Dodaj do ulubionych

Czy już czas na podwyżkę stóp?

24.05.04, 19:45
TYLKO bez wyglupow z tymi podwyzkami stop prosze!
Obserwuj wątek
    • Gość: anton Czas na Leppera! on rozgoni hołotę i złodziei. Tyl IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 24.05.04, 21:16
      ko podwyzki i podwyzki i złodzijstwo i kliki! czarzaste i guzowate i inne takie
      tatałajstowo !
      • Gość: wojo Komuniści łżą jak psy. Ożywiene jest mitem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 14:14
        wystarczy poczytać sobie raporty GUS, które mówią np tak:
        "Przewidywania na najbliższe miesiące dotyczące sytuacji ekonomicznej
        przedsiębiorstw handlowych są negatywne, zbliżone do prognoz sprzed miesiąca.
        Nadal najtrudniejsza może być sytuacja jednostek najmniejszych (do 9
        pracujących), a w układzie branżowym – podmiotów z branży: włókno, odzież,
        obuwie. W porównaniu z ubiegłym miesiącem najbardziej może pogorszyć się
        sytuacja w branży pojazdy mechaniczne. Pozytywne prognozy formułują jednostki
        średnie i duże (od 50 pracujących), a w podziale na branże – podmioty z branży:
        meble, rtv, agd."
        • wasniewski Re: Komuniści łżą jak psy. Ożywiene jest mitem... 25.05.04, 14:26
          Jak najbardziej skłaniam się do przedmówcy. Podobno eksport miał bardzo
          pozytywną rolę w rewelacyjnym rozwoju gospodarki w pierwszym kwartale. Dziwne
          tylko że składnik PKB saldo wygląda niezbyt zachęcająco w 2003r wynosiło w I kw.
          -13879,5 mln zł, a w 2004 -16970,6 mln zł. Wzrost byłby rewalacyjny gdyby tylko
          zamienić znak - na + ale to przecież nic trudnego. Polak potrafi.
          • Gość: wojo Re: Komuniści łżą jak psy. Ożywiene jest kłamstwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 15:03
            INNY CYTAT "Prognozuje się, że w najbliższych miesiącach wzrost cen będzie
            nadal znaczący. W największym stopniu mogą wzrosnąć ceny w jednostkach branży
            żywnościowej, w najmniejszym - w jednostkach branży: włókno, odzież, obuwie. "
            TAK PODAJE GUS. KTO TU KŁAMIE ?
      • Gość: car Re: Czas na Leppera! on rozgoni hołotę i złodziei IP: *.crowley.pl 25.05.04, 17:46
        Anton ty capie nie wiesz ze leper najwiekszy zlodiej !! krdl zanim dorwal sie
        do wladzy ! jak leper dorwie sie do koryta bedziesz na sniadanie ziemie gryzl
    • Gość: kuba procesy makroekonomiczne nie dla lepperów.. IP: *.wwwcache.cam.ac.uk / *.wwwcache.cam.ac.uk 24.05.04, 22:09
      Przyjaciele, Polacy, obywatele! Prosze was, nie piszcie bzdur, i nie oceniajcie
      rzeczy o których nie macie pojecia. Podwyzka stóp to nie jest podwyzka cen w
      sklepach, tylko ma takim nadmiernym podwyzkom w sklepach zapobiec, i zapobiec
      temu ze pieniadz bedzie mniej warty za miesiac. podniesienie stopy, zwieksza
      cene za kredyt to znaczy ze ludzie juz nie beda sie zadluzali i przez to
      rownowaga towarow i pieniedzy bedzie gwarantowana. W ten sposob towar bedzie
      tyle samo kosztowal za miesiac. Nie wszystko jest tak proste jak wam lepper
      mówi... Lepper nikogo nie rozgoni tylko zadluzy kraj i przez to zdestabilizuje
      ekonomie. WSZYSCY polacy na tym straca, a Ci najbiedniejsi dlugoterminowo
      najwiecej straca...
      • Gość: nikt specjalny brawo kuba! Święte słowa! IP: *.233.233.94.devs.futuro.pl 24.05.04, 22:12
        Tylko zeby jeszcze ktos chciał słuchać rzeczowych argumentów...
      • Gość: Piast Re: procesy myślowe też kosztują IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.04, 22:30
        Podwyżka stóp oznacza droższy kredyt także dla wytwórców , co po pewnym czasie
        przenosi się na ceny. Równowaga na obecnym poziomie to równowaga biedy,
        wewnętrzny popyt w kraju jest na żałośnie niskim poziomie. Ale podwyżka stóp to
        ciągłe zawołanie tzw. expertów, a faktycznie doradców bankowych, bo tylko
        banki na tym korzystają. A ci faceci nie muszą się wysilać, skoro forsa sama
        płynie dzięki większym nożycom między inflacją a stopom. Takie ukryte lobby.
        • Gość: kuba Re: procesy myślowe też kosztują IP: *.wwwcache.cam.ac.uk / *.wwwcache.cam.ac.uk 25.05.04, 02:14
          no nie calkiem. drozsze kredyty oznaczaja ze mniej firm sie zdecyduje na kredy,
          a takze oznacza ze wiecej firm zacznie oszczedzac, bo oprocentowanie rachunkow
          i ksiazeczek takze wzrosnie. to dokladnie chlodzi gospodarke, i powoduje
          rownowage miedzy pieniadzem i towarem w obrocie.

          rownowaga gospodarcza nie ma nic wspolnego z rownowaga socialna (jak lepper
          ludziom wmawia). Rownowaga socjalna nie jest regulowana przez stopy procentowe,
          tylko przez panstwo ktore rozdziela pieniadze ktore zebralo (albo nie zebralo
          jak w wypadku kwoty wolnej od podatku). A ze polska biedna i w dodatku ma
          porownywalnie niskie podatki, to nie ma tyle do rozdzielenia.

          Zreszta ta cala idea z "droga administracja" i "drogimi doradcami" ktorzy
          wszyscy nic nie robia i "zbieraja kase" to jest taka basn powtazana przez
          sfrustrowanych polakow ktozy chcieliby zarabiac nic nie robiac jak przed 1989
          rokiem (wtedy to panstwo dlugiem podtrzymywalo lenistwo). Tak naprawde to ci
          ludzie pracuja tak jak inni polacy, a wydatki na nich sa mniej niz 3 proc.
          budzetu (na administracje). Dlatego jedyny sposob zeby uleczyc polski budzet i
          zapobiec ubostwo wywolanemu przez kryzys gospodarczy w polsce to ukrocic
          wydatki socjalne (40 proc. wydatkow panstwa), co niestety nie podoba sie
          kazdemu. Polska nie ma pieniedzy na panstwo opiekuncze.
          • Gość: mimochodem Czy polska gospodarka az tak jest przegrzana? IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.04, 08:42
            Zapomniales o malym drobiazgu. Podwyzki stop procentowych i co za tym idzie
            podwyzka ceny kredytu spowoduje wstrzymywnie sie producentow od inwestycji. W
            sytuacji gdy bezrobocie siega 20% nie wrozy to poprawy na rynku pracy, jesli
            nie wrecz przeciwnie. Procesy inflacyjne stymulowane m.in. sa poprzez szybki
            wzrost dochodow ludnosci, co raczej z tym zjawiskiem akurat w Polsce nie mamy
            do czynienia.
            Owszem Polska stanie sie w miare atrakcyjna dla lokat pienieznych dla krajow
            jak USA, czy Europa Zachodnia, gdzie oprocentowanie podstawowe jest duzo
            nizsze, ale bynajmniej znowu nie beda to srodki inwestycyjne.
            Wiele krajow znajdujacych sie obecnie w zastoju gospodarczym jest wrecz
            zainteresowanych coby ich obywatele przestali tak skrzetnie oszczedzac, a
            wiecej na konsumpcje zaczeli wydawac.
            W przypadku schlodzenia konsumpcji w Polsce wrecz zmaleje zainteresowanie
            inwestowaniem, gdzie juz w tej chwili sa bardzie atrakcyjne miejsca dla
            zasobnych inwestorow i to na dodatek w Europie.
            • Gość: hobbit Re: Czy polska gospodarka az tak jest przegrzana? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 09:09
              Ludzie!! Czy wy nic nie pamietacie? Przeciez "schladzanie "gospodarki
              przerabialismy za "wczesnego Buzka". A potem prez dlugi, dlugi czas
              doprowadzalismy gospodarke do wzrostu. Czy znowu przez doktrynerskich
              ekonomistow mamy to wszystko stracic? A kto na tym zyska ? Banki zachodnie,
              ktorym bardziej bedzie sie oplacalo wykupywanie obligacji panstowowych, niz
              udzielasnie kredytow na inwestycje!!I nikomu nie bedzie sie oplacalo
              inwestowanie w Polsce! Zyskaja wszyscy nasi sasiedzi, ktorym nie w glowie takie
              glupoty. A bezrobocie "ustabilizuje sie " na poziomie 30 - 40 % i o
              jakimkolwiek wzroscie gospodarczym bedziem mogli sobie pomarzyc. Czy chcemy
              znow zwawym krokiem zmierzac w kierunku Argentyny?
              • Gość: kuba czasami warto czytac zanim sie cos napisze IP: *.wwwcache.cam.ac.uk / *.wwwcache.cam.ac.uk 25.05.04, 10:11
                Jakby wszystko bylo takie latwe jak lepper mowi to by wszedzie dawno ludzie
                siegali po ten dobrobyt... Tylko ze go nie ma w Polsce.

                Ekonomia to nie glupoty robione przez ekonomistow dla bankow zagranicznych.
                Niestety wzrost gospodarczy pociaga za soba wiele konsekwencji ktore sa
                niekorzystne i spowoduja kryzys gospodarczy jesli nie kontrolowane przez NBP. W
                zwiazku z podwyzkami cen ropy i narastajaca konsumpcja wszystkie kraje w
                Europie nie dlugo podniosa stopy. Nie chodzi o to zeby schlodzic gospodarke i
                spowolnic, tylko o to zeby NIE POZWOLIC BY INFLACJA "ZJADLA" WZROST. bo co z
                tego gdy wzrost bedzie ale pieniadz bedzie tracil na wartosci.

                Argetyna prowadzila akurat malo restrykcyjna polityke pieniezna, i w dodatku
                miala walute zwiazana z dolarem. Chodzi wlasnie o to by kontrolowac gospodarke
                tak, zeby byla stabilnosc, najbardziej pozadana przez przedsiebiorcow i
                inwestorow. Tylko to sie oplaci.

                Bezrobocie sie nie ustabilizuje na 30% bo bezrobocie ma ze stopami malo
                wspolnego. Bezrobocie zalezy od opodatkowania przedsiebiorcow i od kosztow
                pracy ktore OPZZ nie pozwala znizyc. W dodatku zalezy od prawa w danym kraju
                ktore w polsce nie jest najbardziej przyjazne dla przedsiebiorcow. Jesli dalej
                bedzie prowadzona taka stabilna polityka fiskalna i rzad skontroluje budzet, to
                bedzie spadalo bezrobocie ale powoli. Nikt nie "wyczaruje" miejsc pracy.
      • peter.jezioro Re: procesy makroekonomiczne nie dla lepperów.. 24.05.04, 23:07
        ale tluman nastepny.
        Nie ze ludzie sie nie beda zadluzali tylko beda sie zadluzali na drozszy
        kredyt !!!!!!!!!!!
        cwoku.
        • Gość: Enter Re: procesy makroekonomiczne nie dla lepperów.. IP: *.chello.pl 25.05.04, 00:03
          0,25 punktu nie schlodzi gospodarki, wiec podwyzka bedzie. Zastanawia mnie
          tylko czy nie bedzie podwyzki od razu o 0,5% i spokoj do konca roku. Normalnie,
          gdyby nie fakt, ze wchodzilismy do Unii, co moglo sztucznie podwyzszyc
          wskazniki takie posuniecie byloby jak najbardziej na miejscu. Podwyzka o 0,25
          punktu to malo, jak na tak gwaltowny boom z jakim mamy do czynienia. Pamietajmy
          do jasnej cholery ze gospodarka to nie osioł, dobrze wiadomo co trzeba robić
          żeby przyspieszyc i zeby zwolnic. Jedyny kłopot z osłem goniącym z rozpedzonym
          wozem jest taki ze trzeba wystarczajaco wczesnie zaczac przemawiac mu do
          rozsadku. smile
    • Gość: optymista Re: Czy już czas na podwyżkę stóp? IP: 212.122.214.* 25.05.04, 07:58
      a może by tak stopy procentowe podnieść o około 5-10%; raz a dobrze
    • panidanka Re: Czy już czas na podwyżkę stóp? 25.05.04, 08:13
      maksimum napisał:

      > TYLKO bez wyglupow z tymi podwyzkami stop prosze!

      ja jednak nie mogę oprzeć się chęci na wygłup, bo nie cierpię lichwy i
      odgórnego sterowania moją konsumcją nie moimi stopami

      a napędzać gospodarkę w kierunku rozwoju można w inny sposób
      przedsiębiorczy umie sam zadbać o to aby jego stopa nie biegała boso po
      przedsiębiorstwie

      danka jeszcze obuta
      • Gość: Mike z Lodzi Bezrobocie czy inflacja? IP: *.adsl.enternet.hu 25.05.04, 08:57
        Wszystko jak zwykle przy tego okazji decyzjach, sprowadza sie do decyzji, czy
        nie podwyszac stop i dzieki temu utrzymac wysoka inflacje ale zmniejszyc
        bezrobocie, czy odwrotnie - podwyzszyc stopy, zmniejszyc inflacje, ale
        bezrobocie zostanie. Ja optuje za opcją 1. W dlugim okresie wyjdzie to dla
        gosodarki lepiej.
        • panidanka Re: Bezrobocie czy inflacja? 25.05.04, 09:04
          Gość portalu: Mike z Lodzi napisał(a):

          > Wszystko jak zwykle przy tego okazji decyzjach, sprowadza sie do decyzji, czy
          > nie podwyszac stop i dzieki temu utrzymac wysoka inflacje ale zmniejszyc
          > bezrobocie, czy odwrotnie - podwyzszyc stopy, zmniejszyc inflacje, ale
          > bezrobocie zostanie. Ja optuje za opcją 1. W dlugim okresie wyjdzie to dla
          > gosodarki lepiej.

          następny ekonomista od matematyki
          podaj jeszcze matematyczne wyliczenie tego "długiego okresu" co ma wyjść lepiej
          dla gospodarki przy twojej opcji

          ciekawa jestem jak daleko wybiegają w przyszłość twoje ekonomiczne zdolności
          matematyczne

          danka
        • Gość: kuba inflacja to nie sprawa decyzji! IP: *.wwwcache.cam.ac.uk / *.wwwcache.cam.ac.uk 25.05.04, 10:24
          jak nikt nie zahamuje inflacji to bedzie kryzys gospodarzy, a niestabilna
          sytuacja gospodarcza zwiekszy bezrobocie. Tylko kontrola inflacji jest dobra na
          ten "dlugi okres"

          I to juz za niecale pol roku kryzys nastanie, jesli NBP nie podniesie stop. I w
          koncu inflacja udusila by ten wzrost ktory mamy, i ktory poraz pierwszy opiera
          sie na stabilnych strukturach gospodarczych, i nie pochodzi od rzadu lecz od
          firm.
          • panidanka Re: inflacja to nie sprawa decyzji! 25.05.04, 10:46
            Gość portalu: kuba napisał(a):

            > jak nikt nie zahamuje inflacji to bedzie kryzys gospodarzy, a niestabilna
            > sytuacja gospodarcza zwiekszy bezrobocie. Tylko kontrola inflacji jest dobra
            na
            >
            > ten "dlugi okres"
            >
            > I to juz za niecale pol roku kryzys nastanie, jesli NBP nie podniesie stop. I
            w
            >
            > koncu inflacja udusila by ten wzrost ktory mamy, i ktory poraz pierwszy
            opiera
            > sie na stabilnych strukturach gospodarczych, i nie pochodzi od rzadu lecz od
            > firm.

            a czy inflacji nie wspierają banki dodrukowując "pusty" pieniądz?
            bo tak zapamiętałam inflację z czasów naszych półek z octem

            danka
            • Gość: kuba dodruk pieniadza IP: *.wwwcache.cam.ac.uk / *.wwwcache.cam.ac.uk 25.05.04, 13:45
              Nie to nie calkiem ta parafraza Ci wyszla....
              Dzis dodruk pieniedzy nie jest juz regulowany przez panstwo, jak to bylo za
              czasow polek z octem. Panstwo nie kontroluje dodruku i juz nie moze w ten
              sposob zwiekszyc budzet.
              To banki kontroluja dodruk, ale tak naprawde to nie "kontroluja" tylko dodruk
              jest kontrolowany zapotrzebowanie na kredyty (zaciagane przez osoby prywatne i
              firmy). Jesli stopy zostana podniesione to kredyty beda drozsze i mniej bedzie
              chetnych na kredyty i tez mniejsza inflacja. Takze inflacja jest wywolywana
              przez nas a banki sa tylko posrednikami, a NBP kontroluje zeby nie bylo za duzo
              nowego "pustego" pieniadza.
              • darr.darek Re: dodruk pieniadza ... TO JEST PROSTE 25.05.04, 15:02
                Gość portalu: kuba napisał(a):
                > Nie to nie calkiem ta parafraza Ci wyszla....
                > Dzis dodruk pieniedzy nie jest juz regulowany przez panstwo, jak to bylo za
                > czasow polek z octem. Panstwo nie kontroluje dodruku i juz nie moze w ten
                > sposob zwiekszyc budzet.

                panidanka nie napisała nigdzie, że to państwo kontroluje dodruk !

                >To banki kontroluja dodruk, ale tak naprawde to nie "kontroluja" tylko dodruk
                >jest kontrolowany zapotrzebowanie na kredyty (zaciagane przez osoby prywatne
                >firmy). Jesli stopy zostana podniesione to kredyty beda drozsze i mniej bedzie
                >chetnych na kredyty i tez mniejsza inflacja.

                "Banki" nie kontrolują dodruku. Dodruk zleca NBP na podstawie zapotrzebowania
                banków komercyjnych na kredyt z NBP.
                Banki komercyjne udzielają kredytów dzięki LOKATOM oszczędzajacych.
                KREDYTY = LOKATOM .
                Gdy banki komercyjne mają niedobór lokat od oszczędzajacych (aktualnie
                oprocentowane do ok. 3-4%) i zaczynjają pożyczać od NBP (stopa ponad 5%)
                wymuszają duży DODRUK na NBP i jednocześnie komunikują, że ... ŻLE SIĘ DZIEJE w
                systemie bankowym.
                Wówczas jedyną reakcją banku centralnego powinno być takie podniesienie swoich
                stóp proc., aby nie opłaciło się pożyczać w banku centralnym.

                >Takze inflacja jest wywolywana przez nas a banki sa tylko posrednikami

                Przez jakich NAS ??? Jeśli RPP i NBP dopuści do nadmiernego dodruku, są wówczas
                całkowicie odpowiedzialni za wywołanie deprecjacji pieniądza i inflacji.
                A matołkom się pisze farmazony o "schładzaniu" i "rozgrzewaniu".
                • Gość: kuba moze TO JEST az takie PROSTE IP: *.wwwcache.cam.ac.uk / *.wwwcache.cam.ac.uk 25.05.04, 16:56
                  Tak, nie jestem ekonomista, ale mniej wiecej to samo napisalem (ze NBP
                  kontroluje inflacje, a banki dzialaja jako podmioty na wolnym rynku, a jedyny
                  organ kontrolujacy to RPP i NBP)...
                  Tylko ze sie troche zamotalem no i dzieki za sprostowanie
                • Gość: kuba moze TO JEST az takie PROSTE II IP: *.wwwcache.cam.ac.uk / *.wwwcache.cam.ac.uk 25.05.04, 16:58
                  co do panidanki chodzilo o to ze banki dodrukowuja pieniadze i powoduja
                  inflacje, a banki za czasow octu na polkach byly zaleznym podmiotem panstwa,
                  ktorym juz dzis nie sa
    • Gość: Reader Oj czas najwyzszy... IP: *.mci.co.uk 25.05.04, 09:38
      cos mnie stopy bola. Lekarz powiedzial mi, ze siedzac przed komputerem powinienem
      miec nogi na jakims "podnozku"?
      • eques_de_slepowron_w Re: Oj czas najwyzszy... 25.05.04, 09:52
        Gość portalu: Reader napisał(a):

        > cos mnie stopy bola. Lekarz powiedzial mi, ze siedzac przed komputerem
        powinien
        > em
        > miec nogi na jakims "podnozku"?

        Masz rację.I to parę stopni.Im wyżej tym mniej głowa będzie bolała przy takim
        ciśnieniu.
    • Gość: Tytus Jak sa durnie w Radzie Polityki Pienieznej, to sa IP: *.ipt.aol.com 25.05.04, 10:40
      i takie trywialne dylematy. Do nauki - albo znajdzie kilka osob z rozumem.
      Czy takie to trudne?
    • darr.darek przecież to jest PROSTE !!! 25.05.04, 10:42
      maksimum napisał:
      > TYLKO bez wyglupow z tymi podwyzkami stop prosze!

      RPP i NBP mają dbać o wartość pieniądza, bo nie ma głupawych keynesowskich
      powiązań, że inflacją da się powiększać wzrost gospodarczy (wszystkie bogate
      państwa odeszły od tego 20lat temu).
      Jeśli stopy NBP wynoszą niecałe 6% a rząd na rozpieprzanie pożycza obligacjami
      już na 7.25%, to banki komercyjne będą pożyczały w NBP po to, aby kupić
      obligacje czerwonych rozpieprzaczy. NBP pożycza wyłacznie pieniądze z
      DODRUKU !!!
      Czyli, jesli banki komercyjne będą na potegę pozyczały od NBP (bo lokujący
      oszczędności przy spadającej stopie i wzrastającej inflacji będą raczej
      wycofywać lokaty), to ... no co takiego, myśleć .... to ROBI SIĘ BARDZO DUŻY
      DODRUK ZŁOTÓWEK I MAMY POCZĄTKI HIPERINFLACJI (chyba, że grubo po czasie stopy
      zostaną podniesione do kilkunastu% i "zlecanie dodruku" zostanie nagle
      zakończone).
      Nie żadne "chłodzenie" i "rozgrzewanie" ... CHODZI O POZIOM DODRUKU
      PIENIADZA !!! Myśleć trochę.
      • panidanka Re: przecież to jest PROSTE !!! 25.05.04, 10:49
        darr.darek napisał:


        > Nie żadne "chłodzenie" i "rozgrzewanie" ... CHODZI O POZIOM DODRUKU
        > PIENIADZA !!! Myśleć trochę.

        ja jestem na tym właśnie etapie myślenia dopiero smile))

        danka
    • Gość: FP Re: Czy już czas na podwyżkę stóp? IP: *.ie.com.pl 25.05.04, 14:27
      Od powie mi ktos zorientowanych (a zdaje sie takich tu nie brakuje), co
      podwyzszka stop oznacza dla akcji, obligacji a dokladnie funduszy
      inwestycyjnych:
      a) pojda w gore,
      b) w dol
      c) nie ma znaczenia.

      Z gory dzieki,
      FP
    • Gość: suzi Re: Czy już czas na podwyżkę stóp? IP: 213.199.206.* 25.05.04, 15:32
      chyba mamy do czynienia z przedsmakiem rzadow leppera,tzn.lepper chce uwolnic
      pusty pieniadz z rezerw nbp,co doprowadzi do duzej inflacji,a w efekcie do
      derastycznej podwyzki oprocentowan.kredytobiorcy drzyjcie.
    • Gość: Ewa Re: Czy już czas na podwyżkę stóp? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.04, 16:22
      Kurcze - jaka podwyzka!!?? Ja jutro podpisuje umowe na kredyt hipoteczny!!
      Ludzie litoooooooooooosci..................
      • Gość: Bodzio Balcerowicz oporny na wiedzę trudny do zrozumienia IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 26.05.04, 10:51
        W sprawie pożyczek i kredytów które niewątpliwie
        ułatwiają życie społeczeństwu to informacja:
        Udział kredytów detalicznych w stosunku do PKB w Polsce
        wynosi zaledwie 7% w porównaniu do 53% dla krajów Unii Europejskiej.
        Udział kredytów korporacyjnych 19% w porównaniu do 62% dla UE.

        Uważnie patrzący na naszą scenę polityczną dojdą w końcu do wniosku
        że Balcerowicza faktycznie może odsunąć od wpływu na decyzje
        gospodarcze i ekonominie jedynie Andrzej Lepper.
        No chyba że godzimy się na kryterium uliczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka