Gość: mikron
IP: *.desy.de
18.03.02, 10:13
nie przysluguje arcybiskupowi Poetzowi?
Kazdy z nas zaatakowany przez media podjalby jakas
probe obrony. Petzowi tego nie wolno?
Skad to zdziwienie i oburzenie?
Prasa ma prawo wyciagac rozne sprawy, nawet te nie
udowodnione, aby wywolac dyskusje, ale bohaterowi tej
dyskusji nie wolno sie bronic?
List rozeslany do proboszczow nalezy traktowac jako
probe obrony przed atakami mediow.
W sadzie -oby sprawa trafila do sadu i zostala
uczciwie wyjasniona- czlowiek bedzie mial prawo do
adwokata i mozliwosc przedstawienia wlasnej oceny
tego, co zaszlo.
Wypowiedzi ksiezy cytowane przez GW raza
jednostronnoscia. Cala sprawa zaczyna mi faktycznie
smierdziec jesli nie atakiem na Kosciol Katolicki
poprzez "tworzenie faktow", to przynajmniej przez
medialne manipulacje nimi.
-mikron