oddalonego
                nawet kilkadziesiąt kilometrów od samolotu. W podobny sposób można
                też zmylić wysokościomierz radiowy. Gdyby dodać do tego przekazanie
                nieprawdziwej wartości ciśnienia barometrycznego (Rosjanie nie
                poinformowali dotąd, jakie ciśnienie podali dowódcy Tupolewa),
                załoga samolotu była – nawet przy dużo lepszej widoczności niż ta,
                która panowała w Smoleńsku – bez szans. Charakterystyczne
                ukształtowanie terenu przed lotniskiem Smoleńsk-Siewiernyj –
                rozległa niecka – stanowiło dodatkową gwarancję powodzenia
                ataku.Wskazania wysokości przez GPS nie były prawidłowe, ale mimo
                wszystko wystarczające, by uruchomić EGPWS (system ostrzegający
                pilotów o odległości samolotu od gruntu). System ten włącza się, gdy
                samolot schodzi poniżej 666 metrów nad ziemią. Piloci słusznie
                zignorowali ostrzeżenie EGPWS (jako że jego zadaniem jest ostrzegać
                przed zbliżającą się ziemią i robi on to za każdym razem, kiedy się
                laduje) i lecieli dalej, oczekując, że za jakiś czas zobaczą pas
                startowy. Problem w tym, że EGWPS także opiera się na pomiarach
                położenia uzyskanego z odbiornika GPS i wysokości z wysokościomierza
                radiowego: Tu-154 wkrótce znalazł się więc 5 metrów nad ziemią.
                Piloci nie zdążyli nawet poszukać wzrokiem pasa startowego… Jeszcze
                raz powtórzmy: skoro samolot leciał na włączonym autopilocie, to
                piloci wierzyli, że są znacznie wyżej i w innej pozycji.
                Ślady katastrofy – szczątki samolotu wskazują, że samolot w
                ostatniej chwili zmienił prawidłowy kurs, a nie – jak sugerowano
                zaraz po wypadku – próbował trafić w pas startowy. Przy widoczności
                500 m pilot musiał dostrzec zabudowania. Po co miałby więc skręcać w
                lewo? Żeby odczytywać prawidłową wysokość lotu, piloci powinni
                ustawić na barometrze wielkość ciśnienia obowiązującą w tym czasie
                na ziemi podawaną załodze przez kontrolera z wieży. – Jeśli Rosjanie
                mówią: „dawlienije” (ciśnienie), to znaczy, że podają QFE (ciśnienie
                lotniska startu). Bezpieczeństwo lądowania na lotniskach określa się
                w trzystopniowej skali: 1. Można lądować bezpiecznie; 2. Uważaj; 3.
                Nie wolno lądować. Jeżeli warunki stwarzają ryzyko bezpiecznego
                wylądowania, obsługa wieży powinna zamknąć lotnisko. Jeśli tego nie
                zrobi, oznacza to, że lądować można, ale z zachowaniem większej
                ostrożności. – Obsługa wieży na lotnisku w Smoleńsku powinna przed
                lądowaniem prezydenckiego samolotu zamknąć lotnisko. Przed tragiczną
                próbą wylądowania polskiego Tu-154 próbował wylądować Ił-76. O mało
                się nie rozbił, w ostatniej chwili poderwał maszynę. To były
                wystarczające sygnały, by zamknąć ruch na lotnisku – mówi „GP” pilot
                samolotów pasażerskich. – Warunki do lądowania nie były jednak
                skrajnie złe!
                • rycho7 czy leci z nami pilot? 02.06.10, 17:50
                  hasz0 napisał:

                  > To, że 10 kwietnia pod Smoleńskiem odbiór GPS w Tu-154 był
                  > zakłócony – co doprowadziło do błędu pozycji samolotu w pozycji
                  > horyzontalnej – jest oczywiste.

                  To, ze dla Ciebie jest oczywiste jest dla mnie oczywiste. Tyle, ze nie widze w
                  tym sladu dowodu. Twoje przekonanie graniczace z pewnoscia jest typowa
                  przestepcza odzywka Zerowego prokuratora w Rzeczykatobolszewickiej.

                  Autopilot nie widzial mgly bo nie ma oczu. Wiec jakie znaczenie dla autopilota
                  miala pogoda na lotnisku?
              • polskifr ________wypróżniacie sie na mnie?..to i ja na Was! 02.06.10, 16:48
              • snajper55 Naprawdę tak trudno wygasić ? 03.06.10, 01:08
                Po co chcesz go widzieć ? Ja wygasiłem i mam spokój.

                S.
    • hymenos Jest jeszcze jedna zastanawiająca rzecz w zapisach 02.06.10, 15:25
      Dowódca samolotu ostatni raz odezwał się o 10:40:34, to jest gdy
      samolot znajdował się na wysokości między 200 a 150m. Później nic.
      Nawet komendę odchodzimy wydał drugi pilot.
      • hasz0 ___________________Havno ____jesz havno!__________ 02.06.10, 15:40

        _______________POMYSL 3 * szybciej______________


        Jaką TU154 miał wysokosć wzgledem pasa nad jarem który miał w
        odl 1700 m od pasa najwiekszą głębokosc = 60 m poniż. pasa
        !

        Ponizęj pod ###### masz wytyczne.2 km / 100 m – ten ostatni punkt to
        tzw punkt decyzji.

        Więc nawet gdyby dolatywał na wysokosć decyzyjną 100 m byłby
        jeszcze na bezpiecznej wysokości ....ale żeby to wytłumaczyć wróc do
        stenogramu i odczytaj ostatnią ODLEGŁOSC TU154 PODANĄ PRZEZ WIEŻĘ
        OD POCZĄTKU PASA potem weź kalkulator i policz

        _____________L= T * V _________
        wg trybu zalecanego dla lądowania....wyjdzie Ci
        ile m naprawdę byli od pasa a ILE MYSLELI ZE SĄ


        potem policz odchylenie od OSI PASA....kiedy zorientowali sie zę
        zamiast nad pasem są nad DNEM JARU!!!

        ############################################################

        Ostatni etap przed lądowaniem na autopilocie to
        przelot przez kolejne, blisko obok siebie leżące tzw. waypoints: 10
        km przed pasem / wysokość 500 m, 8 km / 400 m, 6 km / 300 m, 4 km /
        200 m, 2 km / 100 m – ten ostatni punkt to tzw punkt decyzji i
        wysokość decyzyjna: jesli pilot nie widzi tutaj pasu startowego, to
        MUSI zrezygnować z lądowania i polecieć na inne lotnisko.

        Tymczasem załoga polskiego samolotu (w tak trudnych warunkach
        pogodowych)
        wyłączyła pilota dopiero 5 sekund przed katastrofą, mimo że – jak
        już zaznaczyliśmy – można to zrobić w sekundę.Dziennik “Fakt”,
        powołując się na rosyjskiego prokuratora, który słyszał rozmowy w
        kokpicie, napisał kilka dni temu, że parę sekund przed tragedią
        piloci – dotąd spokojni – zaczęli wołać: “Daj drugi… W drugą!”
        Musiał być to po prostu pierwszy moment, w którym załoga
        zorientowała się, że jest w złym miejscu i na złej wysokości –
        prawdopodobnie minęli wtedy znajdującą się tam antenę NDB.
        • hasz0 _________Hej obaJ HONO tu!______obaj hono!________ 02.06.10, 16:11


          KIEDY TO POKAZYWAŁEM WAm? ......

          RŻELISCIE JAK TE OSŁY w TVP4.wink)))))))


          _____________JAK DAWNO TEMU?_________



          1.bp.blogspot.com/_CcPTAXBS72A/S_UiH-UOsbI/AAAAAAAAACg/9lG1BOYDfxQ/s640/tu154m_101_pic3.jpg
          https://images47.fotosik.pl/292/9908da5876f6eb63.jpg
          images47.fotosik.pl/292/9908da5876f6eb63.jpg
          https://1.bp.blogspot.com/_CcPTAXBS72A/S_UiH-
UOsbI/AAAAAAAAACg/9lG1BOYDfxQ/s640/tu154m_101_pic3.jpg
          • hymenos Buhahahahahahahahahaha 02.06.10, 19:22
            Analiza godna sklerotycznego łajzy, któremu można w kólko powtarzać,
            żeby nie obrażał ludzi. Dokładnie na poziomie tego kretyna, który
            pomylił przód z tyłem oraz katastrofy.
            Inny przykład
            kretyńskiej analizy
            • pro100 jak to się robi po francusku 02.06.10, 19:36
              hymenos napisał:

              > Analiza godna

              "W roku 1988, podczas pokazów lotniczych we francuskiej Alzacji, rozbił się Airbus A320. Spadł na terenie Francji. Żadne inne państwo nie miało wpływu na jakiekolwiek okoliczności badań tej katastrofy. Pomimo to, czarne skrzynki zostały przerobione, dla zafałszowania i ukrycia informacji istotnych do określenia przyczyn i ustalenia winnych. Jak Państwo myślą, co zostało już zrobione, albo będzie zrobione, z rejestratorami lotu naszego Tu154, kiedy własność państwa polskiego jest w dyspozycji państwa rosyjskiego? Oto opis, jak to się robi we Francji."
              a tu najlepsze momenty:
              "Jeśli zainstalowany Rejestrator Szybkiego Dostępu (ang. Quick Access Recorder) typu ATM-QAR/R128ENC. produkcji firmy ATM PP w Warszawie,który kaprysem losu wyszedł z katastrofy cało pomimo braku ochronnego opancerzenia, rzeczywiście zawiera pełną lub prawie pełną kopię danychz głównego rejestratora produkcji rosyjskiej, to w pełni spodziewam się, dalszych dziwnych a tragicznych wypadków.
              Może pożar niespodziewanie w warszawskim budynku Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych wybuchnie, może ktoś klawisz ERASE przez godną pożałowania pomyłkę naciśnie nie w porę i tak się tym przejmie, że natychmiast sobie trzy razy w łeb i i raz w brzuch strzeli, albo może jamnik należący do portiera porwie oryginalną kartę pamięci i zakopie w niewiadomym miejscu..."
              a stało się zdecydowanie inaczej. otóż oryginał trzeciej skrzynki sam z siebie poleciał do moskwy (bo przecież w szanownym rządzie donaldu nie ma takiej q-rwy co by go sama wydała?)
              www.wolnapolska.pl/index.php/rejestratory-lotu-instrukcja-manipulacji.html
              • hymenos Re: jak to się robi po francusku 02.06.10, 20:03
                OK Pro100. Tyle, że to żaden dowód. Jeśli ktoś chce się z tego typu
                rzeczy brać nie może wklejać analizy obrazków, które na pierwszy
                rzut oka śmierdzą manipulacją. Uważasz, że manipulację wykryjesz
                jeszcze większą i prymitywniejszą manipulacją?
                • pro100 Re: jak to się robi po francusku 02.06.10, 21:17
                  hymenos napisał:

                  > OK Pro100. Tyle, że to żaden dowód. Jeśli ktoś chce się z tego typu
                  > rzeczy brać nie może wklejać analizy obrazków, które na pierwszy
                  > rzut oka śmierdzą manipulacją. Uważasz, że manipulację wykryjesz
                  > jeszcze większą i prymitywniejszą manipulacją?

                  konkretnie które zdjęcia są manipulacją? czy też sugerujesz że rosyjski emerytowany major kłamał w sprawie kabiny, czterech pilotów zapiętych pasami itd.???
                  następny kwiatek:
                  "Proces kremacji trwa od około jednej do półtorej godziny, czas spopielania zależy od wielkości danej osoby, chociaż wpływ na czas kremacji ma także to czy dana osoba miała np. nowotwór."
                  www.dobrypasterz.pl/archiwumwyd.php?w=77&d=art&art=1019
                  i to w nowoczesnych piecach specjalnie do tego celu skonstruowanych.
                  no to teraz jakim cudem zwłoki 11 osób zostały zweglone w parę minut i czym (bo na filmie koli to pożaru praktycznie nie ma - paliwo było w o temperaturze ponizej 0C)????
                  • hymenos Re: jak to się robi po francusku 03.06.10, 00:20
                    pro100 napisał:

                    > konkretnie które zdjęcia są manipulacją? czy też sugerujesz że
                    rosyjski emeryto
                    > wany major kłamał w sprawie kabiny, czterech pilotów zapiętych
                    pasami itd.???

                    Zdjęcia niby kokpitu. Nie wiem, czy to emerytowany rosyjski major,
                    ale zdjęcie to zostało wycięte ze słynnego filmu Koli, dziesiątki
                    razy analizowanego, na którym niemal wszystko można zobaczyć wink
                    www.youtube.com/watch?v=EeFPHDxOXYo&feature=player_embedded#!
                    Tu masz jedną z wersji. Zdjęcie wycięto z ok 18s i je z lekka
                    podrasowano. Jeśli puścisz trochę dalej, to w 25s zobaczysz już
                    zupełnie coś innego, a w gdzieś w 1m 12s zobaczysz kokpit, który w
                    tym miejscu bodaj najlepiej widać.
                    • pro100 Re: jak to się robi po francusku 03.06.10, 04:05
                      hymenos napisał:


                      > ale zdjęcie to zostało wycięte ze słynnego filmu Koli, dziesiątki
                      > razy analizowanego, na którym niemal wszystko można zobaczyć wink
                      > www.youtube.com/watch?v=EeFPHDxOXYo&feature=player_embedded#!
                      > Tu masz jedną z wersji. Zdjęcie wycięto z ok 18s i je z lekka
                      > podrasowano. Jeśli puścisz trochę dalej, to w 25s zobaczysz już
                      > zupełnie coś innego, a w gdzieś w 1m 12s zobaczysz kokpit, który w
                      > tym miejscu bodaj najlepiej widać.

                      tia, czytałem wersje, że niby kokpit to odwrócony do góry nogami tył samolotu ale akurat to są ewidentne manipulacje. oceń zresztą sam. na tym filmiku jest pokazany tył samolotu po wypadku
                      www.youtube.com/watch?v=QOkUR5OsLzk&feature=related
                      a tu masz możliwość obejrzenia sobie na jednym filmie i tyłu i przodu tu 154 dla porównania
                      www.youtube.com/watch?v=eLurp5uJSwo&feature=related
                      raczej ciężko pomylić tył z przodem nawet na filmie dość kiepskiej jakości. kokpit jest widoczny wyłącznie na zdjęciach z 10.04. na póżniejszych z 11 i dalej już go nie ma. zawiesia co to ich też nie było zrobiły swoje.
                      • snajper55 Re: jak to się robi po francusku 03.06.10, 12:37
                        pro100 napisał:

                        > raczej ciężko pomylić tył z przodem nawet na filmie dość kiepskiej jakości.

                        Chcieć to móc. A zwolennicy teorii spiskowych bardzo chcą.

                        > kokpit jest widoczny wyłącznie na zdjęciach z 10.04. na póżniejszych
                        > z 11 i dalej już go nie ma. zawiesia co to ich też nie było zrobiły swoje.

                        No patrz pan, ruskie złomiarze ukradli. A może to jakaś zakonnica kokpit do
                        Polski wywiozła ?

                        S.
                      • hymenos Re: jak to się robi po francusku 03.06.10, 12:42
                        pro100 napisał:

                        > raczej ciężko pomylić tył z przodem nawet na filmie dość kiepskiej
                        jakości. kok
                        > pit jest widoczny wyłącznie na zdjęciach z 10.04. na póżniejszych
                        z 11 i dalej
                        > już go nie ma. zawiesia co to ich też nie było zrobiły swoje.
                        >

                        Jak już napisałem wcześniej, z tego filmiku mozna wyciągnąć dowolny
                        wniosek. Pokaż zdjęcia z kokpitem z 10.04.
                        • pro100 Re: jak to się robi po francusku 03.06.10, 13:58
                          hymenos napisał:


                          > Jak już napisałem wcześniej, z tego filmiku mozna wyciągnąć dowolny
                          > wniosek. Pokaż zdjęcia z kokpitem z 10.04.

                          skup się. nawet na tym twoim filmiku można obejrzeć i przód (kokpiT) i tył samolotu (mimo że obraz częściowo obcięty). przód jest bardziej na początku po lewej stronie oberwanego skrzydła z kołami (ze 20-40m bardziej w głębi), tył najlepiej widać gdy jest ujęcie "dziadka" po prawej stronie.
                          • haszszachmat ______ po francusku sięliżeTu&Pu a ślepka przymyka 03.06.10, 14:23
                            wierzę w cowidzęPR0100 ...na razie nie psuję sobie oczu
                            bo są ważniejsze rzeczy do weryfikacji.
                            Tę akurat mogę POddać pod głosowanie...zaklad >10.000 zł
                            i wtedy POkażę Wam #-a sposób na weryfikację._____105%____-o0Oowy!

                            ###################################
                            ____WG MNIE WAŻNIEJSZE JEST BADANIE PRZED WYPADKIEM(po
                            wypadku jest tylko zacieranie i mnożenie dymu!!!!!!!!!......a tego
                            mamy aż nazbyt by nie widzieć, iż ruskie mataczą
                            - niewinny stara się wszystko wyjaśniać TAK JAK JA
                            PIQ_WI na bieżąco!!
                            )


                            POliczcie__________ Odl - L od 2500 m do pocz. pasa 1100 m

                            POliczcie__________ v - poziommą 180 km/h

                            POliczcie__________ wskazania (odczytywane wysok. H=...bar. radar)


                            WSZELKIMI JEDNOSTKAMI - stopy feet / m [20 może oznaczać il
                            dziesiątek 20* stóp (*10) ~ 1 stopa = 0,3048 metra sadb] 61 m
                            [/b]

                            POliczcie__________ v - pionowe opadanie 11 m/s

                            załóżcie różne warianty dla w/w danych

                            (ew. w trakcie lotu utrata 1 silnika)

                            i wyrysujcie dla KAŻDEGO WARIANTU

                            ________________TRAJEKTORIĘ LOTU__________________
                            ############################################################
                            Potem pogadamy o KOKPICIE...zawiesiach...kulach i paleniu ciał.
                            • haszszachmat ___________coś założyć trzeba_______ 03.06.10, 14:28
                              załóżenie mozemy zrobić
                              TYLKO 1-dno:


                              że lecieli na autopilocie i nacisnęli "ODEJSCIE"

                              czyli zostali zaskoczeni......nie przejeli sterów
                              w sposób normalny w trakcie obserwowanej i rozeznanej sytuacji
                              !
                              • rycho7 Re: ___________coś założyć trzeba_______ 03.06.10, 14:31
                                haszszachmat napisał:

                                > załóżenie mozemy zrobić
                                > TYLKO 1-dno:


                                Wiem: W-Trojcy-Jedyny.
                            • rycho7 100% zgodnosci 03.06.10, 14:29
                              haszszachmat napisał:

                              > ____WG MNIE WAŻNIEJSZE JEST BADANIE PRZED WYPADKIEM

                              Przynajmniej doceniasz ile sie trzeba narobic aby morderstwo wygladalo na
                              wypadek. Widac u Ciebie ogrom doswiadczenia w tej branzy.
                            • hymenos Re: ______ po francusku sięliżeTu&Pu a ślepka prz 03.06.10, 15:16
                              haszszachmat napisał:

                              > POliczcie__________ Odl - L od 2500 m do pocz. pasa 1100 m

                              Skąd wziąłeś L?

                              >
                              > POliczcie__________ v - poziommą 180 km/h

                              To poniżej minimalnej prędkości, co oznacza, że samolot w tym
                              momencie powinien spaść.

                              >
                              > POliczcie__________ wskazania (odczytywane wysok. H=...bar. radar)
                              >
                              >
                              > WSZELKIMI JEDNOSTKAMI - stopy feet / m [20 może oznaczać il
                              > dziesiątek 20* stóp (*10) ~ 1 stopa = 0,3048 metra sadb] 61 m
                              > [/b]

                              Słabiutka spekulacja.

                              >
                              > POliczcie__________ v - pionowe opadanie 11 m/s

                              ?

                          • hymenos Re: jak to się robi po francusku 03.06.10, 15:06
                            Jeszcze raz, na tym filmie niewiele widać. Prosiłem o zdjęcia
                            kokpitu lub jak wolisz przodu samolotu. Nie widać tego na filmie,
                            nawet po jego stabilizacji. A to, że ktoś widzi na nim kokpit,
                            samoloty rozpylające mgłę, helikoptery, strzelających ludzi czy tył
                            samolotu to zupełnie inna sprawa. Nie da się rozpoznać niczego na
                            tym filmie, co nie jest na pierwszym planie a i to nie wszystko ze
                            100% pewnością.
                            • pro100 Re: jak to się robi po francusku 03.06.10, 16:19
                              hymenos napisał:

                              > Jeszcze raz, na tym filmie niewiele widać. Prosiłem o zdjęcia
                              > kokpitu lub jak wolisz przodu samolotu. Nie widać tego na filmie,
                              > nawet po jego stabilizacji. A to, że ktoś widzi na nim kokpit,
                              > samoloty rozpylające mgłę, helikoptery, strzelających ludzi czy tył
                              > samolotu to zupełnie inna sprawa. Nie da się rozpoznać niczego na
                              > tym filmie, co nie jest na pierwszym planie a i to nie wszystko ze
                              > 100% pewnością.

                              najlepiej widać od 18 do 21 sekundy. po lewej stronie od kół do góry nogami, masz dokładnie to co na stopklatce.
                              images47.fotosik.pl/292/9908da5876f6eb63.jpg
                              tyle co do przodu. tył widać najlepiej od 1,09 do 1,14 choć widoczny trochę słabiej już od 34 sek.

                              ps. jaki masz monitor?
                              • pro100 Re: jak to się robi po francusku 03.06.10, 16:30
                                pro100 napisał:

                                dyndajace z góry zawiesie w 46 sek. helikoptera nie widać, ani ruchu powietrza jak od helikoptera. sterowiec - bo skądby dźwig.
                                • snajper55 Re: jak to się robi po francusku 03.06.10, 16:59
                                  pro100 napisał:

                                  > pro100 napisał:
                                  >
                                  > dyndajace z góry zawiesie w 46 sek. helikoptera nie widać, ani ruchu powietrza
                                  > jak od helikoptera. sterowiec - bo skądby dźwig.

                                  Sterowiec ze dźwigiem ? A co z tym Lońką czy innym filmowcem ? Nie zauważył
                                  sterowca i go nie sfilmował ?

                                  S.
                              • snajper55 Re: jak to się robi po francusku 03.06.10, 16:57
                                pro100 napisał:

                                > hymenos napisał:
                                >
                                > > Jeszcze raz, na tym filmie niewiele widać. Prosiłem o zdjęcia
                                > > kokpitu lub jak wolisz przodu samolotu. Nie widać tego na filmie,
                                > > nawet po jego stabilizacji. A to, że ktoś widzi na nim kokpit,
                                > > samoloty rozpylające mgłę, helikoptery, strzelających ludzi czy tył
                                > > samolotu to zupełnie inna sprawa. Nie da się rozpoznać niczego na
                                > > tym filmie, co nie jest na pierwszym planie a i to nie wszystko ze
                                > > 100% pewnością.
                                >
                                > najlepiej widać od 18 do 21 sekundy. po lewej stronie od kół do góry nogami, ma
                                > sz dokładnie to co na stopklatce.
                                > images47.fotosik.pl/292/9908da5876f6eb63.jpg
                                > tyle co do przodu. tył widać najlepiej od 1,09 do 1,14 choć widoczny trochę sła
                                > biej już od 34 sek.

                                Do tego ten "przód samolotu" jest w położeniu normalnym, gdy cały samolot jest
                                do góry nogami. wink A ja w oknie tego kokpitu widzę ufoludka. W lewym oknie. Też
                                go widzisz ?

                                S.
                              • hymenos Re: jak to się robi po francusku 03.06.10, 17:09
                                pro100 napisał:

                                > hymenos napisał:
                                >
                                > > Jeszcze raz, na tym filmie niewiele widać. Prosiłem o zdjęcia
                                > > kokpitu lub jak wolisz przodu samolotu. Nie widać tego na
                                filmie,
                                > > nawet po jego stabilizacji. A to, że ktoś widzi na nim kokpit,
                                > > samoloty rozpylające mgłę, helikoptery, strzelających ludzi czy
                                tył
                                > > samolotu to zupełnie inna sprawa. Nie da się rozpoznać niczego
                                na
                                > > tym filmie, co nie jest na pierwszym planie a i to nie wszystko
                                ze
                                > > 100% pewnością.
                                >
                                > najlepiej widać od 18 do 21 sekundy. po lewej stronie od kół do
                                góry nogami, ma
                                > sz dokładnie to co na stopklatce.
                                > images47.fotosik.pl/292/9908da5876f6eb63.jpg
                                > tyle co do przodu. tył widać najlepiej od 1,09 do 1,14 choć
                                widoczny trochę sła
                                > biej już od 34 sek.


                                Już Ci pisałem, to samo miejsce widać jak koleś zbliży się kilka
                                metrów do kół i w 25s wątpliwości już nie ma. Wystarczy chcieć a nie
                                upierać się. A to czy tył czy przód widać w 1,09-1,14 nie wynika
                                wcale z filmu, tylko z zupełnie innych zdjęć i analiz. Jeśli sobie
                                poszukasz na Tubie to raz będzie to kokpit a innym razem tył.

                                >
                                > ps. jaki masz monitor?

