Dodaj do ulubionych

Maskra w Koniuchach

IP: *.we.client2.attbi.com 09.07.04, 19:30
Zydowskie bandy "wczasujace" w lasach Bialorusi podczas wojny zamordowaly
jednej nocy mieszkancow wsi Koniuchy, poniewaz ci bronili sie przed
obrabowywaniem ich i zgwalceniem kobiet.

To masowe morderstwo przedstawil nieomal doslownie Kurosawa w filmie "Siedmiu
samurajow".

Kongres Polonii w Toronto skierowal do Instytutu Pamieci Narodowej wniosek o
dochodzenie przeciwko zydowskim mordercom. Dotad nie ma wynikow dochodzenia
chociaz mordercy opisali swoje zbrodnie w ksiazkach wydanych w Izraelu.

Kto wie o wynikach dochodaenia?

Obserwuj wątek
    • pan.scan Re: Maskra w Koniuchach 09.07.04, 19:54
      "W Koniuchach, 50 km od Wilna, odsłonięty został w sobotę pomnik pamięci
      mieszkańców tej wsi, którzy zostali pomordowani przez partyzantów radzieckich w
      czasie drugiej wojny światowej pod koniec stycznia 1944 roku. Pomnik w formie
      krzyża wysokości około trzech metrów, wykonany z szarego marmuru, na którym są
      wypisane nazwiska 34 ofiar mordu, stanął z inicjatywy Rady Ochrony Pamięci Walk
      i Męczeństwa z Polski i władz rejonu solecznickiego. Jest to pierwszy pomnik
      przypominający zbrodnie partyzantki radzieckiej na ludności cywilnej na
      terytorium Wileńszczyzny. "W najbliższych latach nastąpi ujawnienie zbrodniczej
      strony działalności radzieckich partyzantów i wojska radzieckiego wobec
      ludności cywilnej i jeńców w naszym regionie. Koniuchy to ewidentny przykład
      takiej działalności, ale takich miejsc jest więcej" - powiedział w niedzielę
      PAP wileński historyk Jarosław Wołkanowski. Sprawą zajmuje się między innymi
      łódzki Oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Serwis PAP, Informacyjna Agencja
      Radiowa, Rzeczpospolita, Dziennik Łódzki 23.05.2004"

      -------------

      Oddziałowa Komisja w Łodzi

      Śledztwo w sprawie zabójstwa przez partyzantów sowieckich, w styczniu 1944
      roku, mieszkańców wsi Koniuchy gm. Bieniakonie pow. Lida woj. nowogródzkie

      Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Łodzi
      prowadzi śledztwo w sprawie pacyfikacji w styczniu 1944 roku wsi Koniuchy gm.
      Bieniakonie pow. Lida woj. nowogródzkie.

      Wieś Koniuchy położona była na skraju Puszczy Rudnickiej, w której swoje bazy
      posiadały liczne oddziały partyzantów sowieckich. Członkowie tych oddziałów
      dokonywali częstych napadów na okoliczne wsie i kolonie, w tym i na Koniuchy.
      Celem napadów był zabór mienia miejscowej ludności, głównie ubrań, butów,
      bydła, zapasów mąki. W czasie napadów stosowano przemoc wobec właścicieli
      rabowanego mienia. Mieszkańcy Koniuch zorganizowali samoobronę. Miejscowi
      chłopi pilnowali wsi, uniemożliwiając tym samym dalsze grabieże. Z tego powodu
      w nocy z 28 na 29 stycznia 1944 r. grupa partyzantów sowieckich z Puszczy
      Rudnickiej nocą okrążyła wieś. Nad ranem przy użyciu pocisków zapalających
      niszczono zabudowania wiejskie i rozstrzeliwano wybiegających z niej
      mieszkańców - mężczyzn, kobiety i dzieci. Łącznie spłonęła większość domów.
      Zabito ok. 40 osób, część mieszkańców została ranna. Ci, którzy ocaleli uciekli
      do pobliskich wsi.

      W toku śledztwa przesłuchano, w charakterze świadków, byłych żołnierzy Armii
      Krajowej, których oddziały stacjonowały w pobliżu Koniuch, oraz byłych i
      obecnych mieszkańców Koniuch, w części naocznych świadków zbrodni. Do akt
      załączono opinię Wydziału Ekspertyz i Opracowań Głównej Komisji. Przeprowadzono
      kwerendę w archiwach polskich, załączając do akt kserokopie przechowywanych w
      nich dokumentów dotyczących tej zbrodni.

      Uczestniczący w ataku na Koniuchy partyzanci pochodzili z oddziałów, które swe
      bazy miały usytuowane w Puszczy Rudnickiej. W doniesieniu Kongresu Polonii
      Kanadyjskiej wskazano, iż wśród atakujących byli partyzanci z oddziałów "Śmierć
      faszystom" i "Ku zwycięstwu", w tym 50-osobowy żydowski oddział partyzancki. Z
      dotychczasowych ustaleń śledztwa wynika, że napadu dokonały oddziały "Śmierć
      faszystom", "Margirio" i "Śmierć okupantowi". Dwa pierwsze należały do Brygady
      Wileńskiej Litewskiego Sztabu Ruchu Partyzanckiego. Oddział "Śmierć okupantowi"
      wchodził w skład Brygady Kowieńskiej i również stacjonował w Puszczy
      Rudnickiej. Do oddziałów tych należeli Rosjanie i Litwini. Trzon
      oddziału "Śmierć faszystom" stanowili partyzanci żydowscy, uciekinierzy z getta
      w Wilnie i czerwonoarmiści zbiegli z niewoli niemieckiej.

      W prowadzonym śledztwie trudność sprawia fakt, iż do chwili obecnej nie było
      rzetelnych opracowań historycznych na temat zbrodni w Koniuchach. Przebieg
      ataku opisywano, z reguły dość fragmentarycznie, w różnych opracowaniach typu
      pamiętnikarskiego, które to opracowania mogą jedynie stanowić materiał
      pomocniczy w toku śledztwa. W toku śledztwa korzysta się z zagranicznej pomocy
      prawnej. Ostatnio uzyskano obszerny materiał dowodowy z Prokuratury Generalnej
      Republiki Litewskiej. Przetłumaczono go na język polski. Znaczącą część
      nadesłanych dokumentów stanowią uwierzytelnione kserokopie materiałów
      archiwalnych. Są to wykazy partyzantów sowieckich z oddziałów "Margirio",
      "Śmierć okupantom", "Śmierć Faszyzmowi". Uzyskano również kserokopie akt
      osobowych niektórych partyzantów. Nadesłane do tutejszej Komisji wskazane
      powyżej materiały poddawane są obecnie szczegółowej analizie."

      20.10.03

      www.ipn.gov.pl/



      • maaac Re: Maskra w Koniuchach 09.07.04, 20:04
        > (...) Do oddziałów tych należeli Rosjanie i Litwini. Trzon
        > oddziału "Śmierć faszystom" stanowili partyzanci żydowscy, uciekinierzy z
        > getta w Wilnie i czerwonoarmiści zbiegli z niewoli niemieckiej. (...)
        Na pasztet z dzika składa się jeden dzik i 99 świń. Ale pasztet nazywa się "z
        dzika" bo dzik tam jest najważniejszy.
        > Zydowskie bandy "wczasujace" w lasach Bialorusi podczas wojny zamordowaly
        (...)
        Ile musi być czerwonoarmistów na jednego żyda aby bandę jeszcze można było
        nazywać "zydowską"?
        • pan.scan Nie wiem. Podałem ci tylko dane wyjściowe. 09.07.04, 20:15
          Zgłoś się z nimi do najbliższego ci terytorialnie Urzędu d/s Rasy po
          wyczerpującą odpowiedź.
          • maaac Re: Nie wiem. Podałem ci tylko dane wyjściowe. 09.07.04, 21:12
            Dziękuje wink
            Pomijając bogoojczyźniany kontekst - "żydokomuna nas morduje!!!", sprawa jest
            ciekawa. Niestety zakończyłem naukę historii jeszcze za czasów komuny, gdy o
            takiej sprawie w życiu by nie mówiono. Ciekawę czy teraz sprawę wyjaśni się do
            końca? Właściwie czym mord ten był spowodowany? "Walką narodu rosyjskiego z
            polską okupacją", zwykłym bandytyzmem, a może zupełnie głupimi porachunkami
            osobistymi bo i tak się zdarzało?
            • Gość: gini Re: Nie wiem. Podałem ci tylko dane wyjściowe. IP: 62.205.125.* 09.07.04, 21:19
              Virtuti Militari dla partyzanta-zbrodniarza
              Znane są też liczne polskie relacje - wiele z nich publikowała w ostatnich
              latach prasa polska, wychodząca na Litwie. Dziś świadkowie zbrodni rozproszeni
              są po całym świecie. O ile sprawcy mordu nie kryli swej tożsamości, występując
              z otwartą przyłbicą, publikując swe wspomnienia, o tyle niedoszłe ofiary i ich
              rodziny musiały przez kilkadziesiąt lat ukrywać prawdę. W PRL na ten temat nie
              mogły ukazać się żadne informacje. Do tego sprawcy zbrodni mogli liczyć na
              dodatkowe "zaszczyty". Oto Genrikas Zimanas (vel Genrich Ziman, Genrik Ziman),
              w tamtym czasie pierwszy sekretarz Południowego Rejonu Litewskiej Partii
              Komunistycznej, któremu podlegała sowiecko-żydowska "partyzantka" w Lasach
              Rudnickich, otrzymał Order Virtuti Militari. Oczywiście za swe
              wojenne "zasługi" - dla Polski? Jak się okazuje, wszystko można splugawić.
              Jest rzeczą charakterystyczną, że cytowani powyżej uczestnicy żydowskiej
              partyzantki stale podkreślają jej odrębność. Dla nich jest niezwykle ważne
              podkreślanie jej narodowego, żydowskiego charakteru. Na przykład Vitka Kempner
              Kovner (żona Abby Kovnera) podczas wręczania Dyplomu Honorowego w styczniu 2001
              roku w amerykańskim Muzeum Pamięci Holokaustu uznała za stosowne szczególnie
              podkreślić, że partyzanci żydowscy w Puszczy Rudnickiej nie czuli się częścią
              partyzantki sowieckiej: - Jestem dumna z tego, że dane mi było walczyć jako
              Żydówce, członkini żydowskiego oddziału bojowego, pod rozkazami żydowskich
              dowódców, w którym mówiło się i wydawało rozkazy w jidisz.
              Afirmacja takich źródeł żydowskich, w przeciwieństwie do sprawy Jedwabnego
              (gdzie mimo zamknięcia śledztwa pozostało bardzo dużo wątpliwości), ma zatem
              głęboki sens. Co więcej, niektórzy sprawcy odczuwali coś w rodzaju moralnego
              niepokoju. Wiedzieli bowiem, że jest to "operacja karna", przeprowadzona
              niezwykle brutalnie na bezbronnej ludności cywilnej. Wielu uczestników zbrodni
              było na skutek tego wstrząśniętych i przygnębionych.
              Zabijano bez różnicy
              Powyższe oceny pochodzą z nowego, nieznanego dotychczas źródła żydowskiego, w
              którym zawarty jest opis pacyfikacji. Jest to relacja pamiętnikarska Rejzli
              Korczak, która po raz pierwszy ukazała się po hebrajsku już w 1946 roku, a w
              1977 została wydana po rosyjsku w Tel Avivie.
              Autorka posługiwała się relacjami uczestników zbrodni i dokumentami z archiwów
              sowieckich i izraelskich. W jej ocenie była to zaplanowana i przygotowana
              okrutna operacja, podczas której zabijano bez różnicy mężczyzn, kobiety i
              dzieci.
              Nie spodziewamy się, że śledztwo będzie prowadzone w taki sposób, jak w sprawie
              Jedwabnego. Tu trzeba pozbyć się złudzeń. Ale elementarna uczciwość nakazuje,
              aby tak liczne dowody, pochodzące od samych sprawców, zostały potraktowane
              poważnie. Sprawa pacyfikacji Koniuchów jest w zasadzie jednoznaczna. Nie było
              tu gestapo, nie było wypędzania sprawców z domostw i nie działali oni pod
              przymusem. Co więcej, szczycą się swą zbrodnią po dziś dzień, są obdarzeni
              powszechnym szacunkiem i co jakiś czas dostępują poważnych zaszczytów...
              Ruzka (Reizl) Korczak
              Plamia pod pieplom
              Bibliotieka-Alija, Tel Awiw 1977
              (tłumaczenie pamiętnika wydanego w 1946 r. w języku hebrajskim), s. 319-320
              www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=6508

              • maaac Re: Nie wiem. Podałem ci tylko dane wyjściowe. 09.07.04, 21:49
                >Wiedzieli bowiem, że jest to "operacja karna", przeprowadzona
                > niezwykle brutalnie na bezbronnej ludności cywilnej.
                Możesz podać za co miała to być niby kara?
                • gini Re: Nie wiem. Podałem ci tylko dane wyjściowe. 09.07.04, 22:44
                  maaac napisał:

                  > >Wiedzieli bowiem, że jest to "operacja karna", przeprowadzona
                  > > niezwykle brutalnie na bezbronnej ludności cywilnej.
                  > Możesz podać za co miała to być niby kara?


                  Ja nie moge podac bo to nie moj tekst, zaraz podrzuce link.
                  Pytales, o sprawy rasowe, wiec podalam ci jak to wyglada od strony Zydow, nie
                  tylko tych "bogoojczyznianych Polakow"

                  "Jestem dumna z tego, że dane mi było walczyć jako
                  Żydówce, członkini żydowskiego oddziału bojowego, pod rozkazami żydowskich
                  dowódców, w którym mówiło się i wydawało rozkazy w jidisz."
                  • maaac Re: Nie wiem. Podałem ci tylko dane wyjściowe. 09.07.04, 23:54
                    Oki. Dzięki. Będe czekał.
        • snajper55 Re: Maskra w Koniuchach 10.07.04, 01:33
          maaac napisał:

          > Ile musi być czerwonoarmistów na jednego żyda aby bandę jeszcze można było
          > nazywać "zydowską"?

          >Pewnego wieczoru 120 najlepszych partyzantów ze wszystkich obozów, uzbrojonych
          w najlepszą broń, wyruszyło w stronę tej wsi. Między nimi było około 50 Żydów
          pod dowództwem Jaakowa (Jakuba) Prennera.<

          snow.prohosting.com/kumor/koniuchy.html

          Jak więc widzisz przy stosunku 7 sowieckich partyzantów do 5 Żydów taką bandę
          niektórzy już nazywają żydowską. Dla innych wystarczy jeden Żyd na 100
          partyzantów.

          S.
          • Gość: f Re: Maskra w Koniuchach IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 10.07.04, 04:55
            A w świat poszło,że Polacy byli gorsi od SS-manów,nie podając ,kim byli!!!!
            Wg mnie SS man to australopitek!
          • maaac Re: Maskra w Koniuchach 10.07.04, 11:17
            Dzięki za link.

            ""Historyk Kazimierz Krajewski, który zajmuje się historią Nowogródczyzny w
            czasie II wojny światowej (napisał książkę o Nowogródzkim Okręgu Armii
            Krajowej) powiedział w czwartek wieczorem PAP, że zbrodnia w Koniuchach jest
            znana polskim historykom.

            "Wieś została zaatakowana przez partyzantkę sowiecką i spacyfikowana:
            całkowicie spalona, a cała ludność, bez względu na wiek i płeć -
            wymordowana" - powiedział Krajewski. Dodał, że oceny co liczby ofiar są
            rozbieżne: polskie relacje mówią o trzydziestu kilku ofiarach, natomiast
            uczestnicy napaści w swych wspomnieniach, publikowanych także na Zachodzie,
            podają liczbę ponad 300 zabitych.

            Wyjaśnił, że wieś ta, leżąca na skraju Puszczy Rudnickiej (wielkiego kompleksu
            leśnego), była stale nachodzona przez "czerwoną partyzantkę". "W pewnym
            momencie, w celu przeciwdziałania tym ciągłym grabieżom i napaściom,
            zorganizowano tam samoobronę - pod egidą administracji litewskiej i przy
            wykorzystaniu kilku starych karabinów" - powiedział. "Za to sowiecka
            partyzantka ukarała wieś" - dodał.""

            Bardzo mi się podoba "egida administracji litewskiej" w 1944r. Bardzo możliwe,
            że to był zwykły bandycki napad. Ale takie hasło świadczy o czymś innym. Facet
            powinien się zastanowić co mówi/pisze.

            Jeszcze jedna uwaga cytując za cytatem(?) podanym przez gini:
            "Nie spodziewamy się, że śledztwo będzie prowadzone w taki sposób, jak w
            sprawie Jedwabnego. Tu trzeba pozbyć się złudzeń. Ale elementarna uczciwość
            nakazuje, aby tak liczne dowody, pochodzące od samych sprawców, zostały
            potraktowane poważnie. Sprawa pacyfikacji Koniuchów jest w zasadzie
            jednoznaczna. Nie było tu gestapo, nie było wypędzania sprawców z domostw i nie
            działali oni pod przymusem."
            Jak się w sprawę głębiej zajrzy okazuje że się pojawiają niemieccy żołnierze wink.
            To tak na temat prostych prawd, spraw.
            • snajper55 Re: Maskra w Koniuchach 10.07.04, 15:19
              maaac napisał:

              > Dzięki za link.
              >
              > ""Historyk Kazimierz Krajewski, który zajmuje się historią Nowogródczyzny w
              > czasie II wojny światowej (napisał książkę o Nowogródzkim Okręgu Armii
              > Krajowej) powiedział w czwartek wieczorem PAP, że zbrodnia w Koniuchach jest
              > znana polskim historykom.
              >
              > "Wieś została zaatakowana przez partyzantkę sowiecką i spacyfikowana:
              > całkowicie spalona, a cała ludność, bez względu na wiek i płeć -
              > wymordowana" - powiedział Krajewski. Dodał, że oceny co liczby ofiar są
              > rozbieżne: polskie relacje mówią o trzydziestu kilku ofiarach, natomiast
              > uczestnicy napaści w swych wspomnieniach, publikowanych także na Zachodzie,
              > podają liczbę ponad 300 zabitych.

              Najczęściej podaje się liczbę zabitych, która nie przekracza 50. Najczęściej
              jest to liczba między 36 a 45. Rannych było 12 - 14 osób.

              Tu masz imienną listę ofiar: www.polonica.net/Masakra_Koniuchy.htm

              > Wyjaśnił, że wieś ta, leżąca na skraju Puszczy Rudnickiej (wielkiego kompleksu
              > leśnego), była stale nachodzona przez "czerwoną partyzantkę". "W pewnym
              > momencie, w celu przeciwdziałania tym ciągłym grabieżom i napaściom,
              > zorganizowano tam samoobronę - pod egidą administracji litewskiej i przy
              > wykorzystaniu kilku starych karabinów" - powiedział. "Za to sowiecka
              > partyzantka ukarała wieś" - dodał.""
              >
              > Bardzo mi się podoba "egida administracji litewskiej" w 1944r. Bardzo możliwe
              > że to był zwykły bandycki napad. Ale takie hasło świadczy o czymś innym. Facet
              > powinien się zastanowić co mówi/pisze.
              >
              > Jeszcze jedna uwaga cytując za cytatem(?) podanym przez gini:
              > "Nie spodziewamy się, że śledztwo będzie prowadzone w taki sposób, jak w
              > sprawie Jedwabnego. Tu trzeba pozbyć się złudzeń. Ale elementarna uczciwość
              > nakazuje, aby tak liczne dowody, pochodzące od samych sprawców, zostały
              > potraktowane poważnie. Sprawa pacyfikacji Koniuchów jest w zasadzie jednoznacz
              > na. Nie było tu gestapo, nie było wypędzania sprawców z domostw i nie działali
              > oni pod przymusem."
              > Jak się w sprawę głębiej zajrzy okazuje że się pojawiają niemieccy żołnierze
              > wink.
              > To tak na temat prostych prawd, spraw.

              Tu natomiast jest lakoniczny opis okoliczności prowadzących do tego mordu:

              >W czasie wojny wieś była często nawiedzana przez partyzantów, domagających się
              odzieży i żywności. Urodzaju z piaszczystych gleb wieśniakom ledwo wystarczało
              na własne potrzeby. Toteż ciągłe najścia nieproszonych gości, często z bronią w
              ręku, zmusiły mieszkańców do podjęcia kroków w celu obrony swego mienia i
              bezpieczeństwa.

              Tak jak i w wielu innych wsiach w latach wojny we wsi powstał oddział
              samoobrony. Uzbrojeni wieśniacy kilkakrotnie stanowczo odmówili składania
              prowiantu partyzantom radzieckim. Nie poczuwając się obywatelami ZSRR, nie
              traktowali ich bowiem jako swoich obrońców. Dla partyzantów każdy oddział
              samoobrony wiejskiej, w których powstawaniu byli zainteresowani też Niemcy, był
              takim samym wrogiem jak garnizon niemiecki, tyle że łatwiejszy do pokonania.
              Posiadająca oddział samoobrony wieś była piętnowana mianem zdrajców i
              kolaborantów. <

              Całość w: www.tygodnik.lt/200403/bliska3.html

              S.
          • gini Re: Maskra w Koniuchach 10.07.04, 12:12
            snajper55 napisał:

            > maaac napisał:
            >
            > > Ile musi być czerwonoarmistów na jednego żyda aby bandę jeszcze można było
            >
            > > nazywać "zydowską"?
            >
            > >Pewnego wieczoru 120 najlepszych partyzantów ze wszystkich obozów, uzbrojon
            > ych
            > w najlepszą broń, wyruszyło w stronę tej wsi. Między nimi było około 50 Żydów
            > pod dowództwem Jaakowa (Jakuba) Prennera.<
            >
            > snow.prohosting.com/kumor/koniuchy.html
            >
            > Jak więc widzisz przy stosunku 7 sowieckich partyzantów do 5 Żydów taką bandę
            > niektórzy już nazywają żydowską. Dla innych wystarczy jeden Żyd na 100
            > partyzantów.
            >
            > S.

            Wszystko oki tylko dlaczego ta pani pisala w ten sposob.
            "Jestem dumna z tego, że dane mi było walczyć jako
            Żydówce, członkini żydowskiego oddziału bojowego, pod rozkazami żydowskich
            dowódców, w którym mówiło się i wydawało rozkazy w jidisz."

            • gini Re: Oboz "Jerozolima" i inne takie dla Macca 10.07.04, 12:22
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=12216134&wv.x=1&v=2&s=0
              • maaac Re: Oboz "Jerozolima" i inne takie dla Macca 11.07.04, 08:07
                Jestem do szpiku kości przesąknięty czymś co nienawidzą "Prawdziwi Polacy" i
                nazywają relatywizowaniem.
                Dziwisz się jej że była dumna z swojego żydostwa? Co Polak może być dumny z
                swojej polskości a ona nie?
                Jakoś mało się u nas mówi o współpracy Polaków z Niemcami - a te oddziały
                samoobrony pod opieką władz Litwy czym były? Choć z drugiej strony wcale się
                tym ludziom nie dziwię, nachodzeni w nocy przez bandytów jakoś się musieli
                bronić inaczej zginęli by z głodu. Z kolei ci bandyci, gdyby nie nachodzili
                wiosek to sami by poginęli z głodu - Rosjanie jeszcze mieli jakąś szansę, mogli
                próbować się "wtopić" w okolicznych mieszkańców ale Żydzi? Czy Żydzi mieli
                popełnić samobójstwo w geście dobrej woli? Taka sobie parszywa wojenna
                rzeczywistość. Czy jednak mieli moralne prawo do wyrżnięcia w pień całej wioski
                napewno też nie. Była to zbrodnia i za to należy ścigać i karać konkretnych
                ludzi. Jednak mord w Koniuchach w niczym nie usprawiedliwia sprawy Jedwabnego.
                Należy przyjąć do wiadomości, że mordercy wszędzie się znajdują.
                Nie powinniśmy jednak zapominać czyją winą było pojawienie wogóle tej sytuacji
                (Niemcy, potem Rosja i w trzeciem szeregu ci co "nie chcieli umierać za
                Gdańsk").
                • gini Re: Oboz "Jerozolima" i inne takie dla Macca 11.07.04, 13:36
                  maaac napisał:

                  > Jestem do szpiku kości przesąknięty czymś co nienawidzą "Prawdziwi Polacy" i
                  > nazywają relatywizowaniem.
                  > Dziwisz się jej że była dumna z swojego żydostwa? Co Polak może być dumny z
                  > swojej polskości a ona nie?

                  Alez to Ty wlasnie relatywizujesz, albo byli Zydami, albo ludzmi radzieckimi.
                  Walczyli zdaje sie jako Zydzi, wiec dlaczego to ukrywac?

                  > Jakoś mało się u nas mówi o współpracy Polaków z Niemcami - a te oddziały
                  > samoobrony pod opieką władz Litwy czym były?



                  Choć z drugiej strony wcale się
                  > tym ludziom nie dziwię, nachodzeni w nocy przez bandytów jakoś się musieli
                  > bronić inaczej zginęli by z głodu. Z kolei ci bandyci, gdyby nie nachodzili
                  > wiosek to sami by poginęli z głodu - Rosjanie jeszcze mieli jakąś szansę,
                  mogli
                  >
                  > próbować się "wtopić" w okolicznych mieszkańców ale Żydzi? Czy Żydzi mieli
                  > popełnić samobójstwo w geście dobrej woli? Taka sobie parszywa wojenna
                  > rzeczywistość. Czy jednak mieli moralne prawo do wyrżnięcia w pień całej
                  wioski
                  >
                  > napewno też nie. Była to zbrodnia i za to należy ścigać i karać konkretnych
                  > ludzi. Jednak mord w Koniuchach w niczym nie usprawiedliwia sprawy
                  Jedwabnego.

                  Nikt nie usprawiedliwia, sprawcow z Jedwabnego osadzono dwa razy, raz po wojnie
                  drugi raz teraz, sprawa Jedwabnego jest glosna na caly swiat, byly przeprosiny,
                  o Koniuchach nie mowi wlasciwie nikt, niby prowadzi sie sledztwo, ale, gdzie
                  ten rozmach jak przy Jedwabnym?
                  Zobacz ile artykulow w GW na temat Jedwabnego a ile na temat Koniuchow,
                  porownaj.

                  > Należy przyjąć do wiadomości, że mordercy wszędzie się znajdują.
                  > Nie powinniśmy jednak zapominać czyją winą było pojawienie wogóle tej
                  sytuacji
                  > (Niemcy, potem Rosja i w trzeciem szeregu ci co "nie chcieli umierać za
                  > Gdańsk").


                  Taa sprawe Jedwabnego mozna wytlumaczyc identycznie, ale dla Polakow jakos nikt
                  wyrozumialy nie jest.
                  • maaac Re: Oboz "Jerozolima" i inne takie dla Macca 11.07.04, 16:27
                    gini napisała:

                    > maaac napisał:
                    >
                    > > Jestem do szpiku kości przesąknięty czymś co nienawidzą "Prawdziwi Polacy"
                    > i
                    > > nazywają relatywizowaniem.
                    > > Dziwisz się jej że była dumna z swojego żydostwa? Co Polak może być dumny
                    > z
                    > > swojej polskości a ona nie?
                    >
                    > Alez to Ty wlasnie relatywizujesz, albo byli Zydami, albo ludzmi radzieckimi.
                    > Walczyli zdaje sie jako Zydzi, wiec dlaczego to ukrywac?
                    >
                    Toż właśnie napisałem że padnie zarzut relatiwizowania wink. Jak napiszesz, że
                    Żyd ma prawo bycia dumnym ze swojego żydostwa, jak Polak z polskości to od razu
                    pojawia się hasło o retywizowaniu. Tak samo jak piszesz o tym że w każdym
                    narodzie są dranie albo, że są sytuacje w których obie strony mają swoje racje.
                    >
                    > Nikt nie usprawiedliwia, sprawcow z Jedwabnego osadzono dwa razy, raz po
                    wojnie
                    >
                    > drugi raz teraz, sprawa Jedwabnego jest glosna na caly swiat, byly
                    przeprosiny,
                    >
                    > o Koniuchach nie mowi wlasciwie nikt, niby prowadzi sie sledztwo, ale, gdzie
                    > ten rozmach jak przy Jedwabnym?
                    > Zobacz ile artykulow w GW na temat Jedwabnego a ile na temat Koniuchow,
                    > porownaj.

                    Jak to nikt? Ile jest prób usprawiedliwiania ich mówieniem o jakiś krzywdach
                    doznanych przez Polaków z rąk Żydów, co miało by być usprawiedliwieniem dla
                    tego mordu, a czy zdanie "Nie spodziewamy się, że śledztwo będzie prowadzone w
                    taki sposób, jak w sprawie Jedwabnego. Tu trzeba pozbyć się złudzeń. Ale
                    elementarna uczciwość nakazuje, aby tak liczne dowody, pochodzące od samych
                    sprawców, zostały potraktowane poważnie. Sprawa pacyfikacji Koniuchów jest w
                    zasadzie jednoznaczna. Nie było tu gestapo, nie było wypędzania sprawców z
                    domostw i nie działali oni pod przymusem." nie jest próbą usprawiedliwiania.
                    Fakt Niemcy tam byli ale mord był jednak dziełem własnoręcznym zdegenerowanych
                    elementów polskiego społeczeństwa.
                    Co do rozmachu - tu fakt, ilość ofiar w Jedwabnem czy usprawiedliwiała do
                    takiego rozdęcia w całej sprawy? Wina w tym pewnie leży po obydwu stronach i
                    tych co dowodzili winy Polaków i tych którzy za wszelką cenę chcieli udowodnić,
                    że to nie my. Jakby skwitować całą sprawę stwierdzeniem "ok, był mord, byli
                    winni, są już dawno ukarani" było już dawno po wszystkim. Za sprawę Koniar
                    właściwie kto ma przepraszać Izrael? Rosja? Litwa? Niemcy?
                    >
                    > > Należy przyjąć do wiadomości, że mordercy wszędzie się znajdują.
                    > > Nie powinniśmy jednak zapominać czyją winą było pojawienie wogóle tej
                    > sytuacji
                    > > (Niemcy, potem Rosja i w trzeciem szeregu ci co "nie chcieli umierać za
                    > > Gdańsk").
                    >
                    >
                    > Taa sprawe Jedwabnego mozna wytlumaczyc identycznie, ale dla Polakow jakos
                    nikt
                    >
                    > wyrozumialy nie jest.
                    To nie jest usprawiedliwienie. Są sytuacje z których nie ma dobrego wyjścia, są
                    tylko złe i jeszcze gorsze (a fe też znienawidzone relatywizowanie co?). Oni w
                    Koniarach wybrali gorsze. To że pojawiła się ta sytuacja jest winą tych, którzy
                    wywołali wojnę. W Jedwabnym nie było sprawy wyboru pomiędzy złym, a gorszym.
                    Tam można było wybrać dobro, zło, albo obojętność. Do przeciwstawienia się
                    mordowi potrzebna by była duża odwaga, obojętność była łatwiejsza - gdyby
                    wszyscy taką postawę wybrali nie było by o czym mówić bo do niczego by nie
                    doszło. Nikt nie strzelał do Polaków, którzy NIE włączyli się do mordu.

                    • gini Re: Oboz "Jerozolima" i inne takie dla Macca 11.07.04, 20:07
                      Pytales konkretnie mnie , czy ja sie nie dziwie, ale Ty zdaje sie w jej
                      zachowanie uwazasz za normalne, zas juz o Polakach piszesz z
                      przekasem "prawdziwi Polacy".
                      Jest maniera by jak najmniej mowic o polskosci, wysmiewac ironizowac itd....
                      U innych juz nie, inni maja prawo do zachowania odrebnosci do bycia dumnym itd..

                      Nie jakies krzywdy tylko wymienia sie konkretne krzywdy, pisalam o
                      publikatorach, w ktorych o Jedwabnym pelno a o Koniuchach, Nalibokach nic,
                      mozesz sobie sprawdzic.

                      Z drugiej strony nie wiem co dziwnego w tym, ze mowimy o naszych krzywdach,
                      mamy tylko przepraszac, i bicsie wpiersi?

                      Nikt nie udowadnia, ze to nie Polacy, po prostu zminimalizowano role Niemcow i
                      tyle, ale nie o Jedwabnym zdaje sie watek, tylko o Koniuchach.

                      Skad wiesz jak bylo w Jedwabnym?Przeciez do konca roli Niemcow nie wyjasniono,
                      zaznaczono to, ale wina obciazono Polakow .

                      Nikt nie strzelal, bo wszyscy niebyli potrzebni , jezeli czesc poszla z wlasnej
                      woli, to skad wiesz jak bylo?
                      Wierzy sie jedynie swiadkom zydowskim.

                      Druga sprawa, ze Zydzi Koniuchami sie chwala i wszystko jest ok.
                      • maaac Re: Oboz "Jerozolima" i inne takie dla Macca 11.07.04, 21:44
                        Równie dobrze można powiedzieć "skąd wiesz jak było w Koniuchach?".

                        Są Polak ma prawo czuć się dumny z bycia Polakiem nie przeczę i sam jestem
                        dumny z tego.
                        "Prawdziwi Polacy", "Polacy Katolicy" to zaś osobna grupa ludzi, właśnie tak
                        pisana w cudzysłowiu i z przekąsem. Dla takich to mało być dumnym ze swojej
                        narodowości oni jeszcze muszą udowadniać swoją wyższość nad innymi narodami.
                        Zobacz ile po forum pęta się "Polaków", "Patriotów", "Polaków-Katolików". Tacy
                        jakby swoim nickiem nie podkreślili narodowości to by się żle czuli. Bez
                        wątpienia istnieją również "Prawdziwi Rosjanie", "Prawdziwi Niemcy" (o tych nam
                        czasem pokazują jak podpalą jakiś dom uchodźców) i "Prawdziwi Żydzi" twierdzący
                        jednocześnie o tym że są ateistami i że Izrael jest narodem wybranym. Z nich
                        wszystkich równierz będe się nabijał.
                        Sprawa Koniuchów mnie interesuje z historycznego punktu widzenia - jeszcze
                        jeden kawałek prawdy o której komuna nam nie mówiła.

                        > Nie jakies krzywdy tylko wymienia sie konkretne krzywdy, pisalam o
                        > publikatorach, w ktorych o Jedwabnym pelno a o Koniuchach, Nalibokach nic,
                        > mozesz sobie sprawdzic.
                        >
                        Konkretne krzywdy? To co moim dziadkom robili Żydzi komuniści nie uprawnia mnie
                        do nienawidzenia wszystkich Żydów. Robili to konkretni ludzie, byli również
                        inni Żydzi którzy tego nie robili i tak samo cierpieli od tych komuszych
                        zwyrodnialców.
                        Jakie to krzywdy ludziom z Jedwabnego wyrządzili ci konretnie Żydzi których
                        spalili? Czy te winy uprawniały ich do tego morderstwa do zabijania również
                        dzieci? Czy sugerujesz że to wszystko kłamstwo?

                        > Z drugiej strony nie wiem co dziwnego w tym, ze mowimy o naszych krzywdach,
                        > mamy tylko przepraszac, i bicsie wpiersi?
                        >
                        No, było by to iście po chrześcijańsku, nie sądzisz? Na pewno nie mamy
                        zapominać o krzywdach, ale nigdy nie należy czynić tego w duchu licytacji.
                        Czy naloty dywanowe na Drezno miały jakieś uzasadnienie militarne? Ile tam
                        ludzi zginęło... Czy Niemcy mają prawo mówić o tym? Była krzywda? Była! Ale
                        jakoś tak mi się na wymioty zbiera jak słyszę, że jakiś Niemiec mówi o swoich
                        krzywdach. Nie widzisz pewnej analogii? (co znów wstrętny relatywizm?).

                        > Druga sprawa, ze Zydzi Koniuchami sie chwala i wszystko jest ok.
                        Żydzi czy konkretny dewiant? Czy wiesz ilu ludzi w Polsce uważa, że Hitler
                        dobrze zrobił mordując Żydów? Czujesz z takimi ludźmi jakieś pokrewieństwo? Ja
                        nie! Myślisz, że inni Żydzi czują pokrewieństwo z tymi co mordowali w
                        Koniuchach? Dlaczego mamy ich traktować inaczej? (Co znów relatywizowanie?)
                        • gini Re: Oboz "Jerozolima" i inne takie dla Macca 11.07.04, 22:38
                          A mozesz wskazac przyklad takiego Polaka katolika z forum, ktory sie wywyzsza?
                          Bo ja nie zauwazylam, a jestem tu dosc dlugo.Zauwazylam jednak, ze poniza sie
                          lzy jak moze i katolikow i Polakow.Kazdemu kto pisze niewygodne rzeczy,
                          przykleja sie wlasnie etykietke "prawdziwego Polaka " i antysemity na dodatek.
                          Pisales, ze wyciaga sie "jakies tam wydumane krzywdy".Wiec nie sa to wydumane,
                          bo jezeli w^przypadku Jedwabnego oskarza sie wszystkich Polakow i oskarzaja
                          Zydzi, to niech przy okazji rozlicza sie ze swoich grzechow.
                          W przypadku Polakow czesto sie uogolnia, pisze sie o polskim antysemityzmie,
                          gdy napiszesz cos o Zydach, to juz jestes antysemita.

                          Wiesz my jestesmy chrzescijanie, ale grzeszni ludzie, coz zrobic.A stare
                          przyslowie mowi, ze "Na pochyle drzewo wszystkie kozy skacza" .Wiec nic nie
                          robimy tylko przepraszamy, a jak wspomnimy, ze nas tez nie oszczedzano, jak
                          przypomni sie kawalek naszej bolesnej historii, to podnosi sie,krzyk.

                          A jaka analogie widzisz pomiedzy Niemcami, a Polakami i Zydami, czy tez
                          Polakami i Ukraincami?
                          Chyba sa jakies roznice, i relatywizm owszem, bo jak na razie Zydzi najwiecej
                          mowia o swoich krzywdach, a maja rowniez swoje ciemne karty, ktore chowaja
                          gdzies tam, a jak im przypomnisz to jestes antysemita.

                          Zaraz zaraz, ja pisze o konkretnych Zydach, ktorzy sie chwala, i nikt ich nie
                          sciga za to.Miales wyzej podane cytaty z ksiazek i nazwiska.
                          Napisalam Zydzi po ciezko mi wszystkie nazwiska od poczatku cytowac.
                          • maaac Re: Oboz "Jerozolima" i inne takie dla Macca 11.07.04, 23:02
                            EOT
                            Przepraszam nie dogadamy się, mówimy w różnych językach.
                            • pan.scan Widzisz, a to jest 11.07.04, 23:26
                              takie proste.

                              Lży i poniża sie bohaterskiego, dzielnego Polaka (na ogół katolika), a Zydzi
                              nie rozliczyli sie ze swych zbrodni. Głównie z witania i stawiania łuków
                              triumfalnych Sowietom w 1939, z donoszenia i wydawania na Sybir Polskich
                              Patriotów a pożniej z mordowania Polaków w katowniach UB. Jako że Polak nigdy
                              nie stawiał łuków triumfalnych (są liczne relacje), nie denuncjował (ruch oporu
                              w latach 40/41 choćby w okolicach Jedwabnego został rozpracowany przez Sowietów
                              wskutek donosów konfidentów - 100procentowych Polaków), a w UB Polacy nigdy nie
                              lali w mordę.

                              Bo tak się utarło, że Tuwim, Brzechwa (żeby spod dużego palca) - to Polacy, a
                              jeśli ktokolwiek zło czynił, to tylko Zydzi. Już nawet nie śmiem pisać, że to
                              też byli Polacy (innego wyznania) - nie licząc tych importowanych ze Wschodu.

                              Co do Koniuch - choć wiadomo, że wyprawa miała charakter bandyckiej ekspedycji
                              karnej na krnąbrną wioskę, która nie dała sie rabować - wolę zaczekać do
                              zakończenia śledztwa, tym bardziej że sporo naocznych świadków jeszcze żyje.
                              • gini Re: Wystarczy kliknac w wyszukiwarke w GW 11.07.04, 23:37
                                Jedwabne wykazuje 644 o Koniuchach i Nalibokach nic, ani slowa.
                                Przepraszam pomylka, jest o Koniuchach (osiedle w Toruniu)
                                A na wyniki sledztwa to bedziemy jeszcze czekac, dlugo, dlugo albo jeszcze
                                dluzej .

                                Prosze prosze, jak o konfidentach 100 % wych Polakach to mozna pisac i krzyku
                                nie ma o zagladanie w rozporki, tylko sprobuj napisac cos takiego o Zydzie...
                                Co do donosicielstwa, i kolaboracji , wystarczy jedno nazwisko Nozzing wielki
                                artysta zydowski co wydal gestapo swoich wspolziomkow, ale o tym sza.
                                Wiesz jezeli kolaborowali Polacy, to byly to gnidy drobne kanalie, u Zydow
                                kolobarowaly elity , ale o tym tez sza.
                                Zyd moze byc tylko ofiara, nigdy katem czy tez donosicielem.
                                Pana Nozzinga rozwalili Zydzi , za kolaboracje,ale za pare lat bedzie robil jak
                                juz nie robi za ofiare holocaustu.
                            • snajper55 Re: Oboz "Jerozolima" i inne takie dla Macca 11.07.04, 23:27
                              maaac napisał:

                              > EOT
                              > Przepraszam nie dogadamy się, mówimy w różnych językach.

                              Nie przejmuj się, jesteś kolejną osobą, która coś takiego stwierdziła. wink)

                              S.
                        • snajper55 Re: Oboz "Jerozolima" i inne takie dla Macca 11.07.04, 23:24
                          maaac napisał:

                          > Sprawa Koniuchów mnie interesuje z historycznego punktu widzenia - jeszcze
                          > jeden kawałek prawdy o której komuna nam nie mówiła.

                          Nie mówiła o Koniuchach, nie mówiła o Jedwabnem, nie mówiła o Katyniu. Obraz
                          historii miał być jasny i świetlisty. Niektórzy dalej tak myślą. Niektózy nadal
                          uważają, że Polak z definicji jest bytem bezgrzesznym. Stąd może to
                          przekonanie, że jak coś złego się dzieje, to stoją za tym Żydzi, a nie Polacy.

                          A takich mordów jak w Koniuchach czy w Jedwabnem było dużo, dużo więcej.

                          S.
                        • snajper55 Re: Oboz "Jerozolima" i inne takie dla Macca 12.07.04, 01:48
                          maaac napisał:

                          > "Prawdziwi Polacy", "Polacy Katolicy" to zaś osobna grupa ludzi, właśnie tak
                          > pisana w cudzysłowiu i z przekąsem. Dla takich to mało być dumnym ze swojej
                          > narodowości oni jeszcze muszą udowadniać swoją wyższość nad innymi narodami.
                          > Zobacz ile po forum pęta się "Polaków", "Patriotów", "Polaków-Katolików". Tacy
                          > jakby swoim nickiem nie podkreślili narodowości to by się żle czuli.

                          Tu masz dobry przykład na swoje słowa:

                          Geremek - WON z Polski do Izraela !!! I Zabierz
                          Autor: Gość: Prawdziwy Polak IP: *.lubin.dialog.net.pl
                          Data: 12.07.2004 00:45
                          --------------------------------------------------------------------------
                          ...zabierz ze soba całą tą Żydowska Unie Wolnośći do ich kraju ! Precz !

                          S.
    • cs137 Prędzej Maaac z-Gini-e, nim Gini po-Maaaca. 12.07.04, 05:00
      I chyba dobrze, bo przecież mu źle nie życzymy.
    • Gość: lancet Kto ofiara byl.. a kto katem.. IP: *.telia.com 12.07.04, 05:23
      - Grzechem pierworodnym dzisiejszego obrazu, rozwoju i dzisiejszej sytuacji w
      Polsce, byla Magdalenka.. Jej pochodna i wypadkowa byla "gruba krecha" Tadzia
      Mazowieckiego, zawlaszczenie majatku narodowego przez aparatczykow PZPRowskich,
      Walesa z kapciowym Wachowskim i Falandyszem, "opozycjonisci" z Solidarnosci,
      ktorzy okazali sie byc solidarni ale z.. komuchami w bogaceniu sie i pchaniu
      sie do korytka wladzy.. - "uwalenie" lustracji.. "aferaly" z Unii Wolnosci..
      skompromitowany doszczetnie i w pocie czola pracujacy na powrot komuchow do
      wladzy AWS ze swoim:- "teraz kurwa MY!" i z oslinionym Maniusiem Krzklewskim
      na czele.. "Cudny Olo" jako "prezydęt" wszystkich Polakow - i kwinsestencja
      Magdalenki - czyli Miller, baronowie.. i cale to jego, Millera - SLDe..

      Taka "Magdalenka" w dziejach powojennej Europy byla Norymberga, gdzie masowi -
      czerwoni - mordercy i oprawcy, sadzili innych - brunatnych - masowych mordercow
      i oprawcow..

      Nie lepszy byl, Churchill oddajacy "panu Stalinowi" na absolutnie pewna smierc
      tysiace ludzi, nie tylko mezczyzn.. cale rodziny, z kobietami i dziecmi,
      chociaz bylo pewne ze NIKT nie przezyje, i wszystkich.. co do nogi, oprawcy
      sowieccy wymorduja..
      - Podobnie postapili Szwedzi odsylajac na zyczenie "pana Stalina jego wrogow
      (tez z rodzinami) z czasu wojny, z tzw. "republik nadbaltyckich"..
      - Ze statku odplywajacego od nabrzezy Stockholmu, wyskakiwali glowa w dol,
      wolac rozstrzaskac sie o beton, niz trafic w rece siepaczy NKWDe i zginac
      okrutna smiercia w katowniach sowieckich..

      Niemieckie zbrodnie byly ujawnione, naglosnione i karane.. Sowieckie.. i to nie
      przypadek.. NIE..

      Nie przypadek to, ze Jedwabne to zbrodnia.. - Zas:

      Koniuchy.. Naliboki..

      - zamordowanie kilku polskich dzialaczy studenckich na Politechnice Lwowskiej
      w pazdzierniku 1939 roku(Zydzi - Jan Krasicki, II sekretarz Miejskiej
      Organizacji Komsomolu.. - pplk Jusimow z zarzadu politycznego Krasnoj Armii,
      zamordowani Polacy: - m.in: Ludwik Placzek, stud. IV roku, kierownik I DT,
      czlonek Korporacji "Scythia"; Jan Plonczak, stud. III roku, czlonek
      wydzialu "Bratniaka", rowniez nalezacy do korporacji "Scythia"; Henryk
      Rozakolski, stud. IV roku, pochodzacy z Wielkopolski..)

      - wymordowanie 8 dominikanow z klasztoru w Czortkowie przez zydowskich
      NKWD-zistow w czerwcu 1941(Ofiarami mordu w klasztorze w Czortkowie padli
      ojcowie: Justyn Spyrlak, Jacek Misiuta, Anatol Znamirowski i Hieronim
      Longawa; bracia zakonni: Andrzej Bojakowski, Reginald Czerwonka i Metody
      Lwaniszczow, wreszcie koscielny Jozef Wincentowicz.. - Leslaw Juriewicz w
      ksiazce "Niepotrzebny"(L. Juriewicz, "Niepotrzebny", London 1977, s. 29) podaje
      iz jednym z zabojcow i ich przewodnikiem byl NKWD-zista, miejscowy Zyd, o
      nazwisku BLUM)

      - Ejszyszki.. - zbrodnia nie byly i nie sa, a nawet odwrotnie.. Sa powodem do
      chluby i chwaly, vide - ksiazka Chaima Lazara "Destruction and Resistance" (New
      York 1985), Israel Weiss - "Memorial to a Jewish Community in Poland", wydana w
      Tel-Aviv w roku 1962, ksiazka Richa Cohena "The Avengers" ("Msciciele"),
      wydana: New York w roku 2000, czy tez "Operations Diary of a Jewish Partisan
      Unit in Rudniki Forest"(dziennik partyzantow zydowskich z Puszczy Rudnickiej)..

      Osadzic sowietow nie dalo sie miedzy innymi i dlatego, ze wspoltworcami,
      organizatorami i wykonawcami sowieckiego ludobojstwa byli wlasnie Zydzi..

      A morderstwo.. czy to niemieckie, czy sowieckie.. czy polskie.. czy ZYDOWSKIE..
      morderstwem i tak pozostanie.. Osadziliscie Jedwabne i Polakow, osadzcie i
      Koniuchy(i nie tylko) i Zydow, ale tez nie zapomnijcie o Sowietach..

      Gdyby po IIgiej Wojnie Swiatowej sadzono WSZYSTKICH mordercow i ludobojcow,
      dzisiaj zarowno Jedwabne jak i Koniuchy, dawno bylyby rozliczone.. - Tylko rola
      Zydow bylaby rozna po obu stronach.. Po stronie przegranej, niemieckiej..
      byliby Zydzi ofiarami.. A po stronie zwycieskiej.. sowieckiej?? - kim
      byliby??? - Czy aby napewno ofiarami???

      lancet

      /GW - Aktualnosci, www.ipln.org /
      • Gość: koło się zamyka Re: Kto ofiara byl.. a kto katem.. IP: *.avenel01.nj.comcast.net 16.07.04, 09:06
        To chyba przerażające, że Żydzi po prostu mieli czelność publicznie przechwalać
        się tym, że mordowali Polaków i jeszcze przechodzi im to na sucho. Mówi się o
        tzw. żydowskich partyzantach, ale to nonsens. Najlepszym przykładem byli bracia
        Bielscy, którzy publicznie głosili, że nie ma mowy o żadnej wojnie z Niemcami a
        jedynie przetrwanie. Wsławili się przy tym nękaniem polskiej ludności cywilnej
        i walką z AK.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka