www.krytykapolityczna.pl/CezaryMichalski/NazioleiWeimar/menuid-291.html
'(...) Hitler chętnie nazywał Weimar kondominium brytyjsko-francuskim, powtarzał, że Niemcy są przez demokrację zniewoleni, a jednocześnie startował w każdych wyborach, do których tylko był dopuszczany (jeśli akurat nie siedział w więzieniu za jakąś próbę puczu). Po czym, o ile w tych wyborach akurat nie wygrywał, a nie wygrywał właściwie prawie nigdy, natychmiast po „wieczorze wyborczym” ogłaszał polityków zwycięskich, tych, którzy go pokonali, tych, na których zagłosowała większość Niemców, politykami nieniemieckimi, niegodnymi Niemiec, uprawiającymi wobec obcych mocarstw „politykę na kolanach”, wybranymi przez nieporozumienie i na skutek manipulacji ze strony liberalnych mediów i obcych potęg, publicznie żądał, by „zniknęli z niemieckiego życia”… itp. itd.(...)'
Michalski zabawil sie w porownania. Smieszno-straszny tekst.
Ale nie bardzo mi do smiechu

Przyznam ze sceny z piatkowego wieczornego marszu z pochodniami w wykonaniu PiS (i popierajacych) ... tez kazaly mi sie zastanowic ... skad ja to znam ? dlaczego tak okropne skojarzenia ? dlaczego ludzie idacy z tymi pochodniami takich skojarzen nie maja ?
tete