Gość: siedem
IP: *.tgory.pik-net.pl
06.03.02, 14:07
"Ad. Karol: kto doprowadził do bezkrwawej rewolucji - Kiszczak i Jaruzelski? To
oni tę rewolucję rozjechali czołgami, potem przez parę lat starli się ją dobić,
a dopiero potem, w obliczu nadciągającego załamania gospodarczego, wykonali
manewr z oddaniem władzy. Istotnie bezkrwawym, ale bynajmniej nie z dobrej
woli. W 1981 roku, jak to już obecnie wiadomo, Jaruzelski prosił kilkakrotnie
na Kremlu o gwarancje, że jeśli stan wojenny się załamie, jeśli opór będzie za
silny, to pomoże mu armia radziecka. Parę lat później, za Gorbaczowa,
powiedziano mu po prostu, że teraz nie tylko nie dadzą mu takiej gwarancji, ale
odwrotnie - że nawet gdyby w Polsce była rewolucja, to na pewno nie wejdą.
Jaruzelski wyciągnął z tego logiczny wniosek, bezkrwawo oddał władzę,
zapewniając dzięki temu swojej formacji potężne wpływy gospodarczo-kadrowe i
zabezpieczając ją przed ewentualnymi rozliczeniami. Jeśłi sam to wymyślił, a
nie realizował precyzyjnego scenariusza przekazanego mu do wykanania z Kremla -
to oczywiście dowodzi to jego przenikliwości politycznej. Ale klasy? A może
owej "klasy" dowodzi to, że teraz Jaruzelski nieustannie deklamuje, że "bierze
na siebie całą odpowiedzialność", że nie ucieka itd. Tymczasem w procesie ws.
grudnia '70 jego adwokaci - przecież za jego zgodą - wykonują żenujący cyrk pt.
składanie sprawy, wypowiadanie pełnomocnictw itd., tylko po to żeby maksymalnie
odwlec rozpoczęcie procesu. Jak to się ma do pompatycznych deklaracji i do
rzekomego "generalskiego honoru"?" Teraz paru jego pomniejszych kumpli wykonuje
manewr pt. brak zgody na kontynuację procesu... Ale oczywiście nie on! A
gdzieżby! On dalej wali te swoje pompatyczne dyrdymały. Mecenas z "S" mówi, że
między podsądnymi i adwokatami jest w tej sprawie ewidentny podział ról - jeden
zapada nagle na zdrowiu, drugi zdrowieje, i tak w koło Macieju. Ale przecież
niemożliwe, żeby dotyczyło to Generała! Wiadomo przecież powszechnie, że to
jest człowiek honoru!..."*
*-Forum GW 2002
zebrał
7,00