22.10.22, 20:39
"Dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego od sympatycznego pana Waldka: "pucio-pucio"!

Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach,
w "propieniach" słonecznych opalamy się.
Orkiestra "przygryfa" "sykocznego" béguine'a,
to nie twoja "fina, "sze" "podryfam cię"...

www.tekstowo.pl/piosenka,wojciech_mlynarski,jestesmy_na_wczasach.html"


"pucio-pucio"?
Co znaczy pucio?
Macie jakieś koncepcje?

Obserwuj wątek
    • zbyfauch Re: Pucio 23.10.22, 09:30
      Chodzi o "mucho mucho mucho".
      Młynarski popełnił polskiego kawera.
      Nie udało mi się na szybkiego znaleźć oryginału. Poniższe najbliższe.
      • al.1 Re: Pucio 24.10.22, 19:52
        zbyfauch napisał:

        > Chodzi o "mucho mucho mucho".
        > Młynarski popełnił polskiego kawera.
        > Nie udało mi się na szybkiego znaleźć oryginału. Poniższe najbliższe.

        Młynarski powinien zatem śpiewać dwugłosem, bo w wideo śpiewa "muchachacha" i "muchochacho" wink

        • stefan4 Re: Pucio 24.10.22, 20:00
          al.1:
          > Młynarski powinien zatem śpiewać dwugłosem, bo w wideo śpiewa "muchachacha" i "
          > muchochacho" wink

          Młynarski nie śpiewa ,,mucho'' tylko ,,pucio''.
          A Hiszpanie śpiewają io te quiero mucho, mucho, mucho, mucho — tam nie ma żadnej muchachachy, co by zresztą miała znaczyć?

          - Stefan
          • zbyfauch Re: Pucio 26.10.22, 20:02
            Z Hiszpanii do Zakopanego daleko. Dlatego basista miał prawo usłyszeć "pucio". Poza tym posiadał katar.
            • kalllka Re: Pucio 26.10.22, 21:37
              .. z Hiszpani, … do Karpacza. Tez daleko.
              „Góralskie lasy” Młynarskiego były w Sudetach.
              To tam, dokładniej w Karkonoszach, w pensjonacie po dziś dzień-„ Orzel”, królowała panna Krysia” A oryginalna panna, choć nie Krysia, do dzisiaj jest atrakcyjna, atrakcja…
              I nie jeden mucho-maczo, tęskne za nią beaginny na seksofonie gra!
              • zbyfauch Re: Pucio 27.10.22, 12:35
                Tak dokładnie nie znałem okoliczności piosenki. Określenie "góralski" kojarzy mi się z ciupagami i Zakopanem.
          • al.1 Re: Pucio 14.11.22, 00:43
            stefan4 napisał:

            > nie ma żadnej muchachachy, co by zresztą miała znaczyć?

            To był żart (muchacho / "muchochacho" i muchacha / "muchachacha")

    • stefan4 Re: Pucio 24.10.22, 13:37
      apersona:
      > "pucio-pucio"?
      > Co znaczy pucio?



          Besame, besame mucho,
          como si fuera ésta noche
          la última vez.
          Besame, besame mucho
          que tengo miedo de perder te
          perder te despues...


      - Stefan
      • apersona Re: Pucio 24.10.22, 20:57
        stefan4 napisał:

        > apersona:
        > > "pucio-pucio"?
        > > Co znaczy pucio?
        >

        >     Besame, besame mucho,
        >     como si fuera ésta noche
        >     la última vez.
        >     Besame, besame mucho
        >     que tengo miedo de perder te
        >     perder te despues...


        ale w sensie że dużo czy cmok-cmok?
        • stefan4 Re: Pucio 24.10.22, 22:51
          apersona:
          > ale w sensie że dużo czy cmok-cmok?

          Nie jestem specjalistą od hiszpańskich pieszczot, więc tylko piszę, co słyszę. Mucho to ,,dużo'' i nie wiem, czy ma związek z ang. much.

          A nie wzruszają Cię ostatnie słowa? W skrócie: masz go całować dużo, jak gdyby ta noc była Waszym ostatnim razem, bo on się boi, że potem Cię straci.

          - Stefan
          • apersona Re: Pucio 31.10.22, 20:42
            stefan4 napisał:

            > apersona:
            > > ale w sensie że dużo czy cmok-cmok?
            >
            > Nie jestem specjalistą od hiszpańskich pieszczot, więc tylko piszę, co słyszę.
            > Mucho to ,,dużo'' i nie wiem, czy ma związek z ang. much.
            >
            > A nie wzruszają Cię ostatnie słowa? W skrócie: masz go całować dużo, jak gdyby
            > ta noc była Waszym ostatnim razem, bo on się boi, że potem Cię straci.

            Wzruszają jak "da mi basia mille" bo "nobis nox est perpetua una dormienda" i inne wariacje tematu po "Love me like there's no tomorrow"
            • stefan4 Re: Pucio 01.11.22, 11:38
              apersona:
              > Wzruszają jak "da mi basia mille" bo "nobis nox est perpetua una dormienda"
              > i inne wariacje tematu

              Ach, więc na przykład taka wariacja:
                  Жить и любить давай, о Лезбия, со мной!
                  За толки стариков угрюмых мы с тобой
                  За все их не дадим одной монеты медной.
                  Пускай восходит день и меркнет тенью бледной:
                  Для нас, как краткий день зайдёт за небосклон,
                  Настанет ночь одна и бесконечный сон.
                  Сто раз целуй меня, и тысячу, и снова
                  Ещё до тысячи, опять до ста другого,
                  До новой тысячи, до новых сот опять.
                  Когда же много их придётся насчитать,
                  Смешаем счёт тогда, чтоб мы его не знали,
                  Чтоб злые нам с тобой завидовать не стали,
                  Узнав, как много раз тебя я целовал.


              - Stefan
              • apersona Re: Pucio 05.11.22, 19:12
                tu raczej mozolne odcyfrowywanie i radość gdy coś zabrzmi zrozumiale sad
                • stefan4 Re: Pucio 06.11.22, 09:30
                  apersona:
                  > tu raczej mozolne odcyfrowywanie i radość gdy coś zabrzmi zrozumiale sad

                  To jest dobre tłumaczenie tego samego Katullusa na rosyjski:
                      • wierne,
                      • wg rosyjskich (a nie łacińskich) zasad wersyfikacji: z rytmem i rymami,
                      • rymy dobre (chyba tylko dwa gramatyczne).

                  Widać, że ta Lesbia podniecała poetów przez 2 tysiąclecia...

                  - Stefan
      • zbyfauch Re: Pucio 26.10.22, 19:58
        Besamen znaczy po niemiecku zapładniać.
        Czyli Andrzejek śpiewa o płodnej nocy, spędzonej z Pucią.
    • apersona Re: Pucio 22.01.23, 20:24
      Pod wpływem lektur kulturalnych
      tabazella.blogspot.com/2023/01/roma-villa-farnesina.html

      "....Na niebie nad tym orszakiem czuwają trzy amorki, które mierzą w towarzystwo miłosnymi strzałkami, czwarte puttciątko, na które skierowany jest wzrok Galatei, trzyma ukryty za chmurą pęk strzał, co ma symbolizować czystość platońskiej miłości. "
      "...W żaglach nad lunetami szaleją małe putta ze zwierzakami rodem z mitów i z atrybutami różnych bóstw pobliskich spandreli. Mamy słodkie amorzęta z całą masą symboli jasnych dla wykształconych ludzi tamtej epoki a dla nas słabo czytelnych. Putto z orłem. putto z trójzębem, putta i Cerber, putto z bronią, putto z gryfem, putto z kaduceuszem, putto z panterą, putto z fletnią, putto z z hełmem i tarczą putto z hełmem i tarczą, putta i harpia, putto i krokodyl ..."
      "... Mła jednakże nie podziwiała kasetonów, mła była totalnie pod urokiem puttciąt."

      Czy jest możliwe, że pucio i putto mają coś wspólnego? i czemu o dorodnych maleństwach mówi się, że mają pucki lub są puciate.
      I jak to się ma do "pucio-pucio" sympatycznego acz pijanego pana Waldka w górach?

      • kalllka Re: Pucio 29.01.23, 16:22
        … moim zdaniem, tak. Młynarski jak to on zmiękczył i „puciem”kulturalnie dał do zrozumienia, co myslal: o tej
        porca puttanie-Krysi.

        Ps. W Krakowie, w muzeum Czartoryskich, w zbiorach obok „Damy z.., znajdziemy tez to:

        pl.m.wikipedia.org/wiki/Pliktongue_oututti_fighting_-_Guido_Reni_(1575-1642)_-_Galleria_Doria-Pamphili_-_Rome.jpg
        Czyż to nie cudowny przykład barokowych wygibasów- użycia makaronizmów jako genialne skrótu myślowego owych czasów (?) mnie od dawna dopadło, ze wszyscy wielcy sztukmistrze, począwszy od chama Reja , przez hrabiego Fredry a skończywszy na przedst. polskiej awangardy XXw. , klęli jak szewcy Witkacego!
        Przy czym omijanie cenzury czy moralności (socjalistycznej ) bylo owijane w bawełnę i stanowiło nie lada wyzwanie we współzawodnictwie kolegów po piórze.. i tak Młynarski bawił się „łacina kuchenna” a Baranczak.. facktura angielskiego i niekoniecznie poza obiegiem.
        Pewnie dlatego, wciąż świetna zabawa dla nas- współczesnych, odgadywanie ukrytych znaczeń, złośliwości czy ichnich zamiarów ze szlagwortow czy jakbyśmy powiedzieli, memów.
        ps.
        Przy okazji, podczas oglądania* w/wklejonego obrazu z genialnej kolekcji Czartoryskich , taki oto zaslyszalam koment z ust kulturalnie wyglądającego hipstera (sic!):”jezyk miłości vs LGBT”

        * każda środa wolna od biletów!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka