Dodaj do ulubionych

Łajdak Życiński podający się za biskupa

14.05.11, 14:35
Pytanie do Grzegorza Brauna goszczącego na KUL:

"- Akurat biskup Życiński miał duży wpływ na moją wiarę. Jakim prawem pan go obraża? - pytał jeden z młodych ludzi obecnych na spotkaniu.

Braun odpowiedział na to, że nieżyjący metropolita tylko „podawał się za biskupa”. - Józef Życiński jako uczestnik życia publicznego w Polsce był kłamcą i łajdakiem. Łajdactwem nazywam przyczynianie się do szerzenia zamętu wśród bliźnich i rodaków, zamętu w sprawach kluczowych w płaszczyźnie politycznej, społecznej, w świeckim wymiarze dziejów. Łajdactwem było perfidne oszukiwanie opinii publicznej w sprawach lustracyjnych - wyliczał. Wypominał mu też pisanie dla „antypolskich, antykatolickich” gazet. W tym do „ »Gazety Wyborczej « wydawanej przez Gwiazdę Śmierci z ulicy Czerskiej”. - Moim zdaniem w ostatnich dwudziestu latach swojego uczestnictwa w życiu publicznym opowiedział się po stronie wrogów Kościoła i wrogów państwa polskiego - podsumowywał Braun.

Tego oczerniającego abp. Życińskiego wywodu, który trwał bite sześć minut, nikt nie przerwał. Gdy Braun skończył, dostał owację."

m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,9596136,Hanba_na_KUL_u.html

Bez komentarza.

S.
Obserwuj wątek
    • andrzejg Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 14.05.11, 14:40
      to ten Braun,co miał sprawę z Miodkiem?

      A.
      • wikul Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 14.05.11, 15:02
        andrzejg napisał:

        > to ten Braun,co miał sprawę z Miodkiem?
        >
        > A.


        Ten sam ścierwnik.
    • wikul Jest takie stare powiedzenie 14.05.11, 15:01
      Gdy Pan Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera

      Ten Braun już chyba przegrał jakies procesy, wyglada na to że tęskni do następnych. Nawet papież nie odbiera tytułów biskupich a przydało by sie niektórym odebrać.
    • pan.scan Credo Brauna 14.05.11, 15:04
      "Uważam, że bezcenne jest dla Polaków to, aby utrzymali własne państwo, żeby to państwo zapewniało bezpieczeństwo istnienia swoim poddanym (wolałbym, żebyśmy byli poddanymi, ale niestety jesteśmy obywatelami) i przede wszystkim, żeby to państwo było właśnie wyznacznikiem bezpieczeństwa, żeby bezpiecznie istniał w tym państwie Kościół Katolicki. Józef Życiński moim zdaniem działał przeciwko tym wszystkim pryncypiom"
      • wikul Re: Credo Brauna 14.05.11, 15:11
        pan.scan napisał:

        > "Uważam, że bezcenne jest dla Polaków to, aby utrzymali własne państwo, żeby to
        > państwo zapewniało bezpieczeństwo istnienia swoim poddanym (wolałbym, żebyś
        > my byli poddanymi, ale niestety jesteśmy obywatelami
        ) i przede wszystkim, ż
        > eby to państwo było właśnie wyznacznikiem bezpieczeństwa, żeby bezpiecznie istn
        > iał w tym państwie Kościół Katolicki. Józef Życiński moim zdaniem działał przec
        > iwko tym wszystkim pryncypiom"

        Czy dobrze się domyślam że Braun chetnie by widział na polskim tonie Jarosława I Bulgotka ?
        • wikul Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 14.05.11, 16:06
          wikul napisał:

          > Czy dobrze się domyślam że Braun chetnie by widział na polskim tonie Jarosława
          > I Bulgotka ?


          Z linka Jacqa :

          Powiedział Pan, że marzy o tym, aby umrzeć jako poddany – a nie obywatel. Kto miałby być królem ? i jak dziś taki projekt wcielić w życie?

          Żeby Pan Bóg zdarzył Króla – to najpierw muszą być wierni poddani oczekujący na Jego powrót. I od tego trzeba zacząć, żeby się po pierwsze samemu wyraźnie zadeklarować. A po drugie, proszę czytać preambułę nowej konstytucji Węgier, gdzie się wspomina Koronę Św. Stefana. To nie jest marzycielstwo – to są już polityczne fakty. Węgrzy już lekko otrzeźwieli z republikańskiego amoku, więc może im pierwszym się poszczęści – a wtedy może znów Polaków obdarują np. Jadwigą Drugą – ?



          Niezły oszołom, qrwian byłby zachwycony.
          • snajper55 Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 14.05.11, 19:47
            wikul napisał:

            > Żeby Pan Bóg zdarzył Króla – to najpierw muszą być wierni poddani oczekuj
            > ący na Jego powrót.

            To zabawne, że ci tęskniący do bycia poddanymi milcząco zakładają, że król byłby zwolennikiem tych samych wartości co oni. A przecież król mógłby być wojującym ateistą zaciekle ścigającym wyznawców takiego czy innego boga. Mógłby nakładać na poddanych horrendalne podatki, aby sfinansować darmowe dla wszystkich poddanych lecznictwo, szkolnictwo i komunikację publiczną. Mógłby wprowadzić drastyczną cenzurę i scinać wolnomyślicieli.

            S.
            • andrzejg Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 14.05.11, 19:56
              snajper55 napisał:

              >
              > To zabawne, że ci tęskniący do bycia poddanymi milcząco zakładają, że król byłb
              > y zwolennikiem tych samych wartości co oni. A przecież król mógłby być wojujący
              > m ateistą zaciekle ścigającym wyznawców takiego czy innego boga. Mógłby nakłada
              > ć na poddanych horrendalne podatki, aby sfinansować darmowe dla wszystkich podd
              > anych lecznictwo, szkolnictwo i komunikację publiczną. Mógłby wprowadzić drasty
              > czną cenzurę i scinać wolnomyślicieli.
              >
              > S.

              Nic dodać , nic ująć
              Tak jakby im scięli łby zanim zapanował monarchia

              A.
              • oleg3 Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 14.05.11, 21:28
                andrzejg napisał:
                > Nic dodać , nic ująć
                Nie, Andrzeju. Monarchia musi promować postawy konserwatywne, bo tradycja stanowi jej główne oparcie. Nie słuchaj Snajpera, to wielkomiejski głupek.
                • matelot Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 14.05.11, 21:45
                  A jakim głupkiem jest osobnik promujący monarchię po tych wszystkich rewolucjach?
                  W historii było wielu wspaniałych monarchów ale jeszcze więcej było kompletnych debili, którym poddani "zawdzięczali" wiele nieszczęść. Powrót do monarchii byłby możliwy po wojnie jądrowej, wcześniej nie.
                  • snajper55 Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 14.05.11, 23:12
                    matelot napisał:

                    > A jakim głupkiem jest osobnik promujący monarchię po tych wszystkich rewolucjac
                    > h?
                    > W historii było wielu wspaniałych monarchów ale jeszcze więcej było kompletnych
                    > debili, którym poddani "zawdzięczali" wiele nieszczęść. Powrót do monarchii by
                    > łby możliwy po wojnie jądrowej, wcześniej nie.

                    Bo dla tego głupka monarcha musi być dobrotliwym katolikiem, który dba o poddanych jak ojciec o dzieci. Do głowy mu nie przyjdzie, że w swojej wymarzonej monarchii mogłaby go dupa boleć od usługiwania królowi o odmiennej orientacji seksualnej.

                    S.
                  • xiazeluka Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 16.05.11, 13:18
                    W historii było wielu wspaniałych monarchów ale jeszcze więcej było kompletnych debili

                    Mogę się założyć, że Matołek nie zdoła uzasadnić tego pospiesznego twierdzenia.
                    • matelot Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 16.05.11, 16:37
                      xiazeluka napisała:

                      > W historii było wielu wspaniałych monarchów ale jeszcze więcej było kompletn
                      > ych debili

                      >
                      > Mogę się założyć, że Matelot nie zdoła uzasadnić tego pospiesznego twierdzenia.

                      =================
                      Ależ nic prostszego - policzyłem sobie jednych i drugich więc wiem. Wspaniałych monarchów było siedemset trzydziestu trzech a kiepskich czternaście tysięcy trzysta dwudziestu jeden.
                      Liczyłem poczynając od Sargona Wielkiego - cywilizacja Sumerska a zakończyłem na królu Bambuku Wspaniałym z Górnej Wolty.
                      >
                      • xiazeluka Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 17.05.11, 12:15
                        Tego się właśnie spodziewałem.

                        Nie miałbys ochoty dla odmiany Mła czymś zaskoczyć?
                        • matelot Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 17.05.11, 15:25
                          xiazeluka napisała:

                          > Tego się właśnie spodziewałem.
                          ================
                          A jakich numerów w lotto na najbliższe losowanie się spodziewasz?
                          Na głupio postawione pytanie oczekujesz mądrej odpowiedzi

                          > Nie miałbys ochoty dla odmiany Mła czymś zaskoczyć?
                          ================
                          Nie miałbym.
                          • xiazeluka Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 17.05.11, 15:36
                            Pytanie nie było głupio postawione, po prostu jeszcze nie dorosłeś, aby móc się z nim uporać.
                            Stąd domniemuję, że to "nie miałbym" oznacza "chciałbym, lecz nie umiem".
                • andrzejg Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 15.05.11, 03:29
                  oleg3 napisał:

                  > andrzejg napisał:
                  > > Nic dodać , nic ująć
                  > Nie, Andrzeju. Monarchia musi promować postawy konserwatywne, bo tradycja stano
                  > wi jej główne oparcie. Nie słuchaj Snajpera, to wielkomiejski głupek.
                  >

                  Na temat monarchii mam określony pogląd i jestem zdecydowanymprzeciwnikiem takiego modelu. Ciekawe dlaczego Brytyjczycy nie oddadzą całej władze w ręce królowej .Toż mają ja, a mimo to bawią sie w jakieś tam wybory.

                  A.
                  • oleg3 Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 15.05.11, 08:56
                    andrzejg napisał:
                    > Na temat monarchii mam określony pogląd i jestem zdecydowanym przeciwnikiem

                    Twoje prawo, Andrzeju. Mnie idzie o to, że wewnątrzsystemowe mechanizmy wzmacniają w monarchii konserwę, zaś w demokracji z powszechnym prawem wyborczym postęp.
                    • jaceq Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 15.05.11, 11:35
                      oleg3 napisał:

                      > wewnątrzsystemowe mechanizmy wzmacniają w monarchii konserwę,
                      > zaś w demokracji z powszechnym prawem wyborczym postęp.

                      To prawda, niemniej od czasu do czasu, wcale nie tak rzadko w typowych monarchiach (dziedzicznych, nie elekcyjnych) zdarzał się król "postępowy", pedał czy wręcz socjalista. Tak samo demokracja od czasu do czasu wypycha do władzy przedstawiciela konserwy z zatwardzeniem.
                      • oleg3 Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 15.05.11, 11:54
                        Zgoda. Nie ma determinacji. Aczkolwiek przychodzi mi głowy tylko jeden monarcha - drastyczny reformator: faraon Echnaton. Osobiste sympatie i prywatne życie różnych monarchów pomijam, jako w wymiarze dziejowym, bez znaczenia.
                        • jaceq Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 15.05.11, 13:35
                          > przychodzi mi głowy tylko jeden monarcha
                          > - drastyczny reformator: faraon Echnaton.

                          Chociażby. Ale i każdy, który śmiało reformował prawodawstwo, dla ówczesnej konserwy musiał być nie lada wywrotowcem. Czy reformatorzy techniki militarnej, np. cesarz (nie pamiętam: Maksymilian, albo Karol), który "wykończył" ostoję konserwy (rycerstwo), opierając prowadzenie wojny na pospólstwie (lancknechci), w dodatku szeroko wprowadzając technikę husycką - można powiedzieć, że byli "postempakami". Były też i próby (niezbyt co prawda, udane) reform - nazwijmy to - ustrojowych (rezygnacja z kompetencji królewskich na rzecz "demokracji" szlacheckiej), religijnych (bardziej udane - Henryk VIII), no i królowie - socjaliści (lipcowy król Ludwik Filip Bourbon, były jakobin).
                        • t_ete Echnaton ? 16.05.11, 21:53
                          oleg3 napisał:

                          > Zgoda. Nie ma determinacji. Aczkolwiek przychodzi mi głowy tylko jeden monarcha
                          > - drastyczny reformator: faraon Echnaton. Osobiste sympatie i prywatne życie r
                          > óżnych monarchów pomijam, jako w wymiarze dziejowym, bez znaczenia.

                          Na czym polegala drastycznosc reform Echnatona ? Na tym ze oglosil ze jedynym bogiem jest Aton ... ? Zamknal swiatynie Amona, zakazal wiary w innych bogow, odcial kase ... niestety zrujnowal dotychczasowy system - nie tworzac nowych struktur. Tlumy robotnikow zajmowaly sie skuwaniem imion Amona ... tlumy robotnikow budowaly nowa stolice - na miare nowej religii - i nowego 'krolestwa'. Nic mi nie wiadomo by wprowadzil jakies inne reformy.

                          Oczywiscie - wazne, ze byl to pierwszy faraon-czlowiek ... Nakazal by jego wizerunki zblizone byly do rzeczywistosci. To byla faktycznie rewolucja. Watla budowa ciala, raczej niemeska. No i ten wydluzony ksztalt czaszki ... Na wizerunkach nie przypominal dotychczasowych faraonow ktorzy zawsze mieli wygladac 'bosko'. Ale coz sie porobilo przy okazji ? Okazalo sie ze to 'nowy kanon urody'. Tylko wydluzona czaszka byla naprawde piekna smile Wiec wszystkim 'faraonim' coreczkom zaraz po narodzeniu formowano czaszke w odpowiedni ksztalt ... by byly rownie 'piekne' jak ... jednak 'boski' faraon.

                          Mial piekna zone. To prawda. Absolutnie ponadczasowe piekno ...

                          tete

                          • jaceq Re: Echnaton ? 16.05.11, 23:54
                            > Na czym polegala drastycznosc reform Echnatona ?

                            Nie, no, jednak drastyczny, faraon-socjalista, nacjonalizator mienia świątynnego i do tego oszołom-monoteista.
                            • t_ete Re: Echnaton ? 17.05.11, 07:31
                              jaceq napisał:

                              > Nie, no, jednak drastyczny, faraon-socjalista, nacjonalizator mienia świątynneg
                              > o i do tego oszołom-monoteista.

                              Ale z tej nacjonalizacji mienia swiatynnego nic dobrego nie wyniklo (dla obywateli ... jesli moge uzyc takiego okreslenia) a kraj stracil na potedze. Po smierci Echnatona 'wrocilo stare'.
                              To jest fascynujaca postac ale z tymi reformami to mu sie srednio udalo.

                              tete
                              • jaceq Re: Echnaton ? 17.05.11, 08:54
                                t_ete napisała:

                                > nic dobrego nie wyniklo

                                Tak już ma większość rewolucji, co jest bez znaczenia dla stwierdzenia, że rewolucja miała miejsce. Jak i to, ze rewolucja trwała tylko jedną kadencję w skali tej monarchii, która miała tysiące lat.
                    • andrzejg Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 15.05.11, 21:43
                      oleg3 napisał:

                      >
                      > Twoje prawo, Andrzeju. Mnie idzie o to, że wewnątrzsystemowe mechanizmy wzmacni
                      > ają w monarchii konserwę, zaś w demokracji z powszechnym prawem wyborczy
                      > m postęp.
                      >

                      Jedynie podejrzewam co kryje się za pojęciem postęp, w innej skrajniejszej odmianie znanej jako postemp. Jednak demokracja nie wyklucza zapanowania konserwy. Wystarczy , aby np. Marek Jurek zdobył większość głosów i masz jak w banku, przynajmniej na polu moralności. Nie zdobywa tej większości? To jedynie oznacza,że wiekszość społeczeństwa byłaby nieszczęśliwa pod rządami króla , w monarchii wzmacniającej konserwę. Znów rozlew krwi, aby zmienić? Po co, jak co 4 lata mamy bezkrwawe rewolucje.

                      A.
                      • matelot Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 15.05.11, 22:02
                        andrzejg napisał:

                        > oleg3 napisał:
                        >
                        > >
                        > > Twoje prawo, Andrzeju. Mnie idzie o to, że wewnątrzsystemowe mechanizmy w
                        > zmacni
                        > > ają w monarchii konserwę, zaś w demokracji z powszechnym prawem wy
                        > borczy
                        > > m postęp.
                        > >
                        >
                        > Jedynie podejrzewam co kryje się za pojęciem postęp, w innej skrajniejsz
                        > ej odmianie znanej jako postemp. Jednak demokracja nie wyklucza zapanowa
                        > nia konserwy. Wystarczy , aby np. Marek Jurek zdobył większość głosów i masz ja
                        > k w banku, przynajmniej na polu moralności. Nie zdobywa tej większości? To jedy
                        > nie oznacza,że wiekszość społeczeństwa byłaby nieszczęśliwa pod rządami króla ,
                        > w monarchii wzmacniającej konserwę. Znów rozlew krwi, aby zmienić? Po co, jak
                        > co 4 lata mamy bezkrwawe rewolucje.
                        >
                        > A.

                        =====================
                        Nie pytaj głupiego dlaczego jest głupi. Pewnie tak postanowił
                      • snajper55 Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 15.05.11, 22:16
                        andrzejg napisał:

                        > Jedynie podejrzewam co kryje się za pojęciem postęp, w innej skrajniejsz
                        > ej odmianie znanej jako postemp. Jednak demokracja nie wyklucza zapanowa
                        > nia konserwy. Wystarczy , aby np. Marek Jurek zdobył większość głosów i masz ja
                        > k w banku, przynajmniej na polu moralności. Nie zdobywa tej większości? To jedy
                        > nie oznacza,że wiekszość społeczeństwa byłaby nieszczęśliwa pod rządami króla ,

                        Według takich zwolenników monarchii jak tu obecni ta większość to głupcy, którzy nie wiedzą co jest dobre. Ta większość może sobie cierpieć byle mniejszość, która ma słuszność, czuła się w końcu komfortowo. Wiedzą, że nie narzucą społeczeństwu w demokratyczny sposób swoich wizji, więc tęsknią do monarchy, który będzie mógł to zrobić siłą.

                        S.
                        • oleg3 Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 16.05.11, 12:47
                          snajper55 napisał:

                          > Według takich zwolenników monarchii jak tu obecni ta większość to głupcy, którzy
                          > nie wiedzą co jest dobre.

                          Jeżeli chcesz nawiązać ze mną kontakt intelektualny to pisz do mnie, o mnie i o sobie w liczbie pojedynczej.
                          • snajper55 Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 16.05.11, 13:56
                            oleg3 napisał:

                            > snajper55 napisał:
                            >
                            > > Według takich zwolenników monarchii jak tu obecni ta większość to głupcy,
                            > którzy
                            > > nie wiedzą co jest dobre.
                            >
                            > Jeżeli chcesz nawiązać ze mną kontakt intelektualny to pisz do mnie, o mnie i o
                            > sobie w liczbie pojedynczej.

                            Jeśli będę chciał z tobą nawiązać kontakt intelektualny to oczywiście będę pisał do ciebie i to w liczbie pojedynczej. Post na który odpowiadasz nie był do ciebie, tylko do Andrzeja. Widocznie tego nie zauważyłeś.

                            S.
                      • oleg3 Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 16.05.11, 12:06
                        andrzejg napisał:

                        > Jednak demokracja nie wyklucza zapanowania konserwy.
                        > Wystarczy , aby np. Marek Jurek zdobył większość głosów

                        Historia temu przeczy. Rzadkie przykłady wyborczych sukcesów konserwy nie zmieniają tendencji. W W. Brytanii rząd tworzą konserwatyści. Tyle, że ich program i działalność jeszcze 20-30 lat temu byłyby lewackie. i mieściły się na lewo od Partii Pracy.


                        P.S.

                        Nie widzę szans wprowadzenia monarchii czy w ogóle konserwy w obecnym porządku demokratycznym. Ale demokracja to zjawisko historyczne i nic mi nie przeszkadza głosić przewag monarchii nad ludowładztwem. Ne ubiegam się o mandat, nie jestem członkiem partii politycznej. Ba nawet nie nawołuję do obalenia konstytucyjnego porządku.
            • sz0k Re: Stawia raczej na Jadwigę Węgierską II 15.05.11, 11:17
              snajper55 napisał:

              > wikul napisał:
              >
              > > Żeby Pan Bóg zdarzył Króla – to najpierw muszą być wierni poddani o
              > czekuj
              > > ący na Jego powrót.
              >
              > To zabawne, że ci tęskniący do bycia poddanymi milcząco zakładają, że król byłb
              > y zwolennikiem tych samych wartości co oni. A przecież król mógłby być wojujący
              > m ateistą zaciekle ścigającym wyznawców takiego czy innego boga. Mógłby nakłada
              > ć na poddanych horrendalne podatki, aby sfinansować darmowe dla wszystkich podd
              > anych lecznictwo, szkolnictwo i komunikację publiczną. Mógłby wprowadzić drasty
              > czną cenzurę i scinać wolnomyślicieli.

              Dopiero co była rocznica Konstytucji 3 maja. Dobrze by było snajperuś jakbyś w końcu przy tej okazji sięgnął do jej tekstu i poczytał trochę. Bo wypisywanie tych bzdur i twoje ciągłe strzelanie na oślep staje się już żenujące...
    • jaceq Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 14.05.11, 15:26
      Wspomina się, że ten von Braun jest "reżyserem". Zna ktoś jakieś dzieła tego "reżysera"?

      Znalazłem, m.in. to:

      grzegorzbraun.pl/

      Posłuchałem. Poczytałem. Kaktus się jeży na dłoni, nóż się otwiera w kieszeni i kartofle w piwnicy gniją. Powinno się zrobić wszystko co możliwe, aby tego antypolaka trzymać jak najdalej od spraw publicznych.
      • off_nick Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 14.05.11, 16:53
        jaceq napisał:

        > Wspomina się, że ten von Braun jest "reżyserem". Zna ktoś jakieś dzieła tego "r
        > eżysera"?



        Teraz w TVP2 jest emitowany film Brauna 'Eugenika'.
        Polecam.




        --
        W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie.- ks.Adam Jerzy Czartoryski
        • jaceq Zmarnowałem pół godziny. 14.05.11, 17:47
          Zamiast dowiedzieć się czegoś o eugenice, czego nie wiem, obejrzałem pół godziny typowej agitki przeciw aborcji, eutanazji, in vitro itp. Warsztatowo - poniżej krytyki; fatalny montaż ścieżki dźwiękowej (nie dało się wypuścić pilota z rąk, w kółko ciszej-głośniej), koszmarkowata "muzyka". Jeżeli chodzi o mnie, to będzie tego "reżysera", taki sam z niego "reżyser" co z tej Stankiewicz.
          Dziękuję za dobre chęci.
          • rycho7 Re: Zmarnowałem pół godziny. 14.05.11, 19:17
            jaceq napisał:

            > Zamiast dowiedzieć się czegoś o eugenice

            Ja sie wiele dowiedzialem o katolskiej politagitce. Najwiecej o podlym stanie mojego wlasnego zindoktrynowania katolstwem.

            Sluchalem tych oszolomow i zastanawialem sie jakie bledy popelnil Adolf, jak to w przyszlosci zrobic skuteczniej. Czapka do ziemi chrzescianskim tradycjom Europy. Wprowadzili ogniem i mieczem, wyprowadzic sie da jedynie analogicznie (ten koszmarny szkodliwy genotyp). Boska eugenika.
    • hordol ale za to był ulubiencem wyborczej 14.05.11, 18:14
      plusy dodatnie i plusy ujemne.
      • wikul Re: ale za to był ulubiencem wyborczej 14.05.11, 19:16
        hordol napisała:

        > plusy dodatnie i plusy ujemne.

        To niewybaczalne, trzeba przecież byc ulubieńcem Naszego Dziennika.
        • hordol mamy pluralizm 14.05.11, 21:53
          a moze nawet i demokracje.
          jedni więc mogą tak a drudzy siak
    • qwardian Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 14.05.11, 18:42
      Żeby Pan Bóg zdarzył Króla – to najpierw muszą być wierni poddani oczekujący na Jego powrót. I od tego trzeba zacząć, żeby się po pierwsze samemu wyraźnie zadeklarować. A po drugie, proszę czytać preambułę nowej konstytucji Węgier, gdzie się wspomina Koronę Św. Stefana. To nie jest marzycielstwo – to są już polityczne fakty. Węgrzy już lekko otrzeźwieli z republikańskiego amoku, więc może im pierwszym się poszczęści – a wtedy może znów Polaków obdarują np. Jadwigą Drugą.

      Czytałem ostatnio, że kancelaria prezydenta RP dysponuje większym budżetem niż brytyjska Królowa. Facet dryfuje w odpowiednim kierunku, ale niepotrzebnie atakuje rangę biskupa. W przypadku władzy prezydenckiej, urząd został zniszczony przez ekipę Tuska i Komorowskiego, niewielka strata, na jej gruzach należy odbudować monarchię na której nasze państwo zostało zbudowane i trwa do dzisiaj. Nie na konstytucjach, ani traktatach nasze państwo się rodziło, ale na chrzcie...
      • andrzejg Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 14.05.11, 18:47
        qwardian napisał:

        >niewielka strata, na jej gruzach należy odbudo wać monarchię

        Widzę,że we krwi masz poddaństwo. Czyim chciałbyś być poddanym? Masz już jakiegoś króla?

        A.
        • qwardian Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 14.05.11, 19:12

          Odpowiedziałbym, kogoś kto potrafi poprawnie zachowywać się przy stole, więc na stan obecny, każda rodzina monarsza w Europie prezentuje lepszy styl niż to co mamy. Jestem poddanym Kościoła Katolickiego, a więc Papieża i do niego należy wybór monarchy na tron Polski. Jeszcze raz Polska powstała na fundamencie religii, nie ma mowy o demokratycznej elekcji, ponieważ Polska jest znakiem zastrzeżonym przez Kościół Katolicki...
          • rycho7 sam tego chciales Grzegorzu Dyndalo 14.05.11, 19:21
            qwardian napisał:

            > Polska jest znakiem zastrzeżonym przez Kościół Katolicki...

            To glowny drogowskaz dla husyckiej Armii Sierotek.
          • andrzejg hmmm 14.05.11, 19:49
            qwardian napisał:

            >
            > Odpowiedziałbym, kogoś kto potrafi poprawnie zachowywać się przy stole, więc na
            > stan obecny, każda rodzina monarsza w Europie prezentuje lepszy styl niż to co
            > mamy. Jestem poddanym Kościoła Katolickiego, a więc Papieża i do niego należy
            > wybór monarchy na tron Polski. Jeszcze raz Polska powstała na fundamencie relig
            > ii, nie ma mowy o demokratycznej elekcji, ponieważ Polska jest znakiem zastrzeż
            > onym przez Kościół Katolicki...
            >

            tą wiedzę zdobyłeś w burdelach?
            Czyzby czerwone latarnie pomyliły Ci się z czyms innym?

            A.
          • wkkr Kościół to nie poddaństwo 15.05.11, 06:08
            Fundamentem wiary w Boga jest WOLNOŚĆ.
            Tak więc Bog musi być liberałem.
            Inaczej za każde sqrwysyństwo, każdego pisiego sqrwysyna szlag by trafiał natychmiastowo!
            PS
            Miłość jest fundamentem Chrześcijaństwa.
            Ale czymże by była miłość bez wolności.......
            Tym czym byłby Kościół bez Boga.
        • wikul Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 14.05.11, 19:18
          andrzejg napisał:

          > qwardian napisał:
          >
          > >niewielka strata, na jej gruzach należy odbudo wać monarchię
          >
          > Widzę,że we krwi masz poddaństwo. Czyim chciałbyś być poddanym? Masz już jakieg
          > oś króla?
          > A.

          A nie mówiłem że bedzie zachwycony ?
          • andrzejg Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 14.05.11, 19:52
            wikul napisał:

            > A nie mówiłem że bedzie zachwycony ?
            >

            Zastanawia mnie jak niektórzy bojownicy o wolnośc boją się tej wolności i wybierają poddaństwo. Widać lubią być łojeni w dupsko i nie zdają sobie sprawy ,że za takiego króla nie podskoczyliby wyżej niz wesz na kota.

            A.
        • xiazeluka Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 13:24
          we krwi masz poddaństwo

          Bardzo ciekawe. Motłoch wybierający na swoich przełożonych złodziei, oszustów i kretynów (czyt. demotfukracja) czyni Cię w ten sposób wolnym?
          • andrzejg Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 13:34
            xiazeluka napisała:

            > we krwi masz poddaństwo
            >
            > Bardzo ciekawe. Motłoch wybierający na swoich przełożonych złodziei, oszustów i
            > kretynów (czyt. demotfukracja) czyni Cię w ten sposób wolnym?
            >

            oczywiście.Mam prawo wyboru, a nawet mam prawo nie wybierać i nie potrzebuję jakiegoś wodza/króla nadanego mi przez Boga.

            A.
            • xiazeluka Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 13:49
              Masz "prawo" do brejkdensa przy urnie, rozumiem.

              Niemniej niezależnie od wybranego układu tanecznego masz nad sobą niepotrzebnego Ci pana, zwanego demotfukratyczną władzą. Ta władza może zrobić z Tobą niemal wszystko, bez pytania się o Twoje zdanie.

              To weź mi wytłumacz, co jest fajniejszego w byciu rabem Tuska niż byciu poddanym Kazimierza Wielkiego?
              • snajper55 Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 14:00
                xiazeluka napisała:

                > To weź mi wytłumacz, co jest fajniejszego w byciu rabem Tuska niż byciu poddany
                > m Kazimierza Wielkiego?

                To, że po 4 latach społeczeństwo może Tuska nie wybrać a na Kazimierza jest skazane.

                To jest główna zaleta demokracji. Nie możliwość wyboru władzy, tylko możliwość odsunięcia od władzy ludzi nieudolnych.

                S.
                • xiazeluka Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 14:43
                  Sofizmat55, możesz mi wskazać ten "wolny wybór" w sytuacji podziału sceny politycznej na 3-4 niewiele się rózniące od siebie gangi? Nawiasem pisząc - skoro co jedna-dwie kadencje do zmiany gangu dochodzi, to znak, że gangi te są "nieudolne". Wybieranie co wybory między tymi samymi nieudolnymi gangami dowodzi paru róznych rzeczy, z których żadnej nie sposób określić jako "zaleta".
                  • snajper55 Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 15:16
                    xiazeluka napisała:

                    > Sofizmat55, możesz mi wskazać ten "wolny wybór" w sytuacji podziału sceny polit
                    > ycznej na 3-4 niewiele się rózniące od siebie gangi?

                    O jakim to wolnym wyborze piszesz? Ja nie pisałem o wolnym wyborze, tylko o odsunięciu od władzy:

                    "To jest główna zaleta demokracji. Nie możliwość wyboru władzy, tylko możliwość odsunięcia od władzy ludzi nieudolnych."

                    S.
                    • xiazeluka Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 16:04
                      No właśnie o to się pytam: cóż to za zaleta zastąpić łajdaka łajdakiem? I na czym polega "odsuwanie od władzy" tych, których motłoch przegłosował?
                      • snajper55 Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 16:15
                        xiazeluka napisała:

                        > No właśnie o to się pytam: cóż to za zaleta zastąpić łajdaka łajdakiem? I na cz
                        > ym polega "odsuwanie od władzy" tych, których motłoch przegłosował?

                        Ty, że społeczeństwo może nie wybrać nieudolnego polityka na następną kadencję. W innych systemach społeczeństwo nie ma takiej możliwości.

                        Swoją drogą to ciekawe, że ci, którzy nazywają się narodowcami okazują taką pogardę dla narodu nazywając go motłochem.

                        S.
                        • xiazeluka Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 16:21
                          społeczeństwo może nie wybrać nieudolnego polityka na następną kadencję

                          Powtórzę: skoro co wybory "społeczeństwo" zmienia Waaadzem pod zarzutem nieudolności, to po co w ogóle jest ta zabawa w demotfukrację, skoro i tak motłoch promuje nieudaczników? Gdyby "społeczeństwo" wybierało ludzi właściwych, to ludzie ci rządziliby nieprzerwanie latami.

                          Przy okazji - masz kopalnię sofizmatów? Łatwo i szybko podrzucasz kolejne:

                          pogardę dla narodu nazywając go motłochem.

                          Demotfukratyczna większość nie jest narodem nawet w połowie.
                          • snajper55 Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 16:54
                            xiazeluka napisała:

                            > Powtórzę: skoro co wybory "społeczeństwo" zmienia Waaadzem pod zarzutem nieudol
                            > ności, to po co w ogóle jest ta zabawa w demotfukrację, skoro i tak motłoch pro
                            > muje nieudaczników? Gdyby "społeczeństwo" wybierało ludzi właściwych, to ludzie
                            > ci rządziliby nieprzerwanie latami.

                            Nie co wybory, gdyż czasem zmienia, a czasem nie zmienia. Ważne,że może odwołać tych, których uważa za niewłaściwych. Powtórzę: w innych systemach społeczeństwo, naród tej możliwości nie ma.

                            > Przy okazji - masz kopalnię sofizmatów? Łatwo i szybko podrzucasz kolejne:
                            >
                            > pogardę dla narodu nazywając go motłochem.

                            To nie sofizmat, to stwierdzenie faktu.

                            > Demotfukratyczna większość nie jest narodem nawet w połowie.

                            A ktoś tak twierdził???

                            S.
                            • xiazeluka Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 17.05.11, 12:21
                              Nie co wybory, gdyż czasem zmienia, a czasem nie zmienia.

                              Ostatecznie zmienia. Częściej zmienia niż nie zmienia. Najweselsze jest to, że zmieniają się partie u władzy, a ludzie pozostają ci sami. Możesz wyjaśnić ten fenomen?

                              Ważne,że może odwołać tych, których uważa za niewłaściwych.

                              Przed wyborami uważali ich za właściwych, po roku lud zmienił zdanie. Czy Ty nie widzisz, że to argument antydemotfukratyczny? Wyobrażasz sobie tego typu metody podczas lotu samolotem? "Zmienimy za sterami kapitana na stjuardessę, bo kapitan to cham, a ta laska ma fajne bubis".

                              Powtórzę: w innych systemach społeczeństwo, naród tej możliwości nie ma.


                              A po co ma mieć?
                              • snajper55 Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 19.05.11, 10:03
                                xiazeluka napisała:

                                > Nie co wybory, gdyż czasem zmienia, a czasem nie zmienia.
                                >
                                > Ostatecznie zmienia. Częściej zmienia niż nie zmienia. Najweselsze jest to, że
                                > zmieniają się partie u władzy, a ludzie pozostają ci sami. Możesz wyjaśnić ten
                                > fenomen?

                                Zależy gdzie. U nas często się zmieniają, gdzie indziej - dużo rzadziej. W monarchiach - nie ma możliwości zmiany.

                                Wraz ze zmianą partii zmieniają się też ludzie. Przedtem, na ten przykład, rządził Kaczyński czy Olszewski, dziś już nie rządzą.

                                > Ważne,że może odwołać tych, których uważa za niewłaściwych.
                                >
                                > Przed wyborami uważali ich za właściwych, po roku lud zmienił zdanie. Czy Ty ni
                                > e widzisz, że to argument antydemotfukratyczny? Wyobrażasz sobie tego typu meto
                                > dy podczas lotu samolotem? "Zmienimy za sterami kapitana na stjuardessę, bo kap
                                > itan to cham, a ta laska ma fajne bubis".

                                Pewnie nie uważali ich za najlepszych. Wystarczy, że uważali ich za lepszych od dotychczas rządzących.
                                Wyobrażasz sobie co by było z jakąkolwiek firmą, gdyby stanowiska były dziedziczne? Nie są. Właściciele firmy wybierają fachowców na dane stanowiska. Firmą społeczeństwa jest państwo.

                                > Powtórzę: w innych systemach społeczeństwo, naród tej możliwości nie ma.
                                >

                                >
                                > A po co ma mieć?

                                Aby miał wpływ na rządzenie swoim państwem. Podobno naród jest suwerenem.

                                S.
                                • xiazeluka Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 19.05.11, 13:55
                                  Zależy gdzie. U nas często się zmieniają, gdzie indziej - dużo rzadziej. W monarchiach - nie ma możliwości zmiany.

                                  "Zależy" nic nie znaczy. Nie marnuj naszego czasu.
                                  W monarchii nie ma możliwości wyboru kretyna - stąd o brak konieczności mechanizmu jego odwołania. Król sam sobie dobiera współpracowników.

                                  Wraz ze zmianą partii zmieniają się też ludzie.

                                  Tak, Rysio Czarnecki zaliczyl chyba już wszystkie partie z wyjątkiem LSD. Niektóre z tych partii już nie istnieją, a Rysio bryluje z nieustającym wdziękiem.
                                  Michał Kamiński: ZChN, AWS, PiS, PJN.
                                  Tusk: KLD, KLD/UW, PO
                                  Lityński: ROAD, UD, UW, PD, LiD
                                  Celiński: UD, UW, SLD, SDPL, LiD

                                  Więcej mi się nie chce, ponieważ to monotonne. Ludzie ci sami na karuzeli nazw.

                                  Pewnie nie uważali ich za najlepszych.

                                  Uważali - wybory wstecz. Potem zmienili zdanie. I tak w kółko.

                                  Wyobrażasz sobie co by było z jakąkolwiek firmą, gdyby stanowiska były dziedziczne?

                                  W każdej normalnej rodzinie stanowiska są dziedziczne. Rodzina istnieje od tysiącleci i pomimo wysiłków komuchów ma się nieźle. A rodzina to coś więcej niż firma.
                                  • snajper55 Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 20.05.11, 14:47
                                    xiazeluka napisała:

                                    > "Zależy" nic nie znaczy. Nie marnuj naszego czasu.
                                    > W monarchii nie ma możliwości wyboru kretyna - stąd o brak konieczności mechani
                                    > zmu jego odwołania. Król sam sobie dobiera współpracowników.

                                    W monarchii władzy się nie wybiera gdyż w monarchii społeczeństwo, naród jest niczym, dlatego nie ma możliwości decydowania o swoim państwie.

                                    > Tak, Rysio Czarnecki zaliczyl chyba już wszystkie partie z wyjątkiem LSD. Niekt
                                    > óre z tych partii już nie istnieją, a Rysio bryluje z nieustającym wdziękiem.
                                    > Michał Kamiński: ZChN, AWS, PiS, PJN.
                                    > Tusk: KLD, KLD/UW, PO
                                    > Lityński: ROAD, UD, UW, PD, LiD
                                    > Celiński: UD, UW, SLD, SDPL, LiD

                                    Widzisz coś w tym złego? Bo ja nie. Nigdy pracy nie zmieniałeś?

                                    > Pewnie nie uważali ich za najlepszych.
                                    >
                                    > Uważali - wybory wstecz. Potem zmienili zdanie. I tak w kółko.

                                    Jedni zmienili zdanie, inni nie. Normalka. W monarchii ich zdanie nikogo nie obchodzi.

                                    > Wyobrażasz sobie co by było z jakąkolwiek firmą, gdyby stanowiska były dzied
                                    > ziczne?

                                    >
                                    > W każdej normalnej rodzinie stanowiska są dziedziczne. Rodzina istnieje od tysi
                                    > ącleci i pomimo wysiłków komuchów ma się nieźle. A rodzina to coś więcej niż fi
                                    > rma.

                                    W rodzinie nie ma stanowisk.

                                    To jak z tą firmą? Syn prezesa zostaje prezesem, choćby był kretynem i idiotą. Albo jeszcze gorzej - nieudacznikiem i utracjuszem. Syn tokarza zostaje tokarzem, choćby był geniuszem ekonomicznym. Córka sprzątaczki zostaje sprzątaczką, choćby była genialną malarką. Jak widzisz przyszłość takiej firmy?

                                    S.
                                    • xiazeluka Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 20.05.11, 15:19
                                      Naród nie decyduje o swoim państwie, ani w monarchii, ani w demotfukracji. O ile w monarchii stan taki jest nirmalny i niedolegliwy, w demotfukracji zamienia się w bolesną kpinę. Wyjaśnij wszystkim, jakie Mła, ważna część narodu polskiego, ma obecnie możliwości decydowania o "swoim" państwie.

                                      Sofizmat55, już zapomniołeś, co przed chwilą plotłeś? Twierdziłeś, że jest jakaś jakościowa różnica w kolejnych wyborach, tymczasem udowodniłem Ci, że to wszystko te same paskudne gęby dobrze znanych hochsztaplerów. Nieważne, na jaką partię głosują, tak czy siak posłami zostaję te same sukinsyny.

                                      W rodzinie są stanowiska: król (głowa rodziny), Rada Stanu (mama i tata), poddani (dzieci), klientela (zwierzątka domowe) etc. Każdy zajmuje się uprawą swojego kawałka familijnej niwy. Każda rodzina to dziedziczna firma, która podejmuje decyzje o sobie, planuje, rozdziela dochody ze skarbca, wydaje prawa, egzekwuje obowiązki, rozdaje nagrody. Kiedy głowa rodziny odchodzi, pojawia się dziedzic związany kriwą (a nie sąsiad zza płota). Każda rodzina to firma. Firma nastawiona nie tylko na mnożenie zysków i ekspansję, lecz i na dbałość o genetycznie własne struktury.

                                      Firma zewnętrzna, wynajeta do przystrzyżenia trawnika, może lecz nie musi być zorganizaowana dziedzicznie, ponieważ jej celem jest zysk realizowany w określonym targecie. Jeśli taka firma nie będzie skuteczna, to upadnie, niezależnie od swojego wewnętrznego zorganizowania. W przeciewieństwie do rodziny, w której nie jest się na etacie i nie można po prostu z niej zwolnić. Jeśli mama i tata zginą w wypadku, to opiekę nad dziećmi przejmuje dalsza rodzina.
                                      Monarchia jest więc jak rodzina, demotfukracja jak korporacja rodem z opowieści o Dilbercie.
                • sz0k Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 18:07
                  snajper55 napisał:

                  > xiazeluka napisała:
                  >
                  > > To weź mi wytłumacz, co jest fajniejszego w byciu rabem Tuska niż byciu p
                  > oddany
                  > > m Kazimierza Wielkiego?
                  >
                  > To, że po 4 latach społeczeństwo może Tuska nie wybrać a na Kazimierza jest ska
                  > zane.
                  >
                  > To jest główna zaleta demokracji. Nie możliwość wyboru władzy, tylko możliwość
                  > odsunięcia od władzy ludzi nieudolnych.

                  Nom. Np. lud w genialności swojej w roku 97 postanowił odsunąć od władzy SLD (za nieudolność tej partii zapewne), tylko po to żeby za kolejną kadencję w 2001 znowu ją wybrać do władzy. W 2001 postanowił z kolei odsunąć partię AWS, po to żeby w kolejnych kadencjach wybierać ich spadkobierców w osobach PiS i PO... Dziękujemy ci o genialna dupokracjo!
                  • snajper55 Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 22:32
                    sz0k napisał:

                    > Nom. Np. lud w genialności swojej w roku 97 postanowił odsunąć od władzy SLD (z
                    > a nieudolność tej partii zapewne), tylko po to żeby za kolejną kadencję w 2001
                    > znowu ją wybrać do władzy. W 2001 postanowił z kolei odsunąć partię AWS, po to
                    > żeby w kolejnych kadencjach wybierać ich spadkobierców w osobach PiS i PO... Dz
                    > iękujemy ci o genialna dupokracjo!

                    Tak jest, dziękujemy ci demokracjo. Dziękujemy ci demokracjo za możliwości, których naród, społeczeństwo nie ma w innych ustrojach. Niektórzy nie potrafią tego docenić, ale przecież jeszcze nie było tak, aby wszystkim dogodzić.

                    S/
                    • sz0k Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 22:38
                      snajper55 napisał:

                      > sz0k napisał:
                      >
                      > > Nom. Np. lud w genialności swojej w roku 97 postanowił odsunąć od władzy
                      > SLD (z
                      > > a nieudolność tej partii zapewne), tylko po to żeby za kolejną kadencję w
                      > 2001
                      > > znowu ją wybrać do władzy. W 2001 postanowił z kolei odsunąć partię AWS,
                      > po to
                      > > żeby w kolejnych kadencjach wybierać ich spadkobierców w osobach PiS i PO
                      > ... Dz
                      > > iękujemy ci o genialna dupokracjo!
                      >
                      > Tak jest, dziękujemy ci demokracjo. Dziękujemy ci demokracjo za możliwości, kt
                      > órych naród, społeczeństwo nie ma w innych ustrojach. Niektórzy nie potrafią te
                      > go docenić, ale przecież jeszcze nie było tak, aby wszystkim dogodzić.

                      Te możliwości są żadne. Pozór wolności, na który dałeś się nabrać. Jak on wygląda w rzeczywistości widać w mojej wypowiedzi powyżej.
                      • snajper55 Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 17.05.11, 01:46
                        sz0k napisał:

                        > Te możliwości są żadne. Pozór wolności, na który dałeś się nabrać. Jak on wyglą
                        > da w rzeczywistości widać w mojej wypowiedzi powyżej.

                        Możliwość odsunięcia od władzy nieudolnej ekipy to przewaga demokracji nad na przykład monarchią, gdzie najbardziej nieudolnego króla społeczeństwo od władzy odsunąć nie może nie robiąc rewolucji.

                        S.
                        • sz0k Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 17.05.11, 08:25
                          snajper55 napisał:

                          > sz0k napisał:
                          >
                          > > Te możliwości są żadne. Pozór wolności, na który dałeś się nabrać. Jak on
                          > wyglą
                          > > da w rzeczywistości widać w mojej wypowiedzi powyżej.
                          >
                          > Możliwość odsunięcia od władzy nieudolnej ekipy to przewaga demokracji nad na p
                          > rzykład monarchią, gdzie najbardziej nieudolnego króla społeczeństwo od władzy
                          > odsunąć nie może nie robiąc rewolucji.

                          Kogo snajpuś niby odsunąłeś jak wyłuszczyłem ci, że są ci sami?
                          • snajper55 Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 17.05.11, 10:04
                            sz0k napisał:

                            > Kogo snajpuś niby odsunąłeś jak wyłuszczyłem ci, że są ci sami?

                            Nie są ci sami, choć być może, że ty ich nie odróżniasz.

                            S.
                            • sz0k Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 17.05.11, 13:30
                              snajper55 napisał:

                              > sz0k napisał:
                              >
                              > > Kogo snajpuś niby odsunąłeś jak wyłuszczyłem ci, że są ci sami?
                              >
                              > Nie są ci sami, choć być może, że ty ich nie odróżniasz.

                              Oczywiście, że nie odróżniam, ale nic nie stoi na przeszkodzie abyś pomógł mi te różnice znaleźć. Między SLD naście lat temu a dziś, PSL-em, Kaczyńskim, Tuskiem, Kaliszem, itp. itd.
                              • snajper55 Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 19.05.11, 10:05
                                sz0k napisał:

                                > Oczywiście, że nie odróżniam, ale nic nie stoi na przeszkodzie abyś pomógł mi t
                                > e różnice znaleźć. Między SLD naście lat temu a dziś, PSL-em, Kaczyńskim, Tuski
                                > em, Kaliszem, itp. itd.

                                To tak, jakbym miał ślepemu tłumaczyć czym się różni białe od czarnego.

                                S.
              • andrzejg Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 16:01
                xiazeluka napisała:

                > Masz "prawo" do brejkdensa przy urnie, rozumiem.
                >
                > Niemniej niezależnie od wybranego układu tanecznego masz nad sobą niepotrzebneg
                > o Ci pana, zwanego demotfukratyczną władzą. Ta władza może zrobić z Tobą niemal
                > wszystko, bez pytania się o Twoje zdanie.
                >
                > To weź mi wytłumacz, co jest fajniejszego w byciu rabem Tuska niż byciu poddany
                > m Kazimierza Wielkiego?
                >
                >

                Nie jestem poddanym Tuska, bo Tusk jest z mojego wyboru, a Kazimierz Wielki juz nie
                i nawet jak Tusk robi ze mną co chce, to tylko sobie mówię 'poczekaj bratku, niedługo wybory',
                z z Kazimierzem Wielkim mogę sobie co najwyżej zśpiewać Międzynarodówkę.

                A.
                A.
                • xiazeluka Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 16:16
                  Tusk jest z mojego wyboru

                  Buhahaha!

                  Niezależnie od tego, który Tusk jest u władzy i czy przypadkiem nie dostał on Twojego 1/12 000 000 głosu, pozostajesz niewolnikiem demotfukratycznego reżimu. Taki reżim może zrobić z Tobą to, co mu się zachce. A reżimom chce się wiele, o czym świadczą pęczniejące deficyty. Król ma mniejsze ambicje, bo przecież nie musi korumpować wyborców ogólnie i grup społecznych szczególnie. Król może rządzić bez potrzeby łaszenia się do darmozjadów.
                  Zakładając zatem, że Kazimierz Wielki uważałby za zasadne wykombinować dla Ciebie instrukcję obsługi składanej drabiny aluminiowej (Mumia Europejska pracowała nad tą instrukcją dwa lata; po wydaniu 200 mln euro mędrcy pouczyli użytkowników, że schodzić należy tyłem), to nie uważasz, że niczym nie rózniłby się od byle demotfukratycznego polityka - ale byłby tańszy w utrzymaniu?
                  • matelot Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 16:45
                    Andrzeju, daj sobie spokój. Jego Gnidowatość Dworska zaakceptowałby demotfukrację tylko w przypadku gdyby wybrano JKM wraz z jego kanapą. Wtedy byłby to wybór słuszny a demokracja byłaby wspaniałym osiągnięciem cywilizacyjnym. Biedaczkowi należy współczuć, bo już mu całkiem na rozum padło z tym wiecznym niepowodzeniem: co wybory to poniżej 1 procenta. Dlatego oburza się, że naród wybiera nie tego "oszusta", którego chciałaby Jego Gnidowatość.smile
                  • andrzejg Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 17.05.11, 07:39
                    xiazeluka napisała:

                    Zakładając zatem, że Kazimierz Wielki

                    i żyli długo i szczęśliwie...to tylko w bajkach.
                    'Władza degeneruje' - to wolę mieć mozliwość powiedzenie NIE, nawet w tym ułamku promila.

                    A.
                    • xiazeluka Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 17.05.11, 12:27
                      to wolę mieć mozliwość powiedzenie NIE

                      Aaa... już rozumiem. Formalistyczny biurokrata w zarękawkach z Ciebie. Nieważne co w papierach, ważne, aby panował w nich porządek.
                • gerry jesteś poddanym włatcy móh 16.05.11, 17:47
                  choć nie wykluczam, że inni monarchowie lepiej toczą kulki z gila niż Komorowski.
                  Monarchia tupu Kluchosław Poniatowski nie wchodziłaby w grę.
                • sz0k Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 18:11
                  andrzejg napisał:

                  > to tylko sobie mówię 'poczekaj bratku, ni
                  > edługo wybory',

                  A był jakiś parlament po 89 w wyborze, którego brałeś udział, gdzie sobie tak nie powtarzałeś?
                  • andrzejg Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 17.05.11, 07:40
                    sz0k napisał:

                    > andrzejg napisał:
                    >
                    > > to tylko sobie mówię 'poczekaj bratku, ni
                    > > edługo wybory',
                    >
                    > A był jakiś parlament po 89 w wyborze, którego brałeś udział, gdzie sobie tak n
                    > ie powtarzałeś?
                    >

                    Oczywiście. Ten Pisowski. (2005-2007)

                    A.
                    • sz0k Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 17.05.11, 08:27
                      andrzejg napisał:

                      > sz0k napisał:
                      >
                      > > andrzejg napisał:
                      > >
                      > > > to tylko sobie mówię 'poczekaj bratku, ni
                      > > > edługo wybory',
                      > >
                      > > A był jakiś parlament po 89 w wyborze, którego brałeś udział, gdzie sobie
                      > tak n
                      > > ie powtarzałeś?
                      > >
                      >
                      > Oczywiście. Ten Pisowski. (2005-2007)

                      To moje gratulacje.
    • andrzejg Re: qrde nie obejrzę? wróciłem i marnuję time z A 14.05.11, 18:48
      nie marnuj Tadziu
      Polska czeka!
      Masz tyle do zrobienia.

      A.
    • sz0k czekam jeszcze na matołolota, który 14.05.11, 19:23
      wystąpi ze "świętym" oburzeniem w obronie śp. arcybiskupa. Lepszego anty-świadectwa działalności tego duchownego nie będzie można już wymyślić.
      • andrzejg Re: czekam jeszcze na matołolota, który 14.05.11, 19:53
        sz0k napisał:

        > wystąpi ze "świętym" oburzeniem w obronie śp. arcybiskupa. Lepszego anty-świade
        > ctwa działalności tego duchownego nie będzie można już wymyślić.
        >

        tych wszystkich anty tylko cieszy wasza 'zaperzałość'.
        Niszcie wszystko. Solidarnośc, kosciół...

        A,.
        • sz0k Re: czekam jeszcze na matołolota, który 14.05.11, 19:57
          andrzejg napisał:

          > sz0k napisał:
          >
          > > wystąpi ze "świętym" oburzeniem w obronie śp. arcybiskupa. Lepszego anty-
          > świade
          > > ctwa działalności tego duchownego nie będzie można już wymyślić.
          > >
          >
          > tych wszystkich anty tylko cieszy wasza 'zaperzałość'.
          > Niszcie wszystko. Solidarnośc, kosciół...

          Kościół to "niszczą" takie persony jak abp. Życiński niestety... natomiast jakiekolwiek wasze wypowiedzi na temat katolicyzmu i Kościoła przyprawiają mnie o zajady.
          • andrzejg Re: czekam jeszcze na matołolota, który 14.05.11, 20:05
            >
            > Kościół to "niszczą" takie persony jak abp. Życiński niestety... natomiast jaki
            > ekolwiek wasze wypowiedzi na temat katolicyzmu i Kościoła przyprawiają mnie o z
            > ajady.
            >

            nawzajem szoku

            A.
            • snajper55 Re: czekam jeszcze na matołolota, który 14.05.11, 21:08
              andrzejg napisał:

              > >
              > > Kościół to "niszczą" takie persony jak abp. Życiński niestety... natomias
              > t jaki
              > > ekolwiek wasze wypowiedzi na temat katolicyzmu i Kościoła przyprawiają mn
              > ie o z
              > > ajady.
              > >
              >
              > nawzajem szoku

              Sz0k to krynica prawdziwej Wiary. Co tam Życiński. Sz0k jest gotów Jezus na właściwą drogę sprowadzać.

              S.
              • sz0k Re: czekam jeszcze na matołolota, który 15.05.11, 01:11
                snajper55 napisał:

                > Sz0k to krynica prawdziwej Wiary. Co tam Życiński. Sz0k jest gotów Jezus na wła
                > ściwą drogę sprowadzać.

                Ślepi o kolorach gadają, ubaw po pachy.
                • snajper55 Re: czekam jeszcze na matołolota, który 15.05.11, 09:35
                  sz0k napisał:

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > > Sz0k to krynica prawdziwej Wiary. Co tam Życiński. Sz0k jest gotów Jezus
                  > na wła
                  > > ściwą drogę sprowadzać.
                  >
                  > Ślepi o kolorach gadają, ubaw po pachy.

                  Największy ubaw jest wtedy, gdy ślepy innych ślepymi przezywa.

                  S.
                • matelot Re: czekam jeszcze na matołolota, który 15.05.11, 22:04
                  sz0k napisał:

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > > Sz0k to krynica prawdziwej Wiary. Co tam Życiński. Sz0k jest gotów Jezus
                  > na wła
                  > > ściwą drogę sprowadzać.
                  >
                  > Ślepi o kolorach gadają, ubaw po pachy.
                  >

                  ================
                  Widzisz... ślepy nie zawsze musiał być ślepy, zatem, jeśli pamięć dopisuje, może rozmawiać o kolorach, niedojdo umysłowa.
          • matelot Re: czekam jeszcze na matołolota, który 14.05.11, 20:53
            sz0k napisał:

            > andrzejg napisał:
            >
            > > sz0k napisał:
            > >
            > > > wystąpi ze "świętym" oburzeniem w obronie śp. arcybiskupa. Lepszego
            > anty-
            > > świade
            > > > ctwa działalności tego duchownego nie będzie można już wymyślić.
            > > >
            > >
            > > tych wszystkich anty tylko cieszy wasza 'zaperzałość'.
            > > Niszcie wszystko. Solidarnośc, kosciół...
            >
            > Kościół to "niszczą" takie persony jak abp. Życiński niestety... natomiast jaki
            > ekolwiek wasze wypowiedzi na temat katolicyzmu i Kościoła przyprawiają mnie o z
            > ajady.
            >

            ==================
            W końcu przyprawią cię o zawał. Płakał nie będę.
    • matelot Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 14.05.11, 21:04
      Ciekaw jestem czy sprawa nabierze ciągu dalszego czy też wszyscy nabiorą wody z usta. Ja zastosowałbym rozwiązanie łatwe i przyjemne: zakończył finansowanie uczelni, która wychowuje skrajnych debili - wrogów Polski. Kto to jest? Ano są to ci, którzy mowę nienawiści Grzegorza Brauna nagrodzili oklaskami. Jeżeli są w naszym kraju ludzie dla których KUL jest Ważny niech wykupują, tak jak było to za komuny, cegiełki. Pamiętam, że na każdej mszy ksiądz z ambony prosił o wykupywanie cegiełek na finansowanie tej uczelni.

      Państwo nie może finansować kształcenia ludzi na przyszłych wrogów państwa i demokratycznego ustroju.

      Czekałem na głos tutejszych tzw normalnych katolików i nie doczekałem się. A może już tacy nie istnieją. Może już są same mohery i oszołomy? Przecież to co powiedział ten reżyser obraża wszystkich porządnych ludzi. Teraz wiecie dlaczego nie należy dopuścić PiS do władzy?
      Wiecie dlaczego należy zabrać Kościołowi wszelkie przywileje?
      • wikul Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 14.05.11, 21:18
        matelot napisał:

        > Czekałem na głos tutejszych tzw normalnych katolików i nie doczekałem się. A mo
        > że już tacy nie istnieją. Może już są same mohery i oszołomy? Przecież to co po
        > wiedział ten reżyser obraża wszystkich porządnych ludzi. Teraz wiecie dlaczego
        > nie należy dopuścić PiS do władzy?
        > Wiecie dlaczego należy zabrać Kościołowi wszelkie przywileje?


        Nieuważnie czytałeś.

        forum.gazeta.pl/forum/w,13,125192830,125193348,Jest_takie_stare_powiedzenie.html
        • matelot Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 14.05.11, 21:22
          Fakt, czytałem na raty, ale, ale... czy ty wciąż jesteś religijny?wink

          Być może ale z Azerską czy Borsukiem mierzyć się nie możesz smile a oni milczą, jakby zawstydzeni...
          • benek231 A na inne okazje pobozni KULowcy lansuja poglad:O) 14.05.11, 22:03
            o umarlych nie powinno mowic sie zle.


            matelot napisał:

            > Fakt, czytałem na raty, ale, ale... czy ty wciąż jesteś religijny?wink
            >
            > Być może ale z Azerską czy Borsukiem mierzyć się nie możesz smile a oni milczą, ja
            > kby zawstydzeni...
            >
            >
            *Nie licz na to, a juz szczegolnie w przypadku Szkopka. On po prostu nie lubi wchodzic w kontrowersje i ujawniac swe moherstwo.

            Przeciez od podpisania konkordatu wiadomo, ze okradaja Cie po to by pozniej Cie ubezwlasnowolnic. W tym celu stworzyli wyznaniowe panstwo, ktore jest mecenasem tego zlodziejskiego kosciolka. Za Twoje pieniadze hodowany jest ten Kaduk.

            Dobrze ze nie stanales w obronie Zycinskiego. Dla mnie troche inna zlodziejska menda, niech wiec bija sie pomiedzy soba.
            A juz najlepsze te uniwersyteckie wladze: wlasnie ze zdumieniem odkryli poglady tego Brauna. smile
      • sz0k Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 15.05.11, 01:13
        matelot napisał:

        > Czekałem na głos tutejszych tzw normalnych katolików i nie doczekałem się. A mo
        > że już tacy nie istnieją. Może już są same mohery i oszołomy? Przecież to co po
        > wiedział ten reżyser obraża wszystkich porządnych ludzi. Teraz wiecie dlaczego
        > nie należy dopuścić PiS do władzy?
        > Wiecie dlaczego należy zabrać Kościołowi wszelkie przywileje?

        Clown jak zwykle dał POPiS. Tak się zakręcił, że równocześnie "broni" ludzi Kościoła (tych "właściwych", jakże to znamienne) i pluje na Kościół.
        Lepszego ośmieszenia się zdebilałych atoli nie byłem sobie wstanie nawet wyobrazić.
        • matelot Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 15.05.11, 10:22
          sz0k napisał:

          > matelot napisał:
          >
          > > Czekałem na głos tutejszych tzw normalnych katolików i nie doczekałem się
          > . A mo
          > > że już tacy nie istnieją. Może już są same mohery i oszołomy? Przecież to
          > co po
          > > wiedział ten reżyser obraża wszystkich porządnych ludzi. Teraz wiecie dla
          > czego
          > > nie należy dopuścić PiS do władzy?
          > > Wiecie dlaczego należy zabrać Kościołowi wszelkie przywileje?
          >
          > Clown jak zwykle dał POPiS. Tak się zakręcił, że równocześnie "broni" ludzi Koś
          > cioła (tych "właściwych", jakże to znamienne) i pluje na Kościół.
          > Lepszego ośmieszenia się zdebilałych atoli nie byłem sobie wstanie nawet wyobra
          > zić.
          >==============
          Tak jest, choć raz zrozumiałeś, że bronię "tych właściwych". Dlatego ich bronię, że oni z takimi jak ty nie chcą mieć nic wspólnego. Oczywiście tradycyjnie już nie potrafisz napisać nic na temat tylko sypiesz miłością bliźniego, która wyssałeś z mlekiem szczurzycy na podmiejskim wysypisku śmieci. Jesteś tępym nienawistnikiem, sz0ku. Myślisz, że jak przekręcisz, w swojej bezsilnej złości, mojego nicka to ustąpię ci pola?

          Wątek jest o chamskim potraktowaniu biskupa nieboszczyka przez reżysera. Masz jakieś zdanie w tej sprawie? Możesz nawiązać do polskiej tradycji "o zmarłych nie mówi się źle".
          Spróbuj smile
          • sz0k Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 15.05.11, 11:07
            matelot napisał:

            > Wątek jest o chamskim potraktowaniu biskupa nieboszczyka przez reżysera. Masz j
            > akieś zdanie w tej sprawie?

            Mam, ale nie uważam ciebie za partnera do rozmowy w tym temacie, co właśnie starałem się sugerować w powyższych wpisach.

            > Możesz nawiązać do polskiej tradycji "o zmarłych ni
            > e mówi się źle".
            > Spróbuj smile

            Zieeeeeew, a ty spróbuj w odniesieniu do Jana Pawła II albo Piusa XII. Albo z innej beczki do Franco, czy Pinoczeta. Albo z jeszcze innej do Hitlera, Stalina, itp. Można wymieniać w nieskończoność żeby uzasadnić bezsensowność tego powiedzonka.
            • matelot Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 15.05.11, 22:09
              sz0k napisał:
              Mam, ale nie uważam ciebie za partnera do rozmowy w tym temacie, co właśnie sta
              > rałem się sugerować w powyższych wpisach.

              No to nie zawracaj dupy, kretynie i podyskutuj sobie z tymi, którzy mają zdanie w sprawie podobne do twojego...
              Nie wnosisz niczego do jakiejkolwiek dyskusji, poza pewnością siebie, charakterystyczną dla umysłowych miernot. A teraz sobie zieeeeeeeeewnij tylko się nie zesraj...
        • snajper55 Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 15.05.11, 13:21
          sz0k napisał:

          > Clown jak zwykle dał POPiS. Tak się zakręcił, że równocześnie "broni" ludzi Koś
          > cioła (tych "właściwych", jakże to znamienne) i pluje na Kościół.
          > Lepszego ośmieszenia się zdebilałych atoli nie byłem sobie wstanie nawet wyobrazić.

          Broni człowieka, atakuje instytucję. Ale dla takich jak ty t za trudne i nigdy tego nie zrozumiesz.

          S.
          • sz0k Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 15.05.11, 13:44
            snajper55 napisał:

            > sz0k napisał:
            >
            > > Clown jak zwykle dał POPiS. Tak się zakręcił, że równocześnie "broni" lud
            > zi Koś
            > > cioła (tych "właściwych", jakże to znamienne) i pluje na Kościół.
            > > Lepszego ośmieszenia się zdebilałych atoli nie byłem sobie wstanie nawet
            > wyobrazić.
            >
            > Broni człowieka, atakuje instytucję. Ale dla takich jak ty t za trudne i nigdy
            > tego nie zrozumiesz.

            Cieszę się niezmiernie. Ta postawa, odnośnie akurat tej konkretnej osoby, wiele mi mówi. Pomożesz mi może poszperać w archiwum i odnaleźć analogiczną postawę odnośnie wypowiedzi Kretyna52, czy rycha apropo Jana Pawła II, albo Benedykta XVI, czy też np. pozarskiego w odniesieniu do Piusa XII?
      • xiazeluka Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 13:27
        wrogów Polski -> wrogów państwa -> wrogów demotfukracji

        Wrogiem Polski jest zatem wróg rządów motłochu.

        No i wiecie co? Ja się myliłem powątpiewając, rację bowiem mieli ci, którzy dowodzili, iż Lenin jest wiecznie żywy.
        • snajper55 Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 14:02
          xiazeluka napisała:

          > Wrogiem Polski jest zatem wróg rządów motłochu.

          Bo to ten motłoch, przez niektórych nazywany narodem, jest Polską.

          S.
          • xiazeluka Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 14:39
            Sofizmat55, czyli większość niegłosująca nie jest narodem polskim?
            • snajper55 Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 15:17
              xiazeluka napisała:

              > Sofizmat55, czyli większość niegłosująca nie jest narodem polskim?

              Też jest. Cały ten motłoch (nie moje to określenie), głosujący i nie głosujący, jest Polską.

              S.
              • xiazeluka Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 16:18
                Czyli przyznajesz, że stosunek do demotfukracji nijak się ma do wrogości wobec narodu, ponieważ w przeciwnym wypadku naród byłby wrogiem samego siebie?
                • snajper55 Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 16.05.11, 17:02
                  xiazeluka napisała:

                  > Czyli przyznajesz, że stosunek do demotfukracji nijak się ma do wrogości wobec
                  > narodu, ponieważ w przeciwnym wypadku naród byłby wrogiem samego siebie?

                  Pogardliwy stosunek do demokracji może mieć przyczynę w pogardliwym stosunku do narodu. Jeśli ktoś naród nazywa motłochem to nic dziwnego, że mierzi go to, że ten naród o czymkolwiek decyduje. Według takich o losach innych ludzi powinna decydować jakaś elita - na przykład król albo partia komunistyczna.

                  S.
                  • xiazeluka Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 17.05.11, 12:33
                    Pogardliwy stosunek do demotfukracji nijak się ma do afektów wobec narodu - to dwie nieporównywalne kategorie. To fałszywe zrównanie potrzebne Ci jest jedynie do wyprodukowania kolejnego sofizmatu, którego zadaniem nie jest opis świata rzeczywistego, lecz na doraźną potrzebę bójki za stodołą - ot, wyrwałeś sztachetę z płotu i wymachując ją usiłujesz dowieść posiadania obiektywnej racji.
                    • snajper55 Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 19.05.11, 10:18
                      xiazeluka napisała:

                      > Pogardliwy stosunek do demotfukracji nijak się ma do afektów wobec narodu - to
                      > dwie nieporównywalne kategorie.

                      Lekceważący stosunek do demokracji to lekceważący stosunek do narodu. Ty narodzie, stojący na piedestale suwerenie, jesteś najważniejszy, ale o władzy nad sobą nie będziesz decydować.

                      S.
                      • xiazeluka Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 19.05.11, 14:00
                        Lekceważący stosunek do demokracji to lekceważący stosunek do narodu.

                        To wyjątkowy idiotyzm, nawet jak na Ciebie.
                        • benek231 Wyjatkowy idiota z Ciebie, Kretynie :O) 19.05.11, 14:27
                          oraz glup, skoro takiej prostej prawdy nie jestes w stanie pojac.


                          xiazeluka napisała:

                          > Lekceważący stosunek do demokracji to lekceważący stosunek do narodu.
                          >
                          > To wyjątkowy idiotyzm, nawet jak na Ciebie.
                          >
                          • xiazeluka Być idiotą w oczach Kretyna52 - bezcenne 20.05.11, 12:56
                            Pozdrowienia dla Twojego Murzyna.
                        • snajper55 Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 20.05.11, 14:49
                          xiazeluka napisała:

                          > Lekceważący stosunek do demokracji to lekceważący stosunek do narodu.
                          >
                          > To wyjątkowy idiotyzm, nawet jak na Ciebie.

                          To fakt, a nie idiotyzm. Niechęć do oddania decyzji w ręce narodu o czym świadczy?

                          S.
                          • xiazeluka Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 20.05.11, 15:20
                            Niechęć kapitana samolotu do oddania sterów w ręce pijanych pasażerów o czym świadczy, pytasz?
                            Naprawdę samodzielnie sobie nie odpowiesz?
                            • matelot Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 20.05.11, 17:57
                              xiazeluka napisała:

                              > Niechęć kapitana samolotu do oddania sterów w ręce pijanych pasażerów o czym św
                              > iadczy, pytasz?
                              > Naprawdę samodzielnie sobie nie odpowiesz?
                              >

                              ==================
                              Snajper, szkoda czasu, chyba, że sie dobrze bawisz. Ten błekitnokrwisty osiołek uważa króla za wyszkolonego pilota. Większej głupoty dawno nie czytałem. Każdy król może zastąpić pilota, wystarczy, że się urodził w jasniepańskim burdelu i jest alfą i omegą.smile

                              Tymczasem fakty historyczne dowodzą, jakże często, zupełnie czegoś innego. Owszem zdarzały się wybitne jednostki w rodzinach szlachty i magnaterii kiedy jakiś sługa dobrze zrobił jaśniepani i poprawił nieco genetykę zrypaną ożenkami ze zbyt bliskim pokrewieństwem.

                              Kompletnie Luka oxujałeś!
                              • xiazeluka Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 20.05.11, 20:06
                                Tak, matołku, masz całkowitą rację. Fakty historyczne niezbicie dowodzą, że królowie nigdy nie zastępowali pilotów za sterami samolotów. Nawet Ludwik XIV się powstrzymał, choć był władcą absolutnym.
                                • matelot Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 20.05.11, 20:09
                                  xiazeluka napisała:

                                  > Tak, matołku, masz całkowitą rację. Fakty historyczne niezbicie dowodzą, że kró
                                  > lowie nigdy nie zastępowali pilotów za sterami samolotów. Nawet Ludwik XIV się
                                  > powstrzymał, choć był władcą absolutnym.
                                  >
                                  ================
                                  Midasie, polemizujesz ze swoją głupotą? smile
                • t_ete interesujace 16.05.11, 21:38
                  xiazeluka napisała:

                  > Czyli przyznajesz, że stosunek do demotfukracji nijak się ma do wrogości wobec
                  > narodu, ponieważ w przeciwnym wypadku naród byłby wrogiem samego siebie?

                  Ci, ktorzy nie glosuja - wyrazaja tym samym zgode by 'w ich imieniu' wybierali glosujacy. Brak udzialu w glosowaniu ma im zapewnic komfort psychiczny. Ale kontestuja wybrane w ten sposob wladze. Czyli zero komfortu. Ani nie wybieraja ani nie sa zadowoleni z wyniku. Wrogosc wobec tych ktorzy zostali wybrani przez tych - ktorzy wybierali ? A dlaczego nie wrogosc wobec samych siebie - ze nie uczestniczyli w glosowaniu ?

                  tete
                  • xiazeluka Re: interesujace 17.05.11, 12:41
                    Mylisz się, tete - ci, którzy nie głosują, mówią NIE wszystkim zaproponowanym kandydatom. Nieuczestniczenie w demotfukratycznej szopce także jest formą zagłosowania. Dzięki powstrzymaniu się od oddania głosu na byle kogo niegłosujący zachowują czystość - nie sposób ich umoczyć standardowym zaklęciem demototalniaków "zagłosowaliście, więc sami tego chcieliście". Nie - nie głosując dowodzę, że tego właśnie nie chciałem.
                    Przy okazji warto obalić fałszywą konstatację o "wyborze w ich imieniu". Toż to nonsens - jeśli 49% większość wybierze Peło, to 20% głosujących na Lewo i Niesprawiedliwość także uznasz za tych, w imieniu których wybrano Peło? Nie "w moim imieniu", lecz "wbrew".
                    Pisałem na ten temat następująco:
                    predatorxl.salon24.pl/301743,zbojkotujmy-najblizsze-wybory-do-sejmu
                    • t_ete Re: interesujace 17.05.11, 16:23
                      xiazeluka napisała:

                      > Mylisz się, tete - ci, którzy nie głosują, mówią NIE wszystkim zaproponowanym k
                      > andydatom. Nieuczestniczenie w demotfukratycznej szopce także jest formą zagłos
                      > owania.

                      Z jakim skutkiem ? Przeciez nie ma okreslonej 'minimalnej' ilosci glosow, ktora powinien otrzymac kandydat. Bo gdyby obowiazywal taki prog glosow - to 'nieuczestniczenie' mialoby sens.

                      Dzięki powstrzymaniu się od oddania głosu na byle kogo niegłosujący zac
                      > howują czystość - nie sposób ich umoczyć standardowym zaklęciem demototalniaków
                      > "zagłosowaliście, więc sami tego chcieliście". Nie - nie głosując dowodzę, że
                      > tego właśnie nie chciałem.

                      Nie bardzo sie z ta 'czystoscia' zgadzam.... wszak nie ma wplywu na wynik koncowy. Bardziej uczciwe (i czyste) byloby jednak wylonienie (promowanie) kandydatow na ktorych chce sie glosowac.

                      > Przy okazji warto obalić fałszywą konstatację o "wyborze w ich imieniu". Toż to
                      > nonsens - jeśli 49% większość wybierze Peło, to 20% głosujących na Lewo i Nies
                      > prawiedliwość także uznasz za tych, w imieniu których wybrano Peło? Nie "w moim
                      > imieniu", lecz "wbrew".

                      Ksiaze, jesli wybory sa wazne mimo lichej frekwencji - to i tak wybieraja tylko ci - ktorzy glosuja. Jesli nie odpowiada Ci okreslenie ze robia to w Twoim imieniu i wolisz okreslenie 'wbrew Tobie', zaproponuje inne : nie glosujac - pozwalasz by inni zrobili to za Ciebie.

                      tete
                      • xiazeluka Re: interesujace 17.05.11, 16:51
                        Z jakim skutkiem ?

                        Bezpośrednio z rzadnym. Pośrednio jako argument "jesteś przedstawicielem mniejszości".
                        Zwracam uwagę, że skutek jest identyczny (czyli marny) dla głosujacych na partie, które w zejmie się nie znalazły.

                        Bardziej uczciwe (i czyste) byloby jednak wylonienie (promowanie) kandydatow na ktorych chce sie glosowac

                        Jeśli kandydata się nie da wyłonić - to jednak uczciwiej jest nie głosować wcale, zamiast oddać głos na byle kogo kierując się pustym musem głosowania. Kandydaci niezależni mają zresztą niewielkie szanse w upartyjnionych wyborach do zejmu. Pewne szanse istnieją w wyborach do senatu - mam zamiar spróbować osobą własną.

                        jesli wybory sa wazne mimo lichej frekwencji - to i tak wybieraja tylko ci - ktorzy glosuja.

                        Zgadza się. Co oznacza, że wystarczy zagłosować na samego siebie. Wybranym się zostanie, lecz mandat społeczny będzie zerowy.

                        nie glosujac - pozwalasz by inni zrobili to za Ciebie.


                        Głosując również! Wystarczy spojrzeć na sondaże - znowu w zejmie będą ci sami łajdacy co zawsze.
                        • t_ete Re: interesujace 17.05.11, 19:23
                          xiazeluka napisała:

                          > Bezpośrednio z rzadnym. Pośrednio jako argument "jesteś przedstawicielem mniejs
                          > zości".
                          > Zwracam uwagę, że skutek jest identyczny (czyli marny) dla głosujacych na parti
                          > e, które w zejmie się nie znalazły.

                          Widze to inaczej. Glosowac na tych ktorzy maja mala szanse (by znalezc sie w sejmie) - to uczciwe. Nie glosowac - bo maja mala szanse - glupie.

                          > Jeśli kandydata się nie da wyłonić - to jednak uczciwiej jest nie głosować wcal
                          > e, zamiast oddać głos na byle kogo kierując się pustym musem głosowania. Kandyd
                          > aci niezależni mają zresztą niewielkie szanse w upartyjnionych wyborach do zejm
                          > u. Pewne szanse istnieją w wyborach do senatu - mam zamiar spróbować osobą włas
                          > ną.

                          Nigdy nie mam 100 % przekonania. Wybieram tych - do ktorych mi 'najblizej'. Lekki dyskomfort. Ale wole to - niz nie glosowac.

                          > Zgadza się. Co oznacza, że wystarczy zagłosować na samego siebie. Wybranym się
                          > zostanie, lecz mandat społeczny będzie zerowy.

                          Niektorzy wybieraja misia Koale.


                          > Głosując również! Wystarczy spojrzeć na sondaże - znowu w zejmie będą ci sami ł
                          > ajdacy co zawsze.

                          Widocznie wybieraja ich 'lajdacy' a inni 'lajdacy' wstrzymuja sie od glosowania wink
                          Ktos Samoobrone jednak wybral. A wczesniej na salony wpuscil. Pech ?
                          Przez 20 lat - przez sejm przeszli i ludzie przyzwoici i lajdacy. Niektorzy z nich pozostali w nim tylko jedna kadencje. Czasem przyzwoici - a czasem lajdacy.

                          Moze trzeba byc troche 'lajdakiem' by byc w polityce ?

                          tete
                          • xiazeluka Re: interesujace 18.05.11, 11:46
                            Czyli Twoim zdaniem należy głosować na kogoś z Bandy Trojga (Peło, Lin, LSD), ponieważ "mają szanse". Ich szanse są ważniejsze od tego, ze to łajdacy, złodzieje i oszuści.
                            Głupotą natomiast mazywasz głosowanie na ludzi uczciwych.

                            No dobrze, niech Ci będzie. Weź mi teraz pomóż: jak nazwać końcowy efekt skreślania mądrych i głosowania na łajdaków? Świętem demokracji może?
                            • t_ete Re: interesujace 18.05.11, 18:09
                              xiazeluka napisała:

                              > Czyli Twoim zdaniem należy głosować na kogoś z Bandy Trojga (Peło, Lin, LSD), p
                              > onieważ "mają szanse". Ich szanse są ważniejsze od tego, ze to łajdacy, złodzie
                              > je i oszuści.
                              > Głupotą natomiast mazywasz głosowanie na ludzi uczciwych.

                              Nic podobnego. Przeciez napisalam Glosowac na tych ktorzy maja mala szanse (by znalezc sie w sejmie) - to uczciwe. Nie glosowac - bo maja mala szanse - glupie.

                              > No dobrze, niech Ci będzie. Weź mi teraz pomóż: jak nazwać końcowy efekt skreśl
                              > ania mądrych i głosowania na łajdaków? Świętem demokracji może?

                              Zartujesz sobie. A ja pisalam serio.
                              Pamietasz wybory w ktorych SO dostala sie do parlamentu ? Czy ktos skreslal madrych - a wybieral SO ? A moze niezbyt madrzy wybierali ? Czy moze ... za niska byla frekwencja - i aktywna glupota wybrala swoich przedstawicieli ?

                              Musze ze smutkiem przyznac ze parlamentarny sklad (jaki byl, jaki jest) - to jednak 'dziecko' naszej aktywnosci (czy tez jej braku), dojrzalosci, madrosci itd.
                              Tak wybieramy. A czy 'swieto demokracji' ? Tak. Przeciez to vox populi. Niekoniecznie moja radosc z efektu.

                              tete

                              • xiazeluka Re: interesujace 19.05.11, 14:05
                                Nic podobnego. Przeciez napisalam "Glosowac na tych ktorzy maja mala szanse (by znalezc sie w sejmie) - to uczciwe. Nie glosowac - bo maja mala szanse - glupie.

                                Wybacz, lecz głosisz dokładnie to, co Ci wytknąłem - wolisz głosować na idiotę mającego szansę być wybranym niż na jego przeciwieństwo, ponieważ źle wypada w sondażach. Nie dziw się zatem, że w zejmie pojawił się Lepper z kolegami.
                                • t_ete Re: interesujace 19.05.11, 16:57
                                  xiazeluka napisała:

                                  > Wybacz, lecz głosisz dokładnie to, co Ci wytknąłem - wolisz głosować na idiotę
                                  > mającego szansę być wybranym niż na jego przeciwieństwo, ponieważ źle wypada w
                                  > sondażach. Nie dziw się zatem, że w zejmie pojawił się Lepper z kolegami.

                                  Nie. Przekrecasz to o czym pisalam. Pisalam ze powinno sie glosowac w zgodzie z soba - a nie kierujac sie sondazami. To uczciwe. Problem w tym ze na listach nie zawsze znalezc mozna kandydatow na ktorych czlowiek glosujac ... czuje ze dokonuje dobrego wyboru. Ja wtedy wybieram tych - ktorzy w jakiejsc czesci spelniaja moje oczekiwania. To kompromis.
                                  Wole to - niz nieuczestniczyc w glosowaniu.

                                  SO dostala sie do sejmu przy 40 % frekwencji. Ja sie do tego nie przyczynilam.

                                  tete
                                  • xiazeluka Re: interesujace 20.05.11, 13:06
                                    Przekrecasz to o czym pisalam. Pisalam ze powinno sie glosowac w zgodzie z soba - a nie kierujac sie sondazami.

                                    Niczego nie przekręcam.

                                    Kieruje Tobą silny, surrealistyczny mus głosowania. Wolisz wskazać byle kogo, niż powstrzymać się od promocji kandydata spełniającego "kompromisowe" oczekiwania. Wolisz podżyrować listę złożoną w większości z łajdaków (wśród których jest ta Twoja "kompromisowa" gwiazdeczka) niż zachować cnotę. Wynika to zapewne z przekonania, że Twój głos (ostatnio - 1/16 500 000) cokolwiek znaczy. Poniekąd owszem - "kompromisowy" manekin co prawda do zejmu nie wszedł, niemniej z jego listy załadowało się do rotundy przy Wiejskiej dwóch durniów.

                                    Możesz mi wyjaśnić, jak w tej sytuacji definiujesz swój zysk?
                                    • t_ete Re: interesujace 20.05.11, 22:57
                                      xiazeluka napisała:

                                      > Kieruje Tobą silny, surrealistyczny mus głosowania. Wolisz wskazać byle kogo, n
                                      > iż powstrzymać się od promocji kandydata spełniającego "kompromisowe" oczekiwan
                                      > ia.

                                      A dlaczego byle kogo ? Gwiazdki na niebie istnieja ale dopoki nie splyna na liste kandydatow - nie mam szansy na nie glosowac. Jestem realistka. Zdolnosc do kompromisu (takze z soba) nie jest wada. O ile ma sie nieco pokory w sobie. Czlek przekonany o swej doskonalosci i nieomylnosci bedzie mial z kompromisem problem.

                                      Wolisz podżyrować listę złożoną w większości z łajdaków (wśród których jest
                                      > ta Twoja "kompromisowa" gwiazdeczka) niż zachować cnotę.

                                      Cnota ... czy glupota ?
                                      Prawdopodobnie 99,9 % populacji to w Twoich oczach lajdacy, zlodzieje i glupcy. Trudno sie zatem dziwic, ze maja takowa reprezentacje w sejmie. Musisz sie z tym pogodzic.

                                      Ja tak zle o ludziach nie mysle. Sa rozni. Nie oczekuje by byli pozbawieni wad. Takze politycy. Zwykle daje im szanse. Ale tylko raz.

                                      Wynika to zapewne z p
                                      > rzekonania, że Twój głos (ostatnio - 1/16 500 000) cokolwiek znaczy. Poniekąd o
                                      > wszem - "kompromisowy" manekin co prawda do zejmu nie wszedł, niemniej z jego l
                                      > isty załadowało się do rotundy przy Wiejskiej dwóch durniów.

                                      Glos kazdego czlowieka cos znaczy. W roznych sytuacjach. W niektorych ma ogromna sile. W innych - to ulamek promila. Ale warto probowac.

                                      > Możesz mi wyjaśnić, jak w tej sytuacji definiujesz swój zysk?

                                      Poczucie ze probuje jest lepsze niz swiadomosc ze sie poddalam. Pewnie i tak tego nie zrozumiesz. To takie 'babskie' wink

                                      tete
                  • sz0k Re: interesujace 17.05.11, 18:54
                    t_ete napisała:

                    > xiazeluka napisała:
                    >
                    > > Czyli przyznajesz, że stosunek do demotfukracji nijak się ma do wrogości
                    > wobec
                    > > narodu, ponieważ w przeciwnym wypadku naród byłby wrogiem samego siebie?
                    >
                    > Ci, ktorzy nie glosuja - wyrazaja tym samym zgode by 'w ich imieniu' wybierali
                    > glosujacy. Brak udzialu w glosowaniu ma im zapewnic komfort psychiczny. Ale kon
                    > testuja wybrane w ten sposob wladze. Czyli zero komfortu. Ani nie wybieraja ani
                    > nie sa zadowoleni z wyniku. Wrogosc wobec tych ktorzy zostali wybrani przez ty
                    > ch - ktorzy wybierali ? A dlaczego nie wrogosc wobec samych siebie - ze nie uc
                    > zestniczyli w glosowaniu ?

                    Brawo! Jesteś już blisko odkrycia jednego z większych kretynizmów dupokracji. Otóż zauważ, że uczestnicząc w dupokratycznych wyborach nie masz pełnych możliwości oddania głosu:
                    - nie możesz głosować PRZECIW wszystkim (całemu systemowi).
                    - nie możesz wstrzymać się od głosu.
                    Czyli nie masz tych możliwości, które np. posłowie SAMI SOBIE PRZYZNALI (podczas głosowania w sejmie możesz być: za, przeciw lub się wstrzymać).
                    I jak tu nie mówić, że ta dupokracja to jest czysty totalitaryzm, jeśli nie uznaje ona żadnego sprzeciwu wobec siebie samej?

                    Oczywiście na upartego można (i robiłem tak już wielokrotnie) pójść i np. skreślić wszystkich (strasznie dużo roboty przy takich wyborach to potrafi być), ale ma to tylko wydźwięk czysto kontestatorski, a nie faktyczny (nie liczy się do statystyk, nie ma żadnego przełożenia na dalsze losy wyborów). A jak widać po twojej wypowiedzi nawet akt nie pójścia, jest uważany za jakąś wielką głupotę, czy wręcz zbrodnię. No to jest dopiero efekt niewolniczej mentalności...
                    • t_ete Re: interesujace 17.05.11, 19:39
                      sz0k napisał:

                      > Brawo! Jesteś już blisko odkrycia jednego z większych kretynizmów dupokracji. O
                      > tóż zauważ, że uczestnicząc w dupokratycznych wyborach nie masz pełnych możliwo
                      > ści oddania głosu:
                      > - nie możesz głosować PRZECIW wszystkim (całemu systemowi).
                      > - nie możesz wstrzymać się od głosu.

                      Chcesz glosowac przeciw systemowi w czasie wyborow w ramach tego systemu ? Czy cos ci sie nie pomylilo ?
                      Jak sadzisz ... w jaki sposob mozna zmienic system ktory nazywasz jak nazywasz ?

                      > Czyli nie masz tych możliwości, które np. posłowie SAMI SOBIE PRZYZNALI (podcza
                      > s głosowania w sejmie możesz być: za, przeciw lub się wstrzymać).
                      > I jak tu nie mówić, że ta dupokracja to jest czysty totalitaryzm, jeśli nie uzn
                      > aje ona żadnego sprzeciwu wobec siebie samej?

                      Mozesz podac przyklad totalitarnego systemu w ktorym obywatele maja mozliwosc swobodnego wyrazenia pogladow bez ryzyka ze trafia do wiezienia ?
                      Mozesz podac przyklad systemu (nie demokratycznego) ktory uznajesz za lepszy dla obywateli?

                      > Oczywiście na upartego można (i robiłem tak już wielokrotnie) pójść i np. skreś
                      > lić wszystkich (strasznie dużo roboty przy takich wyborach to potrafi być), ale
                      > ma to tylko wydźwięk czysto kontestatorski, a nie faktyczny (nie liczy się do
                      > statystyk, nie ma żadnego przełożenia na dalsze losy wyborów). A jak widać po t
                      > wojej wypowiedzi nawet akt nie pójścia, jest uważany za jakąś wielką głupotę, c
                      > zy wręcz zbrodnię. No to jest dopiero efekt niewolniczej mentalności...

                      Jesli ktos chce kontestowac - moze. By cokolwiek tworzyc - potrzeba znacznie wiecej wysilku.
                      Widzisz, jakos mi sie to glupie wydaje ze ktos nie kandyduje, nie promuje nikogo, nie zabiega ... nie bierze udzialu w glosowaniu - a potem non stop narzeka na rzeczywistosc.
                      Ja to znam. Z wielu sytuacji i okolicznosci przyrody wink Nie do konca ma to cos wspolnego z polityka, systemem, wyborami.

                      A co do niewolniczej mentalnosci ... ubawiles mnie smile

                      tete
                      • sz0k Re: interesujace 18.05.11, 17:50
                        t_ete napisała:

                        > Chcesz glosowac przeciw systemowi w czasie wyborow w ramach tego systemu ?

                        A dlaczego nie? Jak dupokracja to pełnom gembom. Boją się czegoś?

                        > Jak sadzisz ... w jaki sposob mozna zmienic system ktory nazywasz jak nazywasz
                        > ?

                        Np. poprzez przewrót wojskowy.

                        > Mozesz podac przyklad totalitarnego systemu w ktorym obywatele maja mozliwosc s
                        > wobodnego wyrazenia pogladow bez ryzyka ze trafia do wiezienia ?

                        Nie wiem, a o jakim systemie totalitarnym piszesz? Dupokracji? Bo tutaj trafianie do więzienia (czy pomniejsze kary i szkalowania) za wyrażanie poglądów to niemal codzienność.

                        > Mozesz podac przyklad systemu (nie demokratycznego) ktory uznajesz za lepszy dl
                        > a obywateli?

                        Mogę. Monarchia. Aczkolwiek sam system sprawowania władzy oczywiście wszystkiego nie załatwia "z automatu". Musi iść za tym odpowiednie prawo i zakres władzy i obowiązków.

                        > Jesli ktos chce kontestowac - moze. By cokolwiek tworzyc - potrzeba znacznie wi
                        > ecej wysilku.
                        > Widzisz, jakos mi sie to glupie wydaje ze ktos nie kandyduje, nie promuje nikog
                        > o, nie zabiega ... nie bierze udzialu w glosowaniu - a potem non stop narzeka n
                        > a rzeczywistosc.
                        > Ja to znam. Z wielu sytuacji i okolicznosci przyrody wink Nie do konca ma to cos
                        > wspolnego z polityka, systemem, wyborami.
                        >
                        > A co do niewolniczej mentalnosci ... ubawiles mnie smile

                        Musisz zrozumieć, że wybory dupokratyczne mają charakter zbliżony do referendów, które były przeprowadzane w ZSRS czy satelitach - co by się nie odpowiedziało jest źle, albo jeszcze gorzej. Próbę wciśnięcia mi bajeczki o "mniejszym złu", albo "wybierz to co najbardziej ci pasuje", nazywam mentalnością niewolniczą. Lud został oszukany, że wybór przed którym stoi wyczerpuje ich wszystkie potrzeby i możliwości i MUSI coś wybrać. Niedługo władza da wam referendum w stylu: "Na ile procent odebranego w podatkach dochodu się zgadzasz:
                        A) 99,9%
                        B) 99,8%
                        C) 99,7%
                        D) 99,6%"
                        i też barany pójdą głosować... bo "ojczyzna wzywa" i "taki jest obywatelski obowiązek"...
                        • t_ete Re: interesujace 18.05.11, 18:28
                          sz0k napisał:

                          > A dlaczego nie? Jak dupokracja to pełnom gembom. Boją się czegoś?

                          Rownie dobrze mozesz isc do restauracji wegetarianskiej i zazadac by ci przyrzadzono stek. Mozesz, prosze bardzo.

                          > Np. poprzez przewrót wojskowy.

                          Ekhm ... jaki masz stopien wojskowy ?


                          > Nie wiem, a o jakim systemie totalitarnym piszesz? Dupokracji? Bo tutaj trafian
                          > ie do więzienia (czy pomniejsze kary i szkalowania) za wyrażanie poglądów to ni
                          > emal codzienność.

                          Oczywiscie oczywiscie. Jest gorzej niz na Bialorusi czy w Korei Pln. Przewrot wojskowy zalatwi problem.

                          > Mogę. Monarchia. Aczkolwiek sam system sprawowania władzy oczywiście wszystkieg
                          > o nie załatwia "z automatu". Musi iść za tym odpowiednie prawo i zakres władzy
                          > i obowiązków.

                          W jakim kraju aktualnie ? Przyklad prosze. Bhutan ? Brunei ?

                          > Musisz zrozumieć, że wybory dupokratyczne mają charakter zbliżony do referendów
                          > , które były przeprowadzane w ZSRS czy satelitach - co by się nie odpowiedziało
                          > jest źle, albo jeszcze gorzej. Próbę wciśnięcia mi bajeczki o "mniejszym złu",
                          > albo "wybierz to co najbardziej ci pasuje", nazywam mentalnością niewolniczą.

                          A jak mam nazwac Twoje gdybania o przewrocie wojskowym ?

                          > Lud został oszukany, że wybór przed którym stoi wyczerpuje ich wszystkie potrze
                          > by i możliwości i MUSI coś wybrać. Niedługo władza da wam referendum w stylu: "

                          'Lud' moze zglaszac inicjatywy ustawodawcze. Trzeba tylko zebrac kilkaset tysiecy podpisow. Trzeba naglosnic, zebrac poparcie, wykonac wieeeelka prace. Ale to szansa. Z pewnoscia wieksza niz dyrdymaly o przewrocie wojskowym i sny o monarchii. Tyle ze pisac na forum jest latwo a przekonac ludzi by podpisali cos z peselem - i zachecili do tego innych - znacznie trudniej.

                          tete

                          • sz0k kobieca konsekwencja 18.05.11, 19:16
                            Tete kręci nosem za głosowaniem w dupokratycznych wyborach przeciw dupokracji, ale jak się podaje alternatywę w postaci przewrotu wojskowego to... jeszcze gorzej... Wot kobieca konsekwencja...
                            • matelot Re: kobieca konsekwencja 18.05.11, 21:05
                              sz0k napisał:

                              > Tete kręci nosem za głosowaniem w dupokratycznych wyborach przeciw dupokracji,
                              > ale jak się podaje alternatywę w postaci przewrotu wojskowego to... jeszcze gor
                              > zej... Wot kobieca konsekwencja...
                              >
                              ===============
                              Gdybyś ty, sz0ku miał tylko połowę zmarszczek na mózgu, które posiada Tete to NIGDY byś się tak nie kompromitował. Ona ciebie punktuje na każdym kroku. W zasadzie wyśmiewa i obnaża twój słabiutki poziom. Czyni to z konsekwencją, przynajmniej równą twojej. Widzisz... nauczyłeś się kilku chwytów retorycznych i na tym bazuje twoja idee fix,. Podobnie jak "książę", który przyłapany na kłamstwie wyzywa przeciwnika od komuchów. To taka zasłona dymna, za którą się chowa. Przypadkiem obaj jesteście monarchistami i zwolennikami Unii Polityki Nierealnej. Może nawet macie wspólnego przodka? wink
                              • sz0k komediant 18.05.11, 21:15
                                matelot napisał:

                                > Ona ciebie punktuje na każdym kroku. W zasa
                                > dzie wyśmiewa i obnaża twój słabiutki poziom. Czyni to z konsekwencją, przynajm
                                > niej równą twojej.

                                Ja wiem, że na twój kurzy móżdżek i na miarę twojej... khe... khe... "inteligencji" to jest możliwe, ale skup się może już na tym co potrafisz najlepiej... rozbawianiu gawiedzi.

                                Tete jest niewiastą i w związku z tym podchodzę do niej z pewną wyrozumiałością. Przecież nie będę jej zamęczał próbami wyciągnięcia uzasadnienia, że monarchia=tyrania, albo dlaczego w głosowaniu dupokratycznym nie ma możliwości oddania innego głosu poza koniecznie skreśleniem kogoś z listy. Znam ograniczenia swoich rozmówców.
                                • t_ete Re: komediant 18.05.11, 22:28
                                  sz0k napisał:

                                  > Tete jest niewiastą i w związku z tym podchodzę do niej z pewną wyrozumiałością
                                  > . Przecież nie będę jej zamęczał próbami wyciągnięcia uzasadnienia, że monarchi
                                  > a=tyrania, albo dlaczego w głosowaniu dupokratycznym nie ma możliwości oddania
                                  > innego głosu poza koniecznie skreśleniem kogoś z listy. Znam ograniczenia swoic
                                  > h rozmówców.

                                  Niewiasta brzmi dumnie. Sugestia jakoby niewiasta slabowala na umysle - bywa wygodna wink
                                  Szoku, wytlumacz slabej na umysle kobiecie - dlaczego zwolennik przewrotu wojskowego prowadzi durnowate rozmowy na forum - miast wziac sie do czynu ? Co konkretnie zamierzasz zrobic by ten koszmarny system zmienic ? Podrzec karte do glosowania ?

                                  tete


                                  • sz0k Re: komediant 18.05.11, 22:37
                                    t_ete napisała:

                                    > Szoku, wytlumacz slabej na umysle kobiecie - dlaczego zwolennik przewrotu wojsk
                                    > owego prowadzi durnowate rozmowy na forum - miast wziac sie do czynu ?

                                    Są ludzie czynu i są ludzie słowa, które ma motywować innych do czynu.

                                    > Co konkr
                                    > etnie zamierzasz zrobic by ten koszmarny system zmienic ?

                                    Poczekać.
                                    • t_ete to nie moze byc serio 18.05.11, 22:50
                                      sz0k napisał:

                                      > Są ludzie czynu i są ludzie słowa, które ma motywować innych do czynu.

                                      nie poradze ale przypomniala mi sie scena z Blues Brothers ...

                                      tete
                                      • sz0k Fryderyk D. Wilhelmsen 20.05.11, 21:56
                                        Rzekł był kiedyś:
                                        "My konserwatyści straciliśmy naszych królów i naszą arystokrację, nasi rzemieślnicy odeszli, nasi chłopi zniknęli. Nasze konie zastrzelono pod nami. Nie mamy do zaoferowania światu niczego poza naszą wizją.”
                                        • matelot Re: Fryderyk D. Wilhelmsen 20.05.11, 22:36
                                          sz0k napisał:

                                          > Rzekł był kiedyś:
                                          > "My konserwatyści straciliśmy naszych królów i naszą arystokrację, nasi rzem
                                          > ieślnicy odeszli, nasi chłopi zniknęli. Nasze konie zastrzelono pod nami. Nie m
                                          > amy do zaoferowania światu niczego poza naszą wizją.”

                                          >
                                          ===================
                                          My wam damy wizję a wy nam wszystko. No nie, nie całkiem. Pozostawimy wam tyle byście mogli żyć i na nas pracować.

                                          Niedoczekanie, skunksy!
                                          • sz0k Re: Fryderyk D. Wilhelmsen 20.05.11, 22:39
                                            matelot napisał:

                                            > sz0k napisał:
                                            >
                                            > > Rzekł był kiedyś:
                                            > > "My konserwatyści straciliśmy naszych królów i naszą arystokrację, nas
                                            > i rzem
                                            > > ieślnicy odeszli, nasi chłopi zniknęli. Nasze konie zastrzelono pod nami.
                                            > Nie m
                                            > > amy do zaoferowania światu niczego poza naszą wizją.”

                                            > >
                                            > ===================
                                            > My wam damy wizję a wy nam wszystko. No nie, nie całkiem. Pozostawimy wam tyle
                                            > byście mogli żyć i na nas pracować.
                                            >
                                            > Niedoczekanie, skunksy!

                                            Nie wymachuj tak łapkami i opanuj nieco soczystość wymowy, bo ci w pierwszym rzędzie będą musieli z parasolami przychodzić.
                                        • t_ete :) 20.05.11, 23:08
                                          sz0k napisał:

                                          > "My konserwatyści straciliśmy naszych królów i naszą arystokrację, nasi rzem
                                          > ieślnicy odeszli, nasi chłopi zniknęli. Nasze konie zastrzelono pod nami. Nie m
                                          > amy do zaoferowania światu niczego poza naszą wizją.”


                                          Podoba mi sie. Szczegolnie slowo 'nasze' wink A dalej ... ?

                                          ... nasze kobiety znudzone - odeszly, nasze dzieci zrobily sobie tatuaze albo dredy ... nasze mieszkania pokryl kurz a nasza lodowke plesn ... splowialy wstegi orderow ... zardzewialy klingi ... herbowe sygnety zsuwaja sie z wychudzonych palcow ... ale trwamy

                                          smile tete


                                • matelot Re: komediant 18.05.11, 23:01
                                  Jak imbecyl może twierdzić, że Tete jest ograniczona...
                                  Toć bawi się z tobą niczym ze szmacianym gałgankiem, od którego inteligencją specjalnie się nie różnisz, człowieku pióra smile smile smile

                                  Walczyc mają inni... smile

                                  Pisz mi komediant - sam kreśl się osiołsmile
                                  • sz0k Re: komediant 18.05.11, 23:21
                                    Na tym właśnie polega różnica między człowiekiem myślącym a komediantem-dupokratą. Człowiek myślący zna swoje granice, zakres swoich kompetencji i możliwości działania. Komediant-dupokrata myśli, że może ustanawiać rzeczywistość za pomocą dupokratycznego głosowania. Dupokratyczna większość staje się dla niego bogiem, który może decydować co jest chorobą a co nie (pedalstwo), kto się nadaje do rządzenia a kto nie, ba niedługo i prawa fizyczne będzie dupokratycznie przegłosowywać.

                                    Nie ważne, że empiria przeczy zupełnie takiemu podejściu (kolejne wybierane ekipy rządzące robią zupełnie co innego niż obiecywali otumanionym wyborcom) - wiara komedianta-dupokraty pozostaje niezachwiana. Cóż, po raz kolejny potwierdza to tezę, że jak umiera ta prawdziwa wiara to musi narodzić się jakiś inny zabobon, który wypełni tą pustkę egzystencjalną w duszy człowieka. Choćby i wiara w mzimu dupokracji i woli większości.
                                    • matelot Re: komediant 19.05.11, 07:42
                                      sz0k napisał:

                                      > Na tym właśnie polega różnica między człowiekiem myślącym a komediantem-dupokra
                                      > tą. Człowiek myślący zna swoje granice, zakres swoich kompetencji i możliwości
                                      > działania.
                                      Poprzestańmy na tym zdaniu... Kreujesz się na człowieka myślącego czyli homo sapiens.
                                      Tylko czy musisz się kreować? Wszak nim jesteś od urodzenia. Oczywistym jest, że nie wszystkim jednakowo to myślenie wychodzi. Mam poważne powody by uważać, że twoje myślenie jest wyjątkowo niezborne a co najmniej źle ukierunkowane. Możesz to łatwo sprawdzić. Zrób sobie sondaż uliczny albo, (skoro masz czas na głupoty to pieniędzy masz dość) zaangażuj do badań jakąś pracownię i przekonaj się, czy masz jakiekolwiek szanse na urzeczywistnienie swoich urojeń. Ja bez badań wiem, że nie masz ale masz prawo mi nie wierzyć. Aby ci uzmysłowić jak bzdurny jest twój pomysł dam przykład: gdybyś ubzdurał sobie, gdyby owładnęła tobą myśl o zbudowaniu drabiny tak wielkiej, że mógłbyś wejść po niej na księżyc, to mniej - więcej takie szanse ma zrealizowanie się twoich rojeń.
                                      Uważam, że szkoda czasu i energii. Ty uważasz, ze zarazisz ludzi ideą a oni za ciebie powyciągają kasztany z ogniasmile


                                      Komediant-dupokrata myśli, że może ustanawiać rzeczywistość za pomoc
                                      > ą dupokratycznego głosowania. Dupokratyczna większość staje się dla niego bogie
                                      > m, który może decydować co jest chorobą a co nie (pedalstwo), kto się nadaje do
                                      > rządzenia a kto nie, ba niedługo i prawa fizyczne będzie dupokratycznie przegł
                                      > osowywać.
                                      >
                                      > Nie ważne, że empiria przeczy zupełnie takiemu podejściu (kolejne wybierane eki
                                      > py rządzące robią zupełnie co innego niż obiecywali otumanionym wyborcom) - wia
                                      > ra komedianta-dupokraty pozostaje niezachwiana. Cóż, po raz kolejny potwierdza
                                      > to tezę, że jak umiera ta prawdziwa wiara to musi narodzić się jakiś inny zabob
                                      > on, który wypełni tą pustkę egzystencjalną w duszy człowieka. Choćby i wiara w
                                      > mzimu dupokracji i woli większości.
                                      >
                                      =============
                                      Bełkot quasi inteligencki... smile

                                      Empiria demokracji jest stosunkowo krótka w porównaniu do empirii monarchistycznej. Mimo błędów nie zdarzyło się demokracji popełnić takich katastrof jak sprzedaż Alaski, czy bliższy pewnie twojemu katolickiemu serduszku podział Polski na dzielnice (chodzi głównie o konsekwencje tego fatalnego w skutkach czynu). Wybrałem te dwa przykłady przypadkowo i nie doszukuj się tu czegoś, ale są wystarczająco drastyczne i dowodzące miałkości twoich idei. Dlatego never again, sz0ku.

                                      Nie będę cie jednak jakoś szczególnie zachęcał do rezygnacji z "walki z wiatrakami" bo jeszcze opuścisz forum i pozbawisz mnie ulubionej rozrywki, don Kichocie, prawdziwy komediancie smile
                            • t_ete szokujacy realizm 18.05.11, 22:18
                              sz0k napisał:

                              > Tete kręci nosem za głosowaniem w dupokratycznych wyborach przeciw dupokracji,
                              > ale jak się podaje alternatywę w postaci przewrotu wojskowego to... jeszcze gor
                              > zej... Wot kobieca konsekwencja...

                              Alez Szoku, nie przeszkadzaj sobie i glosuj w ramach systemu ktory chcesz obalic. Dus i tratuj karty wyborcze do woli smile
                              O swiecie alternatywnym, w ktorym dokonujesz przewrotu wojskowego, zmieniasz system i wprowadzasz nowy lad ... chetnie poczytam.

                              tete



                              • sz0k Re: szokujacy realizm 18.05.11, 22:25
                                t_ete napisała:

                                > sz0k napisał:
                                >
                                > > Tete kręci nosem za głosowaniem w dupokratycznych wyborach przeciw dupokr
                                > acji,
                                > > ale jak się podaje alternatywę w postaci przewrotu wojskowego to... jeszc
                                > ze gor
                                > > zej... Wot kobieca konsekwencja...
                                >
                                > Alez Szoku, nie przeszkadzaj sobie i glosuj w ramach systemu ktory chcesz obali
                                > c. Dus i tratuj karty wyborcze do woli smile
                                > O swiecie alternatywnym, w ktorym dokonujesz przewrotu wojskowego, zmieniasz sy
                                > stem i wprowadzasz nowy lad ... chetnie poczytam.

                                A ile % pensji zamierzasz mi oddawać? Dałem Ci demokratyczny wybór.
                                • t_ete slabo 18.05.11, 22:30
                                  sz0k napisał:

                                  > A ile % pensji zamierzasz mi oddawać? Dałem Ci demokratyczny wybór.

                                  Mozesz dostac lopatke. Wiaderko lubie. Nie oddam smile

                                  tete
                                  • matelot Re: slabo 18.05.11, 22:32
                                    t_ete napisała:

                                    > sz0k napisał:
                                    >
                                    > > A ile % pensji zamierzasz mi oddawać? Dałem Ci demokratyczny wybór.
                                    >
                                    > Mozesz dostac lopatke. Wiaderko lubie. Nie oddam smile
                                    >
                                    > tete

                                    ==================
                                    Kolejny (po Michalkiewiczu) żebrak. Żenada. Ale bawisz się z nim niczym drapieżna kotka. smile
                                    • sz0k Re: slabo 18.05.11, 22:38
                                      matelot napisał:

                                      > t_ete napisała:
                                      >
                                      > > sz0k napisał:
                                      > >
                                      > > > A ile % pensji zamierzasz mi oddawać? Dałem Ci demokratyczny wybór.
                                      > >
                                      > > Mozesz dostac lopatke. Wiaderko lubie. Nie oddam smile
                                      > >
                                      > > tete
                                      >
                                      > ==================
                                      > Kolejny (po Michalkiewiczu) żebrak. Żenada. Ale bawisz się z nim niczym drapie
                                      > żna kotka. smile

                                      BUAHAHHAHAHA, ocieram łzy ze śmiechu. Dobrze, że mnie posłuchałeś błaźnie forumowy.
                                  • sz0k Re: slabo 18.05.11, 22:35
                                    t_ete napisała:

                                    > sz0k napisał:
                                    >
                                    > > A ile % pensji zamierzasz mi oddawać? Dałem Ci demokratyczny wybór.
                                    >
                                    > Mozesz dostac lopatke. Wiaderko lubie. Nie oddam smile

                                    Przykro mi nie ma takiej możliwości na karcie do głosowania sad Gwałcisz zasady demokracji, smutne to...
                                    • t_ete Re: slabo 18.05.11, 22:43
                                      sz0k napisał:


                                      > Przykro mi nie ma takiej możliwości na karcie do głosowania sad Gwałcisz zasady
                                      > demokracji, smutne to...

                                      To sie cudownie zlozylo - nie sadzisz ? Ty marzysz o gwalcie na demokracji - a ja to przed chwila zrobilam.

                                      tete
                                      • sz0k Re: slabo 18.05.11, 22:47
                                        t_ete napisała:

                                        > sz0k napisał:
                                        >
                                        >
                                        > > Przykro mi nie ma takiej możliwości na karcie do głosowania sad Gwałcisz z
                                        > asady
                                        > > demokracji, smutne to...
                                        >
                                        > To sie cudownie zlozylo - nie sadzisz ? Ty marzysz o gwalcie na demokracji - a
                                        > ja to przed chwila zrobilam.

                                        Strzelając tym samym sobie w kolano sad Mimo wszystko tego Ci nie życzyłem...
                                        • t_ete Re: slabo 18.05.11, 22:58
                                          sz0k napisał:

                                          > Strzelając tym samym sobie w kolano sad Mimo wszystko tego Ci nie życzyłem...

                                          Alez. Poczucie humoru przebralo sie w mundur organizacyjny ?
                                          Zeby strzelic sobie w kolano - trzeba powazniejszej amunicji smile

                                          tete



    • g-48 Re: Łajdak Życiński podający się za biskupa 14.05.11, 23:42
      W cyrku klaunom tez sie bije brawa.
    • wkkr Dawniej takich oszczerców 15.05.11, 06:01
      karano na gardle.....
      Szkoda że te czasy minęły....
    • dachs Boże, chroń PiS od Brauna, bo z Palikotem 16.05.11, 15:17
      sam sobie poradzi.
      Niejaki Braun, podający się z uporem za reżysera, udupił już lustrację, gdy po jego oskarżeniach wobec prof. Miodka rozkoszny dowcip o prosiaczku, kłapouchu i miodku załatwił w Polsce ten temat na amen.
      Teraz postarał sie o wzbudzenie sympatii do bp. Życińskiego, powodując, że nawet ludzie niespecjalnie biskupowi życzliwi poczuli się dotknięci słowami, obrażającymi w gruncie rzeczy cały kościół.
      Braun spowodował, że wiele osób zaczęło się zastanawiać gdzie są granice podłości mającej swe źródło w zacietrzewieniu politycznym.
      Zastanawiać się będą pewnie jeszcze bardzo długo, tym bardziej, że Braun z pewnością nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
      Jest pożytek z takiego Brauna, podobnie jak z Krzysia, czy Hasza. Sprzeciw, jaki wywołuje ich ślepa zaciekłość i nieliczenie się z rozumem, cementuje w jakiś tam sposób ludzi, którzy moga mieć różne poglądy, ale czują się kontynuatorami tej samej, starej cywilizacji.
      • snajper55 Re: Boże, chroń PiS od Brauna, bo z Palikotem 16.05.11, 15:51
        dachs napisał:

        > Jest pożytek z takiego Brauna, podobnie jak z Krzysia, czy Hasza. Sprzeciw, jak
        > i wywołuje ich ślepa zaciekłość i nieliczenie się z rozumem, cementuje w jakiś
        > tam sposób ludzi, którzy moga mieć różne poglądy, ale czują się kontynuatorami
        > tej samej, starej cywilizacji.

        Taki sam był pożytek z Urbana, którego bezczelność łączyła ze sobą całkiem różnych ludzi.

        S.
      • gerry Braun odkrywa prawdziwą twarz Kaczyniaka 16.05.11, 17:55
        nazwał ich żoliborskimi socjalistami (i to gdzie, w RM). Aż dziw, że jeszcze nie jesteś jego fanem.

        www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=25897
        • marouder.eu Alez na FAQ nikt poza Haszem nie mial watpliwosci, 17.05.11, 00:06
          ...ze Kaczynskie sa areligijnymi socjalistami.
    • benek231 Podatnik placi na rozwoj czarnej sotni :O) 17.05.11, 14:15
      "O spotkanie z Braunem zapytaliśmy dr. Zbigniewa Piłata, który na KUL opiekuje się Kołem Naukowym Historyków. - To był skandal - mówi. Na organizację spotkania się zgodził, bo nie chciał zarzutów, że wprowadza cenzurę. Nie przyszedł, bo nie jest "wielbicielem twórczości pana Brauna", a temat go - jako mediewisty - nie interesował. - Na spotkaniach koła obowiązuje zasada apolityczności, którą złamano."
      >
      >
      *Ale ten skandal mial miejsce wylacznie z powodu wstawki nt. Zycinskiego. Gdyby nie ten drobiazg to spotkanie pozostaloby apolityczne(?) Braun mogl sobie spokojnie jechac na popierajcych in vitro, mieszac z blotem cala lewice wraz z czescia PO, a takze oczywiscie Gazete Wyborcza, i spotkanie byloby apolityczne. Ciekawe...

      Ciekawe tez czy na te apolityczne spotkania Kolo Historyczne KUL zwyklo zapraszac rowniez prelegentow ze srodowisk bliskich np. Krytyce Politycznej - skoro juz o wolnosci slowa (cenzurze), i akademickiej ciekawosci, tam bylo (?)
      • matelot Re: Podatnik placi na rozwoj czarnej sotni :O) 17.05.11, 15:29
        Niestety, masz rację, ale bądź spokojny - nikt tego tematu tu nie podejmie. Zobacz jak wątek ewoluował - więcej w nim tematów pobocznych niż wypowiedzi związanych z postem Snajpera.
        • xiazeluka Miłe spotkanie rodzinne: 17.05.11, 15:37
          Kretyn52, nienumerowany matołek oraz Murzyn.
          • benek231 Spadaj Kretyn polować na muchów :O) 17.05.11, 18:06
            n/t
        • benek231 Re: Podatnik placi na rozwoj czarnej sotni :O) 17.05.11, 18:12
          To normalne na tym poboznym forum. Jak na komende zapadaja w szuwar i udaja, ze ich nie ma surprised)

          Pocieszajace jest jednak to, ze - w tematach OT - pewien antysemita z pewnym syjonista padli sobie w objecia. Dzieki mnie, wyobraz sobie. Bo polaczyla ich niechec do mojej skromnej osoby. wink
        • sz0k Re: Podatnik placi na rozwoj czarnej sotni :O) 17.05.11, 18:45
          matelot napisał:

          > Niestety, masz rację, ale bądź spokojny - nikt tego tematu tu nie podejmie. Zob
          > acz jak wątek ewoluował - więcej w nim tematów pobocznych niż wypowiedzi związa
          > nych z postem Snajpera.

          Czyli dokładnie analogicznie do tego co ty i tobie podobni urządzacie notorycznie np. w moich wątkach o PO. Zero odniesienia się do meritum, tylko najczęściej jakieś popiardywania o PiS i Kaczyńskim...
      • dachs Bo, kretynku biedniutki 18.05.11, 14:07
        benek231 napisał:
        > Braun mogl sobie spokojnie jechac na popierajcych in vitro(...) i spotkanie byloby
        > apolityczne. Ciekawe...

        Rozważania na temat in vitro są rozważaniami moralnymi, a nie politycznymi.
        Podobnie jak rozważania na temat, czy pedalstwo jest zgodne z ewangelią.
        To tylko zdurniałe lewactwo, Twojego pokroju, czyni z tego problem polityczny.

        > Ciekawe tez czy na te apolityczne spotkania Kolo Historyczne KUL zwyklo zaprasz
        > ac rowniez prelegentow ze srodowisk bliskich np. Krytyce Politycznej - skoro ju
        > z o wolnosci slowa (cenzurze), i akademickiej ciekawosci, tam bylo (?)

        Czy Ty naprawdę wierzysz, że to kogokolwiek interesuje?
        • benek231 Z Toba, zlodzieju, juz sie narozmawialem :O) 18.05.11, 14:35
          Bos glupi jak but.

          dachs napisał:

          > Rozważania na temat in vitro są rozważaniami moralnymi, a nie politycznymi.

          *No to powiedz swoim biskupom oraz reszcie oglupialych parafian, by sobie rozwazali moralnie, a od legislacji odpieprzyli sie - glupcze.
          • dachs Re: Z Toba, zlodzieju, juz sie narozmawialem :O) 18.05.11, 20:01
            benek231 napisał:

            > *No to powiedz swoim biskupom oraz reszcie oglupialych parafian, by sobie rozwa
            > zali moralnie, a od legislacji odpieprzyli sie - glupcze.

            Ja rozumiem, że jesteś za uwolnieniem prawa od wszelkiej moralności, jak to na lewackiego oszołoma przystaje, ale że by aż tak bez ogródek.
            Toż to nawet Hitler ze Stalinem odwoływali sie w swych zbrodniach do moralności.
            Socjalistycznej wprawdzie, ale jednak jakiejś tam moralności
    • pan.scan Maciej Łętowski i Zarząd wydawcy Rzepy, dwugłos: 19.05.11, 15:31
      Jego Magnificencja Ksiądz Profesor Stanisław Wilk Rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego

      Ekscelencjo,

      Przepraszamy władze, wykładowców i studentów KUL, a także czytelników "Rzeczpospolitej" za opublikowanie na łamach wydawanego przez Presspublikę dziennika wywiadu z p. Grzegorzem Braunem. W rozmowie tej doszło ponownie do obrzucenia obelgami śp. arcybiskupa Józefa Życińskiego, wielkiego kanclerza KUL. Tyle, że po raz pierwszy miało to miejsce na niewielkim forum koła naukowego, a tym razem - niestety - na łamach gazety sprzedanej w nakładzie 140 tysięcy egzemplarzy.

      Redakcja "Rzeczpospolitej" powołuje się na wymóg "wysłuchania wszystkich stron". W tym wypadku to głęboko fałszywa filozofia. Po pierwsze dlatego, że p. Braun nie poglądy prezentuje, ale kalumnie (jakim-że poglądem jest użycie takich sformułowań, jak "łajdactwo", "kłamca" wobec Zmarłego opiekuna KUL).
      (...)
      wyborcza.pl/1,75248,9626197,Presspublika_przeprasza_za_wywiad_z_Braunem_w__Rzeczpospolitej_.html

      W spółce Presspublica obowiązuje reguła autonomii redakcji. Oznacza ona, że wydawnictwo nie ingeruje w treści redakcyjne. Zasada ta jest realizacją konstytucyjnych praw wolności słowa oraz wolności prasy.

      Dlatego Zarząd Presspubliki nie zajmuje stanowiska w sprawie wywiadu z Panem Grzegorzem Braunem jaki ukazał się na łamach Rzeczpospolitej. Natomiast list wysłany przez panów Macieja Łętowskiego oraz Artura Sieranta do Księdza Profesora Stanisława Wilka jest wyrazem ich prywatnych opinii.

      Pozostaje pytanie czy wysłanie takiego listu bez porozumienia z pozostałymi członkami zarządu, reprezentującymi większościowego udziałowca jest w zgodzie z dobrymi obyczajami jakie powinny panować w spółkach prawa handlowego.
      www.rp.pl/artykul/660838.html
      Paweł Bień

      Prezes Zarządu
      • jaceq "Nazywam się major Bień 19.05.11, 15:40
        i mam stopień majora".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka