mcattery
19.07.04, 00:31
Dzisiaj pojechalem sobie na motorku na wieczorna wycieczke.Wlasnie wrocilem.
Chcialem cos zjesc. A tu! Nic wyszstko pozamykane! Ani pol porzadnego lokalu
otwartego w nocy.Tylko McDonaldy, Kebaby, i kanapki!!Nie mowie ze sa zle, ale
mialem ochote na cos wyszukanego...
Ani pol miejsca gdzie mozna usiasc, dostac karte i zamowic cos dobrego.
Warsaw by nigt to jakies nieporozumienie. Jestem zly, bo glodny, i
zniesmaczony, ze w stolicy brak calonocnych restauracji...