22.04.04, 06:07
Tu jest ten wiersz (pean), o którym mówiliśmy:

К ***

Я помню чудное мгновенье:
Передо мной явилась ты,
Как мимолетное виденье,
Как гений чистой красоты. (oj, tak!
Obserwuj wątek
    • mcattery Jeju znam na pamiec:) 23.04.04, 02:57
      • mcattery tylko ze: 23.04.04, 03:03
        w pierwszej zwroctce jest nie widjenie
        a mgnawjenie


        A w oryginale jest tak:
        Wychażu odin ja na darogu
        pierjedamnoj jawilas ty
        kak niemaljotnoje mgnawjenje kak gjenij czistoj krasaty ........
        • mcattery oj sorry 23.04.04, 03:04
          mimoletnoje nie niemaljotnoje.......
          ale co do reszty sprsmile
    • Gość: Krzys52 Sluchaj Cees... IP: *.proxy.aol.com 23.04.04, 03:31
      otaczasz sie coraz wieksza iloscia koscielnych bydlakow o ktorych dobre
      samopoczucie na tym F. bardzo troskliwie zabiegasz. Czuja sie dobrze dzieki
      Tobie i staraja sie rozwijac coraz bardziej.
      W efekcie, kolejny Twoj kolega uczepil sie moich portek. Zaczyna mnie to
      wkurzac, wyobraz sobie, a zapewne zorientowales sie, ze sprawy ktorymi sie
      zajmuje sa dla mnie najwazniejsze. Co oznacza, ze wazniejszych nie ma.
      .
      K.P.
      • groszek.741.com Re: Sluchaj Cees... 23.04.04, 03:51
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > otaczasz sie coraz wieksza iloscia koscielnych bydlakow ....

        Krzysiu:

        Gwarantuje Ci, ze niejaki Mcattery nie jest "koscielnym bydlakiem". To jakies
        grube nieporozumienie. Masz na to moje uroczyste slowo! Przeciez, na litosc
        boska, ja do koscielnych oszolomow nie naleze. Jezeli jestem pod wplywem jakis
        ksiezy, to owszem, Jezuity Ojca Andrew z Nestukka Sanctuary, a jego
        najprawdopodobniej wiekszosc katolickich ksiezy by w lyzce wody utopila. Andrew
        to fizyk, jak ja, zreszta, wiec sie dobrze rozumiemy. Gdybys go poznal, to wcale
        bym sie nie zdziwil, gdybys sie sam nawrocil.



        Zostalo mi nieweielu przyjaciol na Forum, strasznie podpadlem wielu ludziom.
        Wydaje mi sie, ze z tych, ktorzy mnie wciaz lubia, bardzo niewielu mozna uwazac
        za "koscielnych bydlakow". Palnick? Camrut? Camrutowy Janusz? Patience?


        Serdecznosci, Cees
        • Gość: Krzys52 Re: Sluchaj Cees... IP: *.proxy.aol.com 23.04.04, 05:08
          Czy ty nie rozumiesz tego, ze bez wzgledu na to pod jakim nickiem ten Mcattery
          do tej pory biegal, czy biega na zmiane z Mcattery, to on stara sie utrudnic mi
          zycie - jakbym mial je latwe bez niego. Jest jeszcze jednym bydlakiem w chorze
          koscielnych bydlakow. Jesli sadzi, ze jest dowcipny w ten sposob, co takze
          mozliwe gdyz przerozne rzeczy wydaja sie zabawne przeroznym ludziom, to
          postaraj sie go oswiecic, ze dla mnie to on zdecydowanie nie jest dowcipny, bez
          wzgledu na jego opinie. Jak bede chcial podowcipkowac sobie na tematy lekkie
          latwe i przyjemne to udam sie na Forum Humorum (a moze tam go wyslij, by nie
          musial pisywac do siebie po lacinie itp. - albo do apteki).
          .
          Ja wyznaje zasade, ze jesli nie pomagasz to przynajmniej staraj sie nie
          szkodzic. Gdy tego nie potrafisz to jestes wrog. Przekaz to poprosze swojemu
          koledze.
          Moze jeszcze ktos skorzysta na tym...
          Taka mam nadzieje.
          .
          K.P.
        • camrut Sluchaj (cie) - obaj, jesli sie tak przydarzy... 09.05.04, 01:51
          Spory pomiedzy bliskimi sobie osobami na publicznym forum sa tyle nie na
          miejscu (w koncu jestescie sobie na tyle bliscy - nie tylko intelektualnie, ale
          i 'kilometrazowo' wink, ze moglibyscie frapujace WAS sprawy zalatwic chocby
          przez telefon, raz a dobrze jak mawiaja) co przyprawiajace o konfuzje.
          Przynajmniej tych, co to dobrze zycza WAM obu, bez wyjaku - tu swoja skromna
          osobe pragne sie w poczet wielu zaliczyc smile

          Obawiam sie, ze wynik takiej kazdorazowej konforntacji konczy sie uciecha
          gawiedzi - ale tej z rzedu mniej WAM zyczliwych - wiec po co to?

          Zanim mi ktory z WAS zadziornikow odpisze:

          Tomku, zajrzyj prosze do skrzynki - wiesz jakiejwink
          A Ciebie Krzysztofie zapraszam do dawnej korespondencji - na figlowanie na
          forum, ku uciesze wspomnianej gawiedzi nie mam czasu wink

          caluje WAS obu surprised)

          • cs137 Re: Sluchaj (cie) - obaj, jesli sie tak przydarz 09.05.04, 02:24
            Kamilo kochana,
            Masz troszeczkę "opóźniony zapłon", sprawa już dawno została załatwiona w trybie
            "zakulisowym"
            • camrut Re: 09.05.04, 03:01
              cs137 napisał:

              > Kamilo kochana,
              > Masz troszeczkę "opóźniony zapłon", sprawa już dawno została załatwiona w
              >trybie "zakulisowym"
              • cs137 Re: Kamilo, 09.05.04, 04:00
                Wiedz, że ja Cię ogromnie lubię (i "druga połowę" też). I pamiętaj, że
                staruszkowie mają skłonności do gderania. Więc jak usłyszysz ode mnie
                uszczypliwość typu "opoźniony zapłon", to traktuj to własnie jako typowe starcze
                gderanie, które nie zmienia w najmniejszym stopniu tego, co jest powiedziane w
                zdaniu pierwszym.

                Ja na swoje córki tak samo czasem gderam.

                Serdecznosci, dwoisto-konstruktorski Cees
      • Gość: n0str0m0 sluchaj krzysiu... IP: *.singnet.com.sg 23.04.04, 03:53
        > sprawy ktorymi sie
        > zajmuje sa dla mnie najwazniejsze. Co oznacza, ze wazniejszych nie ma.

        a podupcyl bys sobie porzadnie
        bys sie od razu przestal fascynowac fekaliami

        nostromo
        • Gość: Astra Re: sluchaj krzysiu... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 09.05.04, 04:34
          Wyglada coraz bardziej ze Camrut to jeszcze jeden nick Krzysia52.
          Zawsze zjawia sie tam gdzie K52 i odwoluje sie nawet do "jego" korespondencji
          co lisek_spryciula uwielbia bardziej niz puszczanie pawia do kropielnicy.
          Dziecinnada tego typka jest zdumiewajaca.
          • astra18 Re: sluchaj krzysiu... 09.05.04, 09:59
            Gość portalu: Astra napisał(a):

            > Wyglada coraz bardziej ze Camrut to jeszcze jeden nick Krzysia52.
            > Zawsze zjawia sie tam gdzie K52 i odwoluje sie nawet do "jego" korespondencji
            > co lisek_spryciula uwielbia bardziej niz puszczanie pawia do kropielnicy.
            > Dziecinnada tego typka jest zdumiewajaca.

            Ameryki nie odkryłaś i od dawna stali bywalcy FA o tym wiedzą.smile

            A pani to tu chyba nowa??smile

            Pozdrawiam.

            Astra
            • Gość: Astra Re: sluchaj krzysiu... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 09.05.04, 20:31
              Rzeczywiscie bywam tu coraz rzadziej. Najczesciej szukam Ceesa. Bawi mnie jego sofistyka.
              Natomiast swir52 mnie drazni za dziecinna niedojrzalosc.

              Pozdr.

              Astra


              > Gość portalu: Astra napisaŠŻ(a):
              >
              > > Wyglada coraz bardziej ze Camrut to jeszcze jeden nick Krzysia52.
              > > Zawsze zjawia sie tam gdzie K52 i odwoluje sie nawet do "jego" koresponden
              > cji
              > > co lisek_spryciula uwielbia bardziej niz puszczanie pawia do kropielnicy.
              > > Dziecinnada tego typka jest zdumiewajaca.
              >
              > Ameryki nie odkryŠŻaś i od dawna stali bywalcy FA o tym wiedzą.smile
              >
              > A pani to tu chyba nowa??smile
              >
              > Pozdrawiam.
              >
              • cs137 Re: sluchaj krzysiu... 09.05.04, 21:10
                Gość portalu: Astra napisał(a):

                > Rzeczywiscie bywam tu coraz rzadziej. Najczesciej szukam Ceesa. Bawi mnie jego
                > sofistyka.

                Astro,
                Właśnie miałem się na Ciebie wyzłośliwić za talenta detektywistyczne (tak sie
                składa, że wiem dokładnie, kto to jest Camrut i kto to jest Krzys).

                No, ale po takim komplemencie to Ty masz u mnie takie przody, że ja Ci teraz
                będe prawił wyłacznie dusery i inne miłe słowka przez... no, nie wiem doladnie
                ile, ale na pewno nie będzie to krótki okres czasu.

                Serdeczności, Cees
                • Gość: Astra Re: sluchaj krzysiu... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 09.05.04, 22:57
                  Ceesie,

                  Inne nicki Krzysia dawno rozpoznalam. Zauwaz ze mialam watpliwosci
                  co do Camrut bo to osoba z charakterkiem w ktorej nie zauwazylam zdziecinnienia.
                  Niemniej ta korelacja K52 i Camrut jest zdumiewajaca (i inni to zauwazyli patrz
                  wyzej).

                  Tak czy inaczej nigdy nie mialam negatywnych mysli na Twoj temat.

                  Serdecznosci,

                  Astra
                  • cs137 Re: sluchaj krzysiu... 09.05.04, 23:16
                    Gość portalu: Astra napisał(a):


                    > Tak czy inaczej nigdy nie mialam negatywnych mysli na Twoj temat.

                    Ależ nigdy takie podejrzenie nie przyszło mi nawet do głowy!

                    Zapewniam Cie jednak, że Krzyś i Camrut to SĄ DWIE RÓŻNE OSOBY, które dzieli
                    dystans ponad 10 000 kilometrów.

                    Serdecznosci,

                    Cees

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka