Dodaj do ulubionych

____________________Jolu_Izo______________________

14.11.10, 19:05
forum.gazeta.pl/forum/w,13,118690457,118703693,_Upss_Wywrocilas_sie_na_prawdzie_Gini_a_.html?wv.x=2
Obserwuj wątek
    • hasz0 Re: ____________________Jolu_Izo_________________ 14.11.10, 19:07

      -LINK do linku
      blog.marekjurek.pl/index.php/2010/02/23/przywileje-ubeckie-przed-trybunalem-konstytucji/
      • hasz0 TVN Ci zastąpił prawdę? 14.11.10, 19:08
        forum.gazeta.pl/forum/w,13,118696312,118696411,Re_Piq_jak_PO_lubi_3_5_letnie_awantury.html?wv.x=2
        • hasz0 Re: TVN Ci zastąpił prawdę? 14.11.10, 19:09
          ludwikdorn.salon24.pl/108416,rece-precz-od-naszych-dzieci-bojkotujmy-monike-olejnik
          • hasz0 Ubeckie metody 14.11.10, 19:13
            BARTŁOMIEJ RYCHLEWSKI

            UBECKIE METODY

            Na Ziemi Suwalskiej i Pojezierzu Augustowskim działały dwa Powia-
            towe Urzędy Bezpieczeństwa Publicznego – w Augustowie i Suwałkach.
            Obie placówki powstały mniej więcej w tym samym czasie1, a ich orga-
            nizatorami byli absolwenci słynnej „kuźni kadr” – Oficerskiej Szkoły
            Kontrwywiadu z Kujbyszewa. W Augustowie pierwszym szefem był
            Mieczysław Janucik (od 13 września 1944 r. do 26 lutego 1945 r.),
            jego zastępcą zaś Józef Łaniewski, w Suwałkach, odpowiednio – Anto-
            ni Kalinowski i Antoni Pańkowski.

            Województwo białostockie uznawano za teren szczególnie zagro ony „bandytyzmem”,
            funkcjonariusze UB czuli się zatem upowa nieni do stosowania wszelkich sposobów i środ-
            ków prowadzących do wyeliminowania przeciwnika, w imię zaprowadzenia „ładu i bezpie-
            czeństwa społecznego”. W praktyce oznaczało to prowokacje, fizyczne i psychiczne znęca-
            nie się nad osobami podejrzewanymi choćby o sympatię dla „bandytów”, niszczenie ich
            mienia i morderstwa (zarówno te w majestacie ówczesnego prawa, jak i skrytobójstwa).
            Kazimierz Bartnik „Młotek” pełnił funkcję dowódcy kompanii Zrzeszenia „Wolność i Nieza-
            wisłość” w gminie Rutka-Tartak (kryptonim „Rzepak”wink, a jednocześnie dowodził patrolem ope-
            rującym na terenach gmin Jeleniewo, Przerośl, Pawłówka, Wi ajny, Zaboryszki. 5 stycznia 1947 r.
            około godz. 22.00 do jego domu we wsi Pobondzie, w gminie Rutka-Tartak w powiecie su-
            walskim, w którym przebywały jedynie dzieci (dziesięcioletnia Janina i jej trzech młodszych bra-
            ci), weszła „grupa wojskowych” i przeprowadziła rewizję. Jak zeznała Janina Bartnik, „wojsko-
            wi” po zabraniu ko ucha i około 20 kg mięsa opuścili mieszkanie. Dziesięć minut po ich
            odejściu w domu wybuchł po ar, który strawił cały dom. Dziewczynka zeznała tak e przesłuchu-
            jącemu ją funkcjonariuszowi milicji, e przeprowadzając rewizję na strychu, „wojskowi” przy-
            świecali sobie zapałkami. Prowadzący śledztwo milicjant ustalił, e po ar wybuchł na strychu,
            rewizję zaś prowadzili „ ołnierze” z Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Su-
            wałkach dowodzeni przez chorą ego Aleksandra Omiljanowicza (pełnił on funkcję kierownika
            Sekcji III ds. Walki z Bandytyzmem w PUBP w Suwałkach, później został jednym z literackich
            piewców „utrwalaczy władzy ludowej”wink i sier anta Mieczysława Strzy ykowskiego. Od tego
            momentu śledztwo prowadził Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Białymstoku.
            Jak nietrudno sobie wyobrazić, w wyniku śledztwa oczyszczono funkcjonariuszy UB ze wszystkich
            zarzutów, bezpośrednich sprawców nie wykryto, a jako winnych podpalenia wskazano Kazi-
            mierza Bartnika i jego onę, którzy swą działalnością w szeregach Zrzeszenia WiN – według
            dokumentów SB – sprawili, e: „Zabudowania [...] zostały spalone przez ludność cywilną pow[iatu]
            suwalskiego, która odgra ała się, i Bartnik Kazimierz zginie ze swą rodziną”2.

            PUBP w Augustowie zorganizowano w drugiej dekadzie września 1944 r. Jego pierwszą
            siedzibą był Krasnybór, kolejnymi – Sztabin i Lipsk. Po zajęciu przez Sowietów Augustowa,
            22 stycznia 1945 r., „bezpieczeństwo” ulokowało się w budynku przedwojennej cukierni Turka
            przy ul. 3 Maja. Siedziba PUBP w Suwałkach od połowy września 1944 r. mieściła się w Sej-
            nach. Cztery dni po zajęciu Suwałk, tj. ok. 26 października 1944 r., przeniesiono ją do budyn-
            ku przy ul. Kościuszki w Suwałkach. ASW, biblioteka CSP Legionowo, MT 1628, Piotr Brzezicki,
            Powstanie Słu by Bezpieczeństwa na terenie województwa białostockiego oraz pomoc radziecka
            w początkowym okresie działalności tego aparatu – praca magisterska.
            2
            Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku [dalej: AIPN Bi], IPN Bi 07/824/1,
            Postanowienie z 24 VII 1947 r. o umorzeniu dochodzenia, sporządzone przez ppor. Murasz-
            kowskiego z WUBP w Białymstoku.

            1

            61

            Relacja Romualda Bartnika
            Nieco więcej światła na te wydarzenia rzuca relacja Romualda Bartnika, syna „Młot-
            ka”:„[...] Od pewnego czasu przyje d ali ubowcy i trzęśli cały dom prawie co noc. Prze-
            praszam, ale będę u ywał ich języka. Do nas, młodych dzieci, mówili: »S...syny, małe
            bandyci, wyrośniecie na zbrodniarzy. My i z waszych dzieci po ytku nie będziemy mieli«.
            Jeszcze przed spaleniem na kilka nocy przyjechali i pytali, czy przychodzi ojciec, »Bębenek«
            i »Sosenka«, a tych dwóch ostatnich to my nigdy nie znali. Moją najstarszą siostrę kapitan
            Szysz tak zbił, wołając: »Mów k... prawdę, bo ja wiem, e byli«, e jej szczęka pękła i od
            tego czasu ona się ukrywała u obcych ludzi, bo się bała. Dlatego w czasie spalenia było
            nas czworo, a nie pięcioro. Samo spalenie wyglądało tak: Przyjechali w nocy w czwartek
            i jak zwykle wyzwiska. Powiedzieli do matki: »Słuchaj bladzio, masz do soboty wyjechać do
            Liku [Lycku], bo jak nie to, was spalim z duszą i ciałem«. Nie powiedzieli, gdzie jest ten Lik,
            ani gdzie byśmy tam mieszkali (Lik to obecny Ełk). Nie wiedzieliśmy, co robić. Rano matka
            poszła do komendanta milicji, księdza, wójta i dowódcy W[ojsk] O[chrony] P[ogranicza]
            porucznika Draguna. Oni powiedzieli: »Niech pani wyjdzie z domu, to dzieciom nic nie
            zrobią«. Matka tak zrobiła i ukryła się u sąsiadów. Zgodnie z zapowiedzią przyjechali w so-
            botę w nocy. Po zwykłych czynnościach zabrali, co im się tam podobało, ale nas nie bili.
            Kazali iść spać i powiedzieli na odchodne: »Macie widno i ciepło, ale my wam zrobimy
            widniej i cieplej«. My byśmy się spalili, tylko płakał najmłodszy brat Kazimierz, który miał
            roczek. Wówczas siostra zauwa yła ogień, e się palimy, i mówi do mnie: »Romek, my się
            palimy, czy będziemy mówić pacierze i się palić, czy uciekać«. Powiedziałem, e w kuchni
            jest siekiera, to wyrąbiemy okno i uciekniemy. Jak otworzyłem drzwi do kuchni, to ogień od
            razu wszedł na mnie. Wówczas siostra wzięła najmłodszego brata na ręce, a ja brata
            Józefa i ruszyliśmy przez sień, przez ogień. Drzwi były podparte od zewnątrz, ale jakimś
            cudem, gdy w nie mocno uderzyliśmy, to odskoczyły. Chyba Bóg tak chciał. Ruszyliśmy na
            popalonych nogach, boso i tylko w koszulkach po grudzie, bo śniegu nie było. Uciekliśmy
            do sąsiadów. Późno w nocy ludzie zawinęli nas w koce i przez jezioro na sankach powieźli
            nas do sołtysa. Tej nocy nikt nie spał, bo była to publiczna tajemnica, e nas spalą, i ludzie,
            eby nawet nas mogli ratować, to się bali, bo te dranie stali trochę dalej. [...] Oni czekali,
            czy podejdzie matka. Gdyby matka była wtedy razem z nami, to by nas wszystkich zabili
            i spalili. Wiem to, bo powiedział mi to Stanisław Dębowski, e tak mówił były ubowiec
            Warakomski. Rano przyjechał konno porucznik Dragun z wopistami i szukał naszych kości.
            Zawołał sąsiadów i powiedział : »Nie znalazłem adnych kości, a was wystrzelam, bo jakie
            wy sąsiedzi, e nie ratowali. Mnie nie obchodzi ojciec, matka i polityka, a tylko te dzieci
            niewinne« [...]. Powiedzieli wopiści jeszcze, e jakby wiedzieli, e ubowcy to zrobią, to
            zrobiliby na nich zasadzkę i wybili do nogi. [...] Za kilka dni przyjechali ubowcy i mówili:
            »A to s... syn ojciec, własne dzieci nawet spalił«”3.

            Opisany przypadek nie był odosobniony, o czym mogą świadczyć tak e poni sze relacje:

            Wspomnienia Aleksandry Kowalewskiej
            Wspomina Aleksandra Kowalewska, ona Aleksandra Kowalewskiego „Bębna”, „Rej-
            tana”, dowódcy oddziału leśnego:
            „W 1946 [r.] nasz dom stał pusty, bo mą w lesie, a ja u rodziców, pod panieńskim
            nazwiskiem, bo w cią y sama bałam się mieszkać. Przyszli ludzie i mówią, e na Podma-
            charcach dom Kowalewskich się pali i mówili, e wojsko przyjechało, dom i chlew ben-
            zyną oblali i podpalili. Z obejścia tylko studnia została, ziemię sąsiad
            • hasz0 __________wnikliwie przeczytaj JoluIzo 14.11.10, 19:17
              Tylko zbrodniarze UBeccy i dzieci SBeków przemalowane na "liberałów €uropejskich "dających sobie doskonale radę w 'nowej rzeczywistosci'",

              i.........o tempora o mores.......wygrażajace ucziwym i przyzwoitym emerytom skandalicznymi, mafijnymi groźbami, {"KOP DÓŁ"} mają Twoje uznanie?
              A ci emeryci, ktorzy oburzają się na nich bo fachowoscią i ciężką nieopłaconą w dużej części pracą są PRZEZ BANDYTÓW okradani z efektów i oszczednosci CALEGO ŻYCIA

              - bardzo Ci JoluIzo nie pasują...bo pamietają tamte czasy i je wiernie opisują.

              Zadajac kłam bzdurom PR GWna.
              Tak...wredna i zaklamana istoto wcale a Aquanecie nie przeszkadzają Ci bandyci i zabójcy
              rodem z UB.SB.
              Przeszkadzają Ci jedynie ci, którzy o tej mafi pasożytów na polskim narodzie
              - służacej ZSRR - piszą.



              8.Mirek Grębski:
              25 lut 2010 @ 09:02
              @ Bacz

              Wprowadzenie niskich emerytur byłoby zbrodnią wobec tysięcy starszych Polaków, którym emerytura nie wystarcza na połowę potrzebnych im lekarstw. Cenię Pana poglądy i działalność na forum internetu, ale tym razem posunął się Pan za daleko.

              Mieszkam na Wsi. Moja Babcia, podobnie jak setki tysięcy innych ludzi, od urodzenia żyła w ostatniej nędzy. W czasie wojny Niemcy wybili wielu członków Jej Rodziny. Pewnej Matce Niemiec kazał oddać wszystki upieczone przez nią chleby. Oddała mu wszystkie, ale prosiła, by zostawił jej choć jeden dla dzieci. Ten w odpowiedzi – w kuchni, na oczach całej Rodziny – wyjął pistolet i zastrzelił ją. Za komuny Ci, którym udało się przeżyć wojnę, cierpieli w ubeckich kazamatach jako “kułacy”, “wrogowie ludu”, “szpiedzy Watykanu” i Bóg wie, co jeszcze.

              Od małego dziecka Babcia musiała harować ponad siły, by ziemia wyniszczona przez wojnę wydała choć odrobinę pożywienia. Pierwsze plony zabierało jednak “socjalistyczne państwo” i składało w ofierze Związkowi Radzieckiemu. Ludzie przymierali głodem. Wynędzniałe dzieci pochylały się do ziemi i wkładały sobie do ust kurze odchody, by choć na moment oszukać głód.

              Z biegiem czasu sytuacja materialna się poprawiała, ale nie ustawały zbrodnie moralne popełniane na ludzie przez tych katów. Komunistyczni zbrodniarze rozpili naród, uczyli kraść, cwaniakować, a opornych (patrz np. Ks. Blachnicki) nękali bezpieką i sadzali do pierdla. Na Wsi ludzie dalej pracowali ubogimi metodami.

              Czy zdajesz Pan sobie sprawę z tego, jak to jest kosić 4-hektarowe pole kosą lub sierpem?

              Czy wiesz Pan, jak to jest wstawać dzień w dzień o czwartej rano, by gnać krowy na pastwisko odległe o kilka kilometrów?

              Czy wiesz Pan, że w dzisiaj ciężary o masie 50 kg przepisowo należy nosić we dwie osoby, a wtedy 50-kilowe worki były NAJMNIEJSZYMI? Normą były worki 70-, 90-kilowe, i ludzie nosili je na plecach, nikt z tego powodu nie wybrzydzał.

              Żyjąc w takich czasach, moja Babcia jest teraz strzępem człowieka. Ledwo chodzi, Jej ciało wyniszczone jest chorobami, na które nie ma lekarstwa (lub są za drogie). Emerytura wystarcza tylko na elementarne potrzeby.

              Zwracam uwagę, że napisałem tu tylko o sytuacji ludzi ze Wsi! A ileż w miastach jest emerytowanych robotnoików, czy choćby zwykłych urzędników, równie (a może jeszcze bardziej) wyniszczonych przez życie?

              I co, obniżyć im emerytury? Wprowadzić niskie? Kazać im zap… do 70 roku życia? Z całym szacunkiem, ale takich pomysłów nie mogła spłodzić zdrowa głowa.

              Ostatnio podniesiono Babci emeryturę o 2 (słownie: dwa) złote. Ci ludzie czuję się upokorzeni, czekając co miesiąc na te kilka stów od państwa, na utrzymaniu którego stracili zdrowie i – jak mówią – prawdziwe życie.

              No, ale to nieistotne. Oni nie mają prawa do wysokich emerytur. Oni muszą dostawać mało, bo tak jest w jakiejś Australii (szkoda, że nie w Eldorado). Jak człowiek, który uważa się za “niepoprawnego” może być takim konformistą? Niby dlaczego ci biedacy mają mieć niskie emerytury? Bo “liberalizm” i “minimalizm” tak każe? I co z tego? W życiu należy się kierować własnym rozumem i sercem.

              “Najlepsze są proste rozwiązania. Jestem za likwidacją ZUS, KRUS i OFEr. Emerytury powinny być dla wszystkich równe (…” – przypomina mi się cytat z Harry’ego Pottera: “Olbrzymom nie wolno naładować za dużo informacji naraz, BO CIĘ ZABIJĄ, ŻEBY UPROŚCIĆ SOBIE SPRAWĘ”. Jasne, proste rozwiązanie: wszystko zlikwidować. Wrak który ledwo żyje z przepracowania, niech ma tyle samo, co wałkoń który przeszedł na emeryturę po kilkunastu latach obijania się i palenia papierosów w miejscu pracy.

              Dobrze jest być zdrowym, nieprzepracowanym mężczyzną w sile wieku. Można sobie siedzieć w fotelu, popijać whisky i snuć rozważania o cudownym świecie, gdzie ludzie pracują do 70 roku życia, a potem żyją spokojnie za kilkaset złotych miesięcznie. A że tam ludzie żyją w biedzie? To tylko jakaś szara masa, tłum bez imion i twarzy… ja ich nie znam, to mnie nie dotyczy…

              Wiem, że obecny system emerytalny zmierza ku zagładzie. Wiem, że wysokie emerytury nadwerężają budżet państwa. Ale dam Panu jedną radę: na ten temat proszę się wypowiadać wtedy, kiedy Pan sam będzie stary i będzie żył w nędzy, nie mając za co kupić lekarstwa. Pan – albo ktoś z Pańskich bliskich.

              Jest Pan inteligentnym człowiekiem. Radzę dwa razy pomyśleć, zanim sie coś napisze. Zwłaszcza, jeśli Pana aktualnie ten problem nie dotyczy.
              • jola.iza1 Re: Przeczytałam 14.11.10, 19:32
                A emerytów ci u mnie dostatek w rodzinie,żadnych esbeckich, normalnych/ mam nadzieję, że normals nie czyta/, tyle tylko, nie po drodze mi/nam z pisradiomaryja??
                Im więcej płacą moi emeryci na kościół/ nawet państwowy/ tym większa bida domowo-krajowa.
                Wyznanie Ci tu złożę/co mi taam/ Nie czytam GW od zawsze, TVN od nieoglądania przez roku półtora już mi się nie chce tłumaczyć.

                Główną motywacją mojej aktywności politycznej była potrzeba władzy i żądza popularności. Ta druga była nawet silniejsza od pierwszej, bo chyba jestem bardziej próżny, niż spragniony władzy.
                -Tusk
                • hasz0 __________istota problemu to "suweren"! 14.11.10, 23:07

                  • hasz0 istota problemu to"suweren"a nie suwerenny PR€MI€R 14.11.10, 23:11

                    suwerenny od woli narodu!
                    • jola.iza1 Re: Czuję się Suwerenem, znowu źle??:( 14.11.10, 23:27
                      W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny,

                      odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie,

                      my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,

                      zarówno wierzący w Boga

                      będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,

                      jak i nie podzielający tej wiary,

                      a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,

                      równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski,

                      wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach,

                      nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej,

                      zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku,

                      złączeni więzami wspólnoty z naszymi rodakami rozsianymi po świecie,

                      świadomi potrzeby współpracy ze wszystkimi krajami dla dobra Rodziny Ludzkiej,

                      pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane,

                      pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność,

                      w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem,

                      ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej

                      jako prawa podstawowe dla państwa

                      oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot.

                      Wszystkich, którzy dla dobra Trzeciej Rzeczypospolitej tę Konstytucję będą stosowali,

                      wzywamy, aby czynili to, dbając o zachowanie przyrodzonej godności człowieka,

                      jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi,

                      a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej Polskiej.
              • rycho7 namolnosc haszystowskiego klamstwa 14.11.10, 20:59
                hasz0 napisał:

                > Wiem, że wysokie emerytury nadwerężają budżet państwa.

                Zgodnie z prawem skladki sa ograniczone do pewnej wysokosci aby emerytury byly ograniczone. Wiec jak placili (placa) "nadwyrezajac" to dostaja "nadwyrezajacy" zwrot.

                Panstwo czesc emerytur placi z budzetu. To bardziej oplacalne niz wczesniejsze gromadzenie skladek z budzetu. Oszczednosc na prowizjach dla "gromadzacych".
    • jola.iza1 Re:Haszu0, mogę poprosić?? 14.11.10, 19:18
      Wybacz, ale jako dziecko: ubeków, komuchów, lemingów i taakietaam.
      Jako żydówka, ukrainka, niekatolicki pomiot i takieetamm.
      Nie kumam, bardzo bym chciała, zatem mam prośbę:
      Możesz Ty Mój Intelektualisto dostosować się do mojej percepcji??
      • rycho7 lubie takie wyuzdane kobitki 14.11.10, 21:02
        jola.iza1 napisała:

        > Możesz Ty Mój Intelektualisto dostosować się do mojej percepcji?

        To zapowiada interesujaca gre przedwstepna.
        • jola.iza1 Re: Ja tu sobie przędę wątek 14.11.10, 23:14
          niczym u prząśniczki , a Ty mi osnowę, wyuzdaniem zrywasz?? sad

          Główną motywacją mojej aktywności politycznej była potrzeba władzy i żądza popularności. Ta druga była nawet silniejsza od pierwszej, bo chyba jestem bardziej próżny, niż spragniony władzy.
          -Tusk
          • hasz0 Prosto jak mordę:Wolisz Kalisza czy Ziobrę?i zaco? 15.11.10, 08:23
            Eksperyment myślowy jaki rząd wybrałby by sobie naród bedacy wystarczająco długo pod okupacją deplonizujacych naród indoktrynerów udajacych rodowitych obywateli podpitego narodu.


            HIPOTEZA:
            • rycho7 Re: Prosto jak mordę:Wolisz Kalisza czy Ziobrę?i 15.11.10, 08:41
              hasz0 napisał:

              > Eksperyment myślowy jaki rząd wybrałby by sobie naród

              Do masowania prostaty wybralbym Ziobre.

              Jak to zwykle u Ciebie Tadeuszku ostaje sie jedynie deklaratywnosc myslenia. Czegus takiego nie uswiadczysz w Twojej pustce czerepa. Eksperyment ma z gory zdefiniowane efekty. Oczywiscie o wyborach rzadu niczego nie piszesz.

              Jak Ci sie nie podobaja Kaszubi i Slazacy to wystarczy oddac im ich Ojczyzny i zaprzestac okupacji. Jako okupant w XXI wieku musisz polubic okupowanych. Eksterminacje sa demode.
            • hasz0 Re: Prosto jak mordę:Wolisz Kalisza czy Ziobrę?i 15.11.10, 08:41
              Pewnikiem MInistrem Zdrowia mogłaby być osoba ktora będąc kobietą pracującą
              w przypadku gdy ktoś z najbliższej rodziny POpełniłby....

              Pewnikiem w takim RZUNDZIE mógłby ministrem finansów byc zadłużony w banku, ktory PRZEPROWADZIŁA ATAK NA ZŁOTEGO i UKRADŁ POLSCE...
              a...w kraju tubylców oddajacych za szklane kolorowe obiecanki-koraliki grubokreskowe (OMDLAŁYM "NASZYM...)
              CAŁY DOROBEK WIELU POKOLEŃ...a gdyby i tego było ZA MAŁO...
              zadłużyłby na wieki POKOLENIA SWOICH DZIECI WNUKÓW I PRAPRAPRAprapraprawnuków
              na AMEN.

              Pewnikiem w takim RZUNDZIE Ministrem Gospodarki MUSIAŁBY ten biedny
              sPOniewierany naród nawet .....o dziwo.......................NIKT BY NIE ZGADŁ
              ani na to nie wpadł...po doświadczeniach z decyzjami pani komisarz ...po aferach KORUPCYJNYCJw Brukseli nierozliczonych na wiele mrd €...
              dziwny link z nieprawdą
              __________czy to możliwe? materiał kontrowersyjny!________
              Lenin ruski troglodyta, który ma na sumieniu więcej ofiar niż podobny mu mentalnie hitler był niemieckim agentem. Niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych nie tylko zapewniło transfer lenina ze Szwajcarii do wtedy Piotrogrodu w "zaplombowanym" wagonie, ale dostraczyło też miliony marek w złocie bolszewickiej chołocie.
              Nawet bolszewicki szmatławiec "Prawda" - nie tak daleki kuzyn naszej Gazety Wybiórczej powstał w zasadzie tylko dzięki wsparciu Berlina.

              Cała wiedza o korzenich bolszewickiej zarazy wcale nie jest tajemna. Można się o niej dowiedzieć nawet z tak postępowych książek jak "W Europie" Geerta Maka. To na stronicach tej książki są cytowane raporty ujawnione w Niemczech. Podsumowane sa też wydatki na na pomoc dla lenina i jego bandy. Berlin wydał na to 26 566 122 Marek. W przeliczeniu na dziesiejsze sumy są to miliardy euro.

              Bez pomocy Niemiec - lenin byłby tylko syfilitykiem na wygnaniu. Dzieki niemieckiej troskliwości mimo kiły zdołał jeszcze podpalić pół świata na blisko wiek.

              Myślicie , że i dzisiaj Niemcy nie stosują podobnych metod?

              Rodzi się pytanie - dlaczego tuska w wyborach 2007 ( a i wcześniej) wsparły tak jawnie niemieckie ośrodki propagandy - choćby wymieniając tylko pierwszą z brzegu gadzinówkę - "der dziennik", czy też rundfunk RFN.fm?

              Czy wierzycie Państwo, że germański imperializm nie poczuł się zagrożony rządami Prawa i Sprawiedliwości? Czy uważacie, że Berlin bezczynnie się przyglądał wybijaniem się na niepodległość przez Jarosława Kaczyńskiego?

              To , że tusk jest totalnie nieudolny czy też pechowy to tylko jedna strona medalu. Odnoszę wrażenie , że beczynność na tusku wymuszają jakieś tajemne siły . Tym bardziej gdy przy zaniechaniach w każdej prawie dziedzinie tusk niespodziewaną nadaktywnością wykazuje się w sprawie wprowadzenia euro - waluty wymyślonej właśnie przez Niemców dla Niemców .

              Jeżeli dodamy do tego rozwalenie przez rudego stoczni - konkurencji dla tych w Rostocku czy Hamburgu, pozbawienie zamówień rodzimego przemysłu zbrojeniowego i rozłożenie sił zbrojnych to wnioski przynajmniej dla mnie są oczywiste.

              O ile całkowicie rozumiem - podziwiam skuteczność i pragmatyzm niemieckich służb specjalnych, które dbając o interesy swojego narodu potrafią w ościennym kraju zainstalować spolegliwy sobie rząd o tyle nie rozumiem rodzimych durni , którzy w wolnych demokratycznych wyborach wykonali dobrowolnie scenariusz napisany nad Sprewą.

              Prawdę o tusku i okolicznościach propagandowej nawały przeciwko Prawu i Sprawiedliwości poznamy wcześniej czy później.

              To bedzie jednak za późno.

              Strat po rządach szarańczy z PO nie nadrobimy nigdy.
              Smok5, Pardon

              • hasz0 _____Prosto jak mordę:_to test hasza jest!________ 15.11.10, 08:43

                • rycho7 Re: _____Prosto jak mordę:_to test hasza jest!___ 15.11.10, 08:56
                  hasz0 napisał:

                  > ________________To jest TEST HASZA__________________

                  Co sie komu sni. Ty Tadeuszki niezmiennie namolnie testujesz kto zglebi Twoje urojenia. Kto Cie zastapi w samozrozumiemiu. To jest mozliwe jedynie przy IQ 19,5 santimetra.

                  Komunikatywnosc nie polega na dobieraniu jedynie takich, ktorzy w 100% podzielaja Twoje poglady, ktorych Ty sam nie znasz.
                  • hasz0 pytam o NIP a Ty co? o iqujku? 15.11.10, 09:01

                    • hasz0 Re: pytam o NIP a Ty co? o iqujku? 15.11.10, 09:05
                      Przecież Rostkowski BYŁ DORADCĄ MAZOWIECKIEGO w sferze finansów
                      tego RZUNDU, ktorego figurantem "planu Sorosa dla wzbogacenia Polski"
                      był pan B. z BP KC PZPR członek az do 1989 roku.
                      • rycho7 Re: pytam o NIP a Ty co? o iqujku? 15.11.10, 09:18
                        hasz0 napisał:

                        > Przecież Rostkowski

                        Niby pytasz o NIP a piszesz o Rostkowskim. Mnie wystarcza procedura odmowy domyslania sie. Masz wyjatkowo odporna precepcje. Gdybys byl debilem to byc sie nauczyl juz przed laty.

                        > A'propos TUSKA-PRUSAKA.

                        Podasz ich rodzinny przepis dodawania katolskich dziewczynek dziewic do macy? Smakowitosc wygrania wyborow samorzadowych w Wejcherowie.
              • rycho7 kazus Massady 15.11.10, 09:04
                hasz0 napisał:

                > Lenin ruski troglodyta, który ma na sumieniu więcej ofiar niż podobny mu mentalnie hitler był
                > niemieckim agentem.

                Pilsudzki byl agentem austriackim i japonskim.

                Aby prowadzic walke zbrojna potrzebne sa pieniadze. Sa one z panstwowego podatku albo z mafijnego riketu. Roznica jedynie semantyczna po samozalegalizowaniu mafii panstwowej. Mafia cesarsko-krolewska kradla dla mafiozo polaczkow.

                Judejczycy w celach wyzwolenczych okradali chlopstwo wokol Massady. Rzymianie musieli przeprowadzic tam operacje antymafijna. Kazus jak Koniuchow i Dirlewangera.
                • hasz0 _co pleciesz i mieszasz? weź casus Dmowski/Piłsuds 15.11.10, 13:56
                  "Lenin ruski troglodyta, który ma na sumieniu więcej ofiar niż podobny mu
                  > mentalnie hitler był > > niemieckim agentem.> Pilsudzki byl agentem austriackim i japonskim. > Aby prowadzic walke zbrojna potrzebne sa pieniadze. Sa one z panstwowego podatku albo z mafijnego riketu. Roznica jedynie semantyczna po samozalegalizowaniu m
                  > afii panstwowej. Mafia cesarsko-krolewska kradla dla mafiozo polaczkow.
                  >
                  > Judejczycy w celach wyzwolenczych okradali chlopstwo wokol Massady. Rzymianie m
                  > usieli przeprowadzic tam operacje antymafijna. Kazus jak Koniuchow i Dirlewange
                  > ra.

                  "
                  • hasz0 ___PiS sie wzmocnił a nie osłabiŁ!_____ 15.11.10, 14:48
                    Super Express" ujawnił, że Paweł Graś od 13 lat mieszkał w willi w Zabierzowie, należącej do niemieckiego biznesmena Paula Roglera, i nie płacił za to. Graś tłumaczył, że korzysta z domu nieodpłatnie na mocy "świadczeń wzajemnych".
                    forum.gazeta.pl/forum/w,13,118703761,118732931,_co_pleciesz_i_mieszasz_wez_casus_Dmowski_Pilsuds.html?wv.x=2
                    forum.gazeta.pl/forum/w,13,118733699,118733699,_kolejny_czosnkowy_klamco_OSzCzERCA_w_akcji_.html
                    forum.gazeta.pl/forum/w,13,118704478,118704478,_nowe_nazw_Warszawski_Szczecinski_Kalisz_Rawicz.html
                    forum.gazeta.pl/forum/w,13,118703761,118703761,_Jolu_Izo_.html
                    forum.gazeta.pl/forum/w,13,118720351,118720351,_USA_wrog_Polski_prawda_wg_Grasia.html
                    forum.gazeta.pl/forum/w,13,118719572,118719572,_LUBIE_swoje_bledy_.html
                    Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział podczas konferencji prasowej, że rząd Donalda Tuska zachowuje się "jak wystraszony piesek" w stosunku do Rosji, która - jak mówił - "niekoniecznie musi być zainteresowana pokazaniem prawdy " w sprawie katastrofy smoleńskiej. Prezes PiS ocenił, że formułowane przez rzecznika rządu Pawła Grasia zarzuty w sprawie wyjazdu przedstawicieli PiS do Stanów Zjednoczonych to "akt niebywałej wręcz bezczelności".

                    Zajmująca się w PiS sprawami zagranicznymi Anna Fotyga i szef parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej Antoni Macierewicz udali się rano do Stanów Zjednoczonych, gdzie zamierzają zwrócić się do republikańskich kongresmanów o pomoc w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy smoleńskiej.

                    Rzecznik rządu mówił w niedzielę, że ta inicjatywa to "absolutny skandal, ocierający się wręcz o zdradę". - Gdyby w każdych innych warunkach doszło do sytuacji, że mamy legalne państwo, legalny rząd, legalne władze, legalne instytucje i ktoś zwraca się do obcego mocarstwa mówiąc, że te instytucje są niewiarygodne, (...) to jest sytuacja absolutnie skandaliczna i niedopuszczalna - mówił Graś.




                    REKLAMA Czytaj dalej





                    - Spośród różnych dziwnych rzeczy, które słyszymy w Polsce, ta jest może najdziwniejsza - w ten sposób prezes PiS odniósł się do wypowiedzi Grasia.

                    Jak mówił, to obecny rząd "powierzył sprawę śledztwa w sprawie śmierci polskiego prezydenta, wielu wybitnych polityków (...) obcemu mocarstwu, rzeczywiście obcemu, nie sojuszniczemu".

                    Kaczyński przekonywał, że rząd powierzył śledztwo mocarstwu, które ciągle jest traktowane "jako pewnego rodzaju zagrożenie, które nie przestrzega w swoich granicach żadnych cywilizowanych reguł, które jest gotowe zabijać, i to masowo, własnych obywateli". W tym kontekście szef PiS wspomniał sprawę Czeczenii oraz "ataku na teatr w Moskwie, gdzie zginęły setki niewinnych ludzi" i sprawę Biesłanu, "gdzie też zginęły setki niewinnych ludzi".

                    - To są przyczynki do charakterystyki władzy, która tam dzisiaj jest, tej władzy pan Donald Tusk z jakichś powodów, powinien je narodowi wyjaśnić, ufa - mówił Kaczyński.

                    - Rząd zachowuje się, jak taki wystraszony piesek w stosunku do państwa, które przecież niekoniecznie musi być zainteresowane pokazaniem prawdy
                    Jarosław KaczyńskiRząd, który się dopuszcza takich rzeczy, który się zachowuje, jak taki wystraszony piesek w stosunku do państwa, które przecież niekoniecznie musi być zainteresowane pokazaniem prawdy, jednocześnie oskarża o zdradę tych, którzy chcą dojść do prawdy - powiedział prezes PiS. Według niego, podobnie tę sprawę ocenia większość społeczeństwa i "tak to oceni historia".

                    Wypowiedź Grasia na temat wyjazdu Fotygi i Macierewicza do Stanów Zjednoczonych szef PiS nazwał "aktem niebywałej wręcz bezczelności, nieprawdopodobnej wręcz bezczelności".

                    Kaczyński mówił, że to Graś "nie wyjaśnił swoich związków z innym, też sojuszniczym państwem, ale jednak są to związki, które powinien wyjaśnić". Dodał, że rzecznik rządu w "sposób bardzo szczególny korzysta z usług pewnego niemieckiego obywatela".

                    W lipcu 2009 roku "Super Express" ujawnił, że Paweł Graś od 13 lat mieszkał w willi w Zabierzowie, należącej do niemieckiego biznesmena Paula Roglera, i nie płacił za to. Graś tłumaczył, że korzysta z domu nieodpłatnie na mocy "świadczeń wzajemnych".

                    PiS się "wzmacnia"

                    Do Prawa i Sprawiedliwości formalnie wstąpili eurodeputowany Janusz Wojciechowski oraz m.in. byli europosłowie Bogdan Pęk i Zbigniew Kuźmiuk. Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że jest to wzmocnienie partii. Jak przekonywał, jest to "szczęśliwy dzień dla PiS".


                    Decyzję o przystąpieniu do PiS podjęli również posłowie: Krzysztof Tołwiński, Wojciech Szczęsny-Zarzycki i senatorowie Grzegorz Wojciechowski i Zbigniew Cichoń - którzy są już w klubie PiS, ale dotychczas nie należeli do samej partii.

                    Wszyscy, z wyjątkiem Cichonia, byli członkami Polskiego Stronnictwa Ludowego, później Stronnictwa Ludowego Piast. Cichoń do tej pory nie należał do żadnej partii.


                    --
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka