jaką znam to ta, że....
NIE MA LUDZI NIEZASTĄPIONYCH
To bardzo wygodne uproszczenie powoduje, że,,,,
Że Jeszua, Jezusem zwany, stał się dla wierzących Chrześcijan Bogiem.
Bogiem nazywanym wprawdzie Współistotnym Ojcu, ale....i jak zawsze w tym
małym „ale” tkwi ten szczegół co się także dla uproszczenia nazywa, że w nim
tkwi diabeł.
Wątek jednak nie o religii, ALE o humanizmie właśnie.
Bo...czyż naprawdę nie ma ludzi niezastąpionych?
Czy takie postawienie sprawy nie jest własnie zaprzeczeniem HUMANIZMU?
Bo jeśli kazdego człowieka można zastąpić innym człowiekiem, to ....czyż nie
schodzimy w myśleniu do poziomu zwierzęcia?
A jak w myśleniu, to i w postępowaniu.
Pozostaje nam więc wtedy tylko STOPNIOWANIE człowieczeństwa inaczej
humanizmem zwanym. I mamy co mamy.
czyli?
nie ma jak u mamy

a najlepiej w jej brzuszku

a jeszcze lepiej.....itd
Danka
ps
kto pierwszy powiedział, że nie ma ludzi niezastąpionych?