Dodaj do ulubionych

Warzecha - "Fetysz Demokracji"

20.07.12, 19:43
Warto przeczytac:

www.rp.pl/artykul/9133,915948-Warzecha--Fetysz-demokracji.html?p=1
"Dzisiaj niektórzy starają się ostrzegać, że demokracja traktowana jako samoistna odpowiedź na wszystkie problemy staje się fetyszem. Demokracja bez wartości lub wręcz istniejąca w opozycji wobec nich to echo jakobińskiej Francji z setkami tysięcy ofiar terroru i bez prawdziwej wolności sumienia."

"Ostatnio dostało się biskupowi kieleckiemu Kazimierzowi Ryczanowi za homilię, którą wygłosił na Jasnej Górze podczas pielgrzymki Radia Maryja. Hierarcha podobno dokonał zamachu na demokrację, mówiąc: „Demokracja nie ma mocy ustanawiania praw moralnych sprzecznych z Dekalogiem". W dodatku zamachnął się na specyficznie pojmowaną tolerancję, nazywając ją „bożkiem postmodernistycznego świata".

Zanim potępi się tę i podobne opinie, może jednak warto sobie przypomnieć okres najostrzejszej fazy rewolucji, w którym skupiły się wszystkie przyszłe niebezpieczeństwa, wynikające z bałwochwalczego traktowania demokracji i uzurpowania sobie przez grupkę „oświeconych" prawa do orzekania, co jest, a co nie jest wystarczająco postępowe i demokratyczne?"
Obserwuj wątek
    • benek231 Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 22.07.12, 01:21
      O tym, ze i Warzecha madry nie jest - dowiedzialem sie teraz. Widze tez, ze przypadliscie sobie do gustu.

      Nikt madry, debilu jeden, nie bedzie siegal po Rewolucje Francuska jako przykladu demokracji.

      A juz kompletny kretyn, ktory podobno zyje w Stanach, przytaczal bedzie debila - jakby dobrego przykladu demokracji nie mial znacznie blizej.

      Uuuch, jakis ty glupi....sad Tfu!
      • matelot Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 22.07.12, 09:28
        benek231 napisał:

        > O tym, ze i Warzecha madry nie jest - dowiedzialem sie teraz. Widze tez, ze prz
        > ypadliscie sobie do gustu.
        >
        > Nikt madry, debilu jeden, nie bedzie siegal po Rewolucje Francuska jako przykla
        > du demokracji.
        >
        > A juz kompletny kretyn, ktory podobno zyje w Stanach, przytaczal bedzie debila
        > - jakby dobrego przykladu demokracji nie mial znacznie blizej.
        >
        > Uuuch, jakis ty glupi....sad Tfu!

        Już jakiś czas temu to stwierdziłem: Mannemu piątej klepki brak. Gdzie on studiował historię i jakich miał nauczycieli....

        Rewolucja, to coś skrajnie przeciwnego do demokracji. Zmiana władzy w sposób demokratyczny odbywa się z pomocą wolnych wyborów. Rewolucja obala władzę siłą (niekoniecznie militarną). To elementarz pięcioklasisty w Polsce, znaczy, każde dziecko kończywszy piątą klasę to wie.
        • benek231 Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 22.07.12, 21:07
          No i ten caly Warzecha, Matelocie. Nawet nie czytalem jego calego artykulu bo tej szmaty Rzepy nie biore do reki. Mam przy tym nadzieje, ze ten glupek Matelot wyniesie sie na ich forum. Bardzo demokratyczne jest - bo z wartosciami.

          Warzecha zatrzymal sie mentalnie w sredniowieczu. Wszelkie zmiany i osiagniecia w dziedzinie historii, ostatnich 50 lat, nie dotarly doniego. Ide o zaklad, ze dla niego brytyjski system polityczny to monarchia. Takich niedoukow w Polsce pelno, co to postanowili zdobytej kiedys wiedzy nie uzupelniac pod zadnym pozorem.
          • benek231 Korekta. 22.07.12, 21:08
            Mialo byc 'ten glupek Manny', Matelocie.
            • kalllka Re: Korekta 22.07.12, 21:42
              calkiem zgrabnie ci wyszlo beniu, z tym przejezyczeniem
              ;/
          • manny-jestem Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 24.07.12, 20:35
            ze ten glupek Matelot==

            Freud sie klania.
            • matelot Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 26.07.12, 11:55
              manny-jestem napisał:

              > ze ten glupek Matelot==
              >
              > Freud sie klania.

              Ty powołujesz się na Freuda? - paradne smile
              • manny-jestem Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 26.07.12, 16:30
                A Ty wiesz kto to Freud?
        • benek231 Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 22.07.12, 22:50
          matelot napisał:

          >
          > Rewolucja, to coś skrajnie przeciwnego do demokracji. Zmiana władzy w sposób de
          > mokratyczny odbywa się z pomocą wolnych wyborów. Rewolucja obala władzę siłą (n
          > iekoniecznie militarną). To elementarz pięcioklasisty w Polsce, znaczy, każde d
          > ziecko kończywszy piątą klasę to wie.
          >
          >
          *Jak ja lubie takich cymbalow jak ten Warzecha. Usiadzie taki i pieprzy glupoty na temat wyzszosci swiat WN nad swietami BN. Co to znaczy demokracja bez wartosci???!!! Ja nie wiem. Bo nie slyszalem by taka demokracja kiedykolwiek gdzies istniala. A demokracja to nie tylko decydowanie droga glosowania. W ten sposob decyduja i w mafiach i tym zlodziejskim kosciolku, choc to wcale nie sa demokracje.

          Za swymi porabanymi biskupami nie rozumie facet, ze demokracja (jak w Stanach, Niemczech, UK i jeszcze paru) jest wartoscia sama w sobie. Bo na przyklad pozwala ludziom wyznawac takie systemy wartosci jakie im sie podobaja. Pozwala na zgodne zycie Zyda obok protestanta, katolika, czy muzulmanina. Daje im prawo by czuli sie sobie nawzajem rowni. To jest wartosc.
          Inne wartosci demokracji to chocby wolnosc slowa, zrzeszania sie, wolnosc publikacji, prawo do wlasnosci... To sa wartosci. Tak jak prawo do odmowy zeznan i samooskarzania. A ten debil pieprzy o demokracji bez wartosci. Dla niego wybor wlasnych kandydatow do rzadow i samorzadow to nie sa wartosci. Oddzielenie panstwa i religii to takze nie jest dla niego wartosc.
          No wiec pytam sie co w takim razie jest dla tego Warzechy wartoscia w demokracji? Bo moze to ja czegos nie wiem.


          • rycho7 totalitaryzm Belzebuba z Watykanu 23.07.12, 19:18
            > pytam sie co w takim razie jest dla tego Warzechy wartoscia w demokracji?

            Niedouczonys, wiec nie wiesz, ze Wartoscium Najwyzsza sa co nocy dwie inne dziwki w lozu namaszczonego Rodrigueza Borgii.

            Jako USAranczyk nie dostrzegasz takze, ze demokracja to po prostu i jedynie zabezpieczenie interesow USAranskich kapitalistow. U nasz to nawet bialym niedzwiedziom moze byc lepiej niz autochtonom.
          • krates-8 Wartości w praktyce demokracjii, wolność konce... 25.07.12, 00:45
            ...sjonowana

            Inne wartosci demokracji to chocby wolnosc slowa,
            Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej.
            "ustawa" może więc wprowadza taki obowiązek i zabrania prowadzenia stacji bez koncesji

            zrzeszania sie,
            Zakazane są zrzeszenia, których cel lub działalność są sprzeczne z Konstytucją lub ustawą.
            Ustawa określa rodzaje zrzeszeń podlegających sądowej rejestracji, tryb tej rejestracji oraz formy nadzoru nad tymi zrzeszeniami.

            "ustawa" zakazuje zrzeszeń sprzecznych ze swoimi arbitralnymi zapisami a nad tymi, na które zezwala sprawuje nadzór

            prawo do wlasnosci
            Własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności.
            "ustawa" ogranicza na każdym kroku prawo do własności ale nic to bowiem "ustawa" jednocześnie głosi, że żadne takie ograniczenie nie narusza istoty i wszystko jest cacy

            jak widać interpretacja tych wartości rzekomo demokratycznych należy do "ustawy"
            i teraz pytanie jest
            czy ta "ustawa", która to wszystko pieprzy i piękne wartości zamienia w gó...
            to demokratyczna jest
            czy autorytarna
            czy to wypaczenie demokracji
            jej niedostatek
            czy istota
            a może wpływ obcych hierarchii
            warzecha niegodny
            to dyskutujcie z orwellem
            o to samo subtelniej pytał
          • piq to ciekawe, beniu, z tymi wartościami... 25.07.12, 02:04
            ...samymi w sobie. Czy możesz łaskawie podać jeszcze coś, co jest wartością samą w sobie? Chciałbym sobie na przykładach wyrobić pogląd, co to jest wartość sama w sobie. Na razie z twojej tu wypowiedzi wnioskuję, ża demokracja jest wartością samą w sobie, ponieważ jest demokracją.
            A powiedz ty mi, czy demokracje bez tzw. przyzwoitości, czyli praktycznego zestawu etyczno-honorowego w życiu społecznym, nadal jest wartością samą w sobie, czy już nie, choć nadal jest wszak demokracją?
            • rycho7 Re: to ciekawe, beniu, z tymi wartościami... 25.07.12, 21:32
              piq napisał:

              > A powiedz ty mi, czy demokracje bez tzw. przyzwoitości

              To mnie zafascynowalo. domniemam, ze me istnienie jest nieprzyzwiote. My szatany w kamaszach ze wzwodem ZOMO juz tak mamy. Masz dla mnie jakas recepte?
            • benek231 Re: to ciekawe, beniu, z tymi wartościami... 26.07.12, 04:46
              Czepiasz sie. Ale tez czy demokrazja nie jest wartoscia sama w sobie jesli jest opakowaniem dla tych wszystkich wartsci, ktore wymienilem powyzej? Jak to sie stalo, ze one jakos Ci sie pominely niezauwazone, a przyczepiles sie akurat do tego zwrotu, ktory istotnie bylby dziwolagiem gdybym w tym samym poscie nie wymienil chocby tych wszystkich demokratycznych wartosci, ktore wymienilem.

              "> A powiedz ty mi, czy demokracje bez tzw. przyzwoitości, czyli praktycznego zest
              > awu etyczno-honorowego w życiu społecznym, nadal jest wartością samą w sobie, c
              > zy już nie, choć nadal jest wszak demokracją?"

              A co ma piernik do wiatraka? Przeciez nie ma najmniejszej sprzecznosci pomiedzy demokracja a umiejetnoscia poslugiwania sie sztuccami. Ba, zestaw etyczno honorowy funkcjonuje w spoleczenstwach bez wzgledu na rozwiazania systemowe. Mialo takowy i spoleczenstwo zyjace w III Rzeszy, wiec niby dlaczego mialby byc jakis konflikt z demokracja.
              Ustawiasz sprawy tak jakbys mial do wyboru pomiedzy demokracja a przyzwoitoscia. Tymczasem nie ma takiego dylematu. Mozesz miec i to, i to. Albi nie miec - i tego, i tego (popatrz wokol).

              Moze przypomnij sobie lekcje historii mowiace o rozpasaniu magnaterii, o kupczeniu polska przez rzadzacych, o bezwzglednym wyzysku panszczyznianego chlopa... i zastanow sie nad swoim pytaniem, w kontekscie przyzwoitosci, w odniesieniu do czasow niezbyt demokratycznych.
              • hymenos Re: to ciekawe, beniu, z tymi wartościami... 26.07.12, 13:20
                No, ale Beniu z tych Twoich wywodów wynika, że demokracja i moralność to całkowicie rozłączne pojęcia, które od siebie zupełnie nie zależą. W demokracji możesz mieć rozpasanych biskupów, posłów czy innych funkcyjnych, którzy żyją sobie za cudze w poczuciu swojej wielkiej wartości niemal identycznie jak nigdyś magnateria. I właściwie każdy, z Tobą na czele może i podkłada sobie pod demokrację wszystko to co mu akurat w danym momencie pasuje.
                • andrzejg Re: to ciekawe, beniu, z tymi wartościami... 26.07.12, 13:52
                  to uważasz,że jak nie ma bicza nad biskupami , to zaraz się rozbisurmanią?
                  Czy reguły demokracji przeszkadzają Ci wyznawać swoje wartości?
                  Czy nzrzucają Ci reguły żydowskie na ten przykład?

                  A.
                  • dachs Re: to ciekawe, beniu, z tymi wartościami... 26.07.12, 14:22
                    andrzejg napisał:

                    > to uważasz,że jak nie ma bicza nad biskupami , to zaraz się rozbisurmanią?

                    Ja wprawdzie tak Hymenosa nie odczytałem, ale niech on sam...

                    > Czy reguły demokracji przeszkadzają Ci wyznawać swoje wartości?
                    > Czy nzrzucają Ci reguły żydowskie na ten przykład?

                    Na tak pięknie postawione pytanie retoryczne, wypada odpowiedzieć. smile
                    Reguły demokracji nie przeszkadzają wyznawać jakichkolwiek wartości.
                    Ale niektórzy koledzy stawiają znak między demokracją, a rozpasanym, wojującym ateizmem.
                    No i to ich niechętnie do demokracji nastawia.
                    To trochę podobne do nastawienia Lenina, który demokrację odbierał m.in., jako rozpasany klerykalizm.
                  • hymenos Re: to ciekawe, beniu, z tymi wartościami... 26.07.12, 15:39
                    andrzejg napisał:

                    > to uważasz,że jak nie ma bicza nad biskupami , to zaraz się rozbisurmanią?

                    Czy ja wiem? Pewnie jak w przypadku pozostałych ludzi, bicz bywa pomocny ale też potrafi wiele złego uczynić. Zresztą, nic takiego nie sugerowałem.

                    > Czy reguły demokracji przeszkadzają Ci wyznawać swoje wartości?

                    Rzecz w tym, że te reguły niczego nie dają i w zależności od zbiorowego, ludowego wyboru, jego efekty mogą mi przeszkadzać bądź też bardzo odpowiadać. Zasadą jest natomiast to, że te wartości bywają sprzeczne.

                    > Czy nzrzucają Ci reguły żydowskie na ten przykład?

                    A Izrael jest demokratycznym państwem czy nie?
                • benek231 Re: to ciekawe, beniu, z tymi wartościami... 26.07.12, 14:40
                  hymenos napisał:

                  > No, ale Beniu z tych Twoich wywodów wynika, że demokracja i moralność to całkow
                  > icie rozłączne pojęcia, które od siebie zupełnie nie zależą.

                  *Nie wydaje mi sie aby cos podobnego mialo wynikac. Demokracja jest na temat formy sprawowania wladzy. I dobrze jest gdy funkcjonuje w spoleczenstwie skladajacych sie z przyzwoitych ludzi, ale z tym roznie bywa.

                  >W demokracji możesz mieć rozpasanych biskupów, posłów czy innych funkcyjnych, którzy >żyją sobie za cudze w poczuciu swojej wielkiej wartości niemal identycznie jak nigdyś magna
                  > teria.

                  *Domyslam sie, ze pijesz do "polskiej demokracji z Bogiem"- do obecnego panstwa wyznaniowego.

                  Jakies 10 lat temu ktos tu zauwazyl, ze zamiast po prostu skopiowac system amerykanski pod naciskiem kleru skonstruowano systemowego potworka, ale wina za jego zle funkcjonowanie obciazana bedzie demokracja. Zwolennicy i konstruktorzy potworka zgodnie zakrzykna, ze to demokracja nie dziala.


                  I właściwie każdy, z Tobą na czele

                  *Dlaczego ze mna na czele?

                  może i podkłada sobie pod demokrację
                  > wszystko to co mu akurat w danym momencie pasuje.
                  >
                  *Czy moglbys byc bardziej konkretny(?) Pod co to ja podkladam demokracje?
                  • hymenos Re: to ciekawe, beniu, z tymi wartościami... 26.07.12, 15:29
                    benek231 napisał:

                    > *Nie wydaje mi sie aby cos podobnego mialo wynikac. Demokracja jest na temat fo
                    > rmy sprawowania wladzy. I dobrze jest gdy funkcjonuje w spoleczenstwie skladaja
                    > cych sie z przyzwoitych ludzi, ale z tym roznie bywa.

                    To łopatologicznie. Napisałeś Ale tez czy demokrazja nie jest wartoscia sama w sobie jesli jest opakowaniem dla tych wszystkich wartsci, ktore wymienilem powyzej? i wcześniej Za swymi porabanymi biskupami nie rozumie facet, ze demokracja (jak w Stanach, Niemczech, UK i jeszcze paru) jest wartoscia sama w sobie. Bo na przyklad pozwala ludziom wyznawac takie systemy wartosci jakie im sie podobaja. Pozwala na zgodne zycie Zyda obok protestanta, katolika, czy muzulmanina. Daje im prawo by czuli sie sobie nawzajem rowni. To jest wartosc.
                    Inne wartosci demokracji to chocby wolnosc slowa, zrzeszania sie, wolnosc publikacji, prawo do wlasnosci... To sa wartosci.
                    . Razem to oczywiście funta kłaków nie jest warte, gdyż najnormalniej w świecie pozwalasz takiemu Mannemu na wyznawanie własnego systemu wartości ale pod warunkiem, że jest on w 100% zgodny z Twoim. I dokładnie na tym polegają te Twoje wartości w demokratycznym opakowaniu, na co mozna podawać wiele przykładów, chociażby z Francuski szkół i sposobu ubierania się w nich.


                    >
                    > *Domyslam sie, ze pijesz do "polskiej demokracji z Bogiem"- do obecnego panstwa
                    > wyznaniowego.

                    Nie. Piję do państwa, w którym poseł, biskup, sędzia czy wójt biorą wszystko co im się nada, przy czym jest jednak zasadnicza różnica między takim komendantem posterunku policji a proboszczem parafii w kontekście demokratycznych wartości.
                    >
                    > Jakies 10 lat temu ktos tu zauwazyl, ze zamiast po prostu skopiowac system amer
                    > ykanski pod naciskiem kleru skonstruowano systemowego potworka, ale wina za jeg
                    > o zle funkcjonowanie obciazana bedzie demokracja. Zwolennicy i konstruktorzy po
                    > tworka zgodnie zakrzykna, ze to demokracja nie dziala.

                    Jedno i drugie to demokracja. Na jakiej podstawie twierdzisz, że demokracja amerykańska jest lepsza od niemieckiej czy polskiej???

                    >
                    >
                    > I właściwie każdy, z Tobą na czele
                    >
                    > *Dlaczego ze mna na czele?

                    Ten na czele, kto najgłośniej gardłuje wink

                    >
                    > może i podkłada sobie pod demokrację
                    > > wszystko to co mu akurat w danym momencie pasuje.
                    > >
                    > *Czy moglbys byc bardziej konkretny(?) Pod co to ja podkladam demokracje?

                    Wolność słowa, zapominając o takim potworku jak ACTA, biskupów, kórzy nie są elementem demokracji, prawo do własności ograniczone ustawami, które wybrańcy ustanowią itd...
                    • benek231 Re: to ciekawe, beniu, z tymi wartościami... 27.07.12, 03:36
                      A dokladniej to to bylo tak:

                      > No, ale Beniu z tych Twoich wywodów wynika, że demokracja i moralność to całkow
                      > icie rozłączne pojęcia, które od siebie zupełnie nie zależą.

                      *Nie wydaje mi sie aby cos podobnego mialo wynikac. Demokracja jest na temat formy sprawowania wladzy. I dobrze jest gdy funkcjonuje w spoleczenstwie skladajacych sie z przyzwoitych ludzi, ale z tym roznie bywa.

                      > To łopatologicznie. Napisałeś Ale tez czy demokrazja nie jest wartoscia sama
                      > w sobie jesli jest opakowaniem dla tych wszystkich wartsci, ktore wymienilem p
                      > owyzej?
                      i wcześniej Za swymi porabanymi biskupami nie rozumie facet, ze
                      > demokracja (jak w Stanach, Niemczech, UK i jeszcze paru) jest wartoscia sama w
                      > sobie. Bo na przyklad pozwala ludziom wyznawac takie systemy wartosci jakie im
                      > sie podobaja. Pozwala na zgodne zycie Zyda obok protestanta, katolika, czy muzu
                      > lmanina. Daje im prawo by czuli sie sobie nawzajem rowni. To jest wartosc.
                      > Inne wartosci demokracji to chocby wolnosc slowa, zrzeszania sie, wolnosc publ
                      > ikacji, prawo do wlasnosci... To sa wartosci.
                      . Razem to oczywiście funta kł
                      > aków nie jest warte, gdyż najnormalniej w świecie pozwalasz takiemu Mannemu na
                      > wyznawanie własnego systemu wartości ale pod warunkiem, że jest on w 100% zgodn
                      > y z Twoim. I dokładnie na tym polegają te Twoje wartości w demokratycznym opako
                      > waniu, na co mozna podawać wiele przykładów, chociażby z Francuski szkół i spos
                      > obu ubierania się w nich.
                      >

                      *Innymi slowy stwierdziles, ze moim zdaniem demokracja i moralnosc nie maja ze soba nic wspolnego. Choc ja nigdy czegos takiego nie powiedzialem. Mialem nadzieje, ze wyrazilem sie jasno zauwazajac, ze w spoleczenstwie ludzi przyzwoitych - dodam, ze np. z paramentarzystami nie dojacymi skarbu panstwa, poprzez roznego rodzaju dete spolki - i demokracja bedzie miala sie lepiej. Tu ludzka przyzwoitosc spotyka sie wprawdzie z demokracja, ale nie przez nia przyzwoitosc jest ksztaltowana. Przynajmniej nie w Polsce.
                      Chocby dlatego, ze w Polsce musialbs najpierw miec demokracje by ta mogla cos ksztaltowac.

                      Jesli natomiast takie wartosci, jak wolnosc slowa, prasy, zrzeszen, niezawisle sadownictwo, prawo do wlasnosci, wolnosc wyznania - bez ktorych to wartosci nie ma mowy o demokracji, czyli jest ona jednak wartoscia sama w sobie - nie sa dla Ciebie wartosciami, to wydaje mi sie, ze w tym momencie powinnismy zakonczyc te mila "dyskusje". Po coz sie meczyc.

                      Takoz gdy mieszkajacy w Stanach Manny pluje na demokracje, to zastanawiam sie co on tam jeszcze robi. Nie twierdze przy tym, ze on nie moze sobie na demokracje pluc. Jak najbardziej moze, ale niech posluguje sie jakimis rozsadnymi argumentami, skoro znalazl sie na forum dyskusyjnym.

                      Podobnie z Toba, ktory takze mozesz byc za zwiazkiem panstwa i religii, a w dodatku w monarchii dziedzicznej. Jak najbardziej mozesz. Tyle tylko, ze dyskutowal to raczej nie ze mna bedziesz.
                      • hymenos Re: to ciekawe, beniu, z tymi wartościami... 27.07.12, 08:50
                        benek231 napisał:

                        > *Nie wydaje mi sie aby cos podobnego mialo wynikac. Demokracja jest na temat fo
                        > rmy sprawowania wladzy. I dobrze jest gdy funkcjonuje w spoleczenstwie skladaja
                        > cych sie z przyzwoitych ludzi, ale z tym roznie bywa.

                        Forma sprawowania władzy to nie jest moralność i ma się do niej jak pięść do nosa. Król, uzurpator, dyktator, rewolucjonista czy demokratycznie wybrany prezydent może się kierować własnymi zasadami moralymi, które akurat nie muszą wynikać z formy władzy. No i masz jakieś informacje o społeczeństwach składających się wyłącznie z przyzwoitych ludzi? I kto to w ogóle jest, ten przyzwoity człowiek?


                        > *Innymi slowy stwierdziles, ze moim zdaniem demokracja i moralnosc nie maja ze
                        > soba nic wspolnego. Choc ja nigdy czegos takiego nie powiedzialem.

                        Jak się mówi a to należy powiedzieć b. Bez tego Twoje wywody są po prostu wewnętrznie sprzeczne. Zgodnie z tytułem wątku demokracja jest fetyszem, co raz za razem potwierdzasz, chociażby w pierwszym zdaniu powyższej wypowiedzi. To moralność ludzi decyduje o kształcie demokracji a nie na odwrót, a jeśli tak, to należy się zastanowić skąd się biorą zasady, którymi kierują się ludzie w swoim postępowaniu.

                        > Mialem nadzi
                        > eje, ze wyrazilem sie jasno zauwazajac, ze w spoleczenstwie ludzi przyzwoitych
                        > - dodam, ze np. z paramentarzystami nie dojacymi skarbu panstwa, poprzez rozne
                        > go rodzaju dete spolki - i demokracja bedzie miala sie lepiej. Tu ludzka przyzw
                        > oitosc spotyka sie wprawdzie z demokracja, ale nie przez nia przyzwoitosc jest
                        > ksztaltowana. Przynajmniej nie w Polsce.

                        No oczywiście. Rzecz w tym, że ta demokracja ma niemal zerowy wpływ na ludzką przyzwoitość. Ta przyzwoitość jest wartością o ile zostanie zachowana w każdych warunkach, w rosyjskich, chińskich czy oreońskich.

                        > Chocby dlatego, ze w Polsce musialbs najpierw miec demokracje by ta mogla cos k
                        > sztaltowac.

                        Nonsens. Coś kształtować to mogli sobie komuchy, szermując hasłami w stylu byt kształtuje świadomość.
                        >
                        > Jesli natomiast takie wartosci, jak wolnosc slowa, prasy, zrzeszen, niezawisle
                        > sadownictwo, prawo do wlasnosci, wolnosc wyznania - bez ktorych to wartosci nie
                        > ma mowy o demokracji, czyli jest ona jednak wartoscia sama w sobie - nie sa dl
                        > a Ciebie wartosciami, to wydaje mi sie, ze w tym momencie powinnismy zakonczyc
                        > te mila "dyskusje". Po coz sie meczyc.

                        Problem w tym, że szermujesz hasłami bez pokrycia a na dodatek przypisujesz je demokracji na zasadzie wyłączności. Demokracja to system sprawowania władzy, który z natury rzeczy ogranicza wolność słowa, prawo do zrzeszeń, czy wolność wyznania. Ograniczeniem tego ostatniego jesteś gorącym orędownikiem.

                        > Takoz gdy mieszkajacy w Stanach Manny pluje na demokracje, to zastanawiam sie c
                        > o on tam jeszcze robi. Nie twierdze przy tym, ze on nie moze sobie na demokracj
                        > e pluc. Jak najbardziej moze, ale niech posluguje sie jakimis rozsadnymi argume
                        > ntami, skoro znalazl sie na forum dyskusyjnym.

                        A dlaczego pluje a nie wierzy w jej niewidzialną rękę przyzwoitości, nie widzi w niej gwarancji tych wszystkich rzeczy, o których łaskawie raczyłeś wspomnieć?


                        >
                        > Podobnie z Toba, ktory takze mozesz byc za zwiazkiem panstwa i religii, a w dod
                        > atku w monarchii dziedzicznej. Jak najbardziej mozesz. Tyle tylko, ze dyskutowa
                        > l to raczej nie ze mna bedziesz.

                        Mój drogi Beniu, nie czuę jakiejś gorącej potrzeby dyskutowania z Tobą wink W społeczeństwach ludzi wierzących i religijnych związki państwa i religii są nieuniknione, chociażby z racji tego, że władzę sprawują ludzie religijni. To nie w tym rzecz, żeby związków tych w ogóle nie było, tylko w tym w jaki sposób i w jakiej formie one zachodzą.
                        • benek231 Re: to ciekawe, beniu, z tymi wartościami... 28.07.12, 00:46
                          hymenos napisał:

                          >"...a jeśli tak, to należy się zastanowić skąd się biorą zasady, którymi kierują się ludzie w swoim postępowaniu.>

                          Nie filozofuj, docent.

                          Mowilismy o demokracji, na ktorej brak wartosci wybrzydzasz Ty i Twoi koledzy. Dla mnie jestescie smieszni, bo rownie dobrze moglibyscie wybrzydzac na przepisy drogowe. No bo nie ma w nich miejsca na honor i przyzwoitosc. Cos Ci sie mocno porabalo, chlopie. I Twoim kolegom.

                          Albo moglibyscie pluc na demokracje no bo niby zloty srodek na wszystko (czego to nie wymysla?) a ludzie i tak pierdza w tramwaju, oraz publicznie dlubia w nosie. Co oczywiscie niezaprzeczalnie dowodzi, ze demokracja jest do dupy. Idz i wez zimny prysznic.

                          >W społeczeństwach ludzi wierzących i religijnych związki państwa i religii są nieuni
                          > knione, chociażby z racji tego, że władzę sprawują ludzie religijni. To nie w t
                          > ym rzecz, żeby związków tych w ogóle nie było, tylko w tym w jaki sposób i w ja
                          > kiej formie one zachodzą.
                          >
                          >
                          Mysle, ze w Stanach wiecej jest ludzi wierzacych a i tak zrobili demokracje z religia oddzielona od panstwa. Bo juz ponad 200 lat temu wiedzieli, ze tylko tak moze demokracja dzialac. I dziala. W krajach bardziej cywilizowanych. A Ty nie wiesz tego do tej pory. Zenada.

                          Innym przykladem demokratycznych zwiazkow panstwa z religia jest chocby Iran, czy tez Arabia Saudyjska. Oni takze zrobili sobie demokracje po swojemu. Jako spoleczenstwa religijne.
                          Blizszym Ci przykladem bylaby demokracja socjalistyczna PRLu - takze zrobiona przez tych ktorzy mieli przewage i mogli starannie olac pozostalych.

                          Ale tez, powiedz no mi, czego Ty wlasciwie chcesz? Czy tak jak Szokowi zaimponowala Ci monarchia? Czy tez moze wolalbys likwidacje panstwa, jako takiego?
                          Ja nie twierdze, ze demokracja to wartosc absolutna. Twierdze, ze jest relatywna. Chocby w zestawieniu z systemami, ktorych Ty jestes byc moze zwolennikiem. I tu, przekonany jestem, nie masz kompletnie nic do zaoferowania.

                          Czekam na Piqa by zaczal praktykowac przyzwoitosc i honor. Moze sprobujcie razem...


                          • piq właśnie zełgałeś, beniu, o tu:... 28.07.12, 02:10
                            > Ja nie twierdze, ze demokracja to wartosc absolutna. Twierdze, ze jest relatywn
                            > a.

                            Przecież twierdzisz, że demokracja jest wartością samą w sobie. Czyli absolutną. W którymś miejscu łżesz jak cukier kotka - albo tu, albo tu. Chyba że z właściwą dla postempactwa dezynwolturą potrafisz wyznawać jakiś pogląd i pogląd mu przeciwny jednocześnie.

                            Hymen z właściwą sobie bystrością zauważył, że jesteś sam w sobie przykładem fetyszyzacji demokracji. Manny i Warzecha powinni cię przyszpilić jak motylka w gablotce i pokazywać na dowód, że mają rację. Bo mają.
                            • benek231 Widze, ze praktykowac przyzwoitosci nie masz :O) 28.07.12, 03:39
                              najmniejszego zamiaru. No ciala dales koncertowo wrecz.

                              To sama w sobie = absolutna? Ciekawe.

                              A co gdybym powiedzial, ze demokracja jest wartoscia? Czy tak byloby lepiej? Bo jak dla mnie wychodzi na to samo, czy "sama jest wartoscia", czy "demokracja to wartosc", czy "sama w sobie jest wartoscia". A jest sama w sobie wartoscia, z uwagi na te wszystkie wartosci, ktore skladaja sie na nia.
                              No ale by to zrozumiec, nalezy nie miec w glowce swieconki, ktora ciagle chlupie, lecz to co ludzie czesto maja: mozg.
                              • piq sama w sobie = absolutna, beniu,... 28.07.12, 18:03
                                ...ponieważ określenie "sama w sobie" oznacza, że niezależnie od wszystkiego. Ale żeby wobec tej oczywistej oczywistości przyznać, że się strzeliło byka, zamiast iść w zaparte, trzeba mieć trochę przyzwoitości. Chyba że jest się głupkiem i nie pojmuje się oczywistych oczywistości. Brniesz coraz głębiej w brednie, beniu.
                          • hymenos Re: to ciekawe, beniu, z tymi wartościami... 30.07.12, 09:17
                            benek231 napisał:

                            > Mowilismy o demokracji, na ktorej brak wartosci wybrzydzasz Ty i Twoi koledzy.
                            > Dla mnie jestescie smieszni, bo rownie dobrze moglibyscie wybrzydzac na przepis
                            > y drogowe. No bo nie ma w nich miejsca na honor i przyzwoitosc. Cos Ci sie mocn
                            > o porabalo, chlopie. I Twoim kolegom.

                            Beniu, a Ty jesteś za czy może przeciw?? Bo nie bardzo wiadomo co chciałbyś tu mi wykazać.

                            >
                            > Albo moglibyscie pluc na demokracje no bo niby zloty srodek na wszystko (czego
                            > to nie wymysla?) a ludzie i tak pierdza w tramwaju, oraz publicznie dlubia w no
                            > sie. Co oczywiscie niezaprzeczalnie dowodzi, ze demokracja jest do dupy. Idz i
                            > wez zimny prysznic.

                            Ale to właśnie Ty, przez cały czas twierdzisz, że demokracja to wartość sama w sobie, co powoduje, że ludzie uczą się tego czy owego, np powstrzymywania się od pierdzenia w tramwaju czy na forum.

                            > Mysle, ze w Stanach wiecej jest ludzi wierzacych a i tak zrobili demokracje z r
                            > eligia oddzielona od panstwa. Bo juz ponad 200 lat temu wiedzieli, ze tylko tak
                            > moze demokracja dzialac. I dziala. W krajach bardziej cywilizowanych. A Ty nie
                            > wiesz tego do tej pory. Zenada.

                            Żenujące jest w tym to, że ten akt, na który się powołałeś stworzyli ludzie, którzy mieli bardzo jasne i wyraźnie ukształtowane zasady moralne i poglądy. I to właśnie te zasady spowodowały taki a nie inny kształt Deklaracji a nie jakieś wydumane wartości demokracji. Argumentowanie raz za razem przeciw swoim własnym tezom, to dopiero żenada wink


                            >
                            > Innym przykladem demokratycznych zwiazkow panstwa z religia jest chocby Iran, c
                            > zy tez Arabia Saudyjska. Oni takze zrobili sobie demokracje po swojemu. Jako sp
                            > oleczenstwa religijne.
                            > Blizszym Ci przykladem bylaby demokracja socjalistyczna PRLu - takze zrobiona p
                            > rzez tych ktorzy mieli przewage i mogli starannie olac pozostalych.

                            Ale to tylko dowód na to, że demokracja nie jest żadną wartościa i zależy od ludzi, którzy ją kreują.

                            >
                            > Ale tez, powiedz no mi, czego Ty wlasciwie chcesz? Czy tak jak Szokowi zaimpono
                            > wala Ci monarchia? Czy tez moze wolalbys likwidacje panstwa, jako takiego?
                            > Ja nie twierdze, ze demokracja to wartosc absolutna. Twierdze, ze jest relatywn
                            > a. Chocby w zestawieniu z systemami, ktorych Ty jestes byc moze zwolennikiem. I
                            > tu, przekonany jestem, nie masz kompletnie nic do zaoferowania.

                            Demokrację jak każdy system można ulepszyć, odrzucić czy zastąpić innym systemem. Demokracja, podobnie jak inne systemy w pewym momencie zostanie wyparta przez coś nowego. Tak było od zawsze, republika rzymska została zastąpiona cesarstwem, ono się rozpadło i pojawiły się monarchie średnowiecza, które mimo przekształceń w końcu ustąpiły władzy przedstawicielskiej. Ta ostatnia również zmienia się i dewaluuje. I nie m tu nic do rzeczy, czy mam coś do zaoferowania czy też nie. Liczą się fakty takie jak utrata roli jaką do tej pory na świecie odgrywały USA czy realne kłopoty w jakie wpadła demokratycznie stworzona UE.

                            > Czekam na Piqa by zaczal praktykowac przyzwoitosc i honor. Moze sprobujcie raze
                            > m...

                            A może zacząłbyś od siebie, zamiast od pouczania innych?
                  • dachs Re: to ciekawe, beniu, z tymi wartościami... 26.07.12, 15:51
                    benek231 napisał:

                    > Jakies 10 lat temu ktos tu zauwazyl, ze zamiast po prostu skopiowac system amer
                    > ykanski pod naciskiem kleru skonstruowano systemowego potworka,

                    Ty to, baranie, napisałeś pod pseudonimem Krzyś52.
                    Może już wtedy wstydziłeś się obarczać takimi idiotyzmami Benka231.
                    Pamiętam, że ktoś, kto do dziś nie ma powodu wstydzić sie pisania jak "dachs", odpowiedział Ci, że systemu politycznego nie da się przenieść 1:1.
                    Każde społeczeństwo ma swoje uwarunkowania, tradycje, zwyczaje, które muszą znaleźć odbicie w systemie demokratycznym.
                    Krzyś tego nie był w stanie pojąć, Ty najwyraźniej też nie.
                    Czym Was karmia w tym Oregonie, ża taka tepota?
              • piq opakowanie jako wartość sama w sobie,... 26.07.12, 17:32
                ...muszę powiedzieć, że jestem zachwycony.

                Otóż, beniu. demokracja nie jest wartością samą w sobie - i wątpię, czy w ogóle potrafisz przedstawić jakikolwiek przykład na wartość samą w sobie. Zwłaszcza skoro jesteś atolem. Sporo atoli utworzyło sobie złote cielce jako protezy i, jak widać, nie jesteś wyjątkiem. Proponuję, żebyście demokratycznie przegłosowali np. rezolucję przeciwko trzęsieniom ziemi albo poddać pod głosowanie demokratyczne kwestię "czy Bóg istnieje?" (napisał o tym mądrze kiedyś Czesiek Miłosz). Będzie w pyteczkę.

                Podstawą prawidłowego funkcjonowania demokracji jest zestaw nazywany "przyzwoitość". który jeszcze sto lat temu był prawidłowo postrzegany, a dzisiaj występuje w życiu publicznym i społecznym jak raróg. Od czasu zaistnienia "demokracji medialnej" oraz notorycznej manipulacji opinią publiczną przez przekaziory, które już dawno nie opisują rzeczywistości, tylko ją kreują, od czasu kolejnego rujnowania podstawowych pojęć etycznych przez kampusowe niedouczone postempactwo, demokracja przeżywa kryzys jako system. Albowiem podstawą demokracji nie jest wrzucanie kartki do urny, bo to czysta technika, tylko obecność wartości moralnych w życiu publicznym. Tylko one gwarantują, że demokracja ma jakąkolwiek wartość. Jeśli ich nie ma, to demokracja jest kompletnie bezwartościowa sama w sobie.
                • manny-jestem Re: opakowanie jako wartość sama w sobie,... 26.07.12, 17:40
                  piq napisał: Albowiem podstawą demokracji nie jest w
                  > rzucanie kartki do urny, bo to czysta technika, tylko obecność wartości moralny
                  > ch w życiu publicznym. Tylko one gwarantują, że demokracja ma jakąkolwiek warto
                  > ść. Jeśli ich nie ma, to demokracja jest kompletnie bezwartościowa sama w sobie
                  > .

                  Amen, piqu, Amen.
                • benek231 Alez oczywiscie, ze tak skoro zawiera ono :O) 27.07.12, 03:54
                  caly szereg wartosci ktore na te demokracje sie skladaja. Wolnosc slowa, wolnosc zrzeszen, oddzielenie religii od panstwa, wolosc wyznania, wybieralnosc wlasnego rzadu, niezawisle sadownictwo, wolnosc publikacji, prawo do odmowy zeznan, osobista nietylanosc... to sa wartosci bez ktorych demokracja nie moglaby funkcjonowac - to dzieki nim jest mozliwa. Poprzez te wartosci jest ona wartoscia sama w sobie. No ale co ja Tobie moge tlumaczyc skoros jak osiol uparl sie, ze powyzszego nie kupisz. No ale to wylacznie Twoja sprawa.

                  Amerykanscy ojcowie demokracji doskonale rozumieli, ze w system ktory wymyslaja musi byc wkalkulowana obecnosc wszelkiego rodzaju kanalii. Najzupelniej nieprzyzwoitych niemniej w ramach odpowiednio skonstruowanego systemu zmuszonych do pracy na rzecz tegoz systemu.

                  Dla odmiany przyzwoitych honorowych ludzi masz zatrzesienie w Ameryce Poludniowej, na przyklad. A te ichnie demokracje dopiero w ostatnich latach zaczely przypominac demokracje zachodnie. Wczesniej wiadomo jaki byl gnoj w tych "demokracjach prezydenckich", systemach ludzi przyzwoitych i honorowych.
                  Masz zlosc na polskich politykow na wyladowuj ja na panstwie wyznaniowym, a demokracja buzi sobie nie wycieraj. Cieszyliscie sie na to systemowe gowno wymyslone przez genusza Wojtyle, to cieszcie sie nadal. A od demokracji z dala.





                  • benek231 Demokracja nie zabrania Ci praktykowac honor, :O) 27.07.12, 06:35
                    przyzwoitosc, i jeszcze paru podobnych.

                    No to moze zacznij praktykowac, Piqu...
                  • piq bredzisz jak potłuczony,... 28.07.12, 01:54
                    ...wolność jest wartością owszem, ale nie samą w sobie, bo zależy od tego, jak się z niej korzysta, oddzielenie religii od państwa nie jest wartością, tylko aktem prawnym, "wybieralność własnego rządu" nie jest wartością, tylko prerogatywą ustrojową (rząd może być wybrany przez lud, może też wybrać go cesarz albo król, a może go nikt nie wybierać), prawo do odmowy zeznań to też nie jest wartość itd. Pierdzielenie bredni znajduje kulminację w twoim stwierdzeniu, że z tych jakichś tam zmyślonych przez ciebie "wartości" (wartości to zupełnie co innego) powstaje opakowanie na nie, będące wartością samą w sobie.

                    Dawno nie czytałem takich nonsensów, a ty, chłopczyku, idziesz teraz w zaparte, bo wiesz, że dałeś ciała. I myślisz, że dam się nabrać na końskie kupy, że to niby owies.

                    Pozostała część postu od "Amerykańscy" do "z dala" to bełkot bez żadnych podstaw, więc nie będę komentował, bo przedstawiasz urojenia jako argumenty. Argumenty to jest nie to, co myślisz, beniu.

                    No to co z tymi innymi "wartościami samymi w sobie"? Może jakąś przedstawisz oprócz tej twojej pociesznej demokracji? Wartość sama w sobie wynosząca fjurera do władzy? Można pęc ze śmiechu.
                    • benek231 Kompromitujesz sie coraz bardziej, a przyz :O) 28.07.12, 03:20
                      przyzwoitosci - jak widac - praktykowac nie masz zamiaru.

                      Poznaje ten poglad na wolnosc. Wylecial z ambony. Pamietam jak Wojtyla pieprzyl te bzdury o wolnosci do, i od. Zenada.
                      Tymczasem jesli masz w panstwie wolnosc slowa to dotyczy ona wszystkich, a nie tylko tych ktorych te szuje w sutannach zyczyliby sobie wskazywac palcem. No ale jak zamieszali Ci te swieconke tak ona nadal chlupie.
                      Pozostale z wymienionych wartosci to takze wartosci. Choc masz prawo nazywac je sobie jak chcesz. Dla mnie i wielu milionow innych ludzi, sa to wartosci, poniewaz sa niezwykle cenne. Przynajmniej dla nas. W odroznieniu od jakiejs zasranej monarchii, na przyklad, ktora jawi mi sie zupelnie bezwartosciowa. Czy tez to Twoje religijne badziewie - z krzyzem na czele. O ktorym takze mozna powiedziec, ze to zadna wartosc lecz przedmiot.

                      Dalej tradycyjnie: jak tylko nie masz argumentow to mowisz o belkocie i tym podobnych. Sam jestes jeden wielki belkot, kolego. W dodatku bez odrobiny przyzwoitosci i honoru. A demokracji masz za zle.
                      • piq odnajdź sobie definicję wartości zamiast zmyślać, 28.07.12, 18:19
                        ...i ładnie przeproś za głupoty same w sobie, któreś tu wypisał. Technika polityczna o nazwie "demokracja" pod względem aksjologicznym ma wycenę 0 (zero). Konsekwencje tego przemyśl sobie sam, jeśli zostało ci jeszcze więcej niż cwierć mózgu samego w sobie.
                • sz0k prawda ale nie do końca 28.07.12, 01:47
                  piq napisał:

                  > Podstawą prawidłowego funkcjonowania demokracji jest zestaw nazywany "przyzwoit
                  > ość". który jeszcze sto lat temu był prawidłowo postrzegany, a dzisiaj występuj
                  > e w życiu publicznym i społecznym jak raróg. Od czasu zaistnienia "demokracji m
                  > edialnej" oraz notorycznej manipulacji opinią publiczną przez przekaziory, któr
                  > e już dawno nie opisują rzeczywistości, tylko ją kreują, od czasu kolejnego ruj
                  > nowania podstawowych pojęć etycznych przez kampusowe niedouczone postempactwo,
                  > demokracja przeżywa kryzys jako system.

                  Otóż nie prawdą jest, że demokracja zaczęła się psuć w momencie upowszechnienia się "mediokracji". Ten system jest chronicznie chory i zawsze zaczyna się psuć, po prostu taka jest jego natura. Miało to miejsce już w czasach tej mitycznej, odmienianej przez wszystkie przypadki przez dupokratów, "demokracji ateńskiej" (co jest swoją drogą kolejnym kuriozum, jako że w porównaniu z dzisiejszą to tamta była o niebo lepsza, a przecież taka "nietolerancyjna"), ma miejsce i dziś.

                  Świadczy chociażby o tym słynna opowieść o Arystydesie, który podczas sądu skorupkowego wpisał własne imię na prośbę jakiegoś analfabety, który chciał zagłosować akurat za jego skazaniem, a na pytanie dlaczego, odpowiedział, że co prawda nie zna żadnego Arystydesa, ale słyszał o nim, że jest wielce sprawiedliwy i cnotliwy, więc on mu chce zrobić na złość i go trochę "przytemperować". Kryzys kompetencji to jest nieodłączna część dupokracji.
                  • piq każdy syatem może przeżywać kryzys,... 28.07.12, 02:03
                    ...zależnie od jego egzekwowania, jednak demokracja jest szczególnie podatna na dysfunkcję w wypadku olewania wartości moralnych (co w istocie zachodzi w demokracji powszechnej zawsze po stronie elektoratu, który wybiera zgodnie z własnym widzi-mi-się, a nie z interesem państwa, tyle że w wypadku zachowywania przyzwoitości przez owych wybranych przez "narut" jest mniej dotkliwe) oraz wpisanej w demokrację powszechną niekompetencji (normalnej w wypadku elektoratu, który jest niekompetentny z definicji, w wypadku zachowywania przyzwoitości przez wybranych ta niekompetencja może takoż być mniej dotkliwa). Uściślam co do roli przyzwoitości, bo co do reguły masz rację.
                  • manny-jestem dziwie sie ze kolibrowiec 30.07.12, 19:23
                    uwaza ze demokracjs jest systemem chornicznie chorym. Przeciez patrzac na to co postuluja kolibrowcy to monarchia demkoratyczna I RP byla wrecz systemem ktory powinien byc ubostwiany.
                    • sz0k Re: dziwie sie ze kolibrowiec 30.07.12, 20:12
                      manny-jestem napisał:

                      > uwaza ze demokracjs jest systemem chornicznie chorym. Przeciez patrzac na to co
                      > postuluja kolibrowcy to monarchia demkoratyczna I RP byla wrecz systemem ktory
                      > powinien byc ubostwiany.

                      Nie wiem co myślą kolibrowcy i czy oni w ogóle są monarchistami. Ja jestem konserwatystą i bynajmniej nie "ubóstwiam" "monarchii demokratycznej I RP". Jest to niestety dysfunkcyjna monarchia, czego ostatecznie dowiodła empiria - rozkład I RP i rozbiór jej przez państwa, które właśnie władzę maksymalnie scentralizowały i zabsolutyzowały.
                      • manny-jestem Konserwatyzm to pojecie relatywne 30.07.12, 20:56
                        zalezne od miejsca i czasu. Bardzo mgliste pojecie mogace wiele znaczyc a i nic.
                        • sz0k no patrząc na Amerykę 30.07.12, 21:01
                          I tych ich pożal się Boże "konserwatystów", czy "liberałów" to rzeczywiście. Można się stać relatywistą, jak nie przymierzając snajper.
                          • manny-jestem To ze ktos sie nazywa konserwatysta o niczym nie 30.07.12, 21:06
                            swiadczy. Co do tego masz racje. David Cameron to tez Twoj kolega konserwatsyta. Gratuluje kolegi smile
        • manny-jestem Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 24.07.12, 20:34
          matelot napisał:

          >
          > Rewolucja, to coś skrajnie przeciwnego do demokracji.==\


          www.laughtergenealogy.com/bin/histprof/misc/french_rev.html
          www.scribd.com/doc/18332417/The-French-Revolution-A-Study-in-Democracy
          www.amazon.com/Democracy-Revolution-Harvard-Historical-Studies/dp/0674006240
          www.jstor.org/discover/10.2307/179222?uid=3739584&uid=2129&uid=2&uid=70&uid=4&uid=3739256&sid=21100942374003
          I to byle jakie linki bo czasu nie mam aby znalezc teksty naprawde powaznych , oczywiscie lewicowowych, naukowcow i politykow , ktorzy w rewolucji francuskiej widza poczatek wspolczesnej liberalnej demokracji.

          Spraw jest banalnie prosta, ale oczywiscie kiedy prawda kole w oczy najlepsza obrona jest atak. Freudowska wpadka Kretyna zreszta wystarczy.
          • rycho7 zbawienne przyblizanie do Boga 24.07.12, 20:45
            manny-jestem napisał:

            > widza poczatek wspolczesnej liberalnej demokracji.

            Slusznie to tak widzisz. Jest niestety problem, ze "demokracja" zatrzymala sie w pol drogi. Ja uwazam, ze nalezy z tradycji czerpac pelnymi garsciami. Wladze republikanskie tradycyjnie skorzystaly z haselka stosowanego wobec katarow "zabic wszystkich, Bog rozpozna swoich". Twierdzisz, ze Bog zrobil krzywde swoim? Wiec do kogo kierujesz zastrzezenia?

            Rozum ludzki nie moze dorzec do istoty Boga. Z wyjatkiem Ciebie.
          • matelot Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 26.07.12, 12:12
            I znów popis ignorancji, manny ramirezie. Wyobrażasz sobie, że chrancuski królik wraz z małżonką od ciastek pozwoliliby się zweryfikować ludowi ogłaszając demokratyczne wybory?
            A z czasów obecnych - jak Amerykanie zaszczepili demokracje na w Iraku? Czy tamtejszy dyktator zgodziłby się na wolne wybory? To są pytania retoryczne ale zadaję je byś może spróbował zrozumieć o czym piszesz. Najpierw musi być rewolucja, zamach stanu, czy inny gwałt zadany satrapom by możliwe było wprowadzenie do ustroju mechanizmów demokratycznych, które w wyniku wolnych wyborów wyłonią władzę. Jak zaczniesz do nich dodawać tzw. "wartości", które, poza wartościami uniwersalnymi mogą nie dla wszystkich być wartościowe to stworzysz potwora w rodzaju demokracji socjalistycznej czyli quasidemokrację.
            Pamiętam wypowiedź któregoś z ajatollachów, który powiedział, że demokracja kłóci się z islamem. Wychodzi na to, że kłóci się także z chrześcijaństwem, oczywiście specyficznie pojmowanym przez różnych gorliwych paranoików.
            • hymenos Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 26.07.12, 13:10
              matelot napisał:

              > Jak zaczniesz do nich dodawać tzw. "wartości", które, poza wartościami uni
              > wersalnymi mogą nie dla wszystkich być wartościowe to stworzysz potwora w rodza
              > ju demokracji socjalistycznej czyli quasidemokrację.
              > Pamiętam wypowiedź któregoś z ajatollachów, który powiedział, że demokracja kłó
              > ci się z islamem. Wychodzi na to, że kłóci się także z chrześcijaństwem, oczywi
              > ście specyficznie pojmowanym przez różnych gorliwych paranoików.

              Bo ta demokracja w zasadzie to kłoci się ze wszystkim, z kapitalizmem, chrześcijaństwem, islamem a nawet z tymi wartościami uniwersalnymi. W sumie najbliżej jej do demokracji ludowej wink, jeśli ludowość potraktujesz jako cechę demokracji a nie wartość, którą koniecznie trzeba chronić i przestrzegać.
              • matelot Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 26.07.12, 14:52
                hymenos napisał:

                > matelot napisał:
                >
                > > Jak zaczniesz do nich dodawać tzw. "wartości", które, poza wartościami un
                > i
                > > wersalnymi mogą nie dla wszystkich być wartościowe to stworzysz potwora w
                > rodza
                > > ju demokracji socjalistycznej czyli quasidemokrację.
                > > Pamiętam wypowiedź któregoś z ajatollachów, który powiedział, że demokrac
                > ja kłó
                > > ci się z islamem. Wychodzi na to, że kłóci się także z chrześcijaństwem,
                > oczywi
                > > ście specyficznie pojmowanym przez różnych gorliwych paranoików.
                >
                > Bo ta demokracja w zasadzie to kłoci się ze wszystkim, z kapitalizmem, chrześci
                > jaństwem, islamem a nawet z tymi wartościami uniwersalnymi. W sumie najbliżej j
                > ej do demokracji ludowej wink, jeśli ludowość potraktujesz jako cechę demokracji
                > a nie wartość, którą koniecznie trzeba chronić i przestrzegać.
                >

                Ludowość demokracji wynika już ze słowa "demokracja". Ja uważam, że demokracja mimo wielu wad i tak jest lepsza od innych ustrojów społeczno - politycznych a już bezdyskusyjnie jest lepsza od monarchii.smile
                • hymenos Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 26.07.12, 15:43
                  matelot napisał:

                  > Ludowość demokracji wynika już ze słowa "demokracja". Ja uważam, że demokracja
                  > mimo wielu wad i tak jest lepsza od innych ustrojów społeczno - politycznych a
                  > już bezdyskusyjnie jest lepsza od monarchii.smile

                  Zwłaszcza w przypadku rosyjskiej demokracji nie pozbawionej wad i brytyjskiej monarchii również nie pozbawionej wad wink. Ludowość demokracji wynika z powszechnego prawa czynnego udziału w wyborach. Grecka etymologia słowa niewiele ma wspólnego ze współczesnym znaczeniem demokracji.
                  • manny-jestem Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 26.07.12, 16:35
                    Amen, Hymenosie.

                    Niby demokracja jest wartoscia sama w sobie. Tylko ciekawi mnie ktora tak dokladnie?
            • dachs Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 26.07.12, 13:18
              matelot napisał:

              > A z czasów obecnych - jak Amerykanie zaszczepili demokracje na w Iraku?

              Przepraszam, bo nie dosłyszałem. Co zaszczepili?


              > Najpierw musi być rewolucja zamach stanu, czy inny gwałt zadany satrapom

              Czy sugerujesz iż terror politycznej poprawności da się znieść tylko z bronia w ręku?

              > Jak zaczniesz do nich dodawać tzw. "wartości", które, poza wartościami uni
              > wersalnymi mogą nie dla wszystkich być wartościowe to stworzysz potwora w rodza
              > ju demokracji socjalistycznej czyli quasidemokrację.

              Święte słowa, Matelocie, święte słowa.

              > Pamiętam wypowiedź któregoś z ajatollachów, który powiedział, że demokracja kłó
              > ci się z islamem. Wychodzi na to, że kłóci się także z chrześcijaństwem, oczywi
              > ście specyficznie pojmowanym przez różnych gorliwych paranoików.

              Kompromitujesz się wyjątkowo, Matelocie. A po co?
              Ja Ci chyba już raz proponowałem, żebyś troche poczytał na temat religii.
              Jeżeli nie zauważyłeś tamtego postu, to proponuję Ci to ponownie.
              Nie musi być od razy cała Biblia i cały Koran. Taki okrutny nie jestem.
              Proponuję Ci to.
              filozofia.tv/2010/10/bog-%E2%80%93-mala-historia-najwiekszego-manfred-lutz/
              W recenzji książki jest zdanie, przeznaczone specjalnie dla Ciebie. Cytuję je, bo jest dość daleko tekście i może sie znudzisz, zanim do niego dotrzesz.

              Cytat ...ateiście przyda się do poznania współczesnego chrześcijaństwa, które będzie mógł krytykować w bardziej nowoczesny sposób, a utwierdzonemu chrześcijaninowi też da dużo nowego do przemyślenia.

              Bez złości, Matelocie. Ale przeraziłeś mnie własnie.
              • matelot Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 26.07.12, 14:47
                dachs napisał:

                > matelot napisał:
                >
                > > A z czasów obecnych - jak Amerykanie zaszczepili demokracje na w Iraku?
                >
                > Przepraszam, bo nie dosłyszałem. Co zaszczepili?

                Demokrację zaszczepili.Cytuję:Irakijczycy wybierają nowy parlament. Głosowanie nazywane jest historycznym, bo jest pierwszą od lat okazją do narodowego pojednania. Wybory są też określane mianem testu na samodzielność i stabilność Iraku.
                I dalejsurprised 325 miejsc w irackim parlamencie ubiega się ponad 6 tysięcy kandydatów. Uprawnionych do głosowania jest 19 milionów Irakijczyków, w tym spora część mieszkających poza granicami kraju. Nowi deputowani wybiorą później premiera i prezydenta Iraku.

                wiadomosci.wp.pl/kat,1023303,title,Wybory-parlamentarne-w-Iraku,wid,12049078,wiadomosc.html?ticaid=1edfe
                Podaję link abyś nie myślał, że wiadomość pochodzi z "Naszego Dziennika" smile

                >
                > > Najpierw musi być rewolucja zamach stanu, czy inny gwałt zadany satrapo
                > m
                >
                > Czy sugerujesz iż terror politycznej poprawności da się znieść tylko z bronia w
                > ręku?
                Nie rozumiem pytania. Próbujesz zabełtać wodę?wink

                > > Jak zaczniesz do nich dodawać tzw. "wartości", które, poza wartościami un
                > i
                > > wersalnymi mogą nie dla wszystkich być wartościowe to stworzysz potwora w
                > rodza
                > > ju demokracji socjalistycznej czyli quasidemokrację.
                >
                > Święte słowa, Matelocie, święte słowa.
                No widzisz...
                >
                > > Pamiętam wypowiedź któregoś z ajatollachów, który powiedział, że demokrac
                > ja kłó
                > > ci się z islamem. Wychodzi na to, że kłóci się także z chrześcijaństwem,
                > oczywi
                > > ście specyficznie pojmowanym przez różnych gorliwych paranoików.
                >
                > Kompromitujesz się wyjątkowo, Matelocie. A po co?
                Jeżeli piszesz, że się kompromituję to napisz takze na czym ta "kompromitacja" polega bo jest to "argument" w stylu "Ala jest głupia"

                > Ja Ci chyba już raz proponowałem, żebyś troche poczytał na temat religii.
                > Jeżeli nie zauważyłeś tamtego postu, to proponuję Ci to ponownie.

                Czytam co chcę, najcześciej teksty, które znam.

                > Nie musi być od razy cała Biblia i cały Koran. Taki okrutny nie jestem.
                > Proponuję Ci to.
                > filozofia.tv/2010/10/bog-%E2%80%93-mala-historia-najwiekszego-manfred-lutz/
                > W recenzji książki jest zdanie, przeznaczone specjalnie dla Ciebie. Cytuję je,
                > bo jest dość daleko tekście i może sie znudzisz, zanim do niego dotrzesz.
                >
                > Cytat ...ateiście przyda się do poznania współczesnego chrześcijaństwa, które
                > będzie mógł krytykować w bardziej nowoczesny sposób, a utwierdzonemu chrześcij
                > aninowi też da dużo nowego do przemyślenia.


                Ja już raczej pozostanę przy krytyce religianctwa, niech będzie, w sposób staroświecki.Nie będę się na siłę unowocześniał. Z resztą teraz mam krótką przerwę miedzyrejsową a za nudną literaturę wezmę się, albo i nie w długie jesienne wieczory. Świat jest zbyt piękny by czytać o religiantach i ich problemach.Tam dokąd pływam działalności religijnej nie widać a ludzie są życzliwi i uśmiechnięci.

                >
                > Bez złości, Matelocie. Ale przeraziłeś mnie własnie.

                Bój się Boga a nie mnie. Ja Ci krzywdy nie zrobię a bronił będę się przed religiantami jedynie w przypadku zagrożenia życia, czyli, aby nie było wątpliwości, jedynie w wypadku gdyby ktoś chciał wysłać mnie do raju nie czekając na decyzję NATURY.smile
                • dachs Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 26.07.12, 15:43
                  matelot napisał:

                  > [b]Demokrację zaszczepili.Cytuję:Irakijczycy wybierają nowy parlament. Głosowan
                  > ie nazywane jest historycznym, bo jest pierwszą od lat okazją do narodowego poj
                  > ednania. Wybory są też określane mianem testu na samodzielność i stabilność Ira
                  > ku.


                  Najpierw zobaczymu, jak oni ten test przejdą. Demokracji nie da się zaszczepić. Można narzucić konstytucję, wolne wybory, pilnować tego bagnetami, ale w głowach demokracja sama sie musi zagnieździć, a do tego trzeba dużo czasu i odpowiedniego gruntu.


                  > Nie rozumiem pytania. Próbujesz zabełtać wodę?wink

                  Nie próbuję. Pytam tylko dlaczego narzucanie poprawnie politycznych wartości jest demokracją, a sprzeciw dyktaturą?
                  Jeżeli księża sprzeciwiają się aborcji to to jest dyktatura, jeżeli pedały posyłaja do więzienia za dowcipy o nich, to jest demokracja.
                  Jak Ty to godzisz?


                  > > > Pamiętam wypowiedź któregoś z ajatollachów, który powiedział, że demokracja kłó
                  > > > ci się z islamem. Wychodzi na to, że kłóci się także z chrześcijaństwem, oczywi
                  > > > ście specyficznie pojmowanym przez różnych gorliwych paranoików.
                  > >
                  > > Kompromitujesz się wyjątkowo, Matelocie. A po co?
                  > Jeżeli piszesz, że się kompromituję to napisz takze na czym ta "kompromitacj
                  > a" polega bo jest to "argument" w stylu "Ala jest głupia"


                  Bardzo proszę. Napisałeś :"Wychodzi na to, że (demokracja przyp. mój) kłóci się także z chrześcijaństwem, oczywiście specyficznie pojmowanym przez różnych gorliwych paranoików."

                  Otóż, Matelocie, cała Twoja tutejsza twórczość dowodzi, iż nie masz zielonego pojęcia co to jest chrześcijaństwo. Gdybyś je miał, wiedziałbyś, że nawet "gorliwi paranoicy" wewnątrz kościoła nie uważają demokracji za sprzeczną z chrześcijaństwem, a wręcz przeciwnie.
                  Natomiast, rzeczywiście, paranoicy ateistyczni usiłują wmówić takim samym jak oni innym niedoukom, że ta sprzecznośc istnieje.

                  > Czytam co chcę, najcześciej teksty, które znam.

                  Zatem miłej lektury roczników 2008-2010 "Faktów i Mitów

                  > Ja już raczej pozostanę przy krytyce religianctwa, niech będzie, w sposób st
                  > aroświecki.Nie będę się na siłę unowocześniał.

                  Ale nie pisz już więcej o ciemnogrodzie i zacofaniu. Zgoda?



                  > Bój się Boga a nie mnie. Ja Ci krzywdy nie zrobię a bronił będę się przed re
                  > ligiantami jedynie w przypadku zagrożenia życia, czyli, aby nie było wątpliwośc
                  > i, jedynie w wypadku gdyby ktoś chciał wysłać mnie do raju nie czekając na decy
                  > zję NATURY.
                  smile

                  No, co Ty? To przecież wy jestescie za eutanazją.
                  • manny-jestem Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 26.07.12, 16:40
                    dachs napisał:


                    >
                    > Najpierw zobaczymu, jak oni ten test przejdą. Demokracji nie da się zaszczepić.
                    > Można narzucić konstytucję, wolne wybory, pilnować tego bagnetami, ale w głowa
                    > ch demokracja sama sie musi zagnieździć, a do tego trzeba dużo czasu i odpowied
                    > niego gruntu.==

                    Albo popelniles tu Borsuka jakis skrot myslowy, albo po czescie dales sie uwiesc narzuconej formie dyskusji. Demokracja to forma sprawowania wladzy. Mozna sie nauczyc przestrzegac jej regul. Zakwitnac w glowach nie ma jak bo to nie jest ideologia. Choc tacy jak Kretyn czy Majtek tak chcielby to sprzedac.
                    >
                    >

                    > Nie próbuję. Pytam tylko dlaczego narzucanie poprawnie politycznych wartości je
                    > st demokracją, a sprzeciw dyktaturą?
                    > Jeżeli księża sprzeciwiają się aborcji to to jest dyktatura, jeżeli pedały posy
                    > łaja do więzienia za dowcipy o nich, to jest demokracja.
                    > Jak Ty to godzisz?

                    Bo przeksztalca pojecie dotyczace sposobu sprawowania wladzy w ideologie wlasnie.


                    > Otóż, Matelocie, cała Twoja tutejsza twórczość dowodzi, iż nie masz zielonego p
                    > ojęcia co to jest chrześcijaństwo. ==

                    Pewnie ze nie ma. Wiekszosci krytykow nie ma.
                    • dachs Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 26.07.12, 17:19
                      manny-jestem napisał:


                      > Albo popelniles tu Borsuka jakis skrot myslowy, albo po czescie dales sie uwies
                      > c narzuconej formie dyskusji. Demokracja to forma sprawowania wladzy. Mozna sie
                      > nauczyc przestrzegac jej regul. Zakwitnac w glowach nie ma jak bo to nie jest
                      > ideologia. Choc tacy jak Kretyn czy Majtek tak chcielby to sprzedac.

                      Czy Hitler był demokratą? Potrafił przestrzegać reguł demokracji, by dojść do władzy.
                      Ale w jego głowie nigdy nie zakwitła.
                      Demokracja sama w sobie nie jest ideologią, ale pomysł życia bez dyktatury - ideologią już jest.
                      Dlatego nie wierzę w demokracje w Iraku. Zobaczymy tam może jeszcze jedne wolne wybory, a może sześć, aż dojdzie do władzy ktoś wystarczająco silny, by położyć temu bezeceństwu kres. A Irakijczycy nareszcie odetchną z ulgą.


                      >
                      > Bo przeksztalca pojecie dotyczace sposobu sprawowania wladzy w ideologie wlasnie

                      Ja to widzę inaczej. On nie rozumie, że demokracja to sposób sprawowania władzy, traktujący wszystkie poglądy jako równoprawne. Z wyjątkiem dążenia do dyktatury.
                  • matelot Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 26.07.12, 17:43
                    dachs napisał:

                    > Najpierw zobaczymu, jak oni ten test przejdą. Demokracji nie da się zaszczepić.
                    > Można narzucić konstytucję, wolne wybory, pilnować tego bagnetami, ale w głowa
                    > ch demokracja sama sie musi zagnieździć, a do tego trzeba dużo czasu i odpowied
                    > niego gruntu.
                    >
                    Nie zamierzam tego negować, ale też nie zgadzam się, że to nie była szczepionka. Satrapę załatwiono, chwilowo przynajmniej ograniczono wpływy ajatollahów. Demokracja ma szansę tak długo, jak długo muzułmański kler wytrzyma. Jak zacznie żądać wprowadzenia "wartości" skończy się zabawa w demokrację.

                    > Nie próbuję. Pytam tylko dlaczego narzucanie poprawnie politycznych wartości je
                    > st demokracją, a sprzeciw dyktaturą?


                    Borsuku, czy Ty masz jakąś obsesję n/t politycznej poprawności? Mam w dupie polityczną poprawność do tego stopnia, że nie milczę kiedy w mojej ojczyźnie dzieją się sprawy z którymi się nie zgadzam. Politycznie poprawne byłoby przemilczenie. Masz w tym ogromną wprawę. Nie czytałem (na przykład) słowa krytyki kiedy pisowskie oszołomy zaproponowały penalizację in vitro. Wam, umiłowani, pomyliły się pojęcia. Wasze wierzenia powinny być waszą sprawą. Biskupi powinni przekonać wiernych by się nie skrobali, nie zapładniali in vitro a nie sadzać ludzi do więzienia.

                    > Jeżeli księża sprzeciwiają się aborcji to to jest dyktatura, jeżeli pedały posy
                    > łaja do więzienia za dowcipy o nich, to jest demokracja.

                    Cóż za hipokryzja. Właściwie to hiperhipokryzja. Ludzi nie wolno obrażać. W naszym kraju jeszcze wciąż obowiązuje prawo. Często kalekie, robione pod nawiedzonych, ale jakoś to funkcjonuje. Nie powiem do homosia pedał bo go to poniża ale czy to znaczy, że mam do tych biednych ludzi jakiś szczególny stosunek?
                    A teraz "sprzeciw księży" - gdyby miał miejsce na ambonie, niech się sprzeciwiają, ale ten sprzeciw zamienia się przez podstawionych wojujących katoli w prawo. To początki dyktatury. Niestety dyktatury ciemniaków, którym można pluć w oczy a oni będą twierdzić, że to deszcz pada.

                    > Jak Ty to godzisz?

                    Ja ubolewam, krytykuję - to wszystko co mogę zrobić nie naruszając prawa. Ileż czasem trzeba się nagłowić by napisać coś nie obrażając uczuć religijnych. Takie mamy prawo, że coś takiego w naszym prawie funkcjonuje. Potworek. A Ty furt o politycznej poprawności...

                    Napisałeś :"Wychodzi na to, że (demokracja przyp. mój) kłóci
                    > się także z chrześcijaństwem, oczywiście specyficznie pojmowanym przez różnych
                    > gorliwych paranoików."

                    >
                    > Otóż, Matelocie, cała Twoja tutejsza twórczość dowodzi, iż nie masz zielonego p
                    > ojęcia co to jest chrześcijaństwo. Gdybyś je miał, wiedziałbyś, że nawet "gorli
                    > wi paranoicy" wewnątrz kościoła nie uważają demokracji za sprzeczną z chrześcij
                    > aństwem, a wręcz przeciwnie.

                    Fakt. Są za a nawet przeciw. Taki manny, na przykład. Tęskni za specyficzną demokracją z wartościami. Oczywiście z jego wartościami. Biskup wyłoży, kółko parafialne zatwierdzi a posłowie i senatorowie wskazani z ambony zamienią w prawo. Tak działa ten mechanizm. Demokratyczny, a jakże, nie uwzględniający jednak ogromnej nierównowagi w środkach pozwalających na dodarcie do wyborcy. Ci "apolityczni" księża uprawiają politykę na całego. Są bezkarni i wysyłają do walki o swoje takich Warzechów. Mnie to się nie podoba.

                    > Natomiast, rzeczywiście, paranoicy ateistyczni usiłują wmówić takim samym jak o
                    > ni innym niedoukom, że ta sprzecznośc istnieje.

                    No i widzisz, Borsuku, jaką Ci krzywdę zrobili cwaniacy, którym jak bezwolne narzędzie służysz? Ateiści to niedoucy, bo nie chcą wierzyć w krasnoludkismile Paradne!
                    Czasem poznać Ciebie trudno. Już wyraźnie bliżej ci do Boby czy innej Sobeckiej...

                    > Zatem miłej lektury roczników 2008-2010 "Faktów i Mitów

                    A TY poczytaj sobie "Nasz Dziennik" smile

                    > No, co Ty? To przecież wy jestescie za eutanazją.

                    My? Obejrzałem się właśnie czy stoi ktoś za moimi plecami. Nie ma nikogo. Masz zwidy, niestety. Zapamiętaj sobie - na tym forum reprezentuję tylko siebie. Nie należę do żadnej bandy ani czarnej ani czerwonej.
                    • dachs Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 26.07.12, 18:44
                      matelot napisał:

                      > Nie zamierzam tego negować, ale też nie zgadzam się, że to nie była szczepionka
                      > . Satrapę załatwiono, chwilowo przynajmniej ograniczono wpływy ajatollahów. Dem
                      > okracja ma szansę tak długo, jak długo muzułmański kler wytrzyma. Jak zacznie ż
                      > ądać wprowadzenia "wartości" skończy się zabawa w demokrację.

                      Nie tylko kler muzułmański. Samym mieszkańcom sie znudzi, gdyż demokracja istotnie nie jest zgodna z islamem.
                      Natomiast z chrześcijaństwem jak najbardziej. W końcu, choć początek wzięła w Grecji, rozwinęła się najpełniej w chrześcijaństwie.

                      > Borsuku, czy Ty masz jakąś obsesję n/t politycznej poprawności? Mam w dupie polityczną
                      > poprawność do tego stopnia, że nie milczę kiedy w mojej ojczyźnie dzieją się sprawy z
                      > którymi się nie zgadzam.

                      No to się bardzo nie musisz wysilać. Polityczna poprawność nie obejmuje szkalowania kościoła. Raczej zaleca.

                      > Masz w tym ogromną wprawę. Nie czytałem (na przykład) słowa krytyki kiedy p
                      > isowskie oszołomy zaproponowały penalizację in vitro.


                      A przeprowadziły? To już w demokracji proponowac nie wolno? A na temat in vitro rzadko sie wypowiadam, bo nie mam wyrobionego zdania na ten temat.

                      > Wam, umiłowani, pomyliły się pojęcia. Wasze wierzenia powinny być waszą sprawą.

                      Nam sie pomyliły? To dlaczego każecie nam wierzyć, że dwaj faceci są takim małżeństwem, jak mężczyzna z kobietą?

                      > Biskupi powinni przekonać wiernych by się nie skrobali, nie zapładniali in vitro a nie sadzać > ludzi do więzienia.

                      Do wiernych apelują cały czas. Ale, widzisz Matelocie, wielu ludzi (nie tylko katolików) uważa, że taki zarodek to już człowiek.
                      Może się mylą. Ale taki maja pogląd.
                      W demokracji wolno im mieć poglądy. Prawda?
                      I aby być w zgodzie z obowiązującymi w Polsce prawami, muszą domagać się karania morderstwa.
                      Nie mają szans, jest demokracja, większość jest przeciw. Więc żyją z tym..
                      Czy Ty bedziesz z tym żył, gdy większość kiedys opowie sie za?

                      > Nie powiem do homosia pedał bo go to poniża ale czy to znaczy, że mam do tych biednych > ludzi jakiś szczególny stosunek?

                      No, widzisz, ja też nie. Nachodzi mnie ta ochota dopiero wtedy, gdy homoś zaczyna mylić tolerancję, jaka mam dla niego, z akceptacją jaką chce na mnie wymusić paragrafami prawa.
                      Ale to może za trudne.

                      > A teraz "sprzeciw księży" - gdyby miał miejsce na ambonie, niech się sprzeciwia
                      > ją, ale ten sprzeciw zamienia się przez podstawionych wojujących katoli w prawo.

                      Kto to są wojujący katole, wiem. A kto to są ci podstawieni? I co udało im się zamienić w prawo?


                      > To początki dyktatury. Niestety dyktatury ciemniaków, którym można pluć w ocz
                      > y a oni będą twierdzić, że to deszcz pada.

                      Ktos tam pisał powyżej, że nie można obrażać. No dobra.

                      > Ja ubolewam, krytykuję - to wszystko co mogę zrobić nie naruszając prawa. Ileż
                      > czasem trzeba się nagłowić by napisać coś nie obrażając uczuć religijnych.

                      Nie sprawiasz wrażenia byś długo się głowił.

                      > Takie mamy prawo, że coś takiego w naszym prawie funkcjonuje. Potworek.

                      Ten potworek funkcjonuje w większości demokratycznych państw. I nikt przeciw niemu nie protestuje. To znaczy, w państwach, w których demokracja zagnieździła sie na stale w umysłach.

                      > Fakt. Są za a nawet przeciw. Taki manny, na przykład. Tęskni za specyficzną dem
                      > okracją z wartościami. Oczywiście z jego wartościami.

                      Właśnie walczysz o specyficzną demokrację z Twoimi wartościami, natomiast bez wartości Nanny'ego.

                      > Biskup wyłoży, kółko para
                      > fialne zatwierdzi a posłowie i senatorowie wskazani z ambony zamienią w prawo.
                      > Tak działa ten mechanizm. Demokratyczny, a jakże, nie uwzględniający jednak ogr
                      > omnej nierównowagi w środkach pozwalających na dodarcie do wyborcy. Ci "apolity
                      > czni" księża uprawiają politykę na całego. Są bezkarni i wysyłają do walki o sw
                      > oje takich Warzechów. Mnie to się nie podoba.

                      Warzecha? No tak... hmm, zakaz wykonywania zawodu na początek, co?
                      Czy od razu po szyi.
                      Dla wyjaśnienia. Ja też na ogół nie zgadzam się z tym co on pisze.

                      > No i widzisz, Borsuku, jaką Ci krzywdę zrobili cwaniacy, którym jak bezwolne na
                      > rzędzie służysz? Ateiści to niedoucy, bo nie chcą wierzyć w krasnoludkismile Parad
                      > ne!

                      Ja nie napisałem, że ateiści to niedouki. Ja pisałem tylko, że Ty akurat na temat religii wiesz niewiele i zaproponowałem, żebyś trochę poczytał na temat religii. Jeżeli nie To, co Ci zaproponowałem, to może "Antychrysta" Nietschego. Ułatwiłoby Ci napewno dyskusję na te tematy.
                      Przewiduję jednak, że teza, iż ateiści to nieuki może się zacząć rozprzestrzeniać, gdy więcej osób przeczyta te Twoje słowa.
                      "Ja już raczej pozostanę przy krytyce religianctwa, niech będzie, w sposób staroświecki.Nie będę się na siłę unowocześniał."
                      Życzę Ci miłego rejsu i niech Ci Posejdon sprzyja.
                      • manny-jestem Demokracja to walka wplywow 26.07.12, 19:34
                        Raz wygrywa jedna opcja, raz druga, jeszcze kiedy indziej trzecia. Wszystkie sa jednakowo uprawnione i traktowane. Zwycieza ten kto najlpeiej umie sprzedac swoj produkt.

                        Demokracja obecna to ideologia gdzie tylko pewna wizja jest dopuszczalana- kretynska i majtkowa- a inne co najwyzej tolerowane jak przyklady wszelkiego zla.
                        • dachs Re: Demokracja to walka wplywow 26.07.12, 20:16
                          manny-jestem napisał:

                          > Demokracja obecna to ideologia gdzie tylko pewna wizja jest dopuszczalana- kret
                          > ynska i majtkowa- a inne co najwyzej tolerowane jak przyklady wszelkiego zla.

                          No nie, to tylko oni by tak chcieli.
                        • piq no nie,... 27.07.12, 01:12
                          ...demokracja obecna jest kompletnie pozbawiona jakichkolwiek rzetelnych ideologii, to sprzedaż produktu właśnie, czyli tak jakby głosowanie w konkursie Ojrowizji na najfajniejszą piosenkę zaśpiewaną w niezrozumiałym najczęściej języku w najzajefajniejszych ciuchach, a najlepiej bez.
                        • sz0k Re: Demokracja to walka wplywow 28.07.12, 01:00
                          manny-jestem napisał:

                          > Zwycieza ten kto najlpeiej umie sprzedac sw
                          > oj produkt.

                          I akceptujesz ten stan rzeczy, jako najdoskonalsze osiągnięcie w dziedzinie wyłaniania władzy? Nie widzisz, że to jest chore?
                          • andrzejg Re: Demokracja to walka wplywow 28.07.12, 07:18
                            sz0k napisał:

                            > manny-jestem napisał:
                            >
                            > > Zwycieza ten kto najlpeiej umie sprzedac sw
                            > > oj produkt.
                            >
                            > I akceptujesz ten stan rzeczy, jako najdoskonalsze osiągnięcie w dziedzinie wył
                            > aniania władzy? Nie widzisz, że to jest chore?
                            >
                            a jak doszli do władzy monarchowie?
                            Wyrżnęli konkurencję i ustanowili sie królami. Podem dziedziczą potomkowie wytruwając sie po drodze i wygrywa ten , który sprytniejszy (który potrafi lepiej sprzedać swój produkt)
                            Miałbyś litoś nad swoimi oblubieńcami i dałbyś im się rozmnażać i żyć w spokoju bez strachu o otrucie przez brata

                            A.
                            • sz0k Re: Demokracja to walka wplywow 28.07.12, 11:07
                              andrzejg napisał:

                              > sz0k napisał:
                              >
                              > > manny-jestem napisał:
                              > >
                              > > > Zwycieza ten kto najlpeiej umie sprzedac sw
                              > > > oj produkt.
                              > >
                              > > I akceptujesz ten stan rzeczy, jako najdoskonalsze osiągnięcie w dziedzin
                              > ie wył
                              > > aniania władzy? Nie widzisz, że to jest chore?
                              > >
                              > a jak doszli do władzy monarchowie?
                              > Wyrżnęli konkurencję i ustanowili sie królami. Podem dziedziczą potomkowie wytr
                              > uwając sie po drodze i wygrywa ten , który sprytniejszy (który potrafi lepiej s
                              > przedać swój produkt)
                              > Miałbyś litoś nad swoimi oblubieńcami i dałbyś im się rozmnażać i żyć w spokoju
                              > bez strachu o otrucie przez brata

                              A ty aby andrzeju nie jesteś darwinistą? Toć naturalna selekcja powinna być ci przyjemna.
                              • pikrat Re: Demokracja to walka wplywow 28.07.12, 18:24
                                Tak to sie sz0k kompromituje. Na egzorcyzmy by go wyslac to cale wiadro gwozdzi zwymiotuje.
                                Trzeba przyznac, ze pieknie tego sz0ka, Andrzeju, wypunktowales az zapomnial dekalogu gdzie stoi jak wol do karety by nie mordowacsmile
                                • sz0k Re: Demokracja to walka wplywow 28.07.12, 19:07
                                  pikrat napisał:

                                  > Tak to sie sz0k kompromituje.

                                  To jakiś rodzaj twojego atolskiego dogmatu?
                                  • pikrat Re: Demokracja to walka wplywow 28.07.12, 19:46
                                    sz0k napisał:

                                    > pikrat napisał:
                                    >
                                    > > Tak to sie sz0k kompromituje.
                                    >
                                    > To jakiś rodzaj twojego atolskiego dogmatu?
                                    >
                                    Tylko nie atolskiego. Jestem osoba wierzaca i praktukujaca. Dobre Mzimu otacza mnie swoja opieka a ja zabawiam Jego moja modlitwa, ktora bardzo Mu sie podoba i czasem prosi mnie o jeszcze.
                          • manny-jestem Re: Demokracja to walka wplywow 30.07.12, 19:22
                            Przeciez to czysty kapitalizm, ktorego sam podobno jestes wielkim zwolennikiem.
                            • sz0k Re: Demokracja to walka wplywow 30.07.12, 20:14
                              manny-jestem napisał:

                              > Przeciez to czysty kapitalizm, ktorego sam podobno jestes wielkim zwolennikiem.

                              Manny, czy ty poważny jesteś...
                              • manny-jestem Re: Demokracja to walka wplywow 30.07.12, 20:56
                                Oczywiscie ze jestem powazny. Ty zas niezbyt czesto zastanwiasz sie nad tym co piszesz.
                                • sz0k Re: Demokracja to walka wplywow 30.07.12, 21:04
                                  manny-jestem napisał:

                                  > Ty zas niezbyt czesto zastanwiasz sie nad tym co
                                  > piszesz.

                                  No pewnie, przecież to nie kto inny tylko ja jestem jednocześnie zakochany w dupokracji i bez żenady stwierdzam, że to najzwyklejszy konkurs piękności jest.
                                  • manny-jestem Re: Demokracja to walka wplywow 30.07.12, 21:08
                                    No oczywiscie ze bez zenady. Niby czego sie mam wstydzic. To je ubostwiam system oparty na kretynach rodzacych kretynow.
                                    • sz0k Re: Demokracja to walka wplywow 30.07.12, 21:13
                                      manny-jestem napisał:

                                      > No oczywiscie ze bez zenady. Niby czego sie mam wstydzic. To je ubostwiam syste
                                      > m oparty na kretynach rodzacych kretynow.

                                      Ziew.
                • dachs Cny Matelocie 26.07.12, 21:56
                  matelot napisał:

                  > [b]Ja już raczej pozostanę przy krytyce religianctwa, niech będzie, w sposób st
                  > aroświecki.Nie będę się na siłę unowocześniał. Z resztą teraz mam krótką przerw
                  > ę miedzyrejsową a za nudną literaturę wezmę się, albo i nie w długie jesienne w
                  > ieczory. Świat jest zbyt piękny by czytać o religiantach i ich problemach.

                  Jeżeli książkę czytać Ci trudno, co próbuję zrozumieć, licząc strony jakie trzeba wzrokiem przelecieć, może znajdziesz chwilę na przeczytanie tego tekstu.
                  On krótki jest, ot dwie strony internetowe. Da się chyba. Nawet w czasie urlopu.
                  www.rp.pl/artykul/9157,919354.html?p=1

                  >Tam dokąd pływam działalności religijnej nie widać a ludzie są życzliwi i uśmiechnię
                  > ci.

                  Jestem o tym głeboko przekonany. Tam gdzie jak bywam działalność religijną widać i ludzie są życzliwi i uśmiechnięci.
                  • matelot Re: Cny Matelocie 26.07.12, 23:12
                    Kolejne nieporozumienie. Nie mam trudności z czytaniem (ach, jak Ty uwielbiasz złośliwostki) jednak, przyznaję, że trudno mi się zmobilizować do czytania tekstów, na których przeczytanie nie mam ochoty. Założę się o czapkę śliwek, że i Tobie nie wszystko chętnie się czyta, choćby wspominane przez Ciebie często FiM. Tak na marginesie wpadam tam rzadko, znacznie rzadziej niż na strony Wyborczej. To, że czytam chętnie teksty, które już znam było żartem, aluzją do kwestii wygłoszonej w "Rejsie". Es tut mir Leid - nie załapałeś.smile

                    W kwestii linkowanego tekstu... Przeczytałem zwalczając w sobie niechęć wywołaną autorem w sutannie. I cóż takiego ów ksiądz napisał co miałoby mnie rzucić na kolana? Napisał jakąś prawdę. Swoją prawdę. Może to była nawet Tischnerowska gó...prawda. Neutralność poglądów jest mitem - tu ksiądz nie "odkrywa Ameryki", ale przecież nie byłby księdzem gdyby nie stał na jedynie słusznym stanowisku: Poważne ostrzeżenie

                    Amerykański filozof stwierdził też, że ludzie religijni muszą być bardzo ostrożni, aby nie zgodzić się z laicką terminologią debaty, ponieważ często jest to tym samym, co zgoda na debatowanie, jakby się było sekularystą. „A jeśli ktoś zgadza się na dyskusję w ten sposób, nietrudno zgadnąć, w jakim kierunku potoczy się publiczna debata" - przestrzegł.


                    Kółko się zamyka. Kontynuuje ten pogląd Warzecha. A księżulo tokuje dalej:
                    Unikając argumentacji religijnej, a sięgając jedynie po świecką, sami na siebie zastawiają pułapkę przypominającą sytuację, w której znalazł się św. Paweł Apostoł w Atenach. W pewnym sensie „przechytrzył on samego siebie", odwołując się do systemu pojęciowego Ateńczyków. Po początkowym sukcesie odkrył jego niewystarczalność i nieadekwatność do przesłania, które chciał swoim słuchaczom przekazać.

                    No więc, niestety, pozostaje czekanie na osłabienie się kościoła, które powinno się przyczynić do pokory, tak potrzebnej w nawiązaniu dialogu. Tak długo jak długo w wypowiedziach kleru dominować będzie pycha i poczucie nieomylności dialog możliwy nie będzie. Poczekajmy zatem. Żadnych gwałtownych ruchów. Będzie się poprawiał w Polsce poziom życia - "akcje" kościoła będą spadać. Będzie się pogłębiała bieda - będą rosnąć (Polska może być biedna byle była katolicka). I tak to jest.

                    Piszesz: Tam gdzie jak bywam działalność religijną wida
                    > ć i ludzie są życzliwi i uśmiechnięci.

                    To pocieszające bo oznacza, że nie bywasz w towarzystwie Boby, Wróbel, Kempy, Sobeckiej i innych w tym gatunku. Nie musisz pokonywać niemiłych odczuć by przekazać im znak pokoju.
                    Dobre i to smile
            • manny-jestem Re: Zes beznadziejnie glupi - wiedzialem. :O) 26.07.12, 16:34
              Aha, wynika na podstawie tego Twojego wywodu ze jednak francuska rewolucja miala cos wspolnego ze wspolczesna demokracja.

              Ignorancja to brak wiedzy w temacie. Daleko mniej grozna niz prosta partyjna tepota.
      • manny-jestem Kretyn odczul potrzebe 24.07.12, 20:29
        wypowiedziec sie o inteligencji innych.

        Dlatego poniewaz jest Kretynem.
    • hordol z tą demokracją to jak z "niewidzialną ręką rynku" 22.07.12, 07:19
      rzekomo dobrą na wszystkie bolączki ekonomiczne.
    • rycho7 demokracja fasadowa 23.07.12, 19:02
      manny-jestem napisał:

      > demokracja traktowana jako samoistna odpowiedź na wszystkie problemy staje się fetyszem. Demokracja bez wartości

      To nie sa i nie beda moje wartosci. Bez demokracji pozostaja jedynie rozstrzygniecia silowe. Sam tego chciales Grzegorzu Dyndalo.

      Jedyna ostoja dla panstwa jest absolutne przestrzeganie prawa przez panstwo. Panstwo lamiace prawo samo sie i swych obywateli, podatnikow naraza na zaistnienie przyszlosci.

      Prawa "naturalane" sa stanowione na podstawie porannej zawartosci biskupiego nocnika. Obronia was zeszloroczne bzdziny.
    • andrzejg ciągle macie nadzieję,że jak nie demokracja 26.07.12, 13:43
      to jedynie słuszny ustrój pod przewodem KK z Dekalogiem i innymi instrukcjami postępowania
      „Demokracja nie ma mocy ustanawiania praw moralnych sprzecznych z Dekalogiem". W dodatku zamachnął się na specyficznie pojmowaną tolerancję, nazywając ją „bożkiem postmodernistycznego świata".


      Dlaczego nie bierzesz pod uwagę,że zamiast KK może być dyktatura ludu pod przewodnictwem następnego Stalina?

      Demokracja jest lepsza od obydwu przykładów, bo jest w niej miejsce na obie ekstremy,
      a to wszystko dzięki tolerancji tak wyszydzanej i zwalczanej przez ekstrema, uważających się za wyrocznie pod każdym względem.


      A.
      • manny-jestem Re: ciągle macie nadzieję,że jak nie demokracja 26.07.12, 16:43


        Mylisz sie Andrzeju. Ja jestem na wskros demokrata. Wciaz mam sprzeczki z moimi przyjaciolmi monarchistami absolutnymi. Tyle ze ja rozumiem demokracja jako sposob sprawowania wladzy. Sprzeciwiam sie , tak jak Warzecha, co Kretyn doskonale rozumie choc udaje ze nie, traktowania demokracji jako idelogii.
        • sz0k Re: ciągle macie nadzieję,że jak nie demokracja 27.07.12, 23:18
          manny-jestem napisał:

          > Sprzeciwiam sie (...) traktowania demokracji jako idelogii.

          Ależ sprzeciwiać się możesz co nie zmienia faktu, że masoneria dzięki, której dupokracja zatriumfowała praktycznie na całym globie (a na pewno tym cywilizowanym) tak ją właśnie traktuje. Ba, nawet nie tyle co ideologię, ale jako religię praktycznie. Religię, która odwróciła odwieczne prawo świata chrześcijańskiego, mówiące że "władza pochodzi od Boga" i zastąpiła go "władzą pochodzącą od człowieka".

          Co było klasycznym postawieniem człowieka w miejscu Boga. Dlatego w demokracji nie ma miejsca na prawdy objawione, na Dekalog, na prawo naturalne. Jest człowiek, który może wybrać/ustanowić sobie wszystko, jeśli tylko uzyska odpowiednią "większość" (a z czasem, jak widać i to jest nawet już nie potrzebne bo przecież w ramach "tolerancji", "równości", "wolności" i "braterstwa" wystarczy już żeby ta "mniejszość" była odpowiednio krzykliwa i "przebojowa").

          Dlatego manny bardzo mi przykro, ale twoja wizja" "Demokracja TAK! Wypaczenia NIE!" się nie sprawdza. A nie sprawdza się bo demokracja jest już praktycznie wypaczeniem samym w sobie, czego skutecznie dowiodła empiria i triumf masońskiej wersji dupokracji.

          Katolicka monarchia absolutna, której ja jestem zwolennikiem, oczywiście może zostać wypaczona, ale jak widzimy nawet po latach dyskusji tutaj, czy w innych miejscach zawsze kończy się na tym samym: KTO? Kto był, jest, miałby być tym monarchą. Także ewentualne wypaczenia leżą już w samej osobie, a nie w istocie ustroju (pomijam oczywisty fakt, że "władza deprawuje", bo to truizm odnoszący się do każdej władzy). Czyli inaczej niż w przypadku dupokracji, gdzie problem leży znacznie głębiej bo w samym ustroju właśnie.
          • andrzejg Re: ciągle macie nadzieję,że jak nie demokracja 28.07.12, 07:11
            sz0k napisał:

            > Katolicka monarchia absolutna, której ja jestem zwolennikiem, oczywiście może z
            > ostać wypaczona, ale jak widzimy nawet po latach dyskusji tutaj, czy w innych m
            > iejscach zawsze kończy się na tym samym: KTO? Kto był, jest, miałby być tym mon
            > archą. Także ewentualne wypaczenia leżą już w samej osobie, a nie w istocie ust
            > roju (pomijam oczywisty fakt, że "władza deprawuje", bo to truizm odnoszący się
            > do każdej władzy). Czyli inaczej niż w przypadku dupokracji, gdzie problem leż
            > y znacznie głębiej bo w samym ustroju właśnie.
            >

            ależ nie. Żle to rozumiesz. Monarchia sama w soboie jet już wypaczona od samego początku i ma wszystkie te wady nad którymi tak ubolewacie w stosunku do demokracji. Do tego ma te wady o wiele wieksze i praktycznie nieusuwalne,chyba że zarżniemy monarchę. W monarchi masz nepotyzm na skalę o wiele większą.ustanawianie praw na podstawie widzimisię monarchy,albo za podszeptami sukienkowych...Pytanie - kto miałby być monarchą ? - jest skierowane do Ciebie Szoku, abyś mógł ogarnąc problem. Aby do was dotarło ,że tym monarchą mógłby być taki np. Tusk. A dlaczego nie? Co zrobisz? Spisek i trucizna? Wsadzisz swojego na tron? Co jaj mam zrobić?Spisek i trucizna? haha


            Wolę pokraczną demokrację od waszej szlachetnej monarchii.

            A.
            • sz0k Re: ciągle macie nadzieję,że jak nie demokracja 28.07.12, 11:11
              Monarcha nie ustala prawa według "własnego widzimisię", bo jest ograniczony prawami boskimi. Wie od kogo pochodzi jego władza i w imieniu kogo ją sprawuje.
              Jeśli Tusk byłby katolickim monarchą wyznającym zasadę, że "władza pochodzi od Boga" i tej zasadzie się podporządkowujący to nie mam nic przeciwko.
              • andrzejg Re: ciągle macie nadzieję,że jak nie demokracja 28.07.12, 18:14
                sz0k napisał:

                > Monarcha nie ustala prawa według "własnego widzimisię", bo jest ograniczony pra
                > wami boskimi. Wie od kogo pochodzi jego władza i w imieniu kogo ją sprawuje.

                Chyba żartujesz z powyższym,a jak nie ,to stwierdzam,że byłbyś wzorcowym poddanym

                A.
                • sz0k Re: ciągle macie nadzieję,że jak nie demokracja 28.07.12, 18:18
                  andrzejg napisał:

                  > sz0k napisał:
                  >
                  > > Monarcha nie ustala prawa według "własnego widzimisię", bo jest ograniczo
                  > ny pra
                  > > wami boskimi. Wie od kogo pochodzi jego władza i w imieniu kogo ją sprawu
                  > je.
                  >
                  > Chyba żartujesz z powyższym,a jak nie ,to stwierdzam,że byłbyś wzorcowym poddan
                  > ym

                  Ale bardziej wzorcowym niż ty teraz czy mniej?
              • pikrat Re: ciągle macie nadzieję,że jak nie demokracja 28.07.12, 18:29
                sz0k napisał:

                > Monarcha nie ustala prawa według "własnego widzimisię", bo jest ograniczony pra
                > wami boskimi. Wie od kogo pochodzi jego władza i w imieniu kogo ją sprawuje.
                > Jeśli Tusk byłby katolickim monarchą wyznającym zasadę, że "władza pochodzi od
                > Boga" i tej zasadzie się podporządkowujący to nie mam nic przeciwko.
                >

                Tak jak pisalem wczesniej. Monarcha ma byc marionetką urzadnikow Jahwe. Idz ty sz0ku na drzewo!
          • pikrat Re: ciągle macie nadzieję,że jak nie demokracja 28.07.12, 18:26
            sz0czku a czy konklawe jest jakas forma demokracji ?
            • sz0k Re: ciągle macie nadzieję,że jak nie demokracja 28.07.12, 19:06
              pikrat napisał:

              > sz0czku a czy konklawe jest jakas forma demokracji ?

              Przecież już odpowiadałem na to pytanie setki razy. Za pół roku, rok, znowu ty albo andrzej zadacie to samo pytanie. Szkoda czasu marnować.
              • pikrat Re: ciągle macie nadzieję,że jak nie demokracja 28.07.12, 19:44
                sz0k napisał:

                > pikrat napisał:
                >
                > > sz0czku a czy konklawe jest jakas forma demokracji ?
                >
                > Przecież już odpowiadałem na to pytanie setki razy. Za pół roku, rok, znowu ty
                > albo andrzej zadacie to samo pytanie. Szkoda czasu marnować.
                >

                Klamczuszek, nie przypominam sobie bym ciebie o cokolwiek pytal a juz o tak istotna sprawe w szczegolnosci. Ciekawym jednak co odpowiedziales? z dostepnych opisow konklawe wynika, ze to demokracja w czystej formie.
                • sz0k Re: ciągle macie nadzieję,że jak nie demokracja 28.07.12, 20:06
                  Ostatni akapit:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,13,133359655,133433335,gandalph_jest.html
                  Przedostatni akapit:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,13,116949160,116995382,Re_Prawo_stanowione_przez_czlowieka_w_roli_bozka.html
    • oleg3 Pytanko do autora wątku 31.07.12, 08:45
      Cytat z Warzechy: Dzisiaj niektórzy starają się ostrzegać, że demokracja traktowana jako samoistna odpowiedź na wszystkie problemy staje się fetyszem.

      Czy ty sam aby nie jesteś takim fetyszystą? Wyznawcą religii demokratycznej? Nie prezentujesz magicznego myślenia o demokracji? Demokracja to tylko narzędzie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka