Dodaj do ulubionych

* - A co powiecie na to, Najmilsi? - *

IP: *.proxy.aol.com 27.05.04, 04:04
Zainteresowanych calscia odsylam na Forum UE
Teraz tylko fragmencik.
.

Konstytucja UE - bez porozumienia

Robert Sołtyk, Bruksela 24-05-2004, ostatnia aktualizacja 24-05-2004 19:18

Już tylko Polska mówiła wczoraj w Brukseli o systemie głosowania z Nicei. Nie
udało się nam również zebrać poparcia większości dla wpisania do preambuły
odniesienia do "tradycji chrześcijańskich"
(...)

Wobec braku poparcia większości dla odniesienia do tradycji chrześcijańskiej
w preambule (chce tego poza Polską najwyżej siedem państw) minister
Cimoszewicz widzi trzy opcje: • zachować propozycję Konwentu z odniesieniem
do dziedzictwa religijnego Europy; • dążyć nadal do uzupełnienia tekstu; •
w ogóle zrezygnować z preambuły. Jego wypowiedź można interpretować jako
otwarte pytanie: czy warto poświęcić preambułę, gdy na zmianę tekstu nie ma
praktycznie szans. Watykan ostatnio nie poparł polskiej idei dodania do
konstytucji oddzielnej deklaracji z odniesieniem do chrześcijaństwa, żądając
twardo zmian w preambule.
..
Szczegolnej uwadza polecam ostatnie zdanie doniesienia Soltyka. No i jak sie
czujecie najmilsi? Czy tak samo jak towarzysze polscy ktorzy udawali, ze
deszc pada gdy pluto im w geby z powodu sluzalczosci wobec towarzyszy
radzieckich? Czy moze troche lepiej sie czujecie - chociaz wasalstwo Polski
wobec Watykanu jest identyczne jak wczesniejsze wasalstwo wobec Kremla.
Rzeczywiscie zadne dywizje nie byly do tego podboju potrzebne - wystarczyla
przyslowiowa glupota parafian.
Ja jestem jedynie ciekaw czy w takich przypadkach Dziwisz jest tym ktory wali
za papcia butem w pulpit czy tez maja od tego pralata.
A przeciez moga Nygusy sami zapisac swe piekne i kwitnace panstwo do UE, i
sami twardo zadac od np. Francuzow...
.
Na szczescie jedynie wieksza czesc wspanialego narodu polskiego jest taka
skretyniala. surprised))
.
K.P.



Obserwuj wątek
    • Gość: Krzys52 Za wczesnie zawiesilem? Orly, sokoly spia jeszcze? IP: *.proxy.aol.com 27.05.04, 06:32
      no to trudno. surprised))
      • cs137 Czlowieku! Nie denerwuj sie! 27.05.04, 06:51
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > no to trudno. surprised))


        Nikt Ci nie odpowiada pi prawdopobnie nie odpowie, bo wszyscy wiedza, ze na te
        kwestie juz odpowiedzial prawie 500 lat temu niejaki Szekspir (Shakespeare),
        William zreszta, ustami bohatera jednej ze swych sztuk, tow. Hamleta (moze
        zreszta on mial inny tytul niz towarzysz, ale ja w tytulach nie za mocny...).
        Wiec skoro juz Hamlet odpowiedzial, to po co, ja sie natychmist zapytuje, inni
        maja robic to samo? Po co wykonywac powtornie prace, wykonana juz raz przez
        kogos innego? Ludzie z forum tego maja po prostu podejscie PRAKSEOLOGICZNE i
        ERGONOMICZNE.
        • cs137 Jeśli ktoś nie pamięta, co Hamlet powiedziałm... 27.05.04, 09:43
          ...to przypomnę: "Słowa, słowa, słowa" mianowicie powiedział on.

          Preambuła to w sumie tylko słowa, które nie zmieniają w niczym samej
          Konstytucji. Wielu może prostu uważać, że mnożyć słow bez istotnego praktycznego
          znaczenia nie ma sensu, więc najlepiej zastosować Brzytwę Ockhama i słowa te
          zwyczajnie ciachnąć.

          Mnie osobiście zawsze złości nadmiar symboli i czczej gadaniny. Jak symboli jest
          za wiele, to sie dewaluują. Ważne są czyny i fakty. Osobiści uważam preambułe za
          całkiem niepotrzebny ozdobnik. W przypadku amerykańskeij Konstytucji akurat nie,
          aletam chodziło o zgoła coś innego: preambuła nawiązywała do istniejącej
          sytuacji, do wydarzeń, które własnie zachodziły w tamtym momencie: my, lud
          Ameryki, zrzucamy władzę zamorskiego tyrana i bierzemy ją w swoje ręce.
          Natomiast preambuła nawiązująca do jakiś tam tradycji, o których i tak każdy
          wie, nic nowego nie wnosi, jest kompletnie pozbawiona praktycznego znaczenia,
          ergo niepotrzebna.

          Oczywiście, inni mogą uważac inaczej, więc podkreślam, że przedstawiłem tylko
          swoje własne zdanie.
          • Gość: Krzys52 Re: Jeśli ktoś nie pamięta, co Hamlet powiedziałm IP: *.proxy.aol.com 27.05.04, 15:28
            ...to przypomnę: "Słowa, słowa, słowa" mianowicie powiedział on.
            ;
            no popatrz, a one tluka sie o te slowa jak glupie. Taka dwutysieczna maja
            praktyke madrosci i jakos nie zauwazyli tego co spostrzegl Szekspir - ino furt
            swoje. Moze ten papcio rzeczywiscie ma cos z garem...
            ;

            Preambuła to w sumie tylko słowa, które nie zmieniają w niczym samej
            Konstytucji. Wielu może prostu uważać, że mnożyć słow bez istotnego praktycznego
            znaczenia nie ma sensu, więc najlepiej zastosować Brzytwę Ockhama i słowa te
            zwyczajnie ciachnąć.
            ;
            Mysle, ze bezpieczniejsze sa nozyczki smile Gdy wezmiesz do reki Konstytucje RP to
            po uprzednim przeczytaniu preambuly odwolujacej sie do Boga (choc nie tylko ale
            jakie to drugie ma znaczenie) nie zdziwi Cie specjalnie Art.25.4 narzucajacy
            zawieranie konkordatow z Watykanem. W konsekwencji nie zaskoczy Cie sam
            konkordat - zgodny jak by nie bylo z Konstytucja.
            Podsumowujac, nie ma sie dziwic obecnosci takiej masy Pasozytow, utrzymywanych
            przez podatnika, w ddatku, panstwu wyznaniowemu, itp., bo przeciez wszystko
            jest w porzadku. Po prostu z papierow wynika, ze tak wlasnie ma byc.
            .
            :
            Mnie osobiście zawsze złości nadmiar symboli i czczej gadaniny. Jak symboli jest
            za wiele, to sie dewaluują. Ważne są czyny i fakty. Osobiści uważam preambułe za
            całkiem niepotrzebny ozdobnik. W przypadku amerykańskeij Konstytucji akurat nie,
            aletam chodziło o zgoła coś innego: preambuła nawiązywała do istniejącej
            sytuacji, do wydarzeń, które własnie zachodziły w tamtym momencie: my, lud
            Ameryki, zrzucamy władzę zamorskiego tyrana i bierzemy ją w swoje ręce.
            Natomiast preambuła nawiązująca do jakiś tam tradycji, o których i tak każdy
            wie, nic nowego nie wnosi, jest kompletnie pozbawiona praktycznego znaczenia,
            ergo niepotrzebna.
            .
            ;
            Oczywiscie zgadzam sie co do Konstytucji USA, w ktorej nie ma zadnego
            kretynskiego Invocatio Dei, niemniej w Polsce wyglada to inaczej a czesc krajow
            europejskich, pomna wojen religijnych chociazby, obawia sie by Europa znow nie
            wpadla w lapki jakiegos przyszlego papcia - jak Polska teraz.
            .
            ;

            Oczywiście, inni mogą uważac inaczej, więc podkreślam, że przedstawiłem tylko
            swoje własne zdanie.
            .
            Oczywiscie dostaniesz opieprz od niektorych po tamtej stronie, ze niezlozenie
            deklaracji separatum wobec mnie, czyli nie odciales sie w sposob pryncypialny.
            Co oznacza, ze zlozenie samokrytyki bedzie teraz tym bardziej oczekiwane.

            A podejscie parafian do myslenia, oraz niektorych tematow, takze znane jest
            wiec i ja nie bede sie powtarzal.
            .
            K.P.


    • perla no cóż... 27.05.04, 06:58
      Mocny tekst. Zdecydowany. Wyrazisty. Bezkompromisowy. Poraża logiką. Zmusza do
      ziewania. Odważny, w formie jak i w treści. Ważki. Dynamiczny.
    • dokowski W tym miejscu nasze poglądy są zbieżne 27.05.04, 09:37
      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

      > wasalstwo Polski wobec Watykanu jest identyczne jak wczesniejsze
      > wasalstwo wobec Kremla. Rzeczywiscie zadne dywizje nie byly do tego
      > podboju potrzebne - wystarczyla przyslowiowa glupota parafian.

      Moje ateistyczne i Twoje antyklerykalne. Ja dodaję tylko, że w większości to ci
      sami ludzie - pachołkowie Moskwy - są teraz gorliwymi pachołkami Watykanu.
      Przykładem są LPR, PSL, Samoobrona i część SLD.
    • limakty KRZYSIU____LIMAK czeka na odpowiedź!!! 27.05.04, 17:48
      Czekam na Twoją odpowiedx w wątku Miltoii...wiem , że tchórzem nie jesteś -
      więc zrób to!

      LIMAKTY
      • gretshen a ja czekam na odpowiedz kto to jest Limakty 27.05.04, 18:37
        no i co z tego? smile
        • perla Re: a ja czekam na odpowiedz kto to jest Limakty 27.05.04, 18:40
          ja jestem Limakiem.
          • limakty Re: a ja czekam na odpowiedz kto to jest Limakty 27.05.04, 19:21
            perla napisał:

            > ja jestem Limakiem.
            >


            PROTESTUJĘ!!! To byłaby ohyda . smile)

            LIMAKTY
            • perla przepraszam cię gretshen, ale... 27.05.04, 19:34
              musiałem napisać powyższy post zalogowany jako Limak, gdyż to potwierdzenie
              poprzedniego jeszcze postu mojego jest.
              Ale, ale, słaniam się przed twoim intelektem, który jako pierwszy odkrył, iż
              Perła to Limak jest.
              Będę czasami jeszcze pisał jako Limak, ok? Zawsze około 17.00. Po tym poznasz,
              że to ja, Perła.
        • limakty Re: a ja czekam na odpowiedz kto to jest Limakty 27.05.04, 19:20
          gretshen napisała:

          > no i co z tego? smile

          to chiba jakaś łołaza, albo nie daj boże jakaś grecka ...tu można wpisać słowa
          na sz, q, ź...-(odpowiednie dodaj) smile)
        • pollak Re: a ja czekam na odpowiedz kto to jest Limakty 27.05.04, 19:39
          to perła.
          • perla dzięki Pollak /ntx 27.05.04, 19:45

            • pollak nie ma sprawy, Limak _________________________________________________ 27.05.04, 22:38
      • miltonia Re: KRZYSIU____LIMAK czeka na odpowiedź!!! 28.05.04, 16:14
        limakty napisał:

        wiem , że tchórzem nie jesteś - więc zrób to!
        >
        > LIMAKTY

        Dobre, dobre Kamil. A mowia o Tobie, ze nie jestes dowcipny wink
    • cs137 Gretshynko-Greczynko, powtarzam Ci: 27.05.04, 19:49
      Perła i Limak są obaj forumowiczami z wieloletnim stażem. Nie lubia sie (to
      eufemizm) o czym każdy, kto był na Forum nieco dłużej, doskonale wie. Zas
      przyczyn tego nielubienia trzeba szukać w bardzo dawnej forumowej przeszłości.
      Ja przyszedłem na Forum rok i dwa miesiące temu, stosunki międzu Perła a
      Limakiem były wtedy już od dawna uformowane, więc ja historii narastania ich
      wzajemnej niechęci nie znam. Tym nie miej, faktem jest, że Perła z Limakiem się
      bardzo nie lubią. A wszelkie podejrzenia, że to jest jedna i ta sama osoba, są
      kompletnie nieuzasadnione. Limak ma na imie Kamil, to każdy wie, a Perla ma na
      imię tak jak ja, a ja się wcale nie nazywam Kamil i nawet moje imię sie zaczyna
      inną literą niż K. Jedyne podobieństwo na tym polega, że obie spólgłoski są
      bezdźwięczne.

      Serdeczności, Cees

      PS. Czy odzienie z Ciebie będzie opadało za KAŻDYM razem, kiedy będziesz słyszeć
      "I'm your man"?

      PS2: Jest jakaś szansa, by się z Tobą zobaczyć?

      PS3: Czy masz odtwarzacz płyt kompaktowuch, czy powinienem przynieść własny?


      • gretshen Mala prosba, Ceesie :) 27.05.04, 20:50
        cs137 napisał:

        > Perła i Limak są obaj forumowiczami z wieloletnim stażem. Nie lubia sie (to
        > eufemizm) o czym każdy, kto był na Forum nieco dłużej, doskonale wie. Zas
        > przyczyn tego nielubienia trzeba szukać w bardzo dawnej forumowej przeszłości.
        > Ja przyszedłem na Forum rok i dwa miesiące temu, stosunki międzu Perła a
        > Limakiem były wtedy już od dawna uformowane, więc ja historii narastania ich
        > wzajemnej niechęci nie znam. Tym nie miej, faktem jest, że Perła z Limakiem
        się
        > bardzo nie lubią. A wszelkie podejrzenia, że to jest jedna i ta sama osoba, są
        > kompletnie nieuzasadnione. Limak ma na imie Kamil, to każdy wie, a Perla ma na
        > imię tak jak ja, a ja się wcale nie nazywam Kamil i nawet moje imię sie
        zaczyna
        > inną literą niż K. Jedyne podobieństwo na tym polega, że obie spólgłoski są
        > bezdźwięczne.
        >
        > Serdeczności, Cees
        >
        > PS. Czy odzienie z Ciebie będzie opadało za KAŻDYM razem, kiedy będziesz
        słysze
        > ć
        > "I'm your man"?
        >
        > PS2: Jest jakaś szansa, by się z Tobą zobaczyć?
        >
        > PS3: Czy masz odtwarzacz płyt kompaktowuch, czy powinienem przynieść własny?
        >
        Interesujace smile

        Oczywiscie pieknie dziekuje za tekst tamtej! wink piosenki. Czy mowilam Ci juz,
        ze me skromne szatki spadly ze mnie w sposob calkiem nieskromny, w trakcie ?
        Chcialabym Ci sie jakos odwdzieczyc za tamto przezycie estetyczne...


        A teraz prosba. Ja jestem zbyt mloda by pamietac komunistyczne "zakrety
        historii" ale Ty moglbys oswiecic w tej materii nie tylko mnie, sadze.

        Interesuje mnie jak wygladala wtedy publiczna samokrytyka ktora skladali
        czlonkowie partii. Czy moglbys sparodiowac cos takiego - z uzyciem bardzo
        konkretnego materialu. Wiem ze stac cie na to a i rzadko spotykanej fantazji
        jestes.
        Wielokrotnie domagano sie od Ciebie wyraznego odciecia od Krzysia52, oraz
        pokajania sie z powodu zadawania sie z nim. Na przyklad Miltonia ma Ci bardzo
        za zle, ze mogles cos pozytywnego o nim napisac.
        Czy moglbys zatem sprawic mi przyjemnosc i zaprezentowac sie nam z parodia
        komunistycznej samokrytyki, kajania sie oraz odcinania.
        Mysle, ze mogloy byc to smieszne. smile
        • miltonia Re: Mala prosba, Ceesie :) 27.05.04, 21:40
          Zdaje sie, doga Gretshen, ze masz trudnosci w czytaniu ze zrozumieniem. Nie Ty
          pierwsza, nie ostatnia na pocieche Ci powiem. Nigdy nie mialam do Cesa
          pretensji za jego zadawanie sie z kimkolwiek, rowniez z Krzysiem i do glowy by
          mi nie przyszlo wymaganie, by wzmiankowany odcial sie od kogokolwiek, w tym od
          Krzysia.
          Prawde mowiac nie mam do Ceska zadnych pretensji, to raczej on do mnie mial, za
          to ze sobie z Krzysia drwie.
          • cs137 Re: Mala prosba, Ceesie :) 27.05.04, 22:27
            miltonia napisała:


            > Prawde mowiac nie mam do Ceska zadnych pretensji, to raczej on do mnie mial, za
            >
            > to ze sobie z Krzysia drwie.

            Miltonio, ja Cię BARDZO LUBIĘ, skąd i przyszedł do głowy pomysł, że mam jakieś
            "pretensje"? Ja podjąłem tylko próbę mediacji
            • sceptyk Krzys sie broni lepiej niz doskonale! 27.05.04, 22:33
              A oto probka w dyskusji z dama:

              spierdalaj smierdzaca zdziro

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11776711&a=11776854
              Re: No tak. Watek byl, watku nie ma...
              Autor: Gosc: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com
              Data: 03.04.2004 17:31

        • cs137 Re: Mala prosba, Ceesie :) 27.05.04, 22:45
          gretshen napisała:


          >
          > A teraz prosba. Ja jestem zbyt mloda by pamietac komunistyczne "zakrety
          > historii" ale Ty moglbys oswiecic w tej materii nie tylko mnie, sadze.
          >
          > Interesuje mnie jak wygladala wtedy publiczna samokrytyka ktora skladali
          > czlonkowie partii. Czy moglbys sparodiowac cos takiego - z uzyciem bardzo
          > konkretnego materialu. Wiem ze stac cie na to a i rzadko spotykanej fantazji
          > jestes.

          Widzisz, ja jestem staruch, ale aż nie taki, żebym to mógł pamiętać. Obyczaj
          samokrytyki - niemal obowiązkowy rytual w czasach stalinowskich
          • Gość: Krzys52 No ale popatrz Cees na ten pomiot komuszy IP: *.proxy.aol.com 28.05.04, 06:06
            Gnida kilkakrotnie usilowal wymusic na Tobie odcinanie sie, samokrytyke i
            kajanie. Pobowal Bykk, Pollak, Borsuk, Smierducha - mniej lub bardziej
            ogrodkami ale. Niemal wszyscy kretyni probowali zatem.
            Ta tutaj Milcia bardzo rozzalona jest na Ciebie z tego samego powodu - a
            najbardziej o te dobre teksty i pokazowa logike. Po jaka cholere Ty to
            powiedziales Cees?! Teraz to juz nie masz zycia nie wybacza, zagryza.

            A ta kretynka struga tu obrazony majestat, jakby naprawde wierzyla, ze ktos
            kupi te jej niewinnosc. Dostala na co zasluzyla - dostanie wiecej, gdy uznam to
            za stosowne.
            Ta Milcia, wyobraz sobie, umilala mi zycie jeszcze zanim pojawila sie na FA.
            Gdy mialem problemy z Adminem, i zglaszalem sie z pretensjami na FoF, to Milcia
            byla jedna z tych osob ktore upierdliwym przysrywaniem usilowaly wyprowadzic
            mnie z rownowagi. Ona za Admina odpowiadala, jakbym to do niej sie zwracal, z
            uzasadnionymi pretensjami.
            No a pozniej przyszla Milcia tu a ja juz po kilku postach wiedzialem, ze wziela
            mnie na muszke, i w dupie ma jakiekolwiek powazne dyskusje na jakikolwiek
            temat. Wymyslila sobie, ze sprowadzi mnie do parteru, albo zniecheci, albo
            osmieszy, albo skompromituje (hehe) alo wszystko na raz. Bardzo wielka krzywde
            zrobilem zatem Milci. Zwlaszcza, ze kilkakrotnie ostrzegalem Smierduche, by nie
            rozpedzala sie za bardzo.
            Nie udalo jej sie ze mna jako Ani (wywalilem na zbity pysk z FA, co bylo wielka
            sromota), nie udalo sie jej jako Gini (wielokrotnie ponizylem i osmieszylem te
            maglare), wiec probuje teraz jako calkowicie odnowiona w duchu swietym katolowa-
            ateistka. Teraz liczy na zebranie maksimum sympatii, oraz poparcia przeciwko
            mnie. Jako Milcia w zasadzie nie zdazyla powaznie narazic sie nikomu. Nie
            liczac mnie oczywiscie.
            .
            K.P.
      • cs137 Gretshen: 27.05.04, 22:31
        cs137 napisał:


        >
        > PS. Czy odzienie z Ciebie będzie opadało za KAŻDYM razem, kiedy będziesz słysze
        > ć
        > "I'm your man"?
        >
        > PS2: Jest jakaś szansa, by się z Tobą zobaczyć?
        >
        > PS3: Czy masz odtwarzacz płyt kompaktowuch, czy powinienem przynieść własny?
        >
        >
        Ten post jakoś zignorowałas
        • sceptyk Re: Gretshen: 27.05.04, 22:35
          Jesli Gretchen mieszka w Oregonie, to ma zapewne wlasny CD player.
          • miltonia Cesiu, nie udawaj Greka. 27.05.04, 23:02
            cs137 napisał:

            > Miltonio, ja Cię BARDZO LUBIĘ, skąd i przyszedł do głowy pomysł, że mam jakieś
            > "pretensje"? Ja podjąłem tylko próbę mediacji
            • edzioszka Re: Cesiu, nie udawaj Greka. 27.05.04, 23:43
              nie wiem, czy definiujecie również tak samo słowo "lubię".. jeśli odczuwam
              względem kogoś sympatię, staram się być sprawiedliwa w osądach.. dla chamstwa
              jakie reprezentuje Krzyś52 nie ma tłumaczenia, w ogóle trudno mi sobie
              wyobrazić, że po wybrykach na FA mogłabym odczuwać chęć zamienienia z nim
              choćby jednego posta.. a "żartów" z życzeniami śmierci czy nieuleczalnej
              choroby nie jestem w stanie zaakceptować w niczyim wykonaniu.. być może w tym
              momencie Krzysiowi zabrakło argumentów i miotał się w bezsilnej złości? mało
              mnie to obchodzi - człowiek dorosły jest w pełni świadom własnych czynów
              <oczywiście nie biorę pod uwagą umysłowej niepełnosprawności>.. dlaczego Ceesie
              nie stanąłeś w obronie Milty - to mnie zastanawia.. mną aż rzuca, gdy
              jakakolwiek kobieta jest w mej obecności obrażana..
              • edzioszka Re: Cesiu, nie udawaj Greka. 27.05.04, 23:51
                aha, wiesz jak odbieram to, kiedy facet zamiast dyskutować, zbywa mnie i wręcza
                kwiatki? myslę, iż ten plakat jest dostatecznie wymowny

                www.oska.org.pl/manifa/manifa2001/manifa2001.html
                pozdrawiam i oddalam się w kierunku wyrka.. dobranoc smile
    • Gość: Krzys52 Odpowiedz dla Limakty, co to niby ma byc Limak :O) IP: *.proxy.aol.com 28.05.04, 02:37
      . Watykan ostatnio nie poparł polskiej idei dodania do
      konstytucji oddzielnej deklaracji z odniesieniem do chrześcijaństwa, żądając
      twardo zmian w preambule.
      ..
      Szczegolnej uwadza polecam ostatnie zdanie doniesienia Soltyka. No i jak sie
      czujecie najmilsi? Czy tak samo jak towarzysze polscy ktorzy udawali, ze
      deszc pada gdy pluto im w geby z powodu sluzalczosci wobec towarzyszy
      radzieckich? Czy moze troche lepiej sie czujecie - chociaz wasalstwo Polski
      wobec Watykanu jest identyczne jak wczesniejsze wasalstwo wobec Kremla.
      Rzeczywiscie zadne dywizje nie byly do tego podboju potrzebne - wystarczyla
      przyslowiowa glupota parafian.
      Ja jestem jedynie ciekaw czy w takich przypadkach Dziwisz jest tym ktory wali
      za papcia butem w pulpit czy tez maja od tego pralata.
      A przeciez moga Nygusy sami zapisac swe piekne i kwitnace panstwo do UE, i
      sami twardo zadac od np. Francuzow...
      .
      A teraz, skoro dobrnales juz do tego miejsca wypowiedz sie poprosze na temat, i
      nie zawracaj mi glowy jakimis kretynizmami, dobrze(?)

      Wyczytalem, ze kwoczki poszly sobie spac (kto to jest ta Edzioszka, bo mam
      wielka ochote przejac sie ogromnie tym co nam tu powiedziala co wiedziala i
      czym predzej odleciala)Gdy tylko sie obudza to ten sam tekscik czekac bedzie na
      nie. Dobrze i jej zrobi konwersacja odbiegajaca od personalno-plotkarskiego
      schematu. Nie sadzisz?
      .
      K.P.

      Bierz przyklad z Ceesa. On potrafi zarowno o dupie Maryni jak i na szereg
      powazniejszych tematow. Wszechstrony gosc z niego jest. A wy (ty i oni smile
      ciagle maglujecie sad
      • Gość: Krzys52 A moze, Limaku, zajmij sie kochankami Perly :O)) IP: *.proxy.aol.com 28.05.04, 15:15
        mysle, ze to dopiero bylby bardzo smieszny cyrk surprised))
        Co Ty na to?
    • cs137 Re: * - A co powiecie na to, Najmilsi? - KONKURS 28.05.04, 06:34
      A cóż Wy, najmilsi
      Za pieśnią tęskniecie?
      Nie można! Pieśń nową opowie Wam życie
      I śpiewa, i śpiewa, i naprzód nas gna...

      Kto pamięta, z jakiego to utworu?

      Wskazówka: oryginał jest po rosyjsku, choć na dobrą sprawę powinien byc po
      ukraińsku...
    • cs137 GRETCHEN!!!!!!!!! 28.05.04, 07:03
      Naprawdę mnie wzruszyłaś i wprawiłaś w podziw tym, jak opisałaś swoje wrażenia
      ze słuchania "I'm your man" Cohena. Do tego stopnia, że postanowiłem Ci
      podarować ten dysk
      • miltonia K52 demaskuje! 28.05.04, 16:12
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > Gnida kilkakrotnie usilowal wymusic na Tobie odcinanie sie, samokrytyke i
        > kajanie. Pobowal Bykk, Pollak, Borsuk, Smierducha - mniej lub bardziej
        > ogrodkami ale. Niemal wszyscy kretyni probowali zatem.
        > Ta tutaj Milcia bardzo rozzalona jest na Ciebie z tego samego powodu - a
        > najbardziej o te dobre teksty i pokazowa logike. Po jaka cholere Ty to
        > powiedziales Cees?! Teraz to juz nie masz zycia nie wybacza, zagryza.

        Chcialbys, chcialbys zeby tak bylo. W przeciewienstwie do ciebie Cees
        prezentuje soba i poziom i wiedze i inteligencje. Jesli sadzisz, ze wlasnie
        upiekles swoja kolejna pieczen i napusciles mnie na Cesa, troszke sie mylisz.
        Ale probuj dalej, moze innych na niego poszczujesz, w ramach wdziecznosci i
        przyjazni.

        > A ta kretynka struga tu obrazony majestat, jakby naprawde wierzyla, ze ktos
        > kupi te jej niewinnosc. Dostala na co zasluzyla - dostanie wiecej, gdy uznam
        to za stosowne.

        Na kogo obrazony? Na ciebie? Nie rozsmieszaj mnie. Jak mozna obrazac sie na
        chorego za jego przypadlosc?

        > Ta Milcia, wyobraz sobie, umilala mi zycie jeszcze zanim pojawila sie na FA.
        > Gdy mialem problemy z Adminem, i zglaszalem sie z pretensjami na FoF, to
        Milcia byla jedna z tych osob ktore upierdliwym przysrywaniem usilowaly
        wyprowadzic mnie z rownowagi. Ona za Admina odpowiadala, jakbym to do niej sie
        zwracal, z uzasadnionymi pretensjami.

        Ty z adminami, czy oni z toba? Owszem wyplakiwales jakies swoje zale na FoF-ie,
        ku uciesze tych co cie wczesniej znali i zdumieniu nieuswiadomionych.
        Przypomne, ze jeszcze bredziles od rzeczy na innych forach, jakby ktokolwiek
        chcial tam zaszczycic cie czym innym niz wskazowka, bys sp.....l.

        > No a pozniej przyszla Milcia tu a ja juz po kilku postach wiedzialem, ze
        wziela mnie na muszke, i w dupie ma jakiekolwiek powazne dyskusje na
        jakikolwiek temat. Wymyslila sobie, ze sprowadzi mnie do parteru, albo
        zniecheci, albo osmieszy, albo skompromituje (hehe) alo wszystko na raz.

        Chi, chi,jasne. Od razu rzucila mi sie w oczy twoje bohaterstwo i
        bezkompromisowosc. Wprawdzie te jeki na FoFie ciut ci majestatu odbieraly, ale
        coz, i wielcy maja swoje slabosci.

        Bardzo wielka krzywde zrobilem zatem Milci. Zwlaszcza, ze kilkakrotnie
        ostrzegalem Smierduche, by nie rozpedzala sie za bardzo.

        Bardzo, bardzo wielka, ale juz wez piguleczki i sie nie denerwuj. Potem
        przyjdzie wesoly sanitariusz i opowie ci bajeczke o bohaterze wszech czasow,
        ktory odmienil bieg historii smialym zdejmowaniem krzyza.

        > Nie udalo jej sie ze mna jako Ani (wywalilem na zbity pysk z FA, co bylo
        wielka sromota), nie udalo sie jej jako Gini (wielokrotnie ponizylem i
        osmieszylem te maglare), wiec probuje teraz jako calkowicie odnowiona w duchu
        swietym katolowa ateistka.

        Rany, wywaliles!!!! I osmieszyles!!! I zeby byc wiekszym niz jestes to nawet
        ponizyles!!! Zamglilo me niewinne oczeta z wrazenia.

        Teraz liczy na zebranie maksimum sympatii, oraz poparcia przeciwko
        > mnie. Jako Milcia w zasadzie nie zdazyla powaznie narazic sie nikomu. Nie
        > liczac mnie oczywiscie.

        Aha, juz puscilam petycje na "poparcie przeciwko tobie", jak to piekna
        polszczyzna ujales. Ale to wszystko z rozpaczy, ze sie tobie narazilam, takiemu
        mocarzowi.

        Ps. Drabina czeka. Kiedy porwiesz narod do czynu czyli zdejmowania?
        • gretshen Mysle, ze twoje piec minut juz mialas, Milciu :) 28.05.04, 16:27
          to tak przy okazji pisania listu do Ceesa smile
          • miltonia Re: Mysle, ze twoje piec minut juz mialas, Milciu 28.05.04, 16:49
            gretshen napisała:

            > to tak przy okazji pisania listu do Ceesa smile

            Nie badz az taka zazdrosna.
      • gretshen Re: GRETCHEN!!!!!!!!! 28.05.04, 16:26
        To bardzo, bardzo mile, Ceesie smile
        ja nawet przyjelam juz Twoj podarunek serca - symbolicznie wprawdzie ale czy
        potrzeba czegos wiecej smile

        Ponadto juz ktos obiecal mi to nagranie, wiec sam rozumiesz... smile
        • cs137 Re: GRETCHEN!!!!!!!!! 28.05.04, 19:51
          gretshen napisała:

          > To bardzo, bardzo mile, Ceesie smile
          > ja nawet przyjelam juz Twoj podarunek serca - symbolicznie wprawdzie ale czy
          > potrzeba czegos wiecej smile
          >
          > Ponadto juz ktos obiecal mi to nagranie, wiec sam rozumiesz... smile

          Nie za bardzo zrozumiałem: nie wiem, czy mam zamówić te płytki, czy własnie nie
          mam ich zamawiać?... ("Amazon" dostarcza w 24 godziny obie ma na skkładzie,
          sprawdziłem). No, ale skoro jesteś Greczynka, to rozumiem, że masz tendencje do
          mówienia w podobnuy sposób, jak Pytia z Delf.

          Serdecznosci, Cees
    • limakty LIMAKTY do __________KRZYSIA 28.05.04, 16:27
      Krzysiu, piszesz tutaj "sraty graty", a ja Ci zadałem w wątku Miltoni "Ściepę
      robię" , konkretne pytanie. Dlaczego nie chcesz na nie udzielić odpowiedzi?
      Dlaczego się do niego nie odniesiesz? Czy mam Cię posądzić o tchórzostwo? Czy
      chcesz dorównać tym zidiociałym róznego autoramentu bykk-ą, galbą, luką,
      pollaką, januszą2...
      Ja jestem cierpliwy i jeszcze poczekam...ale jak nie otrzymam odpowiedzi, nazwę
      Cię publicznie zwykłym tchórzem.

      LIMAKTY
      • pollak Re: LIMAKTY do __________KRZYSIA 28.05.04, 16:46
        limakty napisał:

        > chcesz dorównać tym zidiociałym róznego autoramentu bykk-ą, galbą, luką,
        > pollaką, januszą2...

        smile))))

        Basia39 przechodzi samą siebie (samom siebie).
        • limakty Re: LIMAKTY do __________KRZYSIA 28.05.04, 20:45
          pollak napisał:

          > limakty napisał:
          >
          > > chcesz dorównać tym zidiociałym róznego autoramentu bykk-ą, galbą, luką,
          > > pollaką, januszą2...
          >
          > smile))))
          >
          > Basia39 przechodzi samą siebie (samom siebie).


          wink)
          L
      • gretshen Re: LIMAKTY do __________KRZYSIA 28.05.04, 18:38
        jestem przekonana, ze Krzys bardzo to przezyje smile

        Nie jakis tam, diabli go wiedza, lecz sam! Limakty go nazwie! O qrcze!!
        • limakty Re: LIMAKTY do __________KRZYSIA 28.05.04, 20:47
          gretshen napisała:

          > jestem przekonana, ze Krzys bardzo to przezyje smile
          >
          > Nie jakis tam, diabli go wiedza, lecz sam! Limakty go nazwie! O qrcze!!


          aleś ty greczynko pojeb...na
          smile)
          nie ma mi kto kibla wymyć , zapraszam

          L
          • gretshen Re: LIMAKTY do __________KRZYSIA 28.05.04, 20:56
            limakty napisał:

            > gretshen napisała:
            >
            > > jestem przekonana, ze Krzys bardzo to przezyje smile
            > >
            > > Nie jakis tam, diabli go wiedza, lecz sam! Limakty go nazwie! O qrcze!!
            >
            >
            > aleś ty greczynko pojeb...na
            > smile)
            > nie ma mi kto kibla wymyć , zapraszam
            >
            > L

            To lubie. Przynajmniej otwarty z ciebie kawaler smile Tylko tacy moga stawac w
            obronie niewiast smile
            • limakty Re: LIMAKTY do __________KRZYSIA 28.05.04, 21:45
              gretshen napisała:

              > limakty napisał:
              >
              > > gretshen napisała:
              > >
              > > > jestem przekonana, ze Krzys bardzo to przezyje smile
              > > >
              > > > Nie jakis tam, diabli go wiedza, lecz sam! Limakty go nazwie! O qrcz
              > e!!
              > >
              > >
              > > aleś ty greczynko pojeb...na
              > > smile)
              > > nie ma mi kto kibla wymyć , zapraszam
              > >
              > > L
              >
              > To lubie. Przynajmniej otwarty z ciebie kawaler smile Tylko tacy moga stawac w
              > obronie niewiast smile

              za greczynkami, pozyjącymi na wybitne idywidualności nie przepadam...
              poza tym jesteś tu taka nowa i już wszystko wiesz...wiesz z kim zagrywać , kogo
              i jak się przyczepić...te numery to z gretshiem, a ni ze mną wink)

              LIMAKTY
              • pollak Re: LIMAKTY do __________KRZYSIA 28.05.04, 23:06
                Jesteś tak obleśny, że nawet gretshen52 cie po tylku kopie. Cóż za koszmarny
                widok...
    • gretshen ___Do Miltonii - propozycja mediacji !!!!!________ 28.05.04, 20:52
      o ile bylabys zainteresowana, oczywiscie. No i Krzys przystal na to.
      Zastanow sie. Takze Krzys.

      Proponuje by pierwszym krokiem bylo Twoje okreslenie sie - o co Ci tak naprawde
      chodzi. Czy chcesz by Krzys Ciebie przeprosil i pokajal sie troche. Czy chcesz
      by odszedl z forum Aktualnosci, lub z Portalu, czy chcesz by zaczal lepiej
      Ciebie traktowac, czy... spodziewasz sie jakiegos zakonczenia tego konfliktu.

      Jesli masz jakies inne (rozsadne) oczekiwania to wyjaw je poprosze - trudno
      jest wszystko przewidziec. Ponadto zbyt wiele jest tu dla mnie niewiadomych.

      No wiec - co Ty na to, Milciu?
      • cs137 Re: Propozycja mediacji: ja już uciekam z pola... 28.05.04, 20:58
        Ja próbowałem mediować, jedyny rezultat: Cees poobijany, inni na Ceesa
        poobrażani (poobrażane raczej). Daję dyla stąd.

        Miltonia postanowiła się zapisać do cechu Sceptyka, mimo, że ją odwodziłem od
        tego. Trudno
        • miltonia Re: Propozycja mediacji: ja już uciekam z pola... 28.05.04, 21:39
          cs137 napisał:

          > Ja próbowałem mediować, jedyny rezultat: Cees poobijany, inni na Ceesa
          > poobrażani (poobrażane raczej). Daję dyla stąd.

          Cesiek, przestan odwracac kota ogonem i zachowywac sie jak pensjonarka. Sam sie
          obraziles, zaczales mnie ignorowa, okazujac tym samym lekcewazenie, gdy nie
          posluchalam twojej "mediacji", che, che.

          > Miltonia postanowiła się zapisać do cechu Sceptyka, mimo, że ją odwodziłem od
          > tego. Trudno
          • cs137 Cech Sceptyka 28.05.04, 22:13
            miltonia napisała:

            > O, ciekawe. Nie wiedzialam, ze Sceptyk w jakims cechu (mam nadzieje, ze
            > zlotnikow), i ze mnie i od niego odwodziles, tzn. od Sceptyka czy cechu, juz
            > nie wiem. Tak sie sklada, ze akurat Sceptyka cenie wyjatkowo za niezwykle
            > poczucie humoru, blyskotliwosc i galanterie wobec pan. I za przystojnos of
            > course.

            Milciu,

            Od początku pobytu na Forum obserwowałem proces ewolucji dokonujący sie w
            Sceptyku. Popadł on w zawęzictwo (zwane też "zawęziństwem" lub "zawęziaństwem")
            i w rezultacie tego tego procesu tematycznego zawężania ostatecznie zawęził sie
            do "Krzysia52 a rebours" i stał się Wielkim Mistrzem cechu "Krzysiów52 a
            rebours". "Krzysia52 a rebours" poznaje się po tym, że nie jest w stanie nic
            innego powiedzieć, niż tylko nawiązać (w negatywnym duchu) do wcześniejszej
            wypowiedzi Krzysia52. W ten sposób "Krzyś52 a rebours" staje się niewolnikiem
            Krzysia, choc we własnym wyobrażeniu jest stojącym wyżej od niego adwersarzem.
            • miltonia Re: Cech Sceptyka 28.05.04, 22:33
              Aaaa, to Sceptyk nie zlotem a brylantem sie zajmuje. Naszym forumowym
              Kohinorem52. Ech, ten Sceptyk, wrrrrr.
              Cesiek, Ty naprawde nie widzisz swojego jednostronnego spojrzenia?
              Monotematyczny na forum jest jedynie Twoj pupil.
              • cs137 Milciu: 28.05.04, 22:42
                Gniew jest złym doradcą. Więc ja proponuję, byśmy przestali chwilowo rozmawiać
                na temat Krzysia i związane tematy. Aż pozimom krwi w Twojej adrenalinie nieco
                wzrośnie.

                Nieodmiennie Cię lubię, nawet, jeśli Ty już przestałaś mnie.
                • miltonia Re: Milciu: 28.05.04, 22:55
                  Cesiu, no nie pekaj, plizzzz. Dawno juz sie tak swietnie nie bawilam, gdzie tu
                  gniew. Adrenaline to we mnie tez jublier Sceptyk wyzwala, wrrrrr.

                  Tez Cie lubie, chociaz zbyt latwo dajesz sie wkrecac i czasmi bluesa nie
                  czujesz, chi, chi.
            • sceptyk O wyzszosci cech Sceptyka 28.05.04, 23:26
              Ceesie, mysle, ze Ciebie mozna by okreslic przy pomocy starego, ludowego (a
              wiec prostackiego, czyz nie?) powiedzenia: "mowi co wie" - w odroznieniu od
              tego co to "wie co mowi". Nie sa mi znane powody dla ktorych uznales moje
              rzadkie, gleboko przemyslane i ze szlachetna intencja tworzone posty za oznake
              slabosci charakterologiczno-umyslowej, przeciwstawiajac swoje wodolejstwo o
              wszystkim i o niczym jako wzorzec do nasladowania. Powiem wprost - badania
              prowadzone przez niefizykow jednoznacznie stwierdzaja, ze logorea nie jest
              sklonnoscia, ktora nalezaloby pochwalac, a juz nie daj Bog - propagowac.

              Czy myslisz, ze gdybym chcial to bym nie mogl pisac tyle co Ty? Ale wtedy
              moglbym, na przyklad, stracic kontrole (co sie Tobie zdarza nagminnnie) i
              zdradzic czytelnikom Forum tajemnice - ktora jak widze Ty starasz sie ukryc -
              opowiadajac o tym jak Twoja praprababka narzucala sie namolnie mojemu
              prapradziadkowi, mimo ze roznica urody, zamoznosci i klasy byla miedzy nimi
              olbrzymia. Nie mowiac juz o kompletnym niedopasowaniu wzrostu. Albowiem moj
              protoplasta byl wysokim, postawnym, choc szczuplym mezczyzna.

              Ale nie o tym chcialem. Otoz rozbawiaja mnie szczerze Twe proby strofowania co
              i rusz Miltonii. I widoczna w Twych postach bezradnosc wobec faktu, ze owa
              Miltonia po prostu nie chce sie Ciebie sluchac i ma wlasne zdanie. Ceesie,
              czasy pozmienialy sie. Zaakceptuj kobiete jako dzielo stworcy rowne mezczyznie.
              To co bylo, co znasz z mlodosci - to se ne wrati.

              No, zegnam na razie. I zycze troche mniej bojazliwosci wobec chamow i kretynow
              forumowych. Chocby nawet rozsmieszali Cie do lez, puszczajac baki do
              tabernakulum, zaby do kropielnicy a kobiety kurwami i smierdziuchami obrzucajac.

              Z meskim usciskiem dloni
              sc-k
              • cs137 Re: O wyzszosci cech Sceptyka:Roger 29.05.04, 00:20
      • miltonia Re: ___Do Miltonii - propozycja mediacji !!!!!___ 28.05.04, 21:31
        Gretshen droga. Nie wiem kim jestes i skad sie tutaj wzielas, jak na razie
        widuje Cie zagrzewajaca Krzysia do boju, ewentualnie przymilajaca sie do Ceska.
        Zdaje sie jeszcze robilas jakies osobiste wycieczki w moim kierunku, nie
        rozmawiajac ze mna wczesniej, czym sobie swiadectwo wystawilas. Skoro
        proponujesz, bym okreslila o co mi chodzi, wpierw zrob to sama. Bo czego Ty ode
        mnie chcesz, naprawde nie wiem i prawde mowiac niewiele mnie to obchodzi.
        Od Krzysia niczego nie oczekuje, bo mam juz o nim wyrobione zdanie i zadnych
        ambiwalencji. Pisalam wielokrotnie, dlaczego tak sie stalo i powtarzac sie nie
        zamierzam. Zamierzam natomiast wysmiewac chamstwo, bluzgi i wszelkiej masci
        oszolomstwo, bo taki mam kaprys. Krzys jest dla mnie przypadkiem klinicznym,
        ogarnietym obsesja, nie majacym nic do powiedzenia na inny temat. Nie bede
        wnikac, za co zostal tak pokarany, inni probowali juz go diagnozowac, majac
        zapewne wiele racji. W Tej chwili nie mam ochoty z Krzysiem dyskutowac, bo to
        sie mija z celem (chociaz wczesniej probowalam), nie zamierzam zawierac z nim
        zadnych ukladow, bede robila co mi sie podoba i nie odpuszcze sobie. Jesli
        bedzie ranil czyjes uczucia, i ja sobie nie pozaluje. Jego bluzgi tak po
        prawdzie to mnie smiesza, sa jedynie objawem bezsilnosci i braku argumentow. Na
        szczescie sa na Aktualnosciach osoby, ktore mimo ze swiatopogladowo znacznie
        dalej ode mnie niz Krzys, ale odebraly jakies wychowanie i z ktorymi wymiana
        mysli jest interesujaca, nawet jesli kazde z nas pozostanie przy swoim. Cesiek
        tez mi ust nie zamknie pioseneczkami. Natomiast Tobie, droga Gretshen
        pozostawiam jakze intrygujace krzysiowe towarzystwo, tym bardziej, ze chwilami
        wdziekiem i bezpretensjonalnoscia mu juz dorownujesz.
        • limakty Re: ___Do Miltonii - propozycja mediacji !!!!!___ 28.05.04, 21:54
          miltonia napisała:

          > Gretshen droga. Nie wiem kim jestes i skad sie tutaj wzielas, jak na razie
          > widuje Cie zagrzewajaca Krzysia do boju, ewentualnie przymilajaca sie do
          Ceska.
          > Zdaje sie jeszcze robilas jakies osobiste wycieczki w moim kierunku, nie
          > rozmawiajac ze mna wczesniej, czym sobie swiadectwo wystawilas. Skoro
          > proponujesz, bym okreslila o co mi chodzi, wpierw zrob to sama. Bo czego Ty
          ode
          >
          > mnie chcesz, naprawde nie wiem i prawde mowiac niewiele mnie to obchodzi.
          > Od Krzysia niczego nie oczekuje, bo mam juz o nim wyrobione zdanie i zadnych
          > ambiwalencji. Pisalam wielokrotnie, dlaczego tak sie stalo i powtarzac sie
          nie
          > zamierzam. Zamierzam natomiast wysmiewac chamstwo, bluzgi i wszelkiej masci
          > oszolomstwo, bo taki mam kaprys. Krzys jest dla mnie przypadkiem klinicznym,
          > ogarnietym obsesja, nie majacym nic do powiedzenia na inny temat. Nie bede
          > wnikac, za co zostal tak pokarany, inni probowali juz go diagnozowac, majac
          > zapewne wiele racji. W Tej chwili nie mam ochoty z Krzysiem dyskutowac, bo to
          > sie mija z celem (chociaz wczesniej probowalam), nie zamierzam zawierac z nim
          > zadnych ukladow, bede robila co mi sie podoba i nie odpuszcze sobie. Jesli
          > bedzie ranil czyjes uczucia, i ja sobie nie pozaluje. Jego bluzgi tak po
          > prawdzie to mnie smiesza, sa jedynie objawem bezsilnosci i braku argumentow.
          Na
          >
          > szczescie sa na Aktualnosciach osoby, ktore mimo ze swiatopogladowo znacznie
          > dalej ode mnie niz Krzys, ale odebraly jakies wychowanie i z ktorymi wymiana
          > mysli jest interesujaca, nawet jesli kazde z nas pozostanie przy swoim.
          Cesiek
          > tez mi ust nie zamknie pioseneczkami. Natomiast Tobie, droga Gretshen
          > pozostawiam jakze intrygujace krzysiowe towarzystwo, tym bardziej, ze
          chwilami
          > wdziekiem i bezpretensjonalnoscia mu juz dorownujesz.



          Teraz Ty Miltonio piszesz dłużyznysmile)...a nie trzeba było jak ja , tej łołazie
          wytłumaczyć jednym słowem smile)
          Jej trzeba po gretshu i wtedy łapie...nawet poznała się na mnie , żem galant
          jak talala i , że mogę bronic jej czci...
          ostatnio ta gretsynka pisała jako "patrząc z boku" "spuścizna sld"...a kiedyś
          jako łołaza, lub karina
          Ty Miltonio piszesz , że przysła z nikąd...to już prędzej Limakty może być
          Koniem Kocyby wink)
          Pozdrówka
          LIMAKTY
        • gretshen Re: ___Do Miltonii - propozycja mediacji !!!!!___ 28.05.04, 23:10
          Milciu Droga,
          zbiegem okolicznosci ja takze nie wiem cos Ty za jedna i skad sie tu wzielas smile

          Przeciez ja Ciebie nie zmuszam do wyjasniania czegokolwiek. To byla jedynie
          propozycja.
          Nie rozumiem tylko dlaczego tak lamentowalas a szatki na sobie darlac - jaka to
          niesprawiedliwosc dotyka Ci a krzywda dzieje.
          Teraz jest wszystko jasne. Polecialas na skarge do Administracji oraz obnosilas
          sie z ranami jedynie w celu przedstawienia Krzysia w jak najgorszym swietle. Bo
          jak widac samej Ciebie nie ruszylo to nic a nic - twarda babka z Ciebie.

          Hmmm, ktos tu znow oszukuje... smile
          • pollak Re: ___Do Miltonii - propozycja mediacji !!!!!___ 28.05.04, 23:21
            Tak naprawdę, Miltonia to jest Gini, która wcześniej była Anią, którą to twój
            ukochany dzielny bojownik, Kretyn52, przegonił. A kto to Gini? To już całkiem
            proste. Otóż - Gini to 1/2 Giwi (drugą połowę stanowi Wikul). Gini jest także
            1/4 WOLF-a. WOLF zaś ma budowę modułową - składa się z mniejszych WOLF-ów,
            np. Borsuk-Institoris stanowią 1/4 WOLFA. Oprócz WOLF-ów, do walki z dzielnym
            bojownikiem, w zakrystiach i plebaniach wielu parafii i kościołów, stworzono
            wiele innych jednostek opartych na wielofunkcyjnych modułach (np. Limak-Perła).
            Całe szczęscie że jest jeszcze para normalnych ludzi na Forum, jak nasz dzielny
            bojownik Krzyś, czy jego jedyna gretshen52. Czuwaj!
          • miltonia Re: ___Do Miltonii - propozycja mediacji !!!!!___ 28.05.04, 23:47
            gretshen napisała:

            > Milciu Droga,
            > zbiegem okolicznosci ja takze nie wiem cos Ty za jedna i skad sie tu
            wzielas smile

            No wlasnie. A masz tak duzo do powiedzenia na moj temat.
            Zajmij sie moze panami, oni sa wdzieczniejszym obiektem.

            > Nie rozumiem tylko dlaczego tak lamentowalas a szatki na sobie darlac - jaka
            to niesprawiedliwosc dotyka Ci a krzywda dzieje.

            Zdaje sie, ze w ogole niewiele rozumiesz. Nie przypominam sobie, zebym szatki
            darla, i tak naprawde nie wiem czemu mi glowe zawracasz?

            > Teraz jest wszystko jasne. Polecialas na skarge do Administracji oraz
            obnosilas sie z ranami jedynie w celu przedstawienia Krzysia w jak najgorszym
            swietle.

            Wiesz, co, jak juz cos insynujesz, to chociaz miej jakikolwiek dowody. Nie mam
            w zwyczaju na nikogo skarzyc, juz od piaskownicy, kiedy, jak ktos podskakiwal,
            to lałam łopatka. Jak na razie to Krzysio jeczal na Fof-ie, ze portal go
            ciemiezy a inni mu robia niezasluzone przeciez kuku.

            Bo jak widac samej Ciebie nie ruszylo to nic a nic - twarda babka z Ciebie.
            > Hmmm, ktos tu znow oszukuje... smile

            Dziewcze moje mile, czego Ty tak naprawde ode mnie chcesz? Stresc sie jakos, bo
            nudzisz mnie.
            • cs137 Re: ___Do Miltonii - propozycja mediacji !!!!!___ 29.05.04, 00:32
              miltonia napisała:

              > gretshen napisała:
              >
              > > Milciu Droga,
              > > zbiegem okolicznosci ja takze nie wiem cos Ty za jedna i skad sie tu
              > wzielas smile

              Przypomnial mi sie pulkownik Matuszyk ze Studium Wojskowego Uniwersytetu
              Warszawskiego, przez ktore musieli przechodzic studenci obojga plci w latach 60-
              tych (dziewczyny mialy obrone cywina, a chlopcy regularny kurs na
              podchorazego). Plk Matuszyk slynal (raczej w sensie "byl oslawiony" niz "byl
              slawny") z licznych powiedzonek. Jedno z nich: "Wy dwoje tam
    • cs137 Czemu nie zacząłem boksować Krzysia, jak 28.05.04, 22:24
      ten zmieszał Milcię z błotem.

      Ponieważ byłoby to wysoce niepedagogiczne.

      Jeszcze przed rozpoczeciem całej obecnej awantury, czując, co już wisi w
      powietrzu, zwróciłem się do Milci przez e-mail z radą, żeby Krzysia NIE
      ZACZEPIAŁA. Milcia dała mi do zrozumienia,
      • miltonia Re: Czemu nie zacząłem boksować Krzysia, jak 28.05.04, 22:48
        Zaraz, zaraz Cesiek. A nie laska bylo Krzysia pouczac, zeby ludziom fekaliow na
        glowy nie wylewal a nie mnie? Co to swieta krowa ten wał? Niby czemu to ja
        mialam sobie odpuscic. Mnie tam krzysiowe chamstwo zwisa i powiewa, ale wiem ze
        niektorzy ludzie sa wobec takich zachowan bezradni. Mnie on sobie moz lzyc ile
        wlezie. Obnaza sie przy tym koncertowo. Po kiego grzyba co miesiac ten swoj
        belkot wywleka? Wiesz moze? Bo lubi patrzec, jak niektorym, przyzwoitym ludziom
        robi sie przykro. I tyle.
        I juz mnie nie musztruj Cesie, ze z Krzysiem to delikatnie i w rekawiczkach, bo
        mnie to zaczyna nudzic.
        Lepiej sprawdz, czy drabina ma mocne szczebelki i krzysiowy czas na setke, jak
        bohatersko bedzie sp....l po zdejmowaniu.
        • Gość: edzioszka Re: Czemu nie zacząłem boksować Krzysia, jak IP: *.aster.pl / *.acn.pl 29.05.04, 00:31
          Ceesie, czy rzeczywiście gustujesz się w kobietkach, które na każdym kroku się
          z Tobą zgadzają i poza mizdrzeniem się do obrzydliwości nie mają zbyt wiele do
          powiedzenia? proponujesz przyjaźń, a jesli którakolwiek z pań ośmieli się mieć
          odmienne od Twego zdanie - zbywasz ją kwiatkami albo się obrażasz? jak napisał
          wyżej Sceptyk - dawno minęły czasy, kiedy dziewczę cicho i pokornie godziło się
          na wszelkie fanaberie mężczyzny.. żadna z nas Cię nie atakuje - w myśli nam to
          nie postało, napomknąłeś kiedyśtam, iż lubisz złośnice.. zastanów się: czy
          warto tracić przyjaźń tak atrakcyjnej, błyskotliwie inteligentnej i elokwentnej
          osoby jak Miltonia przez jakiegoś pokurcza? ponieważ już późno - odmeldowuję
          się i opuszczam posterunek! wink

          PS. Ceesiu, nawet nie potrafiłabym się na Ciebie porządnie rozgniewać wink
          • cs137 Kto to jest ten pokurcz? 29.05.04, 00:40
            Gość portalu: edzioszka napisał(a):

            . zastanów się: czy
            > warto tracić przyjaźń tak atrakcyjnej, błyskotliwie inteligentnej i
            elokwentnej
            >
            > osoby jak Miltonia przez jakiegoś pokurcza?

            Nie moge osdpowiedziec, dopoki nie wiem, kto to jest ten pokurcz. Nie
            sprecyzowalas. Wiec nie moge z miejsca odpowiedziec. Jesli np. masz na mysli
            Ade08, to wybor bedzie dla mnie ogromnie trudnym dylematem...
            • edzioszka Re: Kto to jest ten pokurcz? 29.05.04, 00:43
              oczywiście Krzyś52.. chciałam Ci zadedykować piosenkę, tylko mi chorobcia
              pukrywały się wszelkie paski narzedziowe wink
              • edzioszka Re: Kto to jest ten pokurcz? 29.05.04, 00:46
                aha, zatrzymałam się w progu specjally dla Cię wink
                • Gość: Krzys52 Sama jestes pokurcz Pierdzioszko, gdybys nie byla IP: *.proxy.aol.com 29.05.04, 02:37
                  to nie siedzialabys ciagle na necie lecz byla obiektem zainteresowania jakiegos
                  pana. Dla mnie jednak jestes jeszcze jedna pacynka tej francy belgijskiej oraz
                  wywloki.
                  badz wiec uprzejna od...cic sie ode mnie, bo brzydze sie takimi jak ty
                  flejtuchami.
                • Gość: Krzys52 Hej! Limakty!! - czyli list do Limakty :O)) IP: *.proxy.aol.com 29.05.04, 02:41
                  Czy jeszcze czekasz na moja odpowiedz?
      • Gość: Krzys52 Smierducha to Smierducha - to wszystko. :O)) IP: *.proxy.aol.com 29.05.04, 02:12
        ten zmieszał Milcię z błotem.

        Ponieważ byłoby to wysoce niepedagogiczne.

        Jeszcze przed rozpoczeciem całej obecnej awantury, czując, co już wisi w
        powietrzu, zwróciłem się do Milci przez e-mail z radą, żeby Krzysia NIE
        ZACZEPIAŁA. Milcia dała mi do zrozumienia,
    • Gość: Krzys52 [...] IP: *.proxy.aol.com 29.05.04, 02:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • pollak Re: ----------Do *Milci w Duchu Swietym* :O))---- 29.05.04, 05:41
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > Kretyni mieli nadzieje na zalagodzenie sytuacji i od miesiaca (jakby namowili
        > sie smile wyjatkowo sa dla mnie uprzejmi i staraja sie udawac, ze ich nie ma.
        > Sknocilas im plan cywilizowania mnie i wyciszania tematow niewygodnych.
        > Za co sie nie wezmiesz to zaraz musisz sknocic, idiotko.


        smile)) Ty, Kretynie52, dzięki swojemu genialnenu umysłowi (prawie takiemu
        jak ma tfu, limak), potrafisz rozgryźć nawet najbardziej zakonspirowany
        spisek. Opisz proszę, jak to rozszyfrowałeś WOLF-a. Może dokręcą parę
        odcinków pt. "Stawka większa niż Krzysie".



        PS. Won chamie z forum! surprised)
    • cs137 Hei hei Gretshen!!!! 29.05.04, 05:55

      Så fin hjemmeside jeg har . Måtte titte innom, vet du. Vi ses vel kanskje i
      stallen idag, det er jo torsdag.

      Snakkes.
      Cees fra Oregon

      DOBRZE ODGADLEM???????????????????????


    • edzioszka Re: * - A co powiecie na to, Najmilsi? - * 29.05.04, 08:27
      hyhy, fiu! fiu! Krzysiu, Ty to potrafisz wszystkich zgnoić, aż przysiądą na
      zadkach.. siła Twych argumentów sprawiła, iż szczena mi z wrażenia opadła na
      podłogę.. chciałabym ujrzeć Cię kiedy w realnej konfrontacji, jak przerażony
      kryjesz się za szafą.. znam realnie niejednego pyskacza, który na widok
      małżonki momentalnie pokornieje, a następnie pozwala się usadowić na tylnym
      siedzeniu auta, wraz z dwoma dorodnymi psami marki owczarek niemiecki.. ale
      przynajmniej w necie masz możność zaistnienia, wrażenie siły i przewagi nad
      innymi, którzy nie ustępują Ci z racji tego, że się z Tobą zgadzają, tylko nie
      uważają Cię za zupełnie zdrowego na umyśle.. bez pozdrowień wink
    • Gość: Krzys52 *_____ Do Milci w Duchu Swietym _____ * IP: *.proxy.aol.com 29.05.04, 16:18

      Moja slodka Pokrako Milciu,
      w pierwszych slowach tego listu pragne zapytac cie o zdrowie. Fizyczne
      oczywiscie, bo z glowka, wiadomo - ciagle niedomagasz. Jako kretynka na ten
      piekny swiat przyszlas i taka przyjdzie ci umrze. Mogla jednak twoja mamusia
      posluchac porad ludzi rozsadnych i wyskrobac cie, gdy byl na to czas. A tak
      jedynie wstyd rodzinie przynosisz, zyjac tak sobie w klamstwie - na chwale boza.

      Widzisz wodoglowiu, na tym F. moge wypowiadac sie nie tylko na jeden temat, ale
      na pol tematu albo i cwierc. A tobie paskudko nic do tego. Sama nawet na cwierc
      tematu nie piszesz, bo trudno nazwac jakims tematem ciagle, obsesyne i
      chorobliwe maglowanie mojej skromnej osoby. Najwyrazniej po Gnidzie, Nurniu,
      Borsuku, Wikule, Xiakretynie i kilku innych kretynach teraz ty potknelas sie o
      kraweznik i puknelas czupidronem w cos twardego. Ale ja przetrzymam i ciebie,
      klamczucho w duchu swietym - ty jedynie ucierpisz, a wraz z toba (jak zwykle)
      ktos jeszcze.
      Kretyni mieli nadzieje na zalagodzenie sytuacji i od miesiaca (jakby namowili
      sie smile wyjatkowo sa dla mnie uprzejmi i staraja sie udawac, ze ich nie ma.
      Sknocilas im plan cywilizowania mnie i wyciszania tematow niewygodnych.
      Za co sie nie wezmiesz to zaraz musisz sknocic, idiotko.

      Na razie zegnam cie brudna zdziro w duchu swietym, ale obiecuje, ze odezwe sie
      niebawem.
      Gdy tylko przyjdzie mi na to ochota. surprised))
      .
      K.P.

      • Gość: wikul Z kretynem coraz gorzej. Polecam lewatywkę ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.05.04, 00:27
        Duża ciepła lewatywa... Połóż sie kretino na brzuszku a twój czarnoskóry
        partner niech ci zrobi lewatywke (500 ml) najlepiej z cieplego (~30 stopni)
        roztworu soli fizjologicznej , do nabycia w aptece . Scisnij pośladki i trzymaj
        w sobie "dłużej" niż ci sie wydaje, że możesz (10-15min)... Najlepiej gdy
        partner cie troche przytrzyma... umowcie sie na "bezpieczne" hasło, gdy
        naprawde już bedziesz musiał się wyprożnic ... i wtedy szybka jazda do toalety
        i pozbyć sie balastu... Umyc pupe do czysta... Wrócić do łóżeczka...
        Poflirtowac z facetem...
        Powtorzyć lewatywkę... powtorzyć sranko... umyć pupę znowu...
        Jeżeli to nie pomoże to już tylko dobry psychiatra .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka