Gość: claymore IP: *.netten.pl 05.07.04, 18:12 Jak się chce coś dokumentnie spieprzyć, trzeba na to nasłać Unię Europejsą z jej elitą urzędasów. Już widzę jak się ta nauka zacznie rozwijać, i jak ci naukowcy zaczną się mnożyć. Ha, ha, ha! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: atamia Re: Europie brakuje 700 tys. naukowców IP: *.gdynia.mm.pl 05.07.04, 18:27 Jak dotychczas kraje europejskie uważają, że na nauce można oszczędzać. Obwarowują przyznawane na badania fundusze tyloma warunkami i tak niewiele projektów przechodzi, że nieliczni tylko mają możliwość skorzystania z nich. A jak jest w Polsce - widać gołym okiem : budynki, sprzęt, wynagrodzenia naukowców. W porównaniu z Polską - Europa jest i tak przyjaznym miejscem dla badaczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Re: Ustawa o nauce powinna być jednolita dla UE IP: 62.233.192.* 06.07.04, 05:44 Tylko jednolita ustawa o szkolnictwie wyższym i likwidacja dożywotnich katedr jak równiż habilitacji to jeden ze znaczących krków Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naukowiec Re: Ustawa o nauce powinna być jednolita dla UE IP: *.umcs.lublin.pl 06.07.04, 07:23 święte słowa! "samodzielny" zazwyczaj siada na laurach jak zrobi tą habilitację i zaczyna "przeszkadzać" aby go młodsi nie wygryźli...; wyjazdy do USA czy UE też nie są takie proste, bo trzeba mieć choćby częściowe wsparcie własnej uczelni! a więc trafia wniosek na Rade Wydziału, gdzie profesory zaczynają psioczyć, że "taki młody, a sie pcha" (cytat z protokołu); a ja i tak pryskam stąd! i nie chodzi jedynie o pensje, ale o to aby choćby wyjazdów terenowych nie sponsorować z własnej kieszeni i aby nie walczyć z nieduczonymi biurówami w rektoracie czy znudzonym dziekanem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JZ Ujednolicenie wymaga danych od biurokracji IP: 146.21.1.* 06.07.04, 19:04 Gość portalu: naukowiec napisał(a): > Tylko jednolita ustawa o szkolnictwie wyższym i likwidacja dożywotnich > katedr jak równiż habilitacji to jeden ze znaczących krków >Gość portalu: naukowiec napisał(a): > > święte słowa! "samodzielny" zazwyczaj siada na laurach jak zrobi tą > >habilitację i zaczyna "przeszkadzać" aby go młodsi nie wygryźli...; > > też nie są takie proste, bo trzeba mieć choćby częściowe wsparcie własnej > > uczelni! a więc trafia wniosek na Rade Wydziału, gdzie profesory zaczynają > > psioczyć, że "taki młody, a sie pcha" TAk to prawda ale jej ujednolicenie musi sie opierac o fakty zebrane wlasnie miedzy innymi przez takie biura. Inaczej komisja europejska nie bedzie znacz szczegolow problemu ani wiedziec jaki model jest najlepszy ani jakie przeszkody stoja na drodze. Ta nowa sugestia jest ODGORNYM krokiem na drodze do celu ujednolicenia nauki europejskiej. W jakim stopniu wyjda mu naprzeciw polscy decydenci o nauce to inna sprawa. Poki co utytulowani profesorzy uwazaja ze najlepszym sposobem na podtrymanie tentna nauki polskiej jest utrzymanie habilitacji i przywrocenie stanowiska docenta. I niestety za wyjatkiem paru bezimiennych internetowych krzykaczy nikt nie jest w stanie powiedziec ze "krol jest nagi". Wiec potrzeba urzednika - koszt niewielki w porownaiu do potencjalnego zysku. JZ ----- porzedni watek o perspektywach polskiej nauki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=11020451&a=13988349 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Europie brakuje 700 tys. naukowców IP: *.arcor-ip.net 05.07.04, 18:29 Gość portalu: claymore napisał(a): > Jak się chce coś dokumentnie spieprzyć, trzeba na to nasłać Unię Europejsą z > jej elitą urzędasów. Już widzę jak się ta nauka zacznie rozwijać, i jak ci > naukowcy zaczną się mnożyć. Ha, ha, ha! Ach, zaimponuj nam, Europejczykom, powiedz nam, co takiego madrego wymysliliscie w tych sprawach wy tam w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dokładny Re: Europie brakuje 700 tys. naukowców IP: *.chello.pl 05.07.04, 19:17 Gość portalu: . napisał(a): > Gość portalu: claymore napisał(a): > > > Jak się chce coś dokumentnie spieprzyć, trzeba na to nasłać Unię Europejsą > z > > jej elitą urzędasów. Już widzę jak się ta nauka zacznie rozwijać, i jak ci > > > naukowcy zaczną się mnożyć. Ha, ha, ha! > > Ach, zaimponuj nam, Europejczykom, powiedz nam, co takiego madrego > wymysliliscie w tych sprawach wy tam w Polsce? My, Europejczycy w Polsce zauważyliśmy, że niektórzy osobnicy cierpią na megalomanię maniakalną. Choroba się szerzy zwłaszcza we Francji i Niemczech. We Francji osiagnęła rozmiar epidemii i dotknęła także prominetntnych osobników tej pokręconej nacjii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atamia Re: Europie brakuje 700 tys. naukowców IP: *.gdynia.mm.pl 06.07.04, 01:41 A tej pogardy wobec innych gdzie się nauczyłeś już w Europie czy jeszcze w Polsce? To tak łatwo patrzyć z wyzszością gdy wskoczyło się na lepszego konia na tych, którym w przydziale pozostały stare szkapy> A elementarnie przyzwoici jeźdźcy powinni okazywać sobie wzajemny szacunek, niezaleznie od tego ile euro, czy $ dostają za swoją jazdę. Takie teksty jak Twój powodują, że przestajemy tworzyć jakąś wspólnotę ludzi próbujących ten świat trochę lepiej zrozumieć a stajemy się pospolitą masą. Mimo wszystko życzę ci sukcesów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Europie brakuje 700 tys. naukowców IP: *.molgen.mpg.de 05.07.04, 19:16 UHEHEHE!!! Od dziesiecioleci mowi sie o likwidacji habilitacji i "wczesnofeudalnej" organizacji nauki. Nic sie nie zmieni, a najbardziej oporni beda sami profesorowie. Po co maja wystawic sie na konkurencje powracajacych ze Stanow? A moze europejska gospodarka bedzie tak dynamiczna jak amerykanska, zeby przyciagnac np. firmy biotechnologiczne? To zalosne marzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytia Re: Europie brakuje 700 tys. naukowców IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 05.07.04, 23:00 A do tego ,o zgrozo!!! Zydzi!!! 0.25% ludnosci swiata, 25% nagrod Nobla !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan K. Żydzi IP: 68.215.211.* 05.07.04, 23:21 Gość portalu: pytia napisał(a): > A do tego ,o zgrozo!!! Zydzi!!! > 0.25% ludnosci swiata, 25% nagrod Nobla !!! Co więcej, kraje takie jak Niemcy aż dwoiły się i troiły, aby Żydzi tam w nauce nie pracowali (to put it mildly). Francja, stosując bardziej cywilizowane metody i wyręczając się Arabami, też idzie w tym kierunku. Jan K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan K. ERA-MORE IP: 68.215.211.* 05.07.04, 23:17 ERA-MORE jak i cała masa innych pomysłów Unii Europejskiej, to jeszcze jedno ogniwo biurokratyczne, gdzie krewni i znajomi Królika będą mieli świetne posadki. Nauce i naukowcom europejskim Z DEFINICJI nic to nie pomoże. Jan K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JZ ERA-MORE jest potrzebna IP: 146.21.1.* 06.07.04, 18:52 Gość portalu: Jan K. napisał(a): > ERA-MORE jak i cała masa innych pomysłów Unii Europejskiej, to jeszcze jedno > ogniwo biurokratyczne, gdzie krewni i znajomi Królika będą mieli świetne > posadki. To niestety prawda, ale kazda centralna biurokracja ma ta wada. Byc moze jest to godna cena aby miec tak wszechstronna gospodarke jak USA, w ktorych takowoz nikt nie lubi administracji federalnej ani "federalnych" w ogole. Za cene placenia za posadki brukselskie mamy sznse na ujednolicenie gospodarki europejskiej a takze poprzez informacje zebrane od ERAMORE ujednolicenie podejscia do naukowcow w skali europejskiej. Wbrew wszelkim sceptykom, wspolna walute juz mamy, wydaje sie o wiele lepsza niz dolar! Byc moze bedziemy miec wspolne jednolite zasady gospodarcze, naukowe i socjalne - ale "nie od razu krokow zbudowano"! > Nauce i naukowcom europejskim Z DEFINICJI nic to nie pomoże. Nie wiem dlaczego "z definicji". bo problem jest autentyczny i palacy. szczegolnie jesli chodzi o mobilnoac do krojow nie-angielsko jezycznych czyli faktycznie wszystkich za wyjatkiem wielkiej brytanii. W kazdym z krajow europejskich sa inne wymagania tytularne i zabezpieczenia lokalnej hierarchii (w polsce nieruszana profesura belwederska, habilitacja, samodzielnoscia i innymi hermetycznymi wymaganiami ktore czynia polskie uczelnie wymarzonym miejscem tylko i wylacznie dla synow szamana z Afryki chcacych szybko zdobyc dyplom doktora medycyny). Byc moze dzieki takim centrom nareszcie pokaze sie statystyka z ktorej wyniknie ze PRLowska (wciaz) nauka w RP jest niekompatybilna z reszta swiata. Moze anreszcie uslysz o tym glusi decydenci i glusi (i niedowidzacy z powodu wieku) uprofesorowani decydenci polskiej nauki. TAk samo moze wyniknie ze ani wloch ani niemcy a juz szczegolnie Francja nie sa bez grzechu. I byc moze nareszcie sie cos ruszy. Cena pensji jednego czy dwoch urzednikow na kraj nie jest wielkim kosztem w tej grze. JZ PS Dluga dyskusja na temat kariery zawodowej w RP jest tutaj forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=11020451&a=13988349 Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: Europie brakuje 700 tys. naukowców 05.07.04, 23:32 Sprawa numer 1: nikt nie chce w Europie klepac biedy i zarabiac najwyzej 70-80 tys EUR brutto, gdy w USA wychodzi sie lekko 200 tys $$$ brutto (podatki sa znacznie nizsze, wiec na rece tez to inaczej wyglada + przywileje typu mieszkania itd.), daja lepszy sprzet i jest mniej biurokracji. Tylko widze teraz, jak cofaja dotacje dla firm panstwowych i probuja obcinac zwiazkowcom, ktorzy potrafia narobic bydla, aby te mld. EUR przeznaczac na nauke - powodzenia. A w Polsce to juz lepiej nie komentowac, jak sprawa wyglada, bo jest tragicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wow Re: Europie brakuje 700 tys. naukowców IP: *.dfci.harvard.edu 06.07.04, 02:33 Jaki PI wychodzi lekko $200k??? Przecietna Assistant Prof 80-120 Associ 100-140, noblisci ~300k PI bedacy lekarzem i owszem ~200 i w gore ale tylko dla tego ze lekarz a nie naukowiec :d pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: Europie brakuje 700 tys. naukowców IP: *.med.unc.edu 06.07.04, 02:42 Dodalbym jeszcze ze conajmniej 50% pensji PI musi byc z grantow ktore otrzymuje. Jesli nie ma tych grantow to jego dochody sa znacznie nizsze. Co do lekarzy to zgadzam sie ze 200K jest zupelnie normalna sprawa. W Europie na razie preferuje sie uklady i caly system jest podobny do stawu, bez biezacej wody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DeskJET Re: USA i mit wielkich zarobkow... IP: *.tulane.edu 06.07.04, 04:25 Takie pensje (200 tysiecy i wyzej) byc moze sa placone na kilku najwyzszej klasy prywatnych uniwersytetach (Yale, czy Harvard) i dotyczy to stosunkowo niewielkiej grupy naukowcow. W uniwersytetach stanowych Assist. Professor dostaje powiedzmy - 40 do 55 tysiecy $... P.S. Oczywiscie, troche inne sa zarobki w szkolach medycznych... Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 O naprawde !!! 06.07.04, 07:41 No widzisz kolego znowu sie pojawiles. Skoro tak ochoczo cytujesz te zarobki zaprzeczajac poprzednikowi to moze moglbys jakies cytaty z europejskiego rynku przedstawic dla porownania. A moze nie moglbys ... bo nie chcesz albo ... nie moglbys bo nie wiesz. Jesli nie chcesz zacytowac to znaczy ze chcesz aby powstalo wrazenie, ze w Europie placa lepiej. Jesli natomiast nie wiesz to po co zabierasz glos. Ponoc jestes wyksztalconycm, inteligentnym czlowiekiem nie to co ja burak jak mnie okreslasz. Wiec po co tak ostentacyjnie okazujesz swa niewiedze !!! Jednak europejskie kompleksy wychodza z ciebie chociaz probujesz je ukryc "sympatia" do USA i amerykanskich kukurydzianych pol. Wiec jak podasz cyferki z Europy, czy ja mam to zrobic. Dam ci jeszcze szanse. Wtedy sobie porownamy i podyskutujemy. No chyba, z ety nie chcesz dyskutowac tylko "uprawiac" propagande. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wow Re: O naprawde !!! IP: *.caregroup.org 06.07.04, 16:59 W Europie zarobki personelu ksztaltuja sie roznie... Polska szef labu na am okolo $17k/y - tak bynajmniej bylo na am jak bylem tam 2 lata temu - plus dodatki za zajecia tlumaczenia ksiazki itp ~$2-4k/y W europie szefowie zarabiaja z przedzialu polski do $80-$90 w krajach zachodnich. Aktualne pozycje typu postdoc, ktoremu do PI jescze daleko sa platne (w euros bo nie chce mi sie przeliczac): E24-E28k w niemczech E28-E36 UK E36-E46 kraje benelux i w tym przypadku jest to o wiele wiecej niz w us gdzie postdoc (mimo NIH guidelines) zarabia najczesciej startowego $27, choc juz powoli robi sie lepiej i nawet najwieksi wyzyskiwacze typu harvard, stanford, columbia zaczynaja sie stosowac do wytycznych NIH Apropos, to co robisz Galaxy ze sie tak znasz na wszystkich dziedzinach ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan K. Tu nawet nie chodzi o pieniądze IP: *.asm.bellsouth.net 07.07.04, 01:20 Mili Panowie (a może Panie?) galaxy2099 i Wow: Tu nawet nie chodzi o pieniądze a o atmosferę w pracy i możliwość awansu. W nauce w Europie (i w businesie, o którym wiem więcej) jest zupełnie inaczej, niż w USA. W Europie pamiętam, że znajomy amerykański postdoc we francuskim CNRS wracał do domu tak wściekły, że powoli wypijał cały mój barek. Stary profesor S. (polskiego pochodzenia!), który przychodził do pracy tak około drugiej po południu wybierał sobie codziennie inne ofiary w jednym z laboratoriów i chrzanił jakieś kompletne dyrdymały przez kilka godzin. Nikt nie mógł go wyprosić ani dalej pracować nad swoimi doświadczeniami, bo profesor kontrolował wszystkie pieniądze w Zakładzie. Oczywiście, w USA nie ma feudalizmu, więc czasem młody assistant professor ma więcej pieniędzy niż szef dużego Zakładu. Wyproszenie takiej sklerozy to kwestia 5 sekund. Co więcej, ten mój znajomy twierdził, że personel owego profesora S. całował go codziennie (retorycznie) w d... dlatego, że cieszył się, że ma stałą pracę a nie musi harować, tak jak w Ameryce. De gustibus... Jedni wolą socjalizm a inni kapitalizm. Jan K. Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: Europie brakuje 700 tys. naukowców 06.07.04, 11:10 Napisalem dla solidnie zarabiajacych naukowcow i to nie tylko na uczelniach. W europie jesli zjedziesz do pensji asystentow to 70kEUR/rok brutto mozesz sobie z glowy wybic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TerazPolska Unia - banda lewakow i pedofilow IP: *.crowley.pl 06.07.04, 08:25 Cala forsa idzie na oslony socjalne dla nierobow i biurokracje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł jak dla mnie to juz piszecie glupoty IP: *.251-200-80.adsl-fix.skynet.be 06.07.04, 10:32 w zasadzie chodzi mi o temat artykuly ze malo naukowcow, wczesniej bylo ze malo w stanach teraz ze malo w europie, to co nastepna bedzie afryka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ich Re: Europie brakuje 700 tys. naukowców IP: *.physik.uni-kassel.de 06.07.04, 10:43 Czy ktos sie zastanowil nad tym pomyslem??? Biurokracje unijna zastapi nowa komorka, ktorej koszty szybko przekrocza wszystkie koszty starej do tej pory. I znow fucha dla rodziny i znajomych. Stala praca z atrakcyjna placa. Po co robic kolejne Euro Info Center z ktorego pozytek jest i tak czesto znikomy? Dobry naukowiec sobie i tak radzi, a kiepskiemu zawsze trzeba przewinac pieluche i zyje w oderwaniu od rzeczywistosci, gdzie RYNEK decyduje o potrzebie jego badan a nie wizja kolejnego urzednika (typu centrum logistyki na pustyni, bo akurat lezy w centrum kraju lub europy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Qba UE nigdy nie będzie konkurencyjna dla USA lub Ja- IP: 213.17.175.* 06.07.04, 10:49 ponii - i mogą sobie soc-urzędasy podejmować uchwały, ustalać, regulować (skąd my to znamy?) do u-nej śmierci...W nauce szczcególnie liczy się indywidualność - i jej niekrępowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r39 Re: Europie brakuje 700 tys. naukowców IP: *.ifpan.edu.pl 06.07.04, 11:20 Markistowskie (wiadomo, ze nieprawda) prawo przechodzenia ilosci w jakosc? Malo kto zdaje sobie sprawe z prostego faktu, ze polowa uczonych wszechczasow zyje. Dopoki Europa, a za nia takze my w Polsce, bedziemy wielokrotnie wyzej cenic 'dyplomy' MBA i inne z tej dziedziny 'nauki', to moze byc tylko gorzej. To przeciez wlasnie posiadacze 'stopnia naukowego' MBA (a takze osoby nie posiadajace nawet tego) tworza podstawowa mase decydentow przyznajacych skromne 'srodki' na nauke. To i komu maja je przyznawac, jesli nie krewnym i znajomym Krolika? Przeciez nie ma, tak jest, NIE MA, zadnych jasnych, jawnych i przejrzystych, a do tego jeszcze naukowych, kryteriow oceny zglaszanych projektow ani tym bardziej POLITYKI NAUKOWEJ PANSTWA. Wystarcza niuch decydenta, ktory - bedac z nadania jedynie slusznej, bo akurat rzadzacej partii - zna sie na wszystkim. Jemu, w odroznieniu od amerykanskiego prezydenta, niepotrzebni sa doradcy naukowi. Wiec moze przynajmniej wykorzystalby profesorow? PO TO m.in. oni sa, nie tylko po to, by ksztalcic nastepcow, a do wytycznia kierunku wlasnie. M.in. dlatego profesorowie sa profesorami, bo maja szersza perspektywe, niz nieopierzeni krzykacze, ktorym podobno najbardziej przeszkadza istnienie habilitacji. I jak maja pozniej owi decydenci oceniac celowosc wydatkowania nader skromnych 'srodkow' inaczej niz tylko sprawdzajac, czy 'wyplywaja' one proporcjonalnie do uplywu czasu, na ktory zostaly przyznane? Nie mozna tez dopuscic do tragikomicznej sytuacji, zeby jakis jajoglowy zarabial wiecej, niz Jego Ekscelencja od dzielenia skromnych pieniedzy. Balwochwalcze szermowanie takimi niedookreslonymi pojeciami jak np. innowacyjnosc nigdy nie zastapi ani nauk podstawowych, ani nawet stosowanych. W takiej metnej wodzie eurokraci i ich entuzjastyczni nasladowcy rodzimego chowu czuja sie znakomicie. Widzac to, mlodziez szturmuje 'odpowiednie' kierunki w szkolach wyzszych (do 30 kandydatow na 1 miejsce), dokladnie 'olewajac' kierunki (fizyka, matematyka (pomijajac informatyke), chemia, wiele wydzialow politechnicznych), na ktorych trzeba ruszac mozgiem bez najmniejszej gwarancji, ze uzyska sie kiedykolwiek wartosciowe rezultaty. Zeby bylo smieszniej, to wlasnie w tych dziedzinach my, Polacy, mamy liczaca sie na swiecie pozycje. Ale nie martwmy sie: jestesmy (my, tzn. Polacy i europejczycy) na dobrej drodze, aby nam ta przypadlosc przeszla szybko do historii. Pierwszy palec juz sie moczy w nocniku, jest cieplutko, po co przerywac ten piekny sen? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JZ Ale jest nadmiar 100 tys. profesorow IP: 146.21.1.* 06.07.04, 18:29 Szanowny R39 zapomina wszakze ze ci obecnie zyjacy naukowcy wszechczasow byli madrzy 40-50 lat temu kiedy w wieku 20-30-paru lat tworzyli nowe dziedziny nauki niejednokrotnie wbrew ich obecnym promotorom ktorzy takiej potrzeby wtedy nie widzieli. Podobnie jak dawniej profesorowie nakazywali nosic krawat na zajecia i tracic czas na prasowanie koszuli i czyszczenie garnitura przed ubazgraniem go kreda, obecni profesorowie marnuja czas mlodej kadry bezsensownymi wymaganiami dydaktycznimi (w/g tzw urawnilowki) oraz bezsensownym bo niekompatybilnym w skali ani europejskiej ani swiatowej wymaganiem habilitacji. Europa jakos nie cierpi z powodu ucieczki wykwalifikowanej kadry profesorskiej do USA. Cierpi bo uciekaja mlodzi i zdolni. Wiec moze jednak zabezpieczonym anarchicznymi hierarchiami europejskimi profesorom jest troche lepiej w tej europie nize r39 probuje nam powiedziec. Proponuje, aby plan zatrzymywania mlodych europejskich naukowcow wzbogac przymusowa deportacja europejskich profesorow w wieku emerytalnym. Skoro sa tacy zdolni i genialni powinni sobie bez problemow poradzic w nowym srodowisku - nawet bez pomocy jakichkolwiek biur wymyslonych przez komisje europejska. Byc moze okaze sie ze wtedy nie bedzie trzeba zatrzymywac mlodych naukowcow - moze sami zostana ))) JZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Euroentuzjasta ... a ja mam patent.... IP: *.dialtelecom.cz 06.07.04, 16:11 Wy.....przyc w kosmos wspolna polityke rolna, zamienic farmerow na mieszczuchow, mieszczuchow na profesorow, w ramach posiadanych budzetow (po likwidacji dotacji rolniczych) pozamieniac farmy na roznorakie r&d i wyslac tam ex. mieszczuchow-profesorow. Przeciez to banlnie proste! pozdr miesczuch (miejmy nadzieje ze juz niedlugo profesor z patentem)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glon trzeba brakujacych naukowcow sklonowac IP: *.acn.waw.pl 06.07.04, 18:29 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TomiK Re: Europie brakuje 700 tys. naukowców IP: *.west-palm-beach-07rh15rt.fl.dial-access.att.net 06.07.04, 19:09 Zamiast wymyslac jakies udziwnione systemy typu "starszy brat spieszy z pomoca" po prostu wystarczy placic wiecej. Naukowcy beda wtedy walili do UE drzwiami i oknami. Jak KE chce to moze to sobie nazwac projektem EURO-MORE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan W USA 400 tys naukowcow IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.04, 20:42 jest z Europy.Podalem nawet link pare tygodni temu.Bo USA nie jest w stanie wyszkolic porzadnego naukowca.Wiec sciaga sie ich za forse.Chocby w USA bylo 100 mln bez dachu nad glowa,dla nich pieniedzy nie bedzie,ale dla naukowcow dwa razy wiecej niz w Unii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytia Re: Panowei Profesorowie IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 06.07.04, 21:12 Najwazniejsze jest ,ze wierzysz w to co mowisz. Ten obraz kretyna Amerykana tkwi w spoleczenstwie pseudointelektualnym Polsce nadal. Cwoki - ponad 80% obecnych naukowcow amerykanmskicvh zostalo wyksztalconych najlepszych uniwersytetach, tez amerykanskich. Kretynstwo systemu w Polsce i w Europie polega na micie "Pana Profesora". W Polsce jak "Pan Profesor "powiedzial czy to w radiu z Torunia czy psudopanstwowym to juz jest autorytem. Zwroccie uwage "Panowie Profesorowie", ze w wiadomosciach ze Stanow NIKT na ten tytul nie zwraca uwagi. Czestokrotnie w Polsce i w Europie sa to stare pryki, ktore maja swoje pseudo osignieecia naukowe dawno za soba i trzymaja sie katedry nie dopuszczajac mlodych i zdolnych do osiagania jakichkolwiek osiagniec. Juz dawno temu prezydent ( rektor) Cornel Univeristy powiedzial, ze stara sie utrzymywac kontakt z dwoma rodzajami absolwentow - pietkowymi , jako mozliwymi ewentualnie pozniej wykladowcami na Uuniwersytecie i trojkowymi, ktorzy napewno do czegos dojda. Taki np.p Gates ( nie profesor), ktory nie skonczyl nawet studiow do czegos tam doszedl. A jaki los czeka "Panow Profesorow" w POlsce? Jak w starej historyjce: Pan Pofesor wraca do domu i mowi do zony - "Wiesz zostalem czlonkiem PAN-u . Na to zona " wolalabym, zebys zostal panem swego czlonka" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan 80%..?? IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.04, 21:26 W USA masz pare elitarnych szkol wyzszych a reszta sie nie liczy.Nie bylo by bomby atomowej i lotow kosmicznych bez Niemcow,np... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.X Re: 80%..?? IP: *.proxy.aol.com 06.07.04, 21:38 A jakie to uniwersytety licza sie na kontynentalnej czesci Europy??? Moze dla przykladu jakies niemieckie? )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaqn Re: 80%..?? IP: *.dip.t-dialin.net 08.07.04, 22:39 Niemieckich nie bedziesz znal,bo one wszystkie za darmo.W USA liczy sie tylko te,ktore duzo kosztuja...Czyli dla dzieci bogatych Amerykanow albo dla zagraniczniakow stypedowanych przez swe kraje... Nawiasem mowiac Einstein,Bohr czy 100 niemieckich Noblistow studiowalo na uniwersytetych,ktore istnieja do dzis.Amerykanie zniszczyli niemiecka nauke,ale cos pozostalo... Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: 80%..?? 06.07.04, 21:51 Gość portalu: Jan napisał(a): > W USA masz pare elitarnych szkol wyzszych a reszta sie nie liczy. Kolejna porcja bzdur. "Liczacych się" szkół wyższych jest nie kilka, a ze dwie setki przynajmniej. Poza tym, czy prawdopodobnie nigdy nie syszałes o National Labs. To ogromny potencjał i wielu naukowców z mniejszych uniwersytetów robi badania we współpracy z takim ośrodkami. "Ivy League" (grupa prywatnych uniwersytetów ze Wschodniego Wybrzeża) i pare innych robia duzo szumu, że, prawda, tylko oni, ale w rzeczywistości stanowia stosunkowo nieduzy procent całości. Jak nie wierzysz, to wejdź sobie na strony National Science Foundation i National Institute of Health, czyli dwóch największych organizacji przyznającej fundusze na badania, i zobacz sobie, jaki procent środków płynie do tych według ciebie "jedynych liczących się" uniwersytetów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.X. Re: W USA 400 tys naukowcow IP: *.proxy.aol.com 06.07.04, 21:30 Gość portalu: Jan napisał(a): > jest z Europy.Podalem nawet link pare tygodni temu.Bo USA nie jest w stanie >wys zkolic porzadnego naukowca.Wiec sciaga sie ich za forse.Chocby w USA bylo mln bez dachu nad glowa,dla nich pieniedzy nie bedzie,ale dla naukowcow >dwa razywiecej niz w Unii... A gdzie tak ksztalca sie naukowcy w Europie??? Widac, ze masz nawet klopoty ze zrozumieniem tekstu prostego artykulu) ed.sjtu.edu.cn/rank/Top101.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Janie, rozsiewasz dezinformację. 06.07.04, 21:36 Gość portalu: Jan napisał(a): > jest z Europy.Podalem nawet link pare tygodni temu.Bo USA nie jest w stanie wys > zkolic porzadnego naukowca.Wiec sciaga sie ich za forse. Przepraszam, ale ja siedze od 22 lat w amerykańskiej nauce, z zasadniczych trzech obszarów, w których uprawia się cywilne badania naukowe: sektor akademicki, national labs, i sektor prywatny, znam dobrze te dwa pierwsze z osobistych doświadczeń. Więc z tej pozycji, Janie, moge powiedziec z cała odpowiedzialniością, że to, co mówisz, to są popularnwe stereotypy mało mające wspólnego z prawdą. USA nie potrafi wyszkolić porzadnego naukowca? To powiedz, czemu ponad połowa wszystkich noblistów w ciągu ostatniego ćwiercwiecza to byli ludzie wyksdztałceni właśnie w USA? (dane te mozna łatwo sprawdzić w oficjalnym portalu Komitetu Noblowskiego; prawdopodobnie nie tylko w czasie ostatniego ćwierćwiecza, ale ja sprawdziłem dane tylko do 1979 roku włacznie). Ja jestem jednym z tych "ściągniętych za forsę". I moge Ci powiedzieć, że rzadko europejskiego naukowca sie "ściąga". Dotyczy to tylko jednostek naprawdę wybitnych. W ogromnej większości wypadków to ci naukowcy wkładają ogrom wysiłku w to, by się do amerykańskiej nauki dostać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytia Re: Janie, rozsiewasz dezinformację. IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 06.07.04, 22:24 Amen! Ja znam rowniez sektor prywatny. I tu rowniez liczy sie to samo - trzeba miec glowe i chciec pracowac. Dodatkowo w Stanach jest bardzo rozwinieta wspolpraca uniwersytetow z sektorem prywatnym. Szkoda, ze ten "znawca" Jan nie moze naprzyklada zobaczyc Ann Arbor w stanie MIchigan, gdzxi budynki uniwersyteckie praktycznie sasiaduje z gmachami badawczymi przemysly np. ogronej kompanii farmaceutycznej Pfizer. Bardzo tu malo nas obchodzi kto jest panem ministrem i szefem resortu w Washingtonie. 'Granty" trzeba uzasadnic i o nie walczyc. Chcialem rowniez przypomniec panu Janowi, ze bomba atomowa i poczatek rakiet to juz prawie 50 letnia historia. Prawdziwy problem dla Stanow to lajdactwo zwane "trial lawyers" i fakt , ze rzeczywiscie produkuje sie za malo inzynierow. Polecam wszystkim, ktorzy moga, przyczytanie artykulu w ostanim dodatku ilustrowanym ( niedzielnym) w NYT na temat Chin, ktory tlumaczy na czym polega ich prawdziwe zagrozenie dla gospodarki zachodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Pytio, co do Jana... 06.07.04, 22:50 Jan pisze z Niemiec, byc może zna on naukę niemiecką i wyobraża sobie, że organizachja nauki amerykańskiej i zasady funkcjonowania sa bardzo podobne. W Niemczech byc móze rozdział funduszy na badania jest taki, że rozdziela sie pomiedzy uczelnie, a te dopiero rozdzielaja je pomiedzy zespoły, laboratoria, etc. W takich układach zawsze powstaje grupa "uprzywilejowanych" ośrodków i grupa "uczelni-pariasów". Ale w USA to działa całkiem inaczej bo NSF, NIH i inne agencje nie dają forsy instytucjom, tylko bezpośrednio badaczom. Zatem jeśli naukowiec ze "szmatławego" uniwersytetu napisze dobry proposal, a facet z tej samej dyscypliny z Harvardu napisze szmatławy proposal, to Harvard nic mu nie pomoże i ten ze szmatławej uczelni dostanie grant, a nie on. Oczywiście, mówić, że prestiż instytucji nie pomaga byłoby nieprawdą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bang! Re: cs137, rozumiem, iz jestes wybitny, gratuluje! IP: 129.81.192.* 06.07.04, 23:09 Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: cs137, rozumiem, iz jestes wybitny, gratuluje 06.07.04, 23:45 Tak, tak. Wybitny matoł i leń jestem. I wybitny dureń, o czym świadczy najlepiej fakt, że w ogóle wchodzę na to kretyńskie forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bang! Re: cs137 - nie przejmuj sie! IP: 129.81.192.* 07.07.04, 00:12 Coz, sam napisales, iz cie "sciagnieto", a "sciaga" sie do USA tylko wybitnych... Wyciagnalem wiec tylko logiczny wniosek z twojego postu! 1.P.S. Nie znam cie osobiscie, ani twoich prac wiec... i nie oceniam. Nie mialem tez najmniejszego zamiaru by cie urazic! 2.P.S. Poziom tego (obecnego) forum nie wydaje sie byc najgorszy. Bywaja dykusje na duzo nizszym poziomie. 3.P.S. A tak na powaznie - temat jest istotny, takze i z punktu widzenia nauki w Polsce. Kogo nasladowac, lub nie nasladowac? W ktora strone podazac??? "In the middle of difficulty lies opportunity." Albert Einstein Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: cs137 - nie przejmuj sie! 07.07.04, 01:46 Gość portalu: bang! napisał(a): > Coz, sam napisales, iz cie "sciagnieto", a > "sciaga" sie do USA tylko wybitnych... > Wyciagnalem wiec tylko logiczny wniosek > z twojego postu! > 1.P.S. Nie znam cie osobiscie, ani twoich prac wiec... i nie oceniam. > Nie mialem tez najmniejszego zamiaru by cie urazic! Alez nie poczulem sie absolutnie urazony! Faktycznie w pospiechu mi sie napisalo tak, iz mozna to zrozumiec, ze osobiscie pretenduje do wybitnosci. Ja, zanim wyjechalem do USA, to przez 14 lat przechodzilem typowa "droge" polskiego naukowca, asystent stazysta --> asystent --> st. asystent --> adiunkt. Wiekszosc tego okresu spedzilem jednak na bezproduktywnych utarczkach z moim szefem, ktory kazdego podejrzewal o chec "wygryzienia" go ze stolka kierownika. Ja nie bardzo rozumiem, skad te podejrzenia sie braly, bo przez cale moje zycie nie czulem zadnych ciagot do wladzy i jestem zawsze najszczesliwszy, kiedy grupa, ktorej jestem szefem, sklada sie z jednej osoby (mnie samego, znaczy). No nic, ale ten szef z jakis powodow mnie podejrzewal o chec zagarniecia jego stanowiska (innych kolegow zreszta tez). Wyjazdy zagraniczne byly wiec w praktyce niemozliwe, a w mojej dziedzinie baddan niewiele mozna bylo w Polsce zrobic. Wiec jak przyjechalem do Stanow, to uwazalem swoj dorobek naukowy za tak skromny, ze az sie wstydzilem go pokazac. Po dolaczeniu dwoch artykulow po polsku i jednego po rusku na liscie publikacji mialem wszystkiego 16 pozycji, co uwazalem za kompromitujaco malo, jak na 14-letni staz pracy. Wiec, jak widzisz, nie startowalem z pozycji "gwiazdy" bynajmniej. Mialem fart o tyle, ze niedlugo przed wyjazdem zaczalem robic badania na pewnych nowych materialach wyhodowanych w Polsce, i te matrialy nagle zrobily sie miedzynarodowym "szlagierem". Wiec przynajmniej moje trzy najnowsze artykuly z tych 16-tu moglem ludziom pokazywac. No i pomogl mi jeden profesor-polak, bardzo zainteresowany tymi materialami. Zaczepilem sie najpierw na rok, a potem juz poszlo, ale stabilna pozycje, mna ktorej moge doczekac emerytury, uzyskalem dopiero po kilkunastu latach. Trwalo to moze dluzej, niz przecietnie trwa, ale ja przyjechalem do USA bedac juz troszeczke "za stary". Trzeba mi bylo zaraz po doktoracie, a nie dopiero siedem lat po. Tyle, ze mi wtedy absolutnie zadne mysli o emigracji nie chodzily po glowie. Dopiero stan wojenny mnie sklonil do takich mysli. Ja mialem de fascto zamiar posiedziec tylko dwa-trzy lata w USA, a poterm wrocic, oczekujac, ze w Polsce sprawy jakos wroca do normy. Jednak zycie naukowca okazalo sie o tyle bardziej atrakcyjne w USA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Janie, rozsiewasz dezinformację. IP: *.dip.t-dialin.net 08.07.04, 22:48 W liczbach bezwzglednych to USA w Noblistach pierwsze.Ok 280 sztuk na 300 mln ludzi.Sa daleko w tyle w stosunku do ilosci mieszkancow.I opowiadajcie sobie co co chcie,przytaczajcie dane CIA.... Poczytalem fora mlodych Niemcow przebywajacych w USA na zasadzie wymiany mlodziezy.W szkolach w USA jeszcze gorzej niz w Niemczech.Wiekszy rozpizdziaj i samowola.Tez Amerykanie buduja swietne auta i samoloty..?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiozor Komuna IP: *.speed.planet.nl 06.07.04, 23:20 Europa (EU) woli wywalac kase na rolnikow oraz tzw. oslony socjalne. Nie jestem ekonomista ale na moje oko to ten system (biura i ich pracownicy) kosztuje wiecej niz ludzie moga z niego skozystac. Poza tym w Europie promuje sie sredniakow a sredniacy nie pociagna systemu do przodu. Zeby pomagac naukowcom trzeba przyznac ze jednak jedni sa zdolniejsi od innych i moze nie koniecznie hydraulik musi zarabiac tyle samo co profesor na uniwersytecie. No i gdyby Europa poswiecala chocby polowe tej uwagi na problemy rozwoju co na nieudolne kamuflowanie rasizmu to moze nawet przegonilibysmy Ameryke i Japonie (( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zatoskany Re: Europie brakuje 700 tys. naukowców IP: 150.254.84.* 07.07.04, 14:25 Europa nie tylko się starzeje lecz również głupieje!!! W III RP są jedne z najniższych nakłdów na naukę.Ci którzy o tym decudją wiedzą co robią,uczynić z nas pachołków Europy na poecenie urzędasów z Paryża i Berlina z siedzibą w Brukseli opracowali perfekcyjną metodę jak niszczyć gospodarkę przyjętej !0- tki, jak wskazuje miliony bez pracy i setki tysiecy z pracą bez płacy. Dodajmy NFZ to podstępny Oświęcin. Już nie potrzeba gazu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JZ I to nie wszystko!!!!!!!! IP: 146.21.1.* 07.07.04, 14:53 Gość portalu: Zatoskany napisał(a): > Europa nie tylko się starzeje lecz również głupieje!!! W III RP są jedne z > najniższych nakłdów na naukę.Ci którzy o tym decudją wiedzą co robią,uczynić > nas pachołków Europy na poecenie urzędasów z Paryża i Berlina z siedzibą w > Brukseli opracowali perfekcyjną metodę jak niszczyć gospodarkę przyjętej !0- > tki, jak wskazuje miliony bez pracy i setki tysiecy z pracą bez płacy. > Dodajmy NFZ to podstępny Oświęcin. Już nie potrzeba gazu! ... a poza tym wszyscy!!!! tyja na potege!!!!! i sa truci przez hormonalnie!!!! i genetycznie!!!! manipulowana!!!! zywnosc. Nawet w indiach tez powodzie najgorsze od stuleci i niedlugo bedzie kleska spowodowana kwitnieciem bambusa, a w chinach krowa urodzila ciele z dwoma!!!! glowami. A wszystko OCZYWISCIE!!!! przez manipulacje tych urzedasow z Brukseli. Jedyna nadzieja w mesjanizmie narodowym polakow. Bog z nami - chodzmy z kosami na te bruksele i zablokujmy im drogi dojazdowe. Wszystkim wtedy bedzie Leppiej, nie tylko nam!!!!! ;;;;;;----))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Europie brakuje 700 tys. naukowców 09.07.04, 13:38 Gość portalu: Zatoskany napisał(a): > Europa nie tylko się starzeje lecz również głupieje!!! W III RP są jedne z > najniższych nakłdów na naukę.Ci którzy o tym decudją wiedzą co robią,uczynić z > nas pachołków Europy na poecenie urzędasów z Paryża i Berlina z siedzibą w > Brukseli opracowali perfekcyjną metodę jak niszczyć gospodarkę przyjętej !0- > tki, jak wskazuje miliony bez pracy i setki tysiecy z pracą bez płacy. Dodajmy > NFZ to podstępny Oświęcin. Już nie potrzeba gazu! > Istotnie, w Polsce nakłady na badania i rozwój są rzędu 0,4% PKB, w Brazylii - rzędu 3,5% PKB (dane z Revista ABINEE), tj. ~12mld$ rocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 na panstwowej uczelni nawet jak pan naukowiec 07.07.04, 17:34 bedzie zarabial 10 razy wiecej to odwali chale, bo pensje i tak dostanie. Wiecej pieniedzy na nauke? Tak, ale na sprywatyzowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmen S. Jeszcze bardziej brakuje oleju w glowie IP: *.ppp.uno.edu 08.07.04, 01:10 700 tysiecy ? Poniewaz co chwile forumowicze tluka ze starych zramolalych nalezy wywozic na wysypisko, przez chwile zwatpilam w moja siwa glowe i umiejetnosc mnozenia i dzielenia w pamieci. Wzielam wiec na podparcie zwapnialych komorek nerwowych kalkulator, a raczej dla wiekszej pewnosci moj PC. 700 tysiecy naukowcow to jest 700 dodatkowych pelnowymiarowych uniwersytetow. Przy okazji, ciesze sie ze mamy taka genialna mlodziez ktora wypowiadajac sie w tylu postach tego nie zauwazyla. Moze rzeczywiscie czas umierac i zwolnic miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JZ starym niekoniecznie, ale zramolonym tak ;-) IP: 146.21.1.* 08.07.04, 14:23 Gość portalu: Carmen S. napisał(a): > 700 tysiecy ? Poniewaz co chwile forumowicze tluka ze starych zramolalych > nalezy wywozic na wysypisko, "Starych" - niekoniecznie, "zramolonych" jak najbardziej! Czy widzi Pani w tym cos niepoprawnego. W normalnym swiecie nazywa sie to emerytura. W polsce jest to zastopione sekretna sztuka voodoo umozliwiajaca zasiadanie zywych trupow, martwych dusz i innych zombi w najwyzszych radach decydenckich. Moze nadejdzie czas gdy ktos nareszcie otworzy okno, i wpusci troche slonca i swiezego powietrza zeby wypedzic te upiorne stwory ktore sie zalegly! > przez chwile zwatpilam w moja siwa glowe i > umiejetnosc mnozenia i dzielenia w pamieci. Wzielam wiec na podparcie > zwapnialych komorek nerwowych kalkulator, a raczej dla wiekszej pewnosci moj > PC. Godne pochwalenia, kto jest jeszcze zdolny do watpienia ten zapewne wciaz jeszcze mysli. W odroznieniu od sporej czesci naprawde zramolonych potrafi PAnit akze uzywac komputera. Pelny zachwyt! > 700 tysiecy naukowcow to jest 700 dodatkowych pelnowymiarowych uniwersytetow. Takie rozwazanie to demagogia! Z drugiej strony mozna by rownie demagogicznie twierdzic ze liczba jest niezykle mala bo oznacza zatrzymanie w nauce tylko 25% rocznej produkcji magistrow z terenu UE (podanej w tym samym artukule jako 2.8 miliona). Ja moim "mlodym" umyslem nie jestem w stanie bez dodatkowych danych ocenic prawidlowoaci szcunkow komisji europejskiej - watpie wszakze aby chodzilo wylacznie o pozycje akademickie. 700 tysiecy podzielone przez dzialy badawcze firm, instytuty badawcze i _takze uczelnie_ na pewno nie bedzie wygladac tak imponujaca jak podzielenie przez same uniwersytety. Jak by nie bylo ten sam rynek wchlania rocznie 2-3 miliony samych magistrow, ze sto tysiecy doktorow. wiec szczegolnie w rozwazaniach paroletnich 700 tys to nic imponujacego. > Przy okazji, ciesze sie ze mamy taka genialna mlodziez ktora wypowiadajac sie > tylu postach tego nie zauwazyla. Moze nie zauwazyla bo niczego w tym zlego nie ma? Czyzby watpienie we wlasne zwatpienia juz pania przerastalo? > Moze rzeczywiscie czas umierac i zwolnic > miejsce. Och! "umierac"?! - kolejny ZALOSNY chwyt ponizj pasa - Nikt nie sugeruje ani "wyrzycania" z pracy za _wiek_ ani juz najbardziej "umierania"! Czy nastepnym krokiem bedzie sugestia ze mlodziez chce eutanazji starych profesorow? Uprzedze z gory ze to najwyczajnie niesmaczny argument. Jesli chodzi o zwolnienie miejsca byc to moze warto pomyslec... Ostatecznie na napisanie autobiografii i zajecie sie wnukami tez potrzeba czasu. A nauka poszla troche dalej niz bycie dumnym z umiejetnosci podzielenie 700'000 przez 1000! Teraz trzeba myslec wieloparametrowo i mniej ideologicznio-demagogicznie. JZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmen S. Re: starym niekoniecznie, ale zramolonym tak ;-) IP: *.ppp.uno.edu 08.07.04, 19:05 Niestety czas umierac. Dla mnie 2+2=4. Dla mlodego pokolenia to tylko punkt widzenia na sprawe dodawania. (Dla wyjasnienia)700 tys. to jest wielkosc ktora trzeba dodac do juz istniejacej. Dalej nie pisze, do emerytury juz tuz tuz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytia Re: emerytura, niedobra? IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 09.07.04, 00:07 Z tym umieraniem na emeryturze to leciutka przesada. Sam za 2 lata przechodze na emeryture i nie moge sie juz tego doczekac. Czas , kiedy wydawalo mi sie, ze zbawie swiat juz dawno minal i czas innym dac ta utopijna mozliwosc. Dopoki zdrowie jeszcz dopisuje ,mam zamiar robic wiele rzeczy , na ktore nie mialem czasu harujac cale zycie. Mieszkam w Stanach i jakos mi na ta emeryture powinno wystarczyc. A kiedy przyjdzie czas, zeby osiagnac temperature pokojowa, to "normalka" w przyrodzie.Nie mozna traktowac siebie za powaznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JZ Re: starym niekoniecznie, ale zramolonym tak ;-) IP: 146.21.1.* 09.07.04, 09:49 Gość portalu: Carmen S. napisał(a): > Niestety czas umierac. Dla mnie 2+2=4. Dla mlodego pokolenia to tylko punkt > widzenia na sprawe dodawania. Obsesja smierci to cos z czego mozna sie leczyc > (Dla wyjasnienia)700 tys. to jest wielkosc ktora trzeba dodac do juz > istniejacej. (dla wyjasnienia) na tym samym rynku co roku znajduje zatrudnienie ok czterech razy tyle swiezych absolwentow uniwersytetow i jeszcze ze dwa razy tyle bezposrednio ze szkol. Te 5-10 milionow to tez wielkosc ktora sie "dodaje" do juz istniejacej i to CO ROKU!. Przy czym jeszcze raz podkresle ze takie rozwazania na wielkich sumach sa pustoslowne bo zbyt wiele zalezy od roznic dynamiki zman zatrudnienia w roznych sektorach, profilu wiekowego grup zawodowych i bardzo wielu innych czynnikow. Mam wrazenie ze komisja europejska miala opinie socjologa ktory postawil taka teze oparta na dostatecznych danych. Byc moze sie myla ale w zadnym wypadku nie ma podstawy oby atakowac stwierdzenie na podstawie jednego dzialania arytmetycznego i demagogicznego przeliczenia na ilosc uniwersytetow. Rownie dobrze mozna by przeliczac na ilosc butelek piwa... Suma wyszlaby jescze bardziej astronomiczna! > Dalej nie pisze, do emerytury juz tuz tuz. ) "obiecanki=cacanki" Nie bedziemy na tyle glupi aby sie z gory cieszyc JZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmen S. Re: starym niekoniecznie, ale zramolonym tak ;-) IP: *.ppp.uno.edu 16.07.04, 05:44 1. Przeczytac: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2181974.html 2. Policzyc.* 3. Przestac paplac ozorem bez sensu. * w razie klopotow z arytmetyka isc do kuratorium aby skierowali na powtorke szkoly podstawowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JZ fakty poprosze a nie bezsensowne zagadki! IP: 146.21.1.* 10.08.04, 12:33 Gość portalu: Carmen S. napisał(a): > 1. Przeczytac: > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2181974.html > 2. Policzyc.* > 3. Przestac paplac ozorem bez sensu. > * w razie klopotow z arytmetyka isc do kuratorium aby skierowali na powtorke > szkoly podstawowej. Roszady przyzyly swoj szczyt popularnosci nawet nie w XX wieku lecz w XIX. CZyzby ztamtad brala pani wzory pracy naukowej i sposobow stymoluwania dyskusji? Bo ja nie mam czasu zastanawiac sie _co_ mam zauwazyc i _co_ policzyc! A juz najmniej z jakiego powodu mialbym przestac "paplac ozorem". Patronizowac szanowna pani moze wlasnych studentow korystajac ze swojego stanowiska. Proby robienia tego na bezimennym forum jest przykrym objawem zadufania graniczacego juz chyba tylko z glupota. Kolejny fenomen utytulowanych na cale zycie. Ani rozumek ani piekno nie te same ale zachowania bez zmian. Podsumowujac: Fakty poprosze a nie bezsensowne zagadki i insynuacje! JZ Odpowiedz Link Zgłoś