Dodaj do ulubionych

Tania polska siła robocza

IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.04, 00:20
IBM Business Consulting Services opublikował raport, w którym analizuje
Polskę, Czechy, Węgry i Słowację pod kątem wskaźników warunkujących napływ
inwestycji zagranicznych.

Okazało się, że Polska oferuje inwestorom najtańszego pracownika,
obciążającego pracodawcę jedynie 20, 4 proc. przeciętnego wynagrodzenia
brutto, podczas gdy w innych krajach naszego regionu wskaźnik ten sporo
przekracza 30 proc. Całkowity, miesięczny koszt polskiego pracownika, jaki
ponosi firma, jest znacznie niższy niż w Czechach czy na Węgrzech.

Raport podkreśla też inny parametr, niekorzystnie różniący nas od w/w krajów,
którym są znacznie od nich wyższe płace kadry menadżerskiej, w poważnym
stopniu obciążające koszt działalności firmy.

Nie po raz pierwszy okazuje się, że dzikie wrzaski dobiegające bez przerwy ze
strony naszych kręgów biznesowych o rzekomo horrendalnie drogiej robociźnie,
mają jedynie wymusić na kolejnych rządach przedłużenie istniejącego status
quo i tym samym zapewnić sobie prawo do dalszego, niemal niewolniczego
wyzysku pracownika. Nie najlepiej to świadczy o jakości naszych
przedsiębiorców, nierzadko z profesorskimi tytułami, bo jest oczywistym, że
takie praktyki, wzmocnione dodatkowo frezowaniem socjalu, oznaczają zdjęcie z
rynku pieniądza, a to z kolei musi udusić popyt wewnętrzny. Mniejszy popyt
oznacza mniejszy zysk przedsiębiorcy, a zatem da mu pretekst do jeszcze
gwałtowniejszego domagania się od rządzących, działań na rzecz minimalizacji
kosztów, czyli dalszego obniżania płac.

Zachodzi zatem pytanie: czy istnieje poziom płac pracowniczych, który
usatysfakcjonuje naszych biznesmenów? Wydaje się, że progiem tym może być
jedynie świadczenie pracy za tak zwane "co łaska".


Jacek Nadrowski


źródło : www.lewica.pl

Obserwuj wątek
    • Gość: dezyderiusz Re: Tania polska siła robocza IP: *.111.137.94.ptr.us.xo.net 15.08.04, 11:15
      A to sie towarzysz Nadrowski napracowal. W pocie czola skrobal te slowa, ale
      musial byc po duzej wodce. Takie rzeczy mozna pisac jedynie w dwoch przypadkach.
      W stanie nietrzezwym lub gdy jest sie idiota.
      To, ze narzuty na place polskiego pracownika sa nizsze niz w Czechach i na
      Wegrzech, towarzysz Nadrowski uwaza za zjawisko negatywne. To, ze miesieczny
      koszt jaki ponosi firma z tytulu pracownika jest w Polsce nizszy niz w Czechach
      i na Wegrzech to tez negatywne zjawisko. Ale jedynie w oczach zamroczonego
      postkomucha.
      Z artykulu nie wynika, ze polski pracownik jest najtanszy.
      Postaram sie na przykladzie. Zalozmy, ze Polak zarabia na godzine 10 dolarow i
      ta kwota obciazona jest narzutem 25%, czyli lacznie pracownik kosztuje 12.50 za
      godzine. Zalozmy, ze czech zarabia 9 dolarow na godzine i obciazenie wynosi 40%.
      Oznacza to, ze koszt czecha wynosi 12.60 za godzine i jest wyzszy niz w Polsce
      chociaz czech zarabia mniej od polaka.
      • Gość: . Mnie pracownik w UK kosztuje tylko 10% na NIC IP: *.range81-156.btcentralplus.com 15.08.04, 18:23
        od wymiaru placy brutto - razem 110% jego placy. Nie pojmuje tych rachunkow...
      • Gość: Stanislaw S. Re: Tania polska siła robocza IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 15.08.04, 19:09
        dezyderiusz. Nie dyskutuj z tm komuchem. logika nie przemawia do nich. W 1993
        roku mialem podjac decyzje o zainwestowaniu "substantial" sumy w Polskim
        przedsiebiorstwie (spolka jak holding). Jak mi pokazano przepisy prawne,
        ograniczenia, i opinie o kapitalistach zachodnich, to powiedzialem "nigdy
        wiecej". Oni sie nic nie zmienili. Efekt> Moje pieniadze mogly dac prace (na
        poczatku) 15 ludziom. Nie ma tych 15 miejsc pracy. Teraz byloby napewno wiecej.
        Tam jest postkomuna w mysleniu a oni chca miec nasze pieniadze ale bez dawania
        nam naszych zyskow. Zainwestowalem 3 lata poznie w kompanii USA w Chinach.
        • Gość: V.C. do Stanislawa S. - kolejnego wielbiciela ChRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 21:25
          No , brawo ! Stanislaw olał szerokim łukim swój kraj rodzinny i inwestuje swoje
          zaskórniaczki w kapitalistycznej (?) Chińskiej Republice Ludowej .

          PS A czy w końcu znalazleś odpowiedż na najbardziej nurtujące Cię pytanie ?
          • Gość: . A...Polak by tylko pogrywal na cudzych uczuciach IP: *.range81-156.btcentralplus.com 15.08.04, 21:36
            wyzszych i bral, bral, bral, zgarnial pod siebie... Nie, nie z nami te numery
            Bruner - business jest tylko wowczas, gdy OBU stronom sie to oplaca. Albo, jak
            w Polsce, nie ma businessu i bezrobocie szaleje.
          • Gość: Stanislaw S Re: do Stanislawa S. - kolejnego wielbiciela ChRL IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 15.08.04, 21:36
            Masz racje taj jak i Marks i kapitalisci tez. Kapitalista inwestuje tam gdzie
            ma wiece zyskow. Chcialem zrobic to w Polsce. Dopiero jak zobaczylem co Polacy
            mysla na temat zysku, to przenioslem "money" do amerykanskiej firmy. Ona
            podjela decyzjie o Chinach. Sam nie mam zadnych kontaktow z ChRL. Natomiast
            wiem, ze zmieniaja sie szybciej niz Polska czy Rosja w kierunku dorabiania sie.
            Moze jednak lepiej sie zastanowic dlaczego Polacy stawiali bariery? Dlatego
            bezrobocie w Polsce jest 20 %. Czy masz jakies konstruktywne zdanie na temat.
            jak nie to po co przeszkadasz. Przeciez mi Cie zal. Ja naprawde mam dobrze
            tutaj a Ty jak?
            • Gość: V.C. Re: do Stanislawa S. - kolejnego wielbiciela ChRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 21:49
              Masz glęboko gdzieś całą Europę i jak sam napisałeś z niecierpliwością
              oczekujesz rychłego upadku naszego systemu zabezpieczeń społecznych .

              Tysiące specjalistów głowi się nad tym jak zmniejszyć bezrobocie . Okazuje
              się , że nie wystarczy nawet ponad 5-procentowy wzrost gospodrczy i zaostrzenie
              przepisów kodeksu pracy . Nie ma gotowej recepty .

              PS Jaki żal ? Pracuję od 8 lat i ani przez chwilę nie bylem bezrobotny .
              Zarabiam w okolicach średniej krajowej i to mi wystarcza .
          • Gość: pollak Re: do Stanislawa S. - kolejnego wielbiciela ChRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.04, 21:53
            Olał go dzięki Tobie własnie. Tak wiec społeczeństwo dziękuję Ci towarzyszu i
            Tobie podobnym.
            • Gość: V.C. Re: do pollaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 22:02
              Ależ nie przeceniaj tak mojej roli . A jakich "podobnych" masz na myśli ?
              • Gość: pollak Re: do pollaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.04, 23:49
                Gość portalu: V.C. napisał(a):

                > Ależ nie przeceniaj tak mojej roli .

                Dlaczego? Jak czytam te rewelacje na temat gospodarki to aż zatyka człowieka.

                > A jakich "podobnych" masz na myśli ?

                Np. autora tego artykułu czy innych przyjaciół z lewica.pl.


                Sam wierzysz w to co piszesz?
            • Gość: V.C. Re: do Stanislawa S. - kolejnego wielbiciela ChRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 17:22
              Nie potrzeba nam w Polsce takich inwestorów jak Enron , Wal-Mart czy Fila .
              • pollak Re: do Stanislawa S. - kolejnego wielbiciela ChRL 17.08.04, 09:44
                A jakich wam potrzeba?
          • Gość: ember Re: do Stanislawa S. - kolejnego wielbiciela ChRL IP: *.derbynet.pl / 217.153.187.* 17.08.04, 00:57
            Dla Stanislawa S. to nie jest jego "kraj rodzinny". Mimo wielu patologii w
            naszym kraju jezeli chodzi o gospodarke nikt, kto chce to zmienic nie bedzie
            gnoic swojego narodu a wychwalac innych /m.in. druga po USA demokracje na
            swiecie CHRL/ tylko bedzie sie staral dac jakas recepte na uzdrowienie sytuacji
            dla inwestorow. Ale przyjrzyj sie bledom gramatycznym, jakie czasami sie wyrwa
            naszemu "rodakowi" z Detroid /teraz sie pewnie zacznie pilnowac- ale wejdz na
            pare poprzednich tematow z jego udzialem/
      • Gość: V.C. Re: Tania polska siła robocza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 21:27
        Czesi i Węgrzy zarabiają netto więcej od Polaków .

        Rozumiem ,że kapytalysta from Juesej marzyłby o darmowej sile roboczej .

        Mam przykrą wiadomość . Nawet w KRL-D trzeba dać sile roboczej chociaż miskę
        ryżu , bo padnie .

        • Gość: V.C. Re: Tania polska siła robocza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 22:00
          Potrzebna jest aktywna polityka państwa w zwalczaniu bezrobocia . Po skróceniu
          we Francji tygodniowego czasu pracy do 35 godzin bezrobocie zaczęło spadać .
          Państwo dotowało tworzenie miejsc pracy , tworząc nawet całkiem nowe zawody jak
          np. doradca czytelnika w bibliotekach , który doradza w wyborze odpowiedniej
          ksiązki . Trochę komiczne , ale dzięki temu pracę otrzymalo tysiące osób .

          W USA statystycznie mamy do czynienia ze znacznie niższym bezrobociem , ale
          miliony miejsc pracy to niepełne etaty , często bardzo nisko płatne np.
          przydrożnych knajpach . W Danii miesięczny zasiłek dla bezrobotnych przekracza
          równowartość 5.200 zł . W USA wielu pracujących tyle nie zarabia .
          • Gość: pollak Re: Tania polska siła robocza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.04, 22:02
            W USA to wogóle biedę klepią.
            • Gość: V.C. Re: Tania polska siła robocza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 22:05
              USA to generalnie najbogatszy kraj świata , ale w Polsce mało kto ma
              świadomośc , że żyje tam w biedzie więcej ludzi niż mamy u nas całej ludności .
              • Gość: Stanislaw S. Re: Masz racje. Oni mysla jak TY. IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 15.08.04, 23:04
              • Gość: pollak Re: Tania polska siła robocza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.04, 23:59
                Dlaczego nie wyemigruja. Do nas, albo gdzieś nawet do zachodniej Europy?
        • alfalfa Re: Tania polska siła robocza 15.08.04, 22:48
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > Czesi i Węgrzy zarabiają netto więcej od Polaków .

          A jak tam wydajność?

          Chciałbyś dotowania miejsc pracy? Na początek - obniżka kosztów (podatków)
          pracy

          taka "dotacja" wystarczy
    • andrzejg Re: Tania polska siła robocza 15.08.04, 22:13
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      Mniejszy popyt
      > oznacza mniejszy zysk przedsiębiorcy, a zatem da mu pretekst do jeszcze
      > gwałtowniejszego domagania się od rządzących, działań na rzecz minimalizacji
      > kosztów, czyli dalszego obniżania płac.

      Mentalność lewaka wychodzi na wierzch.Płace są wolne i zależne od rynku,
      a państwo jedynie ustala płacę minimalną.Chyba Panu Jackowi chodziło o ten
      element,a nie o wszystkie płace,które nawet w komunie w sektorze prywatnym
      nie były regulowane odgórnymi rozporządzeniami.W sektorach państwowych owszem,
      ale tam chyba nie ma drapieznego kapitalisty?





      >
      > Zachodzi zatem pytanie: czy istnieje poziom płac pracowniczych, który
      > usatysfakcjonuje naszych biznesmenów? Wydaje się, że progiem tym może być
      > jedynie świadczenie pracy za tak zwane "co łaska".
      >
      >
      > Jacek Nadrowski
      >
      >

      Oczywiście.Ma Pan rację.Jeżeli rynek na to pozwoli to będzie i 'co łaska',
      ale to zależy od rynku.

      Panie Nadrowski.Pan czegoś tu nie rozumie.Pracodawcom nie chodzi o pozwolenie
      minimalizacji płac,tylko o obciążenia związane z wynagrodzeniem pracownika,
      a zależne od państwa.Czyli wszelkie składki ZUS,podatki,fundusze socjalne
      i tym podobne.Nie chodzi o poziom płac.Czy jest Pan za tym ,aby płace były
      regulowane odgórnie?

      Aktualnie duże bezrobocie pozwala na przebieranie w fachowcach i grymaszenie,
      co będzie niemozliwym przy jego niskim poziomie.

      A.
      • Gość: Stanislaw S. Re: Tania polska siła robocza IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 15.08.04, 23:01
        przeciez wyniki geniuszu postkomunistycznych ekonomistow sa widoczne w III
        Rzcp. Bywam w kraju dosc czesto. Wiekszosc Polakow nie ma zadnego pojecia o
        makroekonomi, a jseszcze mniejsze o mikroekonomii. Dzialania pnstwa "dobrobytu"
        przyjmuja jako normalne ; kiedy wiekszosc byla wynikiem spotkania sie
        propagandy sowieckiej i wzrostu znaczenia partii lewicowychw Europie Zach. Ten
        okres sie skonczyl i coraz bardziej zagraza tym krajom widmo zapasci
        ubezpieczen spolecznych. W przypadku praw popytu i podazy jest jeszcze mniej
        zrozumienia. Taj np. prawa elastycznosci popytu i efektywnosci nakladow
        kapitalowych sa praktycznie jak spoleczne tabu. Nawet nowe roczniki ekonomistow
        z prywatnych wyzszych uczelni akceptuja i chca nasladowac model UE a nie
        bardziej otwarty model USA. ten brak wyboru jest bardzo niebezpieczny dl Polski.
        • domix Re: Tania polska siła robocza 15.08.04, 23:17
          Oczywiście wszystko to jest bardzo mądre. A ja proponuję prosty test: znaleźdź
          w Polcse pracownika, który nie ma o sobie znakomitego zdania ( fakt, że im
          młodszy i świeżo po studiach tym bardziej przekonany o swojej wartości )a ma b.
          dobre umiejetności. Zastrzegam, żę mówię o bezrobotnych. Popróbujcie a szybko
          rączki wam opadną i zrozumiecie, że czasmi przepłacamy za wykonaną robotę...
          • Gość: Stanislaw S. Re: Najlepszy test oceniajacy mozliwosci IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 15.08.04, 23:31
            gospodarcze kazdego panstwa jest ilosc powstajacych byznesow rocznie. USA to
            kraj w ktorym to sie dzieje ciagle. Niezaleznie od czestych bankructw ludzie
            znowu startuja. Polacy znaja tylko czesc prawdy o USA. Otoz 80 % ludzi pracuje
            w malych (ponizej 50 zatrudnionych) byznesach. I druga roznica miedzy
            mentalnoscia obu narodow. W Polsce jak komus cos nie wyjdzie to uwaza sie
            danego czlowieka za glupca. W USA niepowodzenie tlumaczy sie brakiem popytu na
            produkt, zla reklama, regionalnym zalamaniem gospodarki, itd. Bankrut podejmuje
            nastepna probe i w koncu moze sie cos udac.itd.
            • domix Re: Najlepszy test oceniajacy mozliwosci 15.08.04, 23:39
              OK. W Polcse też powstają coraz nowe "byznesy" tyle tylko, że sporo z nich to
              nowe sklepy na miejscu upadłych. Gorzej z interesami w sferze produkcji lub
              nawet usług. Poza tym w Ameryce jest prawo, które w jakiś spsoób chhroni
              upadłego ( zakładam uczciwie upadłego )natomiast tutaj prawo chroni upadającego
              przekręciarza. Generalnie to i tak jest cud gospodarczy, że przy braku kapitału
              tyle sie dzieje- wierz mi niejednokrotnie siłą woli...
              • domix Re: Najlepszy test oceniajacy mozliwosci 15.08.04, 23:43
                SS- dobranoc- pogadamy jutro ( ciekawie się gada ale późno a robota czeka... )
                • Gość: Szyderca na plocie Dlaczego chamie polski sie nie zjednoczysz? IP: *.ipt.aol.com 16.08.04, 00:01
                  Masz cos chcial.
                  W 89 roku trzeba bylo pognac Sorosa nago Martszalkowska i powiesic za fajfusa
                  na latarni MDM-u.

                  Takze Saksa.

                  Dlaczego nie wybraliscie wodza?

                  Dlacego wybraliscie Zyda na prezydenta?

                  Chamy zbolale.

                  Bose Antki i wolni najmici.

                  • andrzejg Re: Dlaczego chamie polski sie nie zjednoczysz? 16.08.04, 06:29
                    Gość portalu: Szyderca na plocie napisał(a):

                    >
                    > Dlaczego nie wybraliscie wodza?
                    >

                    wodza????
                    a któryż to był?

                    A.
                    • Gość: Stanislaw S. Re: Absolutnie nie wiem o co szydercy chodzi. IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 16.08.04, 06:57
                      • Gość: . Chyba go za totalna glupote z pracy wylali... IP: *.range81-156.btcentralplus.com 17.08.04, 01:13
    • Gość: felusiak Rozpedziliscie sie towarzyszu VC IP: *.nyc.rr.com 16.08.04, 09:27
      Bardzo mnie rozbawilo wasz dialektyczne rozumowanie.
      Napisaliscie, ze kapitalista chcialby miec pracownika za darmo.
      Pomyliliscie sie, gdyz kapitalisci doskonale wiedza, ze darmowy pracownik nie
      moze byc konsumentem. Reszte dopowiedzcie sobie sami.

      Wicie, bieda biedzie nie rowna. Biedny amerykanin ma sie lepiej niz biedny
      Polak, ktory ma sie lepiej niz biedny brazylijczyk, ktory ma sie lepiej niz
      biedny haitanczyk.

      Rzad nie moze tworzyc stanowisk pracy, gdyz odbywa sie to kosztem podatnika.
      Tworzone miejsca pracy jedynie ukrywaja faktyczne bezroboci.
      Tak bylo w ZSRR, gdzie kierowcy mieli asystentow podobnie jak operatorzy
      traktorow rolniczych. Rzad powinien stwarzac dogodne warunki sektorowi
      prywatnemu, ktory tworzy rzeczywiste miejsca pracy.

      Pozdrawiam
      • Gość: V.C. Re: Rozpedziliscie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 16:44
        W przeciwieństwie do globalnych korporacji nie potrafisz mysleć globalnie .
        Taka korporacja może i zapłaci godziwie wysoko wykwalifikowanemu pracownikowi
        w USA czy w Europie Zach ., ale gros produkcji przeniesie do krajów Trzeciego
        Świata . Czy wiesz , że rocznie na świecie sprzedaje się ubrania sportowe za 58
        mld $ ? Z tego nie więcej niż ... 2 % dostają pracownicy jako zaplatę ...

        Czy daleko tu do pracy za darmo ?

        Czy krawcową w Nikaragui czy Indonezji będzie kiedykolwiek stać , by kupić
        swoim dzieciom markową odzież , którą szyje kilkanaście godzin dziennie ?

        Nie . Dopóki nie zmieni się skrajnie neoliberalny model globalizacji .

        PS Co rozumiesz przez "stwarzanie dogodnych warunków" ?
        • alfalfa Re: Rozpedziliscie sie 16.08.04, 18:30
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > Czy krawcową w Nikaragui czy Indonezji będzie kiedykolwiek stać , by kupić
          > swoim dzieciom markową odzież , którą szyje kilkanaście godzin dziennie ?
          >
          Co to za argument? Czy pracownik składający Mercedesa musi być w stanie go
          kupić? Jak mnie na coś nie stać to nie kupuję, i to bardzo często. O co Ci
          chodzi? O to żeby nie produkwać w Indonezji bo tam tania siła robocza więc to
          zbrodnia wykorzystywac to i dawać takie stawki? A co? Powinni dawać 300%
          średniej? Pracodawca zatrudnia za tyle za ile przyjdą ludzie i będą pracować.
          Im prostrza robota tym bardziej tak to działa.
          • Gość: Jan Re: Rozpedziliscie sie IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.04, 19:01
            chyba kupi sobie Mercedesa szybciej niz pracownik VW.Czytales,czemu strajki w MB?Bo tam pauzy sniadaniowe platne,dodatek popoludniowy placy od 12 tej w poludnie a nosna doplata 25% od 18 tej..Robotnicy tam zarabiaja 2500-4000 na reke...
            • alfalfa Re: Rozpedziliscie sie 16.08.04, 22:13
              Szczegółów nie znam. Podobnież związki same wystąpiły z propozycją przedłużenia
              tygodnia pracy (żeby fabryki nie przenosić)?
          • Gość: V.C. Re: Rozpedziliscie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 19:02
            Czy pracowałbyś za 15 centów za godzinę ? Nie chodzi mi o wyrównanie płac na
            całym świecie . Ci ludzie , najczęsciej kobiety , nierzadko dzieci , harują za
            głodowe stawki . Wcale nie nawołuję do bojkotu towarów importowanych z krajów
            Trzeciego Swiata . Działałbym w ten sposób na szkodę tych krzywdzonych ludzi .
            Na bojkot moralny zasługują nie oni , ale pławiący się w luksusach szefowie
            korporacji . SĄ JAKIEŚ GRANICE PRZYZWOITOŚCI . Dla nich one nie istnieją .
            Liczy się tylko zysk .
            • alfalfa Re: Rozpedziliscie sie 16.08.04, 20:34
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > Czy pracowałbyś za 15 centów za godzinę ?

              Nie pamiętam dokładnie ale kiedyś pracowałem za ok. dolara, całkiem niedawno, w
              Polsce.

              Nie chodzi mi o wyrównanie płac na
              > całym świecie . Ci ludzie , najczęsciej kobiety , nierzadko dzieci , harują
              za
              > głodowe stawki . Wcale nie nawołuję do bojkotu towarów importowanych z krajów
              > Trzeciego Swiata . Działałbym w ten sposób na szkodę tych krzywdzonych ludzi .

              Ładnie wybrnąłeś. Już packa na muchy była w pogotowiuwink

              > Na bojkot moralny zasługują nie oni , ale pławiący się w luksusach szefowie
              > korporacji . SĄ JAKIEŚ GRANICE PRZYZWOITOŚCI .

              Pwnie, że są. Wiesz kto fundował ochronki, szpitale? Tobie się roi jakiś krwawy
              imperialisto-kapitalista ze starych plakatów.

              Dla nich one nie istnieją .
              > Liczy się tylko zysk .

              Oczywiście! I to w interesie pracownika - firma dochodowa inwestuje, rozwija
              się i zatrudnia.
              • Gość: V.C. Re: Rozpedziliscie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 20:48
                Nic mi się nie roi . Nie znam rzecz jasna osobiście żadnego szefa globalnej
                korporacji , ale nadrabiam zaległości poprzez nieustanną lekturę ( co wszystkim
                polecam ) .

                Np. niejaki Scott Mead , Amerykanin , udziałowiec banku Goldman Sachs ,
                właściciel majątku wycenianego na 150 mln $ , którego dewizą bylo : "Lepiej być
                łupieżcą niż łupem " , zaczął udzielać się charytatywnie . Ale dopiero po tym
                jak stał się posmiewiskiem światowej finansjery . Padł ofiarą swojej hinduskiej
                sekretarki , która wyprowadziła z jego konta miliony dolarów .

                Zalożył teraz prywatną fundację wspierającą naukowe badania medyczne w
                londyńskim szpitalu Great Ormond . Po tym jak leczono w nim jego syna chorego
                na białaczkę .

                Tymi ludźmi musi coś wstrząsnąć , żeby się zmienili .
                • Gość: V.C. Link do tego co opisałem powyżej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 20:50
                  tygodnikforum.onet.pl/1178985,3,0,1575,artykul.html
                • alfalfa Re: Rozpedziliscie sie 16.08.04, 20:54
                  Znam całkiem podobny przypadek choć pieniądz znacznie mniejszy. Smutna
                  historia. Tak, wstrząs jest często impulsem ale czego chcesz? Ci ludzie to nie
                  anioły. Dlaczego akurat od najbogatszych oczekujesz altruizmu? Zresztą masz
                  przykład - Gates, nie wiem czy jakiś "impuls" wstrząsowy go spotkał ale
                  fundacja zdaje się jest? Podobno ma plan rozdania majątku a dzieci mają sobie
                  radzić. Ciekawym czy to tylko plotka...
                • andrzejg Re: Rozpedziliscie sie 17.08.04, 10:31
                  Gość portalu: V.C. napisał(a):

                  > Nic mi się nie roi . Nie znam rzecz jasna osobiście żadnego szefa globalnej
                  > korporacji , ale nadrabiam zaległości poprzez nieustanną lekturę ( co
                  wszystkim
                  >
                  > polecam ) .
                  >
                  > Np. niejaki Scott Mead , Amerykanin , udziałowiec banku Goldman Sachs ,
                  > właściciel majątku wycenianego na 150 mln $ , którego dewizą bylo : "Lepiej
                  być
                  >
                  > łupieżcą niż łupem " , zaczął udzielać się charytatywnie . Ale dopiero po tym
                  > jak stał się posmiewiskiem światowej finansjery . Padł ofiarą swojej
                  hinduskiej
                  >
                  > sekretarki , która wyprowadziła z jego konta miliony dolarów .
                  >
                  > Zalożył teraz prywatną fundację wspierającą naukowe badania medyczne w
                  > londyńskim szpitalu Great Ormond . Po tym jak leczono w nim jego syna chorego
                  > na białaczkę .
                  >
                  > Tymi ludźmi musi coś wstrząsnąć , żeby się zmienili .


                  To są tacy sami ludzie jak i inni i dziwię sie takiej jakiejs dziwnej
                  klasyfikacji.Piszesz wyżej ,ze zmienił się po aferze z sekretarką,a trochę
                  dalej wspominasz o chorym synu.Mogę Cię zapewnić,ze okradzenie nie było
                  tym zasadniczym elementem popychającym do działalności charytatywnej.
                  Z pewnościa była nim choroba syna.T też są ludzie i pomiędzy nimi znajdziesz
                  szlachetnych i złoczyców,tak jak pomiędzy pracownikami

                  Jest jakieś dziwne oczekiwanie,że kapitalista musi dawać na rózne cele,
                  bo jak nie daje to już jest ostatnie dno.Zostań kapitalistą,załóż firmę
                  i zacznij swoją radosną działalność charytatywną.Nie obsłuzysz wszystkich.
                  Tyle będzie chętnych,że w końcu będziesz musiał komuś odmówić - ale wtedy
                  własnie ułyszysz,żes hiena.Czy wiesz ilu wśród zgłaszających jest oszustów i
                  naciągaczy?Ale tych pewnie pochwalisz,bo to przecież biedni ludzie i
                  potrzebują..

                  A.
          • Gość: V.C. alfaalfa ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 13:42
            Henry Ford już 100 lat temu zrozumiał , że korzystne jest gdy pracownika stać
            na produkowane przez siebie produkty . I chodziły tu - jeśli nie kojarzysz -
            właśnie o auta - a nie o ciuchy . Widocznie Ty tkwisz jeszcze w oparach XIX-
            wiecznego liberalizmu . Wyrazy współczucia .
            • alfalfa Re: V.C. 18.08.04, 20:17
              Co tu rozumieć? Przecież to oczywiste - korzystne by to było. A było? Znaczy -
              jakieś fakty (to, że Ford prowadził całkowicie nowatorski sposób produkcji to
              wiem ale nie znam kwestii wynagrodzania). Inna sprawa, jak Ty sobie to
              wyobrażasz? "Stać na" w jakiej perspektywie czasowej np.? Na raty to stać mnie
              na wielewink))
              • Gość: V.C. Ford IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 20:37
                Ogłoszenie zamiesczone w prasie przez Henry'ego Forda :

                "(...) maszyny , ktora wzbudzi zachwyt mężczyzn , kobiet i dzieci , a to dzięki
                małym wymiarom , prostocie , bezpieczeństwu , pełnej wygodzie jazy i - co nie
                bagatelne - WYJATKOWO UMIARKOWANEJ CENIE , UMOZLIWIAJACEJ NABYCIE GO TYSIACOM
                LUDZI , KTORZY WCZESNIEJ NIE MOGLI NAWET MARZYC O WYDANIU BAJECZNYCH SUM
                ZADANYCH ZA INNE SAMOCHODY .

                W 1908 r. NAJTAŃSZY MODEL T SPRZEDAWANO PO 825 $ .

                W 1913 r. cena zeszła do 500 $ , w 1916 r. cenę obniżono do 360 $, a wreszcie
                w 1926 cena osiagnęła najnizszy poziom - 290 $ .

                W miarę obniżania ceny sprzedaz szła ostro w górę .

                I w ten oto sposób Amerykanie stali się szybko prawdziwie zmotoryzowanym
                narodem .
                • alfalfa Re: Ford 18.08.04, 21:35
                  To wszystko ładne co podałeś ale ja się raczej pytam o średnie zarobki u Forda.
                  Ciekawe byłyby też liczby zakupu samochodów przez pracowników ale to chyba
                  przesadawink
        • janusz2_ Kiedy Kubanczycy zaczną kupować markową odzież 16.08.04, 22:08
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > Czy krawcową w Nikaragui czy Indonezji będzie kiedykolwiek stać , by kupić
          > swoim dzieciom markową odzież , którą szyje kilkanaście godzin dziennie ?
          >

          A nie interesuje Cię, kiedy Kubanczyków będzie stać, aby kupować markową
          odzież - a kapitalizmu nie ma tam już od pięćdziesięciu lat...
          • Gość: V.C. Re: Kiedy Kubanczycy zaczną kupować markową odzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 13:50
            A Ty co tak przyczepiłeś się Kuby ? Czy ja jestem rzecznikiem Fidela Castro ?
            Wbrew nickowi nie jestem też Kubańczykiem wink Nie znasz gorszych reżimów ?
            Możnaby długo wymieniać .

            Są ważniejsze rzeczy od markowej odzieży ( której sam nie kupuje , choć mnie na
            nią stać ) . Kubańczycy mają zapewnioną bezpłatną służbę zdrowia i bezpłatne
            szkolnictwo wyższe , a tego nie ma nawet w "kommunistycznych" Chinach , które
            tak podobają się Stanislawowi .
            • janusz2_ Re: Kiedy Kubanczycy zaczną kupować markową odzie 18.08.04, 16:41
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > A Ty co tak przyczepiłeś się Kuby ? Czy ja jestem rzecznikiem Fidela Castro ?
              > Wbrew nickowi nie jestem też Kubańczykiem wink Nie znasz gorszych reżimów ?
              > Możnaby długo wymieniać .
              >
              > Są ważniejsze rzeczy od markowej odzieży ( której sam nie kupuje , choć mnie
              na
              >
              > nią stać ) . Kubańczycy mają zapewnioną bezpłatną służbę zdrowia i bezpłatne
              > szkolnictwo wyższe , a tego nie ma nawet w "kommunistycznych" Chinach , które
              > tak podobają się Stanislawowi .


              Ubolewasz nad losem "krawcowej z Nikaragui", pytając
              "Czy krawcową w Nikaragui czy Indonezji będzie kiedykolwiek stać , by kupić
              swoim dzieciom markową odzież , którą szyje kilkanaście godzin dziennie ?"

              W tym samym poście sam sobie odpowiadasz:
              "Nie . Dopóki nie zmieni się skrajnie neoliberalny model globalizacji ."

              Jakoś nie przeszkadza Ci, obywateli socjalistycznej Kuby, gdzie "skrajnie
              neoliberalny model globalizacji" zdeccydowanie nie występuje, nie stać ich ani
              na markową odzież, ani na kubańskie cygara.
              • Gość: V.C. Re: Kiedy Kubanczycy zaczną kupować markową odzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 16:52
                Powtarzam - to nie są rzeczy niezbędne do życia . Ile z tych indonezyjskich
                czy nikaraguańskich matek będzie stać na opłacenie czesnego za studia swoich
                dzieci ?

                PS A jakie cygara palą Kubańczycy ? Chyba nie z importu ?
                • janusz2_ Re: Kiedy Kubanczycy zaczną kupować markową odzie 18.08.04, 17:02
                  Gość portalu: V.C. napisał(a):

                  > Powtarzam - to nie są rzeczy niezbędne do życia . Ile z tych indonezyjskich
                  > czy nikaraguańskich matek będzie stać na opłacenie czesnego za studia swoich
                  > dzieci ?
                  >
                  > PS A jakie cygara palą Kubańczycy ? Chyba nie z importu ?


                  A kto napisał w tym wątku takie zdanie?
                  "Czy krawcową w Nikaragui czy Indonezji będzie kiedykolwiek stać , by kupić
                  swoim dzieciom markową odzież , którą szyje kilkanaście godzin dziennie ?"

                  Więc o tym, że nie są to rzeczy niezbędne do życia możesz sobie podyskutować
                  sam ze sobą.
              • Gość: V.C. Re: Kiedy Kubanczycy zaczną kupować markową odzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 17:01
                Odsetek osób umiejacych czytać i pisać :

                Kuba 96 %
                USA 95 %
                Indonezja 77 %
                Nikaragua 74 %

                źródło : "Leksykon państw świata '94/95"



                • janusz2_ Re: Kiedy Kubanczycy zaczną kupować markową odzie 18.08.04, 17:03
                  Gość portalu: V.C. napisał(a):

                  > Odsetek osób umiejacych czytać i pisać :
                  >
                  > Kuba 96 %
                  > USA 95 %
                  > Indonezja 77 %
                  > Nikaragua 74 %
                  >
                  > źródło : "Leksykon państw świata '94/95"

                  A ilu Amerykanów ucieka na Kubę?
                  Można by to porównać do liczby Kubaćńczyków uciekających do USA.
                  Masz na ten temat jakieś dane?
                  • Gość: V.C. Re: Kiedy Kubanczycy zaczną kupować markową odzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 18:02
                    Nie uciekają . Wiem jednak , że całkiem sporo Amerykanów jeździ nielegalnie via
                    Kanada na Kubę , by się leczyć . W USA ich na to nie stać .
                    • janusz2_ Re: Kiedy Kubanczycy zaczną kupować markową odzie 18.08.04, 18:10
                      Gość portalu: V.C. napisał(a):

                      > Nie uciekają . Wiem jednak , że całkiem sporo Amerykanów jeździ nielegalnie
                      via
                      >
                      > Kanada na Kubę , by się leczyć . W USA ich na to nie stać .

                      A wielu Niemców jeździ się leczyć do Polski.
                      Po prostu dlatego, że w Polsce jest to dużo tańsze niż w Niemczech, a nie
                      dlatego, że ich w Niemczech nie stać.
                      • janusz2_ VC, a zastanawiałeś się kiedyś nad tym 18.08.04, 18:14
                        dlaczego Kubańczycy uciekają do USA?
                        I to mimo śmiertelnego zagrożennia?
                        Na Kubę zaś nikt nie ucieka.

                        Z krajów "realnego socjalizmu" równiez ludzie uciekali do krajów
                        kapitalistycznych. A z kapitalistycznych jakos nikt nie uciekał ani do ZSRR,
                        ani do innych "socjalistycznych rajów".
                        • Gość: V.C. Re: VC, a zastanawiałeś się kiedyś nad tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 18:29
                          Nie ma się nad czym zastanawiać . Nie było na świecie nigdy "socjalistycznego
                          raju" . Nie będzie też , niestety , kapitalistycznego .

                          PS A ilu Amerykanów uciekło w latach 60. do Kanady , Szwecji i nie wróciło ?
                          • janusz2_ Re: VC, a zastanawiałeś się kiedyś nad tym 18.08.04, 20:29
                            Gość portalu: V.C. napisał(a):

                            > Nie ma się nad czym zastanawiać . Nie było na świecie nigdy "socjalistycznego
                            > raju" . Nie będzie też , niestety , kapitalistycznego .

                            Jest nad czym.
                            Lewicowe eksperymenty czy to w ZSRR, czy w NRD i innych "demoludach", czy
                            obecnie na Kubie lub Korei Pł. doprowadzały zdesperowanych ludzi do ucieczek,
                            mimo groźby śmierci.
                            Ilu Kubańczyków zostało zamordowanych przez miłującego swój naród Fidela, tylko
                            i wyłącznie dlatego, że nie chcieli żyć na Kubie?
                            Ilu ludzi zostało zamordowanych podczas próby przekraczania muru berlińskiego?


                            >
                            > PS A ilu Amerykanów uciekło w latach 60. do Kanady , Szwecji i nie wróciło ?

                            Załosne. Porównywanie normalnej w wolnym swiecie emigracji do ucieczek pod
                            groźbą smierci z Kuby.

                            A ilu Szwedów, Kanadyjczyków, Francuzów, Niemców, Włochów, Greków, itd.
                            wyemigrowało do USA (słowo "uciekło" w tym kontekście może zostać użyte tylko
                            przez kogoś zaślepionego nienawiścią do normalnego, wolnego świata).
                            • Gość: V.C. WYJAŚNIENIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 20:48
                              Kolejny forumowicz wykazuje całkowity brak poczucia humoru sad

                              A Amerykanie uciekali nie z powodu biedy , ale uciekając przeciwko powolaniem i
                              wysłaniem do Wietnamu . Nie słyszałes o tym ? Zapytaj Felusiaka . On napewno
                              dysponuje odpowiednimi danymi na ten temat .

                              Nieustannie kierujecie swoje pretensje do niewlaściwej osoby .

                              Ja naprawdę nie mam zamiaru bronić ZSRR , PRL , NRD , Kuby , a już szczególnie
                              odrażającego reżimu w KRL-D .

                              Nie jestem i nigdy nie bylem komunistą . Nie byłem członkiem PZPR . Nikt z
                              mojej rodziny nim nie był .

                              Jestem lewicowym socjaldemokratą . Mogę występować w roli rzeczniki polityki
                              Olofa Palmego , Jeana Jauresa , Leona Bluma , Francois Mitteranda , Clementa
                              Attlee , Willy Brandta , Bruno Kreisky'ego , ale nie Stalina , Pol Pota , Kim
                              Ir Sena !

                              Nie zauważacie tej "subtelnej" różnicy ?
                              • janusz2_ Re: WYJAŚNIENIE 19.08.04, 08:22
                                Gość portalu: V.C. napisał(a):

                                > Kolejny forumowicz wykazuje całkowity brak poczucia humoru sad

                                Rozmowa z Tobą skłania raczej do traktowania Cię z politowaniem, a nie z
                                humorem.


                                >
                                > A Amerykanie uciekali nie z powodu biedy , ale uciekając przeciwko powolaniem
                                i
                                >
                                > wysłaniem do Wietnamu . Nie słyszałes o tym ? Zapytaj Felusiaka . On napewno
                                > dysponuje odpowiednimi danymi na ten temat .

                                >
                                > Nieustannie kierujecie swoje pretensje do niewlaściwej osoby .
                                >
                                > Ja naprawdę nie mam zamiaru bronić ZSRR , PRL , NRD , Kuby , a już
                                szczególnie
                                > odrażającego reżimu w KRL-D .
                                >
                                > Nie jestem i nigdy nie bylem komunistą . Nie byłem członkiem PZPR . Nikt z
                                > mojej rodziny nim nie był .
                                >
                                > Jestem lewicowym socjaldemokratą . Mogę występować w roli rzeczniki polityki
                                > Olofa Palmego , Jeana Jauresa , Leona Bluma , Francois Mitteranda , Clementa
                                > Attlee , Willy Brandta , Bruno Kreisky'ego , ale nie Stalina , Pol Pota , Kim
                                > Ir Sena !
                                >
                                > Nie zauważacie tej "subtelnej" różnicy ?


                                Chore poglądy, które dość aktywnie na tym forum prezentujesz wdrożone zostały
                                własnie w ZSRR , PRL , NRD , Kuby czy KRL-D.
                                Żałosne jest to, że Ty sam tego nie dostrzegasz.
                                To, że nazywasz się "socjaldemokratą" ma taką samą wartosc, jakbyś nazwał się
                                np. "intelektualistą". Fakty niestety są bezlitosne.

                                Nie zapomnij wykazać się poczuciem humoru.
                                • Gość: V.C. do Janusza2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 18:53
                                  Ja się nie "nazywam" . Ja nim po prostu jestem , od kiedy wyrobiłem sobie
                                  jakiekolwiek poglądy polityczne . Nie musiałem wynosić żadnych sztandarów , ani
                                  zmieniać partyjnych szyldów .

                                  A więc idee Olofa Palmego wdrażano w Kambodży i KRL-D ?

                                  A czy Ty czujesz się odpowiedzialny za politykę gen. Franco , ks. Tiso ,
                                  Horthyego , Antonescu , Quislinga , Lavala ?

                                  To nie byli lewicowcy .

                                  Tak jak nie był nim nigdy Hitler .

                                  Czy poczuwasz się do winy za holocaust ?

                                  • janusz2_ Re: do Janusza2 19.08.04, 23:21
                                    Gość portalu: V.C. napisał(a):

                                    > Ja się nie "nazywam" . Ja nim po prostu jestem , od kiedy wyrobiłem sobie
                                    > jakiekolwiek poglądy polityczne .

                                    Nazywasz się.
                                    Być moze chciałbyś być socjaldemokratą, ale z Twoich postów wynika, ze jesteś
                                    najgorszym marksistowskim betonem.

                                    > Nie musiałem wynosić żadnych sztandarów , ani
                                    >
                                    > zmieniać partyjnych szyldów .
                                    >
                                    > A więc idee Olofa Palmego wdrażano w Kambodży i KRL-D ?

                                    Tyn prezentujesz swoje poglądy, nie Olofa Palmego.
                                    Inna sprawa, że wszyscy lewicowcy są bardziej naiwni, niz dzieci.

                                    >
                                    > A czy Ty czujesz się odpowiedzialny za politykę gen. Franco , ks. Tiso ,
                                    > Horthyego , Antonescu , Quislinga , Lavala ?

                                    A mogłbys na podstawie moich postów spróbować na ten tema ze mną podyskutować?
                                    Na razie, stosując Twoją metodę zapytam - a Ty czujesz się odpowiedzialny za
                                    politykę narodowego socjalisty Hitlera, bolszewików Stalina i Lenina, czy
                                    komunistycznych dyktatorów takich jak Fidel castro, Kim Ir Sen czy Kim Dzong Il?

                                    >
                                    > To nie byli lewicowcy .
                                    >
                                    > Tak jak nie był nim nigdy Hitler .

                                    VC, przestań zaprzeczać faktom. To pomoże Ci realniej spojrzec na ten
                                    niezrozumiały dla Ciebie świat, który Cię otacza.


                                    >
                                    > Czy poczuwasz się do winy za holocaust ?

                                    Lecz się. Hitler był socjalistą.

                                    • janusz2_ VC, jak tam Twoje poczucie humoru? 19.08.04, 23:23
                                      po ostatnim poscie sądząc, jesteś kolejnym forumowiczem bez poczucia humoru smile
                                    • Gość: V.C. Re: do Janusza2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 23:45
                                      Z których to postów wynika , że jestem "betonem" ?

                                      Z Tobą nie da się dyskutować . Dla Ciebie jestem pogrobowcem Stalina , pol
                                      Pota , Kim Dżong Ila , Husajna , bin Ladena i Hitlera jednocześnie .

                                      Jestem po prostu osobiście odpowiedzialny za CAŁE ZŁÓ TEGO ŚWIATA .

                                      I kto tu powinien się leczyć ?

                                      Dobranoc i niech Ci się czasem nie przyśnią koszmary ze mną w roli glównej .
                                      Twoje mężne , prawicowe serce mogloby tego nie wytrzymać .
                                      • janusz2_ Re: do Janusza2 19.08.04, 23:52
                                        Gość portalu: V.C. napisał(a):

                                        > Z których to postów wynika , że jestem "betonem" ?

                                        Praktycznie ze wszystkich. No, moze ze dwa, trzy Ci się udało napisać takie, z
                                        ktorych nie wynikało to bezpośrenio.

                                        >
                                        > Z Tobą nie da się dyskutować . Dla Ciebie jestem pogrobowcem Stalina , pol
                                        > Pota , Kim Dżong Ila , Husajna , bin Ladena i Hitlera jednocześnie .

                                        Masz problemy z czytaniem?
                                        Napisałem, że poglądy, które Ty głosisz były wdrazane w ZSRR, PRL, NRD, KRL-D,
                                        na Kubie, itp.

                                        >
                                        > Jestem po prostu osobiście odpowiedzialny za CAŁE ZŁÓ TEGO ŚWIATA .

                                        I za gradobicia oraz wybuch wulkanów.
                                        Weź coś na uspokojenie.

                                        >
                                        > I kto tu powinien się leczyć ?

                                        Człowieku, z Tobą jest naprawde niedobrze.
                                        Najpierw przypisujesz mi swoje chore wymysły, a potem mnie na tej podstawie
                                        atakujesz.
                                        Wsadź glowę pod zimną wodę. Na początek powinno pomóc. A jutro koniecznie idź
                                        do lekarza.

                                        >
                                        > Dobranoc i niech Ci się czasem nie przyśnią koszmary ze mną w roli glównej .
                                        > Twoje mężne , prawicowe serce mogloby tego nie wytrzymać .

                                        Jak tam Twoje poczucie humoru?
                                        Czyżby nie najlepiej?
                                        • Gość: V.C. Re: do Janusza2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 00:10
                                          Tobie udało się skutecznie mnie go dzisiaj pozbawić .

                                          PS Myślę , że w przyszłości chyba nie mamy o czym rozmawiać . Nie będziesz
                                          przecież dyskutował z kimś "chorym" . A więc nie trudź się i nie zabieraj glosu
                                          w moich wątkach .
                                          • janusz2_ Re: do Janusza2 20.08.04, 14:16
                                            Gość portalu: V.C. napisał(a):

                                            > Tobie udało się skutecznie mnie go dzisiaj pozbawić .

                                            No widzisz.
                                            A tak punktowałeś forumowiczów "pozbawionych poczucia humoru".

                                            >
                                            > PS Myślę , że w przyszłości chyba nie mamy o czym rozmawiać . Nie będziesz
                                            > przecież dyskutował z kimś "chorym" . A więc nie trudź się i nie zabieraj
                                            glosu
                                            >
                                            > w moich wątkach .

                                            I tu jest pewien problem - gdy zaczniesz pisać na swoim forum prywatnym -
                                            oczywiście.
                                            Dopuki piszesz na forum publicznym - będę zabierał głos w interesujących mnie
                                            sprawach.
                                            Wiem, że dla lewicowca to rozróżnienie prywatne-publiczne jest trudne, ale nic
                                            na to nie poradzę.
      • indris Sprzeczność kapitalizmu 16.08.04, 16:50
        Kapitalista JEST zainteresowany w tym, żeby JEGO pracownicy zarabiali jak
        najmniej, a INNI pracownicy - jak najwięcej. Nawet bowiem pracownicy
        największej firmy są tylko mikroskopijnym ułamkiem ogółu konsumentów.
        • andrzejg Re: Sprzeczność kapitalizmu 16.08.04, 18:15
          indris napisał:

          > Kapitalista JEST zainteresowany w tym, żeby JEGO pracownicy zarabiali jak
          > najmniej, a INNI pracownicy - jak najwięcej. Nawet bowiem pracownicy
          > największej firmy są tylko mikroskopijnym ułamkiem ogółu konsumentów.


          karkołomna filozofia
          owszem,kapitalista może być zainteresowany minimalizacją zarobków swoich
          pracowników,ale ze względu na zmniejszanie kosztów.Zainteresowanie większymi
          zarobkami u konkurencji jest juz wątpliwe,ponieważ spowoduje odpływ
          wykwalifikowanej kadry.Przecież nie sądzisz,ze pracownik jest tak lojalny
          i nie pójdzie tam gdzie dają więcej.Cóz ma on robić?Przecież zmusi go to
          do podniesianie płac u sibie celem zatrzymania tych pracowników.

          Kapitalista raczej nie filozofuje za duzo.Opłaca się - nie opłaca się,tak
          można to ując w skrócie,bo w przeciwieństwie do róznorakich spółek Skarbu
          Państwa,raczej nikt do niego nie dopłaci przy trudnościach.


          A.
          • janusz2_ Re: Sprzeczność kapitalizmu 16.08.04, 22:15
            andrzejg napisał:

            > indris napisał:
            >
            > > Kapitalista JEST zainteresowany w tym, żeby JEGO pracownicy zarabiali jak
            >
            > > najmniej, a INNI pracownicy - jak najwięcej. Nawet bowiem pracownicy
            > > największej firmy są tylko mikroskopijnym ułamkiem ogółu konsumentów.
            >
            >
            > karkołomna filozofia
            > owszem,kapitalista może być zainteresowany minimalizacją zarobków swoich
            > pracowników,ale ze względu na zmniejszanie kosztów.Zainteresowanie większymi
            > zarobkami u konkurencji jest juz wątpliwe,ponieważ spowoduje odpływ
            > wykwalifikowanej kadry.Przecież nie sądzisz,ze pracownik jest tak lojalny
            > i nie pójdzie tam gdzie dają więcej.Cóz ma on robić?Przecież zmusi go to
            > do podniesianie płac u sibie celem zatrzymania tych pracowników.
            >

            Pracodaca jest zainteresowany tym ,aby zatrudniać dobrych pracowników.
            Im większe bezrobocie, tym gorsza pozycja pracownika na ryku. Czyli dobrego dla
            pracodacy pracownika można pozyskać za mniejsze pieniadze. Część firm
            korzystając z tego faktu wymienia sobie pracowników na tanszych, za to o
            wyższych kwalifikacjach.
            Przy bezrobociu rzędu 3-5% to pracownik ma spore możliwosci wyboru pracodawcy.
            A droga do obniżenia bezrobocia jest bardzo prosta - obniżyć podatki i
            obciążenia z tytułu zatrudniania, uprościć procedury związane z działalnością
            gospodarczą.
            Lewica jednak woli "okazywać troskę o pracownika" zamiast realnie mu pomóc.
        • domix Re: Sprzeczność kapitalizmu 16.08.04, 22:34
          indris napisał:

          > Kapitalista JEST zainteresowany w tym, żeby JEGO pracownicy zarabiali jak
          > najmniej, a INNI pracownicy - jak najwięcej. Nawet bowiem pracownicy
          > największej firmy są tylko mikroskopijnym ułamkiem ogółu konsumentów.

          Kurczę, sam(a)to wymysliłeś, czy może gdzies przeczytałeś?
        • janusz2_ Re: Sprzeczność kapitalizmu 16.08.04, 22:39
          indris napisał:

          > Kapitalista JEST zainteresowany w tym, żeby JEGO pracownicy zarabiali jak
          > najmniej, a INNI pracownicy - jak najwięcej. Nawet bowiem pracownicy
          > największej firmy są tylko mikroskopijnym ułamkiem ogółu konsumentów.


          www.kapitalizm.republika.pl/ford.html
          "Jeden argument przemawiający na niekorzyść linii produkcyjnej dotyczył
          monotonii pracy przy taśmie. Ford bez mała przyznał temu rację mówiąc: "Nie
          istnieje zbyt duży kontakt personalny - ludzie wykonują swoją pracę i idą do
          domu". Fabryki Forda były dobrze oświetlone i klimatyzowane. Zależało mu także
          na bezpieczeństwie pracy pracowników. Sama praca nie była jednak zbyt
          zachęcająca.Rezultatem tego była po części wysoka liczba nieobecności oraz
          znaczny procent pracowników rezygnujących z posady, czego doświadczył nie tylko
          Ford. Ford wydawał 100 $ na przeszkolenie każdego pracownika, choć wielu z nich
          pozostawało w pracy miesiąc, dwa a później rezygnowało.
          Ford zareagował na tę problemową sytuację w sposób absolutnie nieoczekiwany: w
          1914 roku podwoił minimalne zarobki pracowników do 5 $ dziennie i obciął
          godziny pracy z 9 do 8. Eksperyment ten okazał się wielkim zaskoczeniem w
          świecie przemysłowym. Jego rywale byli zaniepokojeni, jego pracownicy - pełni
          energii. Sam Ford był ogromnie uradowany. Niektórzy z najbardziej
          utalentowanych pracowników z Detroit ustawiali się tysiącami w kolejce, aby
          dostać pracę u Forda. Nie mógł on jednak zatrudnić tylu, ilu by chciał ponieważ
          problem absencji i rezygnowania z pracy zniknął natychmiast. Nikt nie chciał
          stracić pracy. W rezultacie - produkcja wzrosła, a co za tym idzie wzrosły
          także zyski. Ford z radością wypłacał wyższe pensje, a także obciął cenę Modelu
          T o ponad 10% w 1914, 1915 i ponownie 1916 roku. Z każdą obniżką coraz większa
          liczba jego pracowników mogła sobie pozwolić na kupno samochodu, który
          wytwarzali.
          Ford był zachwycony, że udało mu się przerwać "obyczaj płacenia człowiekowi
          najmniejszej stawki". Oprócz tego "obyło się bez jakiejkolwiek
          dobroczynności. ... Stawka 5 $ za dzień za 8 godzin pracy była jednym z
          najlepszych posunięć, które doprowadziły do zredukowania kosztów, jakie żeśmy
          poczynili". Ford był tak zadowolony, że w 1922 roku, gdy sprzedaż Modelu T
          osiągnęła już blisko 1 milion egz. , podniósł minimalne zarobki do 6 $
          dziennie. Jednocześnie obniżył cenę samochodu do 300$."
        • Gość: Stanislaw S. czy ktos z was studiowal ekonomie, albo mial IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 17.08.04, 00:28
          wlasne przedsiebiorstwo. Nie mam tez na musli w postkomunie ale panstwach
          tradycujnie kapitalistycznych? Celem kapitalisty nie jest placenie robotnikom
          ani dobrze ani zle. Celem kapitalisty nie jest uszczesliwianie sily roboczej
          ani konsumentow. Kapitalizm nie jest kategoria moralna lecz gospodarcza. Moze
          istniec z ludnoscia wierzaca we wszystko, jesli bedzie mial zapewnioyn wolny
          przeplyw kapitalu, zysku i sily roboczej. Co to oznacza. Oznacza to, ze celem
          kapitalisty (kazdego) jest wzrost kapitalu w jego dyspozycji. Zeby to osiagnac
          musi tez istniec maksymalizacja zysku. Jesli kapitalista nie inwestuje to
          przestaje byc kapitalista (staje sie rentierem). Wzrost plac zwiazany byl z
          faktem walki o ograniczona ilosc sily roboczej na danym terenie, dzialanoscia
          zwiazkow zawodowych i interwencja panstwa po epoce leseferyzmu. Postep naukow-
          teczniczny byl wymuszony przez mechanizmy osiagania zysku innowacyjnego (jedna
          z postaci zyskow nadzwyczajnych). innowacje zapewniaja wieksze zyski w danym
          okresie czasu. parcie na wzrost plac i przyjecie innowacji do produkcji przez
          innych kapitalistow zmniejsza stopniowo zysk nadzwyczajny i trzeba wymyslac
          nowe wynalazki. Stad olbrzymi wzrost nakladow na R&D i produkowanie towarow,
          ktore nie byly realizacja zapotrzebowania konsumentow.
          Prosze wiec pamietac, ze jesli kapitalista bedzie osigal wyzsze zyski przez
          przeniesienie produkcji do Chin, to tak zrobi. Naprawde chcialbym abyscie
          zrozumieli co napisalem. Udziele odpowiedzi na wsze pytania jesli jakies macie.
          • janusz2_ Re: czy ktos z was studiowal ekonomie, albo mial 17.08.04, 08:06
            Gość portalu: Stanislaw S. napisał(a):

            > wlasne przedsiebiorstwo. Nie mam tez na musli w postkomunie ale panstwach
            > tradycujnie kapitalistycznych? Celem kapitalisty nie jest placenie robotnikom
            > ani dobrze ani zle. Celem kapitalisty nie jest uszczesliwianie sily roboczej
            > ani konsumentow. Kapitalizm nie jest kategoria moralna lecz gospodarcza.


            Stanisławie, czy Ty czytasz posty innych, czy wyłącznie piszesz, zachwycając
            się własną mądrością?
            Twoje poglądy podziela co najmniej kilku dyskutantów w tym wątku, co dość
            wyraźnie widać z postów.
            Twój mentorski to jest więc zdecydowanie zbędny (no chyba, że starasz się w tym
            dorównać dokowskiemu).
            • andrzejg Re: czy ktos z was studiowal ekonomie, albo mial 17.08.04, 08:21
              janusz2_ napisał:

              >
              > Stanisławie, czy Ty czytasz posty innych, czy wyłącznie piszesz, zachwycając
              > się własną mądrością?

              kurcze felek
              co w tych ludziach siedzi za licho,ze po pewnym czasie wyłazi na wierzch

              A.
          • andrzejg Re: czy ktos z was studiowal ekonomie, albo mial 17.08.04, 08:22
            Gość portalu: Stanislaw S. napisał(a):

            > wlasne przedsiebiorstwo. Nie mam tez na musli w postkomunie ale panstwach
            > tradycujnie kapitalistycznych?

            Rozumiem,że postkomuna to obecne czasy.
            W takim razie , jaka jest róznica w prowadzeniu własnego biznesu w obecnej
            postkomunie i w państwie tradycyjnie kapitalistycznym?

            A.
            • Gość: domix Re: czy ktos z was studiowal ekonomie, albo mial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 09:05
              W tradycyjnie kapitalistycznych państwach jest mniej ustawionych przetargów niż
              w postkomunie. Nie zauważyłeś tego? Dotyczy to zwłaszcza małych i średnich firm
              starających się o kontrakty samorządowe.Wolna konkurencja jest do pewnego
              stopnia fikcją.
              • andrzejg Re: czy ktos z was studiowal ekonomie, albo mial 17.08.04, 09:13
                ale otoczenie nie wpływa na cel działania kapitalisty.
                Nie rozumiem tej wstawki Stanisława o kapitalizmie postkomunistycznym,jakby
                kapitaliści w naszym kraju byli z innej gliny.Są tacy sami,bo to jest natura
                ludzka.Może być inne otoczenie,inne warunki,ale istota działania się nie zmienia


                A.
                • Gość: domix Re: czy ktos z was studiowal ekonomie, albo mial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 09:37
                  Z innej gliny ( białka )nie są ale sa we wcześniejszym stadium rozwoju- larwa.
          • Gość: Stanislaw S. odpowiadam na kilka punktow poruszonych przez IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 17.08.04, 13:36
            • Gość: Stanislaw S. Napisalem piec paragrafow i zgubilem IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 17.08.04, 14:06
              • Gość: Stanislaw S. Please, run Norton Anivirus. IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 17.08.04, 14:08
    • czubas Eee, lewica.pl sama sobie ten raport wymyslila... 17.08.04, 14:25
      ... a potem sie na powolywala na wymyslone rzeczy.
    • Gość: Stanislaw S. Odpowidam na kilka poprzednich listow. Nie mialem IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 17.08.04, 14:53
      wirusa. Polaczenia musialem poprawic. A teraz do rzeczy. Mentorski ton, brzydki
      ale moj. Uczylem w PRL i w USA - zostaje. Wazsze "tony wypowiedzi" mnie nie
      interesuja jesli nie ma obelg i jest na temat.
      Najlepsza obecnie ksiazka n rynku na ten temat to "Individuals, institutions,
      and markets" by C. Mantzavinos - profesor ekonomii w Bayreuth, Freiburg i
      Stanford. I on i uniwersytety bardzo szanowane. Potezna (40 stron)
      bibliografia. Znakomity punkt wyjscia dla ekonomistow. krotka:
      - postkomunistyczny oznacza obszar i pewne cechy polityczne i gospodarcze
      pozostale po zlikwidowaniu rzadow monopartii komunistycznych,
      - istnienie sieci powiazan miedzy poprzednimi warstwami kierowniczymi
      wyrazajacy sie min. olbrzymia korupcja,
      - brak alternatywnych kadr wiaze sie z faktem, ze opozycjai nie mogla ich
      wyksztalcic podczas rzadow komunistycznych. Opozycja mogla powielac wydawnictwa
      ale nie mogla zajmowac stanowisk kierowniczych,
      - polityka gospodarcza komunizmu propagowala olbrzymie przedsiebiorstwa
      zajmujace monopolwa sytuacje w calym kraju, gdy kapiatalizm charakteryzuje
      ciagle powstawanie nowych i upadanie starych "byznesow",
      - powstanie mentalnosci ubezwlasnowolnionej, niechetnej do innowacji w
      tecnologii i zarzadzaniu (bardzo wazne)
      - spoleczenstwo "przyzwyczajone" do propagandy calych pokolen, jest wrogie
      koncepcji dorabiania sie. (tez by chcieli miec dizo pieniedzy, ale zeby tak
      ktos dal; to moj cytat.)
      Na razie,to byl tylko szczyt gory lodowej
      • janusz2_ Re: Odpowidam na kilka poprzednich listow. Nie mi 17.08.04, 15:14
        Gość portalu: Stanislaw S. napisał(a):

        > wirusa. Polaczenia musialem poprawic. A teraz do rzeczy. Mentorski ton,
        brzydki
        >
        > ale moj. Uczylem w PRL i w USA - zostaje.

        Nie przejmuj się - z wadami można walczyć, trzeba tylko chcieć.


        > Najlepsza obecnie ksiazka n rynku na ten temat to "Individuals, institutions,
        > and markets" by C. Mantzavinos - profesor ekonomii w Bayreuth, Freiburg i
        > Stanford. I on i uniwersytety bardzo szanowane. Potezna (40 stron)
        > bibliografia. Znakomity punkt wyjscia dla ekonomistow. krotka:
        > - postkomunistyczny oznacza obszar i pewne cechy polityczne i gospodarcze
        > pozostale po zlikwidowaniu rzadow monopartii komunistycznych,
        > - istnienie sieci powiazan miedzy poprzednimi warstwami kierowniczymi
        > wyrazajacy sie min. olbrzymia korupcja,

        A dostrzegasz różnice między np. gospodarką Estonii a Polski (niby
        obie "postkomunistyczne").
        • andrzejg a ja dalej nie widzę róznicy pomiędzy mentalnością 17.08.04, 15:17
          biznesmena z naszego kraju,a tym z kraju 'prawdziwego' kapitalizmu.
          Stanisławie.Czyżbyś sugerował,ze nie dałbym sobie rady w krajach bez
          przeszłości komunistycznej?

          A.
          • andrzejg to prędzej problem mamy właśnie 17.08.04, 15:21
            z pracownikami wychowanymi w czasach komuny,którzy często jeszcze hołdują
            starej zasadzie ' czy się stoi ,czy się lezy...'.Pomału to się zmienia na
            korzyść i szacunek do pracy ciągle się zwiększa,ale miałbym ogromne opory
            przed zatrudnieniem pracownika z wielkiego państwowego zakładu.

            A.
        • Gość: Stanislaw S. Re: Odpowidam na kilka poprzednich listow. Nie mi IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 18.08.04, 00:58
          Nie moglem napisac w kilku liniach o wszystkich cechach.
          Porownajmy wiec Estonie z Polska dodajac kilka cech.
          - Polska w przeliczeniu na glowe mieszkanca ma teraz duzo mniejsze inwestycje
          zagraniczne niz Estonia, inwestorzy narzekaja glownie na korupcje w III Rzczp.
          - zmiany w prawie ekonomicznym byly szybsze i wprowadzano je konsekwentniej niz
          w Polsce,
          - z uwagi na bezposrednie powiazanie ludnosci rosyjskiej w Estonii z partia
          komunistyczna i zarzadzaniem latwiej bylo ich wyeliminowac z kadry
          kierowniczej. Przez kilka lat Rosjanie byli traktowani jako ludnosc drugiej
          kategorii. Umozliwilo to szybsze objecie stanowisk kierowniczych prze
          Estonczykow, czesto ksztalconych w krajach skanynawskich, UK i USA, oraz
          wyeliminowanie (prawie) korupcji. Wspolzaleznosc korupcji od procentowegu
          udzialu bylych aparatczykow jest ewidentna. Aparatczycy i korupcja to zgodnie z
          wieloma ekonomistami symbiotyczne wykorzystywanie monopoluu partyjnego.
          - kulturalne i gospodarcze zwiazki ze Sksndynawia (szczegolnie Finlandia)
          wzmogly tempo zmian i stlumily trudnosci,
          - znowu trzeba tu wskazac na roznice w skali; 1,5 mln ludzi i 38,6 mln.
          Zauwazmy jednak, ze Estonia ma jednak jeszcze duzo do zrobienia. Pamietajmy
          tez, ze po tylu latach wlaczenia NRD do Bundesrepublik roznice w mentalnosci
          ludzi sa ciagle widoczne miedzy obu czesciami.
          Osobiscie uwazam, ze radykalna zmian systemu musi potrwac przynajmniej 30 lat w
          Polsce, krocej w Estonii.

          - inne roznice to system wartosci kulturowych danego kraju. W przypadku Estonii
          mowimy o kraju tradycyjnie luteranskim, w przypadku Polski mowimy o kraju
          katolickim. Roznice w dzialalnosci gospodarczej miedzy obu kulturami jest
          bardzo duza. Badal to juz Weber w swojej analizie zwiazkow kapitalizmu z
          protestantyzmem.
          -
          -
          • janusz2_ Re: Odpowidam na kilka poprzednich listow. Nie mi 18.08.04, 08:56
            Gość portalu: Stanislaw S. napisał(a):

            > Nie moglem napisac w kilku liniach o wszystkich cechach.
            > Porownajmy wiec Estonie z Polska dodajac kilka cech.
            > - Polska w przeliczeniu na glowe mieszkanca ma teraz duzo mniejsze inwestycje
            > zagraniczne niz Estonia, inwestorzy narzekaja glownie na korupcje w III Rzczp.
            > - zmiany w prawie ekonomicznym byly szybsze i wprowadzano je konsekwentniej
            niz
            >
            > w Polsce,

            (...)
            > Osobiscie uwazam, ze radykalna zmian systemu musi potrwac przynajmniej 30 lat
            w
            >
            > Polsce, krocej w Estonii.

            No właśnie.
            A to Ty wprowadziłes w rozmowie kategorię "kraje postkomunistyczne". Gospodarka
            Estonii jest bardziej liberalna niż gospodarki niektórych socjalistycznych
            krajów Europy Zach.



            >
            > - inne roznice to system wartosci kulturowych danego kraju. W przypadku
            Estonii
            >
            > mowimy o kraju tradycyjnie luteranskim, w przypadku Polski mowimy o kraju
            > katolickim. Roznice w dzialalnosci gospodarczej miedzy obu kulturami jest
            > bardzo duza. Badal to juz Weber w swojej analizie zwiazkow kapitalizmu z
            > protestantyzmem.
            > -
            > -

            Przykład katolickiej Irlandii, burzący ta tezę nie przeszkadza, jak sądzę?
            • Gość: Stanislaw S. Janusz2. Bylbym dumny gdyby to byl moj termin IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 18.08.04, 13:56
              Postkomunistyczny to szeroko stosowane okreslenie. Powstal wsrod politologow
              zachodnich. Nie wiem kto pierwszy raz to uzyl. Mam wrazenie, ze Twoje
              zastrzezenia dotyczace poruszonego tematu i slownictwa, zdradzaja maly zwiazek
              z wiedza i literatura ekonomiczna.
              • Gość: AndrzejG a ja miałem nadzieję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 15:03
                Gość portalu: Stanislaw S. napisał(a):

                > Mam wrazenie, ze Twoje zastrzezenia dotyczace poruszonego tematu i
                > slownictwa, zdradzaja maly zwiazek z wiedza i literatura ekonomiczna.


                że znalażł się jakiś porządny dyskutant,a tu wylazł zakompleksiony 'naukowiec'
                chcący wykazać jedynie niewiedzę innych.

                Pa koleś.

                A
                • Gość: Stanislaw S. Andrzej, zastanow sie nad tematem. Przeczytaj IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 18.08.04, 15:11
                  co napisalem i podyskutuj. Nie jestem "naukowcem" lecz praktykiem ekonomi na
                  codzien. Do tego czytam duzo, i sadze, ze Polacy w kraju powinni robic to samo.
                  Co to ma wspolnego z Twoimi zarzutami. Zamiast sie uczyc od rodakow, ktorzy
                  znaja kapitalizm, i ktorzy dobrze sobie w nim radza, to robisz zarzuty ? Pomysl
                  czy to jest rozsadne. Na Twoim miejscu spytalbym sie np. o maly byznez - jak
                  jest w kapitalizmie, ktory nigdy nie byl poddany wladzy komunistycznej. Czyzbys
                  mial tylko personalny atak w zanadrzu. Czy Janusz to ty?
                  • Gość: AndrzejG Re: Andrzej, zastanow sie nad tematem. Przeczytaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 15:56
                    Janusz to Janusz,a ja to ja

                    Stawiam tezę,że kapitaliści z tzw. postkomuny nie róznia się mentalnie
                    od kapitalistów z krajów z tradycjami.Ich zachowania wymuszaja otaczjąca
                    ich rzeczywistość,na którą nie mają wyłącznego wpływu.

                    > Na Twoim miejscu spytalbym sie np. o maly byznez - jak
                    > jest w kapitalizmie, ktory nigdy nie byl poddany wladzy komunistycznej

                    No to sie pytam.Jak jest w kapitalizmie z małym biznesem?
                    Np. piekarnią,czy cukiernią

                    A.
                    • Gość: Stanislaw S. Andrzej, poniewaz moj szwagier tez Andrzej, to IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 18.08.04, 16:16
                      odpowiadam. Pikarnie i cukiernie radza sobie dobrze. Regula prawie jest
                      posiadanie malych (3, 4 stoly )kawiarenek lub jadlodajni. Mozna kupic i wyjsc,
                      mozna tez usiasc i pogadac przy ciastku, czy lunchu. czesto moga tez dostarczyc
                      do domu na telefon. Przecietnie zatrudniaja 5-10 osob. Piekarnie sa raczej
                      wieksze niz cukiernie. Co bardzo rozni od Polski i Europy to latwosc
                      uzyskiwania prawa do otwarcia byznesu. Rejestracja jest tania (od 20 dolarow),
                      czeste zwolnienie od wielu podatkow na poczatku dzialalnosci. Zalezy duzo od
                      lokalnych wladz. Wieksze bezrobocie, mniej podatkow. Wychodzi sie z zalozenia,
                      ze zatrudnieni ludzie maja przece i tez placa podatki. Lepiej niz placic
                      bezrobotnym. Najwoeksza roznica jest w mentalnosci ludzi. Tutaj jak
                      zbankrutujes to nikt (rodzina, zona, znajomi, wldze, itd) nie mysla , zejestes
                      glupol. Tlumacza przyczynami obiektywnymi )moze nie taki popyt na towar, moze
                      postawili gdzis blisko nowy zaklad, i trudno ludzi do pracy znalezc, moze cena
                      surowca podskoczyla itd) Ludzie bankrutuja i zaczynaja znowu. Moze cos wyjdzie
                      po kilku razach. W Polsce (mieszkalem tam 34 lata)i czesto odwiedzam, jak cos
                      komus nie wyjdzie to zaraz "duren, glupol, idiota, itp." Rada dla malych
                      byznesmenow. Nie przejmuj sie - probuj znowu, moze cos innego. Rozejrzyj sie co
                      potrzebne lub stworz nowe zapotrzebowanie. Znaj dobrze przepisy. Teraz wazne bo
                      UE - roznego rodaju pomoc. Zacisnij zeby, nie sluchaj rodakow, dorabiaj sie.
                      Jak jestes pracowity dasz sobie rade na pewno.
                      • andrzejg w takim razie jesteś nieaktualny ze swoja wiedzą / 18.08.04, 18:18

              • janusz2_ Stanisławie S. błagam - czytaj, a dopiero potem 18.08.04, 16:26
                pisz

                Gość portalu: Stanislaw S. napisał(a):

                > Postkomunistyczny to szeroko stosowane okreslenie. Powstal wsrod politologow
                > zachodnich. Nie wiem kto pierwszy raz to uzyl. Mam wrazenie, ze Twoje
                > zastrzezenia dotyczace poruszonego tematu i slownictwa, zdradzaja maly
                zwiazek
                > z wiedza i literatura ekonomiczna.


                Ja na pisałem, odnośnie tego wątku, że "to Ty wprowadziłes w rozmowie
                kategorię "kraje postkomunistyczne".
                Na podstawie Twoich postów nie cenię Cię na razie na tyle, aby uwazać, iż
                generalnie wprowadziłes ten termin.
                Uważam, że wyróżnianie w rozmowie nt. wynagradzania pracowników krajów
                postkomunistycznych jako osobnej kategorii jest chybione.

                Przekaż swoim studentom moje wyrazy współczucia.
                • Gość: Stanislaw S. No i powiedz jak z Toba dyskutowac. Przyczepiles IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 18.08.04, 16:39
                  sie jak rzep do ogona do terminu. Zamiast rozejrzec sie, ze byli aparatczycy
                  decyduja o III Rzczp. i zastanowic sie jak im zablokowac prawo do decyzji, to
                  Ty personalnie. Przeczytaj wszystko co napisalem w tym watku. Przeciez nawet
                  nie czytales co napisalm do Andrzeja. Stoi tam jak byk. Nie jestem naukowcem.
                  jestem empirykiem, to znaczy dorabiam sie teraz z inwestowania (oprocz pracy
                  jako specjalist komputerowy w IT). Studiowalem ekonomie, lubie ekonomie, i
                  korzystam osobiscie, z wiedzy ekonomicznej w zyciu osobistym. Wyznaje bowiem
                  dewize" Ucz sie od madrzejszych zamiast ich krytkowac".
                  • janusz2_ Re: No i powiedz jak z Toba dyskutowac. Przyczepi 18.08.04, 16:51
                    Gość portalu: Stanislaw S. napisał(a):

                    > sie jak rzep do ogona do terminu.

                    ------------------------------------------------------------------
                    • czy ktos z was studiowal ekonomie, albo mial
                    Gość: Stanislaw S. 17.08.2004 00:28 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                    wlasne przedsiebiorstwo. Nie mam tez na musli w postkomunie ale panstwach
                    tradycujnie kapitalistycznych?
                    ------------------------------------------------------------------

                    Widzę, że nie tylko z czytaniem, ale i z pamięcią krucho.
                    To Ty w tym watku wyrózniłeś kraje postkomunistyczne.
                    Ja zaś uważam, że w odniesieniu do zagadnień tu poruszanych takie wyróznienie
                    jest niecelowe.

                    > Zamiast rozejrzec sie, ze byli aparatczycy
                    > decyduja o III Rzczp. i zastanowic sie jak im zablokowac prawo do decyzji, to
                    > Ty personalnie.


                    Decydują o zasadach jakimi właściel firmy kieruje się przy wynagradzaniu
                    pracowników?


                    > Przeczytaj wszystko co napisalem w tym watku. Przeciez nawet
                    > nie czytales co napisalm do Andrzeja. Stoi tam jak byk. Nie jestem naukowcem.
                    > jestem empirykiem, to znaczy dorabiam sie teraz z inwestowania (oprocz pracy
                    > jako specjalist komputerowy w IT). Studiowalem ekonomie, lubie ekonomie, i
                    > korzystam osobiscie, z wiedzy ekonomicznej w zyciu osobistym. Wyznaje bowiem
                    > dewize" Ucz sie od madrzejszych zamiast ich krytkowac".


                    A studiowałeś ekonomie, albo miałeś wlasne przedsiebiorstwo? Nie mam tez na
                    musli w postkomunie ale panstwach tradycyjnie kapitalistycznych?
                    • janusz2_ Tajemniczy Stanisław S. 18.08.04, 18:25
                      Odpowidam na kilka poprzednich listow. Nie mialem IP:
                      Gość: Stanislaw S. 17.08.2004 14:53 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                      Mentorski ton, brzydki ale moj. Uczylem w PRL i w USA - zostaje.

                      --------------------------------------------------------------------------------

                      • Andrzej, zastanow sie nad tematem. Przeczytaj
                      Gość: Stanislaw S. 18.08.2004 15:11 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                      co napisalem i podyskutuj. Nie jestem "naukowcem" lecz praktykiem ekonomi na
                      codzien.

                      --------------------------------------------------------------------------------

                      • No i powiedz jak z Toba dyskutowac. Przyczepiles
                      Gość: Stanislaw S. 18.08.2004 16:39 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                      Nie jestem naukowcem. jestem empirykiem, to znaczy dorabiam sie teraz z
                      inwestowania (oprocz pracy
                      jako specjalist komputerowy w IT). Studiowalem ekonomie,

                      --------------------------------------------------------------------------------

                      Przeczytalem wszystkie wypowiedzi probujac
                      Gość: Stanislaw S. 18.08.2004 15:04 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                      Na wstepie, info-jestem historykiem i mieszkam w USA.
                      • andrzejg Re: Tajemniczy Stanisław S. 18.08.04, 18:28
                        sądzę ,że to historyk,który wyemigrował do USA,a tam łyknąwszy trochę
                        wiedzy książkowej,próbuje sił w małym biznesie.

                        A
                        • janusz2_ Re: Tajemniczy Stanisław S. 18.08.04, 18:31
                          andrzejg napisał:

                          > sądzę ,że to historyk,który wyemigrował do USA,a tam łyknąwszy trochę
                          > wiedzy książkowej,próbuje sił w małym biznesie.
                          >
                          > A

                          Niewykluczone.
                          Ciekawe co na to powie sam Stanisław.
    • panidanka Re: Tania polska siła robocza 18.08.04, 15:28
      to faaakt
      jeśli pracownikowi po maturze płaci się najnizszą stawkę ustaloną przez jakiś
      Urząd...w wysokosci netto około 700 PLN to czyż ....itd, itp.

      jaak Ci Młodzi mająa się z taaaaakiej "forsy" utrzymać saamodzielnie?

      może ktos mi odpowie?
      bo....
      prawa niewidzialnej reki rynku to zaaa mało aby w 2004 roku w cemtrum Europy
      podawać taaaaaki argument o "niewidzialnej ręce)

      danka
      • Gość: Stanislaw S. Panidanka. Ladne imie. A teraz pytanie. IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 18.08.04, 15:41
        Zakladam, ze to co panidanko napisalas, jest znane wszystkim Polakom w III
        Rzczp. Czy mozna wiec powiedziec tak.
        1) konczyc wiecej niz mature, musi to chyba jakos pomoc. Jesli jednak, ktos nie
        chce bo leniwy, albo niezbyt inteligentny to czy doplacanie mu przez Panstwo
        roznicy miedzy jego placa a placa np. magistra byloby sluszne czy nie?
        2) dawno juz odkryto, ze lepiej miec maly ale swoj byznes niz pracowac chocby
        dla najwiekszego przedsiebiorstwa. To sie nazywa kapitalizm, Slyszalem, ze
        Polska odrzucila komunizm i popiera prywatna inicjatywe. Czy to prawda?
        3) jesli to nieprawda, to nie ma wyjscia i bieda grozi wszystkim. Jesli prawda,
        to zalozyc wlasny byznes, zakasac rekawy, przestac narzekac, nie przepijac
        zyskow i (prosze mi wierzyc) wszystko sie zmieni na lepsze. Polacy w USA
        znakomicie sobie radza, oprocz zdecydowanie glupich. W Polsce nic nie mieli. Tu
        pracuja po dwadziescia godzin na dobe i sie dorabiaja domow, byznesow, a nawet
        czesto jezdza do Polski; bo ich stac.
        Prosze o pani ocene.
        • Gość: domix Stasiu z Detroit - najtańsza siła robocza !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 16:43
          To biedny zboczony niezguła.
          • Gość: V.C. do domixa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 16:45
            Czy znalazłeś już klienta dla swojej chorej na AIDS koleżanki ?

            PS To był jeden z Twoich wyjątkowo niesmacznych postów .
            • domix Re: do domixa 18.08.04, 22:32
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > Czy znalazłeś już klienta dla swojej chorej na AIDS koleżanki ?

              Widze, że długo Cie ten temat męczył. Nie nie znalazłem- ale pomyśl sobie o tej
              sytuacji. Skoro guma jest 100% pewna to w czy problem? Choroba jak choroba
              adziewczę sliczne i w potrzebie. Jak innym mówisz, żeby sie nie wahali to masz
              jakiś problem?
              > PS To był jeden z Twoich wyjątkowo niesmacznych postów .
              Trzeba było tylko czytac a nie żreć!
              • Gość: V.C. Re: do sutenera domixa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 23:14
                Ja nie mam problemu . Mam żonę . Ale Ty chyba masz . Ze sobą .
                • domix Re: do sutenera domixa 18.08.04, 23:21
                  Do mojego jamnika mówię tak: dobry pies, czujny, szczekaj dalej...
                  Możesz ewentualnie spróbowac zrozumieć.
                  • Gość: V.C. Re: do sutenera domixa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 23:25
                    Jamnik to najgłupsza rasa psów . Gratuluję wyboru , profesjonalisto ( od
                    najstarszej profesji ) ...
                    • domix Re: do sutenera domixa 19.08.04, 08:04
                      Mo widzisz niby głupi pies a Ty mądry człek a szczekacie podobnie...
                      Troche luzu koleś... trochę luzu...
                      • Gość: V.C. Re: do hodowcy psów domixa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 15:06
                        Czy pozwalasz swojemu jamnikowi robić pod siebie na chodniku ? Tamten post był
                        niczym psie g... na środku chodnika .
                        • Gość: domix Re: do hodowcy psów domixa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 15:28
                          Bardzo przepraszam, masz rację. Już się więcej nie zniże do Twojego poziomu...
                • panidanka Re: do sutenera domixa 19.08.04, 17:42
                  Gość portalu: V.C. napisał(a):

                  > Ja nie mam problemu . Mam żonę . Ale Ty chyba masz . Ze sobą .

                  gdzie ja takie cóś słyszałam?

                  ach!
                  już wiem!!!
          • Gość: Stanislaw S. domix. Myslalem, ze masz cos do powiedzenia. IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 18.08.04, 17:00
            Dziekuje za "Stasiu" - ladne. Jesli jednak , jak napisal v.c. jestes lesbijka
            to nie mam sie czym przejmowaz. Facet jestem 100 procentowy i nie lubie
            lesbijek jsk cholera. Genetycznie jestes slepa uliczka - NO OUTLET.
            • Gość: V.C. Stanowcze dementi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 18:57
              Nigdzie nie pisałem , że domix jest lesbijką . Nie dzielę negatywnie ludzi
              według preferencji seksualnych .
        • Gość: V.C. Karoshi made in USA ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 16:43
          20 godzin na dobę ? I jeszcze żyja ?
          • Gość: Stanislaw S. Jak B... kocham. Tacy sa w Chicago. Wynajmowali IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 18.08.04, 17:08
            w osmiu, szesciu apartament. Spali przez weekend. I bracie, katowali szmal.
            Znam osobiscie ludzi, ktorzy przyjechali nielegalnie 10 lat temu. Nie znali
            jezyka, zaczeli "rzezbic na domkach". Potem zaczeli sami zatrudniac innych
            Polakow (a pozniej meksykow). Zaczeli placic podatki przez rejestracje juz
            legalnych byznesow (ogromna liczba prawnikow zajmuje sie tym w Chicago) a teraz
            maja domy pod Chicago. Lake County jest nimi przepelnione. Koscioly katolicke
            pekaja w szwach bo za male - szczegolnie w wielkie swieta (Boze Narodzenie,
            Pasterka, Wielkanoc). Maj dzieci tu urodzone. Dostali juz zielone karty. Zyja.
            • Gość: domix Re: Stasiu z Detroit - najtańsza siła robocza !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 17:14
              Ikonowicz obsługiwał bardzo ale to bardzo stare kobiety.
              Stasiu to chociaż zrywał sobie paznokcie przy asfalcie !
              • Gość: V.C. Re: Stasiu z Detroit - najtańsza siła robocza !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 17:27
                Którego Ikonowicza masz na myśli ? Piotra ? Nie przypominam sobie , żeby był w
                USA .
              • Gość: Stanislaw S. Nie zaslugujes na odpowiedz ale ja jestem IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 18.08.04, 17:32
                grzeczny czlowiek. Przyjechalem do USA jako uchodzca polityczny. Otrzymalem od
                razu amerykanskie dokumenty umozliwiajace mi prace ale poszedlem na college
                (studia komputerowe: programowanie, mainframe, siec). Po studiach poszedlem do
                dobrej pracy. Jak mi podasz e-mail to Ci wysle zdjecie mojego domu (3 1/2
                lazienki, pietrowy, w znakomitym saziedztwie . Nie wspomne o wartosci domu bo
                by Cie szlag trafil. A teraz wymysl cos lepszego niz plwociny (wysoka
                inteligencja) lub sie odczep. Jak sie nie odczepisz to naprawde Cie znajde, bo
                moge, zapewniam Cie.
                • domix Re: Nie zaslugujes na odpowiedz ale ja jestem 18.08.04, 22:28
                  SS, pomysł mam taki- nie wdawaj się w dyskusje z kolesiem, który się podszywa
                  pod mojego nicka (prawdopodobnie były esbek, którego własna morda straszy w
                  lustrze przy goleniu . Od dzisiaj się loguję.
                • andrzejg Re: Nie zaslugujes na odpowiedz ale ja jestem 19.08.04, 08:12
                  widzę,że juz kompletnie przesiąkłeś mentalnością amerykańską,gdzie wartość
                  człowieka mierzy się kolorem jego karty kredytowej.Jaka masz?Złotą?

                  A.
            • Gość: V.C. Re: Jak B... kocham. Tacy sa w Chicago. Wynajmowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 17:31
              Ich sprawa . Ja wolę spokojnie żyć i pracować co najwyżej 8 godz. dziennie .
              Dzięki temu mogę swopbodnie poszaleć na forum wink

              Cenię sobie 26-dniowy urlop . Dzięki temu zwiedziłem prawie całą Polskę i pół
              Europy .
        • panidanka Re: Panidanka. A teraz pytanie-odpowiedź. 18.08.04, 18:08
          Gość portalu: Stanislaw S. napisał(a):

          > Zakladam, ze to co panidanko napisalas, jest znane wszystkim Polakom w III
          > Rzczp. Czy mozna wiec powiedziec tak.

          niestety
          nie jest wcale znane "wszystkim polakom w IIIRP"


          > 1) konczyc wiecej niz mature, musi to chyba jakos pomoc. Jesli jednak, ktos
          nie
          >
          > chce bo leniwy, albo niezbyt inteligentny to czy doplacanie mu przez Panstwo
          > roznicy miedzy jego placa a placa np. magistra byloby sluszne czy nie?

          o dopłatach "do pracy" to jakiś paranoiczny pomysł i....po
          krótkiej "dobroczynności" może przynieść same straty
          > 2) dawno juz odkryto, ze lepiej miec maly ale swoj byznes niz pracowac chocby
          > dla najwiekszego przedsiebiorstwa. To sie nazywa kapitalizm, Slyszalem, ze
          > Polska odrzucila komunizm i popiera prywatna inicjatywe. Czy to prawda?
          > 3) jesli to nieprawda, to nie ma wyjscia i bieda grozi wszystkim. Jesli
          prawda,
          >
          > to zalozyc wlasny byznes, zakasac rekawy, przestac narzekac, nie przepijac
          > zyskow i (prosze mi wierzyc) wszystko sie zmieni na lepsze. Polacy w USA
          > znakomicie sobie radza, oprocz zdecydowanie glupich. W Polsce nic nie mieli.
          Tu
          >
          > pracuja po dwadziescia godzin na dobe i sie dorabiaja domow, byznesow, a
          nawet
          > czesto jezdza do Polski; bo ich stac.
          > Prosze o pani ocene.
        • panidanka Re: Panidanka. Ladne imie. A teraz pytanie. 18.08.04, 18:11
          "ucieło" mi w trakcie odpowiedzi

          ale to żadna strata, bo....problem jest bardziej złożony niż te 3 punkty czy
          nawet jak ich będzie 10 lub sto nawet.
          potrzeba w tym temacie "praca dla młódych" podejść indywidualnie i regionalnie

          pozdrawiam Pana S.

          danka
    • masz99 Re: Tania polska siła robocza 18.08.04, 22:55
      Kolego, o wysokosci kosztow pracy decyduje rynek a nie kilku businesmenow. Mamy
      bardzo wysokie bezrobocie, nic wiec dziwnego, ze ta wartosc maleje. Czechy sa
      znacznie mniejszym krajem od Polski, duża liczba inwestycji zwiększyła koszty pracy.
      Poza tym wysokość kosztów pracy w Polsce jest zapewne zaniżona przez rozmiar
      szarej strefy oraz liczbę pracowników - rolników.
      • Gość: Stanislaw S. masz99. Tego nie mozesz im wtloczyc. Interwencja IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.08.04, 23:47
        panstwa w gospodarke jest dla wielu ludzi na tym forum najlepszym rozwiazaniem.
        Oni w ogole nie rozumieja zasad gospodarownaia w warunkach otwartego rynku.
        Konkurencja przedsiebiorstw i wolny przeplyw kapitalu i sily roboczej jest dla
        nich tabu. Licze, ze nowe pokolenie ekonomistow, ksztalcone na ekonomii
        zachodniej (czyli normalnej)zmieni ta sytuacje. Ale na to trzeba nastepnych 25
        lat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka