teoria spiskowa boru

28.09.10, 21:21
W tajnych aktach prokuratury znajduje się zeznanie funkcjonariusza BOR, który po katastrofie w Smoleńsku widział trzy karetki pogotowia odjeżdżające z miejsca wypadku na sygnale – twierdzą informatorzy „Gazety Polskiej”. Natomiast w Agencji Wywiadu, według informacji tej gazety, znajdują się trzy notatki z rozmów polskich wywiadowców z Rosjanami, którzy byli na miejscu katastrofy tuż po zdarzeniu. Wszyscy zeznali, że słyszeli odgłosy wystrzałów i krzyki ludzi. Gazeta pyta więc: gdzie są ranni ze Smoleńska?
Przez pół roku prokuratura nie wykorzystała tych informacji. Gdyby nadała im bieg, obraz śledztwa byłby dziś zupełnie inny. Jeśli rzeczywiście karetki zabrały z miejsca katastrofy rannych, w jakim celu ukrywano fakt ich przeżycia? Na pytanie gazety: czy prokuratura zweryfikowała te informacje – płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej w Warszawie, nie odpowiedział.

media.wp.pl/kat,1022943,wid,12707848,wiadomosc.html?ticaid=1af7d
    • gini Re: teoria spiskowa boru 28.09.10, 21:29
      Czytalam juz o tym w salonie,patrze, pan Rzepa nie zdementowal nawet?
      • pro100 Re: teoria spiskowa boru 28.09.10, 21:43
        gini napisała:

        > Czytalam juz o tym w salonie,patrze, pan Rzepa nie zdementowal nawet?

        a tu sie onanizują ałszficem. paranoja.
        • gini Re: teoria spiskowa boru 28.09.10, 21:45
          pro100 napisał:

          > gini napisała:
          >
          > > Czytalam juz o tym w salonie,patrze, pan Rzepa nie zdementowal nawet?
          >
          > a tu sie onanizują ałszficem. paranoja.

          Tutaj watki o katastrofie omijaja szerokim lukiem, zalozylam kilka, pisalam w nich praktycznie sama)))
          A slyszales Anty, nasi archeolodzy, pieciu ich jest jada az na dwa dni do Smolenska.
          • pro100 Re: teoria spiskowa boru 28.09.10, 21:55
            gini napisała:

            >
            > Tutaj watki o katastrofie omijaja szerokim lukiem, zalozylam kilka, pisalam w n
            > ich praktycznie sama)))

            bo to bojaczki są. zając przy takich to etalon szaleńczej odwagi.

            > A slyszales Anty, nasi archeolodzy, pieciu ich jest jada az na dwa dni do Smole
            > nska.
      • g-48 Re: Gini 29.09.10, 16:03
        Nie wierze ze BORowki nie byli bardzo blisko lotniska i w to nikt nie uwierzy kto spotkal sie z nimi na sluzbie.
    • polazrski Re: teoria spiskowa boru 28.09.10, 21:50
      Oczywiscie. Wieźli noge generala.
      • gini Resypie sie im Anty 28.09.10, 21:53
        gloswolny.salon24.pl/233694,smolenski-las-rusza-przeklenstwo-dla-naszych-makbetow
        • pro100 Re: Resypie sie im Anty 28.09.10, 22:45
          gini napisała:

          > gloswolny.salon24.pl/233694,smolenski-las-rusza-przeklenstwo-dla-naszych-makbetow

          wysypać sie musiało, ale to dopiero początki. finała dyndajacy donald?
      • pro100 Re: teoria spiskowa boru 28.09.10, 21:57
        polazrski napisał:

        > Oczywiscie. Wieźli noge generala.

        widać w nodze generała więcj rozumu niż we łbie plutonowego.
    • andrzejg Re: teoria spiskowa boru 28.09.10, 22:10
      wywozili karetkami i dobijali innych?
      W panice byli , czy jak?

      Masz jakieś rozsądniejsze wyjasnienie tych rewelacji?

      Ja Ci podpowiem - pewna grupa (wiadomo która) szykuje się do podważenia wyników sledztwa. "Przecież sledztwo , które pomija tak ważne elementy (do tego tajne!znów przeciek)
      nie może dać prawdziwych rezultatów. To wszystko to fałsz, a prawda jest po naszej stronie"

      A.
      • gppss Re: teoria spiskowa boru 28.09.10, 22:13
        skąd Ci przyszło do głowy pyatć o wyjasnienie nie rząd Tuska
        a nas?

        IQ=?

        Prosimy zapoznać się z Netykietą.
        Nie możesz pisać do 01:06 Wyjaśnienia: forum.abuse@gazeta.pl.



        Autor:gpps@gazeta.pl korzysta z IP: (823.327.415.279) Temat: Treśćtongue_outogrubienieKursywaPodkreslenieObrazekLinkktorych omalże ceniłem jako mądrzejszych choć młodszych. Ale okazali sie historykami.
        • gppss Re: teoria spiskowa boru 28.09.10, 22:14
          lepiej mi odp. co mam mamie odpowiedzieć Andrzeju!

          Gdzie jest tadek rząd?
          • andrzejg Re: teoria spiskowa boru 28.09.10, 22:16
            gppss napisała:

            > lepiej mi odp. co mam mamie odpowiedzieć Andrzeju!
            >
            > Gdzie jest tadek rząd?

            czyjej mamie?
      • gppss karetkami i dobijali? w panice byli czy jak? TAK/n 28.09.10, 22:16
        • gppss stąd 10000 matactw/n nawet czas 1 m-c choć od 1 s 28.09.10, 22:17
          był znany.
    • melord teoria spiskowa boru, czyli spekulacji c.d. 28.09.10, 22:37
      Prawda jest jedna,ten samolot nie powinien wystartowac z Warszawy.
      Jesli juz jakis debil pozwolil na start znajac warunki meteo w Smolensku,nie powinien podejmowac proby ladownia

      Odpowiedziec wiec nalezy na pytanie Kto zezwolil na start i dlaczego podjeto probe ladowania.
      Reszta dot. katastrofy staje sie sprawa drugorzedna
      Spekulacje roznych szmatlawcow,psycholli...bicie piany nalezy olac

      ps. na polskich drogach co weekend prawie "smolenska" katastrofa...w ten week. 51 osob zginelo,kilkaset rannych....szmatlawce i "ekspertrow" temat nie interesuje.
      • pro100 Re: teoria spiskowa boru, czyli spekulacji c.d. 28.09.10, 22:49
        melord napisał:

        > Prawda jest jedna,ten samolot nie powinien wystartowac z Warszawy.
        > Jesli juz jakis debil pozwolil na start znajac warunki meteo w Smolensku,nie
        > powinien podejmowac proby ladownia


        pół godziny przed "lądowaniem" mgły nie było. tylko poranne zamglenia. rozmawiali że dobrze że od wschodu podchodzą bo "nie bedzie słońca w oczy".

        >
        > Odpowiedziec wiec nalezy na pytanie Kto zezwolil na start i dlaczego podjeto
        > probe ladowania.

        > Reszta dot. katastrofy staje sie sprawa drugorzedna
        > Spekulacje roznych szmatlawcow,psycholli...bicie piany nalezy olac
        >
        > ps. na polskich drogach co weekend prawie "smolenska" katastrofa...w ten week.
        > 51 osob zginelo,kilkaset rannych....szmatlawce i "ekspertrow" temat nie interes
        > uje.
        • melord Re: teoria spiskowa boru, czyli spekulacji c.d. 28.09.10, 23:04
          Warunki meteo dla Smolenska byly zle i pogarszaly sie.
          Pilot Jak-40 ktory ladowal wczesniej powinien byc zawieszony jako pilot .... bedac idiota ryzykowal wlasne zycie ale rowniez zycie pasazerow...... doradzal tym z TU-154,za eksperta robil w roznych szmatlawcach...to jakas paranoia.

          ps.sledztwo w sprawie podobnego wypadku w Miroslawcu trwa ponad 2 lata i nikomu sie nie spieszy
          ...zreszta nikt nie naciska na zakonczenie.
          • gini Re: teoria spiskowa boru, czyli spekulacji c.d. 28.09.10, 23:32
            Melord kup sobie ksiazke Klicha ,wlasnie ja wydal i teraz na promocje mamy mnostfo dezinformacji))))
            • melord Re: teoria spiskowa boru, czyli spekulacji c.d. 29.09.10, 00:07
              gini napisała:

              > Melord kup sobie ksiazke Klicha ,wlasnie ja wydal i teraz na promocje mamy mnos
              > tfo dezinformacji))))

              mnie teorie spiskowe Klichow(obu) nie interesuja...przeczytaj to co napisalem ze zrozumieniem
              powtorze......
              samolot nie powinien wystartowac z w-wy... a jesli juz ,nie powinien podejmowac proby ladownia
              to jest meritum w sprawie wyjasnienia przyczyn.... nakazanemu zbiorowemu samobojstwu trudno jest zapobiec a idiotyzmem gloryfikowac

              ps. pare tyg.temu czekalem na odlot z Melbourne ponad 2 godz z powodu mgly na lotnisku w Syd
              uwazasz,ze pilot frajerem byl??
              • gini Re: teoria spiskowa boru, czyli spekulacji c.d. 29.09.10, 00:15
                melord napisał:

                > gini napisała:
                >
                > > Melord kup sobie ksiazke Klicha ,wlasnie ja wydal i teraz na promocje mam
                > y mnos
                > > tfo dezinformacji))))
                >
                > mnie teorie spiskowe Klichow(obu) nie interesuja...przeczytaj to co napisalem z
                > e zrozumieniem
                > powtorze......
                > samolot nie powinien wystartowac z w-wy... a jesli juz ,nie powinien podejmowac
                > proby ladownia

                Ale jak startowal to nie mial ino o meteo w Smolensku, musze poszukac ale nie dzis .

                > to jest meritum w sprawie wyjasnienia przyczyn.... nakazanemu zbiorowemu samobo
                > jstwu trudno jest zapobiec a idiotyzmem gloryfikowac


                Pozyjemy zopbaczymy, jezeli bylo tak zle to powinni po prostu zamknac lotnisko i skierowac go na inne, .Ostatnio z powodu mgly, zamknieto lotnisko w Amsterdamie, a tu pozwolono ladowac trzem samolotom, jakowi, ilowi i naszemu, wiec o co tu biega?
                > ps. pare tyg.temu czekalem na odlot z Melbourne ponad 2 godz z powodu mgly na l
                > otnisku w Syd
                > uwazasz,ze pilot frajerem byl??

                Nie pilot, kierownictwo lotniska tak jak w Amsterdamie .A co ze Smolenskiem?Moskwa kazala ladowac a moze im sie uda .

                Poza tym, sledztwo jest prowadzone skandalicznie ,ja sie nie bede powtarzac, wierz mi Melord ja czytam wszystko na temat katastrofy, mam skopiowane jakies 150 czy 200 artykulow ,tam sie nic nie trzyma kupy.
                Wciskaja nawet cioemnote, ze samolot byl cywilny, a byl wojskowy, dawalam tu plan lotu.
                Nie upieram sie przy zamachu, ale gdyby rosjanie nie mieli nic na sumieniu, nie graliby z nami w bambuko.
                • melord Re: teoria spiskowa boru, czyli spekulacji c.d. 29.09.10, 00:33
                  przeczytaj to...troch wody ale sporo rozsadku
                  www.altair.com.pl/start-5115
      • hordol Re: teoria spiskowa boru, czyli spekulacji c.d. 28.09.10, 22:56
        na polskich drogach ginie dziesiatki osób tygodniowo nie ginie jedna co tydzien prezydent polski z kilkudziesiecioma innymi oficjelami
        przyklad chybiony
        • melord Re: teoria spiskowa boru, czyli spekulacji c.d. 28.09.10, 23:31
          hordol napisała:

          > na polskich drogach ginie dziesiatki osób tygodniowo nie ginie jedna co tydzien
          > prezydent polski z kilkudziesiecioma innymi oficjelami
          > przyklad chybiony

          zgineli ludzie....dla rodzin tytulomania nie ma wiekszego znaczenia,przezyli tragedie
          smierc prezydenta uczczono zaloba narodowa.....
          • gini Re: teoria spiskowa boru, czyli spekulacji c.d. 28.09.10, 23:34
            melord napisał:

            > hordol napisała:
            >
            > > na polskich drogach ginie dziesiatki osób tygodniowo nie ginie jedna co t
            > ydzien
            > > prezydent polski z kilkudziesiecioma innymi oficjelami
            > > przyklad chybiony
            >
            > zgineli ludzie....dla rodzin tytulomania nie ma wiekszego znaczenia,prze
            > zyli tragedie
            > smierc prezydenta uczczono zaloba narodowa.....

            Ciekawe czy gdyby zginal prezydent USA, plus wierchuszka generalicji, nikt by sie tym nie przejmowal.
            Alez Ty Melord zidiociales ostatnio, z kim Ty sie zadajesz.
            • melord Re: teoria spiskowa boru, czyli spekulacji c.d. 29.09.10, 00:29
              Ciekawe czy gdyby zginal prezydent USA, plus wierchuszka generalicji, nikt by s
              > ie tym nie przejmowal.
              > Alez Ty Melord zidiociales ostatnio, z kim Ty sie zadajesz.

              procedury badania przyczyn katastrof samolotowych na calym swiecie sa podobne bez wzgledu kto zginie....przyczyna z reguly jest blad pilota lub awaria maszyny
              w przypadky Smolenska dochodzi jeszcze inny czynik przyczynowy...prezydent,to ewenement swiatowy w przypadku badania przyczyny katastrofy lotniczej

              w tej Belgii juz tak zimno,ze mocher na uszy trzeba naciagac
              cieplej jest w nim niewatpliwie ,mozg widac lasuje, zaglusza glosy rozsadku

    • benek231 Re: teoria spiskowa boru 28.09.10, 23:49
      Gdy jeden z moich znajomych popelnil samobojstwo adwokat rodziny rozpowszechnil pogloske, ze kolega zamieszany byl w jakies niejasne sprawy z lokalna mafia, i to pewnie oni go wykonczyli upozorowujac samobojstwo. Rodzinie z cala pewnoscia latiej bylo przelknac mafie niz samobojstwo.
      Puszczanie przeroznych poglosek dosc czesto praktykowane jest w polskiej kulturze. No a jak jest okazja zwalic cos na 'ruskich' no to juz zadna Gazeta Polska jej nie przepusci.
      Autorzy kilkakrotnie powtorzyli w tym artykule pytanie 'dlaczego'. Ale odpowiedziec jakos nie potrafili.

      No wiec ja zadam jeszce jedno, w takim razie. Dlaczego mieliby Rosjanie dobijac tych ktorym (ewentualnie) udalo sie przezyc? Czy nie wystarczyloby pozostawic ich by skonali sobie sami? A jesli ktorys by nie skonal - to co z tego?
      GP robi atmosferke i pieczolowicie zageszcza ja pytaniami skierowanymi do ciemniaka, ktorego nie stac jest na zadanie sobie trudu odpowiedzenia na gazeciane pytanie 'dlaczego?'.
      • gini Re: teoria spiskowa boru 28.09.10, 23:54
        Krzysiu, Rzepa mogl zdementowac po prostu, widac cos w tym jest ,bo jak pamietam pierwsze info po katastrofie mowiono, ze trzy osoby przezyly,.
        • benek231 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 00:20
          No to powiedz mi jeszcze dlaczego mieliby strzelac skoro najrozsadniej byloby dobijac z uzyciem lomu czy chocby noza? Kompletni glupcy?

          Zauwaz, ze nadal nie masz odpowiedzi na pytanie dlaczego mieliby dobijac rannych?
          • snajper55 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 11:25
            benek231 napisał:

            > Zauwaz, ze nadal nie masz odpowiedzi na pytanie dlaczego mieliby dobijac
            > rannych?

            Bo każdy rusek dyszy nienawiścią do Polaka, którą wyssał z mlekiem matki.

            > No to powiedz mi jeszcze dlaczego mieliby strzelac skoro najrozsadniej b
            > yloby dobijac z uzyciem lomu czy chocby noza? Kompletni glupcy?

            Bo strzelanie w potylicę sprawia ruskom największą przyjemność i nie potrafili jej sobie odmówić. W końcu to zwierzęta, a nie ludzie.

            S.
            • rusek11 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 18:20
              snajper55 napisał:

              > Bo każdy rusek dyszy nienawiścią do Polaka, którą wyssał z mlekiem matki.

              wypraszam sobie, ja kocham narod polski (szczegolnie polki), a narod polski kocvha mnie.

              he
              • snajper55 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 18:29
                rusek11 napisał:

                > snajper55 napisał:
                >
                > > Bo każdy rusek dyszy nienawiścią do Polaka, którą wyssał z mlekiem matki.
                >
                > wypraszam sobie, ja kocham narod polski (szczegolnie polki), a narod polski koc
                > vha mnie.
                >
                > he

                Obawiam się, że Krzyżowcy w to nie uwierzą.

                S.
    • hymenos Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 09:13
      To niemal tak jak w przypadku meaconingu. Na jednym z blogów omawiano taką możliwość opisując jego działanie i wskazują na przyczyny, dla których nie mógł być on zastosowany. No i cały tem meaconing zaczął żyć swoim życiem. Powyższych przyczyn nie powtarzano a zasady tak się zmieniły, że powstał z tego idiotyzm opublikowany później w Naszym Dzienniku. W wersji ostatecznej przesunięcie w czasie, które jest podstawą tej metody zostało zastąpione dokładnością podawanej wysokości, którą opisano na 0,3 metra wink Totalna bzdura. Tu zapewne jest podobnie, karetki przyjechały, bądź wyły nie te, które odjeżdżały, świadkowie mówili o huku i hałasie, co zostało zamienione na wystrzały, nikt nie widział aby kogokolwiek przynoszono i wsadzano do owych karetek, ale daje to podstawy do wysuwania fantastycznych wniosków o wywożeniu żywych ofiar katastrofy. Teza postawiona jest warunkowo, "jeśli rzeczywiście..." No właśnie, jeśli rzeczywiście, bo nic nie wskazuje na to, żeby było tak, jak chce autor przecieku.
      • andrzejg Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 10:06
        jeden z tutejszych forumowiczów napisał,że nie jest mozliwe,aby wszyscy zginęli,bo samolot leciał powoli i nisko

        A.
        • a000000 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 10:35
          andrzejg napisał:

          > jeden z tutejszych forumowiczów napisał,że nie jest mozliwe,aby wszyscy zginęli
          > ,bo samolot leciał powoli i nisko

          Powoli. No cóż.... 270km/h to faktycznie POWOLI. A że nisko? a jak miał lecieć, skoro piloci byli przekonani, że siadają na płycie?

          ktoś policzył, że przy masie (ok 80 ton), na ciało o prędkości 270km/h, przy GWAŁTOWNYM zatrzymaniu (samolot przednim lewym bokiem wrył się w ziemię) działa przyspieszenie unicestwiające wszelkie życie białkowe. To zadziałało jak prasa. Miazga, pourywane głowy.
          Nikt nie miał prawa przeżyć.
          GDYBY samolot lotem ślizgowym zderzył się z ziemią brzuchem.... byłaby zupełnie inna sytuacja.

          • andrzejg Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 10:56
            ja to wiem i przytoczyłem jedynie wypowiedź jaka niedawno wyczytałem

            A.
      • a000000 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 10:29
        hymenos napisał:

        No właśnie, jeśli rzeczywiście, bo nic
        > nie wskazuje na to, żeby było tak, jak chce autor przecieku.

        doskonale pamiętam. To była sobota. Włączyłam TVN24 i sobie słuchałam jakiejś rozmowy o sprawach nieważnych. W pewnym momencie redaktorowi prowadzącemu zmieniła się twarz... znieruchomiał, przerwał rozmowę i podał wiadomość....Samolot się rozbił, o ofiarach brak wieści. Za kilkanaście minut podał już prawie oficjalną wiadomość - są ofiary - trzy osoby się uratowały - karetki zawiozły do szpitala.... Czekałam z niepokojem na nazwiska tych osób... nikt nie ogłosił. Przestano o tych uratowanych mówić. Po czym nowy komunikat ogłosił: nikt nie przeżył.
        Więc albo to prawda, ale nie byli to pasażerowie samolotu tylko szabrownicy postrzeleni przez ochronę...... albo jest to jakaś plota. Jeśli samolot po utracie części skrzydła uderzył lewą stroną od dziobu w ziemię (nie ślizgał się na brzuchu "powoli" wytracając prędkość), to przy prędkości 270km/h i masie samolotu około 80ton, nikt nie miał prawa przeżyć.... jest to fizycznie niemożliwe, aby białkowe ciało przeżyło przyspieszenie, jak podają, 100g.

        Karetki mogły przyjeżdżać na sygnale, na pewno powiadomiono o katastrofie służby medyczne.
        Więc ludzie mogli słyszeć syreny, widzieć trzy karetki.... i stąd może plotka, że ktoś przeżył...
        Taka katastrofa to wielki stres również dla gapiów - a w stresie różnie się interpretuje różne zdarzenia.

        Jeśli chodzi o przyczyny katastrofy. NAJPRAWDOPODOBNIEJ jest to splot wielu błędów, niedociągnięć, zaniechań.... Ale .....istnieje malutki cień podejrzenia, że jednak zamach.
        I jeśli zamach - to tylko metodą meaconingu. Dlaczego tak sądzę. Otóż. Pod koniec sierpnia, reporterzy śledczy z TVN, udali się do Kijowa, do symulatora Tu154M. I tam wykonano symulację lądowania w TAMTYCH warunkach. Samolot wylądował!!! A więc pogorszono warunki na "zero widoczności"..... samolot wylądował. Nie potrafię wyciągnąć miarodajnych wniosków z tej informacji - film z symulacji pokazano w TVN pośrodku nocy!!!! - w każdym razie nikt tematu nie podjął, sprawa ucichła. TAKA !!!! sprawa i nikt nic nie mówi????żaden ekspert? Nie dementuje, że NA PRZYKŁAD Kijów nie ma symulatora, albo symulator zepsuty, .... czy co tam...???
        Za to wszystkie stacje bębnią o łamaniu praw lesbijki przez wredną minister, bo ta ośmieliła się omówić HIPOTETYCZNĄ sytuację, wedle ustawy, która jeszcze nawet nie była pierwszy raz czytana w Sejmie.
        Nie dziwię się, że Kaczyński J. jest zeźlony.

        Mamy niezwykły szum informacyjny. Oficjele milczą, to co mówili - okazuje się robieniem dobrej miny do złej gry, czyli nieprawdą.... a te strzępki którymi dysponujemy - nie pasują do siebie.... Doprawdy - byłoby to niezwykle dziwne gdyby na tej pożywce nie wyrosły spiskowe teorie.

        • hymenos Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 11:10
          a000000 napisała:

          > Karetki mogły przyjeżdżać na sygnale, na pewno powiadomiono o katastrofie służb
          > y medyczne.
          > Więc ludzie mogli słyszeć syreny, widzieć trzy karetki.... i stąd może plotka,
          > że ktoś przeżył...
          > Taka katastrofa to wielki stres również dla gapiów - a w stresie różnie się int
          > erpretuje różne zdarzenia.

          Tak, zwykle doniesienia z tego typu zdarzeń są niedokładne i sprzeczne ze sobą. Wyciąganie daleko idących wniosków z jednej z nich nie ma większego sensu.

          > I jeśli zamach - to tylko metodą meaconingu.

          To niemożliwe. Po pierwsze, nie da się tego zrobić z ziemi a najwiarygodniejsza wersja to taka, że urządzenie zakłócające zostało umieszczone na samolocie lecącym pod tupolewem. Nic takiego nie zostało stwierdzine. Ale najważniejsze jest to, że urządzenie, które miałoby być zakłócane było po prostu wyłączone.


          > Nie dementuje, ż
          > e NA PRZYKŁAD Kijów nie ma symulatora, albo symulator zepsuty, .... czy co tam
          > ...???

          Wyniki z takiego symulatora nie są dowodem. Tu cytat "Załoga lecąca na symulatorze z wysokości 100, 60 i 40 metrów poderwała maszynę i uniknęła katastrofy. Samolot rozbił się w czasie ostatniej symulacji, gdy znajdował się na wysokości 20 m i tak samo jak piloci prezydenckiego Tupolewa włączyli automatycznego pilota, żeby sterując ręcznie podnieść maszynę. Piloci „zderzyli się z ziemią".”

          > Za to wszystkie stacje bębnią o łamaniu praw lesbijki przez wredną minister, bo
          > ta ośmieliła się omówić HIPOTETYCZNĄ sytuację, wedle ustawy, która jeszcze n
          > awet nie była pierwszy raz czytana w Sejmie.

          Media to odrębny temat. Są bardzo różniaste i z każdej strony można mieć do nich zastrzeżenia.

          > Nie dziwię się, że Kaczyński J. jest zeźlony.

          Nie jest problemem, czy jest on rozeźlony czy spokojny.

          > Mamy niezwykły szum informacyjny. Oficjele milczą, to co mówili - okazuje się r
          > obieniem dobrej miny do złej gry, czyli nieprawdą.... a te strzępki którymi dys
          > ponujemy - nie pasują do siebie.... Doprawdy - byłoby to niezwykle dziwne gdyby
          > na tej pożywce nie wyrosły spiskowe teorie.

          To nie jest jedyna przyczyna, dla której te teorie powstają i nie są dementowane. Ich wielka ilość, wzajemna sprzeczność, mała wiarygodność to ułatwienie dla tych, którzy mają coś do ukrycia.
          • a000000 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 11:50
            hymenos napisał:


            > To niemożliwe. Po pierwsze, nie da się tego zrobić z ziemi

            Meaconing to zakłócenie sygnału satelitarnego określającego położenia statku, czy to powietrznego czy morskiego. Generator sygnału wcale nie musi znajdować się na innym samolocie (iliuszyn?) A skoro już wdepnęliśmy w świat wirtualny to sobie podywagujmy. Taki generator mógłby się znaleźć na obiekcie ruchomym (samochód?).... cała operacja miała świadków - stąd strzały aby zlikwidować tych świadków i karetki pogotowia, które wywiozły rannych... właśnie, DOKĄD?
            Nic nie wiem, jakoby urządzenia nawigacji satelitarnej były w Tupolewie wyłączone. "Ręcznie" we mgle ląduje tylko samobójca. Wyłączono autopilota.
            Jest jeszcze jedno pytanie: dlaczego iliuszyn robiąc podejście do lądowania RÓWNIEŻ leciał 50m na lewo od osi pasa? Widoczność jako taka była.


            > Wyniki z takiego symulatora nie są dowodem.

            Oczywiście, że nie. Ale stawiają nowe pytania.
            Cytujesz raport z oficjalnego badania na symulatorze w Moskwie. Ja mówię o innym badaniu, nieoficjalnym, zorganizowanym nie przez komisję śledczą, tylko przez reporterów TVN.
            Badanie w Moskwie pokazało, że ten samolot poniżej 20m z tą prędkością już się nie poderwie. MUSI wylądować. Jakkolwiek.
            Gdyby nasi piloci byli szkoleni na tym symulatorze, pewnie byliby bardziej ostrożni.

            >Ich wielka ilość, wzajemna sprzeczność, mała wiarygodność to ułatwienie dla
            > tych, którzy mają coś do ukrycia.

            otóż to!

            gdybym spartoliła przygotowanie jakiejś wyprawy zakończonej klęską - też bym starała się ukryć moją niekompetencję. W strachu przed konsekwencjami. A gdyby jeszcze zginął urzędujący prezydent (nazwisko obojętne), to kto wie? może bym uciekła na skraj świata? Albo sama tworzyła setną i tysięczną wersję, aby zatrzeć ślady.



            • hymenos Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 12:17
              a000000 napisała:

              > hymenos napisał:
              >
              >
              > > To niemożliwe. Po pierwsze, nie da się tego zrobić z ziemi
              >
              > Meaconing to zakłócenie sygnału satelitarnego określającego położenia statku, c
              > zy to powietrznego czy morskiego. Generator sygnału wcale nie musi znajdować si
              > ę na innym samolocie (iliuszyn?) A skoro już wdepnęliśmy w świat wirtualny to s
              > obie podywagujmy. Taki generator mógłby się znaleźć na obiekcie ruchomym (samoc
              > hód?)....

              Sygnał satelitarny pochodzi z co najmniej 5 satelitów i nie polega to na zakłócaniu sygnału. Sygnał taki jest kodowany, każdy satelita podaje swój kod i pozycję. Samolot odbiera te sygnały przy pomocy anteny kierunkowej dokładnie nakierowanej na satelitę. Zatem, żeby oszukać odbiornik nie zakłóca się sygnału a nadaje przechwycony sygnał satelitarny z pewnym opóźnieniem, np o owe nieszczęsne 0,3s. Żeby to zrobić, urządzenie zakłócające musi nie tylko wzmocnić ten sygnał ale również uwzględnić kierunek z którego jest nadawany, stąd warunek umieszczenia urządzeń na samolocie (samochód nie zda egzaminu).

              > cała operacja miała świadków - stąd strzały aby zlikwidować tych świa
              > dków i karetki pogotowia, które wywiozły rannych... właśnie, DOKĄD?

              Rannych zwykle wozi się do szpitala.

              > Nic nie wiem, jakoby urządzenia nawigacji satelitarnej były w Tupolewie wyłączo
              > ne. "Ręcznie" we mgle ląduje tylko samobójca. Wyłączono autopilota.

              Samolot nie samochód i nie prowadzi się go na podstawie ekraniku GPSu. Sygnał satelitarny jest integralnym elementem precyzyjnego systemu naprowadzania ILS, w którym przetworzony sygnał przekazywany jest do autopilota, dzięki czemu samolot jest precyzyjnie naprowadzany na lotnisko. To własnie ten system jest celem meaconingu. Lotnisko nie było w to ustrojstwo wyposażone. Autopilota wyłączono w ostatniej chwili.

              > Jest jeszcze jedno pytanie: dlaczego iliuszyn robiąc podejście do lądowania RÓW
              > NIEŻ leciał 50m na lewo od osi pasa? Widoczność jako taka była.

              Lotnisko nie było wyposażone w precyzyjne systemy naprowadzania. Precyzyjna odpowiedź na to pytanie jest poza moimi kompetencjami.

              >
              >
              > > Wyniki z takiego symulatora nie są dowodem.
              >
              > Oczywiście, że nie. Ale stawiają nowe pytania.
              > Cytujesz raport z oficjalnego badania na symulatorze w Moskwie. Ja mówię o inny
              > m badaniu, nieoficjalnym, zorganizowanym nie przez komisję śledczą, tylko przez
              > reporterów TVN.
              > Badanie w Moskwie pokazało, że ten samolot poniżej 20m z tą prędkością już się
              > nie poderwie. MUSI wylądować. Jakkolwiek.
              > Gdyby nasi piloci byli szkoleni na tym symulatorze, pewnie byliby bardziej ostr
              > ożni.

              To zwykłe gdybanie. Dla mnie wnioski z tych informacji tkwią odpowiedziach na pytania, czy tupolew mógł wylądować w takich warunkach - odp mógł oraz czy wurunki mogły być przyczyną katastrofy - odp mogły. Wystarczy sekundowe opóźnienie reakcji pilota, chwila nieuwagi, drobny nawet błąd.

              >
              > >Ich wielka ilość, wzajemna sprzeczność, mała wiarygodność to ułatwienie dl
              > a
              > > tych, którzy mają coś do ukrycia.
              >
              > otóż to!
              >
              > gdybym spartoliła przygotowanie jakiejś wyprawy zakończonej klęską - też bym st
              > arała się ukryć moją niekompetencję. W strachu przed konsekwencjami. A gdyby je
              > szcze zginął urzędujący prezydent (nazwisko obojętne), to kto wie? może bym uci
              > ekła na skraj świata? Albo sama tworzyła setną i tysięczną wersję, aby zatrzeć
              > ślady.

              Tu jesteśmy zgodni, z zastrzeżeniem, że szukał bym w kraju, nie za granicą.
              • a000000 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 15:18
                hymenos napisał:


                > Sygnał satelitarny pochodzi z co najmniej 5 satelitów

                teoretycznie, tak. Ale zdarzył się już atak przy pomocy tego systemu i wówczas sygnału nie nadawano z innego samolotu tylko ziemi. Ten system powstał dla ochrony elektrowni jądrowych przed terrorystycznymi atakami z powietrza - a więc sygnał oszukujący nadawany nie jest z satelity tylko z ziemi. Wiesz, ja tam znawcą metod szpiegowskich nie jestem, ale tak na rozum antena dookólna (taka musi być ze względu na różne położenia samolotu względem satelitów) łapie wszystkie sygnały o częstotliwości dostosowanej do jej możliwości odbioru, no a odbiornik interpretuje.... jeśli na spodziewanej częstotliwości przychodzi silny, fałszywy sygnał.... to on jest brany do ustalenia położenia. Pozostałe cztery czy pięć czy sześć, to bez znaczenia, mogą być właściwe.... wystarczy, że jeden jest fałszywy. I odbiornik pokaże fałszywe położenie względem ziemi. To pozornie przesuwa obiekty na lądzie... czyli lotnisko jest widziane przez samolot nie tam, gdzie jest naprawdę. To by tłumaczyło lot na lewo od pasa..... piloci podejrzeń nie mieli, zwłaszcza, że "wieża" zakomunikowała że są na linii i na kursie. A nie byli.

                > Rannych zwykle wozi się do szpitala.

                Teoretycznie tak. Ale co, jeśli karetka rannych podjęła (w co wątpię, no ale gdybamy), a do szpitala żaden ranny nie dotarł?
                Czy ktoś to sprawdził? Bo jakoś temat się rozmył jako nieprawdopodobny. A tu trzeba rozłożyć na czynniki pierwsze nawet najbardziej nieprawdopodobną wersję. I kolejno eliminować.

                >Lotnisko nie było w to ustrojstwo wyposażone.

                a musiało? Przecież to satelita określa położenie wedle pasa startowego. Zgodzę się, że system nieprzydatny, gdy nie ma lotniska w systemie naprowadzania samolotu. Ale wówczas piloci nie lecą na "satelitę". Ci lecieli, byli bardzo pewni siebie.

                Lotnisko było wyposażone, dwa dni wcześniej urządzenia zdjęto... gdyż lotnisko nie było poinformowane, że za dwa dni przyleci samolot specjalny. Nie wie, co czego te urządzenia by się nadały, nie wiem, o jakie urządzenia chodzi... Tu się kryje inna ważna informacja... o organizacji lotu.

                >Autopilota wyłączono
                > w ostatniej chwili.

                Już PO ostatniej chwili, zbyt późno.
                To był PÓŁ-autopilot.


                Dla mnie wnioski z tych informacji tkwią odpowiedziach na p
                > ytania, czy tupolew mógł wylądować w takich warunkach - odp mógł oraz czy wurun
                > ki mogły być przyczyną katastrofy - odp mogły. Wystarczy sekundowe opóźnienie r
                > eakcji pilota, chwila nieuwagi, drobny nawet błąd.

                Zgadza się. Mógł wylądować. Nie wylądował. DLACZEGO. Dlaczego piloci wiedząc dokąd lecą i co ich tam czeka - zachowali się tak dziwnie....Polegali na wskazaniach swoich przyrządów?
                Pewnie tak... a może faktycznie któryś przyrząd ich oszukał?


                Widzisz Hymenosie, całość puzzli składa się z tysiąca kawałków, mamy tylko dziesięć. Za nic nie pasują. A do pozostałych kawałków dostępu broni szereg różnych, również rodzimych, podmiotów. Pewnie stad się biorą takie różne artykuły, jak ten, który omawiamy.

                • hasz0 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 15:23
                  Z Panią mógłbym najtrudniejszych błędów szukać nawet w Odrach305
                  zarowno harwarowych jak i softwarowych.

                  Satelity ...co ten Hymen wie o satelitach?
                  Anten kirunkowych śledzących ma Tu154 aż 5 wiecej? ...Musi byc sygnał z góry z dołu nadawany?

                  ...wyjaśnij o co Ci idzie
                • hymenos Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 16:29
                  a000000 napisała:

                  > teoretycznie, tak. Ale zdarzył się już atak przy pomocy tego systemu i wówczas
                  > sygnału nie nadawano z innego samolotu tylko ziemi. Ten system powstał dla ochr
                  > ony elektrowni jądrowych przed terrorystycznymi atakami z powietrza - a więc s
                  > ygnał oszukujący nadawany nie jest z satelity tylko z ziemi. Wiesz, ja tam znaw
                  > cą metod szpiegowskich nie jestem, ale tak na rozum antena dookólna (taka musi
                  > być ze względu na różne położenia samolotu względem satelitów) łapie wszystkie
                  > sygnały o częstotliwości dostosowanej do jej możliwości odbioru, no a odbiorni
                  > k interpretuje.... jeśli na spodziewanej częstotliwości przychodzi silny, fałsz
                  > ywy sygnał.... to on jest brany do ustalenia położenia.

                  Ja nie kwestionuję faktu, ze taka technologia jest możliwa, jednak powoływanie się na ten fakt jest niewystarczające a przywoływanie innych przypadków ma sens wtedy, gdy uda sie stworzyć analogię przy pomocy której, da się uzasadnić zastosowanie owej technologii. Jeśli już o analogi, to porównałbym to do sytuacji radaru i samochodu na drodze. Załóżmy, że radar jest urządzeniem zakłócającym, który przechwytuje sygnał nadaje go z opóźnieniem, samochód przejeżdża i po kilkuset metrach właściwy sygnał jest silniejszy niż ten, który miał zakłócać. Ale najistotniejsze jest to, że nie sama technologia mówi o tym, że nie mogła ona być zastosowana, ale wyposażenie lotniska i samolotu, które uniemożliwiało jej zastosowanie. Standardowe wyposażenie tupolewa nie obejmowało systemu nawigacji satelitarnej. Została ona dodany później, podczas jednego z remontów i włącza się ją przez interfejs autopilota. Brak ILSu oznacza, że piloci korzystali ze standardowego wyposażenia pokładowego służącego do nawigacji, a więc radar, NDB, wysokościomierz czy zwykłe procedury naprowadzania obejmujące również komunikację z wieżą czy wzrokową obserwację. Nie bardzo było co zakłócać.

                  > piloci podejrzeń
                  > nie mieli, zwłaszcza, że "wieża" zakomunikowała że są na linii i na kursie. A
                  > nie byli.

                  To zależy od przyjętych norm. Przy precyzyjnym naprowadzaniu tak, przy takim jaki był zastosowany w Smoleńsku nie.

                  >
                  > > Rannych zwykle wozi się do szpitala.
                  >
                  > Teoretycznie tak. Ale co, jeśli karetka rannych podjęła (w co wątpię, no ale gd
                  > ybamy), a do szpitala żaden ranny nie dotarł?

                  Musisz lepiej pogdybać. Jeśli teren został zabezpieczony przez sprawców zamachu to po co narażać się na dodatkowe i oczywiste niebezpieczeństwo wykrycia spisku? Jeśli celem była konkretna osoba, to jakie miałoby znaczenie, przeżycie trzech ofiar katastrofy? Nie widzę żadnego uzasadnienia wywożenia rannych w nieznanym kierunku.

                  > Czy ktoś to sprawdził? Bo jakoś temat się rozmył jako nieprawdopodobny. A tu t
                  > rzeba rozłożyć na czynniki pierwsze nawet najbardziej nieprawdopodobną wersję.
                  > I kolejno eliminować.

                  Skąd wiesz, że nie sprawdził??? Większość tego typu przypuszczeń opiera się na braku wiedzy, plotce czy rozbuchanej wyobraźni. Skoro są takie zeznania, to znaczy, że znane są one polskiej prokuraturze, no bo niby skąd ten przeciek. Dalej to już same schody. Tak tak, jakby dosłownie oskarżać wszystkich, którzy biorą udział w śledztwie nad katastrofą

                  >
                  > >Lotnisko nie było w to ustrojstwo wyposażone.
                  >
                  > a musiało? Przecież to satelita określa położenie wedle pasa startowego.

                  No właśnie na tym polega naprowadzanie przy pomocy ILSu. Musiało.

                  > Zgodzę
                  > się, że system nieprzydatny, gdy nie ma lotniska w systemie naprowadzania samo
                  > lotu. Ale wówczas piloci nie lecą na "satelitę". Ci lecieli, byli bardzo pewni
                  > siebie.

                  Ta pewność siebie to jedynie Twoje przypuszczenie. Trzymajmy się faktów a swoje dywagacje ograniczmy do przypuszczalnych wersji zdarzeń a nie przypuszczalnych odczuć pilotów i pasażerów samolotu. Samolot lądował przy pomocy standardowego wyposażenia tupolewa a nawigacja satelitarna do niego nie należała.

                  >
                  > Lotnisko było wyposażone, dwa dni wcześniej urządzenia zdjęto... gdyż lotnisko
                  > nie było poinformowane, że za dwa dni przyleci samolot specjalny.

                  To przecież nie powód, by się rozbijać. A już napewno marny argument świadczący o spisku.

                  > Nie wie, co c
                  > zego te urządzenia by się nadały, nie wiem, o jakie urządzenia chodzi... Tu się
                  > kryje inna ważna informacja... o organizacji lotu.

                  Za organizację lotu odpowiadają polskie służby. Jaki może być cel zwalanie akurat tej odpowiedzialności na Rosjan?????

                  >
                  > >Autopilota wyłączono
                  > > w ostatniej chwili.
                  >
                  > Już PO ostatniej chwili, zbyt późno.
                  > To był PÓŁ-autopilot.

                  Raczej włączono niektóre elementy autopilota. Wprowadzono dane z pulpitu i dalej, leć samolocie. Tak się nie ląduje.

                  > Zgadza się. Mógł wylądować. Nie wylądował. DLACZEGO. Dlaczego piloci wiedząc do
                  > kąd lecą i co ich tam czeka - zachowali się tak dziwnie....Polegali na wskazani
                  > ach swoich przyrządów?
                  > Pewnie tak... a może faktycznie któryś przyrząd ich oszukał?

                  Wątpię. wszystkie newralgiczne urządzenia są duplikowane, piloci otrzymywali ostrzeżenia a warunki i uprawnienia I pilota uniemożliwiały mu nawet podejście do lądowania.

                  >
                  >
                  > Widzisz Hymenosie, całość puzzli składa się z tysiąca kawałków, mamy tylko dzie
                  > sięć. Za nic nie pasują. A do pozostałych kawałków dostępu broni szereg różnych
                  > , również rodzimych, podmiotów. Pewnie stad się biorą takie różne artykuły, jak
                  > ten, który omawiamy.

                  Nie mam pretensji do tego, że powstają ale podchodzę do nich sceptycznie. Zamiast tworzyć niestworzone historie na podstawie przecieków lepiej chyba poczekać na raporty i wówczas sobie pofolgować. Jak ktoś ma taką potrzebę. A nawiązując do puzli, to jeśli już ktoś wychodzi z jakąkolwiek teorią czy hipotezą, to dobrze byłoby, żeby była ona poskładana jak owe puzle a nie opierała się na tym, że coś tam komuś nie pasuje.
                  • hasz0 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 16:52
                    Lista pytań b. stara.
                    wolnemedia.net/polityka/biala-ksiega-w-sprawie-katastrofy-rzadowego-samolotu-tu-154/
                    • hasz0 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 16:56
                      Ty mi nie mąć antenkami i koncentrowaniem się na marginaliach bitej piany neptyków

                      ____OK?_________

                      [i]2.6.1. Na ile lotów? Kto dokonał podziału polskiej delegacji i zaproszonych gości pomiędzy poszczególne środki transportu?

                      2.6.2. Planowany był przejazd Prezydenta do Katynia pociągiem. Czy ktoś z jego otoczenia sugerował wybranie przelotu samolotem zamiast pociągu i jeśli tak, to kto?

                      2.6.3. Czy jest prawdą, że katastrofa w Smoleńsku dla polskich oficerów rozpoczęła się już w C-295M [CASA?] na lotnisku warszawskim? Wczesnym rankiem 10 kwietnia oficerowie, przypięci pasami do foteli, mieli siedzieć wraz z grupą kilkunastu polskich dziennikarzy na pokładzie CASY, czekając na odlot do Smoleńska. Na skutek informacji obsługi o problemach technicznych samolotu, zaproponowano pasażerom przesiadkę do Jaka-40. Dziennikarze się przesiedli do Jaka, ale oficerowie zajęli wolne miejsca w prezydenckim tupolewie. Czy ten incydent był bezpośrednim powodem opóźnienia wylotu?

                      2.7. Lista pasażerów Tu-154M nr 101 krążyła wśród dziennikarzy już na kilka dni przed lotem. Jak do tego doszło i kto udostępnił tę listę? Jakie czynności podjęli polscy prokuratorzy i inne służby, w tym SKW i SWW, by ustalić osobę odpowiedzialną za przeciek?

                      2.8. Czy polski MSZ i kancelaria premiera, która odpowiadała za lot, poinformowały Rosjan oficjalnie kto jest na pokładzie dla zapewnienia odpowiedniego poziomu zabezpieczenia lotu? Czy prawdą jest, że status wizyty z oficjalnej na nieoficjalną zmienił min. Arabski?

                      2.9. Czy prawdziwą jest informacja, że lot prezydenta Kaczyńskiego miał inną rangę, niż lot premiera Tuska 3 dni wcześniej i w związku z tym procedury oraz standardy bezpieczeństwa były również inne? Jeśli tak, to jakie dla obydwu tych lotów? Szef BOR gen. Janicki powiedział, że była to wizyta nieoficjalna. Jeżeli tak było, to tym bardziej na stronie polskiej spoczywała większa odpowiedzialność za przygotowanie i bezpieczeństwo tego lotu. Czy lotnisko w Smoleńsku zostało sprawdzone przez polskie służby? I jak traktować wypowiedź gen. Janickiego dla radia ZET 29.04., że o tym „kto dokładnie znajduje się na pokładzie Tu-154M nr 101 dowiedział się już po katastrofie”?

                      2.9.1. Jak w kontekście prawidłowości zabezpieczenia wizyty prezydenckiej należy odczytać wypowiedź szefa BOR-u gen.bryg. Mariana Janickiego o tym, że gdyby miał wiedzę o składzie delegacji, nie wydałby zgody na lot jednym środkiem transportu?

                      2.9.1.1. Dlaczego gen.bryg. Marian Janicki tej wiedzy nie miał i kto jest personalnie odpowiedzialny za brak tej wiedzy?

                      2.10. Czy lista osób była oficjalnie przedstawiana stronie rosyjskiej? Jaka, w jakiej formie, komu fizycznie i kiedy?

                      2.11. Jakim statkiem powietrznym podróżowała polska delegacja rządowa na uroczystości zorganizowane przez premiera Putina 07.04.2010 r.?

                      2.11.1. Jakie było uzasadnienie wyboru takiego a nie innego środka transportu?

                      2.12. Kto, kiedy i gdzie zgłaszał rządowi propozycję zakupu nowych statków powietrznych dla obsługi podróży służbowych VIP-ów? Kto, kiedy i gdzie odmówił zakupu i jakie powody odmowy przedstawił?

                      2.13. Czy jest prawdą, że Jarosław Kaczyński miał być jednym z pasażerów?

                      ROZDZIAŁ III. PROCEDURY BEZPIECZEŃSTWA I OTOCZENIE PRAWNE

                      3.1. Jakiego typu statkiem powietrznym był TU-154 według prawa międzynarodowego? Państwowym? Wojskowym? Cywilnym?

                      3.2. Jaka jest procedura zabezpieczania tego typu lotów przez BOR?

                      3.3. Czy przewidywano lotniska zapasowe, a jeśli tak, to w jakim dokumencie można znaleźć dowód tego zabezpieczenia? Jakie było wyposażenie tych lotnisk w systemy wspomagające lądowanie? Które z rozpatrywanych lotnisk (w tym zasadnicze w Smoleńsku-Siewiernym) miało najlepsze wyposażenie w systemy wspomagające lądowanie?

                      3.4. Czy rozważano skorzystanie z lotniska w Witebsku (z systemem ILS) jako zasadniczego? Jeśli nie, to dlaczego?

                      3.5. Czy w sprawie lotniska zapasowego w Mińsku istnieje dokumentacja kontaktów z Ambasadą Białorusi w Polsce bądź z innymi władzami białoruskimi?

                      3.6. Czy na lotnisku smoleńskim był obecny polski attaché wojskowy w Rosji? Jego obecność przy przyjeździe Zwierzchnika Sił Zbrojnych i niemal całego Sztabu Generalnego powinna być oczywistością.

                      3.7. Czy gen. Petelicki słusznie twierdził, że żelazną zasadą w NATO jest, że taka delegacja, jak ta do Smoleńska, musi lecieć czterema samolotami (dla krajów biedniejszych trzy)? Kto odpowiada w Polsce za przestrzeganie tych standardów? Czy ich nieprzestrzeganie może mieć wpływ na wizerunek Polski jako członka sojuszu?

                      3.8. Generał Petelicki twierdził również, że NATO-wskim standardem jest zabezpieczenie przez służby kraju macierzystego delegacji co najmniej dwóch lotnisk zapasowych i fizyczna obecność przedstawicieli tychże służb na obu lotniskach. W jaki sposób polski rząd zastosował te standardy 10.04.2010 r.? W jakich dokumentach można odnaleźć potwierdzenie ich zastosowania?

                      3.9. Dlaczego z prezydentem nie leciał ani szef BOR-u Janicki, ani Janusz Murasicki, który na stanowisku szefa prezydenckiej ochrony zastąpił usuniętego wbrew woli Lecha Kaczyńskiego, pułkownika Olszowca?

                      3.10. Dlaczego generał Janicki bez przerwy powtarza, że zabezpieczenie lotnisk zapasowych należało do strony rosyjskiej, jeśli jednocześnie słyszymy, że strona rosyjska traktowała tę wizytę jako prywatną?

                      3.11. Czy prawdą jest, że przy lądowaniu głowy państwa standardowo prosi się państwo-gospodarza o pozwolenie na obecność na wieży kontrolera z państwa-gościa? Jeśli tak, to czy strona polska o to wystąpiła? Kto personalnie dopuścił do lądowania na lotnisku, na którym nie było polskiego kontrolera?

                      3.11.1. Kto i na jakiej podstawie prawnej wystąpił do strony rosyjskiej o przydzielenie do lotu 10 kwietnia rosyjskiego oficera naprowadzania („szturmana”wink? Kto personalnie zaniedbał wyegzekwowanie od strony rosyjskiej obecności tego oficera na pokładzie? Kto dopuścił do wylotu samolotu, na którego pokładzie nie znajdował się „szturman”?

                      3.11.2. Czy Tu-154M nr 101 w dniu 10.04. posiadał transponder IFF NATO? Jeśli tak, to co się z nim stało?

                      3.12. Ilu funkcjonariuszy BOR-u zostało przydzielonych do lotu TU-154M nr 101 10.04.2010 r., ilu dotarło na lotnisko wcześniej i jakimi środkami transportu? Ilu funkcjonariuszy BOR-u zostało przydzielonych do lotnisk zapasowych i w jaki sposób dostali się na te lotniska?

                      3.13. Czy BOR lub jakiekolwiek inne polskie służby dokonały wizytacji lotniska w Smoleńsku pod kątem jego bezpieczeństwa zaplecza technicznego, pozwalającego na ruch statków powietrznych? Ilu funkcjonariuszy było w Smoleńsku, czy sprawdzili przed przylotem pas startowy, wieżę kontrolną i wyposażenie lotniska?

                      3.14. Czy polskie służby mają kopie dokumentów MAK, dopuszczających lotnisko do użycia w ruchu powietrznym?

                      3.15. Kto wydał certyfikat, dopuszczający do ruchu TU-154M nr 101 po modernizacji w Samarze? Czy MAK wydawał certyfikat, dopuszczający TU-154M nr 101 do ruchu na czas przelotu z Samary do Warszawy?

                      3.16. Jakie dokumenty określają stan techniczny statku powietrznego przed startem? Czy przed startem sprawdzono samolot pod kątem zagrożenia aktami terroru?

                      3.17. Jak wyglądała procedura w przypadku tego lotu?

                      3.18. Kto dokonał wyboru pilotów do obsługi lotu?

                      3.19. Jakie są procedury sprawdzenia stanu psychicznego i fizycznego pilotów przed lotem?

                      3.20. Jakie przepisy i procedury obowiązywały na pokładzie Tu-154M nr 101: cywilne czy wojskowe?

                      3.21. Jakie procedury są wdrażane po uzyskaniu informacji o awarii/katastrofie polskiego samolotu rządowego i na podstawie jakich przepisów?

                      3.22. Czy Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych przy Ministerstwie Infrastruktury jest organem właściwym do badania katastrofy wojskowych i państwowych statków powietrznych?

                      3.23. Czy Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych przy Ministerstwie Infrastruktury umieściła katastrofę TU-154M nr 101 w Rejestrze Zdarzeń Lotniczych?

                      3.24. Dlaczego
                  • a000000 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 18:52
                    hymenos napisał:

                    > Za organizację lotu odpowiadają polskie służby. Jaki może być cel zwalanie akur
                    > at tej odpowiedzialności na Rosjan?????

                    Rosjan??? Bynajmniej! A co to? do wróżki mieli iść? To POLSKA STRONA nie powiadomiła w odpowiednim czasie. Tam nawet strona Rosyjska w pewnym momencie domagała się powiadomienia oficjalnego. No ale pewnie pan minister akurat był zajęty dożynaniem watahy.

                    Zamia
                    > st tworzyć niestworzone historie na podstawie przecieków lepiej chyba poczekać
                    > na raporty i wówczas sobie pofolgować.

                    dobrze gadasz, tylko zbyt wiele wymagasz.

                    > Musisz lepiej pogdybać. Jeśli teren został zabezpieczony przez sprawców zamachu
                    > to po co narażać się na dodatkowe i oczywiste niebezpieczeństwo wykrycia spisk
                    > u? Jeśli celem była konkretna osoba, to jakie miałoby znaczenie, przeżycie trze
                    > ch ofiar katastrofy? Nie widzę żadnego uzasadnienia wywożenia rannych w nieznan
                    > ym kierunku.

                    1. teren nie został zabezpieczony przez sprawców zamachu! Teren zabezpieczała ochrona lotniska.
                    2. z samolotu NIKT nie przeżył.
                    3. ewentualne ofiary to Rosjanie, przypadkowi świadkowie , którzy przez sprawcę/ców zostali zastrzeleni, a ciała usunięte z terenu jako osoby ranne z wypadku.... martwi powinni pozostać na terenie, więc nastąpiła by demaskacja. Nastąpiła mistyfikacja - karetki udając, że wywożą rannych - wywiozły to, czego nikt nie powinien zobaczyć. Być może, że nawet nikogo nie zabito, tylko wywożono sprzęt i zamachowców.
                    4. JEŚLI to zamach, to celem nie była osoba, tylko wbicie klina między Rosję a Unię... zrobił to ktoś komu nie podoba się zbliżenie Matiuszki Rassiji z wstrętnym imperializmem.

                    No. Czy powyższa fabuła kryminalna bardziej Ci pasuje?
                    Koniec, bo jeszcze książkę napiszemy....
                    • pro100 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 19:07
                      a000000 napisała:

                      > 1. teren nie został zabezpieczony przez sprawców zamachu! Teren zabezpieczała o
                      > chrona lotniska.
                      > 2. z samolotu NIKT nie przeżył.
                      > 3. ewentualne ofiary to Rosjanie, przypadkowi świadkowie , którzy przez sprawcę
                      > /ców zostali zastrzeleni, a ciała usunięte z terenu jako osoby ranne z wypadku.
                      > ... martwi powinni pozostać na terenie, więc nastąpiła by demaskacja. Nastąpiła
                      > mistyfikacja - karetki udając, że wywożą rannych - wywiozły to, czego nikt nie
                      > powinien zobaczyć. Być może, że nawet nikogo nie zabito, tylko wywożono sprzęt
                      > i zamachowców.
                      > 4. JEŚLI to zamach, to celem nie była osoba, tylko wbicie klina między Rosję a
                      > Unię... zrobił to ktoś komu nie podoba się zbliżenie Matiuszki Rassiji z wstręt
                      > nym imperializmem.
                      >
                      > No. Czy powyższa fabuła kryminalna bardziej Ci pasuje?
                      > Koniec, bo jeszcze książkę napiszemy....

                      łał! smile))
                      • hasz0 nie ŁAŁ ale Ojej...co to USA Anglia? 29.09.10, 19:44
                        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,To-nie-kokpit-to-miazga,wid,12663491,wiadomosc_prasa.html
                        • hasz0 musimy sie Rusek spotkać we W-wiu 29.09.10, 19:45
                          wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Rosja-szykuje-sie-do-wojny-z-Polska-a-Polska-nie-reaguje---o-to-chodzilo-Kaczynskiemu,wid,12713228,wiadomosc.html
                    • hymenos Re: teoria spiskowa boru 30.09.10, 11:21
                      a000000 napisała:

                      > Rosjan??? Bynajmniej! A co to? do wróżki mieli iść? To POLSKA STRONA nie powiad
                      > omiła w odpowiednim czasie. Tam nawet strona Rosyjska w pewnym momencie domagał
                      > a się powiadomienia oficjalnego. No ale pewnie pan minister akurat był zajęty d
                      > ożynaniem watahy.

                      Polska strona nie dostarczyła na czas nawet listy pasażerów lotu. No ale w tym momencie wykraczamy z gruntu teorii spiskowych a wchodzimy w realia stanu 36 pułku, szkoleń pilotów, przestrzegania procedur organizacyjnych i dyplomatycznych itd. itp. Błędem jest natomiast doszukiwanie się burdelu w MONie i ogółem w administracji państwowej wyłącznie w czasach ostatniego rządu.


                      > dobrze gadasz, tylko zbyt wiele wymagasz.

                      Pozwolisz, że zostanę przy swoich wymaganiach smile


                      > 1. teren nie został zabezpieczony przez sprawców zamachu! Teren zabezpieczała o
                      > chrona lotniska.
                      > 2. z samolotu NIKT nie przeżył.
                      > 3. ewentualne ofiary to Rosjanie, przypadkowi świadkowie , którzy przez sprawcę
                      > /ców zostali zastrzeleni, a ciała usunięte z terenu jako osoby ranne z wypadku.
                      > ... martwi powinni pozostać na terenie, więc nastąpiła by demaskacja. Nastąpiła
                      > mistyfikacja - karetki udając, że wywożą rannych - wywiozły to, czego nikt nie
                      > powinien zobaczyć. Być może, że nawet nikogo nie zabito, tylko wywożono sprzęt
                      > i zamachowców.

                      Słabo. Skąd tam wzięli się zamachowcy????? Co tam robili i w jaki sposób dokonali zamachu??

                      > 4. JEŚLI to zamach, to celem nie była osoba, tylko wbicie klina między Rosję a
                      > Unię... zrobił to ktoś komu nie podoba się zbliżenie Matiuszki Rassiji z wstręt
                      > nym imperializmem.

                      Nie trzyma się przysłowiowej kupy. Rosjanie bez problemu dogadują się z unią i jej poszczególnymi członkami. W chwili obecnej na wbiciu takiego klina zależy Kaczyńskiemu i ludziom z jego środowiska.

                      >
                      > No. Czy powyższa fabuła kryminalna bardziej Ci pasuje?

                      Nie bardzo. Słabe nawet jak na powieść sensacyjną. Powrócę do wypowiedzianej wcześniej kwestii, tworzenie tego typu historii służy przede wszystkim tym, którzy mają coś do ukrycia i stracenia a tych należy szukać raczej po stronie polskiej a nie rosyjskiej.

                      > Koniec, bo jeszcze książkę napiszemy....
                      • hasz0 Te Twe hasełka wyPłOwiałe mdlą Błoneczko Niewinna 30.09.10, 11:35

                        https://www.hussar.com.pl/galerie-zdjeciowe/skrzydla-husarskie

                        ....wchodzimy w realia stanu 36 pu
                        > łku, szkoleń pilotów, przestrzegania procedur organizacyjnych i dyplomatycznych
                        > itd. itp.

                        Błędem jest natomiast doszukiwanie się burdelu w MONie i ogółem w ad
                        > ministracji państwowej wyłącznie w czasach ostatniego rządu.


                        TAKIEGO KRETYNA SZERMUJACEGO PO-równaniami
                        braku wojska za PO po jego "reformie"
                        do
                        wojska jakiegoś ale wojska - ze świecą szukać.

                        Bronka roli (patrz głosowanie jako JEDYNY za WSI i oszczerstwa wobec Szeremietiewa) też nie uznajesz?


                        Braku zakupu (tanie państwo) też nie widzisz?........


                        Wierzysz Palikowi Sztucznemu:

                        "W październiku 2006 r. MON pod kierownictwem właśnie Radosława Sikorskiego rozpoczęło procedurę przetargową na zakup samolotów do przewozu najważniejszych osób w państwie. Jednakże po objęciu kierownictwa w MON przez Aleksandra Szczygłę przetarg na zakup maszyn został odwołany wiosną 2007 r., kiedy Premierem był Jarosław Kaczyński. Minister Szczygło przygotował nowe założenia zakupu floty powietrznej dla VIP-ów, które zakładały m.in. zakup aż 6 maszyn o zasięgu 8 tysięcy kilometrów. Było to niewspółmiernie dużo samolotów do możliwości i warunków polskich, o nadto kosztownej specyfikacji. W wytycznych Ministra Szczygły pojawiały się także problemy natury prawnej, dotyczące warunków offsetowych – w samolotach dla rządu nie powinno się bowiem stosować ustawy offsetowej. W rezultacie, po objęciu kierownictwa w Ministerstwie Obrony Narodowej, minister Bogdan Klich zastał sytuację, kiedy to wcześniejsza specyfikacja przewidująca zakup drogich i zbyt wielu samolotów w czasie kryzysu nie mogła być zastosowana"

                        Porownaj:
                        Wątpliwości, czy minister Klich panuje nad polska armią, dostarczają dodatkowo sytuacje takie jak ta związana z GROM-em.
                        Uzbrojenie powinno być realizowane z polskich grup kapitałowych tak, aby promować polski przemysł zbrojeniowy, a nie zamykać zakłady i likwidować produkcję, co się dzieje w chwili obecnej.
                        Na marginesie można przypomnieć o zapewnieniach, jakie premier Donald Tusk wygłaszał 15 sierpnia ubiegłego roku w Afganistanie. Mówił tam, że wszystkie kwestie związane z uzbrojeniem niezbędnym dla wykonywania misji przez naszych żołnierzy są realizowane. W rzeczywistości do dziś nie mają chociażby obiecanych śmigłowców.

                        M.Ż.: „Gazeta Polska” ujawniła, że jedna z dwóch firm, które wygrały przetarg Ministerstwa Obrony Narodowej, na remont rządowych tupolewów w kwietniu 2009 r., jest zarejestrowana na zasadzie zwykłej działalności gospodarczej. Nie ma jej w KRS, firma nie ma nawet strony internetowej. Czy to normalne, że warty 70 mln zł przetarg wygrywa taki podmiot?

                        M.O.: Nie, to jest zupełnie nienormalne. Dla mnie ta sprawa kwalifikuje się dla Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Powinno się wyjaśnić, dlaczego tak ważny przetarg wygrywa firma-krzak. Z punktu widzenia tego, co się wydarzyło 10 kwietnia, mam nadzieję, że odpowiednie służby zajmą się tym przetargiem i wyciągną zeń odpowiednie wnioski.

                        Niedopuszczalnym i skandalicznym jest fakt, że tak ważny samolot, jakim był TU-154M, był remontowany przez firmę, która nie widnieje nawet w KRS-ie.


                        • hasz0 Re: Te Twe hasełka wyPłOwiałe mdlą Błoneczko Niew 30.09.10, 11:39
                          "Ministra Szczygły pojawiały się także problemy natury prawnej, dotyczące warunków offsetowych – w samolotach dla rządu nie powinno się bowiem stosować ustawy offsetowej. W rezultacie, po objęciu kierownictwa w Ministerstwie Obrony Narodowej, minister Bogdan Klich zastał sytuację, kiedy to wcześniejsza specyfikacja przewidująca zakup drogich i zbyt wielu samolotów w czasie kryzysu nie mogła być zastosowana"
                          "



                          Przecież nie było żadnego WTEDY KRYZYSU!!!!!!!.......
                          A jeżeli był....to dlaczego nie brać offsetu?...ale firm...łamiąc prawo? patzr w/w
                          Wszyscy "lewi" mają zarobić byle nie Polska?

                          Wiesz dlaczego PiS (Szczygło) uniewaznił przetarg Sikorskiego?...wiesz?
                          • hasz0 Twa picza rola adwokacka jest rozpoznana synku 30.09.10, 11:41

                            • hasz0 PO z takimi jakTy może wszystko zaniechać i załgać 30.09.10, 11:47
                              może oddać nie tylko śledztwo z ufnością = 100% ..ale całą Polskę
                              i tak bedziesz uzasadnial, ze słusznie zrobił.

                              Pozwalajac na powolne jej niszczenie i rdzewienie
                              oszczedząjąc nawet kawałek brezentu dla ochrony.

                              POchwalasz prace w śniegu polskich archeologów?
                              PO PRZEKOPANIU przez Kopacz do 1,5 m calego terenu latem tuż po "katastrofie"?
                              • hasz0 już nie wiem od czego mam gorączke ale chyba od TA 30.09.10, 11:48
                                KICH POljaczków.
                                • hasz0 kończyłeś jakąś szkółkę? piq/hymenosie? 30.09.10, 11:51
                                  używaleś piczego jezyka i piczych metod na lekcjach?

                                  Zajrzyj do ARchiwum Herb Bolek ..itp groby mojej rodziny...
            • snajper55 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 13:10
              a000000 napisała:

              > "Ręcznie" we mgle ląduje tylko samobójca.

              Więc twierdzisz, że piloci to samobójcy ? Toż oni usiłowali przy zerowej widoczności ręcznie wylądować. Ręcznie, gdyż na tym lotnisku nie było urządzeń umożliwiających lądowanie w takich warunkach.

              S.
              • hasz0 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 13:19
                sądzę, ze nie wziąłeś innych możl. pod uwagę jako matematyk.
                • hasz0 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 14:25
                  2010-09-26 17:05
                  ~Weryfikator Odp.: CZY TO WYSTARCZAJACY POWOD ZEBY RYZYKOWAC ZYCIEM 96 LUDZI?

                  Ręce opadają gdy się to czyta -no bo gdzie się taki kretyn urodził i gdzie wychował!

                  Samolot nie był prezydencki tylko wojskowy -czyli rządowy !

                  Wszyscy co tam lecieli chcieli osobiście uczestniczyć w tej uroczystości a szczególnie oficerowie przedstawiciele elit wojskowych chcieli złożyć najwyższy hołd swym poprzednikom beztialsko zamordowanym przez Sowietów !
                  A śp.L.K. -którego szkalowano jako rusofoba miał wygłosić przemowę i podziękować oraz odznaczyć Rosjan którzy pomagali nam w ujawnieniu prawdy o Katyniu
                  A fakty są inne niż twoje maniakalne konfabulacje :

                  Cała prawda jest taka ,że prezydent nie dysponował
                  ani samolotem ani pilotami ,ani agentami ale i niczym innym bo nie może tego robić -tylko minister Klich !!

                  -cały wyjazd zabezpieczały służby rządowe Tuska -który dostarczył samolot ,pilotów ,agentów BOR -ochrony i to rząd był odpowiedzialny za zabezpieczenie lotniska i bezpieczeństwa całej tej delegacji państwowej (a nie prywatnej jak nam wmawiają !!)jaka była na pokładzie TU 154 !

                  I jeszcze kosmiczna bzdura -gdzie było jakieś międzynarodowe lotnisko zapasowe /a faktycznie powinno być zabezpieczone !!/

                  O jakim zabezpieczeniu mówić skoro nawet na lotnisku w Smoleńsku nie było BoRU a i paliwa nie było więcej !

                  A jak to wykonał to już wiemy -to była totalna amatorszczyzna i tumiwisizm!

                  Więc takie kretyństwa mędrków typu "emigrant" uwłaczają naszej inteligencji i godności obywatelskiej !!!



                  2010-09-28 23:32
                  ~Weryfikator Odp.: CZY TO WYSTARCZAJACY POWOD ZEBY RYZYKOWAC ZYCIEM 96 LUDZI?
                  KRETYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYN

                  odpowiedz
                  2010-09-29 07:25
                  ~Real Odp.: CZY TO WYSTARCZAJACY POWOD ZEBY RYZYKOWAC ZYCIEM 96 LUDZI?

                  Dysponować nie oznacza decydować Panie Emigrancie.
                  .czyżby z 56 .. 68?
                  Jeżeli dysponujesz służbowym autem z kierowcą to nie licz że pojedzie niezgodnie z przepisami
                  gdy tego zapragniesz.Niezależnie czy jesteś jego szefem czy nic nie znaczącym pionkiem.

                  [/i]
              • a000000 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 15:30
                snajper55 napisał:

                > Więc twierdzisz, że piloci to samobójcy ? Toż oni usiłowali przy zerowej widocz
                > ności ręcznie wylądować.

                no właśnie. Tezę o samobójcach wykluczam. Dlaczego zdecydowali się na wylądowanie w warunkach ograniczonej (nie zerowej) widoczności? Lecieli na przyrządy, autopilot prowadził, "wieża" potwierdziła prawidłowość manewrów. Gdy się zorientowali, że nie są nad pasem tylko nad jarem... było już o dużo za późno... Skąd się wzięli nad jarem? Dlaczego znacznik radiowy stał na dwóch kilometrach od początku pasa, a nie na jednym ? Wiedzieli o tym? NIE? Kto przygotował ten lot?

                próba na symulatorze potwierdziła, że TEN samolot ląduje nawet przy zerowej widoczności.
                Pilot wyłączył autopilota, aby poderwać maszynę, gdy już wiedzieli, że są w opałach. Symulator powiedział również, że wówczas już szans nie mieli.

                Na TYM lotnisku mogło nie być urządzeń ułatwiających lądowanie.... ale TEN samolot był na takie sytuacje wyposażony w system satelitarny. I tu zaczynamy ab ovo? System okłamał, czy piloci szaleni?


                • hasz0 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 15:52
                  Matematycznie OSZALAŁ
                  ....statystycznie mnoży się
                  PRAWDOPODOBIEŃŚTWA
                  OSZALENIA

                  1..Pana Najwyższego zwierzchnika WP prezydenta
                  2..Pana gen. najwyższego d-cę Lotnictwa Woskowego
                  3. Panów pilotów 36 P/LW
                  4....a tam nie bedę mieszal sztabu do satyski S55
                  założmy, że Św.P.Św.P.
                  LK wg ....zeitungów i PO ma 60% oszołomstwa
                  Blasik no niech ma 40%
                  Piloci latali przecież ale dam po 25%
                  Siegam po kalkulator z Acesoriów
                  wychodzi mi około ~0,3% aby wszyscy naraz OSZALELI.
                  3,75 PROMILA
                  no qrcze...S55 dużo to?
                • snajper55 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 16:13
                  a000000 napisała:

                  > no właśnie. Tezę o samobójcach wykluczam. Dlaczego zdecydowali się na wylądowa
                  > nie w warunkach ograniczonej (nie zerowej) widoczności?

                  Ograniczonej ? Więc twierdzisz, że grubsze drzewa widzieli ?

                  > Lecieli na przyrządy,

                  Na tych przyrządach które mieli wylądowanie przy zerowej widoczności to sprawa fartu. Albo się trafi na pas, albo nie trafi. Oni nie trafili. To jest to Twoje samobójcze lądowanie na ślepo.

                  > a utopilot prowadził

                  Autopilot nie prowadzi. Na autopilocie żywy pilot ustawia pewne parametry lotu, a głupie urządzenie stara się je utrzymać.

                  > "wieża" potwierdziła prawidłowość manewrów.

                  Wieża nie miała przyrządów pozwalających precyzyjnie określić położenia samolotu i piloci o tym wiedzieli.

                  > próba na symulatorze potwierdziła, że TEN samolot ląduje nawet przy zerowej widoczności.

                  A nawet bez pilota. Jakbyś pomyślała, to byś takich rzeczy nie pisała.

                  > Pilot wyłączył autopilota, aby poderwać maszynę, gdy już wiedzieli, że są w opa
                  > łach. Symulator powiedział również, że wówczas już szans nie mieli.
                  >
                  > Na TYM lotnisku mogło nie być urządzeń ułatwiających lądowanie.... ale TEN samo
                  > lot był na takie sytuacje wyposażony w system satelitarny. I tu zaczynamy ab ov
                  > o? System okłamał, czy piloci szaleni?

                  Żaden system GPS nie umożliwia lądowania przy zerowej widoczności.

                  S.
    • g-48 Re: teoria spiskowa boru 29.09.10, 16:00
      "Czarne skrzynki" tez beda nie do odczytania/tylko bedzie sz,cz sz jak mowi Tuskowczyzna"/ bo jak zostaly otwarte granatem zaczepnym/ jak widac na zdjeciu/.Druga rzecz samolot nie spadl ale sie rozbil i to nie o zabudowania i nikt tego nie przezyl?
Pełna wersja