Na czterech przystankach autobusowych niedaleko mojego domu przed wyborami pojawiały się, zrywane przez przechodniów, ręcznie pisane kartki opluwające PO i Tuska. Wybory niczego nie zmieniły i kartki pojawiają się dalej. Każda inna, choć o podobnej treści. Widać zasiane ziarno nienawiści (trzeba siać, siać, siać...) padło na żyzną glebę.
S.