ewa8a
18.06.10, 09:25
Krysia urodziła się tuż przed wybuchem wojny, w zamożnej rodzinie.
Mieszkała wraz z rodzicami i małym braciszkiem w przestronnym
mieszkaniu z czterema sypialniami, fortepianem w salonie, oddzielnym
wejściem dla służby. Miała nianię, pieska i domek dla lalek.
Nieszczęściem Krysi było, że urodziła się Żydówką, cóż z tego, że
śliczną i bogatą.
W pamięci pozostała jej babcia, wpychana na ciężarówkę, getto, a
później 14 miesięcy, spędzonych w ciemnościach kanałów, wsród
szczurów.
Przeżyli dzięki pomocy pracowników kanałów.
,,Leopold Socha i Stefan Wróblewski mają dzięki staraniom ocalonych
swoje drzewka w Yad Vashem. Bo tylko przez jakiś czas brali za pomoc
pieniądze. Potem pomagali Żydom jak przyjaciołom.''
tygodnik.onet.pl/35,0,47978,1,artykul.html
Jak dla mnie, historia bardzo wzruszająca, kolejna z tych,
pokazujących zagmatwane ludzkie dzieje, pozwalająca odetchnąć z
ulgą, że przyszło nam urodzić się później, że wszystkie te koszmary
to już historia. Niektóre komentarze pod artykułem zatrważające -
hieny bywają nie tylko na aquanecie.