                                Sorry, ale to zwykłe bicie piany.
                                • pro100 Re: jak to się robi po francusku 03.06.10, 18:33
                                  hymenos napisał:


                                  > Już Ci pisałem, to samo miejsce widać jak koleś zbliży się kilka
                                  > metrów do kół i w 25s wątpliwości już nie ma. Wystarczy chcieć a nie
                                  > upierać się. A to czy tył czy przód widać w 1,09-1,14 nie wynika
                                  > wcale z filmu, tylko z zupełnie innych zdjęć i analiz. Jeśli sobie
                                  > poszukasz na Tubie to raz będzie to kokpit a innym razem tył.
                                  >
                                  na spokojnie
                                  richard.ferriere.free.fr/3vues/tupolev_tu154_3v.jpg
                                  zastanawiające ze stenogramów i czasu to opadanie 11m/s i v170. przy tym obciażeniu 96 osób ca 15 t. bagażu i 11 t paliwa vmin bliże 300 niż nominalna 235km/h. silnik odpadł? czy to w ogóle możliwe?
                                  • hasz0 Re: jak to się robi po francusku 03.06.10, 19:08

                                    news.money.pl/artykul/tragedia;pod;smolenskiem;to;efekt;zaniedban;w;armii,251,0,617979.html
                                  • snajper55 Re: jak to się robi po francusku 03.06.10, 20:01
                                    pro100 napisał:

                                    > zastanawiające ze stenogramów i czasu to opadanie 11m/s i v170. przy tym obciaż
                                    > eniu 96 osób ca 15 t. bagażu i 11 t paliwa vmin bliże 300 niż nominalna 235km/h
                                    > . silnik odpadł? czy to w ogóle możliwe?

                                    Opadanie czy odległość od ziemi, na która ma także wpływ ukształtowanie
                                    powierzchni ziemi, na przykład ściana wąwozu ? Oczywiście na odpadnięcie silnika
                                    piloci nie zareagowali. To w końcu normalka. A potem odpadnięty silnik na
                                    miejsce katastrofy przynieśli ruskie, aby wadę samolotu ukryć. Przy pomocy
                                    dźwigu zamontowanego na sterowcu.

                                    S.
                                    • andrzejg no..teraz to ma jakis sens 03.06.10, 21:20
                                      Oczywiście na odpadnięcie silnika piloci nie zareagowali. To w
                                      końcu normalka. A potem odpadnięty silnik na miejsce katastrofy
                                      przynieśli ruskie, aby wadę samolotu ukryć. Przy pomocy dźwigu
                                      zamontowanego na sterowcu.


                                      Powineneś się zabrać za teorie spiskowe i pomóc forumowym kolegom,
                                      bo jakos im nie idzie

                                      A.
                                      • pro100 wam jak sie mordy nie wklei to ironii za cholere 03.06.10, 22:12
                                        andrzejg napisał:

                                        > Oczywiście na odpadnięcie silnika piloci nie zareagowali. To w
                                        > końcu normalka. A potem odpadnięty silnik na miejsce katastrofy
                                        > przynieśli ruskie, aby wadę samolotu ukryć. Przy pomocy dźwigu
                                        > zamontowanego na sterowcu.


                                        www.oskbes.ru/au30.html
                                        takie cóś może 3,5 t dźwignąć
                                        www.darmowa-energia.eko.org.pl/pliki/ekoauto/saucer/saucer17.jpg
                                        a ten ruski sterowiec wojskowy to nie mam danych ale porównując rozmiar to pewnie ze 2 razy tyle.
                                        tak że bym nie rechotał z ruskich sterowców bo mozna na idiotę wyjść.

                                        >
                                        > Powineneś się zabrać za teorie spiskowe i pomóc forumowym kolegom,
                                        > bo jakos im nie idzie
                                        >
                                        > A.
                                        nie chwytacie. jak lecisz po rozpisce to ci wychodzi przy końcu prędkość ca 170 km/h co oznacza samolot niesterowny, spadający. przy tym co miał na pokładzie prędkość minimalna musi być zdecydowanie wyższa niż 235km/h. prędkość schodzena winno być 3m/s a z zapisów wynika 11. znaczy samolot spadał przy włączonym autopilocie!!! pierdzielenie zatem że szli recznie na wysokościomierzu radarowym i dlatemu wleźli w parów po ukształtowaniu terenu jest ewidentnym idiotyzmem (skoro autopilot wyłączyli dopiero jak się okazało, że są w krzakach zamiast nad pasem lotniska). a zatem albo autopilot do d., (i tu się pojawia kwestia ew meaconingu - oszukania syst gps) ale wieża ich utwierdzała że idą prawidłowo po ścieżce zejścia. albo awaria jednego z silników - ale wieża utwierdzała że idą prawidłowo po scieżce zejścia. albo piloci kamikadze - a przypierdzielimy w ziemię bo już tej presji ......- ale wieża utwierdzała, że idą prawidłowo po ścieżce zejścia. albo jeszcze coś innego ale w końcówce są takie wycinanki łowickie że za 100 lat się prawdy nie dojdzie poza tym że wieża utwierdzała iż idą prawidłowo po ścieżce zejścia.
                                        • gini Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 03.06.10, 22:18
                                          anty ja spadlam z krzesla ze smiechu, bedemiala siniaki jutro.
                                        • rycho7 Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 03.06.10, 23:27
                                          pro100 napisał:

                                          > tak że bym nie rechotał z ruskich sterowców bo mozna na idiotę wyjść.

                                          Sterowce widziano ostatnio w Afryce Poludniowej przy badaniach geologicznych. Sa
                                          malo odporne na podarcie. Jak to material. Przedwojennym samolotom zapewnialo
                                          to, ze kule sobie przelatywaly na przestrzal.
                                          • snajper55 Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 03.06.10, 23:36
                                            rycho7 napisał:

                                            > Sterowce widziano ostatnio w Afryce Poludniowej przy badaniach geologicznych. Sa
                                            > malo odporne na podarcie. Jak to material.

                                            Ten pod Smoleńskiem był opancerzony. W końcu był to ruski sterowiec.

                                            S.
                                        • snajper55 Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 03.06.10, 23:34
                                          pro100 napisał:

                                          > a ten ruski sterowiec wojskowy to nie mam danych ale porównując rozmiar to pewn
                                          > ie ze 2 razy tyle.
                                          > tak że bym nie rechotał z ruskich sterowców bo mozna na idiotę wyjść.

                                          Jest tylko jeden problem. Ten sterowiec na miejscu katastrofy musiałby mieć
                                          jeszcze jedną cechę. Musiałby być niewidzialny. Ten zamontowany na nim dźwig takoż.

                                          Uważaj, bo zbliżasz się do poziomu Hasza. IQ = ?

                                          Reszty Twoich teoryj i nie wiadomo skąd branych dany i wyliczeń nawet mi się nie
                                          che komentować. Wiem, że Ciebie nigdy nic nie przekona, że białe jest białe.
                                          Zwrócę Ci jedynie uwagę, że autopilot utrzymywał jedynie kurs. Wysokością lotu
                                          cały czas sterowali ręcznie piloci.

                                          S.
                                          • pro100 Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 04.06.10, 06:04
                                            snajper55 napisał:

                                            > pro100 napisał:
                                            >
                                            > > a ten ruski sterowiec wojskowy to nie mam danych ale porównując rozmiar t
                                            > o pewn
                                            > > ie ze 2 razy tyle.
                                            > > tak że bym nie rechotał z ruskich sterowców bo mozna na idiotę wyjść.
                                            >
                                            > Jest tylko jeden problem. Ten sterowiec na miejscu katastrofy musiałby mieć
                                            > jeszcze jedną cechę. Musiałby być niewidzialny. Ten zamontowany na nim dźwig ta
                                            > koż.
                                            >

                                            wysokość 60m nad poziomem terenu i jest niewidzialny. wiesz co to jest wyciągarka?


                                            > Zwrócę Ci jedynie uwagę, że autopilot utrzymywał jedynie kurs. Wysokością lotu
                                            > cały czas sterowali ręcznie piloci.
                                            >
                                            skąd ta teoria? z tego co ja wiem to autopilot utrzymuje maszynę w osi pasa i na ścieżce podejścia, może kontrolować prędkość i moc silnków. z ręcznych działań pozostaje sterowanie wypuszczaniem klap zależnie od prędkości, uzbrajanie spojlerów, nastawienie automatycznego hamowania, załączenie odwracaczy ciągu po przyziemieniu.
                                            • jaecque Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 04.06.10, 08:19
                                              Trzeba by założyć wystąpienie kolejno korelacji
                                              aż tylu dziiwacznych prawdopodobieństw
                                              :

                                              ____1 ___ - nacisk telepatyczny od
                                              a) prezydenta,
                                              b) całego sztabu,
                                              c) szefa gen. Błasika za plecami
                                              ____2____
                                              zestresowana załoga
                                              a) mgłą,
                                              b) uciekającą nagle ziemią nad jarem o którym zapomnieli,
                                              _____3_____
                                              zapomnieli, że to prawdziwe lądowanie, a nie "próbne"
                                              _____4_____
                                              nie kontrolowali przyrządów,
                                              _____5_____
                                              nie zareagowali na komunikat systemu TAWS "Pull up" ("Do góry") o
                                              zbliżaniu się do ziemi
                                              _____6_____
                                              ponownie przespali "Pull up" ("Do góry")
                                              _____7 i 8 ___
                                              pomownie dwukrotnie przespali "Terrain ahead" ("Ziemia przed wami")
                                              _____9______
                                              przekroczyli MDA(minimum descent altitude) przy podejsciu VOR-DME
                                              nieprecyzyjnym
                                              nie widząc pasa startowego albo swiatel naprowadzajacych
                                              - DH - dotyczy podejsc precyzyjnych (ILS)
                                              Dolot do MDA i na tej wyskosci MDA do tzw. MAP (missed approach
                                              point) gdzie musi
                                              pilot podjac ostateczna decyzje. Przedwczesne zejscie ponizej MDA
                                              jest automatycznym
                                              oblaniem egzaminu IFR.

                                              [MDA - minimalna wysokoscia na ktorą wolno zejść przed zobaczeniem
                                              pasa,
                                              DH jest wysokoscia na ktorej podejmuje się decyzje czy ladowac czy
                                              nie
                                              Samolot moze sie znalezc ponizej DH pomimo ze musi przerwac
                                              podejscie (go-around)
                                              tylko z powodu praw fizyki - bezwładności.

                                              • jaecque Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 04.06.10, 09:41
                                                Jest to lawina, która pochłania coraz więcej ludzi w swoim wirze
                                                -nikt się już nie kryje z w/w zjawiskami i nikomu już nie zależy na
                                                ich tuszowaniu, co jest samo w sobie przerażające

                                                -nikomu już nie zależy na dotarciu doprawdy. Ci, którzy zadają
                                                jakiekolwiek pytania, nawet te logiczne i przejrzyste, niemal
                                                natychmiast są przypisywani teoriom spiskowym,konspiracjom i
                                                tematyce psychiatrycznej

                                                -w/w fakty (m.in. kłamstwa) są wypowiadane bardzo odważnie, niemal w
                                                żywe oczy. Czasami mam wrażenie, jakbym uczestniczył w jakimś
                                                dziwnym przedstawieniu. Jak powiedział ktoś zdolniejszy ode mnie -
                                                'ziemia to jedyny zakład psychiatryczny zarządzany przez
                                                pacjentów'. I mam niezbite wrażenie, że w takim zakładzie się
                                                znalazłem.




                                                To, co się wydarzy w najbliższych dniach będzie decydujące dla
                                                sprawy smoleńskiej tragedii. Wszystko wskazuje na to, że jew' lity
                                                (ups, elity, przepraszam za ortografawink ) realizują z góry określony
                                                plan. Są pod kreską,ponieważ:
                                                -nikt normalny im nie wierzy
                                                -większość społeczeństwa nie chce popierać ich chorych planów,
                                                ambicji i nie chce na nich głosować, siłą rzeczy Polacy w końcu
                                                zrozumieli parę ważnych faktów

                                                -każdy normalny Polak ma poczucie, że jest okłamywany przez władze.
                                                Ponad 75% społeczeństwa ma dziś wrażenie, iż w/w kłamstwa,
                                                mataczenia, zatajanie prawdy,bezpodstawne oskarżenia istnieją
                                                naprawdę, ku ich przerażeniu.Naturalne jest to, że komuniści, agenci
                                                GRU i WSI w Polsce, ich spadkobiercy a także pomagierzy nie należą
                                                do społeczeństwa i nigdy do niego nie należeli. Stąd liczba ponad
                                                75%.
                                                -elity mają dostęp do prawdziwych sondaży politycznych. Prawdziwych,
                                                czyli takich, które siłą rzeczy są tajne. To, co widzą w tych
                                                sondażach napawa ich przerażeniem.


                                                • jaecque Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 04.06.10, 09:41
                                                  astral-projection.blog.onet.pl/ZAMACH-NA-PREZYDENTA-SZOK-KLAM,2,ID407452470,DA2010-06-03,n
                                                  • jaecque Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 04.06.10, 09:47
                                                    CytatTak więc ich plany mogą być radykalne i zakładające daleko
                                                    posunięte ograniczenia naszej wolności, w tym wolności słowa. Być
                                                    może prawdą jest opinia jednego z komentatorów pewnego
                                                    patriotycznego bloga (g_r_y_pa_6_6_6),[GW wykryto spam - musisz
                                                    opuscić "_" by dodzyskać oryginalną nazwę0 iż wyborów prezydenckich
                                                    w tym miesiącu wcale nie będzie. Być może będzie to odsunięcie tego
                                                    terminu na długie lata, tego nie wiemy.Jedno jest pewne: to, co nam
                                                    się prezentuje w oficjalnych mediach,to ich zagrywki va banque. Moja
                                                    babcia by to określiła następująco: 'ostatnie podrygi starej
                                                    ostrygi'. Wiedzą, że ten moment jest z pewnego, tajemniczego powodu
                                                    decydujący, i to dlatego postawili wszystko na jedną kartę. Co może
                                                    być przyczyną tak groteskowego i paranoicznego ich zachowania?
                                                    Być może chodzi o to, że właśnie teraz są obalane coraz to nowe
                                                    kłamstwa dotyczące tej katastrofy. Opinia jednego eksperta,
                                                    drugiego, trzeciego sprawia, że coraz więcej ludzi zaczyna kojarzyć,
                                                    iż coś tu nie tak. Ludzie posyłają sobie nawzajem linki, dzielą się
                                                    informacjami, także w gronie najbliższych osób. W końcu dzięki tej
                                                    tragedii setki tysięcy, jeśli nie miliony Polaków zaczęło korzystać
                                                    z tzw mediów niezależnych, alternatywnych. Wszelkie liczniki
                                                    wejść /odsłon na takich stronach biją kolejne rekordy, widzę to na
                                                    własne oczy. To cieszy i napawa optymizmem, jednak z drugiej strony
                                                    rodzi pytania: co oni zrobią? Co zrobi obecna ekipa rządząca, chyba
                                                    najbardziej pazerna na poklask i władzę od 1989 roku? Dokończmy
                                                    nasze dzieło dzielenia się linkami do stron mediów alternatywnych.
                                                    Niech będzie to dzieło pełne.
                                                  • jaecque Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 04.06.10, 09:49
                                                    CytatJedno jest pewne: każdy zbir(na tym i na innych blogach
                                                    obowiązuje też słowo: kizior), jeśli jest przesłuchiwany przez
                                                    gliniarzy przez odpowiednio długi czas,zaczyna się po prostu plątać
                                                    i gubić w zeznaniach. To naturalne i ludzkie, że kłamstwo ma krótkie
                                                    nogi. Jak mawiał ktoś zapewne mądrzejszy ode mnie: 'nie ma
                                                    przestępstwa (morderstwa)doskonałego'. Czyli zawsze znajdą się
                                                    jakieś ślady, jacyś niepoprawni świadkowie, których nie udało się
                                                    zlikwidować(sic!), czy w końcu jakieś nagrania, podsłuchy, taśmy.
                                                    Takie zjawiska występują także tutaj, w przypadku tej
                                                    katastrofy.Kiziorom, którzy nieźle kombinowali, te kombinacje nie
                                                    wychodzą na zdrowie. Także tutaj, w przypadku naszej katastrofy.
                                                    Nasze 'kiziory' także zaczynają się coraz bardziej gubić w
                                                    plątaninie swoich kłamstw, matactw i oszczerstw w kierunku pilotów,
                                                    Prezydenta, wieży kontrolnej, Polski i polskości. W kierunku nas
                                                    wszystkich.
                                                    Oglądałem dziś (2 czerwca 2010) program na TVN 24. kilka razy, lub
                                                    nawet kilkanaście razy sugerowano w nim, że to ś.p. Prezydent
                                                    wywierał naciski na załogę. Ciekawe są dwa aspekty tego programu. Po
                                                    pierwsze, nikt nie powiedział wprost, że to Lech Kaczyński stał w
                                                    drzwiach kokpitu i sugerował cokolwiek załodze. Na takie oskarżenie
                                                    ci tchórze z WSI 24 nie mogą sobie pozwolić, więc zastosowali inną
                                                    taktykę. Na czym polegała ta taktyka? Ano na tym, że sugerowano
                                                    kilka - kilkanaście razy, iż to Lech Kaczyński wywierał naciski na
                                                    załogę. Sugerowano na najróżniejsze sposoby,wachlarz sztuczek i
                                                    tricków psychologicznych jakie zastosowano w tym programie był
                                                    bardzo szeroki. Tj stosowano wiele tych sztuczek,manipulowano na
                                                    wszelkie sposoby po to, aby dotrzeć ze zmanipulowanym przekazem do
                                                    jak najszerszej grupy wyborców. Jak to mówią - dla każdego coś
                                                    dobrego wink To dlatego ten program był najeżony tymi manipulacjami.
                                                    Ale zaraz zaraz, dlaczego użyłem słowa 'wyborców'? Użyłem tego
                                                    słowa, ponieważ smoleńska gra to gra o wysoką stawkę. Oczywiście,
                                                    jest to gra o zdeptanie i zniszczenie prawdy, nie miejcie złudzeń.
                                                  • jaecque Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 04.06.10, 09:49
                                                    Jednak równolegle do tej gry toczy się inna gra, mianowicie gra
                                                    wyborcza. Sam pan Wajda,czołowy propagandzisty a obozu
                                                    postkomunistycznego, powiedział, że te wybory to wojna o wszystko.
                                                    Tak więc mamy wojnę o wszystko z nami, z Polakami. To oczywiste, że
                                                    jest to także wojna przeciwko nam.

                                                    --------------------------------------------------------
                                                    przypomnienie moich tekstów o wydarzeniach z 10 kwietnia:



                                                    1. czy to był zamach terrorystyczny? Pierwsze, najważniejsze pytania
                                                    2. kto mógł tego dokonać? Czy to był niewygodny lot?
                                                    3. kolejne pytania bez odpowiedzi..
                                                    4. łgarstwa mediów
                                                    niepublikowane fakty
                                                    6. nowe tropy śledztwa, ważny przełom
                                                    7. zobacz, jak nas oszukują!
                                                    8. nigdy nie poznamy prawdy..
                                                    9. aspekty polityczne sprawy
                                                    10. żądamy prawdy - śledztwo to kpina
                                                    11. a jednak bomba? Nowe analizy ekspertów
                                                    12. szok medialnych kłamstw, epilog tezy ekspertów o bombie
                                                    13. kontekst złóż gazu, czyli jedna z koncepcji
                                                    14. nowe fakty i dezinformacje; powódź i aspekt zamachu

                                                    15. nowa ekspertyza, katastrofy bliźniaczo podobne, info wojna
                                                    16. szokujący epilog sprawy; za i przeciw teorii o zamachu
                                                  • rycho7 Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 04.06.10, 20:11
                                                    jaecque napisała:

                                                    > Tak więc mamy wojnę o wszystko z nami, z Polakami. To oczywiste, że
                                                    > jest to także wojna przeciwko nam.

                                                    Tak Tadeuszku. My szatany walczymy o nasze miejsce na ziemi. Mamy Wam Prawdziwym
                                                    Polakom-katolikom oddac wszystko bez walki?

                                                    Zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Woda nie posluchala apeli jasnogorskich i
                                                    przerwala waly. Co potworniejsze wplynela tam gdzie waly nie postawily walow.
                                            • snajper55 Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 04.06.10, 19:19
                                              pro100 napisał:

                                              > wysokość 60m nad poziomem terenu i jest niewidzialny. wiesz co to jest wyciągar
                                              > ka?

                                              Rozumiem. Wiedzieli, że ten silnik odpadnie i naszykowali sterowiec z
                                              wyciągarką. Nie, oni ten silnik odstrzelili promieniem lasera.

                                              > skąd ta teoria? z tego co ja wiem to autopilot utrzymuje maszynę w osi pasa i n
                                              > a ścieżce podejścia, może kontrolować prędkość i moc silnków. z ręcznych działa
                                              > ń pozostaje sterowanie wypuszczaniem klap zależnie od prędkości, uzbrajanie spo
                                              > jlerów, nastawienie automatycznego hamowania, załączenie odwracaczy ciągu po pr
                                              > zyziemieniu.

                                              To nie teoria tylko fakty.

                                              "Lot ścieżką schodzenia przebiegał przy włączonym pilocie automatycznym w
                                              płaszczznach wzdłużnej i bocznej"

                                              S.
                                              • pro100 Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 04.06.10, 20:23
                                                snajper55 napisał:

                                                > pro100 napisał:
                                                >
                                                > > wysokość 60m nad poziomem terenu i jest niewidzialny. wiesz co to jest wy
                                                > ciągar
                                                > > ka?
                                                >
                                                > Rozumiem. Wiedzieli, że ten silnik odpadnie i naszykowali sterowiec z
                                                > wyciągarką. Nie, oni ten silnik odstrzelili promieniem lasera.
                                                >
                                                przestań się cymbalić, to już nudne.
                                                >
                                                > To nie teoria tylko fakty.
                                                >
                                                > "Lot ścieżką schodzenia przebiegał przy włączonym pilocie automatycznym w
                                                > płaszczznach wzdłużnej i bocznej"
                                                >
                                                no i co przez to rozumiesz?
                                                • gini Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 04.06.10, 20:30
                                                  https://kurdebele.blox.pl/resource/czarne_skrzynki.jpg
                                                  • pro100 Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 04.06.10, 21:42
                                                    "My chcemy udowadniać, że warto było nam przekazać te materiały."
                                                    ............................
                                                    "Także takiego przekazania stenogramu nie znajdziemy w historii współpracy komisji badawczych wyjaśniających okoliczności innych wypadków lotniczych."
                                                    rzecze ministru milleru coby nie zawieść towarzyszy radzieckich (spirtem ugościli?). dodkowe takie patafiana chyba w kapuście wynaleźli.
                                                  • paramonowa Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 05.06.10, 00:56
                                                    I jak z takimi prostakami, jak prykladowo z pro100, można rozmawiać?
                                                    Za niedługo zapewne osiągnie poziom intelektualny wrocławskiego
                                                    przygłupa. Jest oczywiste, że ambicja przerosła możliwości.
                                                    W Gruzji miał szczęście, że Sarkozy nie kazał mu czekać w
                                                    przedpokoju. A Putin nie rozpoczął sezonu myśliwskiego.

                                                    Dobrze wiedział, że tacy nieproszeni i niechciani goście
                                                    nie zauważą, pchając się na siłę, że za drzwiami,
                                                    choć światło ostrzegawcze pokazuje co innego - brakuje windy.
                                                • snajper55 Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 05.06.10, 00:49
                                                  pro100 napisał:

                                                  > > "Lot ścieżką schodzenia przebiegał przy włączonym pilocie automatycznym w
                                                  > > płaszczznach wzdłużnej i bocznej"
                                                  > >
                                                  > no i co przez to rozumiesz?

                                                  To, że pozostałe parametry lotu były kontrolowane ręcznie. Automatycznie
                                                  utrzymywany był jedynie kurs.

                                                  S.
                                                  • paramonowa nie tłumacz matołkowi! I tak nie zrozumie ironii/n 05.06.10, 00:58
                                                  • pro100 Re: nie tłumacz matołkowi! I tak nie zrozumie iro 05.06.10, 07:55
                                                    o, nawet oficyjer prowadzący snajpera się już wkurza? trzeba sobie było jakiegoś cwańszego matoła poszukać jak był na to czas.
                                                  • snajper55 Re: nie tłumacz matołkowi! I tak nie zrozumie iro 06.06.10, 12:49
                                                    pro100 napisał:

                                                    > o, nawet oficyjer prowadzący snajpera się już wkurza? trzeba sobie było jakiego
                                                    > ś cwańszego matoła poszukać jak był na to czas.

                                                    To do mnie ? A propos czego ?

                                                    S.
                                                  • gini Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 05.06.10, 07:19
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > pro100 napisał:
                                                    >
                                                    > > > "Lot ścieżką schodzenia przebiegał przy włączonym pilocie
                                                    automatyc
                                                    > znym w
                                                    > > > płaszczznach wzdłużnej i bocznej"
                                                    > > >
                                                    > > no i co przez to rozumiesz?
                                                    >
                                                    > To, że pozostałe parametry lotu były kontrolowane ręcznie.
                                                    Automatycznie
                                                    > utrzymywany był jedynie kurs.
                                                    >
                                                    > S.

                                                    www.fakt.pl/Tupolew-lecial-na-autopilocie-Nowe-fakty,artykuly,72426,1.html

                                                    nie tylko kurs autopilot sterowal rowniez wysokoscia .
                                                  • snajper55 Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 06.06.10, 12:53
                                                    gini napisała:

                                                    > nie tylko kurs autopilot sterowal rowniez wysokoscia .

                                                    Powinni swoje odkrycie natychmiast zgłosić komisji badającej katastrofę, gdyż
                                                    komisja twierdzi inaczej. Ciekawe na podstawie czego tak twierdzą ? Pewnie
                                                    dokładniej niż komisja zbadali szczątki maszyny ?

                                                    S.
                                                  • gini snajper naucz sie czytac 06.06.10, 12:59
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > > nie tylko kurs autopilot sterowal rowniez wysokoscia .
                                                    >
                                                    > Powinni swoje odkrycie natychmiast zgłosić komisji badającej
                                                    katastrofę, gdyż
                                                    > komisja twierdzi inaczej. Ciekawe na podstawie czego tak twierdzą ?
                                                    Pewnie
                                                    > dokładniej niż komisja zbadali szczątki maszyny ?
                                                    >
                                                    > S.

                                                    Tu-154 z parą prezydencką, który rozbił się 10 kwietnia pod
                                                    Smoleńskiem, podchodził do lądowania na autopilocie - podaje
                                                    komunikat Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego. Dokument ten strona
                                                    rosyjska opublikowała na internetowej stronie Komitetu.


                                                    .
                                                    W rozdziale ósmym komunikatu znalazły się bardzo istotne informacje
                                                    dotyczące ostatnich chwil lotu tupolewa. Wynika z nich, że samolot
                                                    podchodził do lądowania na autopilocie.

                                                    Autopilot sterował zarówno wysokością, ciągiem, jak i kursem
                                                    samolotu z prezydentem na pokładzie. Piloci wyłączyli urządzenie
                                                    dopiero 5,4 s. przed uderzeniem w pierwszą przeszkodę.

                                                    To jest wziete z komunikatu MAK
                                                    chyba, ze ty wiesz lepiej no to napisz do nich..
                                                  • pro100 Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 05.06.10, 07:48
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > pro100 napisał:
                                                    >
                                                    > > > "Lot ścieżką schodzenia przebiegał przy włączonym pilocie automatyc
                                                    > znym w
                                                    > > > płaszczznach wzdłużnej i bocznej"
                                                    > > >
                                                    > > no i co przez to rozumiesz?
                                                    >
                                                    > To, że pozostałe parametry lotu były kontrolowane ręcznie. Automatycznie
                                                    > utrzymywany był jedynie kurs.
                                                    >
                                                    > S.
                                                    tzn? konkretnie "płaszczyzna wzdłuzna i boczna". co rozumiesz przez "jedynie kurs". staraj się nie kompromitować [...] i wyjaśnij pojęcie które sam wprowadziłeś.
                                                  • snajper55 Re: wam jak sie mordy nie wklei to ironii za chol 06.06.10, 12:50
                                                    pro100 napisał:

                                                    > tzn? konkretnie "płaszczyzna wzdłuzna i boczna". co rozumiesz przez "jedynie ku
                                                    > rs". staraj się nie kompromitować [...] i wyjaśnij pojęcie które sam wprowadził
                                                    > eś.

                                                    A którego pojęcia nie rozumiesz ?

                                                    S.
                                                  • gini te stenogramyt to mozna o kant. "stolu" potluc 06.06.10, 12:54
                                                    ątpliwa wartość stenogramu od Rosjan
                                                    gregUPR, 1 Czerwca 2010, 19:40
                                                    W sprawach sądowych sąd dokonuje swobodnej oceny dowodów, a decyzja o
                                                    dopuszczeniu w postępowaniu danego nośnika informacji jako dowód
                                                    zależy od oceny sądu oraz od ewentualnej oceny biegłego, który nośnik
                                                    bada pod kątem ewentualnej oryginalności zapisu i jego modyfikacji.

                                                    W przypadku np. taśmy magnetofonowej ustala się, czy nie była
                                                    preparowana, tzn. czy nie jest przecinana i łączona, czy stanowi ona
                                                    taśmę, na której nastąpiło nagranie czy chodzi o taśmę, na którą
                                                    dźwięki zarejestrowane nagrano pierwotnie (to samo będzie się tyczyć
                                                    zapisu w formie cyfrowej).

                                                    Walor dowodowy treści "czarnej skrzynki" samolotu zależy zatem od jej
                                                    stanu oraz od treści zapisu. Z kolei, jeśli analizowana treść
                                                    występuje w postaci cyfrowej, to dodatkowo istnieje możliwość, że
                                                    mogła zostać w łatwy sposób poddana modyfikacji. Natomiast jeśli
                                                    treść występuje w postaci kopii przepisywanego ręcznie stenogramu
                                                    wykonanego z nośnika, co do którego nie można potwierdzić zgodności z
                                                    oryginałem, to wartość takiej treści jest wątpliwa.

                                                    O ile ręczne przepisywanie wypowiedzi jest oczywiste, to
                                                    niewytłumaczalne jest ręczne przepisywanie znaczników czasowych
                                                    uzyskiwanych automatycznie odpowiednimi narzędziami. Zapis czarnej
                                                    skrzynki występuje w postaci analogowej, którą do postaci cyfrowej
                                                    sprowadza się za pomocą oprzyrządowania z przetwornikiem analogowo-
                                                    cyfrowym. Ręczne "ustalanie" przez człowieka czasów pojawienia się
                                                    komunikatów jest niemożliwe (a szczególnie z dokładnością do 0,1
                                                    sekundy).

                                                    Symptomy manipulowania znacznikami czasowymi w stenogramie są
                                                    następujące:

                                                    1) Różne formaty czasu w obrębie stenogramu (raz czas podawany z
                                                    dokładnością do 1 s, innym razem z dokładnością do 0,1 s): hh:mm:ss
                                                    (godzina:minuty:sekundy) lub hh:mm:ss,d
                                                    (godziny:minuty:sekundy,dziesiętne) [strona 3 wiersz 5; strona 5
                                                    wiersz 8, 16; strona 6 wiersz 2, 3, 4, 7; strona 7 wiersz 3, 6, 7, 8,
                                                    12, 16; strona 9 wiersz 3, 5; strona 32 wiersz 5, 9; strona 34 wiersz
                                                    3, 5, 14, 15; strona 35 wiersz 2, 9; strona 37 wiersz 3; strona 38
                                                    wiersz 11, 12, 13).

                                                    2) Komunikat systemu TAWS ze strony 37, wiersz 14 zaczyna się 9 minut
                                                    później (!) niż się kończy (start 10:49:49,8 - koniec 10:40:51,3)

                                                    3) Różne formatowanie znaczników czasowych - z reguły wycentrowane,
                                                    inne wyrównane do lewej (strona 5, wiersz 11), niektóre do prawej
                                                    (strona 30, wiersze 3-13), co może świadczyć o ingerencjach w tych
                                                    komórkach tabel, co nie zostało zauważone przed publikacją.

                                                    Reasumując, wartość takiego stenogramu budzi wiele wątpliwości.
                                                    Ręczna robota. Rosjanie mogli zatem wpisać tam wszystko, co chcieli.


                                                    az sie nie chce myslec co dopisza jeszcze nasiw w miejsce niezr.
                                        • rycho7 lekarze potwierdzili to zejscie 03.06.10, 23:48
                                          pro100 napisał:

                                          > wieża utwierdzała iż idą prawidłowo po ścieżce zejścia.

                                          Wszystkich zwerbowal chinski wywiad aby zrzucic w Klewkach. Chinczyki trzymaja
                                          sie tak mocno, ze potrafia modyfikowac DNA zombi do badan kryminalistycznych.
                                          Ich jest tylu, ze zawczasu podmienili material porownawczy w pokojach sejmowych.
                            • snajper55 Re: jak to się robi po francusku 03.06.10, 16:59
                              hymenos napisał:

                              > Jeszcze raz, na tym filmie niewiele widać. Prosiłem o zdjęcia
                              > kokpitu lub jak wolisz przodu samolotu. Nie widać tego na filmie,
                              > nawet po jego stabilizacji.

                              Bo tu trzeba wiary. Gdybyś wierzył, to byś zobaczył. wink

                              S.
                              • pro100 ba, gdyby snajper tam był z kamerą 03.06.10, 17:11
                                snajper55 napisał:


                                > S.

                                na pewno by to nakrecił lepiej, dotarłby wszędzie i przed nikim nie pękał. aż zal że cię tam nie było. kazdej klatki moglibyśmy być pewni na 100%.
                                • snajper55 Re: ba, gdyby snajper tam był z kamerą 03.06.10, 17:45
                                  pro100 napisał:

                                  > na pewno by to nakrecił lepiej, dotarłby wszędzie i przed nikim nie pękał. aż z
                                  > al że cię tam nie było. kazdej klatki moglibyśmy być pewni na 100%.

                                  To nie wina nagrywające, że różni ludzie widzą na tym filmie rzeczy, których tam
                                  nie ma.

                                  S.
                                  • pro100 jesteś bliski krewny kononowicza? 03.06.10, 22:29
                                    snajper55 napisał:

                                    > pro100 napisał:
                                    >
                                    > > na pewno by to nakrecił lepiej, dotarłby wszędzie i przed nikim nie pękał
                                    > . aż z
                                    > > al że cię tam nie było. kazdej klatki moglibyśmy być pewni na 100%.
                                    >
                                    > To nie wina nagrywające, że różni ludzie widzą na tym filmie rzeczy, których ta
                                    > m
                                    > nie ma.
                                    >
                                    > S.
                                    oczywiście tam nic nie ma. filmu też nie ma.
                                    • snajper55 Re: jesteś bliski krewny kononowicza? 03.06.10, 23:38
                                      pro100 napisał:

                                      > oczywiście tam nic nie ma. filmu też nie ma.

                                      Ależ oczywiście jest. I są na nim dwa kokpity i trzy skrzydła. Oraz sterowiec z
                                      dźwigiem. Sterowiec bardzo dobrze widać w tle w 56 sekundzie. Jest w lewym
                                      górnym rogu kadru.

                                      S.
                                      • aquanetowiec _________________Marsz do prokuratora!_________ 03.06.10, 23:43
                                        CytatPrzychodzi prokurator do sądu
                                        Tagi:
                                        ________________taśmy nieprawdy___________-

                                        - Panie Sędzio, chciałbym przedstawić dowód w postaci doskonałej,
                                        identycznej kopii rewolweru, z którego zastrzelono ofiarę.

                                        - Zaznaczam, że zgodność kopii z oryginałem potwierdzili wszyscy,
                                        powołani przeze mnie eksperci, a także - własnoręcznym podpisem sam
                                        oskarżony.

                                        - Pan żartuje?

                                        - Gdzieżbym śmiał!

                                        - A gdzie jest oryginał?

                                        - Nie ma tutaj pewności. Jedni podejrzewają, że schował go sam
                                        oskarżony, inne poszlaki wskazują na jego żonę.

                                        - Mam w takim razie jedno tylko pytanie: Czy z tej kopii zabito
                                        ofiarę?

                                        - No...nie...

                                        - To niech Pan weźmie tę kopię, wyjdzie przed gmach Sądu i spróbuje
                                        przekonać przy jej użyciu zebrany tam tłum, że oskarżony zabił. Może
                                        ten tłum go osądzi i zlinczuje, bo wobec tego, co Pan robi, Sąd
                                        umywa ręce.

                                        - Oczywiście, Panie Sędzio.





                                        zgłoś nadużycie dodaj do obserwowanych

                                        komentarze (1) skomentuj
                                        komentarze do wpisu » Przychodzi prokurator do sądu
                                        Autor
                                        "- Zaznaczam, że zgodność kopii z oryginałem potwierdzili wszyscy,
                                        powołani przeze mnie eksperci, a także - własnoręcznym podpisem sam
                                        oskarżony."

                                        Dodam, że nazajutrz można było przeczytać w Internetowym wydaniu
                                        Gazetki, iż ofiara również potwierdziła doskonałość tej kopii - w
                                        testamencie.
                                        2010-06-01 20:29
                                        ksiundz Robak 80 789
                                        W kruchcie
                                        ksiundz.salon24.
                                        • aquanetowiec Re: _________________Marsz do prokuratora!_______ 03.06.10, 23:49
                                          O sprawie pisze dzisiejszy "Nasz Dziennik". Grupa polskich
                                          pilotów cywilnych i wojskowych dokonała samodzielnej analizy
                                          ostatniej fazy lotu prezydenckiego Tu-154M. Według nich, załoga nie
                                          próbowała lądować na lotnisku w Smoleńsku, a do tragedii doszło z
                                          powodu awarii steru wysokości. Takiego zdania jest reprezentujący
                                          lotników dr Tadeusz Augustynowicz, oficer Wojsk Lotniczych,
                                          koordynator lotnisk wojskowych, wieloletni pracownik LOT.
                                          https://www.wspolczesna.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?
Site=GW&Date=20100528&Category=KATASTROFA_SAMOLOTU_PREZYDENCK&ArtNo=4
37244148&Ref=AR&border=0&MaxW=500
                                          Z ustaleń rosyjskiej komisji badającej przyczyny katastrofy w
                                          Smoleńsku wynika, że autopilot Tu-154M wyłączony został dopiero na
                                          5,4 s przed katastrofą, a system TAWS ostrzegał pilotów na 18 sekund
                                          przed uderzeniem w pierwsze drzewo.

                                          - Komisja zapomniała jednak o najważniejszym szczególe: prędkości
                                          samolotu. W Tu-154M regulacja wysunięcia podwozia zależy od
                                          prędkości i jest automatyczna. Na zdjęciach z katastrofy widać, że
                                          koła nie są wypuszczone pod kątem 90 stopni, lecz mniejszym. Jest to
                                          3 z 5 stopni wypuszczenia podwozia, który świadczy o prędkości 360-
                                          380 km/h, tymczasem lądowanie odbywa się przy prędkości maksymalnie
                                          250-270 km/h - wyjaśnił w rozmowie z "Naszym Dziennikiem"
                                          Augustynowicz. Jeśli zatem samolot miałby podchodzić do lądowania -
                                          jak sugerują śledczy - to dlaczego leciał tak szybko? W ocenie grupy
                                          pilotów, kapitan Protasiuk zdawał sobie sprawę z warunków pogodowych
                                          w Smoleńsku, znał też samo lotnisko i nie podejmował ryzyka.

                                          "Nasz Dziennik" przypomina też doniesienia mediów o ostatnich
                                          słowach załogi tupolewa. Na wysokości 80 metrów miała paść
                                          komenda "Odchodzimy", jednak samolot nadal się zniżał. Gazeta
                                          dotarła do osób dysponujących dowodami potwierdzającymi, że decyzja
                                          kapitana o rezygnacji z lądowania zapadła około pół minuty przed
                                          katastrofą. Wówczas major Arkadiusz Protasiuk miał wyraźnie
                                          zakomunikować: "Nie. Nie siadamy".

                                          Tymczasem w mediach pojawiają się informacje o celowej dezinformacji
                                          i zrzucaniu winy za katastrofę na polskich pilotów.
                                          Wczorajsza "Rzeczpospolita" zamieściła obszerny wywiad z Andriejem
                                          Iłłarionowem, Rosjaninem, jednym z autorów listu otwartego w sprawie
                                          katastrofy w Smoleńsku. Jego autorzy są zaniepokojeni przebiegiem
                                          rosyjskiego śledztwa.

                                          - Wbrew obietnicom śledztwo w sprawie katastrofy nie jest ani
                                          transparentne, ani dynamiczne. Polska strona nie ma pełnego i
                                          swobodnego dostępu do dokumentów i zgromadzonych dowodów. Polakom
                                          późno udostępnia się czarne skrzynki, choć niemal od razu było
                                          wiadomo, że są one w dobrym stanie i można odczytać ich zapis.
                                          Obawiamy się więc, że śledztwo nie jest prowadzone we właściwy
                                          sposób i dlatego napisaliśmy list otwarty - mówi Andriej Iłłarionow.

                                          - Jest za dużo pytań na których nie ma odpowiedzi. Nie ma
                                          wiarygodnych przekazów dotyczących informacji, jakie kontrolerzy
                                          lotów przekazywali pilotom. Jak ta informacja została przekazana?
                                          Jaka była reakcja załogi? Najważniejszą rzeczą jednak jest sprawa
                                          położenia samolotu. Dlaczego, gdy zaczął kosić czubki drzew,
                                          znajdował się co najmniej 100 metrów niżej, niż powinien? Dlaczego
                                          zboczył o 40 metrów na lewo od kursu, który powinien był przyjąć?
                                          Czy kontrolerzy lotów nie widzieli na radarach jego pozycji? A jeśli
                                          widzieli, to dlaczego nie ostrzegli pilotów? Dlaczego po prostu nie
                                          zabronili lądowania, do czego mieli prawo? - pyta Iłłarionow.

                                          Dodaje, że polskie władze zupełnie oddały inicjatywę, zdając się na
                                          dobrą wolę Rosjan.
                                          • nielubiszprawdy ________PO_dobnie jak MAK Wy też zapominacie i -> 03.06.10, 23:59
                                            Komisja zapomniała jednak o najważniejszym szczególe:

                                            ___________________prędkości _________________
                                            ___________________samolotu.__________________





                                            #######_____Od wielu dni Proszę R6 a potem Was kolejno___########

                                            o Obliczenia z 1 Klasy Szk.Podst.___:

                                            ________________L = V * t_________
                                            • rycho7 Re: ________PO_dobnie jak MAK Wy też zapominacie 04.06.10, 00:19
                                              nielubiszprawdy napisała:

                                              > ___________________prędkości _________________
                                              > ___________________samolotu.__________________ [/b]

                                              Kazde dziecko przed przystapieniem do komunii wie, ze galki regulacji predkosci
                                              sa na Kremlu w Car Puszce. To V.

                                              > ________________L = V * t_________

                                              L zzarla USAranska stonka, a t podj.bali Zydzi. Ja chodzilem do dobrego zlobka i
                                              stamtad to wynioslem.

                                              > #######_____Od wielu dni Proszę R6 a potem Was kolejno___########

                                              Ja z Twojego zalozenia licze nieslusznie. To po co liczyc?
                                        • rycho7 Re: _________________Marsz do prokuratora!_______ 03.06.10, 23:55
                                          aquanetowiec napisała:

                                          > Przychodzi prokurator do sądu

                                          Prokurator afganski, a sad USAranski.

                                          > identycznej kopii rewolweru

                                          Orginal wyslano do archiwum w Leverkusen. Cos Ci to mowi?

                                          > ofiara również potwierdziła doskonałość tej kopii

                                          Mialo to miejsce na sesji wyjazdowej sadu w Klewkach.
        • rycho7 na podstawie falszywych namiarow prawidlowe decyzj 02.06.10, 17:40
          hasz0 napisał:

          > prawdopodobnie minęli wtedy znajdującą się tam antenę NDB.

          Oni dowiedzieli sie, ze mineli poniewaz ona falszywie nadawala.

          Musi bylo to bum, bum, bum, bum z Londynu. Zadamy amunicji.

          Jak zawiazesz 19.5 cm na supelek to pomoze?
        • hymenos Sam se wylicz sklerotyku 02.06.10, 19:29
          i nie przypisuj sobie rzeczy, które ktoś inny napisał.
          A teraz ponownie grzecznie proszę, odplyń. Masz swoje wątki, w
          których możesz wylewać zawartość swoich gaci. Dokładnie według
          swoich wyliczeń.
      • rycho7 nie bylo presji 02.06.10, 17:31
        hymenos napisał:

        > Dowódca samolotu ostatni raz odezwał się o 10:40:34

        Stracil dech. Gen. Blasik dociskal go do wolantu. Nikt sie nie moze odwazyc
        twierdzic, ze byly naciski. Dociskanie to nie naciskanie.
        • hymenos Re: nie bylo presji 02.06.10, 19:30
          rycho7 napisał:

          > Stracil dech. Gen. Blasik dociskal go do wolantu. Nikt sie nie
          moze odwazyc
          > twierdzic, ze byly naciski. Dociskanie to nie naciskanie.

          Może tak a może inaczej smile Nie wiem.
        • snajper55 Re: nie bylo presji 03.06.10, 01:25
          rycho7 napisał:

          > hymenos napisał:
          >
          > > Dowódca samolotu ostatni raz odezwał się o 10:40:34
          >
          > Stracil dech. Gen. Blasik dociskal go do wolantu. Nikt sie nie moze odwazyc
          > twierdzic, ze byly naciski. Dociskanie to nie naciskanie.

          Może generał Błasik go ogłuszył i sam usiadł za sterami ?

          S. wink
          • rycho7 Re: nie bylo presji 03.06.10, 08:50
            snajper55 napisał:

            > Może generał Błasik go ogłuszył

            Po prostu odjal mu mowe swym MAJESTATEM. Przyjal postawe pokorna i durna. Nie
            dostal zezwolenia na otwarcie japy.
            • polskifr jajato se możecie obaj robić na swoich POgrzebach! 03.06.10, 08:54
              • rycho7 Re: jajato se możecie obaj robić na swoich POgrze 03.06.10, 13:40
                Unizenie dziekuje za pozwolenie.
                • haszszachmat ______Z całym należnym szacunkiem bardzo proszę!/n 03.06.10, 14:08
      • snajper55 Re: Jest jeszcze jedna zastanawiająca rzecz w zap 03.06.10, 01:14
        hymenos napisał:

        > Dowódca samolotu ostatni raz odezwał się o 10:40:34, to jest gdy
        > samolot znajdował się na wysokości między 200 a 150m. Później nic.
        > Nawet komendę odchodzimy wydał drugi pilot.

        E tam. To jest stenogram. Czy to była komenda "Odchodzimy." czy pytanie
        "Odchodzimy ?" Brak reakcji może wskazywać na to drugie. Kiepska{?} jakość
        zapisu może być powodem braku znaku zapytania.

        S.
    • wikul Re: Nieścisłość? w stenogramie. 02.06.10, 16:07
      hymenos napisał:

      > Zapisy w stenogramie wskazują na pewną według mnie dziwną rzecz.
      > Otóż w o godz. 10:40:42 jest określona wysokość 100m. Po ok 6sek o
      > godz. 10:40:49 ponownie podana jest ta sama wysokość. Nie wydaje
      się
      > być możliwe, że samolot na kilka sekund zatrzymał opadanie. Czy
      ktoś
      > gdzieś napotkał wyjaśnienie tej sekwencji?


      Jeden ze specjalistów (słyszałem w TV) twierdził że był moment gdy
      zaczynali sie wznosić, ale to będzie dopiero wiadome gdy uda sie
      skojarzyć dane z wszystkich trzech rejestratorów (dwóch rosyjskich
      i polskiego z zapisami parametrów lotu).
      • hasz0 _______________PiSałem o wznoszeniu m-c etmu IQ=? 02.06.10, 16:21

        nacisneli ODCHOD...i przepadli a nast. zaczęli siew znosić
        ..BRZOZA
    • piq na podstawie tego risunoku... 02.06.10, 20:17
      ...który najwyraźniej zakłada, że piloci korzystają z radiowysokościomierza od
      wysokości 100 m, zrobiłem własną symulację zakładając z kolei, że korzystają z
      radiowysokościomierza przez cały czas.

      Oto wynik:
      https://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2288906,2,1,torlotu.html





      Tor lotu znacznie bardziej prawdopodobny i nie tak wariacki.
      • hymenos Re: na podstawie tego risunoku... 02.06.10, 20:48
        Nie widać.
        • piq risunok... 02.06.10, 22:08
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wf/kf/arvw/RsoJmsu1dgptrOUUcB.jpg

          Teraz wygląda, że podchodzili normalnie, a nie jak myśliwiec, tylko że używali nie tego co trzeba. Wydaje mi się też, że po komendzie "odchodzimy" wykonali ten manewr, tylko zabrakło im kilku metrów wysokości. Wygląda na to, że na wysokości (domniemanej przez nich) 80 m odpalili odejście i spokojnie czekali myśląc, że mają miejsce i czas, nawet przy odczycie wysokości "20 m", bo byli już w locie wznoszącym. Jak się okazało nie mieli. Widok drzew ich musiał całkowicie zaskoczyć.

          Wyczytałem gdzieś, że w warunkach odejścia w stratusie i przy inwersji po włączeniu pełnego ciągu tu154 nieco opada na nos, to by tłumaczyło nagłe przyspieszenie opadania samolotu po komendzie. Druga możliwość to ta, że sądząc, iż ma dużo zapasu, pilot pochylił nieco maszynę, żeby nabrać prędkości.

          Nadal pozostaje pytanie zasadnicze: dlaczego pilot lądował, mimo że kwadrans wcześniej oświadczał, że tylko trochę spróbuje i najchętniej odejdzie zaraz na 100 m? Oraz dlaczego Błasik nie reagował na naruszenie procedur, choć był w kabinie? Przecież to dowódca sił powietrznych i instruktor? Po informacji "widoczność 200" nie można lądować nie tylko na Okęciu, ale i we Frankfurcie nad Menem.
          • pro100 Re: risunok... 02.06.10, 22:22
            piq napisał:


            > Nadal pozostaje pytanie zasadnicze: dlaczego pilot lądował, mimo że kwadrans wc
            > ześniej oświadczał, że tylko trochę spróbuje i najchętniej odejdzie zaraz na 10
            > 0 m? Oraz dlaczego Błasik nie reagował na naruszenie procedur, choć był w kabin
            > ie? Przecież to dowódca sił powietrznych i instruktor? Po informacji "widocznoś
            > ć 200" nie można lądować nie tylko na Okęciu, ale i we Frankfurcie nad Menem.

            na ile mozna byc pewnym kompletności zapisu? nawet mając oryginał cz.s z zapisem analogowym w razie wycinanek mozna tylko stwierdzić braki. ale co zostało usunięte to juz nie. 50 dni to czasu az nadto. a końcówka jest dość "dziwna".
          • hymenos Re: risunok... 03.06.10, 00:46
            piq napisał:

            > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wf/kf/arvw/RsoJmsu1dgptrOUUcB.jpg
            >
            > Teraz wygląda, że podchodzili normalnie, a nie jak myśliwiec,
            tylko że używali
            > nie tego co trzeba. Wydaje mi się też, że po
            komendzie "odchodzimy" wykonali te
            > n manewr, tylko zabrakło im kilku metrów wysokości. Wygląda na to,
            że na wysoko
            > ści (domniemanej przez nich) 80 m odpalili odejście i spokojnie
            czekali myśląc,
            > że mają miejsce i czas, nawet przy odczycie wysokości "20 m", bo
            byli już w lo
            > cie wznoszącym. Jak się okazało nie mieli. Widok drzew ich musiał
            całkowicie za
            > skoczyć.
            >
            > Wyczytałem gdzieś, że w warunkach odejścia w stratusie i przy
            inwersji po włącz
            > eniu pełnego ciągu tu154 nieco opada na nos, to by tłumaczyło
            nagłe przyspiesze
            > nie opadania samolotu po komendzie. Druga możliwość to ta, że
            sądząc, iż ma duż
            > o zapasu, pilot pochylił nieco maszynę, żeby nabrać prędkości.
            >
            > Nadal pozostaje pytanie zasadnicze: dlaczego pilot lądował, mimo
            że kwadrans wc
            > ześniej oświadczał, że tylko trochę spróbuje i najchętniej
            odejdzie zaraz na 10
            > 0 m? Oraz dlaczego Błasik nie reagował na naruszenie procedur,
            choć był w kabin
            > ie? Przecież to dowódca sił powietrznych i instruktor? Po
            informacji "widocznoś
            > ć 200" nie można lądować nie tylko na Okęciu, ale i we Frankfurcie
            nad Menem.

            5-10m by im wystarczyło. Nie potrafię na te pytania odpowiedzieć.
            Może się coś wyjaśni po rozszyfrowaniu dalszych tekstów. Dla wykresu
            lotu ważne są szczegóły. Wydaje się, że wykres był kreślony dla
            stałej prędkości ok 270-280km/godz. Brakuje na nim jakiś 10 sek,
            wówczas można by zaznaczyć czas przejscia nad dalszą prowadzącą
            (6000m od lotniska, 400m nad). Widać byłoby o ile za wysoko w tym
            miejscu był samolot.
            • polskifr dupa nie risunok... 03.06.10, 02:10
              Cytat 10:39:57,1 10:39:59,3 A 400 metrów
              10:40::22,8 10:40:25,6 A (250 metrów)
              10:40:32,9 10:40:33,6 Sz.T 200
              10:40:37,1 10:40:38,1 Sz.T 150
              10:40:38,7 10:40:39,9 D 2 na kursie i ścieżce
              10:40:39,4 10:40:42,0 TAWS TERRAIN AHEAD, TERRAIN AHEAD
              10:40:41,3 10:40:42,6 A 100 metrów
              10:40:42,6 10:40:42,7 Sz.T 100
              10:40:42,6 10:40:44,1 TAWS PULL UP, PULL UP
              10:40:44,5 10:40:46,1 TAWS PULL UP, PULL UP
              10:40:46,6 10:40:49,2 TAWS TERRAIN AHEAD, TERRAIN AHEAD
              10:40:48,7 10:40:49,4 Sz.T 100
              10:40:49,2 10:40:49,6 2P W normie
              10:40:49,6 10:40:50,1 Sz.T 90
              10:49:49,8 10:40:51,3 TAWS PULL UP, PULL UP
              10:40:50,0 10,40:51,3 SzT 80

              10:40:50,5 10:40: 51,2 2P Odchodzimy
              10:40:51,5 10:40:58,0 . Sygnał dźwiękowy, F=400 Hz.. (Wysokość
              niebezpieczna).
              10:40:51,7 10:40:53,4 TAWS PULL UP, PULL UP
              10:40:51,8 10:40:52,4 SzT 60
              10:40:52,3 10:40:53,1 SzT 50
              10:40:52,4 10:40:53,4 D Horyzont 101
              10:40:53,0 10:40:53,6 SZT 40
              10:40:53,7 10:40:55,5 TAWS PULL UP, PULL UP
              10:40:54,5 10:40:55,2 SZT 30
              10:40:54,7 10:40:56,4 D Kontrola wysokości, horyzont
              10:40:55,2 10:40:56 SZT 20
              10:40:56 10:40:58,2 . Sygnał dźwiękowy F=400 Hz ABSU
              10:40:56 10:40:58,1 . Sygnał dźwiękowy F=800 Hz. Bliższa prowadząca
              10:40:56,6 10:40:57,7 . Sygnał dźwiękowy, F=400 Hz, ABSU
              10:40:56,6 10:40:58,2 TAWS PULL UP, PULL UP

              10:40:57,9 10:40:59,0 . Sygnał dźwiękowy, F=400 Hz.. ABSU
              10:40:58,6 10:41:00,2 TAWS PULL UP, PULL UP
              10:40:59,3 10:41:04,6 . Odgłos zderzenia z drzewami



              Prędkości opadania:
              400 - 250 m = ~ 7,5 m/s
              250 - 150 m = ~ 10 m/s
              150 - 100 m = ~ 10 m/s
              100 - 20 m = ~ 10 m/s

              prędkość liniowa ~ 180 km/s

              .............?????? 1 silnik ?.....
              .............?????? [jedn] [nie = m*1] [stopy*10]?????

              __________________i wtedy wzystko GRA?_________________
              dla załogi?

              na FAŁSZYWEJ ŚCIEŻCE SCHODZENIA?


              nieznany film
              www.youtube.com/watch?v=EeFPHDxOXYo&feature=player_embedded#!
              antydziad.salon24.pl/178844,coscie-tak-kombinowali-putin
              antydziad.salon24.pl/188973,glowa-zdrajcy#comment_2695939
              smolensk1004.wordpress.com/2010/05/31/blokada-za-klicha/
              Użytkownicy forum podważają ponadto tezy o niedostatecznym
              wyszkoleniu załogi prezydenckiego tupolewa. Odbywała ona w ubiegłym
              roku ćwiczenia na symulatorze lotów w Szwajcarii. Mimo że był to typ
              symulatora nieprzeznaczony stricte dla tupolewów, to jednak nie
              wykluczał możliwości trudnych manewrów na tym właśnie samolocie.


              Cytat 15 metrów poniżej płyty lotniska
              ?? dane o pułapie pilot czerpie z wysokościomierzy, a nie z
              radiolatarni. W czasie podchodzenia autopilot korzystał z 2 źródeł
              danych o pozycji:
              GPS i NDB (2 radiolatarnie niekierunkowe). Do pułapu decyzji można
              zniżać się na samym GPS. Instrukcja obsługi sytemu zarządzania lotem
              na to pozwala. Nie można zniżać się na samym NDB, instrukcja to
              wyklucza. Tak więc podstawa to GPS, radiolatarnia ma znaczenie
              drugorzędne – twierdzą lotnicy. Podkreślają, że znaczenie
              radiolatarni było duże jedynie dla lądującego wcześniej Iła-76,
              ponieważ nie posiada on zainstalowanego GPS.

              Piloci zaznaczają, że operator radaru nie mógłby pozwolić zejść
              załodze ze ścieżki schodzenia. Załoga nie zareagowała na komendę
              kontrolera: “Horyzont!”, nakazującą natychmiastowe wyrównanie lotu i
              przerwanie zniżania a kontroler sam był wszystkim zdezorientowany.
              bo jak twierdzi Artur Wosztyl, kapitan Jak40, kontroler opuścił
              stanowisko pracy w przeświadczeniu, że tupolew odleciał na lotnisko
              zapasowe
              • nielubiszprawdy __Błasiak Protasiuk=przyjaciele ze 1 szkoły Deblin 03.06.10, 07:59
                a OTWARTE DZRWI = NIE ŻADNEJ ŁAMANIE PROCEDURY...
                ...
                ale stary obyczaj SPRZED 11.września 2001 rok

                gdy tak to LECIAŁO!
                tak się LATAŁO! .i VIP zapraszało!
                ....Po 11.09.-2001 terrorysta nie mógł wejsc do kabiny!
                Pilot Więckowski to wyjaśnił w TVP...ten od hipotezy o urawanym 1
                silniku....który spadł osobno, turlał sie i ocalał!
                A owinien się rozlecieć!
                ___________________-
                co oznacza H = 20 w stenogramie?


                jest hipoteza, że to 10 * 20 [feet] ~ 80 m = YWSOK DECYZJI

                ......i wyliczenia w [m] o kant dupy
                ...
                jest hipoteza że ŁĄCZNOŚĆ przejęła Moskwa wg stenogramu

                ...i dlatego kontrolerzy nic nie słyszeli!
                .....przesłucahno 3. z FSB?

                .......PO trudnosciach w lepszych warunkach z Jak40
                i wypadku - zdarzeniu niebezpiecznym z IŁ76

                W KAŻDYM PAŃSTWIE ODMÓWIONO BY LĄDOANIA Nast. TU154!

                _ale Wy wolicie mnie pieprzać, wyganiać i opluwaćć!!!

                ...jakbyście byli z WSI.......


                ....wyśmiewanie emeryta, z doświadczeniem w diagnostykach w różnych
                rodzajach dziedzin techniki w ty komunikacyjnej,
                oraz wyszydzanie błedów w hipotezach...świadczy o
                kuurzymMÓZGU!!!!!


                Bo.....dopóty się nie zweryfikuje....KAŻDEJ...najgłupszej nie
                można jak buc, snob, zarozumialec głosić:

                . - "ja od razu ODRZUCAM 99% na intuicję...w końcu ja
                zamiast brać ołowek i kartkę mam Was do weryfikacji...bo oczy mnie
                bolą w okularach..., wystarczajaco wiele lat po 24 sie itd.


                CytatJednak główna odpowiedzialność spada na premiera Donalda
                Tuska, bo to on rozstrzygał i doprowadził do sytuacji, w której
                wizyta prezydenta RP stała się swoistą pułapką dla elit
                niepodległościowej Polski. Doprowadzono do rozdzielenia wizyt
                premiera i prezydenta. Pan premier zgodził się na narzucenie przez
                Rosję warunków, zgodnie z którymi odmówiono polskiemu prezydentowi
                przyjęcia go w Katyniu 7 kwietnia, stworzono osobną wizytę, która
                nie miała statusu wizyty oficjalnej, ale była wizytą prywatną. To
                oznaczało w konsekwencji zupełnie inny reżim, inne zasady
                bezpieczeństwa, a dokładnej mówiąc – zupełny brak zasad
                bezpieczeństwa. Skoro była to wizyta prywatna, to Rosjanie nie
                poczuwali się do żadnej odpowiedzialności i zobowiązań. Pan Tusk
                musiał mieć tego pełną świadomość. To samo tyczy się jego
                odpowiedzialności za działalność służb. To przecież jemu one
                bezpośrednio podlegają. Doskonale wiemy, że kiedy z wizytą leci
                prezydent USA czy jakakolwiek ważna osoba Izraela, to na wiele dni
                wcześniej przylatuje specjalna ekipa, która taką wizytę
                przygotowuje, także z punktu widzenia bezpieczeństwa. Tutaj nic nie
                zrobiono. Urzędy podporządkowane premierowi Tuskowi w sposób
                straszliwy to zignorowały. Zignorowano też odpowiedzialność za
                zabezpieczenie śledztwa.

                M.A.: Jakie, w Pana ocenie, popełniono błędy?

                A.M.: Prokuratura 15 kwietnia podała w oficjalnym komunikacie, że
                przedstawiciel polskiej prokuratury uczestniczy w rozszyfrowywaniu
                czarnej skrzynki, a 20 kwietnia dowiadujemy się z ust prokuratora
                generalnego, że właśnie w tym dniu polska prokuratura wystąpiła o
                zapis czarnej skrzynki, to jest to jakaś schizofrenia. Jak państwo
                polskie działa dla wyjaśnienia tych wszystkich spraw? Bardzo długo
                powstrzymywałem się od wszelkich komentarzy w tej materii; uważałem,
                że nie wolno wysnuwać zbyt pochopnych wniosków, ale wystąpienie
                prokuratora generalnego mną wstrząsnęło. Pokazało całkowity brak
                odpowiedzialności i przyjęcie do wiadomości, że strona rosyjska
                dyktuje warunki. Tak jak podyktowała wszystkie warunki na samym
                początku, zabierając ciała, dowody, uniemożliwiając jakikolwiek
                dostęp do nich… A rząd pana Tuska zgadza się, by strona rosyjska
                nadal dyktowała warunki. Przecież trzeba brać pod uwagę i to, że jej
                odpowiedzialność – wszystko jedno w jakim zakresie – jest istotnym
                elementem tej całej tragedii. Nie można zgodzić się na taką
                sytuację, w której Rosjanie będą dyktowali warunki, bo to oznacza,
                że rezygnujemy z dotarcia do prawdy i może się zdarzyć tak, że nigdy
                do niej nie dotrzemy

                • rycho7 Re: __Błasiak Protasiuk=przyjaciele ze 1 szkoły D 03.06.10, 08:43
                  nielubiszprawdy napisała:

                  > nie miała statusu wizyty oficjalnej, ale była wizytą prywatną.

                  Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.

                  W czym chcesz pouczyc nas szatanow?

                  Ty wywierasz presje od 10 lat. Blasik kolanem dociskal Protasiuka. PiSdzielce
                  wyja, ze nie bylo presji. Jak chcecie to wyjcie. ZGODY nawet co do faktow nie
                  bedzie. Cierpliwosc wyczerpaliscie jak u mnie przez ostatnie 40 lat.

                  Prowadzicie wojne domowa wiec ja macie. Zawlaszczenie semantyki i nazwanie wojny
                  miloscia nic nie zmienia dla nas szatanow. Ja nawet nie chce abyscie
                  przepraszali za odwieczne bluzganie ad personam. Mnie wygodniej byc definicyjnym
                  zlym.
                  • polskifr nie wyczerpaliśmy od 40 Tołarzyszu 1953 plucie! 03.06.10, 08:50
                    57 lat a nie 40........

                    nie myl mnie kór'vaz tłuszczą popychaną i zarządzaną Machniko-
                    Balcerkami
                    • rycho7 moja chata z kraja 03.06.10, 08:53
                      polskifr napisała:

                      > 57 lat a nie 40........

                      Doprowadziliscie do rozbiorow, Towarzyszu Pancerny zakuta palo. Macie swietlana
                      tradycje do powtorek.
                      • polskifr towarzyszu banito wracaj 03.06.10, 08:54
                  • haszszachmat __________________________Ta zniewaga KRWI wymaga! 03.06.10, 13:47
                    markd.pl/ciala-pilotow/
                    R7: > Zgoda buduje, niezgoda rujnuje

                    Kazana - szef protokołu dyplomatycznego - miał szefa Sikorskiego,
                    zaś Sikorski szefa Tuska.
                    - "No to mamy problem"
                    oznacza fuszerkę rządu - brak sprawdzenia wywiadowczego lotniska i
                    obsługi, brak postawienia na lotnisku wczesniej albo nawet uzgodnić
                    pomoc dla wieży polskiego kontrolera, brak przygotowania lotnisk
                    zapasowych, brak logistyki i transportu awaryjnego,
                    brak zapasowego lotniska, być może wszystkich danych map itd.


                    To wg Was sztanów jest OCZYWIŚCIE okolicznością obciążająca śp.
                    Prezydenta L.Kaczyńskiego? i co KURIOZALNE ma zastapić techniczne i
                    organizacyjne przyczyny katastrofy?


                    Cytat
                    1. "Na razie nie ma decyzji Prezydenta co dalej robić" - zdanie
                    wypowiedziane o 10:30:32 przez Kazana - dowodzi, że nie było ŻADNYCH
                    nacisków, ani sugestii co do lądowania ze strony Pana Prezydenta, i
                    że piloci o tym wiedzieli.

                    2. Czy piloci mogli odbierać jako nacisk:
                    - samą obecność w kokpicie Pana Kazana
                    (pracownika MSZ
                    podległego Sikorskiemu - temu od dorzynania watahy) i wypowiedziane
                    przez niego zdanie z 10:26:43 "no to mamy problem"? Tu jesteśmy
                    zdani na spekulacje.
                    Jeśli piloci odbierali to jako nacisk,

                    to był to nacisk ze strony rządu a nie kancelarii
                    prezydenta.
                    Jeśli jednak. Ktoś utrzymuje, ze taki nacisk mógł skłonić
                    pilotów do złamania procedur na oczach przełożonego (generał Błasik
                    był w kokpicie) to chyba jest POrąbany.


                    3. Co robił Pan Kazana w kokpicie? - czy otrzymał jakieś instrukcje
                    od ministra Dorzynacza - trzeba spytać ministra – przecież żyje choć
                    w ukryciu.

                    Nie wiem jak się "przeinacza po PiSowemu" ale wiem jak się kłamie po
                    POwem.
                    Może jednak przeczytaj hryniu ten stenogram, to będziesz wiedział o
                    czym mowa.
                    Piloci nie zadali takiego pytania ani ani żadnego do pasażerów.
                    Załoga poinformowala Pana Kazana o możliwości lądowania na jednym z
                    lotnisk zapasowych, w przypadku złych warunków w Smoleńsku. Na żadną
                    decyzję Pana prezydenta nie czekali, bo sami jeszcze nie wiedzieli
                    jaka jest sytuacja w Smoleńsku; zachęcani przez załogę Jaka-40
                    lecieli z zamiarem wykonania próbnego podejścia. Wspomnieli o dwóch
                    lotniskach zapasowych (nie były odpowiednio przygotowane, ale był to
                    jakiś wybór)
                    • rycho7 Re: __________________________Ta zniewaga KRWI wy 03.06.10, 13:56
                      haszszachmat napisał:

                      > To wg Was sztanów jest OCZYWIŚCIE okolicznością obciążająca śp.

                      Mial okazje zaprzestania rycia w Swintey Ziemni. Kto dolki kopie, ten sam w nie
                      wpada.

                      Nie w smak mi placenie podatkow na fanaberie ziemniakow.
          • manny-jestem Re: risunok... 03.06.10, 16:53
            Moze Blasik wcale nie byl w kabinie...
            • snajper55 Re: risunok... 03.06.10, 17:02
              manny-jestem napisał:

              > Moze Blasik wcale nie byl w kabinie...

              Może w kabinie nikogo nie było ? Desant ruskich komandosów opanował samolot w
              czasie lotu a do kokpitu podrzucili magnetofon ze spreparowanym nagraniem głosów
              załogi i Błasika. Komandosi włączyli autopilota lub podłączyli mądrzejsze
              urządzenie, zablokowali wejście do kokpitu i wyskoczyli na spadochronach.

              S.
              • manny-jestem Re: risunok... 03.06.10, 17:14
                Czytales stenogram SNajper? Tam jest wiecej niedomowien niz wyjasnien. Ciekaw
                eze udalo sie odtworzyc te teksty, ktore sugeruja pewna teze.
                • rycho7 Re: risunok... 03.06.10, 17:43
                  manny-jestem napisał:

                  > Ciekaweze udalo sie odtworzyc te teksty, ktore sugeruja pewna teze.

                  Niedoceniasz Rosjan. Oni mieli "trudnosci" z odtworzeniem tego co z latwoscia
                  odtworza Polacy. Niestety wtedy nie bedziesz mogl pomawiac o teze.
                  • snajper55 Re: risunok... 03.06.10, 17:50
                    rycho7 napisał:

                    > Niedoceniasz Rosjan. Oni mieli "trudnosci" z odtworzeniem tego co z latwoscia
                    > odtworza Polacy. Niestety wtedy nie bedziesz mogl pomawiac o teze.

                    Nie sądzę, aby udało nam się dużo więcej odtworzyć. Ale zobaczymy. Możemy co
                    najwyżej trzymać kciuki.

                    S.
                    • andrzejg Re: risunok... 03.06.10, 21:28
                      snajper55 napisał:

                      > rycho7 napisał:
                      >
                      > > Niedoceniasz Rosjan. Oni mieli "trudnosci" z odtworzeniem tego
                      co z latwoscia odtworza Polacy. Niestety wtedy nie bedziesz mogl
                      pomawiac o teze.
                      >
                      > Nie sądzę, aby udało nam się dużo więcej odtworzyć. Ale zobaczymy.
                      Możemy co najwyżej trzymać kciuki.
                      >
                      > S.

                      Putin z Tuskiem spiskują i ten pierwszy wydał rozkaz, aby nie
                      wszystko odszyfrowywać. Pozostawione teksty są wtórnie nagranymi
                      gfłosami prezydenta i współpracowników, i bedą odtworzone w
                      odpowiednim momencie

                      A.
                      • gini Re: anty lap, 03.06.10, 21:41
                        karlin.salon24.pl/
                        Co Ty na to?
                      • rycho7 nagrywane sa obecnie 03.06.10, 23:40
                        andrzejg napisał:

                        > Pozostawione teksty są wtórnie nagranymi gfłosami prezydenta i współpracowników

                        Do tego zadania wypozyczono z Mossadu zydowskich siepaczy z NKWD. Oni potrafia
                        nawet ozywic przesluchiwanych.
                      • snajper55 Re: risunok... 03.06.10, 23:43
                        andrzejg napisał:

                        > Putin z Tuskiem spiskują i ten pierwszy wydał rozkaz, aby nie
                        > wszystko odszyfrowywać. Pozostawione teksty są wtórnie nagranymi
                        > gfłosami prezydenta i współpracowników, i bedą odtworzone w
                        > odpowiednim momencie

                        Ja sądzę, że w tym samolocie nikogo nie było. Wszyscy pasażerowie zostali
                        porwani przez siepaczy Tuska na lotnisku a samolot był zdalnie sterowany.
                        Wszystkie urządzenia umieścili w czasie ostatniego generalnego remontu w
                        Moskwie. Całe miejsce katastrofy, wraz z czarnymi skrzynkami było dawno
                        przygotowane. A porwanych po wyciśnięciu z nich wszystkich tajnych informacji
                        zabito a ciała przewieziono w kolumnie Tuska do Rosji. To dlatego opóźniano
                        przyjazd Kaczyńskiego, aby Tusk z ciałami zdążył.

                        S.
                • snajper55 Re: risunok... 03.06.10, 17:49
                  manny-jestem napisał:

                  > Czytales stenogram SNajper? Tam jest wiecej niedomowien niz wyjasnien.

                  Niestety.

                  > Ciekaweze udalo sie odtworzyc te teksty, ktore sugeruja pewna teze.

                  Nie. Odtworzono te fragmenty, które dało się na razie odtworzyć. A każdy może
                  sobie z nich wnioski wyciągać jakie chce. Rozumiem, że fakty niektórym nie
                  pasują do ich teorii i są na te fakty obrażeni, ale trudno, nie trzeba było
                  fantastycznych teorii zgodnych z własnymi marzeniami bezpodstawnie wysnuwać.
                  Zderzenie fantastów z rzeczywistością bywa bolesne.

                  S.
                  • manny-jestem Re: risunok... 03.06.10, 19:27
                    snajper55 napisał:

                    > Zderzenie fantastów z rzeczywistością bywa bolesne.
                    >
                    > S.

                    W bolu jestes wiec Snajper ostatnio?
                    • snajper55 Re: risunok... 03.06.10, 20:02
                      manny-jestem napisał:

                      > W bolu jestes wiec Snajper ostatnio?

                      Ja nie, ale niektórzy po opublikowaniu stenogramów nagle zamilkli.

                      S.
                      • polskifr ____metoda na lokaja - samemu nie badać APM IŁ76 03.06.10, 20:15
                        wg ciśn. 745 kurs 79 ......do 500 czyli do...wysokości kręgu
                        8 na kursie klapy lądowanie podchodzicie do dalszej
                        "na kusie i scieżce"

                        300
                        250
                        3 na kursie i scieżce...
                        ...

                        "90" "ODCHODZIMY"....

                        PUSC SE TĄ SYMULACJĘ i sprawdź swoje IQ

                        ______________LIFE na żywo_____________
                        www.tvn24.pl/12690,1659092,0,1,tak-wygladaly-ostatnie-minuty-lotu-tupolewa,wiadomosc.html
                        • polskifr ____________zmień lokaja na matematyka i skoreluj 03.06.10, 20:22
                          swe odczucia na ŻYWO
                          .........

                          z wiedzą w pełni swiadomy o

                          RZOSTAWIENIU APM 200 m.......

                          z wiedzą, że .. ustawiony jest wysok. baromtryczny...

                          że lecisz na ustawionym WCZESNIEJ AUTOPILOCIE......

                          że odchodzisz na 90......gdy nie bedziesz widział pasa
                          lotniska


                          naciskasz "ODEJSCIE"
                          porównaj to z wykresem
                          i wprowadź opadanie w m/s
                          predkosć samolotu w km/h
                          odeległosci od pocz. pasa - nanieś
                          KONIECZNIE polecenia z WIEZY

                          na wykres

                          _______"na kursie i scieżce"_______


                          fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wf/kf/arvw/RsoJmsu1dgptrOUUcB.jpg
                          • polskifr ____________potem zwróć się -> #a o IQ=?__________ 03.06.10, 20:23
                            • rycho7 Re: ____________potem zwróć się -> #a o IQ=?_ 03.06.10, 20:29
                              Rozmawialem dzis z fachowcem, czlonkiem komisji badania wypadkow lotniczych.
                              Jemu udalo sie wymigac od uczestnictwa obecnie. Twierdzi, ze nie ma co badac.
                              Jest to tako oczywiste, ze teraz przez pare lat bedzie trwalo bicie piany.

                              Dyletanci dobrali sobie dyletantow i dyletantami poganiali.
                • andrzejg Re: risunok... 03.06.10, 21:26
                  manny-jestem napisał:

                  > Czytales stenogram SNajper? Tam jest wiecej niedomowien niz
                  wyjasnien. Ciekaw
                  > eze udalo sie odtworzyc te teksty, ktore sugeruja pewna teze.


                  spokojnie

                  czy nie pisałem ,że im blizej wyborów tym będzie ciekawiej
                  Odtworzą teksty, które potwierdzą pewna tezę

                  A.
                  • snajper55 Re: risunok... 03.06.10, 23:45
                    andrzejg napisał:

                    > czy nie pisałem ,że im blizej wyborów tym będzie ciekawiej
                    > Odtworzą teksty, które potwierdzą pewna tezę

                    Każde dane jakieś tezy potwierdzają a jakieś obalają. To normalne. Po to się
                    szuka danych.

                    S.
    • hymenos Ostatnie 1000m to prędkość ok 230km/godz 04.06.10, 01:12
      Podawane były w wątku różne prędkości i linki do stron, w których
      padały prędkości poniżej 200km na godz. Te wyliczenia są błedne. W
      chwili obecnej nie da się precyzyjnie wyznaczyć tej prędkości ze
      względu ma głosowe podawanie odległości. Średnia predkość między
      radiostacjami prowadzącymi to ok 271km/godz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja