wikul
14.07.11, 17:33
... czyli świat pisich daltonistów.
...Mamy zupełnie inny podział. Wynika on z różnej zdolności rozpoznawania barw. Mamy więc świat ludzi umiejących nie tylko zauważyć tęczę, ale także rozróżnić składające się na nią barwy. Mamy też świat naszych daltonistów*, u których najczęściej występuje najgorsza odmiana daltonizmu – monochromatyzm, czyli całkowita niezdolność do rozpoznawania barw. Nasi daltoniści siłą rzeczy nie są zdolni do dostrzegania odcieni i półcieni. Widzą jedynie biel, a szczególnie czerń.
To, jakich nie widzą kolorów, wypływa na to, jak widzą świat. Jest ciemno, smutno, groźnie, depresyjnie. Sposób patrzenia definiuje sposób myślenia i odczuwania. Jest zrozumiałe, że ktoś, kto takim wzrokiem patrzy na Polskę, widzi zagrożenie, cierpienie, żałobę, strach, rozpacz, wroga. Tu nie ma niuansów. Albo – albo. Wsłuchajmy się w słowa lidera „narodu patriotów". Ostatnio pan Jarosław, ale nie pisarz, tylko bajkopisarz, powiedział, że jego partia musi teraz wygrać wybory, „bo za cztery lata nie będzie już co zbierać". Toż to perspektywa godna Kononowicza. „Nie będzie niczego”, „nie będzie co zbierać” – umówmy się, różnica właściwie żadna. Lider „narodu patriotów” był ostatnio w Poznaniu, gdzie powiedział, że „mechanizm gigantycznej korupcji zniszczył to miasto”. Słyszeliście, poznaniacy? „Zniszczył”, wasze miasto nie istnieje. Jeśli wam się wydaje, że istnieje, to źle się wam wydaje. Lider „narodu patriotów” leci Kononowiczem, więc nie może powiedzieć na przykład, że coś tam doprowadziło do kryzysu. Nie, to nie może być kryzys, to musi być katastrofa, nicość, upadek.
Za liderem idą inni. Eurodeputowany PiS Janusz Wojciechowski mówi, że jak nie wywalczymy zrównania dopłat bezpośrednich, to „polskie rolnictwo upadnie". Nie ucierpi, ale właśnie upadnie. Mógłby teoretycznie powiedzieć, że polskie gospodarstwa dzięki dopłatom są dziś dziesięciokrotnie bardziej konkurencyjne niż niecałą dekadę temu. Mógłby teoretycznie, bo oczywiście nie może. Kandydat PiS na posła, pan Waszczykowski (ten od krzyku „Nie zabijajcie nas!"), oświadcza, że „śmierć prezydenta będzie kojarzona z Tuskiem na zawsze”. Oczywiście na pewno i oczywiście na zawsze. W świecie daltonistów nie ma ani półcieni, ani wątpliwości.
Tomasz Lis
* - czyt.pelikan